oliwia.anna.majewska
01.02.10, 08:36
Domyślam się, jaką zabawę miał Szlachta, rozmawiając z cynglem,
który nic a nic nie rozumiał z wywodów Szlachty (założę się że z
teksty powycinano słynne Szlachtowe dygresje i deygresje do dygresji
i tak dalej, po których już tylko on nie tracił watku wykładu i
porządku wypowiedzi. Cyngiel w kółko tylko PIS i PIS, bo to jest
jego sens życia, pluć na PIS, a Szlachta o libertarianach,
republikanach, idę o zakład że o i swoim ukochanym Rawlsie.
Pozdrowienia dla Pana Profesora i "Jabłonowskich".