Dodaj do ulubionych

Kwaśniewski, Rywin i omamy

15.09.09, 02:43
Prezydent Kwaśniewski to jest empiryczny dowód potwierdzający
geniusz artysty, który stworzył Doriana Greya . Twarz prezydenta
zmienia się na coraz bardziej odrażającą. Ten kameleon ideowy tak
się zakłamał w swoim politycznym życiu , że wraz z upadkiem etycznym
następuje fizyczna degradacja jego fizjonomii ?
Czy to zauważyliście , czy to jest tylko moja obsesja ?
Obserwuj wątek
    • emeryci2007 Przyjaciel Michnika 15.09.09, 03:21
      Kwaśniewski to przyjaciel Michnika od 1989r.
      • aardvaark Re: Przyjaciel Michnika 15.09.09, 08:50
        > Aleksander Kwaśniewski powiedział w "Newsweeku",
        > że afera Rywina to twór wirtualny.

        Boże, co ta wódka robi z mózgiem?! Stanowczo powinien się zaszyć!

        Młyn w Trudnej - odpocznij od cywilizacji.
        • konbar Zydzi nie pija wodki!Przestan z tym oczernianiem! 16.09.09, 01:05
        • swinia_spigelmana to nwi wodka to virus filipinski 16.09.09, 01:38
          cikawe keidy zaszyj go. Znaczy tego wirusa.
      • swinia_spigelmana i Kulczyka 16.09.09, 01:37
        emeryci2007 napisał:

        > Kwaśniewski to przyjaciel Michnika od 1989r.
        od kiedy zaczeli prywatyzowac
    • landaverde Przypomnijmy jak to było 15.09.09, 05:04
      "Rywin przyszedł do Michnika.
      Pan Rywin dobry kupiec, ale pan Michnik – jeszcze lepszy kupiec. Tak się mu w
      każdym razie wydawało. Po co on miałby płacić panu Rywinowi 17,5 mln dolarów
      za możliwość wykupienia Polsatu, skoro nagrawszy pana Rywina na magnetofon
      mógł mieć Polsat za darmo? Nie wziął jednak pod uwagę, że periculum in mora i
      kiedy po pięciu miesiącach zorientował się, że pan Miller, to jeszcze lepszy,
      a w każdym razie - sprytniejszy kupiec – ogłosił wyniki sławnego „
      dziennikarskiego śledztwa”.


      Wyszły z tego śmierdzące dmuchy, którymi zajęła się sejmowa komisja śledcza,
      najpierw jedna, potem druga i trzecia – a ich odkrycia napędziły wiatru w
      żagle „wrogom demokracji”, a nawet „faszystom”. I chociaż
      razwiedka przekazała wyraźny rozkaz, że wygrać ma Platforma Obywatelska, która
      owszem – także była za reformami, tyle – że „cywilizowanymi”, a potem
      wziąć do koalicji PiS na chłopaka do głosowania, to jednak stało się inaczej.
      Szermując hasłem budowy IV Rzeczypospolitej, wygrało nienawistne PiS, które
      zaczęło naprawdę rozmontowywać grupę trzymającą władzę, a w każdym razie – tę
      jej część, która nie nadawała się do recyklingu."
      • maaac Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 15.09.09, 06:13
        Cały czas mówiłem, że to był szantaż. Żadna łapówka, prośba o przekupienie, to
        był normalny szantaż. "Zapłacisz kasę albo tak zmienimy prawo by ci twoje plany
        uwalić". Dziwię się, że do tej pory nikt tej oczywistości nie widział.

        No a landaverde? Bredzi jak zwykle. Ciekawe jakim cudem nie zgadzając się na
        szantaż "mógł mieć Polsat za darmo"? No niby jak? Ot tak Solorz by mu Polsat
        podarował? Bo Michnik zaczął ryć wokół Millera? To ciekawe dla czego akurat
        Polsat, a nie TVN? Jedyne co Michnik mógł osiągnąć to NIE zapłacić łapówki i
        utrzymać taki status prawny jaki już miał PRZED aferą Rywina.

        A już opowieść o PO i "razwiedce" to już całkiem majaczenie chorej głowy. No cóż
        niektórzy bez codziennej porcji kłamstw w swoich postach żyć nie mogą.
        • burlasino Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 15.09.09, 09:45
          Chrzanisz, synu. Jeśłi był tu jakikolwiek szantaż to finansjera
          Agory szantażowała polski rząd żeby uchwalił w Sejmie ustawę
          pozwalającą przejąć Polsat. Rywin pomylił się myśląc, że ustawa
          przejdzie i usiłował opędzlować ją cwaniaczkom z Agory jako swój
          sukces. Ale żle ocenił gotowość tych chytrusów do płacenia w łapę,
          bo cwaniaczki tylko obruszyli się i postanowili spróbować wymusić
          ustawę poprzez kompr4omitowanie rządu Millera pod byloe pretekstem
          oraz naciski z zagranicy. Miller padł jednak na posterunku, ale
          zdeptać się nie dał i aspiracje żydków odwalił. Wtedy poszli na
          ostro na całego i rozkręcili aferę. A to lanie w banie
          o "dziennikarskim śledztwie" to bajer z grubej rury, który Michnik
          może wciskać przedszkolakom. Co niby robili w tym "śledztwie", na
          czym ono polegało, do czego doszli? Czy ten chłystek myśli, że
          wszyscy Polacy to durnie i można im wcisnąć każdy kit?
          • pereiro Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 15.09.09, 12:44
            Co Ty opowiadasz? Przez pół roku trzymali nagranie w szufladzie, a potem
            opublikowali je w błysku fleszy. Typowe śledztwo w polskim stylu. Typowe dla
            Ziobry, Engelkinga, Michnika, Jarkacza...
            • burlasino Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 15.09.09, 13:10
              pereiro napisał:
              > Co Ty opowiadasz? Przez pół roku trzymali nagranie w szufladzie, a
              > potem opublikowali je w błysku fleszy.

              Toż właśnie to napisałem, tylko jeszcze wyjaśniłem dlaczego tak
              zrobili, w co grali.
              • pereiro Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 15.09.09, 13:28
                Toż ja napisałem z ironią :) Przecież dla każdego normalnego człowieka jest
                jasne, jak słońce, w co grał Michnik z kolegami. Próby pani Milewicz wmówienia
                ludziom bzdur są żałosne i obrzydliwe.
          • wj_2000 Przychodzi Rapaczyński do Rywina! 15.09.09, 15:59
            burlasino napisała:

            > Chrzanisz, synu. Jeśłi był tu jakikolwiek szantaż to finansjera
            > Agory szantażowała polski rząd żeby uchwalił w Sejmie ustawę
            > pozwalającą przejąć Polsat. Rywin pomylił się myśląc, że ustawa
            > przejdzie i usiłował opędzlować ją cwaniaczkom z Agory jako swój
            > sukces.

            "Od zawsze" tak uważałem! Zresztą sam Michnik, na pierwszej komisji,
            relacjonował, jak to w Agorze zastanawiano się nad wyskokiem Rywina. Doszli do
            wniosku, iż jest to chwyt analogiczny do tego jak niektórzy pracownicy uczelni
            proponują zdesperowanym rodzicom kandydatów protekcję za określoną sumę. I
            jednocześnie (podobnie jak Rywin) zarzekają się, że gdyby mimo wszystko się nie
            udało, to pieniądze zwrócą. A dalej nic nie robią tylko czekają. Wystarczy, że
            część tak nabranych klientów dostanie się na studia o własnych siłach, a
            naciągacz już liczy kasę.

            Nikt też nie chce pamiętać, że Miller miał tak znakomite kontakty z Michnikiem,
            że nawet, gdyby mu wpadło do głowy zarobić na Agorze, to wolałby osobiście
            sondować Michnika, a nie posyłać mało sobie znanego pijaka Rywina. Gdyby Rywin
            wiedział (a jak widać nie wiedział) o zażyłości panów M, nigdy by mu TAKI blef
            do głowy nie przyszedł!
            Już raczej wymyślił by, że to WBREW Millerowi, jakaś grupa (częściowo tylko!)
            trzymająca władzę storpeduje ustawę korzystną dla Agory jeśli nie zostanie
            przekupiona owymi milionami.
            Rywin zablefował, ale w fatalnych okolicznościach. Blef z Millerem jako tym, w
            imieniu którego składa propozycję był śmiertelnie nieudany.

            Ale co to ma wspólnego z polityką? NIC. Przekucie zaś tego zdarzenia w
            polityczną klęskę lewicy, TO JEST AFERA.

            Adekwatnym tytułem do artykułu opisującego PRAWDĘ byłoby:

            Przychodzi Rapaczyński do Rywina!
        • tymon99 Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 15.09.09, 10:00
          landaverde nie bredzi. landaverde cytuje brednie, a to jeszcze gorzej..
          • landaverde Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 16.09.09, 03:42
            tymon99 napisał:

            > landaverde nie bredzi. landaverde cytuje brednie, a to jeszcze gorzej..

            Tak jest, cytuję 'brednie' i to 'oszołomów', i zapewne
            'antysemitów'! Dla niektórych, zwolenników 'jedynie słusznej
            linii'
            i innych salonowców to rzeczywiście jeszcze gorzej...

            A tak się jakoś dziwnie składa, że zawsze, prędzej czy później, okazuje się,
            że to "oszołomy" miały rację.
        • landaverde Re: Pierwszy raz ktoś nazwał sprawę po imieniu. 16.09.09, 03:15
          > A już opowieść o PO i "razwiedce" to już całkiem majaczenie chorej głowy.

          Deklaracje gen. Cempińskiego nazywasz "majaczeniem chorej głowy"?

          > No cóż niektórzy bez codziennej porcji kłamstw w swoich postach żyć nie mogą.

          Nie możesz wytrzymać bez napisania paru słów o sobie, narcyzie?
      • a-ve15 Re: Przypomnijmy jak to było 15.09.09, 13:38
        landaverde napisał:

        > za możliwość wykupienia Polsatu, skoro nagrawszy pana Rywina na magnetofon
        > mógł mieć Polsat za darmo? Nie wziął jednak pod uwagę, że periculum in >mora i
        kiedy po pięciu miesiącach zorientował się, że pan Miller, to jeszcze lepszy,
        > a w każdym razie - sprytniejszy kupiec – ogłosił wyniki sławnego „[
        > i] dziennikarskiego śledztwa”. [/i]

        Na czym polegał spryt Millera? Pytam, bo patrzę z boku i nie znam szczegółów.
    • grisza14 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 06:15
      Dla pelniejszego obrazu afery Rywina wartoby wiedziec,ile odbylo sie
      spotkan Rywin-Agora, ktore kolejne zostalo nagrane i czemu owe
      slynne sledztwo dziennikarskie trwalo az piec miesiecy.W przeciwnym
      wypadku, nieuchronnie nasuwa sie podejrzenie, ze w tej "aferze"
      aferzystow bylo wiecej.A rzniecie glupa, to jest dobre w kazamatach
      na Czerskiej, ale przecietny Polak tego nie kupuje.
      Za premiera Tuska spadnie ludziom z oczu łuska !
    • zfd3 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 07:20
      Pani Milewicz

      nie tylko słuchałem ale czytałem całośc akt komisjids Rywina

      1. niespotkałem się zżadnym dowodem materialnym że Rywin żadał
      łapówki,

      2. nie spotkałem się z żadnym dowodem na temat szukanego tam
      personalnie układu który trzymał władzę,

      ale za to spotkałem się z dowodowami

      zacierania śladów ale nie przez RYina i jego grupę trzymająca władzę,

      poszlakami kupczenia

      manipulowania dowodami,

      ukrywania dowodów

      ale nie prze tzw układ Rywina

      jakoś prokuratura w ramach ochrony śwetych ikon nie podjęła
      wyjasniania tych spraw


      troche ciszej nad trumną
    • aekielski Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 07:51
      Nie wiem czy pani słyszała o sprzedaży przed wojną Kolumny Zygmunta.Sprawa
      Rywina jest identyczna.Poszedł chłop siedzieć na dwa lata nie wiadomo za
      co.Właściwie za swoją bujną fantazję.Poza słowami będącego w stanie
      wskazującym Rywina nie stwierdzono niczego.Efektem tej afery jest to,że każdy
      może odpowiadać za zbyt wybujałą fantazję.Pomijam tu fantazję o podłożu
      terrorystycznym,gdzie z reguły podejmowane są czynności bez względu na
      realność zagrożenia.
    • weteran45 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 08:20
      Zgadzam się z A.Kwaśniewskim że to nie była żadna afera, Podzielam
      Jego argumenty.A.Michnik chcąc zablokować przygotowywaną ustawę
      która mogła być nie po myśli Agory nagrał rozmowę z L.Rywinem
      i trzymał Ją pół roku i w odpowiednim momencie upublicznił to nagranie,
      resztę dokonała komisja śledcza której nie chodziło o L.Rywina ale
      o SLD no i prawie udało się zniszczyć Lewicę.A.Michnik dokonał jednej
      rzeczy nie wiem czy jest z tego dumny zmarnował życie dla L. Rywina
      życzę Mu spokojnych snów.
    • karwoj80 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 08:42
      Sprawa zniszczenia dobrej ustawy RTV (mającej kryptonim "Sprawa
      Rywina") przez mających w tym swój interes wraca jak bumerang. Wraca
      znowu przy okazji zablokowania przejęcia przez PO - polityczną
      przyjaciółkę "GW" - tego biznesu medialnego.
      A tak swoją drogą czy może Pani redaktor podać choćby jedno nazwisko
      z “grupy trzymającej władzę” będące przedmiotem prowadzonej sprawy
      bądź skazanego za tzw. “aferę Rywina”?
      Kolejne pytanie: kto najbardziej zyskał na tej “burzy w szklance
      wody” a w jej wynku zaniechania prac na ustawą o RTV?
      Myślę, że wszyscy to wiedzą.
    • 4dagome1 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 09:17
      pani redaktor Proszę przypomniec swoją słynną bajeczke o pani kontaktach ze
      STASI . wy żydokomuna jestescie wszedzie umoczeni .
    • pielnia1 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 09:21
      Pani Milewicz powinna zamilknąć. Agora i GW szermując hasłem:"Bóg,
      honor i ojczyzna" rozegrała w cyniczny sposób swoje
      interesy.Wykorzystała naiwność Nałęcza, zrobiła z bufona Rokity
      bohatera narodowego po to tylko, żeby na wierzchu było to, co było w
      interesie GW. To jest sterylny przykład cynizmu w białych
      rękawiczkach. Ja nie mam pretensji do złodziejaszka , gdy mi
      ukradnie kilka złotych.Natomiast jest nie do zniesienia, jeśli
      złodziejaszek uczy mnie moralnosci
    • burlasino Milewicz w sukni Katona 15.09.09, 09:34
      Pani MIlewicz, niech Pani nie chrzani! Te porażające hiobowe wieści
      o "szntażu" to może Pani sobie opowiadać tam, gdzie nie znają
      polskiej rzeczywistości. Wybiórcza (a właściwie jej finansowe
      zaplecze, wiadomo skąd) kombinowali jak tu ugryźć Polsat i to wy
      faktycznie szantażowaliście polski rząd przy pomocy różnych ohydnych
      zagranicznych nacisków żeby Sejm uchwalił korzystną dla waszej
      finansjery ustawę. Rywin zagrał jak prawdziwy farmazon z "Żądła" i
      poszedł zbadać czy przypadkiem nie uda się wam opchnąć "kolumny
      Zygmunta", bo wydawało mu się, że ustawa jednak wejdzie, a on będzie
      tym, który sprzeda ją jak swoją. Waszych mocodawców obruszył fakt,
      że "jedynie słusznym i sprawiedliwm" każe się płacić za tro, co im
      się (w ich mniemaniu) nalezy jak psu zupa. Ale - jak to "ludzie
      elastyczni" - nie polecieliście od razu do prokuratury tylko
      kombinowaliście aż do grudnia żeby jednak ustwę wymusić poprzez
      rozmaite chamskie naciski. Kiedy jednak ostatecznie się nie udało,
      narobiliście krzyku: aj, waj! jaka to nieuczciwość się dzieje.
      Mnie osobiście rzygać się chce na wasze metody - krętactwo i
      kombninatorstwo oraz wstrętną obłudę; póki były nadzieje na
      wymuszenie ustawy to siedzieliście cicho i nie przeszkadzał wam
      ten "szantaż", dopiero jak sprawa ostatecznie się rypła narobiliście
      afery.
      Niech Pani już lepiej nie pisze komentarzy umoralniających, bo to
      śmieszne i żałosne.
    • marian391 Różne miary 15.09.09, 09:42
      "Afera" Rywina była sztucznie rozdmuchana, jak kontynuacja
      hasła "SLD wolno mniej". Wykreowane przez komisje sejmową zarzuty
      dotychczas mie zostały potwierdzone. Stworzone sztuczne przestępcze
      byty - obrzucono szereg ludzi błotem. Z całej tzw afery to w
      normalnych warunkach powinien być zarzut dla Rywina o powoływanie
      sie na wpływy. Niestety lacz racje ma Prezydent Kwaśniewski!
      • nonna2 Re: Różne miary 15.09.09, 15:35
        "Niestety lecz racje ma Prezydent Kwaśniewski!"

        Prezydent Kwaśniewski ma rację, tylko dlaczego mówi o tym dopiero teraz? Gdzie
        był jak niszczono niesłusznie lewicę? Bał się być posądzony o stronniczość?
        Teraz w dobie braci K. takie myśli są po prostu śmieszne. Obecny Prezydent jest
        sto razy bardziej upartyjniony i mu dziennikarze i naród odpuszczają.
        Niesłusznie się Kwaśniewski bał, niesłusznie zniszczono tylu zdolnych polityków.
        Teraz mamy pośledni sort i dziurę budżetową i politykę na poziomie trzeciego
        świata.
    • neskim "Do tej melodii nie znajdzie Pani rytmu" 15.09.09, 10:41
      Przykro mi, ale jedynym dowodem, że afera Rywina była czymś więcej niż
      próbą naciągnięcia przez jednego kumpla na łapówkę drugiego - są słowa
      Ministra Zera i profesorka, który też się okazał Zerem. O Jasiu
      Niedoczekajskim premierze z Krakowa już nie wspomnę, bo szkoda nań słów...
      "Lansowanemu" :)) przez Urbana na premiera Michnikowi ta afera też raczej
      szkód przysporzyła niż oczekiwanej chwały. Millera co się z nim bratał - w
      poszukiwaniu korzeni swojej partii - doprowadziła do upadku.
      Mieliście program: "Zatrzymać lewicę" i Wam się to tą aferą udało.
      (mnie to ani ziębi, ani grzeje). Ale nieźle się przy tym sami skąpaliście.
      doradzałbym więc: "Ciszej nad tą trumną...
      "
      Nawet ludzie Wam życzliwi unikają kompromitowania się już wiarą w "grupę
      trzymającą władzę". Ja sam, jako jeden z tych życzliwych gotów byłbym uwierzyć
      choćby w "d... trzymającą władzę", bom od ziecka słyszał, że "Świat kręci się
      wokół d..." Jedyną sympatyczną dla mnie w tym spektaklu osobą była pani
      Redaktor Jakubowska, która zaryzykowała (pewnie w ogóle się z tym nie licząc)
      karierę, żeby nie dopuścić tych dołującego kulturę w Polsce medialnych śmieci
      z zagranicy, różnych Springerów itp. Michnik i "Gazeta" sami odczuli już
      najlepiej, że w tym, co próbowała robić, a za co ją pomyjami oblewały różne
      redaktorki (nikt nie jest takim wrogiem kobiety, jak zawistna kobieta) - miała
      rację...
      Dedykuję Pani cytat z "W pogoni za pełnią życia" (> Google):
      "Do tej melodii nie znajdzie Pani rytmu"
    • ak8131 Kwaśniewski, Rywin i omamy to efekt grubej kreski. 15.09.09, 11:30
    • marek.lipski Ewa Milewicz,bravo.Potwierdzam,podziw iam,gratuluje 15.09.09, 11:57
      GW ma racje.Jestescie wyjatkowo odwazni lacznie z Pania.
      Zycze wam powodzenia i pomyslcie o tym aby GW stala sie
      miedzynarodowa.Aby Agora byla bardziej aktywna.Potrzeba
      takich mediow w Polsce i EU.W tej kwestii opisanej przez Pania
      Milewicz wielu politykow z PRL,aktualnie aktywnych w partiach,rzadach
      w Polsce,boi sie...panicznie,fizycznie,psychicznie Rosjani i ich
      dowodow,ktore maja a ktorych IPN nie ma.
      Tak zwane "lojalki" podpisane przez kazdego,
      na stanowisku czlonka PZPR,SD itd.Orginaly sa w Moskwie.
      O tym wiedza tez politycy i wladze w
      USA dlatego nie ma wiz dla Polakow
      O tym wiedza sluzby specjalne na zachodzie.
      W calym kontekscie boje sie o Pania Milewicz.
      Poruszyla temat wyjatkowo skandaliczny,brutalny,gangsterski.......
      Napisalem bez sarkazmu.Podziw dla pani jest autentyczny.
      • rumcyk_cyk Re: Ewa Milewicz,bravo.Potwierdzam,podziw iam,gra 15.09.09, 11:59
    • ajakzupa zero zero zero 15.09.09, 12:28
      Wiarygodność Pani i "GW" jest zerowa. Zero. Może Pani mieć najbardziej żelazne
      dowody, będą one znaczyły zero. Może Pani pisać Prawdę i tak będzie ona mieć
      wartość zera. Nie ma znaczenia, czy Pani napisze coś zgodnego z
      rzeczywistością, czy też będzie Pani parać dadaizmem w najczystszej postaci.
      Wszystko równa się zero.

      Od wielu miesięcy Farfał był przez "GW" ukazywany jako zło największe. Gdy
      jednak tenże sam Farfał jest przydatny PO, to "GW" już nie widzi w nim
      wcielania zła.

      Nie można zła większego (Farfał i jego formacja) tolerować w celu eliminacji
      zła mniejszego (czyli PiS-u) przez inne mniejsze zło (czyli PO). Ta doraźność,
      ta krótkowzroczność, ten cynizm może i da efekt tu i najbliższej przyszłości.
      Ale zło (duże zło) może się przyczaić. Nie wie Pani ani nikt z guru "GW", co
      będzie za sto lat. Faszyzm nie od razu się narodził i też był traktowany jako
      antidotum przeciw komunizmowi. Czym się okazał, było wiadome po wielu, wielu
      latach.

      Otóż, ten cynizm publicystyczny podważa wiarygodność "GW". Może i miała Pani
      zasługi w przeszłości. Na pewno je Pani miała. Dziś jednak nawet cień z tego
      nie pozostał. Dziś jest cynizm, obłuda. Zero wiarygodności.

      Proszę się cieszyć, dziś jeszcze jest pogoda. Ale Pani i "GW" siejecie burzę.
      Proszę się więc radować, póki nie nadchodzi.
      • marek.lipski ajakzupa grozi?Tchorz.GW jestescie bohaterami. 15.09.09, 13:02
        Gdzie byl "ajakzupa" w roku 2006 jak GW jako jedyna w Polsce
        miala odwage napisac o handlu na wielka skale niemowlakami w
        Gnieznie?
        GW i jej pracownicy sa bohaterami gdyz ryzykuja zyciem o czym
        ty podpisujacy sie "pseudonimem" nie masz tchorzu pojecia.
        Trywilany jestem?Nie.Oburzam sie jak pisza sadysci
        przeciwni dzieciom w Polsce,przeciwni medycynie gratisowej
        dla dzieci i seniorow...o ktorej GW czesto pisala.
        Atakujac GW,obnazasz sie chowajac sie za ajakzupa.


        • czyzyk331 Lew zjedzony przez chrześcijan 15.09.09, 14:36
          Po jaką cholerę Rywinowi zdewastowano bramę w Konstancinie i po co
          CBA oraz prokuratura zażądały aresztu dla niego i jego syna? Moja
          hipoteza brzmi tak: być może prokuratura i CBA mają nadzieję, że w
          areszcie wydobywczym któryś Rywin pęknie i coś powie o mitycznej
          grupie trzymającej władzę. Prokuratura – po trwającym 3 lata
          śledztwie – 22 stycznia zeszłego roku umorzyła śledztwo z powodu
          niewykrycia grupy trzymającej władzę.
        • rumcyk_cyk Re: ajakzupa grozi?Tchorz.GW jestescie bohaterami 15.09.09, 14:50
          Podaj lepiej prawdziwy powod, dla ktorego nie mozesz wjechac do Polski
          hahahahahaha!!!!! Tym razem jeszcze go nie podam, choc go znam. A jesli ktos
          chce "gratisowej, bezplatnej medycyny dla dzieci w Polsce", to nie powinien
          tchorzyc i pisac z daleka i chowac sie za plecami innych i nickiem w gazecie,
          tylko zbierac podpisy TAM!!! Walcz o te gratisowa medycyne dla dzieci w Polsce,
          poniewaz juz niedlugo, co Szkopy w Virchow Klinikum w Berlinie zepsuly u twojego
          dziecka (plexus parese), Polacy beda musieli naprawiac. Pozdrawiam Ciebie, Marku
          Lipski "tym razem z Berlina" lub "jeszcze z Berlina".


          ps. gdzie ty byles w 2006 r., gdy handlowano niemowlakami w Gnieznie i co
          robiles??? Posty na forum pisales.
        • ajakzupa Re: ajakzupa grozi?Tchorz.GW jestescie bohaterami 15.09.09, 15:04
          Proszę bardzo, w 2006 i nie tylko leżałem w szpitalu dogorywający, skomplikowana
          operacja postawiła mnie na nogi. A ten mój pobyt w szpitalu był jednym z
          kilkunastu z rzędu. Rozliczaj, mędrcze, rozliczaj mnie za to, że piszę coś albo
          czegoś nie piszę. Atakuj ad personam, bo ja osoba publiczna tak samo jak Pani
          Redaktor, nieprawdaż?

          Nie ukrywam się, mam IP, jestem zarejestrowany w "GW" i w każdej chwili można
          się dowiedzieć.

          I co mają niemowlaki do wiarygodności Pani Redaktor i "GW". To było kiedyś, tak
          jak kiedyś Pani Redaktor była herosem, a dziś pisze cyniczne i obłudne teksty.
          Dziś jest dziś. Dziś zupełnie inna sytuacja. Farfał niedawno nazywany przez "GW"
          złem najgorszym już takim złem nie jest? Tak?

          Na tej zasadzie możesz sobie porównywać śnieg sprzed trzech lat z dzisiejszym
          sosem z chrzanu. Efekt osiągniesz identyczny, jak twoje pisanie.
      • czyzyk331 Milewicz idzie śladem Rywinlandu... 15.09.09, 14:48
        Skrajny odłam prawicy, który przejął władzę, nazwał dotychczasową
        Polskę Rywinlandem. Obiecywał kraj przeczyścić, m.in. ograniczyć
        korupcję. Kaczyńscy rozwinęli aparat represji i skierowali do niego
        fanatycznych wojowników: Ziobrę, Macierewicza, Wassermanna,
        Kamińskiego. Po prawie dwóch latach rządów nie ujawnili oni żadnego
        Rywinlandu, nie wykryli niczego istotnie paskudnego, czego sprawcami
        byliby ich znienawidzeni poprzednicy. Robili tylko przedstawienia,
        aby stworzyć pozór walki z korupcją. Bracia Kaczyńscy i ich tajniacy
        sami zmyślili i falsyfikują transakcję gruntową na skalę trzech
        dziesiątków hektarów. W efekcie łowią dwóch drobnych załatwiaczy,
        którzy niczego nie załatwili, a też żadnej forsy nie wzięli. Premier
        pokazał za to szwy oczywiście nieudolnej operacji politycznej
        mającej na celu w sposób oczywisty wyjęcie Leppera z rządu i
        pozbawienie go przywództwa w Samoobronie, żeby klub sejmowy tej
        partii popierał PiS, ale się już nie stawiał. Inne oczywiste
        partaniny tandetnej IV RP to dramatyczna w skutkach reżyseria
        aresztowania byłej minister Blidy pod żałosnym zarzutem: jedna
        wsadzona pani powiedziała, że Blida miała w roli listonoszki zanieść
        jej pieniądze potrzebne w przekupstwie, zresztą bezskutecznym.
        Obrazu niszczenia Rywinlandu dopełniło telewizyjne widowisko skucia
        lekarza mającego brać wziątki od pacjetów i przyczyniać się do ich
        smierci wzorem dr Mengele.
    • jazzman1979 Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 12:56
      Z pierwszej komisji zapamiętałem najlepiej dwie rzeczy :

      "Rywin podczas gry w tenisa z Kwasniewskim , wkłada Kwasniewskiemu kartkę do
      kieszonki koszuli polo" - weźcie to sobie ludzie wyobraźcie

      druga rzecz to opuszczenie komisji przez Kalisza, na tydzień/dwa przed
      pojawieniem się wątku Kwasniewskiego ...

      takie to nasze elyty ...
      • czyzyk331 Re: Kwaśniewski, Rywin i omamy Karpiniuka 15.09.09, 14:41
        Obecnie poseł Karpiniuk usiłuje wytropić, czy inny posłaniec – od
        urzędującego prezydenta – przyszedł do prezesa PZU Jaromira Netzla,
        aby namawiać go do złożenia fałszywych zeznań.
        20 maja br. przed komisją ds. nacisków zeznawał mecenas Maciej
        Socha. Socha – były sędzia, obecnie adwokat – w czasie
        krótkotrwałych rządów Netzla w PZU był tam dyrektorem departamentu
        ds. korporacyjnych, a wcześniej szefem biura zarządu, czyli
        najbliższym współpracownikiem prezesa.
        Socha ujawnił w Sejmie, że już po wybuchu tzw. afery przeciekowej
        Netzel wyznał mu w zaufaniu, iż dostał z wysokiego
        szczebla „propozycję nie do odrzucenia”.
        Netzlowi powiedziano, że jeżeli zmieni treść zeznań złożonych w
        prokuraturze, to wówczas status quo, w którym funkcjonuje, zostanie
        utrzymane, czyli że on utrzyma fotel prezesa PZU SA (Biuletyn
        Sejmowy nr 2282/VI/2009).
        Mec. Socha twierdzi, że zaszczuty Netzel radził się go, co ma robić
        w sytuacji, gdy był naciskany o złożenie nieprawdziwych zeznań.
        Netzel bał się, że jest wmanewrowywany w niebezpieczny układ, a z
        drugiej strony odczuwał pokusę ocalenia pozycji zawodowej i posady w
        PZU.
        Z okolic placu Śreniawitów w Rzeszowie (siedziba tamtejszej
        Prokuratury Okręgowej prowadzącej śledztwo w sprawie
        nieprawidłowości w działaniach CBA wymierzonych w Andrzeja Leppera)
        docierają pogłoski, jakoby jednym z wysłanników mających namawiać
        Netzla do mataczenia był minister z kancelarii Lecha Kaczyńskiego.
        Rzeszowska „szeptanka” wymienia też (ze znakiem zapytania) nazwisko
        drugiej osoby – gdańskiego adwokata zaprzyjaźnionego z Lechem
        Kaczyńskim.!!!
        O tym wolna prasa nie pisze!!!
    • danz68 Kwaśniewski 15.09.09, 15:30
      www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm
    • alakyr Wielka ściema Michnika? 15.09.09, 21:53
      A jeżeli rzeczywiście tak jest? Jeżeli Rywin sam sobie to umyślił?
      Dlaczego wszystkie służby wówczas, później po utracie władzy przez
      SLD ni cholerę niczego nie mogły znaleźć na potwierdzenie tez
      Rywina?
      Czy to znaczy że jeżeli ktoś się na kogoś powoła a ten powołany nic
      o ty nie wie to wierzy się ktosiowi?
      Jeżeli tak było to Miller, Kwaśniewski, SLD, są dupy do kwadratu i
      słusznie że ich odsunięto.
      Ale to nie znaczy że Michnik i GW mogą dalej powtarzać swoją wersję.
    • pumpernik Kwaśniewski, Rywin i omamy 15.09.09, 21:56
      Kwaśniewski, Rywin, Michnik, Milewicz - "autorytety" podobnego autoramentu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka