Dodaj do ulubionych

Życie seksualne Kościoła

    • ossi-pol Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 08:48
      Udzielić księżom absolucji!!!
    • profesorfilutek amen 11.07.10, 08:58
      czyzby marx i lenin cos przeczuwali ?????????
      • po_stach Kler, to cuchnące szambo..... 11.07.10, 09:28
        Moja wiara nie potrzebuje takich pośredników, jak zboczeni Biskupi i
        reszty łajdaków w sutannach..Żeby ich szlag trafił !

        img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
        • ksiadz_gazeta Re: Kler, to cuchnące szambo..... 11.07.10, 14:00
          to już jest homofobia! na stos z nim!!!
    • simpson0107 Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 09:13
      "Od dwóch miesięcy biskup ma obowiązek zawiadamiania cywilnego wymiaru sprawiedliwości o przypadkach
      księży pedofilów i podejrzanych o inne poważne przestępstwa seksualne."

      Nieprawda. Taki obowiazek biskup mial zawsze. Nie dopelniajac go, dopuszczal sie powaznego przestepstwa,
      nie mowiac juz o odpowiedzialnosci moralnej. Ale najwyrazniej niektorym wolno wiecej....
      • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 12:09
        Tez mnie to zdanie zadziwilo.
        Przeciez nie zawiadamianie o przestepstwie rowniez jest karalne.
        Nie mowiac o tym, ze zabrzmialo to jak panstwo w panstwie: 'od
        dwoch miesiecy uznajemy prawa kraju, w ktorym zyjemy'. Wiec
        wszystko ok, tak? Od dwoch miesięcy.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 23:12
          bene_gesserit napisała:

          > Tez mnie to zdanie zadziwilo.
          > Przeciez nie zawiadamianie o przestepstwie rowniez jest karalne.


          Nie we wszystkich przypadkach. Pisałam o tym w poście powyżej.
          Tutaj zrobiłam kiedyś zestawienie przepisów prawa,
          mówiących kto ma obowiązek zawiadomienia o przestępstwie pedofilii:
          jedyniesluszne.blox.pl/2008/03/Obowiazek-zawiadomienia-o-przestepstwie-pedofilii.html
          Tu jest wyjaśnione jeszcze dokładniej, kto jakie ma obowiązki:
          gdow.malopolska.policja.gov.pl/default.aspx?docId=346
          Prawny obowiązek pod karą mają jedynie instytucje państwowe i samorządowe. Na
          pozostałych obywatelach ciąży jedynie społeczny obowiązek, czyli jego
          niewypełnienie nie podlega karze.
    • dzi1a Irena Kinaszewska i ks.Karol Wojtyła 11.07.10, 09:40
      "W 1990 roku na cmentarzu Rakowickim w Krakowie pochowano kobietę. Choć nie była
      zakonnicą, jej ciało złożono w monumentalnym grobowcu Zgromadzenia Sióstr
      Augustianek. Urzędniczka Zarządu Cmentarzy Komunalnych sprawdza w archiwum i
      potwierdza, że taki fakt miał miejsce. Nie może jednak zrozumieć, dlaczego -
      oprócz nazwiska, imienia oraz daty śmierci - w dokumentacji nie ma absolutnie
      żadnych danych dotyczących tajemniczej kobiety.
      Urzędniczka nie wie, że usunięciem wszelkich śladów po zmarłej 30 sierpnia 1990
      roku Irenie Kinaszewskiej było zainteresowanych kilku dostojników kościelnych
      oraz grono najbardziej zaufanych współpracowników papieża Jana Pawła II

      O wiernej towarzyszce życia księdza, a później ks. biskupa Wojtyły nie wspomina
      żadna biografia papieża Jana Pawła II. Te kobietę wymazano nawet z przypisów do
      książek, które nie powstałyby bez jej udziału i osobistych archiwów. Kościół
      wciąż panicznie się jej boi, choć Irena Kinaszewska już nikomu nie może zaszkodzić"
      • po_stach Degeneracja KK na całym świecie... 11.07.10, 09:51
        Kler KK, to centrum światowego pedofilstwa i wszelkich innych zboczeń.
      • modraczek2 KK to pedofilia,pederastia i Rydzyk ze swoją sektą 11.07.10, 09:55
        img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
      • mihaua a wystarczy wnikliwiej pogooglać, żeby.... 13.07.10, 18:19
        goscniedzielny.wiara.pl/wydruk.php?grupa=6&art=1155137209&dzi=1104793630&katg=
        poczytać, co "druga strona" ma na ten temat do powiedzenia.
    • szizumami Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 10:12
      --jako babcia i mama gromady dzieci-powiem
      KIEDY W KOŃCU--ZACZNIE SIE PROCES ROZWIAZYWANIA ICH niedochodowej
      opartej na krzywdzie i pasozytnictwie instytucji...

      skoro mojej zwyczajnej i prostackiej,a jakże ułomnej[sic-wg ksiezy-
      przeciez!]--więzi z chrystusem nikt NIE SPONSORUJE- to i im nie
      trzeba dokładac do wiezi...

      w cały swoim sporym zyciu--żaden ksiadz nie przekazał mi zyciowej
      rewelacji,za to rewelacji o księzach--sporo...

      wolałabym --aby m.in moje podatnicze pieniadze-były zuzywane na
      wysokiej klasy szeroko dostępne osrodki terapeutyczne..i na ich
      rozwój..
      ...
    • bacaa Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 10:40
      Cóż, dopóki będziemy wybierać polityków, którzy liżą dupska czarnej sotni, nic
      się nie zmieni! Jedynie całkowity rozdział państwa i kościoła kat. może
      uzdrowić sytuację.
      Tylko wtedy nikt nie będzie się musiał liczyć z opinią członków Czarnej Sotni!!!
      • szizumami Re: Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 11:12
        nie tylko od góry
        odetnijmy im od tacowego i zacznijmy traktowac chama jak chama
        -jak na to zasługuje--a nie
    • nutka57 Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 11:01
      Kościół katolicki w Polsce, od czasów powołania na tron Piotrowy
      K.Wojtyły kompletnie przestał liczyć się ze swoją reputacją. Kult
      JP2 w Kk i w fundamentalistycznie prawicowej części Narodu
      doprowadził do zbiorowego poczucia bezkarności. Bez wątpienia Kk był
      pomocny w okresie reżimu komunistycznego. Ale komunizm upadł 21 lat
      temu, Polska nieustannie przechodzi transformację. Kk - nie.
      Zbiorowe poczucie bezkarności widzimy nie tylko w sferze obyczajowej
      Kk, ale w bezprecedensowym (jak na Europę) ingerowaniu w życie
      świeckie. Gdyby poważnie podejść do przewin kleru - połowa probostw
      w Polsce musiałaby płacić gigantyczne kary za np. łamanie ciszy
      wyborczej, a pewien redemptorysta z Torunia - nie opędziłby się od
      kontroli Urzędów Skarbowych.
      Kościół w Polsce coraz dalej odchodzi od Boga, wiernych traktując
      jak bezmyślne stado baranków bożych. Ostatnie miesiące dobitnie
      udowodniły, że Kk chce stworzyć swoje własne państwo w państwie z
      silnym protektoratem jednego tylko ugrupowania politycznego, które
      stwarza im komfortowe warunki do rozwijania i pogłębiania własnej
      patologii.
    • bam_bam A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rabinów? 11.07.10, 11:32
      Jaka gazeta, taki obiektywizm.
      • bene_gesserit Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 12:42
        Obiektywizm na tym polega? He he.

        Ilu jest wyznawcow judaizmu w Polsce, a ilu katolikow?
        • bam_bam Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 13:58
          Obiektywizm na pewno nie polega na uporczywym pisaniu jednego a
          przemilczaniu drugiego.

          Nie rozumiem uwagi na temat liczby wyznawców? Przecież w GW treści,
          nazwijmy to "judaistycznych", jest całkiem niemało, jak na "ilość
          wyznawców judaizmu w Polsce" :).
          • bene_gesserit Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 14:12
            Zasadnicze. Wg KK katolikow jest w Polsce 95%, Polska jest zwiazana
            umową konkordatową, KK ma realny wplyw na polską politykę i media -
            oczywiscie, inne wspolnoty religijne tez sa wazne, ale podejrzewam,
            ze dostają swoj promil zainteresowania, stosownie do procentowej
            obecnosci w Polsce. A zainteresowanie historia Zydow i judaizmem
            jest zupelnie naturalne z powodow historycznych.
          • maruda.r Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 12.07.10, 07:27
            bam_bam napisał:

            > Obiektywizm na pewno nie polega na uporczywym pisaniu jednego a
            > przemilczaniu drugiego.

            ************************************

            Były artykuły i o pedofilii wśród rabinów.

        • bam_bam Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 14:08
          bene_gesserit napisała:
          > Ilu jest wyznawcow judaizmu w Polsce, a ilu katolikow?

          Widzę, że cenzura działa i usunęła moją odpowiedź. Spróbuję jeszcze raz
          - wbrew temu co piszesz, w GW można na temat judaizmu znależć wiele
          treści. Ilość tych treści niekoniecznie odpowiada liczbie wyznawców w
          Polsce.
          • bene_gesserit Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 14:13
            Forum czasem ma poslizg w publikowaniu postow.
            Tak sie dzieje nawet na forum Kuchnia, wiec nie sądzę, by byla to
            kwestia cenzury.

            Ale fakt, ze o tym pomyslales jest dosc ciekawy.
            • kamyk_wj Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 15:04
              Rabini (i kapłani wielu innych religii, w tym wyznań chrześcijaskich)
              nie żyją w celibacie, w związku z tym:
              1. Mniej kandydatów do kapłaństwa ma problemy z seksualnością; w
              kościele katolickim już wstępny nabór daje wśród kleryków
              nadreprezentację osób z takimi problemami.
              2. Mogą legalnie i po bożemu realizować się seksualnie, ze swoimi
              żonami. Tłumienie tak silnego instynktu czasem się udaje księżom
              katolickim, ale wielu ma z tym problemy.

              Temat rabinów nie jest zatem interesujący, ponadto w Polsce jest ich
              mniej niż pastrów protestanckich.
              Przez kilkaset lat Żydów było w Polsce bardzo wielu (przed II Wojną
              Światową kilka milionów), wywarli duży wpływ na polską kulturę,
              tradycję i obyczajowość.
              Dlatego warto interesować się historią polskich Żydów, bo to istotna
              część historii Polski. Natomiast nie warto zajmować się problemami
              seksualnymi rabinów, bo to margines marginesu.
              • bam_bam Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 20:32
                > Rabini ... Mogą legalnie i po bożemu realizować się seksualnie, ze swoimi
                > żonami.

                Z dziećmi też mogą sie realizować? Czekam z niecierpliwością na artykuły na ten temat, choćby z częstotliwością 1/10 tego, co GW wypisuje na temat księży KK.

                > Natomiast nie warto zajmować się problemami
                > seksualnymi rabinów, bo to margines marginesu.

                Tak? Robiłeś jakieś badania statystyczne na ten temat?

                Zadziwiające, i symptomatyczne, że najbardziej problemami księży zajmować się chcą ci, którzy praktycznie do tego Kościoła nie należą (jak na przykład środowisko GW i spora część czytelników).
                • bene_gesserit Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 21:02
                  bam_bam napisał:


                  > Z dziećmi też mogą sie realizować? Czekam z niecierpliwością na
                  artykuły na ten
                  > temat, choćby z częstotliwością 1/10 tego, co GW wypisuje na
                  temat księży KK.

                  Moze im podrzuc pare tematow. Wiesz, jakies afery jak ta w Irlandii
                  z wieloletnim molestowaniem, gwaltami i biciem oraz obarczania
                  pracą ponad sily kilkuset dzieci w calym kraju, tyle ze w wersji
                  judaistycznej. Faktycznie, swiat nie powinien o tym milczec.

                  > > Natomiast nie warto zajmować się problemami
                  > > seksualnymi rabinów, bo to margines marginesu.
                  >
                  > Tak? Robiłeś jakieś badania statystyczne na ten temat?

                  Pytanie, czy ty zrobiles. Zrobiles?

                  > Zadziwiające, i symptomatyczne, że najbardziej problemami księży
                  zajmować się c
                  > hcą ci, którzy praktycznie do tego Kościoła nie należą (jak na
                  przykład środowi
                  > sko GW i spora część czytelników).

                  Praktycznie do Kosciola naleze, bo nie dokonalam oficjalnego
                  wystapienia, zostalam ochrzczona i zaliczylam w dziecinstwie
                  spowiedzi w 9 pierwszych piatkow miesiaca, wiec nadal mam szanse na
                  raj. Nie mowiac juz o tym, ze o moim zyciu decyduja katoliccy
                  wyborcy, katoliccy politycy czy niekatoliicy politycy, ktorzy
                  ulegaja wplywom Kosciola, ze Kosciol ma wplyw na media, polityke,
                  edukacje, budzet i wiele innych sfer takze mojego realu.

                  Solennie obiecuje, ze o ile Polska w praktyce zostanie swieckim
                  panstwem jak np Francja, slowa o KK nie pisnę, bo niby po co.
              • bene_gesserit Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 11.07.10, 20:57
                Dzieki, ze mi to wyjasniles, ale zupelnie niepotrzebnie, naprawdę :)
                • kamyk_wj Re: A kiedy artykuły o skandalach seksualnych rab 12.07.10, 10:43
                  Wypowiedź nie odnosiła się do Twojej, tylko poprzedniej, ot, tak mi
                  się podpięło.
                  Dla porządku: nie wiem dokładnie, ilu jest rabinów w Polsce. Sądząc
                  po liczbie żydowskich domów modlitwy i synagog, będzie ich pewnie
                  kilkunastu. Pasowałoby to do 13 gmin wyznania mojżeszowego
                  zarejestrowanych w Polsce.
                  Jeżeli przyjmiemy, że przestępczość seksualna dotyczy tej samej
                  liczby kapłanów, jak w kościele katolickim (nieco ponad 4%, według
                  badań amerykańskich), to otrzymamy, że problem dotyczy 0 lub 1 rabina
                  (no bo nie ma pół rabina). W świetle wcześniejszego wywodu
                  (uregulowane życie intymne versus zmaganie się z niezrealizowanym
                  zewem natury) będzie to raczej 0 niż 1, choć może być i 1. Co
                  potwierdza tezę o marginesie marginesu.
                  Z pewnością jest to mniej, niż w przypadku gmin ewangelickich (więcej
                  jest pastorów niż rabinów).
                  Gość po prostu ma obsesję antysemicką (co widać z zainteresowania
                  rabinami, z pominięciem powszechniejszych w Polsce wyznań
                  chrześcijańskich) i próbuje insynuować bzdury, a według mnie
                  najlepszym na to lekarstwem jest rzeczowa argumentacja.
    • antropoid Życie seksualne Kościoła 11.07.10, 11:43
      I niech ktoś powie, że im źle. Owieczki ich utrzymują, posuwają ile i kogo
      chcą - nie bacząc na ślubowania (i kodeks karny), tymczasem zwykły człowiek na
      swoje utrzymanie musi tyrać, a jeśli złamie regulamin przeważnie wylatuje z
      pracy na zbity bruk...
    • jeruzalem51 Życie seksualne rabinow 11.07.10, 14:07
      chce wiedziec wszystko, kto z kim i dlaczego?
    • princealbert upił i obmacywał 15-latke 11.07.10, 17:23
      hmm, ale w jaki sposób ta 15 latka została sama z księdzem? W życiu bym
      dziecka nie zostawił sam na sam z księdzem, przecież to jak wpuszczanie
      Michaela Jacksona do basenu z małymi chłopcami!

      Niektórzy rodzice nie mają za grosz wyobraźni.
    • tychik1 Re:"Nigdy nie powtarzaj słów zasłyszanych" ! 11.07.10, 18:58
      Niech ci "księża" "Piotr"i"Paweł"się podpiszą !!!
      Jak się wystawia przeciwko komuś takie zarzuty to trzeba to zrobić
      oficjalnie z TWARZĄ i mieć dowody a nie pomówienia !
      A inaczej na dzisiaj to jesteście dla mnie razem z tą waszą gazetką
      tylko zwykłymi prowokatorami(łagodnie powiedziane) tej kolejnej
      antykościelnej i atypolskiej hucpy,firmowaną jak zwykle przez niepolską
      GW!
      Ps57:5 Pośrodku lwów spoczywam,
      co pożerają synów ludzkich.
      Ich zęby to włócznie i strzały,
      a język ich niby miecz ostry.

      Przypominam wam Piotrze i Pawle(nie kalajcie nawet tych imion!) fragment
      z Pisma Św. Mądrość Syracha 19:4
      Roztropność w mowie
      19:4) Człowiek łatwowierny jest lekkomyślny,
      a kto grzeszy, wyrządza krzywdę swej duszy.
      5) Kto ma zadowolenie ze swych namiętności, będzie potępiony,
      6) a kto nienawidzi wielomówstwa, uniknie nieszczęścia.
      7) Nigdy nie powtarzaj słów zasłyszanych,
      a nic na tym nie stracisz.
      8) Nie mów ich ani przyjacielowi, ani wrogowi,
      i jeśli to nie będzie grzechem dla ciebie, nie wyjawiaj!
      9) Gdyż wysłuchają, ale unikać cię będą,
      a w swoim czasie okażą ci nienawiść.
      10) Posłyszałeś słowo? Niech umrze z tobą!
      Nie obawiaj się - nie rozsadzi ciebie.
      11) Głupi z powodu słowa usłyszanego czuć będzie boleści
      jak rodząca z powodu dziecięcia.
      12) Jak strzała tkwiąca w mięsistym udzie,
      tak słowa we wnętrzu głupiego.
      13) Upomnij przyjaciela, aby tak nie czynił,
      a jeśliby uczynił, by już nie powtórzył czynu.
      14) Upomnij bliźniego, aby tak nie mówił,
      a jeśliby już powiedział, aby nie powtarzał.
      15 )Upomnij przyjaciela, często bowiem rzuca się oszczerstwa,
      i nie wierz każdemu słowu!
      16) Czasem się ktoś poślizgnął, ale nieświadomie,
      i któż nie zgrzeszył swym językiem?
      17) Upomnij bliźniego swego, zanim mu grozić będziesz,
      i daj miejsce Prawu Najwyższego.

      A dla wszystkich jeszcze z Listu Św Jakuba "Grzechy języka"
      3:1) Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo
      wiecie, iż tym bardziej surowy czeka nas sąd. 2) Wszyscy bowiem często
      upadamy. Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym
      utrzymać w ryzach także całe ciało. 3) Jeżeli przeto zakładamy koniom
      wędzidła do pysków, by nam były posłuszne, to kierujemy całym ich
      ciałem. 4) Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami
      miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jak odpowiada woli
      sternika. 5) Tak samo język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do
      wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. 6) Tak i
      język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich
      naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem
      piekielnym rozpala krąg życia. 7) Wszystkie bowiem gatunki zwierząt i
      ptaków, gadów i stworzeń morskich można ujarzmić i rzeczywiście
      ujarzmiła je natura ludzka. 8) Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi
      okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu. 9 )Przy jego
      pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na
      podobieństwo Boże. 10) Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i
      przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi! 11) Czyż z tej samej
      szczeliny źródła wytryska woda słodka i gorzka? 12) Czy może, bracia
      moi, drzewo figowe rodzić oliwki albo winna latorośl figi? Także słone
      źródło nie może wydać słodkiej wody.

      Mocher Tychik
    • mmmucha ciekawy artykuł 12.07.10, 00:28
      spodobał mi się ten artykuł... brak dojrzałości...zgadzam się z tym. Popieram celibat. Znam księzy, którzy otwarcie mówią o problemach seksualnych. Mówiąc głośno demaskują ten problem co daje im siłę i wiarę. Super, bo tłamszenie problemu i bycie z tym samemu powoduje, że wchodzi się w problem jeszcze bardziej. Odwagi i Wiary Drodzy Księża!
    • m2h Karol i Irena 12.07.10, 01:32
      Wojtyła zwykły człowiek. I też miał rodzinę.

      dariusz-pietrek.webs.com/jp2karolwojtyla.htm
      • m2h Re: Karol i Irena 12.07.10, 01:35
        Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na cmentarzu
        Rakowickiem w Warszawie w grobowcu rodzinnym księdza Andrzeja Bardeckiego,
        powiernika Karola Wojtyły. Przez ponad 15 lat była wierną towarzyszką życia
        księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły z Wadowic. Ślady po Irenie
        Kinaszewskiej, konkubinie Karola Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera
        kościelna, katolicka hierarchia. Kochanka stała się bardzo niewygodna w momencie
        wyboru Karola Wojtyły na papieża.

        Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły otrzymała
        dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w wieku lat 12 został
        ministrantem swego ojca Karola Wojtyły, który był w tym czasie wykładowcą KUL.
        Adam aż do swej śmierci mieszkał w Gdańsku.

        źródło:

        dariusz-pietrek.webs.com/jp2karolwojtyla.htm
        • vogon.jeltz Re: Karol i Irena 12.07.10, 13:08
          A to on nie posuwał tej paskudnej Hogaty z Kalkuty?
          • ksiadz_gazeta Re: Karol i Irena 12.07.10, 17:02
            iga kostszewa to dopiero strach na wruble :)))
      • dzi1a Re: Karol i Irena 25.09.10, 21:42
        ich syn pochowany na cmentarzu katolickim w Sopocie
    • trajkotek Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 03:40
      wakacje, czy co?
    • cyndyndanda zgroza, co sie dzieje wsrod czarnej mafii - tylko 12.07.10, 07:23
      20% zasluguje na miano ksiedza, reszta to szuje, pijacy, pederasci,
      pedofile. Na takie zycie czarni musza miec potezna kase - stad sie
      bierze to ciagle strzyzenie ciemnoty do golej skory, te czaste
      nagonki zdeprawowanych biskupow na wszystkich, ktorzy wymykaja sie
      spod ich kontroli i nie chca walic im na tace.
    • 1sz-truten Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 08:12
      Jarek na ksiedza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      nie lubi kobiet ani dzieci
      wiec bedzie sie nadawal !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mebloscianka_dziadka_franka Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 11:25
      A mnie najbardziej bawi ten fragment:

      "Paweł: Miałem przygodę, która wiele mnie nauczyła. Pewnego razu jeden z
      moich uczniów najpierw ściągnął spodnie, żeby mi pokazać jakąś bliznę, a po
      kilkunastu minutach zaczął się do mnie zbyt ostentacyjnie przytulać, w końcu
      pocałował w szyję. To działo się tak szybko, że po chwili dotarło do mnie, co
      się dzieje. Odsunąłem go i powiedziałem, żeby tak nie robił."


      Musiało się to wszystko naprawdę dziać w ułamku sekundy, żeby księdzu
      widzącemu ściągającego spodnie chłopca, zapaliło się czerwone światełko
      dopiero w momencie, gdy tenże chłopiec przyssał się do księżej szyi... Już nie
      wspomnę o tym ostentacyjnym przytulaniu w międzyczasie ;P.

    • wuk4 Zmierzyć się z seksualnością? 12.07.10, 12:32
      cyt z wypowiedzi (ostatnia strona wywiadu, ks. Piotr): Zamiast
      zmierzyć się ze swoją seksualnością, tłumią ją. Księża nawet nie
      próbują odpowiedzieć na pytanie, czy chcą i potrafią żyć w
      celibacie. A gdy nie wytrzymują, zaczynają tonąć w pornografii i
      onanizmie, potem szukają coraz mocniejszych wrażeń.


      Haha... a czym się różni "zmierzenie się" ze swoją seksualnością od
      jej tłumienia?

      Każdy ksiądz czy zakonnik katolicki przynajmniej formalnie
      zobowiązany do celibatu, a więc ma obowiązek tłumić swój popęd
      seksualny, ponieważ wszyscy księża ślubują tzw. "czystość".

      Określenie "zmierzyć się z seksualnością" to klerykalna nowomowa,
      przypominająca państwową nowomowę z czasów komuny. Cel: mówić tak,
      aby nie zostać zrozumianym. A tak naprawdę, to nie ma różnicy
      między tłumieniem seksualności a "zmierzaniem się" z nią. Albo
      zdejmujesz majtasy i robisz sobie dobrze z partnerką/partnerem,
      (ewentualnie z samym sobą) albo przygryzając wargi przestępujesz z
      nogi na nogę i czekasz tylko na nocna polucję.
    • ossi-pol Seks chóralny? 12.07.10, 13:17
      Debel retro?

      Przecież, mości organisto, fałszowałeś mimo wszystko!
      Kalikanta za Twe granie, ksiądz "rżnie" z pasją... na kolanie!

      Co było, a nie jest...
    • talking_head Ostateczne rozwiązanie problemu katolików 12.07.10, 14:20
      Pani redaktor o wdzięcznym nazwisku "Akasamit" (że też żydzi nie
      moga sobie wziąć normalnego nazwiska?) napisała donos którego nie
      powstydził by się Urban czy też inna antykościelna wścieklizna z
      Faktów i Mitów. W donosie nie dość ze nie ma nazwisk donosicieli,
      czyli rzekomych świadków to jeszcze nie ma wymienionych z
      nazwiska "sprawców". Gdy Wajda zarzucił łżąc w żywe oczy biskupowi
      przemyskiemu to że ten żałował tego że samolot w Smoleńsku spadł 10
      tego a nie 7-go to biskup przemyski przynajmniej mógł w liście
      otwartym zarzucić Wajdzie łgarstwo i żądać sprostowania. (Dziwię się
      tylko że nie zaciągnął tego donosiciela i łgarza do sądu).
      Tutaj zarzut nieuczciwości pada na "80% duchowieństwa" ! "Tylko 20%
      prowadzi się moralnie" ! mówi anonimowy donosiciel. Widać wyraźnie
      że GW-Prawda przystapiło już zdecydowanie do ostatecznej rozprawy z
      Kościołem Katolickim w Polsce.
    • wenzel2 dzieci alkoholików do kleru 12.07.10, 14:34
      No, z taką mentalnoscią jak ci dwaj rozmówcy, to KRK daleko nie zajedzie.
      Paternalizm - duchowny ma "ojcować' wiernym. Traktowanie wynaturzonego
      celibatu jako jakiejś wyimaginowanej lepszości od innych. Po prostu parada i
      smiech na sali.
      A jesli prawdą jest, że wiekszość klerzego narybku to chłopcy z prowincji z
      rodzin patologicznych i dzieci alkoholików, to wprost przerażająceIII
    • nielenin Ale nuda ta GW.Wałkują to samo.Dla pokręconych? 12.07.10, 14:42
      Widzę że dali jeden ze służbowych tematów.
      Ta śpiewka na tą samą nutę trwa już od wielu, wielu lat. Paw totalny.
      A wałkuja to na wszystkie sposoby. I co ? I pstro.
      Po takich barwnych lekturach pomyśleć można że kościół lepiej już sobie radzi
      od Playboya :)
      Powtarzaja to tyle razy i co myslą ,że Kościół upadnie od tego ? Komedianci
      czy fantaści jacyś ? Prędzej znowu nakład spadnie.

      Ale jest w tym GW działaniu inny, ukryty i poważny problem.
      Skupiąją uwagę ludzi na jednej grupie a to jest zmyłka bardzo szkodliwa
      społecznie. Bo zboczeńcy są wszędzie a po takim zawężaniu sprawy to np.rabini
      pedofile i inni żydowscy zboczeńcy mogą wykorzystywać takie odwrócenie od nich
      uwagi i działać aktywniej i nie niepokojeni.

      Niech GW w końcu rzetelnie bierze na "tapetę" wszystkie grupy i napisze coś o
      pobożnych żydowskich zboczeńcach czy o jakimś dziennikarzu pedofilu bo ktoś
      jeszcze pomyśli że pewnych zboczeńców kryją.

      Ale czy ktoś to zauważa ? Pewno nie.
      Ciekawe kto jeszcze GW czyta ? Chyba nie tylko margines ?
      • bene_gesserit Re: Ale nuda ta GW.Wałkują to samo.Dla pokręconyc 12.07.10, 15:24
        > Skupiąją uwagę ludzi na jednej grupie a to jest zmyłka bardzo
        szkodliwa
        > społecznie. Bo zboczeńcy są wszędzie a po takim zawężaniu sprawy
        to np.rabini
        > pedofile i inni żydowscy zboczeńcy mogą wykorzystywać takie
        odwrócenie od nich
        > uwagi i działać aktywniej i nie niepokojeni.

        Nie boj nic.


        A co do czytania GW: kazdy twoj post na forum, to gdzies tam, na
        koncu - grosik dla Agory, ktora min zyje z reklam na forum. Im
        wiekszy ruch, tym wiecej zgarniaja rowniez dzieki twojej aktywnosci
        kasiuty. Jak by nie patrzec - pracujesz dla Zydow, i to za friko.
      • kamyk_wj Re: Ale nuda ta GW.Wałkują to samo.Dla pokręconyc 12.07.10, 22:09
        >Bo zboczeńcy są wszędzie a po takim zawężaniu sprawy to np.rabini
        >pedofile i inni żydowscy zboczeńcy mogą wykorzystywać takie odwrócenie
        >od nich uwagi i działać aktywniej i nie niepokojeni.

        Zacytuję z wcześniejszego postu:
        Nie wiem dokładnie, ilu jest rabinów w Polsce. Sądząc
        po liczbie żydowskich domów modlitwy i synagog, będzie ich pewnie
        kilkunastu. Pasowałoby to do 13 gmin wyznania mojżeszowego
        zarejestrowanych w Polsce.
        Jeżeli przyjmiemy, że przestępczość seksualna dotyczy tej samej
        liczby kapłanów, jak w kościele katolickim (nieco ponad 4%, według
        badań amerykańskich), to otrzymamy, że problem dotyczy 0 lub 1 rabina. Z
        uwagi na uregulowane życie intymne 9posiadanie żony) versus zmaganie się z
        niezrealizowanym zewem natury przez księży, będzie to raczej 0 niż 1, choć
        może być i 1. Co oznacza że jest to margines marginesu. Zatem nie dziwota,
        że nikogo to nie interesuje.

        Jak słusznie zauważyłeś, zboczeńcy zdarzają się wszędzie, ale w niektórych
        środowiskach częściej. Celibat jest trudnym wyzwaniem, ze względnie
        powszechnych w Polsce wyznań dotyczy wyłącznie księży katolickich. Wielka
        chwała tym, którzy sobie z tym radzą. Wielu jednak nie jest w stanie
        sprostać wyzwaniu. Stąd problem.
        • dzi1a "Polska The Times" na ten temat : 18.07.10, 21:59
          www.polskatimes.pl/fakty/kosciol/81729,sekretne-zycie-ksiezy,id,t.html
    • pj.pj Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 15:50
      Gdy ksiądz czuje, że się zakochuje w kobiecie, i jest na tyle uczciwy, że
      zaczyna myśleć o odejściu z Kościoła - reszta walczy o niego. Modlimy się,
      przekonujemy.


      A ewentualne uczucia tej kobiety nikogo nie obchodzą...
      • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 18:16
        Z pewnością obchodzą - np. jej przyjacółki, przyjaciół czy rodzinę.
        Natomiast nie ma przecież sensownego powodu, by obchodziły
        przyjaciół czy kolegów owego księdza; a w każdym razie bardziej niż
        jego uczucia i dobro. Co w tym nielogicznego?
        Pozdrawiam
        • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 18:26
          A przykazanie milosci? A uczynki milosierne co do duszy? A cnoty
          boskie? To jest maly katechizm, az strach pomyslec, co jest w duzym.
          • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 18:32
            Akurat niczego specjalnie strasznego w nim nie ma :-) A przykazanie
            kochania bliźnich, acz obowiązujące wszystkich chrześcijan, nie
            zabrania przecież kochać jednych (bliskich nam) bardziej niż innych
            (obcych nam), prawda? Jak byś sobie coś takiego w praktyce
            wyobrażała...?

            Pozdrawiam
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 19:35
              @wywód kapitana.kirka

              Ehh, to coś w rodzaju, że mamusia nie pozwala synkowi się ożenić, bo go bardziej
              kocha... ;-/
            • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 21:29
              kapitan.kirk napisał:

              > Akurat niczego specjalnie strasznego w nim nie ma :-) A
              przykazanie
              > kochania bliźnich, acz obowiązujące wszystkich chrześcijan, nie
              > zabrania przecież kochać jednych (bliskich nam) bardziej niż
              innych
              > (obcych nam), prawda? Jak byś sobie coś takiego w praktyce
              > wyobrażała...?

              Kiepsko, gdyby Jezus wlasnie tak je rozumial :)))
              • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 14.07.10, 10:55
                bene_gesserit napisała:

                > Kiepsko, gdyby Jezus wlasnie tak je rozumial :)))

                A na jakiej podstawie sądzisz, że było/jest inaczej? :-)
                Pozdrawiam
                • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 14.07.10, 11:37
                  Na podstawie wnikliwej i wielokrotnej lektury NT - polecam, bardzo
                  ciekawa rzecz.
                  • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 16.07.10, 17:04
                    A można konkretniej? W którym miejscu NT Jezus zabrania
                    kochania swojej rodziny czy przyjaciół bardziej niż obcych ludzi?
                    Pozdrawiam
                    • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 16.07.10, 20:48
                      Zabrania? Alez on swiadczy wszystkim, co robi, ze kochac nalezy
                      wszystkich jak siebie samego.
                      • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 16.07.10, 21:53
                        A według Ciebie odnosił się w związku z tym do wszystkich tak
                        samo? :-)
                        Pozdrawiam
                        • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 16.07.10, 22:17
                          Tak. Wlasnie na tym polega piekno przykazania milosci. 'Kochaj
                          blizniego jak siebie samego', a nie 'Kochaj znajomego blizniego jak
                          siebie samego, a nieznajomego troche mniej'.
                          • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 19.07.10, 11:00
                            A czy Ty samą siebie przez cały czas miłujesz tak samo, bez żadnej
                            różnicy? :-) To zresztą tylko bicie piany - obawiam się, że Twoja
                            znajomość Biblii jest jak na poziom takiej na wpół teologicznej
                            dyskusji jednak nieco zbyt wybiórcza. Dość powiedzieć, że i sam
                            Jezus, i jego uczniowie w NT przejawiali wobec innych ludzi nader
                            szeroką gamę uczuć i zachowań; od miłosci i wybaczenia po niechęć i
                            agresję.

                            Pozdrawiam
                            • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 19.07.10, 11:55
                              Uczciwie byloby zamiast zarzucac mi brak nieznajomosci NT (tak,
                              znam przypowiesc o wkurzonym Jezusie z biczem w swiatyni,
                              wywalajacym handlarzy) rzucic przykladami, ale rozumiem, ze wolisz
                              przykazanie o milowaniu blizniego znajomego swego. Z jednej strony
                              to rozumiem, to chrzescijan, ktorzy rozumieli to przykazanie tak
                              jak Chrystus najczesciej kanonizowano, z drugiej strony - rozumiem,
                              ze jest ono trudne w realizacji, ale zeby tak na wstepie, przy
                              pomocy prymitywnej racjonalizacji zanizac poziom swoich oczekiwan
                              co do siebie? Rozczarowujące.
                              • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 20.07.10, 11:59
                                Uczciwie byloby zamiast zarzucac mi brak nieznajomosci NT (tak,
                                znam przypowiesc o wkurzonym Jezusie z biczem w swiatyni,
                                wywalajacym handlarzy) rzucic przykladami, ale rozumiem, ze wolisz
                                przykazanie o milowaniu blizniego znajomego swego.


                                Przede wszystkim niczego absolutnie w tej kwestii Ci nie zarzucam, bo
                                szczegółowa znajomość treści Biblii nie jest ani obowiązkowa ani zgoła w życiu
                                konieczna; choć może rzeczywiście akurat w dyskusji o Biblii by się przydała ;-)
                                Przywołany przez Ciebie Jezus wyganiający przekupniów ze świątyni (sytuacja
                                skądinąd bardziej spektakularna niż typowa dla treści NT) to tylko jeden z wielu
                                przykładów. Trzeba być ślepym, żeby w treści NT nie dostrzegać tego, iż zarówno
                                Jezus, jak i jego uczniowie bynajmniej nie w stosunku do wszystkich wypowiadają
                                się i zachowują jednakowo. Sam Jezus ma wśród apostołów ulubieńca (Jana,
                                późniejszego Ewangelistę), którego szczególnie kocha, spędza z nim więcej czasu
                                niż z innymi i przekazuje mu tajemnice, których innym nie powierza. Wędrując po
                                Galilei i Judei, Jezus z apostołami zatrzymują się chętniej i częściej w domach
                                przyjaciół (jak Łazarz z Betanii i jego siostry czy faryzeusz Nikodem) niż
                                innych ludzi. Jednych z ludzi ze swojego otoczenia Jezus szczególnie lubi i
                                chętnie z nimi przebywa, uznając ich za dobrych bez względu na ich grzechy
                                (Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci którzy się źle mają); innych,
                                niekiedy szacownych oficjeli i kapłanów, publicznie ruga, wyzywając ich od gadów
                                i „malowanych grobów”. Z jednymi „niewiernymi” Jezus rozmawia chętnie i
                                przyjaźnie (jak z Samarytanką w Sychar), o innych wyraża się z ogromną niechęcią
                                (Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom). Etc., etc... Miłość
                                bowiem – także biblijna – niejedno ma imię ;-)

                                Z jednej strony
                                to rozumiem, to chrzescijan, ktorzy rozumieli to przykazanie tak
                                jak Chrystus najczesciej kanonizowano, z drugiej strony - rozumiem,
                                ze jest ono trudne w realizacji, ale zeby tak na wstepie, przy
                                pomocy prymitywnej racjonalizacji zanizac poziom swoich oczekiwan
                                co do siebie? Rozczarowujące.


                                Nie do końca rozumiem o co Ci chodzi w tej wypowiedzi; jeśli jednak zauważasz,
                                że Jezus nakazuje wszystkim zachowywać pewne minimum miłości wobec innych (z
                                wrogami włącznie), a za szczególną drogę do pełniej świętości dla wybranych
                                uznaje tak trudne zadanie jak kochanie własnych krzywdzicieli i wyrzeczenie się
                                majątku oraz rodziny w imię miłości do biednych i obcych – to masz rację. Tyle
                                tylko, że w tej wymianie zdań wyszliśmy od przykładu dużo prostszego. Jeden z
                                księży w wywiadzie mówi: Gdy ksiądz czuje, że się zakochuje w kobiecie, i
                                jest na tyle uczciwy, że zaczyna myśleć o odejściu z Kościoła – reszta walczy o
                                niego. Modlimy się,
                                przekonujemy
                                . Jedna z Forumowiczek skwitowała to następnie niechętnym: A
                                ewentualne uczucia tej kobiety nikogo nie obchodzą
                                , zaś inna: Takie a nie
                                inne podejcie do kobiety jako przedmiotu jest wtłaczane w seminarium i mozna
                                napisać o tym elaborat. Bo tu nie chodzi tylko o uczucia , tu niejednokrotnie
                                chodzi już o dzieci tego ksiedza
                                . Pytam zatem ponownie: a co właściwie
                                koledzy księdza mieliby w tej sytuacji zrobić, żeby uwolnić się od tych gorzkich
                                zarzutów? Poklepać kolegę po plecach i zapewnić go, że dobrze robi i w ogóle nie
                                ma sprawy? Ale przecież z ich punktu widzenia jest sprawa, a on wcale nie
                                robi dobrze! A może powinni zwrócić się do tej kobiety i próbować ją nakłonić do
                                rozstania z nim? No jak rany; to dopiero by się zrobił szum o klechach którzy
                                nieproszeni pchają się z butami w życie obcej kobiety... A Ty co byś radziła w
                                tej sytuacji?

                                Pozdrawiam
                                • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 20.07.10, 14:51
                                  Nie, nie zarzucasz, ale sugerujesz :DDD
                                  Ja tam takie subtelne sugestie odbieram jako bardziej agresywne niz
                                  otwarte zarzuty.

                                  Milosc blizniego w wykonaniu Jezusa wielokrotnie objawiala sie w
                                  kontaktach z tymi, ktorymi inni pogardzali, brzydzili sie, ktorzy
                                  byli wykluczeni i zyli poza spoleczenstwem albo sprowokowali jego
                                  gniew. Chrystus to impersonacja trikstera - zyje nie tylko na
                                  planie ludzkim i boskim, ale zgodnie z triksterowskim archetypem
                                  kontaktuje sie z wykluczonymi, pogardzanymi i osobami o niskim
                                  statusie spolecznym. Sstawia za wzor doroslym dzieci, kontaktuje
                                  sie z nierzadnicami, broni cudzoloznicy, celnika, slepca itd itd. O
                                  to chodzi. Oczywiscie - Jezus jest czlowiekiem i zachowuje sie jak
                                  czlowiek, ale jego standardy zachowania i smialosc w lamaniu
                                  spolecznych tabu jest o wiele wyzsza niz wspolczesnych. Dlatego
                                  daje rewolucyjne przykazanie milosci. W scenie z kamieniowaniem
                                  cudzoloznicy nie bylo u Chrystusa dla tej kobiety pogardy, litosci,
                                  gniewu - byla milosc. Abyscie się wzajemnie miłowali, jak Ja was
                                  umiłowałem.


                                  Oczywiscie we wspolczesnej Polsce, kraju - jak pokazuja to ostatnie
                                  badania - pelnym nieufnych ludzi, ktorzy o ile w ogole - ufaja, a
                                  wiec i dbaja tylko o grupke swoich najblizszych (efekt poglebiony
                                  przez kryzys, ale obecny i wczesniej) - rewolucyjny cel, zeby
                                  kochac kazdego jak poswiecajacy wlasne zycie Chrystus, to glos
                                  wolajacego na puszczy. W ciagu najbliszszych dziesiecioleci nie
                                  bedziemy mieli nastepnego Kolbe, nie urodzi sie i nie wychowa w
                                  Polsce Matka Teresa czy swiety Franciszek. Ludzie, ktorzy rozumieli
                                  Chrystusa literalnie, bez tchorzliwych racjonalizacji, wykretów i
                                  wymigiwania sie. Naprawde - takie 'uwspolczesnione',
                                  konformistyczne, tchorzliwe i wygodnickie rozumienie
                                  napiekniejszego przykazania na ziemi skutecznie odstręcza od
                                  przynaleznosci do takiej wspolnoty.

                                  Nie zrozum mnie zle - wierz sobie w co tam chcesz, ale, na litosc
                                  boska, nie probuj sprowadzac Jezusa do swojego poziomu. O ile
                                  pamietam z lekcji reglii, powinno byc na odwrot.
                • zdanka1 Re: Życie seksualne Kościoła 14.07.10, 11:42
                  Na bardzo prostej.

                  W całej Ewangelii nie istnieje ani jedno zdanie mówiące: nakarm
                  blizniego swego, ale wiecej daj Zydowi, a mniej Rzymianinowi, bo
                  bliznich rodaków powinieneś kochać bardziej.

                  Takie a nie inne podejcie do kobiety jako przedmiotu jest wtłaczane
                  w seminarium i mozna napisać o tym elaborat. Bo tu nie chodzi
                  tylko o uczucia , tu niejednokrotnie chodzi już o dzieci tego
                  ksiedza.

                  • kapitan.kirk Re: Życie seksualne Kościoła 16.07.10, 17:15
                    Rozumiem po części Twoje zdanie - ale co to właściwie ma oznaczać
                    konkretnie? Opisana sytuacja jest prosta: ksiądz/kleryk zakochuje
                    się w kobiecie i postanawia się "odksiężyć" założywszy rodzinę, a
                    koledzy księża/klerycy uznają że źle robi i usiłują go o tym
                    przekonać, tudzież się za niego modlą. Zarzucasz im "z urzędu" (bo
                    wszak nie mamy do czynienia z konkretnym przypadkiem) brak
                    wrażliwości na uczucia i los partnerki owego człeka - ale jak
                    właściwe wg Ciebie mogłaby się taka wrażliwość przejawić? Nie
                    przekonywaniem owego księdza/kleryka? Ale przecież jego koledzy
                    szczerze uważają, że robi źle - jak można im tego zabronić??? A może
                    powinni udać się na rozmowy do owej kobiety? Toć przecież wówczas
                    dopiero zrobiłby się krzyk (i Ty sama - jak wolno mi przypuszczać -
                    krzyczałabyś pierwsza), że nie proszeni "czarnosukienkowi" wtryniają
                    się z butami w życie Bogu ducha winnej kobiety...
                    Pozdrawiam
      • trans.sib Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 19:41
        Jak sie podrywa ksiedza, to trudno...
        • bene_gesserit Re: Życie seksualne Kościoła 12.07.10, 21:33
          Och, jasne - 'suka sama chciala', co?
    • fletniapana Mam mieszane uczucia gdy Gazeta zaczyna się ... 12.07.10, 16:31
      troszczyć o Kościół. Nauczony doświadczeniem szukam drugiego dnia. A na koniec
      zadam pytanie: dlaczego w Gazecie tak rzadko mogę przeczytać o pozytywnych
      działaniach księży a tak często o tych którzy albo nie mieli powołania albo je
      odrzucili albo przegrali wewnętrzną walkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka