Dodaj do ulubionych

Notatka bez kontekstu

04.10.10, 07:37
Czy Gazeta Wyborcza przestanie wreszcie mataczyc i twozryc wlasna zaklamana rzeczywistosc? O jakim protokole mowa, ktory rzekomo niepozwala sie glowie panstwa spotykac z premierem rzadu innego panstwa? A Wasz ukochany prezydent Komorowski to z kim obchodzil uroczystosci w Charkowie? Przeciez z premierem Ukrainy? A czy byla to prywatna wizyta? Tego rodzaju ordynarne klamstwa zadowola wylacznie wlasciciela Palacu Kajfasza.
Obserwuj wątek
    • susenka Re: Notatka bez kontekstu 04.10.10, 08:12
      Według naszych mediów premier Ukrainy nie przyjmował Prezydenta Komorowskiego, tylko mu towarzyszył. Niewielka różnica ale jednak. Czy wyobrażasz sob ie, że Premier Putin towarzyszyłby Prezydentowi Kaczyńskiemu?
    • bolekzaja Notatka bez kontekstu 04.10.10, 08:32
      To ma ręce i nogi, to jest logiczne, ale wiem,że osoby zadufane w pis (że też tacy są ) nie uwierzą w żaden napisane wyżej słowo.
      Gdyby nie poczwarność prezydenta, jego nienawiść do wszystkich i do wszystkiego ,to wyjadz ten odbył by sie w warunkach ludzkich a nie na siłe ,że my tam musimy być.
      Prezydent w samolocie widział co się dzieje w powietrzu , ale jego ambicja , to główny powód tego nieszczęścia
      • mada.kinhcim Pan skreci w prawo - powidzial Prezydent 04.10.10, 09:06
        ;-) Story dla ludzi bez wyobrazni
    • hieronim_kowalski Re: Notatka bez kontekstu-protokół dyplomatyczny 04.10.10, 08:56
      O czymś takim jak protokół dyplomatyczny pisomatołek grisza pewnie nigdy w życiu nie słyszał. Nie dziwota zresztą. Skoro taki garkotłuk jak Fatyga mógł być ministrem spraw zagranicznych...
    • tbgmbx Smoleńska notatka bez kontekstu 04.10.10, 09:21
      1. Jeśli założyć, że katastrofa Tu-154 10.04 nie była wynikiem planowanego zamachu, ale nieudaną próbą lądowania w warunkach atmosferycznych i technicznych, w których procedury lotnicze wykluczają lądowanie, to twierdzenie, że "nie zdarzyłaby się katastrofa, gdyby Kaczyński i Tusk lecieli razem 7.04" albo 10.04, albo jakiegokolwiek innego dnia nie ma żadnych podstaw w rachunku prawdopodobieństwa. Nie ma żadnej gwarancji, że 7.04 nie byloby mgły, nie ma żadnej gwarancji, że piloci nie złamaliby procedur, itd. Pomysły Błaszczaka świadczą jeszcze raz o porażce szkolnictwa w zakresie edukacji matematycznej, fizycznej i wiedzy o przyrodzie.
      2. Twierdzenie, że wizytę Prezydenta przygotowywano mniej starannie było już rozpatrywane przez media i znamy oświadczenia osób znających kulisy sprawy - m.in. MSZ i BOR, że w zakresie bezpieczeństwa obie wizyty były przygotowywane tak samo. Można co najwyżej ubolewać, że wizyta Premiera była tak samo źle zabezpieczana.
      3. Twierdzenie, że "nieprawdą jest jakoby prezydent jednego kraju nie mógł spotykać się z premierem drugiego kraju" można rozpatrywać poważnie tylko wtedy, gdy prezydent i premier mają wolę się spotykać. W tym przypadku Premier Rosji nie miał woli spotykać się z Prezydentem Polski, i to jego prawo - wszak spotkanie planowane było na terenie JEGO kraju.
      • boykotka Re: Smoleńska notatka bez kontekstu 04.10.10, 11:40
        Muszę powiedzieć, że mam podobne odczucia co do tragedii Smoleńskiej. Uważam, że dobrze obrazuje tę tragedię bardzo mądre przysłowie : "kto sieje wiatr ten zbiera burzę" lub inne : "kto mieczem wojuje od miecza ginie". Cała ta uroczystość w Katyniu 10.04.10 była organizowana tak bardzo na siłę... Ta tragedia po prostu "wisiała" w powietrzu. Jedyne co mogłoby do niej nie doprowadzić to przegrane wybory prezydencke Lecha Kaczyńskiego.
    • jurek4491 Smoleńska notatka bez kontekstu 04.10.10, 09:34
      Panie Wojciechowski całkowita racja i pańskie argumenty dotarły by nawet do mongołów z najdalszych zakątków Mongolii ale nie do ludzi z upośledzeniem umysłowym.
    • patatipatata Smoleńska notatka bez kontekstu 04.10.10, 09:51
      W interesie Polski leży dogłębne i uczciwe zbadanie sprawy. Polakom należy się wyjaśnienie wszelkich przyczyn i okoliczności, zaniedbań i niedociągnięć. To powinien być główny kierunek rozważań. Mierzi mnie wściekła polemika pod z góry przyjętą tezę, zgodnie z linią redakcji czy partii. Cui bono? Dotyczy to wszystkich stron.
    • jwasz1952 Re: Notatka bez kontekstu 04.10.10, 12:02
      Ląduj dziadu,po trupach do celu-rozkazał mało odpowiedzialny Zwierzchnik Sił Zbrojnych.I w tym momencie dywagacje na temat czy lot był wojskowy czy cywilny stają się bezprzedmiotowe.Rozstrząsanie czy wizyta miała charakter państwowy czy prywatny też nie ma sensu.W tym momencie szkolenie pilotów i procedury bezpieczeństwa nie mają żadnego znaczenia.Polski Prezydent ląduje tam gdzie chce-oto tajemnica tragedii smoleńskiej.
    • tbarbasz "Dialektyka cyngla Wybiórczej" 04.10.10, 13:18
      Jest jednak pewien problem - związany z chronologią wydarzeń - bo:

      27 stycznia 2010 Minister Handzlik z Kancelarii Prezydenta RP informuje o zamiarze uczestniczenia Prezydenta w uroczystościach katyńskich. List ten otrzymuje Kancelaria Premiera oraz Ambasada Rosyjska w Polsce.
      Ciekawe są wyjaśnienia Ambasadora Rosji w Polsce, p.Grinina:
      "Nie widziałem takiego pisma" - powiedział Grinin, pytany przez polskich dziennikarzy podczas dnia otwartego rosyjskiej ambasady, a później rzecznik Ambasady stwierdza, że nastąpiło nieporozumienie i został źle zrozumiany:
      "Według służb prasowych ambasady w swojej odpowiedzi na pytanie dziennikarzy Grinin powiedział, że "Ambasada nie otrzymała żadnych konkretnych propozycji w sprawie udziału Prezydenta Polski w uroczystościach w Katyniu". "Jak również nie było ich w piśmie Kancelarii Prezydenta Polski. Co dotyczy zamiaru L. Kaczyńskiego do złożenia wizyty w Katyniu, o tym oczywiście wiemy" - napisano na stronie rosyjskiej placówki.
      Pismo otrzymało również polskie MSZ. Oto jego reakcja - jakże podobna:
      Rzecznik resortu Piotr Paszkowski tłumaczył, że nie mówił, iż MSZ o planach prezydenta nie wie, a tłumaczył jedynie, że gdyby prezydent chciał zawiadomić o swoich planach prezydenta Rosji, to MSZ mógłoby takie pismo przekazać. "Minister Sikorski zapowiedział, że skoro pan prezydent wyraził życzenie uczestnictwa w uroczystościach, to zostanie znaleziona odpowiednia formuła jego uczestnictwa"

      Zaiste, dziwna jest całkowita zbieżność tych oświadczeń!

      I zaraz potem, na początku lutego wpływa zaproszenie od Premiera Putina dla Premiera Tuska. Zostaje niezwłocznie przyjęte. Przypadek?
      Stanowisko Prezydenta jest całkowicie jednoznaczne:
      "Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera, ale jeżeli jest to niemożliwe, to ja jadę w dniu, w którym będą podstawowe uroczystości, a to jest 10 kwietnia" - powiedział w czwartek dziennikarzom prezydent Lech Kaczyński.
      To wszystko można sprawdzić w dokumentach i relacjach prasowych!
      A więc to nie Prezydent "wpychał się" na uroczystość z udziałem Premierów - to uroczystość z udziałem Premierów została zorganizowana po uzyskaniu informacji, że do Katynia wybiera się Prezydent RP!
      Zapewne nie ma to nic wspólnego z katastrofą - ale trzymajmy się jednak faktów. Ważne jest "Co mówi", a nie "kto mówi"!
      • patatipatata Re: "Dialektyka cyngla Wybiórczej" 04.10.10, 13:46
        bardzo ciekawiłaby mnie publiczna odpowiedź redaktora Wojciechowskiego na ten wpis :-)
        • tbarbasz Re: "Dialektyka cyngla Wybiórczej" 04.10.10, 14:29
          patatipatata napisał:
          > bardzo ciekawiłaby mnie publiczna odpowiedź redaktora Wojciechowskiego na ten w
          > pis :-)
          Wyobraź sobie - że mnie też!
          Ważne: Nie głosowałem ani na Lecha K. ani na jego brata, PiS to nie jest z "mojej bajki" ale gentlemani nie dyskutują o faktach.
          • patatipatata Re: "Dialektyka cyngla Wybiórczej" 04.10.10, 14:36
            myślisz, że schyliłby się, żeby ludowi odpowiedzieć? Myślisz, że to czyta? To też mnie ciekawi :-)
      • flat-ower Re: "Dialektyka kaczyńskich" 04.10.10, 13:51
        W całym artykule jest jedno, cholernie ważne zdanie : to to,że Kaczyński nie miał żadnych kontaktów z Miedwiediewem !!! To świadczy o człowieczku - o jego pysze , zawziętości i nienawiści... Na co liczył bredząc z głupia o "otrzymaniu wizy" ? Chciał wymusić na Rosji gest życzliwości? Za późno. Jest się zazwyczaj życzliwym dla przyjaciół a nie tych co zioną nienawiścią. Także Putin nie miał ochoty "potowarzyszyć" Kaczyńskiemu w dn. 7.04. Także Obama zaprosił do Waszyngtonu na naradę Tuska nie przejmując się Kaczyńskim. Tusk nie poleciał bo była katastrofa no i nie było czym. Dla porządku przypomnę, ze Kaczor wściekły za afront Obamy umyślił sobie wylot zaraz potem do polonii w Chicago.... jakoś o tym cicho...
    • seawolf2 Smoleńska notatka bez kontekstu 07.10.10, 09:17
      No, wreszcie mamy 2 przełomy w sprawie śledztwa smoleńskiego. Podkreślam, nie jakis tam jeden, a DWA! Pisowskim malkontentom zrzedła mina. Bo , co mają teraz powiedzieć, jak tu jątrzyć i dzielić Polaków??? Nie wiem, jak Jarosław Kaczyński, ale ja tu na Dalekim Wschodzie jestem wstrząśniety i zmieszany, w przeciwieństwie do Martini Jamesa Bonda.

      Raz – Rosjanie przykryli wrak samolotu brezentem! Urrraaaaaa!!!!! Trzy dni zajęło sporządzenie brezentu, pół roku- myślenie, czy warto.

      To znaczy, wiadomo było, że warto, ale najpierw trzeba się było upewnić, że szczątki są już dostatecznie skorodowane, przegniłe, olane deszczami i pokryte kurzem, bo przecież na ołtarzu pojednania polsko- rosyjskiego, jak słusznie stwierdził Pan Minister Nałęcz, czołowy tropiciel faszystowskich tendencji wśród nosicieli pochodni ( zwłaszcza w okresie Zaduszek- tyle żródeł otwartego ognia!- Pan Profesor wzmaga czujność i rozsyła patrole wolontariuszy z „Fundacji Nigdy Więcej Komunizmu” to znaczy , tfu, tfu, tego, faszyzmu nigdy więcej, oczywiście, bo komunizmu , to i owszem, jak najbardziej może być więcej, bo jak tu inaczej zwalczać katopisizm i pisofaszyzm, co to czai sie, jak Kajzer nad Marną, że znowu zacytuję Nałęcza? ) warto i trzeba poświęcić wszystko, nie tylko jakieś tam badania mikrośladów.

      Bo co dobrego może z tego wyniknąć? Wiadomo, że nic, same tylko kłopoty. No, oczywiście częśc najpotrzebniejszych badań trzeba zrobić, na przykład trzeba sprawdzić torebkę Pani Grażyny Gęsickiej oraz Pani Prezydentowej na okolicznośc występowania DNA pilotów, bo zanim sie pozwoli nazwać imieniem tych Pań jakis skwerek, czy uliczkę przy ogródkach działkowych należy uprzednio, z całym szacunkiem dla nich, oczywiście, niech Pan Bóg broni , żeby bez szacunku, ale jednak zbadać , która z nich okładała pilota, zeby zmusić go do lądowania. Oczywiście, wszyscy wiemy, ze i tak winny jest Jarosław , bo rozkazał przez telefon lądować, ale jednak bezpośredni wykonawcy rozkazów Dartha Vadera polskiej polityki byli na pokładzie.

      Przy czym, oczywiście, nie oznacza to , ze Jarosławowi Vaderowi ma się upiec, o nie, w życiu! Nawet, jeśli to nie jego telefon zakłócił GPS i wysokościomierz, co z dużym uporem co mniej inteligentni członkowie Młodzieżówki PO powtarzaja na swoich internetowych dyżurach od pierwszych godzin po katastrofie, to i tak jego wina- bo zmusił Lecha do kandydowania na Prezydenta! Jakby Lech nie był Prezydentem, to by nie leciał i nie zginął, to chyba jasne, proste, jak konstrukcja cepa i jak stopień skręcenia zwojów mózgowych segmentu docelowego wystąpień publicznych Pana Płemieła.

      Że co? Że zwariowałem? Że to wersja dla debili? Spokojnie, moze i dla debili, ale co z tego, nie pierwszy to raz i nie ostatni, cała propaganda rządu jest taka od lat, i nic, działa i nikt nie wyśmiewa, żadne kabarety, zbyt zajęte obśmiewaniem Kaczorów, a poza tym to opinia członka Prezydium Sejmu, więc proszę z większym szacunkiem. Stan zdrowia psychicznego tego członka Prezydium Sejmu i historia nieskutecznej, jak widać hospitalizacji w wariatkowie nie ma tu nic do rzeczy.

      No, ale , ale, omówiliśmy dopiero jeden sukces w sprawie śledztwa smoleńskiego, a drugi to co? Nie po to jest światło, by pod korcem stało, jak mawia klasyk. Mamy sukces, to sie chwalimy.

      Otóz pamiętamy wszyscy, ze pare dni temu panu Klichowi powiedziano w Moskwie, żeby sobie juz właściwe spadał do Polski i nie przeszkadzał Komisji w pisaniu raportu, bo to zaglądanie przez ramię i pytanie, co znaczy to, czy inne słowo jest doprawdy irytujące. No, więc pan Klich przyjechał, jak niepyszny, rekompensując sobie kompletne fiasko swojej życiowej misji reklamą swojej książki o katastrofach. Dobre i to, choć chyba nie w tym celu pojechał do Rosji i nie za to też brał pieniądze.

      A tu proszę, przełom! Zapraszaja Pana Klicha z powrotem do Moskwy, znowu będzie pomagał Komisji, pracował razem z nią! Konkretnie , to będzie pomagał pakować gotowy raport i załączniki do kartonów, owijał papierem pakowym, i oklejał taśmą klejącą. No i wypisywał awiza na paczki po polsku, bo z tym jest od cholery roboty, a Komisja ma już inne sprawy na głowie, niż takie duperele.


      seawolf.salon24.pl/
      www.niepoprawni.pl/blogs/seawolf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka