drmuras Zawiódł autopilot to juz jasne 19.05.10, 22:19 Więc co ma do rzeczy czy dowódca był 15 minut przed lądowaniem w kabinie? Wina to kiepski sprzęt + złe koordynaty +wąwóz .... Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Zawiódł autopilot to juz jasne 19.05.10, 22:24 Wiesz ale chyba autopilota przed takim lądowaniem się wyłącza ?? (jak ktoś się zna to niech mnie poprawi jeżeli się mylę) Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
qawsedrftg To wina wąwozu czyli Jara (!) 19.05.10, 22:26 Autopilot do końca działał jak należy. Teraz każdy się zna na lotnictwie. Drodzy słuchacze naszego Radia, dziś sobie wyjaśnimy dlaczego kontroler nie może zamknąć lotniska. To jest tak zwane latanie wg zasad ICAO, czyli konwencja chicagowska, 1944 rok. Gdyby kontroler mógł zamknąć lotnisko, to najpewniej żaden samolot by nie wylądował, no może gdyby warunki były tzw CAVOK czyli 100% idealnej pogody to by nie zamknął. A tak - po co się narażać? Jeszcze się coś stanie i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Zawiódł autopilot to juz jasne 19.05.10, 22:26 drmuras napisał: > to kiepski sprzęt + złe koordynaty +wąwóz .... Rowniez to, ze samolot byl w powietrzu. Nigdy nie dowiemy sie przyczyny (ktora zaspokoi nasza ciekawosc). Obok Sikorskiego, bedzie to drugi temat na publikacje -ktore nic nie wnosza. Odpowiedz Link Zgłoś
akkj Re: Zawiódł autopilot to juz jasne 19.05.10, 22:58 Leciałeś kiedyś w życiu samolotem?? Na pewno nie. Wszystko układa się logicznie: 15-20 minut to czas, kiedy samolot jest już na tyle blisko lotniska, że zaczyna obniżać pułap lotu, podchodząc do lądowania. W tym właśnie czasie przyszedł do kabiny pilotów dowódca i kazał im lądować, a piloci zaczęli wykonywać ten manewr. Kumasz? drmuras napisał: > Więc co ma do rzeczy czy dowódca był 15 minut przed lądowaniem w kabinie? Wina > to kiepski sprzęt + złe koordynaty +wąwóz .... Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Zawiódł autopilot to juz jasne 19.05.10, 23:07 akkj napisał: > Leciałeś kiedyś w życiu samolotem?? Na pewno nie. Wszystko układa się logicznie > : > 15-20 minut to czas, kiedy samolot jest już na tyle blisko lotniska, że zaczyna > obniżać pułap lotu, podchodząc do lądowania. W tym właśnie czasie przyszedł do > kabiny pilotów dowódca i kazał im lądować, a piloci zaczęli wykonywać ten > manewr. Kumasz? > > drmuras napisał: > > > Więc co ma do rzeczy czy dowódca był 15 minut przed lądowaniem w kabinie? > Wina > > to kiepski sprzęt + złe koordynaty +wąwóz .... Prawda jest tylko jedna, i zapewne ma ja jedna ze spierających się stron :), a która to się okaże, tylko nie wiadomo kiedy. Proste? Ateraz smacznych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 22:22 Witam mam 2 wnioski 1. Nie obrażajmy ludzi którzy zginęli posądzając ich niewiadomo o co bez dowodów. To obrzydliwe i chamskie wstrętne. Poza tym to zachowanie godne nie tyle nekrofila co ścierwojada. 2. Jeżeli ktokolwiek z nas ma wpływ na cokolwiek to DOMAGAJMY SIĘ UJAWNIENIA I UPUBLICZNIENIA zapisów z czarnych skrzynek (i innych ustaleń dotyczących śledztwa) A przynajmniej tych fragmentów które są istotne dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy 3. Czarne skrzynki mają wrócić do Polski i być trzymane w jakiś dobrych warunkach ,żeby nie uległy zniszczeniu (i żeby po latach dane z nich mogli odczytywać np. historycy) Będziemy znali prawdę to będzie można rozmawiać. Teraz to nie rozmawiamy i nie myślimy tylko skaczemy jak małpy na sznurku. A mamy prawo znać prawdę !!! Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 22:32 viptocat napisał: 2. Jeżeli ktokolwiek z nas ma wpływ na cokolwiek to DOMAGAJMY SIĘ UJAWNIENIA I UPUBLICZNIENIA zapisów z czarnych skrzynek (i innych Ty na jakim swiecie zyjesz? Po to sie sluzby tym zajely, abys poznal to, co uzna sie za stosowne. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 22:41 To do bani :(. Bo skoro tak to np. wątek "nacisków na pilotów" może być sterowany przez te jak to piszesz "służby" i możemy się dowiadywać tego co "uzna sie za stosowne" Z resztą tak samo z każdą inną hipotezą. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
unixzet Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 22:50 Sam sobie zaprzeczasz, chcesz znac prawde a jednoczesnie piszesz nie obrazac ofiar, co bedzie jak jednak ofiary okaza sie winnymi? Do czego potrzebna ci ta prawda co z nia zrobisz ? Prawda jest potrzebna tylko fachowcom, ktorzy na jej podstawie wprowadza usprawnienia. Taka prawda jak jest teraz podawana to jest show medialne, ktore sprzyja tylko spekulacjom. Czasem mysle ze te sledztwo powinno byc tajne, a rezultatem maja byc nowe procedury. Najgorsze sa media np. w swiat poszla wiadomosc ze prob ladowania bylo wiecej ale juz nikt tego nie prostuje, tylko w Polsce wiedza ze byla jedna. W prasie zagranicznej nic sie juz o tym nie pisze a opinia pozostala taka, skoro ktos widzi ze jest zle i trzy razy probuje ladowac to cos jest nie tak lub pilot jest nieodpowiedzialny. Jakby media nie pisaly glupot od razu (na zapotrzebowanie oszolomow zadnych pamiatek i prawdy w dwa dni po katastrofie), sledztwo tajne byloby to moze i szacunek dla ofiar bylby wiekszy. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 23:01 Nie mówię ,żeby nie oskarżać ofiar tylko ,żeby nie robić tego bez dowodów. Jak są dowody to inna sprawa. Mamy prawo do prawdy i to jest ważniejsze niż szacunek dla zmarłych. Ale co innego ustalanie prawdy a co innego opluwanie np. Lecha Kaczyńskiego dla potrzeb kampanii wyborczej. Ustalanie prawdy jest szlachetne i będzie służyło ratowaniu ludzkiego życia w przyszłości. A opluwanie jest godne hien. V Odpowiedz Link Zgłoś
unixzet Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 23:09 A ja caly czas mowie ze nie zawsze jest szlachetne ujawnianie prawdy (patrz sluzby specjalne - te najlepsze nie wszystkie prawdy ujawniaja -nawet Watykan ma tajne archiwum.). Mowienie ze ujawnianie prawdy jest szlachetne jest naiwne - co bedzie jezeli w wyniku ujawnienia prawdy ktos zginie (zalamanie psychiczne - samobojstwo), wezmiesz na siebie taka szlachetnosc. Dla mnie najwazniejszy jest rozsadek a nie slepa szlachetnosc, ktorej skutkow nikt nie jest w stanie przewidziec. Dlatego sluzby specjalne czasem ujawniaja dokumenty po 100 latach wtedy skutki mozna przewidziec - MI5. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 23:17 Mówisz o tym ,żeby zataić prawdę w imię tak zwanego "wyższego dobra". Dopuszczam taką możliwość ale zawsze ze sporą obawą bo w większości przypadków okazuje się ,że "wyższe dobro społeczeństwa" to tak naprawdę jest niski interes jakiegoś nieudacznika który na tym społeczeństwie pasożytuje :(. V Odpowiedz Link Zgłoś
unixzet Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 23:26 Dlatego takie sprawy nie zalatwia sie w pojedynke tylko odpowiedzialny zespol o tym decyduje (wiem ze ciezko jest takich ludzi dobrac). Nie wszystko w zyciu jest czarno biale, dlatego zycie wymaga rozsadku a nie szlachetnosci - to byloby zbyt latwe. W tym wypadku mysle ze trzeba poczekac i to nie miesiac ale co najmniej rok, a nawet po roku uwazam ze prywatne rozmowy z czarnej skrzynki nigdy nie powinny ujrzec swiatla dziennego - w imie szacunku dla ofiar. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scypio72 To że ktoś umarł to go nie wybiela. (patrz Hitler) 20.05.10, 10:11 Fakty są takie że drzwi powinny być zamknięte i nie powinny tam przebywać osoby postronne. O zmarłych trzeba mówić uczciwie a nie tylko dobrze. Fakt śmierci nie usprawiedliwia czy uniewinnia. Z taką logiką powinniśmy nie mówić zle o Hitlerze. 2 Fakt przypominam incydent w Gruzji. Przeczytaj interpelację św.p. Przemysława Gosiewskiego kiedy pilot odmówił lądowania na obszarze działań wojennych. W tej interpelacji w Sejmie okarżył pilota o niewykonanie rozkazu prezydenta i tchórzostwo. Życie udowodniło że to pilot a nie pan prezydent ma rację. I to jest fakt bezsporny. Pilot żyje, a prezydent nie. 3.Mit że polscy polacy potrafią latać nawet na drzwiach od stodoły został obalony. Może tak latali w 1939 roku ale nie teraz. System szkolenia pilotów jest zły. Pilot cywilny i wojskowy różnią mentalnie. Poza tym pilotowi cywilnemu będzie obojętne czy wiezie prezydenta czy ziemniaki bo jedynym jego celem jest bezpiecznie wylądować tyle samo mu zapłacą czy poleci z prezydentem czy zwykłymi obywatelami. Pilot wojskowy jest zależny i od dyspozycyjności zależy jego kariera. Może być złamana albo nie. Dlatego pilot jest też szkolony by podejmować większe ryzyko. I fakt obecności dowódcy lotnictwa w kabinie ma znaczenie. 4 Fakt. W ciągu kilku lat wydarzyło się kilka katastrof lotniczych. Potwierdza się przysłowie że Polak przed i po szkodzie głupi. Wypadek CASY niczego nie nauczył naszych decydentów i dowódców. 5 Fakt.Większość wypadków powoduje czynnik ludzki. Wynika to z naszej natury. Mylą się wszyscy lekarze, piloci kierowcy, sprzedawcy. To jest naturalne. Dlatego ustala się procedury, przepisy żeby zminimalizować ryzyko. Ja jako kierowca popełniałem błędy bądz przeceniałem swoje umiejętności w kilku sytułacjach. Na szczęście nie skonczyło się to tragicznie. A powiem ci że ci piloci byli młodzi. A widze to po sobie że chęć do ryzyka maleje z wiekiem. 6 Fakt. Nasze wojsko jest niedoiwestowne i założe się nie znając danych że w czasach PRL nasi lotnicy latali dużo dużo więcej. I tu jest sprawa czystek w latach 90 wielu oficerów za ich przynależność do PZPR oraz promowanie młodych. Ten wypadek jest sumą wielu błędów jakieś tezy że Rosjanie się do tego przyczynili bądz nie chcą sprawy wyjaśnić to są bzdury. Rosja ma świetną dyplomację i będzie wysyłać wiele sygnałów w świat że starają się tę sprawę rozwiązać. Oczywiście wykorzystają tę katastrofę, gdy będziemy im atakować przyczepią nam łatkę narodu oszołomów i rusofobów. 7 fakt. W dobie elektroniki cyfrowej nie potrzeba nam oryginałów wystarczy nam cyfrowy zapis identyczny z oryginałem. Czas wyjaśnianienia takiej katastrofy to minimum 1 rok. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 22:22 Witam mam 2 wnioski 1. Nie obrażajmy ludzi którzy zginęli posądzając ich niewiadomo o co bez dowodów. To obrzydliwe i chamskie wstrętne. Poza tym to zachowanie godne nie tyle nekrofila co ścierwojada. 2. Jeżeli ktokolwiek z nas ma wpływ na cokolwiek to DOMAGAJMY SIĘ UJAWNIENIA I UPUBLICZNIENIA zapisów z czarnych skrzynek (i innych ustaleń dotyczących śledztwa) A przynajmniej tych fragmentów które są istotne dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy 3. Czarne skrzynki mają wrócić do Polski i być trzymane w jakiś dobrych warunkach ,żeby nie uległy zniszczeniu (i żeby po latach dane z nich mogli odczytywać np. historycy) Będziemy znali prawdę to będzie można rozmawiać. Teraz to nie rozmawiamy i nie myślimy tylko skaczemy jak małpy na sznurku. A mamy prawo znać prawdę !!! Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
yurekbis Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 22:31 Trzeba byc strasznie naiwnym,zeby uwierzyc w ten raport. Od pierwszego dnia sugerowano,ze Prezydent naciskal na pilota. Nie badzmy naiwni,prawdy nigdy sie nie dowiemy jedynie nastepna wygodna wersje. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 22:38 yurekbis napisał: > Nie badzmy naiwni,prawdy nigdy sie nie dowiemy Podzielam te opinie. Sa dwa powody: a. jest ona (ta prawda) zlozona, i czynnikow jest wiele. b. nie my mamy ja w reku, zatem jest moneta (przetargowa). Odpowiedz Link Zgłoś
wiesj23 Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 22:31 lądowanie na atopilocie w takich warunkach jest b. trudne ale ręczne jeszcze trudniejsze sam nie wiedziałem co o tym myśleć ja leśnik troche mi rozjaśnilo<EP Heli Wortal Pilotów> Odpowiedz Link Zgłoś
royek2001 Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 22:33 Nick 124 - zmień lekarza i to szybko Odpowiedz Link Zgłoś
halflitra Obecność w kabinie gen. Błasika jeszcze bardziej 19.05.10, 22:37 uprawdopadabnia następującą hipotezę: 1 Wiadomo już, że warunki pogodowe nad lotniskiem są niezwylke trudne; 2. Piloci nie chcą lądować. 3. Prezydent konsultuje się telefonicznie z bratem. 4. Ten uważa, że to celowe utrudnienienia Rosjan i, tak jak ma to we zwyczaju, każe bratu lądować(nast. dnia po katastrofie Bielan mówi – co można sprawdzić – ze prezes był spokojny, ale zdenerwował się gdy dowiedział się, że były zle warunki atmosferyxczne). 4.Chwilę później w kabinie pojawia się gen.Błasik. 5. Mówi, że prezydent żąda lądowania. 6. Piloci, pamiętający świetnie epizod gruziński, ladują. Oczywiście nie przekona to miłośników sztucznej mgły, zamachu, tajnej broni i innych pospieszalskich (tak teraz nazywam produkty paranoicznego intelektu) ponieważ dla nich prawdziwe jest to co nieprawdopodobne, a każda sensowna interpretacja skłoni ich jedynie do generowania nowych pośpieszalskich. I jeszcze jedno. Czy KJ jast taki wycofany tylko zpowodu straty brata? Może ciąży mu jeszcze świadomość, że to on jest (co najmniej) przynajmniej współwinny tragedii? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Obecność w kabinie gen. Błasika jeszcze bardz 19.05.10, 22:41 halflitra napisała: > I jeszcze jedno. Czy KJ jast taki wycofany tylko zpowodu straty > brata? Może ciąży mu jeszcze świadomość, że to on jest (co najmniej) > przynajmniej współwinny tragedii? *************** przecież Rosjanie zażądali sprawdzenia znajdujących się na pokładzie komórek jak i przesłuchanie brata. Jakos o tym ucichły polskie media. --------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
sandrinne Re: Obecność w kabinie gen. Błasika jeszcze bardz 19.05.10, 22:42 mam identyczne skojarzenia... myślę ze to bardzo logiczny ciąg wydarzeń, ale oczywiescie dopiero po zakonczeniu sledztwa bedzie wiadomo jak bylo naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Obecność w kabinie gen. Błasika jeszcze bardz 19.05.10, 22:47 Proszę Cię to już nawet nie political-fiction tylko czyste fantazy. Nikt nie powiedział ,że osobą która była w kokpicie był NA pewno gen. Błasik nikt nie powiedział KIEDY był w kokpicie. Nikt nie powiedział O CZYM ROZMAWIAŁ Z PILOTAMI. Nikt nie wie o czym rozmawiali bracia Kaczyńscy przez telefon (a z resztą naciski mogły być nawet bez takiej rozmowy jak napisałeś prawda ??) >Może ciąży mu jeszcze świadomość, że to on jest (co najmniej) > przynajmniej współwinny tragedii? A tobie nie ciąży ,że oskarżasz umarłych którzy się nie obronią ?? A w dodatku robisz to bez żadnych dowodów mając jedynie swój "paranoiczny intelekt" i "generator nowych palikotów :)" V Odpowiedz Link Zgłoś
halflitra Nie odróżniasz hipotezy opartej na sensownych 20.05.10, 15:52 przesłankach od sztucznej mgły. I ja na to nic nie poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: Obecność w kabinie gen. Błasika jeszcze bardz 19.05.10, 22:52 halflitra napisała: > uprawdopadabnia następującą hipotezę: 1 Wiadomo już, że warunki > pogodowe nad lotniskiem są niezwylke trudne; 2. Piloci nie chcą > lądować. 3. Prezydent konsultuje się telefonicznie z bratem. 4. Ten > uważa, że to celowe utrudnienienia Rosjan i, tak jak ma to we > zwyczaju, każe bratu lądować(nast. dnia po katastrofie Bielan mówi – > co można sprawdzić – ze prezes był spokojny, ale zdenerwował się gdy > dowiedział się, że były zle warunki atmosferyxczne). 4.Chwilę > później w kabinie pojawia się gen.Błasik. 5. Mówi, że prezydent żąda > lądowania. 6. Piloci, pamiętający świetnie epizod gruziński, ladują. > > Oczywiście nie przekona to miłośników sztucznej mgły, zamachu, > tajnej broni i innych pospieszalskich (tak teraz nazywam produkty > paranoicznego intelektu) ponieważ dla nich prawdziwe jest to co > nieprawdopodobne, a każda sensowna interpretacja skłoni ich jedynie > do generowania nowych pośpieszalskich. > > I jeszcze jedno. Czy KJ jast taki wycofany tylko zpowodu straty > brata? Może ciąży mu jeszcze świadomość, że to on jest (co najmniej) > przynajmniej współwinny tragedii? Bardzo prawdopodobny przebieg wydarzen ... Odpowiedz Link Zgłoś
scypio72 kto lubi pracować gdy dyrektor patrzy wam na ręce? 19.05.10, 22:39 Mam takie spostrzeżenie. Kto lubi pracować gdy na ręce patrzy ci szef, kierownik, czy dyrektor, przełożony, dowódca?? Lubicie tak pracować i czy nie odczuwacie presji?? Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: kto lubi pracować gdy dyrektor patrzy wam na 19.05.10, 22:49 Ciekawe czy Tuskowi zdarzyło się być kiedykolwiek w kokpicie. V Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 debil, debilem, debila z PiSu pogania 19.05.10, 23:32 1. Co ma piernik do wiatraka - czyli jak to się ma do spostrzeżenia przedmówcy? Odpowiedz Link Zgłoś
scypio72 Tego nie wiem ale wiem że Tusk żyje 20.05.10, 10:20 Tego nie wiem ale wiem że Tusk żyje a prezydent nie. A jak znam życie to już po tej powodzi wielu ludzi ta katastrofa przestanie obchodzić bo będą mieli masę problemów i nie będą mogli liczyć na pomoc państwa polskiego i będą musieli sobie radzić sami. Odpowiedz Link Zgłoś
rojblik Autopilot 19.05.10, 22:43 A mnie w osłupienie wprowadziła informacja, że dopiero na 5 sek. przed pierwszą przeszkodą wyłączono autopilota. Na statkach, gdzie prędkości są nieporównywalnie mniejsze a warunki pogodowe mogą być podobne, nikt nie odważyłby się płynąć na autopilocie. Ta wiadomość dla tych, którzy się trochę na autopilotach znają, to jakieś kuriozum niewytłumaczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Autopilot 19.05.10, 22:47 rojblik napisał: > A mnie w osłupienie wprowadziła informacja, że dopiero na 5 sek. > przed pierwszą przeszkodą wyłączono autopilota. *********** Co wy z tym autopilotem podczas lądowania? Uwiera wam na mózgu? -------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Autopilot 19.05.10, 22:51 Ten autopilot to dziwna sprawa (o ile informacja o nim jest prawdziwa) V Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Autopilot 19.05.10, 22:53 viptocat napisał: > Ten autopilot to dziwna sprawa (o ile informacja o nim jest > prawdziwa) ************** Gazety całego świata donoszą rożne wiadomości a czytelnik ich jest po to by je potrafił zweryfikować. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 22:50 jedno słowo: DEZINFORMACJA Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 22:56 modraczek.2 napisała: > jedno słowo: DEZINFORMACJA Nooo jak sie czyta Nasz Dziennik i Rzeczpospolita ... Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 23:00 jacekm22 napisał: > modraczek.2 napisała: > > > jedno słowo: DEZINFORMACJA > Nooo jak sie czyta Nasz Dziennik i Rzeczpospolita ... nie trzeba tego czytać żeby wpaść na taki pomysł :) no ale niektórzy to muszą coś przeczytać żeby powtarzać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hieronim_kowalski Lech może nieświadomie ale zrobił wiele by ściągną 19.05.10, 22:58 Dla mnie jest juz wszystko jasne. Lech przez ostatnie 5 lat nieuchronnie zbliżał się do tej tragedii. Jak zwykle w przy katastrofach przyczyn było kilka. Połączyły się w jedną całość i tak to się skończyło. Zamiast posługiwać się własnym rozumem, słuchał Jarka i bez zastrzeżeń realizował jego chore wizje polityczne. Jakieś "heroiczne" wyprawy do Gruzji połączone z lekceważeniem wszelkich zasad bezpieczeństwa i pretensjami do pilota. Potem awantura o zaproszenie Tuska do Katynia przez Putina. Jarek doradził mu "wyprawę smoleńską" jako sposób zdobycia punktów w kampanii prezydenckiej. Stąd samolot pełen VIPów, aby przyćmić spotkanie Tusk- Putin. Na pokładzie znów jeden wielki bajzel bo VIPy uważają, że przepisy są tylko dla maluczkich. Wszyscy sobie dzwonią, wchodzą do kabiny pilotów jak do obory i jeszcze pewnie uważają że lepiej znają się na pilotażu. Co tam dla nich mgła na lotnisku! Z kolei ruscy boją się zabronić lądowania bo po tym jak Putin nie spotkał się z Lechem byłaby nieziemska awantura międzynarodowa, że nie chcą wpuścić go do Katynia. Więc jedynie ostrzegają ale mówią róbcie jak chcecie. Pilot czując presję VIPów i pamiętając o Gruzji podejmuje ryzyko lądowania. Inaczej mówiąc Lech może nieświadomie ale zrobił wiele by ściągnąć na siebie nieszczęście...Może jednak lepiej być w życiu otwartym i słuchać innych? Odpowiedz Link Zgłoś
may.ko Re: Lech może nieświadomie ale zrobił wiele by śc 19.05.10, 23:20 Super diagnoza - zgadzam sie w 100% Nic dodać nic ująć !!! Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 23:00 Ta dzisiejsza konferencja MAK-u potwierdza tylko wcześniejsze spekulacje. Bezpośrednią przyczyną tej katastrofy był błąd pilota! Oczywiście, że na ten błąd złożyło się wiele okoliczności, z których najważniejsze to: 1. Fatalne warunki atmosferyczne - widzialność pozioma 200 m, podstawa chmur 50 m. Taki komunikat na 5 min przed lądowaniem podała TU 154 załoga JAK 40. 2. Złe wyposażenie lotniska Siewiernyj - brak ILS. Brak decyzji kontrolerów o stanowczym zakazie lądowania w TYCH warunkach. 3. Spóźniony wylot z Warszawy, brak możliwości planowego dotarcia na uroczystości w przypadku lądowania na lotnisku zapasowym. 4. Ingerencja i naciski przełożonych na pilotów (prezydent musiał nalegać na gen. Błasika, by coś z robił, aby wylądować) - tak musiało być, skoro gen. Błasik był w kabinie. Nie przyszedł tam przecież opowiadać kawał, czy podziwiać widoki. 5. Otwarte drzwi kabiny pilotów - świadczy to o karygodnym podejściu załogi do swych obowiązków. 6. Niewystarczające, jak się okazuje, wyszkolenie załogi do lotów w ekstremalnych warunkach. Każda z tych przyczyn i wiele jeszcze innych zapewne miała wpływ na całość, czyli doprowadzenie do katastrofy. Tym niemniej jednak ostateczne decyzje zawsze należą do pilota. To on jaet panem życia i śmierci! Załoga znała wszelkie utrudnienia, lotnisko i jego ubogie wyposażenie i to ona podjęła decyzję o lądowaniu zakończonym katastrofą. Kluczem do rozwikłania całej zagadki będzie pełne upublicznienie zapisów na rejestratorach lotu. Zarówno rozmów pilotów z wieżą, między sobą jak i też zsynchronizowane odczyty parametrów lotu. Dopóki te zapisy nie zostaną upublicznione nic pewne nie będzie. Tym niemniej każde nowe informacje zdają się potwierdzać wersję o błędzie pilota... Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na 19.05.10, 23:12 Nie znam jeszcze żadnego precedensu w świecie by upubliczniono zawartość czarnych skrzynek. Odpowiedz Link Zgłoś
reality_show A może dowódca pomagał pilotowi... 19.05.10, 23:01 Szczególnie jak to było lądowanie w ciężkich warunkach. Chciałbym przypomnieć, że było wyłączone oświetlenie lądowiska i to we mgle, o czym Rosjanie dziwnie przemilczają. Samolot schodził do lądowania na autopilocie, więc może starali się obniżyć lot, aby zobaczyć światła lądowiska których de facto nie było. W takiej sytuacji pomoc drugiej osoby wypatrującej świateł we mgle jest niezbędna, bo pilot może skupić się na przyrządach. Wieża na pewno nie informowała samolot o awarii oświetlenia lądowiska. Dlatego po katastrofie dali nogę z lotniska, a inni tak szybko usunęli usterkę oświetlenia. Ale Rosja jest jak zawsze w porządku, a zmarli nie obronią się sami. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: A może dowódca pomagał pilotowi... 19.05.10, 23:14 reality_show napisał: > Szczególnie jak to było lądowanie w ciężkich warunkach. Chciałbym przypomnieć, > że było wyłączone oświetlenie lądowiska i to we mgle, o czym Rosjanie dziwnie > przemilczają. Samolot schodził do lądowania na autopilocie, więc może starali > się obniżyć lot, aby zobaczyć światła lądowiska których de facto nie było. W > takiej sytuacji pomoc drugiej osoby wypatrującej świateł we mgle jest > niezbędna, bo pilot może skupić się na przyrządach. Wieża na pewno nie > informowała samolot o awarii oświetlenia lądowiska. Dlatego po katastrofie > dali nogę z lotniska, a inni tak szybko usunęli usterkę oświetlenia. Ale Rosja > jest jak zawsze w porządku, a zmarli nie obronią się sami. ****************** Daj link doniesień potwierdzających twoje insynuacje. Co wy z tym autopilotem? Odpowiedz Link Zgłoś
25000zl czy "ekspert" GW odpowiadał za szkolenie? 19.05.10, 23:06 czy ten pan jeszcze niedawno szkolił pilotów? Jeżeli tak to chyba nie powinien snuć domysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
mat-tab Re: czy "ekspert" GW odpowiadał za szkolenie? 20.05.10, 09:01 Ciekawe, że byli wojskowi: Łukaszewicz, Edmund Klich są tak krytyczni wobec swoich następców w Siłach Powietrznych. Potwierdza to tylko, że w polskim lotnictwie od dawna dzieje się źle, choć oczywiście armia nasza jest -jak zawsze- zwycięska.25000zl napisała: > czy ten pan jeszcze niedawno szkolił pilotów? > Jeżeli tak to chyba nie powinien snuć domysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
25000zl dlaczego nic nie ma o wieży i lotnisku? 19.05.10, 23:07 dlaczego w tym wstępnym raporcie nie ma nic na temat załogi lotniska i ich rozmów? Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: dlaczego nic nie ma o wieży i lotnisku? 19.05.10, 23:20 Bo jest takie przysłowie "Zły to ptak co własne gniazdo kala" :) Nie wiem jak to brzmi po rosyjsku ale jestem pewien ,że Putin doskonale wie. I że cała rosyjska komisja potrafi wyrecytować to przysłowie nawet obudzona o 3 w nocy :). Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
yanfhowah Re: dlaczego nic nie ma o wieży i lotnisku? 19.05.10, 23:48 25000zl napisała: > dlaczego w tym wstępnym raporcie nie ma nic na temat załogi lotniska i ich rozm > ów? BO ROSJIANIE DOPIERO BUDUJA WIEZE,A SAMOLOTY TYMCZASOWO LADUJA NA SZOSIE OBOK,,,,,;-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
don_eugenio Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 23:08 "Bo w Kancelarii Prezydenta jest bałagan" słowa za które złotousty min.Kownacki wyleciał z tejże kancelarii. Ludzie z otoczenia prezydenta L.K.,organizujący ten lot, na czele z Min.Szczygłą -szefem B.BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO ,zamiast myśleć właśnie o BEZPIECZEŃSTWIE to myśleli tylko o WIDOWISKU!!(Prezes dzwonił właśnie po to do brata) I z zadania się wywiązali doskonale ,było WIDOWISKO!!! ( "Prezesie melduję wykonanie rozkazu!!!) Cały świat przez parę dni tylko o nas mówił! Ale czy warto było za taką cenę? ----------------------------------- psychopatom mówimy NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
red-akcja Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 23:09 Informacja o "wpływie" osób trzecich była wrzucona na medialny polski rynek chyba dwa dni po katastrofie. Było to po to, żeby można było oskarżać Prezydenta. Podchwyciły to antypatriotyczne media. Dopiero dzisiaj Edmund Klich ujawnił, że ostatnia rozmowa z osobą trzecią miała miejsce 16 minut przed katastrofą !!!!!!!!!!!! Czyli może ze 200 km przed lotniskiem !!!!!!!!! Oznacza to, że nikt nie zmuszał pilotów !!!!!!!! Przeanalizujcie, kto wprowadzał tego "szczura" do polskich mediów, a sporo się dowiecie, jak działa manipulacja milionami ludzi ! Odpowiedz Link Zgłoś
tetradrachma Dlaczego zginęli ? Bo trzeba było bratu 19.05.10, 23:09 zameldować : " Panie prezesie zadanie wykonane". Groby bohaterów miałby być tylko tłem ! Odpowiedz Link Zgłoś
burza95 Re: Dlaczego zginęli ? Bo trzeba było bratu 21.05.10, 08:05 Sugerujesz samobójstwo i mord ------->jesteś wybitnym analitykiem a może seryjnym mordercą ?Nie ty chyba jesteś małym złosliwym człowieczkiem bez cienia współczucia i zrozumienia.Zanim drugi raz cos napiszesz pomyśl trochę..... Odpowiedz Link Zgłoś
ergo12 To Pan Lech Kaczyński swoim uporem 19.05.10, 23:13 Doprowadził do tej katastrofy! Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: To Pan Lech Kaczyński swoim uporem 19.05.10, 23:23 Wygląda na to ,że Palikot ma albo dużo pracowników , albo sporo zwolenników ,albo przynajmniej duże grono nieślubnych dzieci LOL Odpowiedz Link Zgłoś
aa_6 A kto tam posłał A. Błasika? Mógł tylko 19.05.10, 23:16 prezydent, który spóźnił się pół godziny na lotnisko i zapewne bardzo chciał wylądować w Smoleńsku, żeby nie zawalić uroczystości. To raz, a dwa: o czym L. Kaczyński rozmawiał z Jarosławem i z kimkolwiek innym (z kim?) przez telefon satelitarny? I gdzie są telefony satelitarne z Tupolewa? Dlaczego nikt w demokratycznym państwie prawa jeszcze nie poinformował o tym opinii publicznej? Wszystko na to wskazuje, że ktoś kazał po trupach lądować w Smoleńsku w strasznej mgle, aby się nie spóźnić na uroczystości, i doleciały trupy... Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: A kto tam posłał A. Błasika? Mógł tylko 19.05.10, 23:20 Polskie SKW poinformowaly chyba ze 2 tyg temu ze dysponuja nagraniami WSZYSTKICH rozmow telefonicznych prowadzonych z pokladu TU154... Odpowiedz Link Zgłoś
reality_show Nawijanie makaronu na uszy... 19.05.10, 23:21 "Rosjanie twierdzą, że załoga Tu-154 nie przechodziła regularnych ćwiczeń oraz została sformowana kilka dni przed katastrofą." Nie wiedziałem, że dobrze wyćwiczona stewardesa jest tak niezmiernie potrzebna przy lądowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 23:21 - Niedawno usłyszałam w telewizji słowa jednego z prokuratorów prowadzących śledztwo, że ludzie w samolocie używali telefonów komórkowych. Dla mnie jest to absurd i w pewnym sensie próba zrzucania winy na umarłych, którzy nie mogą się bronić przed bzdurnymi zarzutami - mówi Zuzanna Kurtyka w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" i dodaje: - Ktoś, kto odbiera taką informację, może wysnuć wniosek, że samolot był wypełniony kilkudziesięcioma samobójcami. - Mam pretensje do polskich władz, że śledztwo zostało praktycznie całkowicie pozostawione w rękach Rosjan. Myślę, że można było doprowadzić do tego, by śledztwo było prowadzone wspólnie. Nie umiem sobie też wyobrazić sytuacji, w której, dajmy na to, rozbija się samolot z prezydentem Stanów Zjednoczonych i Stany Zjednoczone pozostawiają śledztwo Rosjanom. Dla mnie jest to po prostu niemożliwe. Jej zdaniem absurdalne jest oskarżanie Jarosława Kaczyńskiego o wykorzystywanie tragedii w Smoleńsku do osobistych celów: - Czy prezes Kaczyński ma się odciąć od tego, że przeżywa śmierć brata, ma być marionetką...? To jakby próba zawłaszczania czy kreowania pewnej rzeczywistości przez niektóre środowiska, rzeczywistości, która ma być taka, a nie inna. Jarosław Kaczyński ma prawo być człowiekiem i zachowywać się po ludzku. Tego prawa nikt nie może mu odmówić - mówi żona tragicznie zmarłego prezesa IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
tetradrachma Cała smolenska tragedia to jeszcze jeden dowód 19.05.10, 23:32 na "polnische wirtschaft". I na to jak, braciszkowie & Co., realizowali swoje dyletanckie wyobrażenie o funkcjonowaniu "nowoczesnego" państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Cała smolenska tragedia to jeszcze jeden dowó 19.05.10, 23:35 tetradrachma napisał: > na "polnische wirtschaft". I na to jak, braciszkowie & Co., realizowali > swoje dyletanckie wyobrażenie o funkcjonowaniu "nowoczesnego" państwa. **************** Ta katastrofa to jest potwierdzenie blamażu głowy państwa. Całkowita dyskredytacja bliźniaków przed całym światem. Odpowiedz Link Zgłoś
nick124 Re: odność się do faktów 19.05.10, 23:47 Samolot mimo ekstremalnych podobno warunków do ostatniej chwili korzystał z autopilota. - NONSENS Samolot spadł o 8:41, alarm na lotnisku podniesiono o 8:56 - NONSENS po kilkunastu minutach rosjanie ogłaszają, że na 100% nikt nie przeżył - NONSENS Rosjanie zabraniają nam wykonywać w Polsce sekcji zwłok, PO się zgadza - NONSENS Prokuratura dąży do jak najszybszego zniszczenia rzeczy osobistych ofiar - NONSENS Polscy zespół archeologów czeka od 10 dni na pozwolenie wylotu do Rosji - nie dostaje go - NONSENS Polacy nie ubiegają się odzyskanie czarnych skrzynek samolotu, żeby przeprowadzić własną analizę - NONSENS To wszystko to jeden wielki nonsens, po raz kolejny Polska jest ofiarą Rosji. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: odność się do faktów 19.05.10, 23:54 nick124 napisał: > Samolot mimo ekstremalnych podobno warunków do ostatniej chwili korzystał z > autopilota. - NONSENS > > Samolot spadł o 8:41, alarm na lotnisku podniesiono o 8:56 - NONSENS > > po kilkunastu minutach rosjanie ogłaszają, że na 100% nikt nie przeżył - NONSEN > S > > Rosjanie zabraniają nam wykonywać w Polsce sekcji zwłok, PO się zgadza - NONSEN > S > > Prokuratura dąży do jak najszybszego zniszczenia rzeczy osobistych ofiar - NONS > ENS > > Polscy zespół archeologów czeka od 10 dni na pozwolenie wylotu do Rosji - nie > dostaje go - NONSENS > > Polacy nie ubiegają się odzyskanie czarnych skrzynek samolotu, żeby > przeprowadzić własną analizę - NONSENS > > To wszystko to jeden wielki nonsens, po raz kolejny Polska jest ofiarą Rosji. > Smutne. *********** ty jesteś tez NONSENSEM i ofiara twojej głupoty. Ciemnota nie boli ale ośmiesza człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
nick124 argument: jesteś nonsensem 19.05.10, 23:57 co za bogactwo inwektyw, jestem pod wrażeniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
tisi123 Re: odność się do faktów 20.05.10, 00:14 Odniosę się tylko do ostatniego zdania, ponieważ reszta to nonsens: "Polska jest ofiarą Rosji". Przepraszam, ale o co chodzi? Pomijając tragiczną śmierć kilkudziesięciu osób, jakąż to niewypowiedzianą stratę poniosła Polska?? Cóż się takiego niesamowitego stało (w wymiarze kraju, Europy czy też Świata) z powodu tej lotniczej katastrofy? Jakie konkretne wrogie kroki zostały podjęte przeciwko Polsce przez Rosjan w następstwie utraty przez Polskę wyjątkowo kiepskiego Prezydenta (być może przemiłego męża, ojca, dziadka, etc. - ale naprawdę kiepskiego Prezydenta), dowódców wojsk, duchowieństwa czy też senatorów i posłów?? Czy zostaliśmy zaatakowani przez hordy czekających na wiadomość o katastrofie?? Gdzie są te czołgi, samoloty czy dywizje?? Cisza..... Gospodarczo też się nic nie zmieniło. Teorie o gazie tylko mnie rozśmieszają. Jeżeli mamy odkryte niesłychane ilości gazu to zawsze możemy go SPRZEDAĆ. Kupimy gaz od Rosjan a sprzedamy swój. W czym jest problem?? Prawda jest taka, że niestety dzięki tej katastrofie Polska uzyskała kolejnego męczennika, kolejną smutną datę w kalendarzu, kolejny powód do organizowania tygodni pamięci, miesięcy smuty, lat rozpamiętywania.... Śmiem twierdzić, że gdyby nie ta katastrofa, Prezydent Kaczyński (po niechybnie przegranych wyborach) opuszczałby Pałac Prezydencki wśród gwizdów tłumów. A tak, miał królewski pogrzeb na Wawelu. Ironia losu, doprawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
nick124 Re: Komu sprzedamy? 20.05.10, 00:30 komu będzie się opłacało wydobywać skoro nie będzie popytu w Polsce (przez następne 30 lat będziemy mieli za dużo gazu), a nie ma stacji skraplania, ani wolnych gazociągów. Ile zapłacimy za gaz od Rosjan (dla twojej informacji zapłacimy najwyższą cenę w Europie). Odpowiedz Link Zgłoś
tisi123 Re: Komu sprzedamy? 20.05.10, 09:12 Po pierwsze primo to nikt jeszcze tej umowy nie podpisał.... Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski szukajcie czarnej teczki 21.05.10, 12:40 w której sa podpisane przez wszystkich pasazerów oswiadczenia, ze zgadzaja sie na przelot samolotem wojskowym (gdzie jak wiadomo nie obowiazuja zadne rygory bezpieczenstwa) oraz poswiadczone notarialnie testamenty. Odpowiedz Link Zgłoś
3-kuleczka Dowódca w kokpicie. "To jak gorący oddech na ka... 19.05.10, 23:34 "nie można zidentyfikować drugiego głosu" ? prosimy go upublicznić, my go juz zidentyfikujemy....jak macie teraz w paszczkach pisuarki, pan rzecznik pisu co to aż się żachnął na samą myśl o obcym w kabinie, no i te otwarte drzwi do kabiny - to był samolot czy party? pan Jarosław dzwonił, poganiał.... Odpowiedz Link Zgłoś
reality_show A co z samolotem IŁ 76... 19.05.10, 23:46 IŁ76. W skład awioniki wchodzi radar pogodowy w części nosowej, radar mapowania terenu i nawigacyjny w owiewce podkadłubowej. Systemy do latania w każdych warunkach pogodowych w dzień i w nocy. Komputer do lotu automatycznego i automatycznej kontroli podejścia. Krążył nad Smoleńskiem i chciał też podobno wylądować, ale ostatecznie odleciał do Moskwy. Czyżby też miał awarię tych wspaniałych urządzeń przewyższających wyposażenie naszego TU 154. A może miał tylko aparaturę zagłuszającą na pokładzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekm22 Re: A co z samolotem IŁ 76... 19.05.10, 23:52 Jedno jest pewne jakas aparatura zakloca prawidlowe dzialanie twego mozgu .. Odpowiedz Link Zgłoś
nick124 argumentuj jacuś, nie obrażaj 20.05.10, 00:00 Tak do niczego nie dojdziemy, a przecież chcemy się zbliżyć do prawdy. Nieprawdaż? Bo o to chodzi, żeby poznać prawdę, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski Re: argumentuj jacuś, nie obrażaj 21.05.10, 12:46 nareszcie poznalismy prawde - który byl Jacek a który Placek Odpowiedz Link Zgłoś
40_plus Re: A co z samolotem IŁ 76... 20.05.10, 02:17 Zastanówmy się ... co robił wojskowy samolot nad wojskowym lotniskiem? No tak, jedyna logiczna odpowiedź: zagłuszał. Dlaczego ten IŁ nie wylądował. Znowu, jedyna logiczna odpowiedź: zrobił co miał do zrobienia, a to że warunki były zbyt trudne albo, że przed chwilą huzarzy rozwalili swojego Tupolewa miało drugorzędne znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś