aurita 09.11.09, 07:16 wstyd? a pensje profesorow i adiunktow to nie wstyd? a srodki przeznaczone na szkolnictwo wyzsze to nie wstyd? a brak pieniedzy na wyjazdy, ksiazki, gazety to nie wstyd? to nie wstyd to rzeczywistosc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
micro5 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 07:21 Wszyscy ministrowie niezależnie od partii wiodącej w rządzie boją się tknąć i wprowadzić zmiany ustawy o szkolnictwie wyższym . Ta ustawa jest podstawowym wrzodem który uniemożliwia uzdrowienie szkolnictwa wyższego i naraża budżet na wielkie stratya uważam że należy wykonać następujące ruchy: 1) uczelnie powinny być przekształcone w spółki akcyjne i fundusz ( na firmy z danej dziedziny) wykupuje akcje i określa kierunki badań jakie ta uczelnia czy wydział lub katedra powinny realizować a on je wdrożyć, 2)uczelnie powinny być poddane bezwzględnej kontroli realizacji procesu bolońskiego nauczania a dotyczy to minimów programowych jaki powinni posiąść studenci ( prowadzenie testowych niezapowiedzianych kontroli tak jak jest to realizowane obecnie Rosji, pozwoli na zatrudnianie na danych kierunkach osób będących fachowcami z tej dziedziny a nie posiadających tytuł hab lub prof i zaniki pamięci bo liczą się do zasobów). Obecnie odbywa się to na zasadzie sprawdzania papierków 3) likwidacja tytułu profesora belwederskiego i habilitacji ponieważ powoduje to że nauka polska jest na poziomie wstecznej komuny a nie rozwoju, oraz wprowadzenie ogólnopolskich konkursów na kierowników katedr i laboratoriów. 4) zakaz pracy dzieci na wydziałach z rodzicami bo jest to nepotyzm bardzo popularny w małych miasteczkach na uczelniach i prowadzi do znacznych wynaturzeń, 5) wprowadzenie bonu edukacyjnego dla maturzystów aby sam wybierali sobie uczelnię gdzie chcą studiować a nie tylko uczelnie państwowe, mają prawo studiów do których dopłaca społeczeństwo 6) Programy badawcze realizowane przez zespoły naukowe uczelni powinny być finansowane z kredytów zaciąganych przez te zespoły naukowo badawcze i refinansowanych po zakończeniu badań poprzez wykupienie rozwiązania przez firmę lub państwo 7) W okresie wakacji 3 miesiące pomieszczenia dydaktyczne uczelni stoją puste ponieważ wszystkim należy się urlop a przecież powinno się w tym okresie prowadzić inne działania pozwalające na zarobienie funduszy dla uczelni a to kosztuje 8) na uczelniach technicznych przed awansem na wyższe stanowisko powinno być bezwzględnie wymagań posiadanie uprawnień budowlanych lub projektowych , bo prowadzi to do tworzenia wybitnych specjalistów praktyków z teorii. Profesor belwederski z dziedziny technicznej gaworzy na podstawie wiedzy teoretycznej nie mając pojęcia Uczelnie rosyjskie z których ironizuje kadra akademicka z małych miasteczek czyli Uniwerystet Łomonosowa na 140 pozycji tej listy a Uniwersytet sankt petersburski na 168 pozycji łyso no nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nieruchomy_spin Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 08:02 tylko czy wg. tych postulatow znajda sie pieniadze na badania podstawowe? ad 4) w warszawie tez bardzo popularne, do tego te osoby sa z grupy nietykalnych, ktore moga robic wszystko i nie ponosza za to zadnych konsekwencji ad 8) lekka przesada Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 08:25 Ad 3) : akurat habilitacja dziala rowniez w Niemczech Ad 4) : naruszysz konstytucyjna rownosc obywateli wobec prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:39 kpix napisał: > Ad 3) : akurat habilitacja dziala rowniez w Niemczech > > Ad 4) : naruszysz konstytucyjna rownosc obywateli wobec prawa. Ad3) Niemcy odchodzą od habilitacji, a ich system szkolnictwa wyższego nalezy do najgorszych w państwach rozwiniętych i wymaga głebokiej reformy. Ad4) znajduje się w projekcie nowej ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
acer0 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 10:31 trzy.14 napisał: kpix napisał: > Ad 3) : akurat habilitacja dziala rowniez w Niemczech > Ad 4) : naruszysz konstytucyjna rownosc obywateli wobec prawa. > Ad3) Niemcy odchodzą od habilitacji, a ich system szkolnictwa wyższego nalezy do najgorszych w państwach rozwiniętych i wymaga głebokiej reformy. Ad4) znajduje się w projekcie nowej ustawy. ---------------------------------------------------------------------- Widzę że dyskusja na dobre ruszyła. Ciekaw jestem jaki cel wyznaczono temu dziennikarzynie by taki artykuł napisać. Po okrągłym stole zaczęto wprowadzać reformy szkolnictwa bo to co było za komuny było w mniemaniu rządzących wszystko złe. Tylko że za komuny szkolnictwo było na wysokim poziomie-pomijam tu niektóre wypaczenia historyczne. Nasze uczelnie były wysoko oceniane na świecie. Nasze uczelnie wydały wiele światowej sławy naukowców tylko o tym się nie mówiło i nie mówi.Polscy inżynierowie bili na głowę europejskich inżynierów- o tym też się nie mówi. Polski robotnik po szkole zawodowej było kilka poziomów lepiej wykształcony niż np. niemiecki czy francuski. Polski technik posiadałwiadomości na poziomie inżyniera niemieckiego czy francuzkiego Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 10.11.09, 10:17 trzy.14 napisał: > Ad3) Niemcy odchodzą od habilitacji, Owszem, od wielu lat i jakoś do tego odejścia się nawet nie zbliżyli :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:03 1) To zalecenie dla JBRów, nie uczelni; 3) Początek bez sensu, bo tytuły obowiązują wszędzie w Europie, otwarte konkursy - może być (choć sytuacja w której otwarty konkurs jest na adiunkta, a szefa katedry wybierają spośród 'samodzielnych' pracownicy też swój sens ma); 6) A badania podstawowe? 7) Trzech miesięcy urlopu nikt nie ma; a i remonty kiedys zrobić trzeba; ponadto lato to najlepszy czas na własne badania, bo dydaktyka nie przeszkadza; 8) A to się już w literkach "inż." powinno zawierać - wiele branż nie ma dodatkowych koncesji. A koledzy z Rosji i Ukrainy nie są wcale źli, tylko zazwyczaj fatalnie niedofinansowani (nawet w porównaniu z nami) i dziura pokoleniowa im rośnie na potęgę... Odpowiedz Link Zgłoś
malpiarnia Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 07:32 od wysokości pensji ma zależec znajomośc jezykow obcych? w rankingu willi to by wygrali Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 a KUL i Uczelnia Ojca Rydzyka - na ktorym miejscu? 09.11.09, 07:51 powinny byc w pierwszej dziesiatce - jezeli ich tam nie ma to jasne; Zydzi ukladali ta liste! Odpowiedz Link Zgłoś
fafik_wielki Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 07:54 na Węgrzech są porównywalne pensje, a oni mają lepsze uniwersystety według tego rankingu poza tym, jak się przejdzie po niektórych parkingach, to panowie profesorowie i adiunkci wcale nie jeżdżą maluchami - te niskie pensje to na niektórych obszarach akademickich mit - ludzie zarabiają całkiem nieźle, a i tak nic wartościowego w nauce nie robią... Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:13 na Węgrzech, Czechach, Słowacji - są podobne pensje z jednego etatu jak u nas z 2 a do tego jest tam zakaz pracy na 2 etatach nie mówiąc już o tym, że pensum dydaktyczne mają znacząco niższe aby napisać dobry artykuł do dobrego czasopisma trzeba nieco mieć czasu na zwyczajne zastanowienie się aby przeprowadzić dobry wykład na ciekawy temat - i nie bać się, że za chwilę przestaniesz mówić, nie może to być 6 godzina mówienia danego dnia poniedziałek mam wolny, wtorek od 16.00 do 20.30, środa od 9.00 do 18.15 a co druga środa od 9.00 do 20.30 (z 2 okienkami/przerwami: od 11.00 do 12.00 na konsultacje, i od 18.15 do 19.00 które przeznaczam na przejechanie z jednego końca miasta na drugi), czwartek 16.00 do 20.30, piątek od 11.45 do 20.50, sobota od 8.00 do 19.45, niedziela od 8.00 do 16.00 plus 2h konsultacji tygodniowo plus 1h dyżur, plus 2h zebranie katedry (niemal każdy tydzień), plus zebranie instytutu (co kilka tygodni), za pieniądze porównywalne z moimi kolegami z Czeskiej Republiki czy Słowacji - tyle, że oni mają 9 godzin (45 minutowych) tygodniowo dydaktyki - reszta naukowo. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_63 39 amerykańskie uczelnie w pierwszej 50 09.11.09, 07:57 Wszedłem w jakiś ranking światowych uniwersytetów (nie jestem pewien czy ten sam). Jakim cudem kraj z tak tragiczną gospodarką i coraz bardziej zacofany (też technologicznie)z gigantycznym długiem, świadczącym o absolutnie niewyobrażalnej niemocy intelektualnej, może mieć taką pozycję?? Nie dajmy się zwariować tym dziwnym rankingom. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedmak Twoim kmiotku zdaniem 09.11.09, 08:08 polskie uczelnie sa lepsze od tych zgnilych amerykanskich? Widac tatus sbek naplutl ci glupot i tak juz zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
mibstudio.pl Re: Twoim kmiotku zdaniem 09.11.09, 09:26 A najlepsze są hasła o zacofaniu ich uniwersytetów i to mówi człowiek, który skończył zapewne wyższą szkołę pasania byków zaocznie przez telefon, co jest nowym standardem nauczania w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
makakson Mit ciągle żywy 09.11.09, 08:22 Przez lata wpajano nam mit o wspaniałości polskiej nauki i szkolnictwa wyższego i tak już pozostało. We własnych oczach jesteśmy wspaniali, obiektywnie - jak Rankingu Szanghajskim... Czyatjąc twój post na początku myślałem, że piszesz o Polsce, bo wszystko się zgadza. Nie oszukujmy się, naszemu UJ daleko nie tylko to MIT, ale nawet do zwykłych prowincjonalnych uniwersytetów w USA. Nie ten poziom badań, kultury naukowej, a nawet studentów, uważających ściąganie za coś naturalnego i dopuszczalnego w celu zaliczenia egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
head-cancer Re: Mit ciągle żywy 09.11.09, 08:41 Na takim Uniwersytecie Kalifornijskim (UCLA) systematycznie wykłada prawie 30 światowej sławy noblistów, a ilu u nas? Jankesi są potęgą w dziedzinie szkolnictwa bo ich zwyczajnie na to stać. Studiowanie na dobrych amerykańskich uczelniach jest cholernie drogie dla przeciętnego zjadacza chleba (250 tysięcy $ w przeciągu kilku lat na takim Harwardzie to standard) lecz jednocześnie jest swego rodzaju inwestycją na przyszłość, dlatego tam rodzice od najwcześniejszych lat odkładają pieniądze na wykształcenie swoich dzieci. Jak jest u nas dobrze wiemy. Krótka piłka - uczelnie potrzebują pieniędzy? Niech wprowadzą solidne opłaty za studia dzienne tak jak to jest na całym cywilizowanym świecie. Chcesz mieić solidne wykształcenie to za nie zapłać. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Mit - w USA system stypendialny 09.11.09, 23:00 jest b. rozbudowany. Zdolny uczeń z ubogiej rodziny ma szansę na Harvard. Problem u nas zaczyna się nie na uczelniach, lecz w szkołach - produkują półanalfabetów. Trafiają do uczelni prywatnych, gdzie muszą bulić, ale mają zapewniony dyplom, bo uczelnia chce zarobić, więc nie wyrzuci półanalfabety, który zamiast prac zaliczeniowych złożył kilka plagiatów, ściągniętych z internetu. Student musi pracować, by opłacić studia - nie ma mowy o tym, by przeczytał cokolwiek drukowanego. Nie ma czasu. Uwaga! wkrótce ten student będzie budował nam domy i mosty, zostanie urzędnikiem, posłem, albo premierem. Strach się bać! Odpowiedz Link Zgłoś
selfhelp Re: 39 amerykańskie uczelnie w pierwszej 50 09.11.09, 09:45 dziady wariatkowie pl,po ukonczeniu nauki w wariatkowie pl. za granica moga tylko na zmywaku pracowac a tych przy glupow zwanych habilitowych profesorkow wariatow pacz co oni do nedzy doprowadzili kraj Odpowiedz Link Zgłoś
w126.11 Re: 39 amerykańskie uczelnie w pierwszej 50 09.11.09, 10:38 > Jakim cudem kraj z tak tragiczną gospodarką i coraz > bardziej zacofany (też technologicznie) Sprawdź sobie, gdzie zaprojektowano wszystkie podzespoły komputera, na którym to piszesz (nie mylić z lutowaniem części i skręcaniem śrubkami, bo to dzieje się w Azji). Zobacz też, gdzie stworzono większość oprogramowania, którego używasz, a także narzędzi do tworzenia tego oprogramowania. To tyle na temat zacofania USA. No ale przyznaję, że kiełbasy na pewno mają gorsze, a ogórków kiszonych własnych - wcale. ;> Odpowiedz Link Zgłoś
cumentator A kryterium oplat? 09.11.09, 08:00 W kategorii uczelni na ktorych studia dzienne sa dla wszystkich calkowicie za friko polskie uczelnie sa w absolutnej czolowce swiatowej. Trudno oczekiwac by bylo i za darmo i tak samo jak tam gdzie sie placi i to duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 08:03 Ten ranking jest wprost beznadziejnie głupi. Co on mierzy? Liczbę artykułów w języku angielskim, powstających na danej uczelni. Tylko i wyłącznie w języku angielskim. Czyli preferowane są uczelnie w krajach anglosaskich. Znika spora część humanistyki, gdzie artykuły powstają w języku narodowym albo dominującym językiem jest inny niż angielski. W naukach ścisłych dominuje język angielski i nawet w polskich czasopismach najczęściej artykuły pisane są po angielsku. Nie zawsze tak było. Na początku XX ,w chemii, dominował język niemiecki a angielski i francuski były mniej ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 08:27 czasy laciny tez minely wstyd dla UW I UJ ale to raczej o wstydzie Polski trzeba mowic pierwsza 100 tka uczelni - to bardzo bogate szkoly - naklady finansowe przekladaja sie na pozycje - i niech nikt sie nie ludzi za tym ida inne rzeczy w wiekszosci tutaj przez poprzednikow wyliczone na pewno pieniadze powinny pojsc juz w inny system - bo inaczej beda zmarnowane po prostu kazde pieniadze taki skostnialy system pozre i nic z tego nie bedzie jak patrze na naszych staruszkow z tytulem profesora to mi ich po prostu zal - mam ogromny szacunek dla mojej Alma Mater ale i zal mi staruszkow - Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 08:31 chcesz odwrocic kijem Wisle? Podaj mi prosze nieanglojezyczne wydawnictwa z wysokim "impact factor" na Liscie Filadelfijskiej. Na poczatku XX wieku Polska nauka byla na 10-tym miejscu pod wzgledem liczby publikacji na swiecie i doktorat honoris causa UJ liczyl sie wiecej, niz wykluwajaca sie nagroda Nobla. Ale czas uplynal i juz nie ma poczatku XX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:55 ROTFL! Kpisz czy o drogę pytasz? Przecież lista filadelfijska obejmuje prawie wyłącznie czasopisma w języku angielskim. Co do przykładów dobrych czasopism w innym języku, mam nadzieję, że ktoś mnie w tym wyręczy, jako że jestem przedstawicielem nauk ścisłych a tu króluje angielski. > Na poczatku XX wieku Polska nauka byla na 10-tym miejscu > pod wzgledem liczby publikacji na swiecie i doktorat honoris > causa UJ liczyl sie wiecej, niz wykluwajaca sie nagroda Nobla. Skąd te dane? BTW polskie nauki ścisłe są na podobnym miejscu a świat nauki znacznie się zwiększył od początku XX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 10:26 > Przecież lista filadelfijska obejmuje prawie wyłącznie > czasopisma w języku angielskim. I no wlasnie! To sa czasopisma majace realny impact. Jesli nie odpowiada Ci Lista Filadelfijska, mozesz wziac liste wysmazona przez nasze MNiSw badz dowolna inna rozpoznawalna swiatowo. Jeszcze 20 lat temu mozna bylo szukac zaawansowanych artykulow z nauk scislych w czasopismach sowieckich po rosyjsku, ale te czasy minely. > Skąd te dane? Na razie zaslyszane w referacie prof. A.K. Wroblewskiego na konferencji w Polsce, ale mam nadzieje, ze do lutego opublikuje swoj talk w proceedingsach w Acta Physica Polonica B. Tyle ze musze przeprosic: 10-te miejsce w publikacjach dotyczylo wylacznie fizyki. Zagalopowalem sie.. > BTW polskie nauki ścisłe są na podobnym miejscu a świat > nauki znacznie się zwiększył od początku XX wieku. polskie nauki scisle wychodza nadal lepiej od humanistycznych, ale i tak wychodza nisko. Spojrz na liczbe polskich naukowych nagrod Nobla, chociazby.. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 11:21 > Jesli nie > odpowiada Ci Lista Filadelfijska, mozesz wziac liste wysmazona przez > nasze MNiSw badz dowolna inna rozpoznawalna swiatowo. Następny ROTFL. Lista MNiSW to prawie na żywca przepisana lista filadelfijska. Jeszcze 20 > lat temu mozna bylo szukac zaawansowanych artykulow z nauk scislych > w czasopismach sowieckich po rosyjsku, ale te czasy minely. Cały czas można. Tyle, ze powstało mnóstwo podwójnych wydań czasopism: po rosyjsku i po angielsku. > polskie nauki scisle wychodza nadal lepiej od humanistycznych, > ale i tak wychodza nisko. Spojrz na liczbe polskich naukowych nagrod > Nobla, chociazby.. Jak na potencjał zarówno ludnościowy jak i finansowy wychodzimy bardzo dobrze. W dodatku nasza nauka funkcjonuje w próżni, bo jaki jest przemysł - każdy widzi. > Spojrz na liczbe polskich naukowych nagrod > Nobla, chociazby.. Nobel i podobne to rozrywka dla tłuszczy. Dostanie ten co się modnym tematem zajmuje. Przy okazji kiedy to ostatnio dostał nagrodę Nobla z chemii chemik sensu stricte? Odpowiedz Link Zgłoś
kongreszydowski Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 11:33 scibor3 napisał: > Nobel i podobne to rozrywka dla tłuszczy. > Przy okazji kiedy to ostatnio dostał nagrodę Nobla z chemii chemik > sensu stricte? Nagrode Nobla przyznaje sie za osiagniecie, bez wzgledu na wykonywany zawod. Kowal, bez wyzszego wyksztalcenia, moze dostac nagrode w dziedzinie chemii. Nawet jezeli tluszcza uwaza inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 11:41 > Następny ROTFL. Lista MNiSW to prawie na żywca przepisana lista filadelfijska. Zamiast automatycznie miec przesmiewczy stosunek, sprobuj zrozumiec moja intencje: napisalem, zebys przedstawil dowolna pasujaca Tobie liste, ktora jest rozpoznawalna na swiecie. Nie zrobiles tego. > Cały czas można. Tyle, ze powstało mnóstwo podwójnych wydań czasopism: po > rosyjsku i po angielsku. To pomysl, dlaczego Rosjanie dubluja swoje naukowe prace po angielsku, a nie po holendersku czy po polsku. > Jak na potencjał zarówno ludnościowy jak i finansowy wychodzimy bardzo > dobrze. No to gratuluje samozadowolenia. Potencjal ludnosciowy? Niemcy maja raptem 2 razy wiecej ludzi,a na pozycjach wyzszych od polskich plasuje sie 10-20 ich uniwersytetow. Potencjal finansowy? No wlasnie chodzi o to, ze potencjal finansowy zostal zniszczony przez kolejne rzady. "Jak na potencjal finansowy Bangladeszu", byc moze bangladeska nauka tez wychodzi niezle. Otoz nikogo na swiecie nie interesuja usprawiedliwienia. Albo sie istnieje swiatowo, albo nie. > Nobel i podobne to rozrywka dla tłuszczy. Dostanie ten co się modnym tematem > zajmuje. Bardzo duza przesada. Nobel naukowy jest jednym z kilku sposobow na probkowanie potencjalu naukowego i nawet jezeli ta "sonda" czasem chybia, to jednak wiele niezwykle waznych odkryc wychwytuje. Gdyby ta sonda byla nieprawdziwa, to nie mialaby wsrod naukowcow zadnego prestizu. A ma. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 13:02 > Zamiast automatycznie miec przesmiewczy stosunek, sprobuj zrozumiec moja > intencje: napisalem, zebys przedstawil dowolna pasujaca Tobie liste, ktora > jest rozpoznawalna na swiecie. Nie zrobiles tego. A istnieje taka lista? Ja jedynie twierdzę, że lista filadelfijska jest ułomna. A o tym które czasopisma sa wartościowe w danej dziedzinie mogą powiedzieć wyłącznie specjaliści w danej dziedzinie. Ja nie jestem omnibusem. > To pomysl, dlaczego Rosjanie dubluja swoje naukowe prace po angielsku, a nie > po holendersku czy po polsku. > Bo akurat w tych dziedzinach podstawowym językiem jest angielski. > No to gratuluje samozadowolenia. > Potencjal ludnosciowy? Niemcy maja raptem 2 razy wiecej ludzi,a na pozycjach > wyzszych od polskich plasuje sie 10-20 ich uniwersytetow. > Potencjal finansowy? No wlasnie chodzi o to, ze potencjal finansowy zostal > zniszczony przez kolejne rzady. "Jak na potencjal finansowy Bangladeszu", > byc moze bangladeska nauka tez wychodzi niezle. Otoz nikogo na swiecie > nie interesuja usprawiedliwienia. Albo sie istnieje swiatowo, albo nie. Człowieku, tak krawiec kraje, jak mu materiału staje. Z piasku bicza nie ukręcisz. W Niemczech najlepszy uniwersytet jest bodajże na 86 pozycji. Sądzisz, ze odpowiada to rzeczywistemu poziomowi uczelni czy też jest sztucznie zaniżona przez ułomność systemu listy filadelfijskiej i IF. > Bardzo duza przesada. Nobel naukowy jest jednym z kilku sposobow na probkowanie > potencjalu naukowego i nawet jezeli ta "sonda" czasem chybia, to jednak wiele > niezwykle waznych odkryc wychwytuje. He, he, he. Są sobie takie różne prace, przez nikogo nieznane i nagle komitet Noblowski wyciąga je na światło dzienne i pokazuje światu i zdumionym naukowcom. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok scibor, jestes smieszny 09.11.09, 19:49 musisz jednak zastaowić się na pojęciem globalizacji. Jeżeli na większości polskich szkół wyższych dyskusja wygląda tak, że goście chowają głowy pod stoły, a obróbka redakcyjna artykułów polega na tym, że tzw. recenzent czepia sformułowań, ponieważ coś przecież musi naskrobać......... Nie mówiąc o tak zwanej szafie! Wiesz, co to jest szafa? To jest sposób poprawiania prac na polskich uczelniach! Plikiem prac rzuca sie na szafę i nie trzeba nic poprawiać, ponieważ ci, co lądują na szafie zdali, a reszta, to pechowcy........... Taki jest poziom polskiej nauki i tyle! A jeżeli ktoś chce zrobić karierę, to po prostu stąd wyjeżdża, aby nie oglądać stetryczałych debili............ A Angielski jest po prostu lingua franca.Kiedyś była nią śp. Łacina, a dziasiaj jest nią lengłidż! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok scibior, lista fildalfijska też ci sie nie podoba? 09.11.09, 18:27 a podobno taki ostry koles jestes.......... Nie kpij! Polskie szkoły wyższy są do bani i tyle! Mało tam dobrych naukowców. Materiał ludzki z czasów komuny jest kompletnie zdemoralizowany. Jego klasa jest zerowa! Lista filadelfijska? Wszyscy są z nią konfrontowani! Przed UJ oraz UW na liście rankingowej jeszcze parę miejsc jest zajętych........... I te uczelnie jakoś są w stanie sobie z tym poradzic. Ale z naszej innej dyskusji wynikło przecie, że lubisz sobie potruc........... Odpowiedz Link Zgłoś
kpix n-i-k-o-g-o to nie powinno zdziwic 09.11.09, 08:22 po pierwsze, tego samego rzedu pozycje zajmowaly UW i UJ przez kilka ostatnich lat. po drugie, od 20 lat wklad budzetu w nauke systematycznie malal z 1.5% do 0.32%, a ostatnie kilka lat utrzymywal sie na tymze 0.32%. Dla porownania, 3% budzetu Finlandii idzie na nauke (!). I jezeli nadal dla milionowych mas Polakow nie bedzie to problem i nie beda naciskac na zwiekszenie tego, to polskie rzady beda nadal mogly sobie na nauce oszczedzac. Ale wowczas nikogo nie powinno dziwic to, jaka jest pozycja polskiej nauki na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
moria29 UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 08:22 Stare pryki profesury, które zjadły wszystkie rozumy, jadły jeszcze za Gierka lub Bieruta, blokują miejsca młodym. wystarczy zobaczyć jaka jest rola doktoranta w Polsce. I jeszcze jedno w Polsce profesorem się zostaje dożywotnio na zachodzie to stanowisko na uczelni. Inna sprawa to taka, że wykształcenie może mieć prawie każdy wystarczy pochodzić do jakiejś prywatnej pseudo uczelni gdzie taki profesur ma gabinet z tabliczką ze swoim nazwiskiem. NA tej uczelni wcale się nie musi pojawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:12 1) Doktorant jest studentem (i człowiekiem na dorobku (naukowym) czyli musi się dorabiać). 2) Wiekowy profesor, o ile nadąża za aktualnym stanem wiedzy, zazwyczaj ma tą wiedzę całkiem nieźle poukładaną. 3) Dożywotni jest TYTUŁ profesora. 4) Etat profesora ma się zazwyczaj do 70. 5) Zdobywanie 'wykształcenia' a zdobywanie wiedzy to nie koniecznie to samo (a 'studiowanie' to jeszcze co innego). Odpowiedz Link Zgłoś
draq Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:25 ad. "3" - niestety stanowisko profesora jest juz takze dozywotnie... Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Ejże... 09.11.09, 09:45 Ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym /tekst ujednolicony/ Art. 127. 2. Stosunek pracy mianowanego nauczyciela akademickiego zatrudnionego na stanowisku profesora zwyczajnego lub nadzwyczajnego wygasa z końcem roku akademickiego, w którym ukończył on 70. rok życia. Odpowiedz Link Zgłoś
roberto.rk UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 08:36 Pracuje jako adiunkt na polskim uniwersytecie. Jestem rok po obronie dr. To prawda ze pieniadze sa slabe, zwlaszcza dla mlodych pracownikow, ale nie sadze zeby pieniadze byly glowna przyczyna slabosci polskiej nauki. Zarabiam niewiele ale pracuej tu bo lubie te prace. Chora jest cala organizacja systemu nauki, chora jest ilosc studentow i obowiazkow dydaktycznych, chora jest komuna panujaca na uniwersytetach, chora jest ilosc papierow ktore co dzien msusze wypelnic, chore ssa przetargi, chora jest wieloetatowosc itd. Nawet nie inwestujac wielu dodatkowych pieniedzy mozna by wiele zmienic na lepsze. A rankingi sa dobre dla Faktu i Super Expresu. jakie sie przyjmie kryteria taki wyjdzie ranking. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 08:52 Roberto, jezeli narzekasz na zbyt wielu studentow na wlasnej glowie, to wez pod uwage, ze profesorowie najlepiej punktowanych amerykanskich uczelni sa studentami zalewani. A jednak te uczelnie sa stale na pierwszych miejscach i to wielu rankingow, nie jednego. Siedze teraz na Uni-HD. Tez biurokracja jest wieeelka i mam ogromna ilosc papierkow. Ale jakos dziwnym trafem, ta uczelnia w rankingach oscyluje w okolicy 30-60 i ma na swoim koncie 30 nagrod Nobla. Tymczasem ile nagrod Nobla maja UW i UJ razem? Taki ranking juz chyba mniej ma wspolnego z Super Ekspressem... Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:14 > profesorowie najlepiej punktowanych > amerykanskich uczelni sa studentami zalewani. Wiesz, Ty to lepiej jeszcze sprawdź... Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 10:33 masz racje. MIT ma liczbe studentow na 1 pracownika 6.5, Harverd na poziomie 7. W naszym przypadku UJ ma 7, a UW ma 9. Ale to nie jest taka roznica, ktora by powodowala zator i niemozliwosc prowadzenia nauki w Polsce. Z kolei na moim wydziale na UW pracownikow jest kilkaset i studentow tez kilkaset, wiec moje wrazenie pewnie zbudowalem na podstawie wlasnego podworka. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 08:54 Podpisuje sie obydwiema rekami pod tym postem. Latwo jest winic brak funduszy, a prawde jest taka, ze nawet z wielkimi funduszami osiagnelibysmy mniej niz USA. Powinnismy zreorganizowac nasz system badan. Odpowiedz Link Zgłoś
stemp10 Wg innego kryterium będziemy w 50 09.11.09, 08:40 Gdyby porównać stosunek nakładów na szkolnictwo do osiągniętych rezultatów będziemy w pierwszej 50. Niestety dzisiaj nauki nie tworzy się długopisem i kartką papieru. Odpowiedz Link Zgłoś
ezy.ryder UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 09:21 Można ubolewać nad słabymi wynikami polskich uniwersytetów na liście szanghajskiej, ale... warto porównać nakłady na naukę w krajach, które mają lepsze wyniki niż Polska. I nie chodzi tu tylko o pensje naukowców. To jest dopiero powód do wstydu. Polska nie wypada z resztą aż tak źle na tej liście wśród innych krajów postkomunistycznych. Lepiej od nas na liście plasują się Czechy z Uniwersytetem Karola w Pradze. Węgry mają dwie uczelnie w tym samym przedziale pomiędzy 303 a 401 miejscem. Najciekawsze jest jednak miejsce Rosji - nadal potęgi kosmicznej i atomowej - z dwoma uczelniami. Uniwersytet Moskiewski jest 77 na świecie, a uniwersytet w St. Petersburgu zajmuje ex-aequo z UJ i UW miejsce w czwartej setce najlepszych uczelni na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
bledatonn UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 09:22 Wielkie mi halo. O tym bylo wiadomo przynajmniej od 10 lat. Przy sladowych nakladach na nauke taki musial byc skutek. Napoleon powiedzial kiedys ze do prowadzenia wojny potrzebne sa 3 rzeczy: pieniadze, pieniadze i jeszcze raz pieniadze. Tak samo jest z nauka, tylko od pieniedzy dopiero mozna zaczac. A ich brak konczy wszystko. Tylko nie od razu to widac. Chinczycy produkuja komputery a kupuja cement i stal, u nas jest na odwrot. Chociaz nie: nasze hity eksportowe to wodka, szynka i oscypek:) Odpowiedz Link Zgłoś
mibstudio.pl Ranking plagiatów i pracy na 20 etatach 09.11.09, 09:24 W tym będziemy na pierwszym miejscu. Polska "metoda" to obrazić się na ranking i uznać,że skoro jesteśmy na samym jego końcu to nie jest nic warty. Proponuje zrobić swój ranking, gdzie punkty przyznawane będą za długość lat bez habilitacji, za pracę danego profesora na 20 etatach, za jak najmniejszą liczbę publikacji i za plagiaty, wtedy będziemy w pierwszej 10 na bank. Czy ci ludzie nie rozumieją,że wszystko co ważne w nauce jest właśnie w takich czasopismach jak "Science" czy "Nature"?Biedaczki nie mogą się angielskiego nauczyć, ale co w tym dziwnego skoro "profesor" prezydent nie potrafi nawet poprawnie po Polsku mówić... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 09:42 Dlaczego nie przytoczono w artykule komentarzy asow polskiej nauki, rektora UJ Franka Ziejki i jeszcze jednego znamienitszego naukowca Tadka Luty? Przytocze moze: "Mamy np. świetne badania dotyczące zmian mentalności polskiej w XIX wieku. Choć są wybitne to nie mają szans przebić się na świecie" - przekonuje Ziejka. Ja pierdziele. Ten wlasnie cytat jest doskonalym podsumowaniem zapasci polskiej nauki. Nie wazne, ze na swiecie dokonuje sie przelomowych badan - doskonali sie terapie genowa, zderza sie hadrony, odkrywa nowe planety, leczy sie rzadkie choroby, przeszczepia sie twarze. Czymze to jest! W Polsce bada sie zmiany mentalnosci polskiej w XIX wieku! Toz to nie wiadomo, czy plakac, czy smiac sie. I jeszcze rektor pewnie ma pretensje, ze o tych WYBITNYCH badaniach nikt nie chce pisac w Science. A tak pisze Pan Tadeusz: Takich osiągnięć mamy mało, bo u nas badania opisywane są po polsku czyli w języku mało popularnym w środowiskach naukowych świata". A dlaczego po polsku? Bo gdyby sie mialo cos ciekawego do powiedzenia to nie byloby problemem przetlumaczyc badania na angielski! Ale, za przeproszeniem, po ch...j tlumaczyc wybitne badania nad zmianami mentalnosci polskiej w XIX wieku, skoro to nie wnosi nic a nic w rozwoj jakiejkolwiek nauki?? To jest DRAMAT. Mowicie, ze KASA mala? Toz, gdyby bylo jej duzo, to (nie ludzmy sie!) poszlaby z pewnoscia na kolejny tom o zmianach mentalnosci Polakow. Moze tym razem w XVIII wieku? Byloby to z pewnoscia szalenie wybitne dzielo. Odpowiedz Link Zgłoś
d25 do Dosi :) 09.11.09, 10:50 Pomieszanie z poplątaniem. Rozumiem, że nasze uczelnie powinny się zajmować przemianami w USA - wtedy byłyby na światowym poziomie :). Badania naszej kultury powinny być robione u nas - bo nikt inny tego nie zrobi - a trudno to promować na świecie. Choć nawet w tym obszarze nie jest najlepiej - powoli klasyką polskiej historii stają się prace pisane przez obcokrajowców. Wymienione przez ciebie badania (hadrony i etc.) wymagają takich nakładów finansowych, że cały budżet nauki i szkolnictwa wyższego szedł by tylko na jedną dziedzinę. Mieszasz w jednym worku nauki społeczne (tych badań nikt za nas nie zrobi i mają one naturalny charakter lokalny - grono ich odbiorców jest w znakomitej większości polskojęzyczne, więc publikowanie ich w angielskim byłoby tylko pogonią za rankingami i sztuką dla sztuki) oraz nauki ścisłe, gdzie kluczem są "finanse". Chcemy mieć światowy poziom. Podaję prosty przepis. Zaprosić wybitnych naukowców ze świata, stworzyć im warunki do badań i po sprawie. Tylko że do tego trzeba KASY a nie reformy. Już widzę tych noblistów pracujących za 1-2 tyś dolarów miesięcznie w obskurnych salach pamiętających czasy Gierka lub Gomułki, z limitem na ksero czy papier do drukarki, mających po 500 studentów rocznie (lub więcej), że o dostępie do nowoczesnych labów i czasie na badania nie wspomnę. Po cholerę reformować naukę, jak nie ma na to pieniędzy. Uzyskiwane wyniki są no i tak nie tragiczne - choć mogłyby być z pewnością lepsze. Ale brutalnie - cała reforma bez dodatkowych środków pozwoliłaby i.m.o. podnieść się w takich rankingach o góra 10 pozycji. Tylko po co? A co do naszej pozycji i aspiracji. Trzeba wiedzieć do kogo się porównujemy. Taki IBM w swoich laboratoriach zatrudnia więcej noblistów niż miała Polska w całej historii ze wszystkich dziedzin i wydaje na te badania więcej niż my na naukę i szkolnictwo wyższe (a rankingach "korporacji i państw" w kategorii dochodu też nas wyprzedza). A to tylko jedna z firm amerykańskich. To jest rzeczywistość. Pozdrawiam reformatorów PS. Z pustego i Salomon nie naleje :D Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: do Dosi :) 09.11.09, 11:04 > Taki IBM w swoich laboratoriach zatrudnia więcej noblistów niż miała Polska > w całej historii ze wszystkich dziedzin i wydaje na te badania więcej niż my > na naukę i szkolnictwo wyższe No niestety, trzeba zrozumiec zwiazek miedzy uniwersytetami a przemyslem, ktory w skrocie polega na tym, ze przemysl jest w stanie dokonac pierwszych aplikacji naukowych odkryc. Zrozumieli to Finowie. Np. w Jyvaskyla, uniwersytet jest na jednym brzegu jeziora, przez jezioro na wysokosci uniwerka jest przerzucony most - i bezposrednio po drugiej stronie jest siedziba Nokii. Obie instytucje patrza na siebie bezposrednio i studenci to widza od razu. Podobnie korporacje przemyslowe w Niemczech maja kilkuletnie strategie badan na pograniczu nauki i przemyslu. W Polsce skala planowania w duzych firmach nie obejmuje jeszcze chyba inwestycji w cos takiego. A nie da sie dzis projektowac ukladow scalonych bez inwestowania w badania nanotechnologiczne, gdzie wchodza juz zjawiska kwantowe... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: do Dosi :) 09.11.09, 14:23 A myslisz, ze w USA nie bada sie kultury? Tyle, ze o nie o tym tu mowa. Mowa o odkryciach i publikacjach w Science i Nature. Mowa o realnej NAUCE. O dziedzinach, w ktorych przemiany i odkrycia maja najwieksze znaczenie dla swiata, dla gospodarek, dla ludzi. I dlatego sile nauki mierzy sie nie dokonaniami na polu humanistyki i tym, kto lepiej opisal mentalnosc chlopa panszczyznianego, a odkryciami na polu nowych technologii, fizyki kwantowej, medycyny, genetyki itp. Taka prawda. Niechze sobie rektor pisze o przemianach mentalnosci, ale niechze sie tym nie zaslania. Jest cos nie halo, jesli uniwerek moze pochwalic sie jedynie badaniami w dziedzinie, ktora nikogo poza garstka ludzi nie interesuje. To nie jest rozwoj nauki, to sztuka dla sztuki, w dodatku za pieniadze podatnika. W naukach humanistycznych tez mozna dokonac przelomu, ale badania na wlasnych podworku nikogo nie interesuja. To tak jakby powiedziec, to co, ze nie latamy w kosmos, za to umiemy najszybciej ze wszystkich nacji powozic furmanka. > Wymienione przez ciebie badania (hadrony i etc.) wymagają takich nakładów> finansowych, że cały budżet nauki i szkolnictwa wyższego szedł by tylko na jedną dziedzinę. Na Boga, ja nie kaze w Polsce zderzac hadronow, bo akurat przedsiewziecie, ktore wymagalo partycypacji wielu krajow i budzet jednego by pewnie tego nie udzwignal. Ale nie mozna sie wiecznie zaslaniac brakami w funduszach. Problem w tym, ze gdyby rektor UJ mial do dyspozycji 10 razy wiecej kasy, to pewnie dalej z radoscia pisalby o zmianach w mentalnosci Polakow. Bo takie wrazenie odnosze po przeczytaniu jego wypowiedzi. Tu nie chodzi o naklady, a o MENTALNOSC wlasnie. Bo latwiej pisac o dupie maryni i uprawiac sztuke dla sztuki, niz wymyslic konstruktywny temat na badania. Skoro kasy jest malo to tym bardziej nie powinna byc marnotrawiona na takie bzdety. Gdyby uciac troche funduszy na bzdurne badania nad mentalnoscia w XIX w. to moze i by starczylo na jednego/dwoch noblistow. --------- A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo. Odpowiedz Link Zgłoś
grymas50 UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 10:55 Jestem oburzony. Dlaczego pominięto nasz KUL. Przecież podkreślanie przez Wielkich w naszej polityce, dziennikarstwie:" ukończyłem KUL "tak ich nobilituje. Ponoć to gwarancja wielkiej wiedzy tychże. Dobrze, ,ze powstała uczelnia w Toruniu. Jest nieodzownym by jej rektorem był przewielebny ojciec Tadeusz Rydzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
kongreszydowski Bzdury! UW jest w czolowce! 09.11.09, 11:10 To kłamstfo! Jak jusz któś ponirzej zaufaszył wyniki som spreparofane pżes Rzydof. Z tabeli wynika jasno, ze UW jezt w śfiatofej czołuwdze. UW (= University of Washington) je konsekfentie na samym czole : 2003-2009: 16, 20, 20, 17, 16, 16, 16 en.wikipedia.org/wiki/Academic_Ranking_of_World_Universities 2009: To Rzydy (64), Skandynawy (43, 50, 65, 76, 88, 97) lub Finczycy (72, dzien dobry 1410_tenrok) moga siem fstycić, my jezdeśmy dumne! absolfenci polskich udżelni kongreszydowski Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć i ... 09.11.09, 13:53 Ten cały ranking to można delikatnie mówiąc o kant czterech liter potłuc. Weźmy na ten przykład takie nic nie znaczące uniwerki jak Humboldt i Freie Universität w Berlinie. Gdzieś się one w tym rankingu znajdują? Można by zgadywać, że gdzieś wyżej do UJ czy UW. Tu niespodzianka w ogóle ich nie ma. Po prostu zero i null. Te uniwerki po prostu są takie denne, że się nie łapią w pierwszej pięćsetce "najlepszych" uniwerków na świecie. Można by się spytać czy kiedyś się łapały? A i owszem łapały się, w 2007 FU był na 83 pozycji, a Humboldt w 2005 na 95 czyli w pierwszej lidze. Ale wystarczyły dwa (cztery) lata i już ich nie ma... w ogóle go nie ma. Co się stało? Profesorowie przestali wykładać? Doktoranci i postdoc'owie przestali prowadzić badania i zaniechali publikowania? A może po prostu ranking jest do d...? Teraz rozpatrzmy Instytut Weizmann'a. Ta szacowna instytucja w tegorocznym rankingu zajmuje zaszczytną 200 pozycję. Taka średnia światowa, bez żadnych rewelacji. Ale już za rok stanie się się instytucją z pierwszej ligi. W przeciągu jednego roku awansuje o cirka 100 pozycji. Taki cud się stanie. A stanie się za sprawą jednej pani, która w tym roku dostała Nobla, który to nie został uwzględniony w tegorocznym rankingu. Nobla dostała za badania które robi(ła) na przełomie wieków ale dopiero teraz okaże się ze IW jest świetną instytucją naukową. Do tego roku był takim sobie uniwerkiem od następnego roku będzie SUPER uniwerkiem. Cały ten ranking to jest tylko i wyłącznie kupa śmiechu. Z sobie znanych powodów przyznano takie, a nie inne wagi do poszczególnych kategorii, z sobie znanych przyczyn wybrano takie, a nie inne kategorie i z sobie znanych przyczyn ktoś się tym rankingiem podnieca. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 14:33 Idac dalej Twoja logika, UW pewnie nalezaloby od razu ustawic na pierwszym miejscu, bo przeciez za 100 lat na pewno bedzie tam wielu noblistow i milion publikacji w Science. Tak wiec pierwsze miejsce nalezy sie awansem! --------- A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 14:57 Idac dalej Twoja logika, UW pewnie nalezaloby od razu ustawic na pierwszym miejscu, bo przeciez za 100 lat na pewno bedzie tam wielu noblistow i milion publikacji w Science. Tak wiec pierwsze miejsce nalezy sie awansem! No jasne, że tak. Zawsze zdumiewało mnie jak to można przeczytać wydawałoby się prosty tekst i nic z niego nie zrozumieć. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem i przemysł sobie czy ranking który jest ułożony w taki sposób, że jest w stanie w przeciągu dwóch lat obniżyć lokatę uniwerku o co najmniej 418 pozycji ma jakikolwiek sens. No chyba, że uważasz, że rzeczywiście FU-Berlin dwa lata temu był super uniwerkiem, a w przeciągu dwóch lat przeszło przez niego tornado połączone z wybuchem termonuklearnym i nie został tam kamień na kamieniu i dziś jest gorszy od UJ. Jeśli tak uważasz to ja nie mam więcej pytań. Dodatkowo możesz się zastanowić dlaczego przypisano wagę 20% do ilości laureatów nagrody Nobla/Medalu z Filcu, a nie powiedzmy 5%. Dlaczego 20% wagi idzie do publikacji w Nature/Science, a nie do powiedzmy Lancet/Cell i z 10 innych journali o większym niż N/S IF? I dlaczego 20%, a nie powiedzmy 45%? Jak już sobie odpowiedz na te pytania to może zrozumiesz co starałem się powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 15:14 > e czy ranking który jest ułożony w taki sposób, że jest w stanie w przeciągu dwóch lat obniżyć lokatę uniwerku o co najmniej 418 pozycji ma jakikolwiek sens. > No chyba, że uważasz, że rzeczywiście FU-Berlin dwa lata temu był super uniwerkiem, a w przeciągu dwóch lat przeszło przez niego tornado połączone z wybuchem termonuklearnym i nie został tam kamień na kamieniu i dziś jest gorszy od UJ. Skoro pod uwage brane sa konkretne rzeczy, to chyba dosc latwo wytlumaczyc jak mogla sie taka sytuacja przydarzyc. Pierwsze z brzegu wytlumaczenie - z Uniwerku odeszla grupa naukowcow, ktora wczesniej ranking napedzala? Caly zespol badawczy przeszedl na inna uczelnie? Na emeryture przeszlo wybitnych 10 naukowcow? Czy to moglo obnizyc lokate uniwerku o 418 pozycji? MOGLO. Tym bardziej, ze inne instytuty w miejscu nie stoja. > Dodatkowo możesz się zastanowić dlaczego przypisano wagę 20% do ilości laureatów nagrody Nobla/Medalu z Filcu, a nie powiedzmy 5%. Dlaczego 20% wagi idzie do publikacji w Nature/Science, a nie do powiedzmy Lancet/Cell i z 10 innych journ ali o większym niż N/S IF? I dlaczego 20%, a nie powiedzmy 45%? Jak już sobie o dpowiedz na te pytania to może zrozumiesz co starałem się powiedzieć. Na pewno nie jest to jedyny i najbardziej prawdziwy ranking. Ale chyba inteligenty czlowiek zdaje sobie sprawe z tego, ze kryteria zawsze beda sie roznic i ze jakies kryteria przyjac nalezy? Ze istnieja rozne rangingi. Ze na zaden nie patrzy sie w oderwaniu od innych. Dlaczego 20% wagi dla Noblistow? Byc moze wlasnie dlatego, zebys nie mogl stawiac zarzutu, ktory postawiles na poczatku. Duza waga dla noblisty jest nagroda za lata badan calego zespolu ludzi (nie tylko jednego czlowieka), ktore byc moze nie mogly byc uwzglednione w poprzednich rankingach. Nagroda Nobla automatycznie zwieksza pozycje uniwerku w rankingu. Nobla nie dostaje sie znikad. To sa lata pracy, lata badan, ktore nie zawsze sa na biezaco publikowane. Jezeli uwazasz, ze metodologia jest zla to zaproponuj inna. Zrob swoj ranking. Rektor UJ z pewnoscia dalby 90% wagi dla publikacji z zakresu badania mentalnosci chlopa panszczyznianego. Wtedy UJ bylby zapewne w pierwszej trojce... Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 15:56 Pierwsze z brzegu wytlumaczenie - z Uniwerku odeszla grupa naukowcow, ktora wczesniej ranking napedzala? Caly zespol badawczy przeszedl na inna uczelnie? Na emeryture przeszlo wybitnych 10 naukowcow? Czy to moglo obnizyc lokate uniwerku o 418 pozycji? MOGLO. Tym bardziej, ze inne instytuty w miejscu nie stoja. To tylko świadczy o tym, że ten ranking jest do d... o niczym więcej. Weź się zastanów ilu ludzi musiałoby odejść z uniwerku aby nagle się okazało, że nic się nie publikuje. Ile grup roboczych jest na uniwerku? Ile powstaje nowych? I ile znika. Nie ma fizycznej możliwości aby poziom uniwerku wielkości Humboldta czy FU-Berlin w takim kraju jak Niemcy nagle z roku na rok spadł z pierwszej ligi światowej do ósmej ligi okręgowej. Poza zamknięciem uniwerku oczywiście. Jeśli tak się dzieje (taki spadek w rankingu) to świadczy tylko o tym, że ranking jest do bani o niczym innym. I tylko o tym piszę o niczym więcej. Na pewno nie jest to jedyny i najbardziej prawdziwy ranking. Ale chyba inteligenty czlowiek zdaje sobie sprawe z tego, ze kryteria zawsze beda sie roznic i ze jakies kryteria przyjac nalezy? Ze istnieja rozne rangingi. Ze na zaden nie patrzy sie w oderwaniu od innych. No ba... tylko, że problem polega na tym, że zamiast skupić się na obiektywnych parametrach, w tego typach rankingach wybiera się jakieś tam sobie znane paramenty i przypisuje im się takie, a nie inne wagi... z całym dobrodziejstwem inwentarza. Dlaczego 20% wagi dla Noblistow? Byc moze wlasnie dlatego, zebys nie mogl stawiac zarzutu, ktory postawiles na poczatku. Duza waga dla noblisty jest nagroda za lata badan calego zespolu ludzi (nie tylko jednego czlowieka), ktore byc moze nie mogly byc uwzglednione w poprzednich rankingach. Nagroda Nobla automatycznie zwieksza pozycje uniwerku w rankingu. Nobla nie dostaje sie znikad. To sa lata pracy, lata badan, ktore nie zawsze sa na biezaco publikowane. No świetnie. W takim razie wystarczy aby UW zatrudnił Wałęsę na naukach politycznych, a UJ Szymborską na polonistyce i w przeciągu jednego roku polska nauka dokona TAKIEGO postępu, że hej. Gwarantowany skok o przynajmniej 100 pozycji w rankingu. Prawda, że ma to wielki sens? Wtedy napiszesz, że w przeciągu roku sytuacja nauki w kraju nad Wisłą się kolosalnie poprawiła bo UW/UJ awansowały na pozycje ~150 z pozycji ~300? Jezeli uwazasz, ze metodologia jest zla to zaproponuj inna. Ja nic nie muszę proponować, takie kryterium oceny pracy naukowej istnieje od dawna i jest powszechnie znane. Nazywa się liczba cytowań. Co roku chłopcy i dziewczęta z Web of Science robią pełna statystykę publikacji, cytowań i krajów z których one pochodzą. Można sobie porównać je do innych krajów, zobaczyć które działki są powyżej średniej światowej, a które poniżej. Tu naprawdę nie trzeba odkrywać koła po raz drugi. Jak się popatrzy na tą rozpiskę to widać, że nie jest wesoło, ale nie jest też tragicznie. W zeszłym roku Polska była na 20 pozycji i jak mi się wydaje oddaje to dokładnie nasze miejsce na tej planecie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 09.11.09, 17:26 > Poza zamknięciem uniwerku oczywiście. Jeśli > tak się dzieje (taki spadek w rankingu) to świadczy tylko o tym, że ranking jest do bani o niczym innym. I tylko o tym piszę o niczym więcej. A ja pisze tylko tyle, ze musialbys podac konkretne dane DLACZEGO pozycja uniwerku sie zmienila. Skoro sa kryteria to znaczy, ze wg tychze kryteriow tak, a nie inaczej uniwerek oceniono. Wrozka nie jestem i nie wiem DLACZEGO sie tak stalo. Wiec mnie nie pytaj. Jezeli masz watpliwosci znajdz kryteria, zastosuj je do tych uniwerkow i zobaczyc co sie zmienilo. > No świetnie. W takim razie wystarczy aby UW zatrudnił Wałęsę na naukach politycznych, a UJ Szymborską na polonistyce i w przeciągu jednego roku polska nauka dokona TAKIEGO postępu, że hej. Nauki polityczne, ani polonistyka to nie nauka. Noblisci z takich dziedzin nie powinni wliczac sie do zadnych rankingow. Tymczasem to jest wlasnie to co proponuje rektor UJ - liczmy nasze wybitne osiagniecia w badaniach nad mentalnoscia Polakow - toz to nauka pelna geba... A inne rankingi sa be, bo artykuly w Science to mozna sobie o kant potluc, bo my piszemy po polsku i basta. Tego chcesz? > Ja nic nie muszę proponować, takie kryterium oceny pracy naukowej istnieje od dawna i jest powszechnie znane. Nazywa się liczba cytowań. > No widzisz, a dla mnie liczba cytowan nie jest do konca obiektywnym kryterium i tez mozna sie do niego przyczepic. Potrafie sobie wyobrazic sytuacje, ze wybitne badania nie sa w ogole cytowane, z tej prostej przyczyny, ze zaden inny osrodek na swiecie nie prowadzi badan tego samego kalibru. Z kolei licznik cytowan polskiej "nauki" jest nakrecany poprzez wzajemne plagiatowanie prac przez polskich pseudo-naukowcow. Jak widzisz, kazdy kij ma dwa konce. Ja w ogole uwazam, ze uczelni nie mozna oceniac w oderwaniu od poziomu jaki prezentuje proba statystyczna studentow tejze uczelni. To, ze na uczelni jest pieciu noblistow (bo np. wlasnie ich zatrudnilismy), nie oznacza wszakze, ze wszyscy jej absolwenci to alfy i omegi, a poziom uniewerku jest wybitnie wysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok d.o.s.i.a. 09.11.09, 19:59 przecież problem ty, którzy krytykują tą listę jest znany z dawien dawna. Każdy ranking, na którym nas nie ma lub zajmujemy kiepskie miejsce jest zły, do bani, kiepściutki, ex def! I zawsze znajdziemy tysiące powodów, choćby owe badania na mentalnością....., aby udowodnić, że czarne jest żółte, a zielone fioletowym jest. A koń, jaki jest, każden wie! I nie chodzi tu o liczbę cytowań, lecz o ranking uczelni. Chodzi o takie badania, aby dostać sie do Science lub Nature........... To jest rynek, to jest globalizacja. Czymże jest Science lub Nature? to czasopisma popularyzujące najwybitniejsze badania........... Niestety, badać nad zmianą mentalności w gminie Zapierdkowo, nie można uznać, że naszą odpowiedź na oczekiwania świata! Zaprawdę gorzkie to i niesprawiedliwe, ale powiadam Wam, że głowę skłonić należy w celu posypania popiołem i zastanowić się nad słynnym pytaniem: DOKąD DROGO PROWADZISZ. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: UW i UJ: na prestiżowej liście uczelni, choć 10.11.09, 09:29 A ja pisze tylko tyle, ze musialbys podac konkretne dane DLACZEGO pozycja uniwerku sie zmienila. Skoro sa kryteria to znaczy, ze wg tychze kryteriow tak, a nie inaczej uniwerek oceniono. Wrozka nie jestem i nie wiem DLACZEGO sie tak stalo. Wiec mnie nie pytaj. Jezeli masz watpliwosci znajdz kryteria, zastosuj je do tych uniwerkow i zobaczyc co sie zmienilo. Tiam... gdyby to było takie proste... Kilku ludzi próbowało odtworzyć ten ranking i poległo w boju. Z tej prostej przyczyny, że ukryte parametry użyte do jego stworzenia były przyjęte arbitralnie, że nie ma dostępu do danych które zostały użyte przez autorów, że metodologia liczenia jest delikatnie mówiąc do bani i z 10 innych powodów. Tu jest link do papieru który w dość prosty sposób tłumaczy czym jest i czym nie jest cały ten ranking: hal.archives-ouvertes.fr/hal-00388319/fr/ Mi najbardziej spodobały się te dwa zdania: the Shanghai ranking is a poorly conceived quick and dirty exercise with no value whatsoever. Again any of our student that would have proposed such a methodology in her Master's Thesis would have surely failed according to our own standards. To w zasadzie wystarcza za komentarz. Nauki polityczne, ani polonistyka to nie nauka. Jasne... A inne rankingi sa be, bo artykuly w Science to mozna sobie o kant potluc, bo my piszemy po polsku i basta. Tego chcesz? No pewnie, że tego chce. Tak samo jak osoba która mówi, że statystyki przestępczości w polskich miastach nie oddają rzeczywistej skali przestępczości chce zaniechania walki z przestępczością. No widzisz, a dla mnie liczba cytowan nie jest do konca obiektywnym kryterium i tez mozna sie do niego przyczepic. Potrafie sobie wyobrazic sytuacje, ze wybitne badania nie sa w ogole cytowane, z tej prostej przyczyny, ze zaden inny osrodek na swiecie nie prowadzi badan tego samego kalibru Rozumiem, że nie widzisz sprzeczności pomiędzy tym twierdzeniem a tym: Tymczasem to jest wlasnie to co proponuje rektor UJ - liczmy nasze wybitne osiagniecia w badaniach nad mentalnoscia Polakow - toz to nauka pelna geba... Ciekawe... Ja w ogole uwazam, ze uczelni nie mozna oceniac w oderwaniu od poziomu jaki prezentuje proba statystyczna studentow tejze uczelni. To, ze na uczelni jest pieciu noblistow (bo np. wlasnie ich zatrudnilismy), nie oznacza wszakze, ze wszyscy jej absolwenci to alfy i omegi, a poziom uniewerku jest wybitnie wysoki. Świetnie! To zadaj sobie pytanie jaki sens ma nadanie wagi 20% dla Noblistów zatrudnionych na uniwerku... Zrozum, mi nie chodzi o to aby wykazać, że polskie uniwerki są super, bo nie są. Jedyne co mówię to, że ten ranking jest do bani. Jeśli się chce coś zrobić z poziomem naszych uniwerków to najpierw trzeba mieć jakiś w miarę porządny obraz rzeczywistości. Ten ranking nie daje żadnego obrazu rzeczywistości. Jest on równie wartościowy co ranking yellow_tigera_po_ciemnej_stronie_mocy który mówi, że najlepszy uniwerek w całej galaktyce znajduje się pomiędzy Dreshdaena i Valley of the Lords na planecie Korriban i nosi nazwę Sith Academy, inne uniwerki nie są uwzględnione z tej prostej przyczyny, że nie kształcą na wymaganym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś