Dodaj do ulubionych

"Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niech ...

24.10.10, 10:51
Zatrzymała mnie pieprzona polska policja, niech pan coś zrobi - prosiła przez telefon po angielsku

i co zrozumieli ?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 24.10.10, 11:23
      wszelkie odmiany fuckowania mogli zrozumieć, to dość popularny wyraz. A polis dźwiękowo też nieznane im nie jest...
    • wybitniemadry bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewencyjnie 24.10.10, 12:00
      w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia, to forma przesladowania, zlosliwa, komunistyczna, oparta na mentalnosci bydla prlu
      • der-chef Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 24.10.10, 12:04
        Racja, w stanach idzie się od razu do paki. Po co mają zatrzymywać prewencyjnie.
      • lactum Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 24.10.10, 13:13
        w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia, to forma przesladowania, zlosliwa, komunistyczna, oparta na mentalnosci bydla prlu

        Tylko to jest Polska a nie USA i panuja tu inne standarty kontroli, szczegolnie w stosunku do pijanych kierowcow. W tym kraju wiekszosc pije bez umiaru lub nie pije w ogole, za kierownica sa agresywni jedni i drudzy. Teraz mi kolego wyjasnij dlaczego polska policja w polskim kraju miala by uzywac taryfy ulgowej w stosunku do obywatela USA. Niech obywatel USA sie nad tym zastanowi zanim wsiadzie i ruszy z miejsca.
      • malkontent6 Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 24.10.10, 16:44
        wybitniemadry napisała:

        > w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia, to forma przesladowania


        Mało wiesz o USA. Dam Ci dobrą radę, jeśli tu kiedyś przyjedziesz to nie pij za dużo, bo jeśli przekroczysz dopuszczalną normę i będziesz prowadził samochów to to możesz zostać aresztowany.
      • fastaxe77 Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 24.10.10, 17:49
        a skąd ty, wybitniemądry palancie, wiesz, że ją gliniarze zatrzymali prewencyjnie?
        bydło z corralu ci to wyryczało?
      • mn7 gdzie tu widzisz "zatrzymanie prewencyjne"??? 24.10.10, 21:29
        Gdzie tu widzisz "zatrzymanie prewencyjne"??? Często używasz mądrych wyrazów, ktrych znaczenia nie znasz?
      • landaverde Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 24.10.10, 22:12
        wybitniemadry napisała:

        > w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia, to forma przesladowania
        > , zlosliwa, komunistyczna, oparta na mentalnosci bydla prlu

        Chyba nigdy nie byłeś w USA. Komunistyczna mentalność państwa postępuje. Za byle g.. mogą cię zatrzymać, a nawet aresztować. To oczywiście zależy od stanu, ale w niektórych do niedawna np musieli mieć inny powód by cię zatrzymać by wlepić ci mandat za pasy, albo komórkę; teraz nie muszą...
        • malkontent6 Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 24.10.10, 23:41
          Teraz też muszą mieć powód. Jeśli jedziesz zygzakiem, to cię zatrzymają. I słusznie.
          • landaverde Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 25.10.10, 15:09
            malkontent6 napisał:

            > Teraz też muszą mieć powód.

            Nie muszą. Teraz mogą nawet zobaczyć przez szybę, że nie masz pasów, lub rozmawiasz przez telefon, i cię zatrzymać. Nota bene w NJ zakazane jest używanie przyciemnionych szyb z przodu pojazdu. Mój kumpel, zresztą były policjant, załatwił sobie zaświadczenie od lekarza, że ma jakiś problem z oczami (prawo robi wyjątek w takich przypadkach) i ma ich w dupie.

            Z drugiej strony jeśli masz znajomych w policji to możesz dostać specjalne nalepki, które przyklejasz sobie na boczną szybę. Policjant widząc taką nalepkę zazwyczaj nie wystawia mandatu, lecz puszcza cię z ostrzeżeniem. Nie wiem na jakiej podstawie to jest legalne, ale jest. Jest to jednak niemoralne i sprzeczne z zasadą równego traktowania obywateli przez prawo.

            Parę lat temu trafiłem na blokadę w okolicach Princeton, NJ, na drodze 206. Jeden policjant stał na środku i sprawdzał czy kierowcy mają zapięte pasy i czy naklejona w rogu przedniej szyby nalepka konrtoli technicznej jest aktualna. Tych, których złapał odsyłał palcem na pobocze, gdzie inni policjanci wypisywali mandaty. Przeżyłem wtedy namiastkę selekcji w Auschwitz.

            Swego czasu gubernator McGreevy wprowadził nalepki kontroli technicznej i dowodu rejestracji naklejane w rogach tablicy rejestracyjnej (żeby policjant na pierwszy rzut oka mógł stwierdzić czy może cię skosić za "niemanie" nalepki). Poza tym, że doprowadziło to do wielu niesłusznych mandatów, bo komuś się odkleiło, czy nie dostał nalepek na czas, zgubił, itp., to ludzie zwyczajnie uznali to za idiotyzm i prześladowanie i zaczeli się burzyć. Nalepki wycofano.

            Ale policjant może nawet jadąc za tobą sprawdzić w komputerze twój numer rejestracyjny. Jeśli system pokaże jakiekolwiek uchybienie, to cię zatrzymuje i wlepia ci mandat. W ten sposób możesz dostać karę np. za nieopłacenie corocznej (sic!) rejestracji samochodu, albo mogą nawet zabrać ci samochód(!) bo zapomniałeś opłacić na czas wprowadzoną przez McGreeviego dopłatę do mandatu, za co zawieszają ci prawko(sic!). Nie dość, że musisz zapłacić dopłatę plus stówę za reaktywowanie prawka, to jeszcze musisz wykupic samochód z policyjnego parkingu. Co prawda sąd w takich wypadkach unieważnia mandat za brak prawa jazdy, ale musisz zapłacić opłatę sądową. W sumie może cię to kosztować 500 dolców!

            Nagminne jest też zawyżanie przez policjantów prędkości jazdy w mandatach za przekroczenie 'speed limit'. Po co? Ano po to by prokurator mógł ci zaproponować 'deal', np. zmniejszenie punktów z czterech na dwa, dzięki czemu nie muszą ci nawet udowadniać winy - ludzie dla świętego spokoju idą na układ i płacą 'obniżony' mandat plus koszta sądowe. Rozprawy w 'traffic court' jako żywo przypominają strzyżenie owiec.

            Cały ten system jest chory, niemoralny i nastawiony na golenie ludzi z ich pieniędzy. To jest po prostu zalegalizowane wymuszanie haraczu.
            • malkontent6 Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 25.10.10, 15:36
              Człowieku, ależ Ty bredzisz.

              Co według Ciebie może być powodem do zatrzymania?

              Jeśli przekraczasz prędkość, masz nieważną rejestrację, masz niezapięte pasy albo gadasz w czasie jazdy przez telefon bez tzw. hands free devices itp to znaczy, że łamiesz prawo.

              Czy tak trudno przykleić nalepkę na tablicę rejestracyjną? A jesli tego nie zrobisz i zostaniesz zatrzymany przez policję, to porównanie z Auschwitz jest niemoralne.

              • landaverde Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 25.10.10, 17:05
                Sam bredzisz.

                Jeśli przekraczasz prędkość to mandat ci się należy, ale to policjant łamie prawo zawyżając prędkość, z jaką jechałeś. 'Wpadasz' w ten sposób w wyższe widełki, za co grozi wyższa opłata i więcej punktów karnych, np. 4 zamiast 2. Prokurator propouje ci 'deal' i przyznajesz się do winy, szczęśliwy, że zmniejszyli ci karę. Tymczasem to na nich ciąży obowiązek udowodnienia ci winy.

                Co to znaczy mieć 'ważną' rejestrację? Rozumiem, że przy zakupie samochodu należy go zarejestrować, a w przypadku nieużywania bądź sprzedaży wyrejestrować. Ale jeśli co roku przysyłają ci rachunek i każą płacić $63, albo więcej, za 'odnowienie rejestracji', to jest to zwykła praktyka ściągania haraczu, a 'ważność' rejestracji jest czysto arbitralna. A jak zdarzy ci się przegapić termin rejestracji to dosalają ci mandat za prowadzenie niezarejestrowanego pojazdu. Owszem, łamiesz prawo, ale to porawo legalizuje jedynie wymuszenie na tobie corocznych opłat.

                Podobnie było ze stanem technicznym pojazdu - dostawałeś mandat za brak nalepki (!), bądź przekroczenie terminu kontroli (!), a nie za faktyczne uchybienie - zły stan techniczny pojazdu powodujący zagrożenie. Teraz zresztą obecny gubernator Christie to zmienił - nowe samochody zwolnione sa z konroli technicznej na sześć lat (a nie jak dotychczas na cztery), a stare kontroluje sie sie co dwa lata, a nie co rok, i zakres kontroli jest zawężony. Okazało się, ze bardziej się to władzom stanowym kalkuluje niż utrzymywanie firm kontroli technicznej i wystawianie mandatów.

                Niezapięte pasy stanowią zagrożenie wyłącznie dla ciebie. Państwo nie jest od tego by cię niańczyć lub wychowywać przy pomocy mandatów. Jak chcesz się zabić to twoja prywatna sprawa. To jest tylko wymówka by można było z ciebie skosić więcej kasy. Do niedawna w NJ nie można było za to zatrzymać - policjant mógł cię zatrzymać np. za przekroczenie prędkości i wlepić ci dodatkowo mandat za pasy. Teraz się to zmieniło.

                malkontent6 napisał:

                > Czy tak trudno przykleić nalepkę na tablicę rejestracyjną?

                Trudno, zwłaszcza jeśli nie przyślą ci jej na czas, albo każą ci stać w kolejce w DMV po byle gó...aną nalepkę. Jeszcze jedno bezsensowne zarządzenie administracyjne, o którym trzeba pamiętać, a bez którego można się doskonale obejść.

                > A jesli tego nie zrobisz i zostaniesz zatrzymany przez policję, to porównanie z Auschwitz
                > jest niemoralne.

                Wyraziłem się precyzyjnie - porównałem blokadę na drodze i selekcję kierowców, którzy żadnego wykroczenia drogowego wszak nie popełnili, do selekcji w Auschwitz, nazywając to zresztą namiastką. Rozumiesz co ten wyraz znaczy?
                • jan1958 Czy dyskutopwac z dziwnym czlowiekiem?! Hm. 25.10.10, 19:07


                  Ale jeśli co roku przysyłają ci rachunek i każą płacić $63, albo więcej, za 'odnowienie rejestracji', to jest to zwykła praktyka ściągania haraczu, a 'ważność' rejestracji jest czysto arbitralna.

                  Nie jest. Przy okazji sprawadzaj czy masz ubezpieczenie, jak nie masz to nie odnowia ci rejestracji . jesli cie nie stac na 63 dolary rocznie za rejestracje, to nie jezdzij samochodem.
                  A moze popros zeby ci obnizyli oplate? Na przyklad do $31.50 za 6 miesiecy?


                  A jak zdarzy ci się przegapić termin rejestracji to dosalają ci mandat za prowadzenie niezarejestrowanego pojazdu.

                  I bardzo dobrze robia ! Usuwa sie w ten sposob z ulic setki biednych, glupich spykow z Jersey City, Elizabeth i Newarku jezdzacych byle zlomem po "moich" drogach i ulicach a stanowaicych smiertelne zgrozenie w ruchu dla mnie i innych. Podobnie zreszta jak cwaniakujacych , skapych, wasatych Polaczkow.

                  Podobnie było ze stanem technicznym pojazdu - dostawałeś mandat za brak nalepki (!), bądź przekroczenie terminu kontroli (!), a nie za faktyczne uchybienie - zły stan techniczny pojazdu powodujący zagrożenie.

                  No za to to juz do Darwina mozesz kandydowac. A niby jak policjant na drodze ma kontrolowac, czy pojazd nie ma rozwalonych uklad kierowniczy albo amortyzatory? O emisji spalin nawet nie wspominam....


                  Niezapięte pasy stanowią zagrożenie wyłącznie dla ciebie. Państwo nie jest od tego by cię niańczyć lub wychowywać przy pomocy mandatów.

                  A jak sobie rozbijesz swoj glupi, polski leb o kierownice, to za leczenia kto niby zaplaci ??? Kto odda kase firmie ubezpieczeniowej, kto pokryje koszta karmienia cie do konca zycia przez rurke?
                  Podpisz kwit i naklej na szybe samochodu :
                  " Jezdze bez pasow, prosze mnie nie odwozic do szpitala w razie wypadku bo nie chce obciazac spoleczenstwa kosztami wlasnej glupoty" i zaloze sie, ze policjant jak to przeczyta to ci mandatu prawdopodobnie nie da.



                  W sumie to ty nie jestes az taki nazdwyczajny, glupkowato cwaniakujacych wiesnakow z Polski spotykalem kiedys na kazadym kroku, ale ile mozna sluchac tych glupot ?
                  Potem wracacie do Polski albo "Europy" i tam sie dopiero zaczyna tango, jak sie okazuje ile co kosztuje i i ze policjant moze petenta na "lysych opnach" wysadzic z samochodu i kazad zapi...alac do domu na pieszo.
                  • landaverde Mentalność socjalistyczno - konformistyczna 25.10.10, 23:49
                    jan1958 napisał:

                    > Nie jest. Przy okazji sprawadzaj[ą] czy masz ubezpieczenie, jak nie masz to nie odnowia
                    > ci rejestracji.

                    Racjonalizować można to w różny sposób, ale nie zmienia to faktu, że jest to po prostu dodatkowy podatek za 'przywilej' jeżdżenia samochodem. Gdyby to był podatek celowy - jednorazowa opłata za zarejestrowanie lub wyrejestrowanie samochodu - nie miał bym pretensji. Ale tak nie jest, przysyłają ci co roku rachunek za nic.

                    A ubezpieczenie policja i tak sprawdza. To zresztą odzielny temat.

                    > jesli cie nie stac na 63 dolary rocznie za rejestracje, to nie jezdzij samochodem.

                    Rozumiem, że lubisz utrzymywać darmozjadów, byle mieli władzę. Jak ci każą co roku zdjąć spodenki i pochylić się to również powiesz - jak cię na to nie stać, to nie jeździj?

                    > I bardzo dobrze robia ! Usuwa sie w ten sposob z ulic setki biednych, glupich
                    > spykow z Jersey City, Elizabeth i Newarku jezdzacych byle zlomem po "moich"
                    > drogach i ulicach a stanowaicych smiertelne zgrozenie w ruchu dla mnie i innych

                    Człowieku, napisałem "przegapić" odnowę rejestracji! Przecież nie piszę o sytuacji, gdy ktoś w ogóle nie zarejestruje pojazdu. Myśl trochę. Przy rejestracji pojazdu i tak trzeba przejść kontrolę techniczną, chyba że kupuje się nowy.

                    A drogi - takie one twoje, jak i ich, oni też płacą podatki, choćby kupując benzynę.
                    Widzę natomiast, że gardzisz ludźmi biednymi, którzy nota bene najbardziej przez państwo są wykorzystywani, a nadstawiasz d.. władzy. Typowo wasalska mentalność. A jak ci ludzie mają przestać być biedni kiedy państwo utrudnia im wzbogacenie się? Nie rozumiem co robisz w USA, kraju ludzi ceniących wolność i poleganie na własnych siłach? Spadaj do Rosji, albo Krei Płn - tam będziesz mógł cały swój dochód oddać 'władzy' i czapkować przed byle czynownikiem.

                    > Podobnie zreszta jak cwaniakujacych , skapych, wasatych Polaczkow.

                    Ty się z Polaczkami nie utożsamiasz? To z kim mam do czynienia - chyba z Żydkiem?
                    I dlaczego "wąsatych"?

                    > A niby jak policjant na drodze ma kontrolowac, czy pojazd nie ma rozwalonych uklad
                    > kierowniczy albo amortyzatory? O emisji spalin nawet nie wspominam...

                    Problemy z logicznym myśleniem, czy czytaniem ze zrozumieniem? A jak teraz kontrolują? Masz 'sticker' na przedniej szybie. Po cholerę ci dodatkowe nalepki na tablicy rejestracyjnej? Tylko po to aby biurwom ułatwić życie i zwiększyć wpływy? Zresztą przecież pod presją obywateli to znieśli. Kontrolę techniczną masz przy pierwszej rejestracji (starego), a potem co dwa lata. Sam fakt, że wydłużyli okres dowodzi, że mają to w dupie. Interesują ich wyłącznie wpływy z podatków i mandatów. Teraz zresztą policjant będzie mógł kontrolować stan techniczny. Jak - tego nie wiem, ale będzie cię to kosztowało podwójnie, bo w razie czego wlepią ci mandat, a i tak będziesz musiał samochód naprawić i przejść kontrolę. A jak spowodujesz wypadek to tym bardziej na tobie zarobią.

                    > A jak sobie rozbijesz swoj glupi, polski leb o kierownice, to za leczenia
                    > kto niby zaplaci ??? Kto odda kase firmie ubezpieczeniowej, kto pokryje koszta
                    > karmienia cie do konca zycia przez rurke?

                    To jest sprawa między kierowcą a ubezpieczycielem - w interesie ich obu jest zapinanie, lub niezapinanie pasów, to kwestia umowy i ceny. A państwo niech przestanie doić ludzi to będą mieli więcej na swoje leczenie i na ubezpieczenia, a i organizacje charytatywne będą miały więcej pieniędzy. Przymusowe pośrednictwo państwa nikomu do niczego nie jest potrzebne. Zwiększa tylko koszty wszystkiego o pensje bandy urzedników i koszt ich indolencji.

                    A jak sobie złamesz ten swój miękki kręgosłup, bo miałeś zapięte pasy, zamiast wylecieć przez szybę, to myślisz że państwo cię będzie sparaliżowanego utrzymywać? Zanim państwowe medicare/medicaid cokolwiek zapłaci to najpierw wyczyszczą ci konto bankowe i zabiorą wszystko co masz, łącznie z domem i samochodem. Dopiero potem finansowanie 'nursing home' przejmie na siebie państwo. Może ci zresztą zaproponują eutanazję.

                    > W sumie to ty nie jestes az taki nazdwyczajny, glupkowato cwaniakujacych wiesnakow z
                    > Polski spotykalem kiedys na kazadym kroku, ale ile mozna sluchac tych glupot?

                    Widzę, że antypolonizm to ty wyssałeś z mlekiem ojca...

                    > jak sie okazuje ile co kosztuje i i ze policjant moze petenta na "lysych opnach"... itd.

                    Tak się składa, że ja samochody kupuję nowe i wymieniam co 3-5 lat, zanim cokolwiek się zacznie w nich sypać.

                    W sumie to jesteś standardowym, bezmyślnym, bezrefleksyjnym, głupim konsumentem socjalistycznej propagandy. Łykasz wszystko, jak leci. Nie mieści ci się w czaszce podstawowy truizm, że państwo zanim cokolwiek da, to najpierw zabierze. Proponuję lekturę przemyśleń pewnego zdrowo myślącego Żyda z New Jersey - Miltona Friedmana i refleksję nad jego tezą, że "nie ma darmowych obiadów".
                    • jan1958 Komunista 26.10.10, 14:47
                      Nie chce mi sie na te wszystkie bzdury odpisywac, glownie dlatego ze sam sobie raz za razem zaprzeczasz.

                      Nie mieści ci się w czaszce podstawowy truizm, że państwo zanim cokolwiek da, to najpierw zabierze. Proponuję lekturę przemyśleń pewnego zdrowo myślącego Żyda z New Jersey - Miltona Friedmana i refleksję nad jego tezą, że "nie ma darmowych obiadów".


                      Dokladnie, do ciebie to sie wyraznie nie stosuje- bardzo duzo juz dosales na kredyt jak mysle. Za duzo. Adalej juz chcialbys wszystko za darmoche.

                      Naczytales sie glupkowatej pisaniny i teraz wietrzysz wszedzie ingerencje panstwa w swoje zycie....a ja zwsze gdy slucham tych domoroslych filozfow, to pytam, czy mieszkales kiedys w kraju gdzie panstwo jest slabe i w prywatne zycie obywatela nie ingeruje? W Nigerii, Somalii, na Haiti? Nie mieszkales? To jedz, pomieszkaj. Za tydzien zaczniesz wydzwaniac do amerykanskiej ambasady i piszczec o pomoc, zeby ci sie pomogli stamtad wydostac . W ostatecznosci pozostaje Polska- tam cie tez dosc szybko naucza co to znaczy slabe panstwo i jeszcze dodatkowo niewlasciwie wypalniajce swa role.
                      A ja ci proponuje lekture przemyslen innego , a jakze, zdrowo myslacego Zyda, ktory napisal ze wolnosc to zrozumienie koniecznosci.....jak jej nie rozumiesz, to wy...alaj. Bad news dal ciebie jest taki, ze gdziekolwiek pojedziesz, bedzie tylko gorzej. Dlatego jeszcze tu siedzisz i siedzial bedziesz, bo w glebi duszy dobrze wiesz, ze jestes full of shit i nie masz tak naprawde zadnego wyboru. A swa filozfie to mozesz ciskac innym wasatym, przy piwku albo na forum i tylko tyle z tego pozytku.

                      A teraz smiga- zaplacic za rejestracje, inspekcje, ubezpieczenie, grzecznie odprowadz podatek federalny, stanowy, lokalny. Pamietaj, alternatywa jest tylko gorsza.
                      • landaverde Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 06:50
                        jan1958 napisał:

                        > Nie chce mi sie na te wszystkie bzdury odpisywac,...

                        I słusznie, bo brakuje ci precyzji myślenia do prowadzenia dyskusji. Czepiasz się bzdur, które sam sobie wymyślisz, co potem ci wytykam.

                        > bardzo duzo juz dosales na kredyt jak mysle. Za duzo. Adalej juz chcialbys wszystko za darmoche.

                        Swoje domysły bierzesz za racjonalny argument? Idiotyzm. No i mylisz się Żydku.

                        Unikam kupowania na kredyt, bo umiem liczyć i wiem ile to ostatecznie kosztuje. Korzystam z kart kredytowych dla wygody, bo to księguje wszystkie moje wydatki, ale mój bank automatycznie spłaca wszystko co miesiąc, więc nie płacę żadnych opłat ani odsetków.

                        Swój obecny samochód kupiłem częściowo na kredyt tylko dlatego, że dawali za to dodatkowy upust. Wafel w 'dealerni' chciał mi przy tym wmówić, że nie mogę spłacić za szybko, bo zapłacę karę. Tymczasem ja wiem, że 'loan prepayment penaltiest' są w NJ nielegalne. Dla pewności zadzwoniłem do firmy, która wystawiła kredyt. Potwierdzili, że to co mówił facet u dealera to bzdury i poprosili o jego nazwisko - wafel już tam nie pracuje, a ja kredyt spłaciłem przed upływem miesiąca.

                        > Naczytales sie glupkowatej pisaniny i teraz wietrzysz wszedzie ingerencje panstwa
                        > w swoje zycie....

                        Śmieszne - ty sam dokładnie zdajesz sobie sprawę z ingerencji państwa w swoje życie, co potwierdzasz resztą swego wpisu, a w zasadzie też każdym wpisem powyżej. Ingerencja państwa jest oczywistością, faktem i nie trzeba jej wcale "wietrzyć" - widać ją na pierwszy rzut oka.

                        A za swoją "głupkowatą pisaninę" Milton Friedman dostał Nobla z ekonomii.

                        > czy mieszkales kiedys w kraju gdzie panstwo jest slabe i w prywatne zycie obywatela
                        > nie ingeruje? W Nigerii, Somalii, na Haiti?

                        Nie ingeruje? Wystarczy przyjrzeć się historii tych krajów by zauważyć, że notorycznie jakaś obca siła, czy mocarstwo, usiłowała im narzucić swój model państwa (o ile nie wprost skolonizować), naruszając naturalny balans sił i stosunków międzyludzkich w tych krajach. I oczywiście znajdowali się jacyś lokalni gangsterzy, którzy chcieli na tym skorzystać i ustawić się tak by przejąć władzę nad resztą. Taką politykę uprawiają i USA np. w Ameryce Płd., i Ruscy, w swojej strefie wpływów - "niech tam rzadzi sku...syn, ale to nasz sku...syn". To dlatego nie idzie w tych krajach żyć normalnie. Ale nawet raport CIA przyznaje, że Somalia bez aparatu państwa radzi sobie dużo lepiej niż jej sąsiedzi i niż było tam tuż po upadku centralnego rządu. Twój argument wynika więc albo z ignorancji, albo z cynizmu.

                        > W ostatecznosci pozostaje Polska - tam cie tez dosc szybko naucza co to znaczy slabe
                        > panstwo i jeszcze dodatkowo niewlasciwie wypalniajce swa role.

                        I to ma być argument na to by podporządkowywać się bezmyślnie państwu, zamiast próbować je zmieniać? Zlituj się nad sobą idioto.

                        > A ja ci proponuje lekture przemyslen innego , a jakze, zdrowo myslacego Zyda,
                        > ktory napisal ze wolnosc to zrozumienie koniecznosci.....

                        Tyle, że Baruch Spinoza do końca życia nie był pewien słuszności swoich tez i wszystkie je nazywał propozycjami. Nigdy też nie stworzył spójnego systemu filozoficznego, o którym marzył. Ale bardzo wątpliwe jest czy zgodził by się z twoim "rozumieniem koniecznosci", skoro twierdził również, że "wolny człowiek to taki, który nie podlega żadnym innym ograniczeniom, poza tymi, które sam na siebie nałożył."

                        Winienem ci wdzięczność za tę wypowiedź, bo ukazuje ona różnicę pomiędzy mentalnością 'Żydka' i 'Polaczka'. Wszystko sprowadza się do tego jak rozumieją konieczność! Dla 'Żydka' koniecznością jest nadstawienie dupy silniejszemu, chyba że sam dorwie się do włądzy - wtedy jebie innych. To bardzo wiele wyjaśnia. To wyjaśnia np. getta żydowskie, judenraty i policję żydowską. Zapewne czuli się wolni do samego końca, wrzucając kumpli do pieców krematoryjnych, aż ich samych wrzucono. Dla 'Polaczka' zaś koniecznością jest opór przeciw niesprawiedliwości. Dlatego tak wielu 'Polaczków' pomagało Żydom się z tych gett wydostać, często płacąc za to życiem.

                        > Bad news dal ciebie jest taki, ze gdziekolwiek pojedziesz, bedzie tylko gorzej.

                        Skądże, np. Chile to całkiem przyjemny katolicki kraj o wolnorynkowej ekonomii.

                        > nie masz tak naprawde zadnego wyboru.

                        Zawsze jest jakiś wybór. Ludzie, którym obca jest twoja mentalność, przeciwstawiają się wyzyskowi 'władzy'. Jak już wspomniałem z bezsensownych nalepek na tablice rejestracyjne się wycofano. Mamy też nowego gubernatora o bardzo zdrowych poglądach na ekonomię. Zapewne słyszałeś o "Tea Party", która głosi hasła wolnorynkowe i ograniczenie uprawnień rządu? Być może to bad news dla ciebie...

                        > A teraz smiga[j]...

                        Sam se śmigaj waflu. Ja śmignąłem na kurs podatkowy w H&R Block, żeby móc się przed tym zdzierstwem bronić. Jak chcesz mogę ci rozliczyć podatki - specjalnie dla ciebie pominę wszystkie odpisy.

                        > Pamietaj, alternatywa jest tylko gorsza.

                        Alternatywą jest stosowanie wskazówki Epikura - "żyj w ukryciu", dlatego coraz więcej ludzi w Polsce schodzi do szarej strefy, inaczej musieliby wyciągnąć rączki do państwa, po zasiłek.
                        • malkontent6 Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 14:43
                          landaverde napisał:

                          > Wafel w 'dealerni' chciał mi przy tym wmówić, ż
                          > e nie mogę spłacić za szybko, bo zapłacę karę. Tymczasem ja wiem, że 'loan p
                          > repayment penaltiest'
                          są w NJ nielegalne. Dla pewności zadzwoniłem d
                          > o firmy, która wystawiła kredyt. Potwierdzili, że to co mówił facet u dealera t
                          > o bzdury i poprosili o jego nazwisko - wafel już tam nie pracuje, a ja kredyt s
                          > płaciłem przed upływem miesiąca.


                          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że ta historia jest przykładem dobrze funkcjonującego państwa. W tym przypadku USA. Nieuczciwy facet (gdzie ich nie ma?) chciał Cię wyr...ć na pożyczce na samochód. Mnie też kilka razy chcieli coś wmówić. Ale inerwencja banku sprawiła, że koleś stracił za to pracę. Mnie się to podoba.
                          • jan1958 Smiesznie sie zrobilo :) 27.10.10, 15:32
                            To jest tak:
                            Wsrod Polakow w USA wyrodzila sie taka grupa- to nie ci najglupsi z budow, ale ci co slyszeli ze gdzies dzwoni, tylko nie wiedza w ktorym kosciele. Na swoj sposob eleokwentni, tyle ze swa argumentacje opieraja o z gruntu falszywe zalozenia. I pozniej glupio bladza....bo brakuje im zwojow mozgowych odpowiedzialnych za myslenia abstrakcyjne, jak temu tu.
                            Sam zobacz, uzylem slowka "kredyt" a on to wzial literalnie i mendzi o kredytach :)) Doskonale :))

                            Efekt jest taki, ze jak takiego modela traktuje sie tu jak rownego, daje mu wszelkie dostepne mozliwosci jakie ten kraj oferuje i pozwala korzystac z czego dusza zapragnie, to on bedzie narzekal, ze to wszystko proba ,zeby go zrobic w jajo. I gada , az mu piana z ust leci. A do tego zmysla idiotyzmy gdy brakuje argumentow to zmysla, jak chocby to z tym kredytem-czysta fantazja od A do Z.

                            Swój obecny samochód kupiłem częściowo na kredyt tylko dlatego, że dawali za to dodatkowy upust. Wafel w 'dealerni' chciał mi przy tym wmówić, że nie mogę spłacić za szybko, bo zapłacę karę.

                            Ten dyskutant nawet nie umie po angielsku, mimo iz zamieszkuje w USA.

                            WYSTARCZY PRZECZYTAC UMOWE. W UMOWIE WSZYSTKO DOKALDNIE JEST ! NIE PODPISUJE SIE NIGDY NIC W CIEMNO. MOZNA POPROSIC O WZOR UMOWY. ZABRAC TO DO DOMU I POPROSIC WLASNE DZIECKO, ZEBY PRZETLUMACZYLO JESLI SIE NIE KUMA JEZYKA MIEJSCOWEGO :)

                            Jesli New Jersey dopuszcza przy kredytach penalties tego typu ( kilkanascie stanow ma prawo zakazujace tych kar) , to wystacrczy przeczytac umowe przed podpisaniem i tyle. Jesli kary sa, to trzeba je zaplacic przy wczesniejszej splacie, jesli nie ma - to nie. Widzialy galy co braly.

                            A jesli te kary sa ale nie chcesz placic- to nie podpisujesz. I tyle, koniec, kropka. Kupujesz za gotowke, bierzesz kredyt z innej instytucji ( nikt nikomu nie kaze brac kredytu od dealera) Tu nikt nikogo nie oszukuje ani nie czyha na biednego imigranta-liczy sie tylko to co na paierze. Facet zobaczyl promocje a upatruje w tym konspiracji w celu pozbawienia go dorobku zycia :))

                            Zreszta...jaki w ogole interes mialby ten zmyslony "facet od dealera" w informowaniu go ze zaplaci kare?? Jakby go chcial walnac w rogi, to by mu powiedzial tak:" Nie ma zadnych kar, kupuj." przeciez sprzedawna pracuje na commission, wiec dostaje kase za sprzedany samochod !
                            Gosciu kupuje, potem placi caly kredyt i dostaje kare. Dzwoni z ryjem do dealera, a tam mu ze smiechem mowia- trzeba bylo umowe przeczytac, ty glupi :)

                            No tak czy nie ?
                            • malkontent6 Re: Smiesznie sie zrobilo :) 27.10.10, 16:11
                              To co piszesz jest proste jak budowa cepa, ale niestety są ludzie, którzy mają dziwne problemy.

                              Kupiłem w USA już kilka samochodów, za każdym razem próbowali mnie namówić na jakieś dodatkowe ubezpieczenia, dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne itp. Zawsze grzecznie rezygnowałem z tych "wyjątkowych ofert", ale nie uważałem, że to jakaś konspiracja i próba pozbawienia mnie wolności.

                              Trzeba pamiętac o jednym, ani dealer ani bank nie da klientowi do podpisania umowy niezgodnej z prawem, bo może za to stracić licencję na sprzedaż samochodów czy udzielanie kredytów.

                              Umowa może być niekorzystna dla klienta (na przykład za wysoka cena samochodu, za duże oprocentowanie pożyczki) ale pamietajmy, że jest ona wynikiem negocjacji z klientem i to od niego zależą warunki umowy.

                              Masz rację, trzeba czytać to co się podpisuje. :)
                              • landaverde Re: Smiesznie sie zrobilo :) 27.10.10, 21:30
                                Bardzo śmiesznie się zrobiło. Dwóch idiotów wydziwia nad jednym akapitem mojej wypowiedzi, zresztą poza dyskutowanym tematem, w rozpaczliwej próbie ratowania pozorów, że w ogóle mają jakieś argumenty. ;-)

                                malkontent6 napisał:

                                > Masz rację, trzeba czytać to co się podpisuje. :)

                                Ano. I do tego jednego zdania sprowadza się cała wasza idiotyczna pisanina powyżej.
                                Czy ktoś w ogóle twierdził inaczej?
                                • malkontent6 Re: Smiesznie sie zrobilo :) 27.10.10, 22:13
                                  landaverde napisał:

                                  > Dwóch idiotów wydziwia nad jednym akapitem mojej wypowiedzi, zresztą poza dyskutowanym tematem, w rozpaczliwej pró
                                  > bie ratowania pozorów, że w ogóle mają jakieś argumenty. ;-)


                                  Zanim sobie zaczniemy prawić komplementy przypomnę, że to Ty w wątku o pijanej koszykarce w Polsce opowiedziałeś swoją historię kupowania samochodu w NJ.
                                  • landaverde Re: Smiesznie sie zrobilo :) 27.10.10, 22:45
                                    malkontent6 napisał:

                                    > to Ty w wątku o pijanej koszykarce w Polsce opowiedziałeś swoją historię kupowania samochodu w NJ.

                                    Poproszę o deko uczciwości intelektualnej, malkontent6.

                                    W kontekście zatrzymania pijanej koszykarki pojawił się argument wybitniemadrego, że "w usa zatrzymanie prewencyjne jest nie do pomyslenia, to forma przesladowania, zlosliwa, komunistyczna, oparta na mentalnosci bydla prlu". Na co ja odparłem, że w USA komunistyczna mentalność państwa postępuje. No i wyście ten wątek podjęli. Teraz, rozumiem, się z niego wycofujecie?

                                    Historia z samochodem była jedynie wtrąceniem, przykładem podważającym jedną z tez jasia. Roztrzepywanie tego wątku jest idiotyczną manipulacją - skręceniem dyskusji w boczny tor.
                                    • malkontent6 Re: Smiesznie sie zrobilo :) 27.10.10, 22:57
                                      Napisałeś:

                                      "Chyba nigdy nie byłeś w USA. Komunistyczna mentalność państwa postępuje. Za byle g.. mogą cię zatrzymać, a nawet aresztować."

                                      Na co ja zareagowałem, bo przez ćwierć wieku w USA nie znam przypadku aby kogoś aresztowano za byle g..no. Oczywiście znałem ludzi, którzy tak tłumaczyli swoje problemy z policja, ale później jakoś okazywało się, że trafiali do aresztu za jazdę po pijanemu, bójki w strip clubie, próbę pzrekupienia policjanta itp. Twoje przykłady też mnie nie przekonały.
                                      • landaverde Re: Smiesznie sie zrobilo :) 28.10.10, 09:10
                                        malkontent6 napisał:

                                        > przez ćwierć wieku w USA nie znam przypadku aby kogoś aresztowano za byle g..no.
                                        (...)
                                        > Twoje przykłady też mnie nie przekonały.

                                        Być może zainteresuje cię fakt, że USA ma najwyższy w świecie 'incarceration rate'. Chiny są na dalekim drugim miejscu. To przecież nie dlatego, że społeczeństwo amerykańskie charakteryzuje się najwyższą w świecie skłonnością do przestępczości. Skłania to raczej do przyjrzenia się całemu systemowi wymiaru prawa w USA.

                                        Znam przypadek wdowy, która mimowolnie, działając w dobrej wierze, doprowadziła do uwięzienia swojego nastoletniego syna. Chłopak był zdolny i świetnie się uczył, ale po śmierci ojca zaczął pić i wdał się w złe towarztystwo. Kobieta w swej naiwności poprosiła o pomoc w wychowaniu dziecka szkołę. Przydzielono mu 'social worker' i zaczęły się wizyty w domu i kontrole. Oczywiście przyłapano go na spożyciu alkoholu i sama matka, podpuszczona przez 'social worker', zawołała policję. Aresztowali go na 24h, potem sąd dał mu 'probation' i zaczęły się wizyty u 'probation officer'. Wszystko szło dobrze aż do czasu, gdy wraz z innymi kolegami, został zatrzymany przez policję. To znaczy nie on konkretnie - policja zatrzymała samochód, którego był jednym z pasażerów. Okazało się, że inny nastoletni kierowca nie miał prawa jazdy, a w samochodzie znaleziono marihuanę. Sąd tylko jego potraktował surowo, bo miał 'record' i złamał 'probation'. Dostał rok więzienia, a matka wpadła w rozpacz i nerwicę. Po czasie biednej matce inna matka, jego kolegi, wytłumaczyła, że wprowadzenie dziecka do 'systemu' pomocy społecznej i wymiaru sprawiedliwości to było najgorsze co mogła dla niego zrobić.

                                        Możesz oczywiście dowodzić, że sam był sobie winien i że mógl tego uniknąć gdyby się dobrze prowadził, itd., ale byłoby to uproszczenie. Chłopak nie miał przecież skłonności przestępczych, a doszło w sumie do tragedii, która poróżniła matkę z synem na całe życie. Moim zdaniem zapłacił tylko z to, że był nastolatkiem z problemami i miał naiwną i niezaradną matkę. A tak naprawdę padł ofiarą systemu, ludzi naprawdę bezdusznych, dla których był jedynie towarem służącym im do umotywowania istnienia ich posad i pobierania pensji.

                                        Proponuję obejrzeć film "Witch hunt" by zobaczyć jak łatwo wsadza się do więzienia na życie niewinnych ludzi. Proponuję również wybrać się kiedyś do lokalnego sądu, ewentualnie przy okazji jakiegoś mandatu posiedzieć tam dłużej by przyjrzeć się jak ten system działa w praktyce. Mnie takie doświadczenie utwierdziło w słuszności powiedzenia: "A good lawyer knows the law. A great lawyer knows the judge".
                                        • malkontent6 Re: Smiesznie sie zrobilo :) 28.10.10, 14:55
                                          landaverde napisał:

                                          > Być może zainteresuje cię fakt, że USA ma najwyższy w świecie 'incarceration
                                          > rate'
                                          .

                                          Chyba jesteś sympatykiem twórczości Michaela Moore'a. Co myślisz o filmie "Bowling for Columbine"?


                                          > Znam przypadek

                                          Czy ten przypadek jest typowy dla środowiska w którym się obracasz?

                                          Mam wrażenie, że jesteś jednym z tych szaleńców, którzy wszędzie widzą konspiracje rządu przeciwko sobie.

                                          Oczywiście nie znam sprawy tego małolata, o którym piszesz ale wygląda na to, że miał problemy. Co zresztą sam przyznajesz. Z moich obserwacji wynika, że takie sprawy przytrafiają się tylko niektórym ludziom. Mówiąc "niektórym" mam na myśli właśnie ludzi z problemami. Pamiętam takich z dzieciństwa w Polsce.

                                          Nie wiem czy ten chłopak jest ofiara systemu, bo to nie system wetknął mu do rąk coś nielegalnego.


                                          > Proponuję obejrzeć film "Witch hunt"

                                          Za każdym razem gdy oglądam takie filmy zastanawiam się czy ja naprawde mieszkam w tym samym kraju. Przez ćwierć wieku nawet nie słyszałem o takich sytuacjach. Nie twierdzę, że one się nie zdarzają ale przesadą jest uważanie ich za amerykański standard.
                          • landaverde Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 19:51
                            malkontent6 napisał:

                            > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że ta historia jest przykładem dobrze
                            > funkcjonującego państwa.

                            Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że ta historia z aparatem państwa nie ma nic wspólnego. Jest przykładem funkcjonowania rynku.
                            • malkontent6 Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 20:09
                              Ja tu nie mówię o aparacie państwowym ale o państwie jako całości. A rynek jest jego częścią. Facet chciał Cie wycyckać mówiąc głupoty ale ktoś bardziej odpowiedzialny na to nie pozwolił. Z Twojego tekstu wynika, że on Ci to MÓWIŁ a nie napisał w umowie. Gdyby napisał miałby poważne problemy za napisanie umowy niezgodnej z prawem. Ale on o tym wiedział dlatego starał się pzrekonać Cię na gębe.
                              • landaverde Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 21:49
                                malkontent6 napisał:

                                > Ja tu nie mówię o aparacie państwowym ale o państwie jako całości.

                                No a dyskusja była przecież o aparacie państwa, który rżnie ludzi jak chce, a któremu kolega jaś nakazuje się bez sprzeciwu podporządkować. Ty mu zdajesz się wtórować, czyż nie?

                                > Facet chciał Cie wycyckać mówiąc głupoty ale ktoś bardziej odpowiedzialny na to nie
                                > pozwolił. Z Twojego tekstu wynika, że on Ci to MÓWIŁ a nie napisał w umowie. Gdyby
                                > napisał miałby poważne problemy za napisanie umowy niezgodnej z prawem. Ale on o tym
                                > wiedział dlatego starał się pzrekonać Cię na gębe.

                                Ano. No i?
                                Czy z tego, że napisałeś mniej-więcej to samo co ja, ale własnymi słowami, coś wynika?
                                • malkontent6 Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 22:16
                                  landaverde napisał:

                                  > No a dyskusja była przecież o aparacie państwa, który rżnie ludzi jak chce, a k
                                  > tóremu kolega jaś nakazuje się bez sprzeciwu podporządkować. Ty mu zdaje
                                  > sz się wtórować, czyż nie?

                                  Masz rację, ale to państwo, które Cie tak "rżnie" nie rózni się od innych. W Polsce też tzreba płacić za rejestrację samochodu i za okresowe badania techniczne.

                                  > Czy z tego, że napisałeś mniej-więcej to samo co ja, ale własnymi słowami, coś wynika?

                                  Nic. Ja tylko nadal nie rozumiem dlaczego tę historię nam opowiedziałeś. Ale przyjemnie się czytało.
                                  • landaverde Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 23:00
                                    malkontent6 napisał:

                                    > Masz rację, ale to państwo, które Cie tak "rżnie" nie rózni się od innych.

                                    Co 1) nie zmienia faktu, że jest to złe i trzeba to zmienić, 2) potwierdza tezę, że komunistyczna mentalność państwa w USA postępuje.

                                    > W Polsce też tzreba płacić za rejestrację samochodu

                                    Co roku, za 'odnowienie' rejestracji?

                                    > Nic. Ja tylko nadal nie rozumiem dlaczego tę historię nam opowiedziałeś.

                                    Dla rozwiania domysłów tego drugiego idioty, które bierze za fakty.
                                    • malkontent6 Re: Różnica w mentalności 'Żydka' i 'Polaczka' 27.10.10, 23:07
                                      landaverde napisał:

                                      > Co 1) nie zmienia faktu, że jest to złe i trzeba to zmienić, 2) potwierdza tezę
                                      > , że komunistyczna mentalność państwa w USA postępuje.

                                      Zmienić? Jeśli jest to zjawisko na skalę światową, to być może jest w jakiś sposób uzasadnione. Nie wiązał bym tego z komunizmem.

                                      > Co roku, za 'odnowienie' rejestracji?

                                      Nie wiem jak często. Ale trzeba płacić. Wolałbyc płacić rzadziej ale większe sumy?


                                      > Dla rozwiania domysłów tego drugiego idioty, które bierze za fakty.

                                      Nazywanie oponentów w dyskusji idiotami dyskredytuje Cię.
                                      • landaverde Apiat' od nowa... ;-) 28.10.10, 07:07
                                        O ile pamiętam w Polsce za zarejestrowanie samochodu do ruchu płaciło się tylko raz. Nie musiałem nigdy odnawiać rejestracji. Oczywiście musiałem co roku opłacić ubezpieczenie, ale o tym przypominał mi mój agent, a nie urząd. Twój kumpel 'jasiu' argumentował, że właśnie dla sprawdzenia czy mamy ubezpieczenie bulimy co roku 'władzom', ale to m.in. świadczy o ich komunistycznej mentalności, czyż nie?

                                        Mam tu na myśli takie branie człowieka za mordę, oczywiście dla jego dobra, a jakże; nie chodzi mi li tylko o temat 'odnawiania' rejestracji - to tylko przykład. Chodzi mi o wzrost tzw. "opiekuńczości" państwa, która przeciez odbywa się na koszt podatnika, ogranicza jego wolność i samodzielnośc, a tak naprawdę służy jedynie klasie biurokratycznej. (Która jak wiadomo rozrasta się zgodnie z prawem Parkinsona. ;-) )

                                        malkontent6 napisał:

                                        > Nazywanie oponentów w dyskusji idiotami dyskredytuje Cię.

                                        Owszem, ale okoliczność, że stwierdzam jedynie łatwo obserwowalny fakt sprawie, że tylko troszeczkę. W porównaniu z owymi oponentami nic nie tracę, a nawey zyskuję. ;-)
                                        • malkontent6 Re: Apiat' od nowa... ;-) 28.10.10, 15:02
                                          Nie pamietam czy w Polsce płaciło się za rejestrację raz czy co jakiś czas. Trzeba robić okresowy przegląd techniczny. Na marginesie dodam, że w stanie Maryland czegoś takiego nie ma. :)

                                          Ale to nieistotne. Tak czy inaczej płacisz państwu w jakiejs formie. Może to być odnowienie rejestracji ale może być inna forma opodatkowania. Oczywiście możesz to uznać za zamordyzm, komunizm itp. Możesz się buntować. Twoja sprawa. Ale uznawanie tego za problem wyłącznie amerykański jest błędem i dowodem twojej ignorancji. Podaj mi przykład państwa, w którym nie ma podatków w jakiejkolwiek formie.
                                          • landaverde Re: Apiat' od nowa... ;-) 03.11.10, 09:08
                                            malkontent6 napisał:

                                            > Nie pamietam czy w Polsce płaciło się za rejestrację raz czy co jakiś czas. (...)
                                            > Ale to nieistotne. Tak czy inaczej płacisz państwu w jakiejs formie. Może to
                                            > być odnowienie rejestracji ale może być inna forma opodatkowania.

                                            Patrz tutaj, napisałem:

                                            Gdyby to był podatek celowy - jednorazowa opłata za zarejestrowanie lub wyrejestrowanie samochodu - nie miał bym pretensji. Ale tak nie jest, przysyłają ci co roku rachunek za nic.

                                            Dotarło?

                                            > Oczywiście możesz to uznać za zamordyzm, komunizm itp. Możesz się buntować. Twoja
                                            > sprawa. Ale uznawanie tego za problem wyłącznie amerykański jest błędem i dowodem
                                            > twojej ignorancji. Podaj mi przykład państwa, w którym nie ma podatków w jakiejko
                                            > lwiek formie.

                                            Człowieku, pokaż mi palcem miejsce gdzie twierdzę, że nie powinno być w ogóle podatków? Istotne jest właśnie ile, na co i w jakiej formie. Albo gdzie pisałem, że jest to problem wyłacznie amerykański? Wręcz przeciwnie, argumentowałem że tu też 'komunistyczna mentalność państwa postępuje'. Poza tym co to za argument?! - jeśli gdzie indziej też jest źle, to wszystko jest w porządku? Co za absurd!

                                            Nie chciało mi się już na to wcześniej odpowiadać, bo zmierził mnie wasz brak precyzji myślenia (lub może kłopoty z pamięcią, czytaniem ze zrozuminiem, podążaniem za wątkiem dyskusji, itp.) i/lub cynizm w przytaczaniu takich idiotycznych argumentów. Ale skoro się napraszasz...
                                            • malkontent6 Re: Apiat' od nowa... ;-) 03.11.10, 13:29
                                              landaverde napisał:

                                              > Człowieku, pokaż mi palcem miejsce gdzie twierdzę, że nie powinno być w ogól
                                              > e
                                              podatków? Istotne jest właśnie ile, na co i w jakiej formie. Albo gdzie p
                                              > isałem, że jest to problem wyłacznie amerykański? Wręcz przeciwnie, argumentowa
                                              > łem że tu też 'komunistyczna mentalność państwa postępuje'. Poza
                                              > tym co to za argument?! - jeśli gdzie indziej też jest źle, to wszystko jest w
                                              > porządku? Co za absurd!

                                              No to masz poważny problem. Myslę, że powinienes pójść śladami naszego rodaka Teda Kaczynskiego i zamieszkać gdzieś w Montanie, z dala od cywilizacji. Tam nie będziesz musiał mieć samochodu, rower wystarczy.

                                              > Nie chciało mi się już na to wcześniej odpowiadać, bo zmierził mnie wasz brak p
                                              > recyzji myślenia (lub może kłopoty z pamięcią, czytaniem ze zrozuminiem, podąża
                                              > niem za wątkiem dyskusji, itp.) i/lub cynizm w przytaczaniu takich idiotycznych
                                              > argumentów. Ale skoro się napraszasz...

                                              Kolejny argument za przeprowadzką do Montany. Tam będziesz miał minimalny kontakt z ludxmi a jeśli zrezygnujesz z korzystania z internetu osiągniesz pełnię szczęścia.
                  • malkontent6 Re: Czy dyskutopwac z dziwnym czlowiekiem?! Hm. 26.10.10, 00:34
                    Miałem zamiar odpowiedzieć facetowi ale zrobiłeś to za mnie. Dziękuję. :)
                • zomozadwa Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 26.10.10, 00:27
                  niestety land,
                  to jest rzucanie grochem o ścianę, albo pereł itd...
                  ciemny lud traktuje poganianie kijem (mandatem) jako jedynie słuszne i możliwe wskazywanie jedynie słusznej drogi, ku świetlanej przyszłości.
                  • landaverde Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 26.10.10, 00:46
                    Dzięki.
                    Pytanie czy rzeczywiście w to wierzą, czy głoszą te pierdoły cynicznie i z rozmysłem.
            • jan1958 Auschwitz 25.10.10, 15:39
              Tych
              > , których złapał odsyłał palcem na pobocze, gdzie inni policjanci wypisywali ma
              > ndaty. Przeżyłem wtedy namiastkę selekcji w Auschwitz.


              Niby na glupote nie ma rady, kary tez nie powinno wiec byc. Skoro jestes tak bezdennie glupi, ze zatrzymanie dla sprawdzenia pasow wiaze ci sie z selekcja w Auschitz o ktorym zapewnie nie wiesz wiecej niz przecietyny Jankes, to widocznie jezdzisz rowniez bez pasow....

              Zalecalbym ci natychmaistowy powrot do Polski, tu mimo wszystko glupcow jest znacznie wiecej niz w USA i bedziesz sie lepeij czul.
              Mam nadzieje ze dostales mandat albo i ze dwa.
              • landaverde Kolejny o mentalności niewolnika biurokracji 25.10.10, 17:12
                Patrz wyżej.
      • rafal-1972 Ludziska, nie widzita, że to troll? 25.10.10, 09:03
        > w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia, to forma przesladowania
        > , zlosliwa, komunistyczna, oparta na mentalnosci bydla prlu

        Nie karmić to zdechnie
      • an1005 Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 25.10.10, 10:47
        > w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia,
        W USA za jazde po pijaku nie pozbierala by sie przez wiele lat. w wielu Stanach nie wolno nawet miec alkoholu w otwartej butelce, puszce w samochodzie wiec nie chrzan
        • tom.gorecki Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 25.10.10, 14:58
          an1005 napisał:

          > > w usa zatrzymywanie prewencyjne jest nie do pomyslenia,
          > W USA za jazde po pijaku nie pozbierala by sie przez wiele lat. w wielu Stanach
          > nie wolno nawet miec alkoholu w otwartej butelce, puszce w samochodzie wiec ni
          > e chrzan

          to akurat zależy od stanu, "więc nie chrzań" ...
      • elsalto Re: do wybitnie madrego 25.10.10, 15:18
        Nie wiem jak jest w USA, ale wiem jak jest w Szwajcarii, Niemczech, Holandii. I nie chce, żeby nawalone osobniki, które ledwo siedzą za kierownicą rozjeżdżały przechodniów. To kiedy ta twoja prewencja-jak głupia c...rozjedzie matkę z dzieckiem? Co ty synku wypisujesz?
      • ersta Re: bidna nie wie ze w polsce zatrzymuja prewency 25.10.10, 15:40
        Bardzo sie mylisz zalezy od stanu pozatym policja w USA jest aparatem rasistowskim a za jazde po pijaku od razu cie skuja i posadza
    • wieza_babel1 I mamy "Pożegnanie z Afryką": 24.10.10, 13:58
      "Klub ekstraklasy koszykarek - Odra Brzeg rozwiąże kontrakt z amerykańską zawodniczka Keilą Beachem. To niemal pewna decyzja po złamaniu przez zawodniczkę regulaminu i niesportowym - powiedział w sobotę PAP prezes klubu, Bolesław Garnczarczyk."
      więcej:
      sport.wp.pl/kat,1797,title,Odra-Brzeg-rozwiaze-kontrakt-z-Keila-Beachem,wid,12787368,wiadomosc.html?ticaid=1b1e5
    • zap1957 "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niech ... 24.10.10, 16:10
      To nich spie... do Konga czy gdzie tam jej pasuje.
    • pssz Myslała, że w dzikim kraju wszystko wolno :) 24.10.10, 17:45
      Okazało się, że nie.
    • truten.zenobi czemu się podniecacie tym fuck'iem? 24.10.10, 19:19
      może dziennikarz by sie doinformował jakie jest znaczenie tego słowa... OK dobrze je przetłumaczył tyle że jego powszechne użycie sprawiło że już dawno przestano je odbierać jako wulgarne...

      czyli co w tym dziwnego że dzwoniła do trenera by jej pomógł? czy sugerujecie że polska policja jest aż tak skorumpowana że informację o tym telefonie daliście aż w tytule artykułu?
      • zigzaur Re: czemu się podniecacie tym fuck'iem? 24.10.10, 20:19
        Akurat określenie "fucking Polish police" ma pewien sens.
        Właśnie wniesiono akt oskarżenia przeciwko lubelskiemu policjantowi, któremu zarzuca się zgwałcenie kilku kobiet na terenie obiektu policyjnego. Istnieje ważny dowód przeciwko temu policjantowi: dna ze śladów spermy.
        To w tej sprawie Janusz Palikot interweniował przy pomocy niekonwencjonalnych rekwizytów. Gdyby tego nie zrobił, skrzywdzone kobiety zapewne zostałyby oskarżone o "agresywne zachowanie".
        • landaverde Re: czemu się podniecacie tym fuck'iem? 24.10.10, 22:06
          "Fucken" albo "fucking" jest używane w wulgarnych wypowiedziach jak przecinek, przerywnik. To zupełnie tak samo jakby jakiś żul mówił co chwila "ku..wa".

          Tyle na ten temat, nie ma się czym podniecać.
          • stereoclub Re: czemu się podniecacie tym fuck'iem? 25.10.10, 08:23
            Sugerujesz, ze to "f..." mozna uzywac w rozmowie?
            • ppo Re: czemu się podniecacie tym fuck'iem? 25.10.10, 12:44
              stereoclub napisał:

              > Sugerujesz, ze to "f..." mozna uzywac w rozmowie?

              Jak się jest żulem, to tak.
            • landaverde Re: czemu się podniecacie tym fuck'iem? 25.10.10, 13:02
              stereoclub napisał:

              > Sugerujesz, ze to "f..." mozna uzywac w rozmowie?

              Nie sugeruję, stwierdzam fakt, z obserwacji. Baba użyła chamskiej odzywki. Nie świadczy to, w tym przypadku, źle o Policji, lecz o niej.
        • truten.zenobi Re: czemu się podniecacie tym fuck'iem? 25.10.10, 09:04
          no tak, jest też taka możliwość...
          ;)
    • gniewnyleonard Wykopać lektorską wszawicę z TV! 25.10.10, 08:45
      Od razu poziom znajomości angielskiego podwyższy się w tym kraju.
    • puchowy "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niech ... 25.10.10, 09:11
      grała nie cały miesiąc w "Cukiereczkach"
    • macu23 "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niech ... 25.10.10, 12:34
      a co, sportowców obowiązują inne przepisy?
    • ppo W Stanach za taki tekst leżałaby na glebie 25.10.10, 12:40
      więc nie wiem, co ją tak dziwi? Może właśnie delikatność polskich policjantów tak ją rozzuchwaliła?

      janinaelz napisała:

      > Zatrzymała mnie pieprzona polska policja, niech pan coś zrobi - prosiła prze
      > z telefon po angielsku

      >
      > i co zrozumieli ?

      Naucz się interpunkcji, bo nie wiem o co ci chodzi.
    • anna22290 "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niech ... 25.10.10, 13:36
      i bardzo dobrze kto by to nie byl takich bandytow powinno sie surowo karac ,chcesz sie sam zabic to zrob to tylko nie zagrazaj innym
    • jan1958 Keila Beachem is out ? 25.10.10, 15:52
      KS Odra Brzeg informuje, iż w czwartek zbierze się Zarząd i podejmie decyzję w sprawie złamania regulaminu i niesportowego zachowania zawodniczki Keili Beachem. Jak powiedział prezes klubu Bolesław Garnczarczyk decyzja o rozwiązaniu kontraktu z amerykańską koszykarką jest niemal pewna. W Odrze zabraknie również Whitney Tossie, u której badania wykazały chorobę nowotworową. Klub zaproponował zawodniczce, że sfinansuje leczenie w Polsce, jednak ona sama zadecydowała, że chce wrócić do USA.
    • puuchatek "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niech ... 02.11.10, 21:17
      @landaverde:

      Nie chcę komentować Twojego porównania faktu kontroli drogowej z selekcją w Auschwitz, b musiałbym użyć słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. Wobec Ciebie, jeśli nie zrozumiałeś intencji. Natomiast warto skomentować jedną brednię, którą uparcie powtarzasz:

      landaverde napisał:

      > O ile pamiętam w Polsce za zarejestrowanie samochodu do ruchu płaciło się tylko
      > raz. Nie musiałem nigdy odnawiać rejestracji.

      P...licie, Hipolicie. W Polsce _rejestrujesz_samochód raz, natomiast co roku musisz mu zrobić przegląd techniczny w "licencjonowanej" przez państwo Stacji Kontroli Pojazdów. Świadectwo tego przeglądu (i data następnego) jest wbijane w postaci specjalnej pieczątki do dowodu rejestracyjnego. Jeśli tego nie zrobisz (czyli jeśli - no właśnie - _nie_masz_stosownej_pieczątki_), to Twój dowód rejestracyjny jest nieważny i jeśli policja cię skontroluje (wszystko jedno - prewencyjnie czy np. przy okazji stłuczki w której uczestniczysz...) zostajesz w trybie nagłym "spieszony", że o mandatach i innych nieprzyjemnościach nie wspomnę.

      Coroczny przegląd służy dokładnie temu samemu, co to Twoje "odnowienie rejestracji" (bo podejrzewam, że dokładnie o to samo chodzi, tylko inaczej się nazywa i inaczej się to na poziomie formalnym przeprowadza): upewnieniu się, że po drogach nie jeżdżą pojazdy niesprawne, a więc niebezpieczne dla innych uczestników ruchu.

      Aha: badanie kosztuje ok. 100 zł. - a więc w relacji do średnich zarobków w Polsce nawet więcej niż te Twoje 63 dolary.

      Różnica? W Polsce pieczątka w dowodzie rejestracyjnym, w USA (jak piszesz) nalepka na szybie czy też rejestracji. Osobiście bardziej mi się podoba wersja amerykańska - właśnie dlatego, że umożliwia policji sprawdzenie tego bez konieczności zaglądania w papiery, a więc szybciej i sprawniej.

      Nie dosłali Ci tej Twojej nalepki na czas? Stawiałbym na to, że po prostu za późno zgłosiłeś się gdzie trzeba etc. Ale może nie mam racji - więc...? Mieszkasz w USA. Pozwij stosowny urząd, że z powodu opóźnienia w tymże urzędzie nie dostałeś na czas nalepki co spowodowało określone problemy i (rzecz prosta) straty moralne.

      I jeszcze jedno:

      ersta napisał:

      > Bardzo sie mylisz zalezy od stanu pozatym policja w USA jest aparatem rasistows
      > kim a za jazde po pijaku od razu cie skuja i posadza

      Po pierwsze - na czym polega ten rasizm? Że za jazdę po pijaku posadzą cię, jeśli jesteś czarny, a nie posadzą jeśli biały? Nie pitol.

      A po drugie: moim skromnym zdaniem każdego kierowcę złapanego po pijaku powinni wsadzać, choćby na tydzień czy dwa, żeby poczuł że coś zrobił nie tak. A przy drugim złapaniu - dożywotnie odebranie prawa jazdy.
      • malkontent6 Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 02.11.10, 21:35
        To co napisałeś jest zbyt racjonalne aby nasz kolega landaverde zrozumiał. :)
        • landaverde Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 03.11.10, 08:13
          malkontent6 napisał:

          > To co napisałeś jest zbyt racjonalne aby nasz kolega landaverde zrozumiał. :)

          malkontent6, zamiast pieprzyć może wyjaśniłbyś przedmówcy, że jest w błędzie i jak jest naprawdę.

          puuchatek napisał:

          > Nie chcę komentować Twojego porównania faktu kontroli drogowej z selekcją w Aus
          > chwitz, b musiałbym użyć słów powszechnie uznawanych za obraźliwe.

          Rozumiem, że to jest ten racjonalny argument? Bo moim zdaniem raczej emocjonalny.

          Co wam przypomina stojący na środku drogi facet w mundurze, mierzący was wzrokiem i zależnie od wyroku pokazujący palcem w lewo lub w prawo?

          > Coroczny przegląd służy dokładnie temu samemu, co to Twoje "odnowienie rejestra
          > cji" (bo podejrzewam, że dokładnie o to samo chodzi, tylko inaczej się nazywa i
          > inaczej się to na poziomie formalnym przeprowadza)

          malkontent6, wytłumacz koledze, że źle podejrzewa.

          Wyjaśnij mu, że aby odnowić w NJ rejestrację nie trzeba bynajmniej żadnego przeglądu. Objaśnij mu jak, gdzie, za ile i jak czesto robione są kontrole techniczne i do czego służy nalepka na przedniej szybie samochodu.

          > Nie dosłali Ci tej Twojej nalepki na czas?(...) Pozwij stosowny urząd, że z powodu
          > opóźnienia w tymże urzędzie nie dostałeś na czas nalepki co spowodowało określone
          > problemy i (rzecz prosta) straty moralne.

          malkontent6, wytłumacz koledze, że chodziło o nalepki na tablice rejestracyjne, z których zrezygnowano, pod naporem społecznym, różnego rodzaju, już w 2004r.

          Oczywiście możesz rozwinąć temat i wyjaśnić jak sprawy ubezpieczenia, kontroli technicznej i rejestracji pojazdu wyglądają w innych stanach. Nie krępuj się.

          Teraz z kolei wprowadzili, jako jedyny stan w USA, czerwone nalepki dla nieletnich (poniżej 21 lat). Nalepka daje policji powód do egzekwowania zaostrzonych przepisów wobec nieletnich kierowców: godzina policyjna 23-5, mniejsza dopuszczalna ilość pasażerów i zakaz korzystania z telefonu w góle, nawet hands-free. Daje też policjantom wystarczający pretekst do przeszukania samochodu. Oczywiście ludzie protestowali, że jest to dyskryminacja ze względu na wiek, ale zostało to załatwione starym argumentem, że 'driving is a privilege, not a right'. Zestaw dwóch nalepek kosztuje raptem $4. Szacuje się, że takich nieletnich kierowców jest w NJ ok 250 tysięcy, daje więc to władzom stanowym okrągły milion przychodu. Kara za brak nalepki wynosi już $100, więc jest kij na niepokornych, a 'władza' tak, czy inaczej swój milion zbierze.

          Natomiast to, że w Polsce też stosuje się podobne preteksty i metody golenia ludzi z ich pieniędzy (oczywiście dla ich dobra, jak najbardziej), może być racjonalnym uzasadnieniem takich praktyk tylko dla takich jak wy lemingów.
          • puuchatek Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 03.11.10, 10:15
            landaverde napisał:

            > puuchatek napisał:
            >
            > > Nie chcę komentować Twojego porównania faktu kontroli drogowej z selekcją
            > w Aus
            > > chwitz, b musiałbym użyć słów powszechnie uznawanych za obraźliwe.
            >
            > Rozumiem, że to jest ten racjonalny argument? Bo moim zdaniem raczej emocjonaln
            > y.

            To jest argument racjonalny - ale wychodzi z nieco naiwnego być może założenia, że oponent myśli, a nie tylko odbija piłeczkę.

            Wyjaśnię Ci, jeśli to dla Ciebie zbyt trudne:

            Selekcja w Auschwitz polegała na tym, że s...syn w czarnym mundurze decydował o tym, kogo wysłać na śmierć a kogo tymczasowo pozostawić przy życiu. "Selekcja" na drodze polega na tym, że policjant - jeśli cię "wybierze" - sprawdzi Twoje auto, ewentualnie wlepi Ci mandat.

            Jeśli naprawdę nie widzisz różnicy między tymi dwiema sytuacjami - i jeśli nie rozumiesz, jakim buractwem jest ich porównywanie - to chyba rzeczywiście nie mamy o czym mówić.

            A co do nalepek i miejsca ich umieszczania (oraz tego, jak to podły rząd gnębi i wykorzystuje kierowców) - to naprawdę nie rozumiem dlaczego jeszcze mieszkasz w tym strasznym, totalitarnym państwie. Wróć do Polski - tu jest luz i pełny liberalizm, który wyraża się między innymi w tym, że państwo każda krople paliwa okłada taką akcyzą i podatkami, że kosztuje ono mniej więcej dwa razy tyle co w USA.

            To ja bym już wolał nalepki...
            • landaverde Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 03.11.10, 17:05
              puuchatek napisał:

              > Selekcja w Auschwitz polegała na tym, że s...syn w czarnym mundurze decydował
              > o tym, kogo wysłać na śmierć ...

              No a s...syn w czarnym mundurze policjanta Montgomery Twp, zatrzymując ruch i powodując dwumilowy korek, decydował o tym, kto dostanie mandat(y), bynajmniej nie ewentualnie.

              > Jeśli naprawdę nie widzisz różnicy między tymi dwiema sytuacjami -

              Rozumiesz znaczenie słowa namiastka?

              > i jeśli nie rozumiesz, jakim buractwem jest ich porównywanie

              Aha, to jest ten racjonalny argument...

              > To ja bym już wolał nalepki...

              Ja też wolę mniejsze zło. No i? Czy to jest ten racjonalny argument za grzecznym podporządkowywaniem się wszystkim idiotyzmom 'władzy'?
          • malkontent6 Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 03.11.10, 13:37
            landaverde napisał:

            > Co wam przypomina stojący na środku drogi facet w mundurze, mierzący was wzroki
            > em i zależnie od wyroku pokazujący palcem w lewo lub w prawo?

            Mój kolega był kiedys w takim szczególnym burdelu (chyba we Frankfurcie). Tuz za drzwiami wejściowymi stała pani ubrana w coś co można nazwać mundurem i też pokazywała palcem w lewo lub w prawo. Ale mojemu koledze jakoś to się z Oświęcimiwm nie kojarzyło.


            > Wyjaśnij mu, że aby odnowić w NJ rejestrację nie trzeba bynajmniej żadne
            > go przeglądu. Objaśnij mu jak, gdzie, za ile i jak czesto robione są kontrole t
            > echniczne i do czego służy nalepka na przedniej szybie samochodu.

            Nie mieszkam w NJ. W moim stanie trzeba odnowic rejestrację co dwa lata i przykleic na tablicy rejestracyjnej odpowiednią nalepkę.

            > malkontent6, wytłumacz koledze, że chodziło o nalepki na tablice rejestracyjne,
            > z których zrezygnowano, pod naporem społecznym, różnego rodzaju, już w
            > 2004r.

            Aaaa, czyli można coś osiągnąć jeśli się chce. A Ty zamiast działać marnujesz czas na forum GW.

            > Teraz z kolei wprowadzili, jako jedyny stan w USA, czerwone nalepki dla nieletn
            > ich (poniżej 21 lat). Nalepka daje policji powód do egzekwowania zaostrzonych p
            > rzepisów wobec nieletnich kierowców: godzina policyjna 23-5, mniejsza do
            > puszczalna ilość pasażerów i zakaz korzystania z telefonu w góle, nawet hand
            > s-free
            . Daje też policjantom wystarczający pretekst do przeszukania samocho
            > du. Oczywiście ludzie protestowali, że jest to dyskryminacja ze względu na wiek
            > , ale zostało to załatwione starym argumentem, że 'driving is a privilege, n
            > ot a right'
            . Zestaw dwóch nalepek kosztuje raptem $4. Szacuje się, że takic
            > h nieletnich kierowców jest w NJ ok 250 tysięcy, daje więc to władzom st
            > anowym okrągły milion przychodu. Kara za brak nalepki wynosi już $100, więc jes
            > t kij na niepokornych, a 'władza' tak, czy inaczej swój milion zbierze.

            Jaki był powód wprowadzenia tych restrykcyjnych przepisów dla nieletnich?
            • landaverde Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 04.11.10, 09:03
              malkontent6 napisał:
              > Mój kolega był kiedys w takim szczególnym burdelu (chyba we Frankfurcie).

              No to ustalilyśmy w jakich ty się środowiskach obracasz.

              > W moim stanie trzeba odnowic rejestrację co dwa lata
              > i przykleic na tablicy rejestracyjnej odpowiednią nalepkę.

              No i mogą cię zatrzymać za 'niemanie' nalepki?

              > Aaaa, czyli można coś osiągnąć jeśli się chce.

              No, nareszcie to do świadomości leminga dotarło!

              > Jaki był powód wprowadzenia tych restrykcyjnych przepisów dla nieletnich?

              Nikt mi się na tem temat nie zwierzał, ale zazwyczaj powodem wprowadzenia przepisu jest chęć uzyskania określonego celu. No a cele mogą być dwojakie: rzeczywiste i deklarowane. Cel rzeczywisty, to taki, który na skutek wprowadzenia przepisu musi pojawić się nieuchronnie i z reguły - natychmiast. Cel deklarowany, to taki skutek, który albo się pojawi, albo nie.

              Możemy przypuszczać, że deklarowanym celem/powodem wprowadzenia tych restrykcyjnych przepisów było jak zwykle przychylenie nam nieba, tzn. zmniejszenie liczby wypadków i przestępstw z udziałem nieletnich kierowców. Oczywistym skutkiem wprowadzenia tych przepisów było stworzenie nowej kategori wykroczeń, a w związku z tym wytypowanie potencjalnej grupy 'klientów' wymiaru sprawiedliwości - owych 'nieletnich', np. jeżdżących pomiędzy godzinami 23:00 i 5:00, no i stworzenie podstaw do nakładania na nich różnych sankcji. Czy zmniejszy to liczbę wypadków z udziałem 'nieletnich' kierowców - to pozostaje jeszcze do udowodnienia. Bardzo prawdopodobne jest, że liczba ta się nie zmieni, lub zmieni się nieznacznie, ale za to na sprawców tych wypadków będzie można nakładać dodatkowe kary z tytułu nowych przepisów. Liczba popełnianych wykroczeń się w ten sposób statystycznie zwiększy, bo przecież stworzono całą nową ich grupę.

              Podobnie jest z czerwonymi nalepkami. Wątpliwe jest by samo oznakowanie samochodów zmniejszyło liczbę wypadków z udziałem 'nieletnich'. Natomiast oczywistym skutkiem wprowadzenia tego przepisu jest ściągnięcie co najmniej miliona dolarów w postaci opłat za nalepki oraz wskazanie policji na drogach delikwentów, do których stosują się zaostrzone przepisy.

              Mi to jako żywo przypomina ustawy norymberskie i obowiązek noszenia opasek z tarczą Dawida. Ale to pewnie tylko mnie przychodzą do głowy takie 'burackie' porównania. Zapewne Żydzi wówczas, podobnie jak co poniektórzy tutaj, też uważali, że te przepisy wprowadzono dla ich dobra i stosowanie się do nich jest w ich najlepszym interesie.
              • malkontent6 Re: "Zatrzymała mnie piep*** polska policja, niec 04.11.10, 13:16
                landaverde napisał:

                > No to ustalilyśmy w jakich ty się środowiskach obracasz.

                :))

                > No i mogą cię zatrzymać za 'niemanie' nalepki?

                Tak. Płaci się mandat, ale mnie to się jeszcze nie zdarzyło.

                > No, nareszcie to do świadomości leminga dotarło!

                Co dotarło? Tylko to, że strasznie marudzisz.


                > Nikt mi się na tem temat nie zwierzał,

                A pytałes kogoś?

                > Możemy przypuszczać, że deklarowanym celem/powodem wprowadzenia tych restrykcyj
                > nych przepisów było jak zwykle przychylenie nam nieba, tzn. zmniejszenie
                > liczby wypadków i przestępstw z udziałem nieletnich kierowców.

                Czy to dobrze czy źle?


                > Bardzo prawdopodobne jest, że liczba ta się nie zmieni, lub zmieni się nieznacznie,

                Jeśli ten przepis zmniejszy ilość śmiertelnych wypadków to ja jestem za.


                > Mi to jako żywo przypomina ustawy norymberskie i obowiązek noszenia opasek z ta
                > rczą Dawida. Ale to pewnie tylko mnie przychodzą do głowy takie [i]'burackie'[/
                > i] porównania.

                Chyba tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka