Gość: R@
IP: *.ig.pwr.wroc.pl
23.08.01, 12:57
witam
moj kolega mial ostatnio przygode na granicy: zarezerwowany urlop, wykupiona
wycieczka gdzies do "cieplych krajow" jednym slowem sielenka. Niestety na
granicy pol-czech czeski straznik zakwestionowal legalnosc paszportu i kolega
wrocil do domu. poszlo o "pecherzyki powietrza pod folijka na ostatniej
stronie"
ja tez mam takie "pecherzyki" w paszporcie; ma juz pare lat i bynajmniej nie
lezal w szufladzie... nie zdarze juz go wymienic - co robic? pzdr