volflarsen
26.05.10, 14:33
Polskę zatopiło archaiczne myślenie o zapobieganiu powodziom.Nie ma
polderów-tak jak w Niemczech gdzie poldery sa częścią biegu rzeki i
nie mozna na nich nic budować.Są ładnie wkomponowane w doliny rzek.
U nas wały i wały -mamy co chcieliśmy.
Poza tym bezmyślna zabudowa na terenach zalewowych.
Ale w Polsce wygodne jest słowo ''ekolog'' i już mamy wytłumaczenie
dla głupoty, lenistwa, bezmyślności,nieumiejętności do uczenia sie
na błędach.
Ekolodzy urastaja do jakiejś złowróżbnej siły nienawidzącej zwykłych
ludzi w imię miłości do dżdżownicy.
Miesza się ludziom w głowach że albo albo --bo nie ma pomysłów na
inteligentne połączenie interesów ludzi i ekosystemu.
Polska.