bluter
03.08.10, 20:15
Oglądałem przed chwilą fakty po faktach. Rozmawiali romaszewski i
arłukowicz. Stwierdzam że romaszewski to chory człowiek, to wariat.
Gdyby rozmowa trwała jeszcze z pięć minut dłużej to romaszewski albo
by wyszedł obrażony albo dowaliłby arłkowiczowi.
Na początku było jeszcze spoko ale widać było po wyrazie twarzy że
się już gotował, im dłużej tym bardziej zaciskały mu się usta i
zaczeły pracować ręce, pod koniec machał już obiema rękoma.
Rany kto go wybrał, ten człowiek nadaje się do szpitala a nie na
senatora.