Dodaj do ulubionych

Rodzina dzieckiem silna

16.06.10, 16:45
Doroto i Michale!
POWODZENIA!
Obserwuj wątek
    • loulous Rodzina dzieckiem silna 17.06.10, 12:05
      Bardzo sie ciesze że w gdynia jest miastem wspomagającym zakładania
      rodzinnych domów dziecka , ale uważam ze czasami rodzinny byc
      lepiej sprawdzane i przeprowadzane wywiady środowiskowe .
      Nie mówie tutaj o rodzinach które naprawde nie mogą posiadac
      własnych dzieci lecz o takich które zostajac rodzina zastepczą po
      tak zwanej "znajomosci" wykorzystuja to jako zródło dochodu.
      Osobscie znam taka rodzine która pozbawiając praw rodzicielskich
      własna córke została rodzina zastepcza dla własnego wnuczka a przy
      okazji dwojki rodzeństwa w wieku dziewczynka 4 i chłopczyk 2,5.
      Nie wiem czy kto kolwiek sparawdzał mozliwosci do pozostania przez
      tych panstwo rodzina zastepcza poniewaz posiadaja oni długi w
      wysokosci ponad 20 tys zł , w domu odbywaja sie ciagłe kłotie kto ma
      sie zajmowac dziecmi naduzywany jest alcohol, dzieci biegaja juz po
      dworzu o godz 7.00 a o godz 9.00 rano dopiero sa wołane na sniadanie.
      Mało tego codziennie są zamykane same w domu kdyz rodzice zastepczy
      chca sobie odpoczac na dworzu bez dzieci po kilku gidzinach sytuacja
      sie zmienia dzieci zostaja wygonione do ogrodu w obecnosci psa tylo !
      a rodzice zastepczy zamykaja sie w domu i tak jest na co dzien...
    • tomecki82 Rodzina dzieckiem silna 09.07.10, 15:59
      Generalnie artykul pozytywny, ale jakos zastanawia mnie kwestia z dziecmi na
      Slasku. Wnioskuje, ze te dzieci mieszkaly w rodzinie zastepczej dluzszy czas,
      wiec dla nich to na pewno nie bylo latwe, gdy ich "rodzice" wyjezdzali na
      drugi koniec Polski. W tekscie jest to bardzo lakonicznie przedstawione i
      mozna odniesc wrazenie, ze dla Doroty i Michala to rozstanie nie bylo zadnym
      problemem - po prostu oddali dzieci i tyle. Rozumiem, ze mieli problemy
      finansowe i przeprowadzka byla dla nich duza szansa. Jednak wydaje mi sie, ze
      to nie jest praca jak kazda inna, z ktorej mozna szybko zrezygnowac, zeby
      zajac sie czyms innym. No i jeszcze ostatnie zdanie, ze nie tesknia za
      Slaskiem, tylko rodzicami. A za tymi dziecmi, z ktorymi zyli (chyba) kilka
      lat, juz nie? Dziwne to troche.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka