czarnygrom333
26.01.10, 00:04
Bezczelnosc urzednikow na lotnisku w Toronto nie ma granic,dzisiaj
doszlo do starcia z sedzia sadu refuge board i urzednikiem
emigracyjnym w wiezieniu deportacyjnym gdzie przetrzymywana jest
Polka pod wymyslonym i sfabrykowanym zarzutem ze chciala pracowac w
Kanadzie .Bronil ja znany dyrektor Gondek ktory stwierdzil ze radzi
kazdemu Polakowi i Polce zobaczyc przed przyjazdem do Kanady
psychiatre,stwierdzi ze rzad kanadyjski gwalci postanowienia
konwencji Wiedenskiej w sprawie uchodzcow.Tej pani jak stwierdzil
dyrektor Gondek odebrano osobiste notatki z telefonami w Kanadzie i
wyrzucono do kosza,zastraszano na lotnisku ze jak nie podpisze
papierow odesla ja zaraz do Polski ta wymieniona pani chetnie by juz
poleciala siedzi od kilku dni ale biurokracja Kanadyjska nie zna
granic jak by ta pania zaraz odeslano darmozjady z emigracyjnego
urzedu by mieli mniej pracy dlatego jest przetrzymywana wbrew jej
woli chce jak najszybciej opuscic kanade nawet dyrektor gondek
obiecal kupno biletu ale sprawa druga odbedzie sie 1 lutego.Tak
zlego traktowania polakow jest bardzo duzo rusz sie pan panie
Sikorski z dupa i cos zrob.