anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Postawiłem na chorą nogę 02.10.09, 22:17 - Facet ma być facetem, a nie wpieprzać się w tą metroseksualność... Mikołaj Mikołajczyk, tancerz, choreograf Jak się już jest tancerzem, to trzeba się bardziej niż inni wysilać, żeby nie wyjść na ciotę...? Odpowiedz Link Zgłoś
kuro-sawa Postawiłem na chorą nogę 03.10.09, 04:58 boze .poryczlem sie prawie.brawo czlowieku.obudzilem sie o 3 w nocy i mowie sobie boze daj mi jakis znak.przec\zytalem i mam.tom brist.ciezko jaest jak jest latwo i latwo jak jest ciezko...dziekuje z ten wspanialy artykul.tom brist Odpowiedz Link Zgłoś
antyfacetrp Postawiłem na chorą nogę 13.02.11, 03:40 Nie wiem, co temu panu, który w gruncie rzeczy jest artystą i pewnie jakaś subtelność intelektu nie jest mu obca, tak pasuje w określaniu swojej tożsamości jako "facet". Powinien zauważyć, że skoro osoby żeńskie nie są symetrycznie "facetkami", to pomiędzy osobą męską a facetem też nie może być automatycznej synonimiczności. Zresztą "facet" nie może być gejem, bo jest heteroseksualnym wojownikiem o dostęp do samic, który ma przewidywalne (bucowate) cechy charakteru, zachowania i zainteresowania. "Facet" na pewno też nie tańczy nago i nie patrzy w lustro na swoją grację ruchów. Poza tym, co temu panu się nie podoba w metroseksualności i dbaniu osób męskoorganowych o swój dobrostan kosmetyczny? Skąd mu przyszło do głowy, że to jest jakieś nienaturalne, sztuczne albo miałoby stanowić oznakę słabości, którą wykorzystują "kobiety" dla wypchnięcia "mężczyzn" w odstawkę? I czym mianowicie miałoby się charakteryzować to bycie "w odstawce" w odróznieniu od stanu "normalnego"? Czy może bohater wywiadu wierzy w jakieś automatyczne zafiksowanie funkcji przywódczych przy płci męskiej i uważa, że wchodzenie "kobiet" w różne sfery życia związane z władzą jest porażką, odejściem od normy? Widzę, że panuje straszne pomieszanie pojęć w umyśłe poniekąd artystycznego bohatera, a przy źle zdefiniowanych pojęciach trudno uporządkować wizję rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś