maadzik3 Miłość zostaje 26.09.10, 12:48 Wspaniala, ciepla, niezwykla kobieta. Madra. O ile lepszy bylby swiat gdyby ludzie czesciej kochali sie - swiadomie i dojrzale. Bardzo wspolczuje i... bardzo podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zp48 Miłość zostaje 26.09.10, 12:59 Pięknie z miłością opowiedziane. Życzę pogody ducha i zrealizowania planów. Odpowiedz Link Zgłoś
osv Rowni wobec smierci... 26.09.10, 13:07 Rozumiem Pani bol. Utrata ukochanej osoby jest trauma na cale zycie, niezaleznie od tego, czy jest to maz, zona, dziecko, czy brat. Usiluje Pani na swoj sposob poradzic sobie z cierpieniem psychicznym. To bedzie dlugotrwaly proces i jeszcze wiele razy w przyszlosci bedzie sie Pani zapadac w czarna dziure rozpaczy. To co, porusza mnie w Pani wypowiedzi...to reakcja Pani wobec innej kobiety, ktora stracila najblizsza osobe w katastrofie smolenskiej: "I nagle słyszę za sobą kobiecy głos, ten sam: a premier to nawet nie podszedł do nas, by złożyć kondolencje. Pomyślałam: przecież żeby podszedł i każdej z rodzin poświęcił tylko dwie minuty, tylko d w i e, to stałabyś na tym potwornym zimnie jeszcze godzinę." Gdzies w tym wyczuwa sie wyzszosc Pani cierpienia wobec cierpienia innej kobiety. To dosc typowe zjawisko, ze w cierpieniu wlasnym zatraca sie empatie dla innych. Bol jest egocentryczny. Ale zastanawiam sie, czy kiedykolwiek myslala Pani nad tym, ze to wlasnie nienawisc Donalda Tuska do Prezydenta Lecha Kaczynskiego spowodowala smierc Pani meza? Wyniesienie Pani cierpienia ponad innych cierpiacych, dostrzezenie Pani w tlumie przez wladze, daje Pani poczucie wyjatkowosci w przezywaniu tej traumy...ale Ci ktorzy z taka atencja skladali Pani kondolencje, sa odpowiedzialni za te katastrofe. Czy pomyslala Pani kiedys, co czul Jaroslaw Kaczynski, nie tylko jako osoba prywatna, ale jako odpowiedzialny polityk, ktoremu nie dano szans ani czasu na przezywanie tej tragedii, bo okolicznosci zmuszlay go do walki o los Polski? On odsadzony od czci i wiary, dlawiac wewnetrzy bol, usilowal bronic honoru brata i wszystkich Polakow. Jak czulaby sie Pani, gdyby ktos powiedzial o Pani tragicznie zmarlym mezu, ze pojechal na prywatna wycieczke do Smolenska i pijany zabawial sie z jakas poslanka w samolocie? Dobry los tego dramatu Pani oszczedzil. Prosze przyjac moje glebokie wyrazy wspolczucia. Pani rozpacz i bol beda trwaly dlugo, ale musi miec Pani swiadomosc, ze zgoda Pani na udzielelenie tego wywiadu jest wykorzystana w celach politycznych i ma na celu pomniejszenie cierpienia kogos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Re: Rowni wobec smierci... 26.09.10, 13:48 "właśnie nienawiść Donalda Tuska do Prezydenta Lecha Kaczynskiego spowodowała śmierć Pani męża?" "Ci którzy z taka atencja składali Pani kondolencje, sa odpowiedzialni za te katastrofe." "Pani tragicznie zmarłym mężu, ze pojechał na prywatna wycieczkę do Smoleńska i pijany zabawiał się z jakąś posłanką w samolocie? " To są jakieś niebywale, zupelnie pozbawione sensu propagandowe brednie Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Rowni wobec smierci... 26.09.10, 13:50 Hej osv ! Braciom Kaczynskim polskie spoleczenstwo okazalo wielkie zaufanie powierzajac im 2 najwuzsze funkcje w Polsce. Po kilku zaledwie latach udalo sie im zamienic to zaufanie na szczera niechec z powodu ich rozmaitych postepowan. Nie bzduz o "nienawisci" bo to nie ma zadnego zakotwiczenia w rzeczywistosci. Przed kolejna "zmiana twarzy" Jaroslaw nawet gratulowal Komorowskiemu prezydentury. Masz racje o utracie empati w bolu wlasnym, ale posluzyles sie zlym przykladem. To Jarek zatracil empatie do kogokolwiek i gra tylko o wlasne interesy, czym intensywniej tym glupiej i z gorszymi dla swojej parti rezultatami. Dla mnie miara zaklamania braciszkow jest uruchomienie we "wlasciwym czasie" "dziadka z Wermachtu". Swiadome a podle dzialanie w imie wlasnych korzysci politycznych. Dodam jeszcze ocene dzialania Jarka przez jednego z biskupow jako dzialanie nikczemne. Obaj braciszkowie zasluguja na natychmiastowe przejscie do histori, dokladnie rzecz biorac, na smietnik histori, gdzies bardzo gleboko w tym smietniku jest ich zasluzone miejsce. Bohaterka wywiadu nie wynosi ani nie porownuje swoich cierpien tylko stara sie pomoc innym, rodzinom "zwyklych ludzi" przezyc cierpienie, pogodzic sie ze straszna strata. Jezeli z jej szlachetnego postepowania chcesz zrobic kolejna polityczna afere to sam jestes ludzki i polityczny smiec. Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: Rowni wobec smierci... 26.09.10, 14:13 @anders76 1. Uwazam, ze Prezydent Lech Kaczynski zginal najprawdopodobniej w zamachu. Nie ma TAKICH PRZYPADKOW. 2. Jaroslaw Kaczynski posklada sie wewnetrznie szybciej niz autorka wywiadu. Jest mezczyzna. Jego patriotyzm, poczucie honoru, i sila ducha sa imponujace. O przykladach sterowanej nienawisci wobec tych politykow nie bede sie wypowiadac, byla powszechnie znana. Moj subiektywny punkt widzenia, bez intencji propagandowych. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Nie ma <<takich przypadkow>>" 26.09.10, 16:18 "Nie ma TAKICH PRZYPADKOW" Za dużo wielkich liter w temacie. Wypadek Casy też był zamachem ("naszej" skrajnej nieodpowiedzialności i głupoty na życie naszych dowódców i wysokich rangą oficerów wojsk lotniczych) ? Słusznie nie ma takich przypadków co oznacza że ten wypadek nie był przypadkiem. Był akurat rezultatem dwudziestolecia "rosyjskiej ruletki" w jaką, z typowym dla nas upodobaniem grały od dwudziestu lat w naszym kraju, swoim skrajnym odmóżdżeniem nieodpowiedzialnością i nieprzezornością, postokrągłostołowe pomioty. Nie tyle dobrze, co lepiej, że to cale "nasze" postokrągłostołowe skrajne bezmózgowie ujawniło się tylko w postaci tragedii lotniczej a nie, jak wielokrotnie wcześniej w naszej historii, państwowej i narodowej. Ludzie pretendujący i piastujący funkcje na których ciąży nie tylko polityczny ale zawodowy obowiązek troski o nasze bezpieczeństwo panstwowe i narodowe nie byli w stanie skutecznie zabezpieczyć własnego ? Czy do tego potrzebny jest jakikolwiek inny komentarz ? Re: Rowni wobec smierci... Odpowiedz Link Zgłoś
dr54 Re: Rowni wobec smierci... 27.09.10, 10:22 osv. Czlowieku zapomniales napisac , ze jestes MOHEROWYM FANATYKIEM , twoj obiektywizm jest sterowany politycznie !!!!!!!!!!! Jestes slepy , jezeli dostrzegasz w Jaroslawie mezczyzne , jego patriotyzm , poczucie humoru i imponujaca sile ducha . Przeczytaj ostatnie wywiady , gdzie obraza demokacje nie mowic juz o kobietach , dzieki ktorym zdobyl wieksze poparcie w wyborach. Zycze przyjemnej lektury !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kiki_pawelek Re: Rowni wobec smierci... 27.09.10, 12:00 @osy 1. Tak, masz racje, w zamachu, ktory sam zorganizowal. 2. Jak sie pozbieral JK to widac... obelgi, wyzwiska, nawet wobec najblizszych wspolpracownikow, bez ktorych nie zaistnialby w ostatnich wyborach. Dobrze ze faszeruja go w miedzyczasie lekami, to jakos sie jeszcze trzyma. Chyba nie zauwazyles tego, co jest najwazniejsze w tym wywiadzie, albo to po prostu pominales, jak to w zwyczaju ma opcja, ktora popierasz. A jest to wyjasnione na wstepie..sa ludzie ktorzy po prostu chca uczcic pamiec swoich bliskich, a nie rozdrapywac ciagle rany, wykorzystywac te tragedie do walki politycznej. To co sie wydarzylo jest juz czescia naszej historii, i powinno nas czegos nauczyc. Lecz niestety mamy w kraju ludzi, ktorym zalezy tylko na zamieszaniu, na zawierusze i dzieleniu ludzi na lepszych i gorszych. To powinno sie jak najszybciej skonczyc, i mam nadzieje ze Pani Komorowskiej uda sie zaprosic wszystkie, a przynajmniej wiekszosc rodzin ofiar tej tragedii na wspolny wyjazd, na uczczenie pamieci ich bliskich w ciszy i z dala od szumu i bez nadmiernego rozgrzebywania tego przez media. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Rowni wobec smierci... 28.09.10, 16:45 > Ale zastanawiam sie, czy kiedykolwiek myslala Pani nad tym, ze to wlasnie niena > wisc Donalda Tuska do Prezydenta Lecha Kaczynskiego spowodowala smierc Pani mez > a? Co za bzdura. Założę się, że częściej zastanawiała się nad półgodzinnym spóźnieniem Kaczyńskiego. Tego faktu nie bierzesz pod uwagę, założę się. Odpowiedz Link Zgłoś
juesej2 Re: Rowni wobec smierci... 28.09.10, 21:14 osv,to jakies brednie i chore insynuacje.Wez te swoje kondolencje schowaj w ... To" polactwo "w najgorszym wydaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 w.i.l ..Kołtunie,przeczytaj wywiad ze zrozumieniem 26.09.10, 13:12 zapewne w ogóle nie przeczytałeś,łobuzie... pani Komorowska wyrażnie zaznaczyła,że wykupiła już bilet na pociąg .. Wyjazd zaplanowała na 9 X... I jeszcze jedno, ofiary katastrofy, związane z PIS, też zgineły przypadkowo, bo chcieli rozwijać swoją kariere polityczna ? Gdy ktos kiedyś, nazwie cię człowiekiem, to daj mu poteżnego kopa, za kłamstwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Wiązanie sie z ta naszą postokraglostolowa wladzą 26.09.10, 14:06 niezależnie od opcji politycznej, wiązało się nieomal zawsze od samego początku, z ryzykiem tym związanym ze kultywowaną przez nią PRL-owska spuścizną w postaci ścisłych związków pomiędzy PZPR-owskim sprzedajnym moskiewskiemu namiestnictwu karierowiczowskim szambem, przemalowanym w SLD-owskie szatki, i postsolidarnościowymi pomiotami. Ryzykiem wynikającym z jej skrajnej nieodpowiedzialności, nieprzezorności i zwyczajnej patetycznej i pretensjonalnej głupoty czego najlepszym świadectwem jest nasze mijające demokratyczne dwudziestolecie. Ta katastrofa była poprzedzona poważnymi sygnałami ostrzegawczymi, które zostały tradycyjnie zignorowane przez naszych odmóżdżonych postokrągłostołowych pajaców politycznych: wypadek Casy w2008 roku z kilkoma najwyższymi oficerami lotnictwa, dymisja Kownackiego po wywiadzie ujawniającym nieprawdopodobny burdel w Kancelarii Prezydenta. Co jeszcze można do tego dodać ? Tym razem się po prostu nie udało co oznacza tylko ze wcześniej, przez dwadzieścia lat wielokrotnie się udawało. Re: w.i.l ..Kołtunie,przeczytaj wywiad ze zrozumi Odpowiedz Link Zgłoś
em.bovary Re: w.i.l ..Kołtunie,przeczytaj wywiad ze zrozumi 26.09.10, 14:32 Akurat bilet na pociąg kupiłam Teresa Torańska. Idea tej pielgrzymki polega na tym, aby lecieć samolotem i wylądować w Smoleńsku. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Cenzura GW jak zwykle pocięła wątek. 28.09.10, 14:31 Postulat aby zainteresowani udali się tam na swój koszt a nie na koszt podatnika (czyli m. in. twój i mój) uznano za niecenzuralny i usunięto go. Bo, my barany, ciągle mamy płacić za czyjeś obsesje katyńskie. Za niecenzuralne uznano też stwierdzenie, że uczestnicy fatalnej wyprawy liczyli zapewne na profity w promowaniu swej kariery przy Lechu Kaczyńskim i dlatego był to tak liczny spęd. Prawda może nie jest cenzuralna ale mimo to nie da się okłamać społeczeństwa, jak by GW się nie starała. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjakoziel Miłość zostaje 26.09.10, 13:14 Jestem pod wielkim wrazeniem tej rozmowy.Bardzo ciekawa i niezwykle madra. Odpowiedz Link Zgłoś
bart.kawinski Pani Ewo, wzruszający wywiad 26.09.10, 13:17 Chciałbym podziękować. Czytałem ze łzami w oczach. Serdecznie Pani współczuję. Nie wiem jak to jest stracić najbardziej kochaną osobę. Moja Pani (dziewczyna) też mnóstwo czasu spędza w samolotach i po feralnym 10 kwietnia łapię się na tym, że czekając na Jej lądowanie myślę, a co będzie jak nie wyląduje... Podziwiam Panią za inicjatywę i życzę, żeby wszystkie rodziny (wiem, niemożliwe) uczestniczyły w tym locie. Piękny wywiad, mądrej osoby, która ma balans. Życzę Pani wszystkiego najlepszego i dziękuję za mądre słowa, w tym zalewie prymitywizmu, teorii spiskowych i kompletnym wariqactwie, które nas ostatnio otacza. Pani Teresie Torańskiej, dziękuję również... zrobić taki wywiad, to trzeba umieć. Bart Kawiński Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka-2 Miłość zostaje 26.09.10, 13:17 Pełna wzruszenia opowieść która urzekła moje serce .Jest Pani Wzorem do naśladowania dziękuję Pani za to że Podzieliła się Pani z nami swoimi przeżyciami i dała mi Pani siłę do dalszego życia dziękuję . Odpowiedz Link Zgłoś
ma-yazmuda Miłość zostaje 26.09.10, 13:40 Szanowna Pani Ewo! Proszę mi wybaczyć, że zwracam się do Pani po imieniu (nie znamy się przecież!), ale jego sens, to po prostu „życie”! I dlatego pozwalam sobie na poufałość. Odbieram Panią - w świetle przeczytanego wywiadu; udzielonego pani Teresie Torańskiej - jako bardzo szlachetną i wielkoduszną osobę. Potrafi pani godzić sprzeczności, mimo niewyobrażalnej traumy, jaką Pani przeżyła po stracie najbliższego Jej człowieka… Ustąpiła Pani miejsca najstarszym synom zmarłego męża w rozpoznaniu i pożegnaniu Jego doczesnych szczątków…Oddaje szacunek Rosjanom, którzy dokonywali – z wielką delikatnością, co Pani podkreśla, identyfikacji zwłok. Nie żywi Pani zacietrzewienia, a wręcz przeciwnie, mimo „ogłuszenia” faktem śmierci tego, którego Pani kochała bardzo, bardzo mocno, chce pani współpracować, godzić, łączyć… Moja reakcja po katastrofie: ogłuszenie…; wydawało mi się w pierwszej chwili, że to żart primaaprilisowy; potem pracowałam jak automat, w Internecie czytałam i oglądałam wszystko, co się z tą katastrofą wiązało (TV od dawna z mężem nie oglądamy, legalnie wyrejestrowaliśmy odbiornik, skrupulatnie opłacając wszystkie należności), choć nie straciłam w niej nikogo bliskiego w dosłownym sensie. Sądzę, Pani Ewo, że literatura w konfrontacji z „twardym, prawdziwym”życiem musi przegrać, nawet jeśli nie jest „wyssana z palca”! (Pani, zresztą, mówi o tym w wywiadzie). Zawsze pozostaje tylko fikcją literacką. Niemniej, zgodnie z ironią losu, jeśli jest wielkiego formatu, pozwala ludziom na przeżywanie najrozmaitszych emocji w najróżnorodniejszej skali…. I choć „nie przygotowuje…” – jak pani mówi – to może jednak stwarza fundament, mimo wszystko… Pozostaję z ogromnym szacunkiem dla Pani przedsięwzięcia (zorganizowanie pielgrzymki do Smoleńska pod patronatem Pani Prezydentowej) – Maria Żmuda Odpowiedz Link Zgłoś
wuzuwela Miłość zostaje 26.09.10, 13:57 jakie to dalekie od jazgotu tych z PiSu!czuje się faktyczny żal po utracie bliskiej osoby i wyważona reakcja,bez żółci lejącej się rzeką w artykułach rodzin związanych z PiSem. Sądzę że za reakcję ,tą negatywną,odpowiedzialny jest JarKacz,to on swoją nieobuzdaną nienawiścią wyzwolił w tych ludziach same niskie instynkty,gdyby nie szalony prezes mogliby powstrzymać się od tych prymitywnych reakcji i oddać się w pełni prawdziwej żałobie. Pani Ewo,szacunek za postawę godną człowieka i wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
qasz Miłość zostaje 26.09.10, 19:00 Serdecznie Pani współczuję. Życzę Pani odwagi i wytrwałości w szlachetnej, humanistycznej postawie, którą Pani reprezentuje. Jestem pewien, że tragicznie doświadczone rodziny, nie tylko ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, mogą identyfikować się z uczuciami, o których Pani tak pięknie zaświadcza. Wiele osób przeżywa te tragiczne losy rodzin poszkodowanych i jednoczy się z Wami w cierpieniu. Jestem pewien, że współczucie ze szczerego serca, udziela rodzinom wielu zwykłych ludzi. Dziękuję Pani Torańskiej za piękny wywiad. Odpowiedz Link Zgłoś
the.black szkoda 26.09.10, 20:33 że wywiady takie jak ten, czy wywiad PANI z J. Racewicz, rozmowy piękne, mądre i prawdziwe, bez zacietrzewienia, pełne spokoju i wyważonych opinii nie są w stanie wybić się ponad bełkot JarKacza i Pisiaków. Szkoda, bo to naprawdę czyta się ze łzami w oczach.... Odpowiedz Link Zgłoś
cookies9 Miłość zostaje 26.09.10, 21:17 a p.Ewa pieknie,z godnością znosi swoją żałobę- wspólny wyjazd do Smoleńska to dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
gosianm Miłość zostaje 26.09.10, 21:58 Piękny artykuł, wspaniała osoba! To jest takie inne od tego, co widać w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
mroowa49 Miłość zostaje 26.09.10, 22:59 Piękne, mądre a zarazem proste trafiające w samo serce słowa. Wierzę, że Pani mąż był dobrym człowiekiem, a wie Pani dlaczego? Bo dobry człowiek szuka podobnego do siebie partnera, a ja ilekroć Panią widzę, słucham, bądź czytam wyczuwam mądrego, dobrego czlowieka. Znam się na tym -jestem empatykiem. Pozdrawiam Panią serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
soraya1967 Re: Miłość zostaje 16.10.10, 17:02 Pracowałam w 1 instytucji z p. S. Komorowskim. Był zarozumiały i nadęty, pomiatał ludźmi, a współpracowniczka kobiety były dla niego istotami niższego rzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
niemoher Miłość zostaje 27.09.10, 01:16 Pani Ewo, Piekne slowa, piekna postawa mimo tak wielkiej tragedii - bardzo Pani i innym osobom, ktore stracily bliskich, wspolczuje ! Przyznam, ze kiedy widze Pania w TV czekam na kazde Pani slowo w tym tak trudnym temacie i jeszcze nigdy mnie Pani nie zawiodla. Potrzeba nam teraz takich ludzi jak Pani i slow jakie Pani wypowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
kajaphoto Miłość zostaje 27.09.10, 13:36 pełen szacunek dla Pani Komorowskiej! postawa godna podziwu i nareszcie spojrzenie pokazane od wewnątrz, od bliskich ofiar katastrofy bez politycznych podtekstów. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.4664 Miłość zostaje 27.09.10, 16:09 Pani komorowska to taki substytut Krzywonos Heni - tylko w leprzym gatunku. Nikt nie odmawia Pani przezywania tej swoistej tragedii w tylko Pani wiadomy sposob. Wydaje mi sie, ze problem lezy nie w przezywaniu rodzin ofiar czy to z PO czy z PiSu lub SLD czy PSL czy wreszcie niezrzeszonych. Problemem jest to, ze ta dobrze wychowana dama, ktora potrafi godnie przezywac strate meza i traume z nia zwiazana zwraca sie do Anny Komorowskiej o objecie patronatem tej ''pielgrzymki'' co samo w sobie jest juz politycznym dzialaniem !! Jedni placz, drudzy sie wzruszaja a trzeci wyzywaja odmawiajac racji bytu dla ich traumy, bo ona moze byc tylko godna i na poziomie. A moze wlasnie nie !! Moze byc dzika, gorzka a nawet odbierajaca zmysly i racjonalne postrzeganie rzeczy. Przeciez nie ma jednego modelu przezywania tragedii. Mysle , ze zanim wpadla p.Komorowska na tak dziwaczny pomysl powinna skontaktowac sie ze wszystkimi rodzinami. Moze poparlyby ten pomysl a moze nie. Kto wie ? Moze powinna zwrocic sie do Prymasa Polski aby objal taki patronat , bo przeciez powoluje sie na charakter tego przedsiewziecia tj. pielgrzymka i wywoluje krzyz do apelu, bo pomyslala sobie , ze dobrze bedzie go zabrac. Przeciez to jest paranoja !!! Prosze Panstwa jesli chce sie zorganizowac taka hece to koniecznie powinna zrobic to za wlasne pieniadze i na wlasny koszt obstalowac wotum ofiarne a nie zabierac go bo jej sie tak podoba. Fakt madra to ona jest ale dlaczego uwaza, ze inni sa glupi z calym szacunkiem do jej bolu. Wlasnie takie akcje antagonizuja tych ludzi a nie lacza!!!!!!!!!!!!!!! Co do adwersarzy na tym forum kultura 0 , merytorycznosc 0 /pomijajac takie wyjatki jak osv np /. Odpowiedz Link Zgłoś
ciszaprzedburza Re: Miłość zostaje 28.09.10, 08:36 ewa.4664 napisała: > Pani komorowska to taki substytut Krzywonos Heni - tylko w leprzym gatunku. A mogłabyś konkretniej? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.4664 Re: Miłość zostaje 28.09.10, 19:44 @cisza przed burza Mozna by duzo mowic, ale jest jedna odpowiedz na twoje pytanie zapotrzebowanie polityczne ot i wszystko. Prawda czasu, prawda ekranu. Czas plynie, pozyjemy, zobaczymy i jesli sie nie myle wszystko wyjasni sie do konca nastepnego roku. I powiem Pani szczerze, ze chcialabym sie mylic. Ewa Skawinska Odpowiedz Link Zgłoś
hurdy-gurdy Re: Miłość zostaje 28.09.10, 17:10 ewa.4664 napisała: > Pani komorowska to taki substytut Krzywonos Heni - tylko w lepszym gatunku. świetna obserwacja, takie właśnie miałem przemyślenia czytając kolejne wpisy, aż natrafiłem na ten. Tak jak Krzywonos ma być teraz politycznie poprawną, oddaną Tuskowi legendą sierpnia zastępująca niepokorną A.Walentynowicz, tak samo jest potrzeba na politycznie poprawną wdowę smoleńską, która nadal kocha płemeiła. I tu p. komorowska znakomicie pasuje salonowi. Wierzy mu bezgranicznie. Nie widzi zadnych nieprawidłowosci w śledztwie. Nic od niego nie chce, nie rozumie innych, naród zawłaszcza jej traumę itp itd. Do tego - zwraca się do prezydentowej o patronat. Mógłbym wpisać to coś brzydkiego, jak to zazwyczaj czynią gazetowi forumowicze komentując np. posunięcia p.Wasserman czy Gosiewskiej, często na kloacznym poziomie. Ale tego nie zrobię, jednak czytając te wyrazy współczucia, zastanawia mnie, dlaczego nikt tak nie potrafi współczuć wdowom po tych nielubianych lub wyśmiewanych. PS chciałbym wierzyć że to jej prawdziwe odczucia, a nie kreacja dziennikarska Torańskiej. W końcu cała sprawa krzywonos to fałsz, poczynając od sierpnia 80. Odpowiedz Link Zgłoś
razor_blady Re: Miłość zostaje 28.09.10, 17:38 "W końcu cała sprawa krzywonos to fałsz, poczynając od sierpnia 80." Chciałoby się zapytać skąd to wiesz, bo widać że jesteś tego pewien. To tylko pytanie retoryczne... "zastanawia mnie, dlaczego nikt tak nie potrafi współczuć wdowom po tych nielubianych lub wy śmiewanych." No właśnie, to jest bardzo dobre pytanie... Bardzo dobre pytanie... Widocznie czymś się różnią w swoich zachowaniach, nieprawdaż? Pozostawiam do przemyślenia. W polemikę z innymi tezami w ogóle nie wchodzę, szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
hurdy-gurdy Re: Miłość zostaje 29.09.10, 10:50 razor-blady co do krzywonos - to wystarczy nie czytać GW ani jej biografii. Poszukaj sobie na forach gdańskich i sopockich, gdzie ludzie wiedzą jak było, pamiętają jakie tramwaje miały trasy itp. Są też wypowiedzi przewodniczących komitetów strajkowych komunikacji z trójmiasta itp. Nie chce mi się pisać na ten temat, bo to znowu jest kwestia wojen plemiennych a nie szukania prawdy. Kto chce ten znajdzie. a dalsza cześć twojego posta tylko potwierdza moje obserwacje- potrzeba politycznie poprawnej wdowy dla salonu, dla przeciwwagi Odpowiedz Link Zgłoś
razor_blady Re: Miłość zostaje 29.09.10, 14:05 Zostawmy Krzywonos, kto chce niech szuka prawdy, faktem jest, że im dalej od wydarzeń sierpniowych, tym więcej bohaterów, tym więcej tych, którzy się zasłużyli. Poza tym okazuje się, że ci którzy byli wówczas w ogniu wydarzeń, podobno w ogóle nie brali w nich udziału, no chyba że jako agenci. Jest coraz więcej ludzi, którzy próbują zafałszować historię i nie sądzę, żeby fora gdańskie i sopockie miały jakąś szczególną wartość. Ale to jeszcze skomentuję: > a dalsza cześć twojego posta tylko potwierdza moje obserwacje- potrzeba polityc > znie poprawnej wdowy dla salonu, dla przeciwwagi Po pierwsze - słowa klucze. "Salon", "Moher", "Prawdziwi Polacy, "Łże-elity" itp. Co to do cholery jest? Albo ktoś ma kulturę osobistą albo jej nie ma. Albo ktoś ma wykształcenie albo nie ma. Albo ma klasę, albo nie. Albo jest tolerancyjny, albo nie. Albo jest empatyczny, albo egocentryczny. To są moje kryteria oceny ludzi. I co, jeśli ktoś się umie wysłowić to jest z "salonu" i jest "be"? Po drugie - piszesz o Ewie Komorowskiej jak o produkcie wykreowanym przez agencję marketingową dla zaspokojenia potrzeb. Owszem, tak się robi gwiazdy pop, ale to nie ten przypadek. Takim podejściem próbujesz ją uprzedmiotowić. Po trzecie - o jakiej politycznej poprawności piszesz? Że nie rzuca mięsem na innych, że nie mówi, że jej punkt widzenia na świat jest najważniejszy, że nie jest tak egotyczna jak parę osób, których nazwisk nie chcę wymieniać? Mylisz pojęcia. Twoje uwagi przypominają mi "Konopielkę". Jesteś jak ten Kaziuk, który przygotowany przez nauczycielkę obiad wrzucił do jednej michy i powiedział "a co to my parszywe, żeby my z osobnych talerzy jedli?". To jest takie właśnie obrażanie się na wyimaginowany "salon". Stworzona na zamówienie politycznie poprawna dama z "salonu" składa ładne zdania, a prawdziwy naród, sól ziemi czarnej koczuje pod pałacem i wrzeszczy księdzu w twarz: "Judaszu kto ci płaci ?! Poleje się krew! Ty ubeku!". Uważasz, że tam jest Polska? A ja się czuję urażony, kiedy ci ludzie, albo ktoś w ich imieniu mówi: "Naród postanowił, że... naród chce, żeby...." bo oni wcale narodu nie reprezentują. Chyba, że mnie i kilka(-naście) milionów innych osób z tego narodu wykluczają, co też mnie obraża. Dlatego dla mnie ktoś taki jak Ewa Komorowska to nie jest "poprawna politycznie wdowa na zamówienie". To jest po prostu kobieta z klasą. Jest po prostu normalna a to już bardzo dużo. I to co napisałem to nie jest tylko moje zdanie - jakiegoś człowieka wyrzuconego poza margines Narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: Miłość zostaje 28.09.10, 19:11 Może pociągniemy sprawę dalej?;)) Ja myślę że cały mit strajków sierpniowych miał wiele w sobie z fałszu. Pamiętam ten czas i kilka lat po gdy jeszcze nie było sakralizacji tych czasów. I to co się wtedy mówiło;)) Odpowiedz Link Zgłoś
jasna0 Miłość zostaje 28.09.10, 09:48 To prawda Pani Ewo, miłość zostaje i Pani jest tą prawdziwą miłością przepełniona.Może właśnie dlatego tak pięknie i rozsądnie potrafi Pani mówić o tych strasznych dla Pani chwilach, może dlatego zbiera Pani w sobie tyle siły, aby tą straszną katastrofę przemienić w coś dobrego - we wspólne pojednanie rodzin, którzy podobnie jak Pani cierpią, tam w Smoleńsku, gdzie Najbliżsi zginęli,Jest Pani nad wyraz dzielną osobą i na pewno wszystkie zamierzenia Pani spełni.Miłość nie polega na braniu, miłość polega na dawaniu drugim siebie, a Pani tak pięknie to czyni. Dziękuję Pani Ewo. Odpowiedz Link Zgłoś
uiws Miłość zostaje 28.09.10, 10:27 Jestem poruszona Pani mądrością, klasą i pokorą wobec losu. Mimo straty tak mocno kochanej osoby nie załamała się Pani. Wierzę,że dzięki Pani inicjatywie powstanie coś dobrego. Szkoda,że od tak wielu innych osób dotkniętych tą tragedią słyszymy tyle jadowitych i nienawistnych słów... Jarosław powinień czytać ten wywiad codziennie przed snem, aż coś z niego zrozumie... Pozdrawiam Panią bardzo ciepło, Urszula Odpowiedz Link Zgłoś
krystin9 Re: Miłość zostaje 28.09.10, 16:34 > Jarosław powinień czytać ten wywiad codziennie przed snem, aż coś z niego zrozu > mie... > Pozdrawiam Panią bardzo ciepło, Urszula To bardzo smutne, że OSOBA POSTRONNA (jak p. Urszula) czuje się UPOWAŻNIONA UCZYĆ INNYCH, JAK PRZEŻYWA SIĘ UTRATĘ NAJBLIŻSZYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Robi się to TROCHĘ NIESMACZNE I OBRAŻA RODZINY OFIAR!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
razor_blady Re: Miłość zostaje 28.09.10, 17:20 krystin9 napisała: > > Jarosław powinień czytać ten wywiad codziennie przed snem, aż coś z niego > zrozumie... > > Pozdrawiam Panią bardzo ciepło, Urszula > > To bardzo smutne, że OSOBA POSTRONNA (jak p. Urszula) czuje się UPOWAŻNIONA UCZ > YĆ INNYCH, JAK PRZEŻYWA SIĘ UTRATĘ NAJBLIŻSZYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Robi się to TROCHĘ NIESMACZNE I OBRAŻA RODZINY OFIAR!!!! Kiedy widzę post złożony z wykrzykników i wielkich liter, od razu wiem, że człowiekowi brakuje argumentów i próbuje zakrzyczeć rzeczywistość. Urszula nikogo nie uczy, ona porównuje i ma do tego prawo. Podziwia, że można o tej tragedii mówić bez nienawiści, oskarżeń, jadu, obrażania się, obrażania innych, wypowiadania autorytatywnych sądów o wszystkich i wszystkim, bez wartościowania ofiar ("patriotyczna elita kraju" i pozostali). To jest nowa jakość po 10.04. I ja się do tego podziwu przyłączam. Z wielkim zainteresowaniem słuchałem ostatnio co o swoich osobistych przeżyciach ostatniego półrocza mówili p.Deresz, p.Szmajdzińska a teraz p.Ewa Komorowska. Ja słuchałem ludzi a nie wdów/wdowców po politykach tej czy innej opcji. Muszę powiedzieć, że poziom zarówno kultury osobistej jak i rzeczowej oceny sytuacji jaki prezentowali jest nieosiągalny dla ludzi, którzy w mediach prezentują się jako reprezentujący poglądy wszystkich rodzin ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin9 Re: Miłość zostaje 28.09.10, 23:38 To jest nowa jakość po 1 > 0.04. I ja się do tego podziwu przyłączam. Z wielkim zainteresowaniem słuchałem > ostatnio co o swoich osobistych przeżyciach ostatniego półrocza mówili p.Deres > z, p.Szmajdzińska a teraz p.Ewa Komorowska. Po 10.04 było bardzo wiele osobistych, sympatycznych wspomnień przyjaciół i rodzin ludzi poległych w katastrofie. Bo w takim przypadku przynależność do określonej grupy nie ma żadnego znaczenia. A niesmaczne są interpretacje oraz manipulacje mediów oraz komentarze na forum. Przy takim spojrzeniu miesza Pan POLITYKĘ Z ŻYCIEM PRYWATNYM. Bo z każdą wdową, z każdym z przyjaciół można zrobić sympatyczne wspomnienie na temat minionych, wspólnie przeżytych chwil. BO KAŻDA Z RODZIN JE POSIADA!!!!! Niestety, jest to zależne od dziennikarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
razor_blady Re: Miłość zostaje 29.09.10, 09:17 [...] miesza Pan POLITYKĘ Z ŻYCIEM PRYWATNYM. Ja właśnie chciałem pokazać, że trzeba te rzeczy oddzielać. Zgadzam się, że każda rodzina ma swoje osobiste ciepłe wspomnienia o bliskich. Ale jeśli ktoś np. zakłada stowarzyszenie które nazywa "Katyń 2010" to to jest działanie czysto polityczne. Działanie, do którego przyłączają się niektóre rodziny ofiar. Trudno mieć pretensje do mediów, że "biorą" na warsztat taki temat. To jest pierwszy z brzegu przykład, jest ich wiele. I to jest ta różnica postaw, która w poprzednim poście podkreśliłem. Nie chodziło mi o wartościowanie, kto miał lepszą rodzinę a kto gorszą, tylko w jaki sposób eksponuje swoją traumę. No, pewnie już nikt tego wątku nie czyta, więc nie sensu kontynuować, bo musiałbym zejść na poziom przykładów i nazwisk. Odpowiedz Link Zgłoś
agni-esz Miłość zostaje 28.09.10, 10:30 rewelacyjny wywiad... i fajna ta pani Komorowska Odpowiedz Link Zgłoś
hurdy-gurdy Re: Miłość zostaje 29.09.10, 11:03 agni-esz napisała: > rewelacyjny wywiad... > i fajna ta pani Komorowska druga żona zawsze fajniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_kasia Miłość zostaje 28.09.10, 10:48 Pani Ewo, podziwiam Panią za postawę, czuję podobnie jak Pani, to duże szczęście spotkać i doświadczyć miłości i szczęścia jakie Pani opisała. Współczuję tego co Panią spotkało, ale tak jak Pani mówi miała Pani szansę poznać to co najcenniejsze w życiu i na zawsze pozostanie to w Pani sercu i wspomnieniach, łza w oku się kręci jak czyta się Pani słowa, wielki szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
margotje Miłość zostaje 28.09.10, 11:26 Czytam ten wywiad z Ewą Komorowską i nie zaskakuje mnie żadne przez nią wypowiedziane słowo. Wydaje mi się, ze jestem tam obok niej i ze znam jej odpowiedz na kolejne zadane pytanie. Serce krajało mi się z bólu i rozpaczy (tak jak wszystkim w Polsce) na wiadomość o katastrofie, nie mogłam długo uwierzyć, ze na pokładzie był również Stanisław Komorowski. TEN Stanisław Komorowski, mąż "mojej" Ewy. Moja pamięć przywołała wspomnienia ze wszystkich godzin spędzonych z Ewa, o rozmowach z nią.... To bardzo dzielna, mądra i wspaniała kobieta. Żałuję, ze los sprawił, iż po Jej wyjeździe z Hagi nie dane mi już więcej było Jej widywać. Chyle czoła przed Jej wielkim sercem i Jej ogromnym rozumem. Ewo, jesteś wielką, piękną, wspaniałą kobietą..... Świat byłby lepszy, gdyby wszyscy ludzie byli do Ciebie podobni... (M.K.) Odpowiedz Link Zgłoś
pp284 Jestem pod wielkim wrażeniem 28.09.10, 11:33 wrażliwości i mądrości pani Ewy. Jest pani niesamowita... I da się też wyczuć tą całą aurę ciepła i miłości. Z taką wrażliwością, każdy najmniejszy niechętny gest może bardzo boleć, a co dopiero mówić o razach! Całym sercem jestem za panią. Dziękuję też pani Torańskiej za mądrze poprowadzony i pełen taktu wywiad... pozdrawiam PP Odpowiedz Link Zgłoś
ustka46 Miłość zostaje 28.09.10, 11:56 Wypowiedż p.Komorowskiej świadczy o sile miłości i przywiązania do tragicznie zmarłego małżonka a jednocześnie pokazuje jak można realizowac poczucie wspólnoty z wszystkimi dotkniętymi ogromem tragedii. Niech pomysł znajdzie swoje odbicie w rzeczywistości. Będę duszą z pielgrzymami. Odpowiedz Link Zgłoś