IP: *.ig.pwr.wroc.pl 23.08.01, 12:57
witam
moj kolega mial ostatnio przygode na granicy: zarezerwowany urlop, wykupiona
wycieczka gdzies do "cieplych krajow" jednym slowem sielenka. Niestety na
granicy pol-czech czeski straznik zakwestionowal legalnosc paszportu i kolega
wrocil do domu. poszlo o "pecherzyki powietrza pod folijka na ostatniej
stronie"
ja tez mam takie "pecherzyki" w paszporcie; ma juz pare lat i bynajmniej nie
lezal w szufladzie... nie zdarze juz go wymienic - co robic? pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: mac Re: paszport IP: 213.77.125.* 23.08.01, 13:23
      Miałem to samo zdarzenie. Wracałem z Niemiec przez Czechy.Wyluzowany
      podjechałem do kontroli granicznej. Nie miałem wódki, papierosów, elektroniki
      więc myślę spoko. Ale było inaczej. Czeski celnik jednym ruchem ręki wskazał
      miejsce "czasowego" postoju mojego samochodu. Zaczęło się sprawdzanie
      paszportu, karty wozu, zielonej, prawka itp. Wszystko oddali mi poza
      paszportem. Jeden knedel do drugiego coś szeptał. Poszedł na komputer (lub coś
      go przypominającego). Wstukiwał i wstukiwał. Trwało to bardzo długo. Nagle
      zobaczyłem że ogląda mój paszport przez lupę. Trwało to ok. pół godziny. Potem
      wyszedł i oddał mi go bez słowa i jednym ruchem ręki pokazał mi kierunek drogi.
      Na szczęście do Polski.
      Reasumując to nie nawidzę Czechów zarówno policji jak i celników. Jeżdżę dużo
      po świecie ale takiego chamstwa i przekupstwa jeszcze nigdy nie wiedziałem.
      • Gość: Miska Re: paszport IP: 192.127.216.* 23.08.01, 17:41
        Kurczę! Nie straszcie! Ja się wybieram na Słowacje i też mam te pęcherzyki-co
        zrobić taką tandetę dostałam.
        Wyjechać to jeszcze nic, ale jak nie zechca wpuścić i trzeba będzie knedlicki
        wpierdzielać i ziemiolce z olejem....

        • radzio_pl Re: paszport 23.08.01, 19:04
          Do polski Cie wpuszcza- musza- jestes obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i
          mozesz zawsze wrocic do kraju- nawet na podstawie NIEWAZNEGO paszportu...:-)
          W zeszlym roku wjechalem do Slowacji trzy razy z paszportem z pecherzykami i
          zle przyklejona folia...
          • Gość: Kasia Re: paszport IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 20:36
            Mój paszport też nie jest wyjątkowy pod tym względem, tzn. pęcherzyki powietrza
            pod folią, miejscami całe paseczki folii odstające przy zginaniu, ale nigdy nie
            miałam żadnych, nawet najmniejszych problemów - i to niezależnie od granicy, a
            jezdżę dość dużo.Na szczęście jego ważność się kończy i może nowy będzie bez
            zastrzeżeń. Za to moja znajoma miała paszport, w którym owa nięszczęsna folia
            odstawała ciut w rogu przy zdjęciu i był wieliki problem przy wjeździe (co
            prawda, na Białoruś - też specyficzny typ celników) - że niby zdjęcie
            wymienione, itp. A paszport był dwa tygodnie wcześniej odebrany z Biura
            Paszportowego. Po dość konkretnej, burzliwej i emocjonującej rozmowie udało się
            dziewczynie wjechać, ale cośmy wszyscy przeżyli, to nasze.
    • Gość: Rena Re: paszport IP: *.office.ih.pl 23.08.01, 15:31
      Mnie wrócili z granicy. I to polski strażnik! Miałam lekko odłupaną folię przy
      zdjęciu. Odprowadzili mnie do powrotnego pociągu pod eskortą psów! Lepiej
      uważać.
      • radzio_pl Re: paszport 23.08.01, 16:49
        Ja swoj paszport juz zmienilem i pecherzykow juz nie mam, ale w poprzednim
        paszporcie folia byla zle przyklejona- nigdy nikt nie mial zadnych watpliwosci
        co do autentycznosci paszportu- chociaz nigdy nie wybieralem sie do Czech z tym
        paszportem. Przepuszczali mnie na wszystkich granicach- jedyne watpliwosci
        mieli w Berlinie na Schoenefeld, ale to chyba z powodu nieaktualnego
        zdjecia...:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka