leszlong
25.09.09, 09:24
"Urodzony w 1906 r. w Warszawie Krzysztof Potocki został aresztowany 8 grudnia
1939 r., bo był "policjantem pańskiej Polski". Na śmierć zasłużyli 29-letni
Wiktor Skrentkowicz z Tarnopola (aresztowany 8 stycznia 1940 r.) - jako
"oficer armii pańskiej Polski". I Leon Pikgolc (aresztowany 6 marca
1940 r.) - jako "wielki obszarnik".
Aresztowanie Józefy Biereżijeckiej 9 kwietnia 1940 r. NKWD uzasadniło
jednym słowem: "dziedziczka". A Efraim-Jokiel Kuzniec zasłużył na
uwięzienie 10 kwietnia 1940 r., a potem na kulę w potylicę, bo był
"posiadaczem gorzelni".
Wszyscy ci ludzie zginęli z wydanego 5 marca 1940 r. rozkazu Stalina i jego
kompanów z komunistycznego politbiura. Rozstrzelano w sumie prawie 22 tys.
Polaków więzionych w obozach jenieckich i aresztach NKWD."
Polaków czy obywateli polskich? Bo to jest różnica. Czy Efraim Jokiel albo
Leon Pikgolc to na pewno Polacy? Wg mnie Żydzi z obywatelstwem II RP. I
najważniejsze, przeczy to argumentom Rosji, iż zajęcie terenów wschodnich II
RP uchroniło Żydów przed Holocaustem, skoro i tak byli mordowani jako
obszarnicy i dziedzice. Dziwne, że jak trzeba to Żydzi, Ukraińcy czy
Białorusini to Polacy-ofiary, kiedy oni są sprawcami to już występują jako
nie-Polacy.