brytnej Polska, kraj zera prywatnosci 26.10.10, 10:33 To skandal, ze w Polsce ksiegi wieczyste sa jawne. Tam, gdzie je najpierw wprowadzono, wglad do ksiag wieczystych maja tylko osoby o uzasadnionym interesie. Uzasadniony interes to np. wlasnosc lub inne prawo wladania dzialka, wpis w dziale 2 lub 3 (odpowiada polskiemu dzialowi 3 i 4) albo upowaznienie przez wlasciciela. Odpowiedz Link Zgłoś
owrank Re: Polska, kraj zera prywatnosci 26.10.10, 11:12 > wglad do ksiag wieczystych maja tylko osoby o uzasadnionym interesie tak ? ciekawe gdzie odpis moga dostac osoby o uzasadnionym interesie, wgląd ma każdy poza tym już z praktycznej strony - idziesz do sądu i mówisz "chcę kupić tę nieruchomość" - i już masz "uzasadniony interes" Odpowiedz Link Zgłoś
brytnej Re: Polska, kraj zera prywatnosci 26.10.10, 11:53 owrank napisał: > > wglad do ksiag wieczystych maja tylko osoby o uzasadnionym interesie > tak ? ciekawe gdzie W Niemczech. > odpis moga dostac osoby o uzasadnionym interesie, wgląd ma każdy > > poza tym już z praktycznej strony - idziesz do sądu i mówisz "chcę kupić tę nie > ruchomość" - i już masz "uzasadniony interes" "Chce kupic" to nie jest uzasadniony interes, aby miec wglad do ksiegi. Uzasadniony interes maja wedle Porzadku Ksiag Wieczystych 1. zaprzysiezeni notariusze, administracja, sady, zaprzysiezeni inzynierownie geodeci oraz 2. wlasciele lub osoby, ktorych prawa zabezpieczone sa w ksiegach wieczystych lub ktore uprawnione sa do postepowania egzekucyjnego wobec wymienionych a takze osoby z upowaznienia od wymienionych w punkcie 2. Jak chcesz kupic, to mozesz sie najpierw skontaktowac z wlascicielem, ktory upowazni Cie do wgladu. Wlasciciel, uzytkowosc i wielkosc dzialki podane sa w rejestrach katastralnych i tak mozesz dowiedziec sie, do kogo sie zwrocic. Odpowiedz Link Zgłoś
krupab Re: Polska, kraj zera prywatnosci 26.10.10, 12:15 księgi wieczyste jako pierwsze wprowadzono właśnie w Polsce. Już przed rozbiorami mieliśmy prawo hipoteczne na bardzo wysokim poziomie. Potem przyszła ustawa z 1818r. dot. hipotek - czego nie przewidział np. Kodeks Napoleona. W Niemczech wprowadzono je w latach 90 XIX w. a w Austrii w latach 70 XIXw. więc nie p(...)l głupot! Odpowiedz Link Zgłoś
zirczik uff nareszcie jedna osoba co cos wie o 26.10.10, 20:25 polskiej hipotece. Polecam innym do poczytania ksiazki prof. Plazy niestety juz śp. Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:35 w krajach skandynawskich wystarczy wysłać SMS by się dowiedzieć ile sąsiad czy znajomy zarabia. nie ma też tajemnicy zarobków. nie widzę w tym nic złego przy wysokim poziomie społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.sniezek Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:37 To swoją drogą ciekawe - jak okazuje się, że mogę bez problemu poznać nie tylko imiona i nazwiska sąsiadów, ale też ich PESELe, kredyty hipoteczne i numery miejsc parkingowych, to większość osób nie widzi problemu. A jak wychodzę na klatkę schodową spojrzeć na spis lokatorów, to na 30 mieszkań tylko dwie osoby pozwoliły zostawić tam swoje nazwiska:) Nie ma to jak konsekwencja. Warto powtórzyć: dostęp do KW w przypadku, gdy zna się jej numer - powinien być. Natomiast nie powinno być możliwości dojścia do numerów KW wszystkich mieszkań poprzez zajrzenie do KW budynku. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
usz_misiatek Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:02 Problem jest tego gatunku: gdy powstaje budynek, to w jego zbiorczej KW sa ujawnione wszystkie lokale. W momencie zakupu mieszkania, jego wlasciciel otrzymuje nowa KW, a ze starej to mieszkanie jest wydzielane. Ale jak wyobrazasz sobie odlaczenie tego mieszkania bez opisania tego w "starej" KW? Zniklo? Wyparowalo? Nigdy nie istnialo? W ten sposob z dokumentow, ktore maja sluzyc latami, zrobilibysmy zmieszny brudnopis gimnazjalisty. W ksiedze musi byc wyszczegolnione, ze budynek ma (powiedzmy) 30 mieszkan, ktore zostaly wykreslone ze starej ksiegi dokumentami o numerach xxx, z dnia yyy, przez sedziego/asesora zzz. Albo mowimy o dokumentach, albo o swistkach. Wyobraz sobie: wchodzisz na KW bloku, a tam masz tylko klatki schodowe, smietniki i kotlownie, oraz zero historii mieszkan. Nie zbudowano ich nigdy? To co to za blok? Rozumiem Twoje watpliwosci, bo nie sa one nieuzasadnione, ale nie da sie obejsc zasad prowadzenia KW. To jest wlasnie dura lex, sed lex. Odpowiedz Link Zgłoś
tahoe_lake w USA wystarczy znac adres - 26.10.10, 10:45 lub nazwisko i county, a bedziesz wiedzial wszystko na temat mieszkania czy domu. Niestety banki od dawna wkladaja do internetu kredytobiorcow. Nie ma czegos takiego jak jakies chronienie osobowych danych! Odpowiedz Link Zgłoś
aquariusthomas Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:46 Pieprze takie państwo, w którym jako obywatel musze walczyć z ministerstwem sprawiedliwosci by przestrzedało przepisów o ochronie danych osobowych. Kurka..Nawet dzisiaj jak przeglądałem nieruchomość mego kumpla w szoku byłem na informacje, które znalazłem...Posypią się pozwy przeciw państwu -------------------------------------------- aquariusthomas.eshopping24.eu Odpowiedz Link Zgłoś
usz_misiatek Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:04 To wczesniej nie wiedzales, ze mozesz to zrobic, dziecko neo? Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 11:05 Nie pisali o tym w Gazecie Wyborczej, więc skąd miał wiedzieć? Przecież "Ustawa o księgach wieczystych" jest wykuta na samym szczycie Diamentowej Skały, której strzeże zły smok i dziesięć chimer. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 12:06 Przeczytaj artykuł raz jeszcze to się dowiesz, że ustawa o ochronie danych osobowych przewiduje wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_english Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:48 sranie w banie i szukanie taniej sensacji przez durnych pismaków... Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Się zastanawiam, czy istnieje granica skretynienia 26.10.10, 10:48 ...u pismaków. Otóż, durny pismaku, księgi wieczyste służą właśnie ujawnianiu informacji o hipotece. Po co? Ano po to, żebyś - udzielając kredytu hipotecznego - nie dał go osobie, która już ma hipotekę obciążoną. Albo po to, żeby kupując nieruchomość mógł sprawdzić, czy nie ma na niej hipoteki, którą ty, nabywca, będziesz musiał spłacać. Jak można stworzyć jawną hipotekę (a jawność jest jedną z podstaw hipoteki, tak, by KAŻDY mógł sprawdzić, czy nieruchomość nie jest obciążona) bez informowania, ile wynosi zadłużenie, kto obciążył i jak wygląda nieruchomość - nie wiem. Pewnie jenijusz-pismak wie, może więc powinien przedstawić swoją jenijalną propozycję ustawy, która będzie temu zapobiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Hipoteka jak na dłoni 26.10.10, 10:53 Jawność ksiąg mieliśmy zawsze, to chyba już tu zostało ustalone. Jedyna zmiana, jaka nastąpiła jest to, ze nie trzeba jechać do sadu i tam przeglądać, tylko można to zrobić w domu. Ktoś pisał o "subtelnej" różnicy i konieczności złożenia podpisu w sądzie. Gówno prawda, bo tam można się było podpisać krzyżykami. Wychodzi na to, że jest to robienie sensacji z kompletnie niesensacyjnego materiału, a krzykacze optują za tym, żeby księgi były wykuwane w kamieniu, bo po pierwsze po co ma być nowocześnie, przejrzyście i wygodnie, a po drugie taki kamień ukraść i wykorzystać do niecnych celów to dopiero wyzwanie. Dzierżż!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Księgi wieczyste są jawne 26.10.10, 11:10 Wgląd do księgi wieczystej w sądzie (papierowej lub elektronicznej) daje taką samą wiedzę (do papierowej większą), jak obejrzenie tego samego przez internet. Jest bezpłatny, wgląd do księgi wieczystej elektronicznej można - poza internetem uzyskać w każdej chwili w dowolnym sądzie rejonowym w wydziale ksiąg wieczystych (w godzinach pracy sądu), księgę papierową do wglądu trzeba zamówić z wyprzedzeniem jednodniowym (można telefonicznie) w sądzie, który daną księgę prowadzi. Nic to nie kosztuje! Nikomu sąd nie może odmówić wglądu do księgi (bywają niedouczeni urzędnicy sądowi, którzy próbują wmawiać petentom, że "nie każdy tak sobie może oglądać księgę", ale wystarczy huknąć i księga jest okazywana). Wgląd przez internet nie zmienia stanu prawnego ani faktycznego w żaden sposób (chodzi o prawo do wglądu w dane osobowe), za to jest bardzo ważnym czynnikiem przy bezpieczeństwie transakcji. Wpis lub wzmianka o wniosku o wpis (zmiana właściciela, hipoteka lub jej wykreślenie, ostrzeżenie, służebność, umowa najmu itp.) mogą się pojawić w księdze w dowolnym momencie (np. po sprawdzeniu księgi w sądzie, ale przed wizytą u notariusza), możliwość sprawdzenia aktualnego stanu księgi przez notariusza, przez pośrednika czy przez kupującego dosłownie z laptopa w kancelarii notarialnej, daje pewność, że w momencie zawierania transakcji żadne niebezpieczne wpisy czy wnioski się nie pojawiły. Czyli, że nadal kupujemy od właściciela nadal ujawnionego w KW. PESELe, imiona rodziców, obciążenia hipoteczne, obciążenia służebnością, powierzchnie i ilość pomieszczeń - to wszystko jest istotne. Młody człowiek po raz pierwszy kupujący mieszkanie zachłysnął się wiedzą, ze istnieje coś takiego, jak KW? Równie dobrze mógłby posiąść te samą wiedzę (przed kupnem, a jakże), gdyby poszedł do sądu, wyszukał numery ksiąg wieczystych na poszczególne mieszkania w budynku (są wymienione w KW na grunt, na którym stoi budynek) i je sobie poprzeglądał. Jedyna różnica, że zrobił to we własnym domu, a nie w sali sądu. Tak czy siak - nikt mu wglądu do czyjegokolwiek KW nigdy nie odmówi. Umowa dożywocia nie oznacza, że matka nie ufa synowi. Ufa, skoro podarowała mu mieszkanie za życia. Jest to często spotykana forma darowizny. Matka może mieć też inne dzieci, może im też już coś podarowała, a darowizna uczyniona jako umowa dożywocia, a nie umowa darowizny nie wlicza się później do masy spadkowej i nie trzeba potem od tego płacić zachowku innym ustawowo uprawnionym do spadku. W sumie dobrze, że wszystko jest formalnie zapisane i jest jasne. A młody człowiek jeszcze nie zna życia. Dopiero pozna. I to jedyny dla mnie wniosek z tego artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
usz_misiatek Re: Księgi wieczyste są jawne 26.10.10, 12:20 Polowa z ludzi, ktorzy sie tu wpisuja, powinna wykuc Twoj post na pamiec. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Księgi wieczyste są jawne 27.10.10, 17:08 Liczę na to, że w przyszłości zmiany w KW będą dokonywane automatycznie w momencie zawierania aktu notarialnego w kancelarii notarialnej. W kancelariach notariusze powinni mieć taką możliwość bezpośredniego łączenia się z portalem administracyjnym sądu i przesyłania bezpośrednio wniosków o wpisy, które automatycznie powinny być rejestrowane w danej księdze. Wtedy nie będzie już niebezpieczeństwa, że np. sprzedający sprzeda 5 osobom tę samą nieruchomość jednego dnia i pozostanie wątpliwość, kto z kupujących zawarł ważną transakcję, a kto został oszukany. Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: Księgi wieczyste są jawne 26.10.10, 20:48 > Wgląd przez internet nie zmienia stanu prawnego ani faktycznego w żaden sposób > (chodzi o prawo do wglądu w dane osobowe), za to jest bardzo ważnym czynnikiem > przy bezpieczeństwie transakcji. Wgląd przez Internet zmienia bardzo dużo. Tak dużo, jak duża jest różnica między pożyczeniem płyty CD kilkorgu znajomym do przegrania a wrzuceniem jej na Chomika czy Rapidshare. Masowe zrzynanie prac magisterskich i doktorskich też zaczęło się dopiero wtedy, gdy stały się one dostępne w Internecie. A przecież wcześniej też każdy, kto chciał, mógł sobie te prace przeglądać w bibliotekach całego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Księgi wieczyste są jawne 27.10.10, 16:58 ww-77 napisał: > > Wgląd przez internet nie zmienia stanu prawnego ani faktycznego w żaden s > posób > > (chodzi o prawo do wglądu w dane osobowe), za to jest bardzo ważnym czynn > ikiem > > przy bezpieczeństwie transakcji. > > Wgląd przez Internet zmienia bardzo dużo. Tak dużo, jak duża jest różnica międz > y pożyczeniem płyty CD kilkorgu znajomym do przegrania a wrzuceniem jej na Chom > ika czy Rapidshare. Kompletna bzdura. Rozpowszechnianie utworu autorskiego bez uiszczenia właściwych opłat jest naruszeniem prawa autorskiego. Wgląd do KW nie jest naruszeniem prawa, a jego wykonaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat Kto to pisał? :D Cały czas można było 26.10.10, 11:22 O to właśnie chodzi, żeby takie dane były jawne. Do tej pory trzeba było się przejść do sądu zapytać o daną ksiege. Teraz masz to w necie. Caly czas wszystko było udostepnione i tak ma zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Ale w czym problem? 26.10.10, 11:23 To samo można było zrobić do tej pory w sądzie. Pójść, przejrzeć księgi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Szklany człowiek, pieprzona inkwizycja, wlan, Polak dziczą. 26.10.10, 11:25 Jesteśmy już tak daleko. Państwo, firma i prywatni debile, macają twą osobę, niby dziwka za pieniądze. I państwo nasz nie chroni. Tu muszą przyjść jak najszybciej radykalne przepisy ochrony informacji o osobach prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś
bleku666 Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć ile ... 26.10.10, 11:31 Niedouczone pismaki, jawnośc ksiąg wieczystcyh jest jedną z elemenatrnych zasad państwa prawa zapewniając m.in. pewność obrotu. Za głupi kesteście żeby o takich rzeczach pisać, zostawcie to, jeśli nie rozumiecie. Księgi wieczyste od dekad (!!!) były jawne dla każdego, głupie pismaki. Odkryli amerykę. Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Hipoteka a geje 26.10.10, 11:31 Tak nawiasem mówiąc, z tymi "gejami" to GW pojechała. Konstrukcja, według której sąsiedzi będą sprawdzać księgę hipoteczną, żeby stwierdzić, czy dwóch facetów mieszkających obok to homoseksualiści jest naprawdę przepyszna. Już widzę te dialogi: "Pani kumo, a ci dwaj spod ósemki, to nie są aby te, no... pegeje?" "A, droga sąsiadko, nie wiem, zaraz synka poproszę, żeby na ekw sprawdził, czy mają jedną sypialnię, czy dwie". Zresztą: może być współwłasność kuzynów po dziadkach. Może być tak, że mimo jednej sypialni łóżka są dwa. Może być cała masa różnych przyczyn - ale Wyborczej wszystko się z dupą kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: Hipoteka a geje 26.10.10, 20:40 > Już widzę te dialogi: "Pani kumo, a ci dwaj spod ósemki, to nie są aby te, no.. > . pegeje?" "A, droga sąsiadko, nie wiem, zaraz synka poproszę, żeby na ekw spra > wdził, czy mają jedną sypialnię, czy dwie". Życia nie znasz. To często właśnie tak wygląda, i nie chodzi tylko o gejów, ale np. o to, kim jest właściciel, czy ma kredyt, ile ma lat itp. Po co takie rzeczy mają wiedzieć osoby postronne? Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Re: Hipoteka a geje 26.10.10, 22:15 Znam życie na tyle dobrze, by wiedzieć, że mało kto będzie sobie zadawał trud sprawdzania jaki ma sąsiad samochód, skoro może wyjrzeć przez okno. A odpowiedź na pytanie "po co mają wiedzieć osoby postronne" brzmiałaby tak: to dość głupie pytanie, bo wiedza osób postronnych nie jest celem, a skutkiem ubocznym jawności ksiąg wieczystych, która to jawność zapobiega innym, znacznie goeszym rzeczom. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Hipoteka a geje 26.10.10, 22:30 Nawet niechby było tak jak teraz - pełna jawność. Ale w dwie strony. Niech ten, którego kw sprawdzono, miałby dostęp do pełnych danych tych, którzy je sprawdzali (oczywiście, z wyjątkiem sprawdzenia w wyniku postępowania prokuratorskiego itp.). I jeszcze raz nie zgadzam się z argumentem na rzecz jawności obrotu. Nie ma chęci sprzedaży / najmu nieruchomości => nie ma obrotu => nie ma interesu prawnego w ustaleniu danych właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Hipoteka a geje 26.10.10, 22:41 I jeszcze raz nie zgadzam się z argumentem na rzecz jawności obrotu. Nie ma chę > ci sprzedaży / najmu nieruchomości => nie ma obrotu => nie ma in > teresu prawnego w ustaleniu danych właściciela. no dobra, mam chrapke na jaąś nieruchomość, jak mam sprawdzic do kogo ona należy - bez zasady jawności ???? Odpowiedz Link Zgłoś
daje_co_mam Do Idiotow 26.10.10, 11:33 komentujacych artykul i tak sie bojacych ze ktos sie pod nich podszyje: A skad oszust, zlodziej ma wziac numer Waszej ksiegi wieczystej? Czy to bloku czy mieszkania? Te dane sa wymagane na tej stronie, bez nich niczego sie nie obejrzy. Jak sprzedajecie mieszkanie to zapewne zna je agencja, mozna udawac zainteresowanego kupnem, i zdobyc te dane. Ale jesli nikt nie sprzedaje mieszkania w naszym bloku to niby jak zdobyc numer ksiegi? Odpowiedz Link Zgłoś
stolat3 Re: Do Idiotow 26.10.10, 11:54 U nas jest demokracja i każdy dureń może się wypowiadać na dowolny temat nawet wtedy gdy jest ciemny jak tabaka w rogu. A komputery są po to by z nich korzystać . Brawo Minister Sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Do Idiotow 26.10.10, 12:16 daje_co_mam napisał: > Ale jesli nikt nie sprzedaje mieszkania w naszy > m bloku to niby jak zdobyc numer ksiegi? Normalnie, dzwoni się do zarządcy i pyta o nr kW na blok. W tej KW znajdziesz numery KW wszystkich wykupionych mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Do Idiotow 26.10.10, 13:13 > A skad oszust, zlodziej ma wziac numer Waszej ksiegi wieczystej? z wydziału geodezji UM cena 20 PLN za sprawdzenie dajesz adres dostajesz nr księgi wieczystej to zresztą nie jest problemem problemem jest kompletny brak logiki w sytuacji gdzie osoba, która na codzień obnosi się z bogactwem próbuje ukryć - no własnie co - potwierdzenie tego co sama na codzień zaświadcza? Odpowiedz Link Zgłoś
devilresident Re: Do Idiotow 26.10.10, 14:48 Są takie serwisy - podawałem linki w innym komentarzu, ale wkleję niżej jeszcze raz: www.wrosip.pl/ numery ksiąg wieczystych z powiatu wrocławskiego www.gisbialystok.pl tutaj miasto Białystok kw.info.pl/ - powiat poznański, pruszkowski i warszawski zachodni A pewnie istnieje wiele innych podobnych map i serwisów. Odpowiedz Link Zgłoś
since1977 Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć ile ... 26.10.10, 11:43 Mimo sympatii do GW to uważam, że ten artykuł nie przystoi. To jest wprost wyjęte z Faktu albo innego brukowca. Żałosne. Primo - wysokość hipoteki nie oznacza kwoty kredytu. Secundo - to tak jakby mieć nie przymierzając jakieś natręctwo i prześwietlać sąsiadów. W rzeczy samej istnieje sto innych sposobów, by posiąść wiedzę nie powszechną o innych osobach. Tylko po co? Czuję się zażenowany po tek lekturze. think twice...before Odpowiedz Link Zgłoś
4kiero4 Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć ile ... 26.10.10, 11:46 kurcze, to my powinniśmy oceniać banki: ocena-banku.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
ona3010 Re: Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć il 26.10.10, 11:52 Ja mysle ze tak powinno byc, nie rozumiem oburzenia ze ktos ma zaciagniety kredyt? i co z tego? zeden wstyd miec kredyt bo wiekszosc go ma. Poza tym zdobyc nr KW kazdego lokalu to chyba nie takie proste sama nie wiem jaki ja mam i co? Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
yorgi62 dawniej było jeszcze gorzej 26.10.10, 11:51 Zawsze księgi wieczyste były dostępne publicznie i dostęp był bezpłatny. Wniosek o dostęp do księgi wieczystej był de facto zamówieniem księgi do czytelni. Prawdziwość podanych danych zamawiającego nie zawsze była weryfikowana nie mówiąc już o tym że kto by przechowywał i ew. przeszukał te sterty zamówień na księgi. Do tego nawet gdybym jednocześnie zamówił 1000 ksiąg do przejrzenia nie ma podstawy prawnej żeby odmówić ich wydania. Potem brało się księgi do czytelni to były zwykłe papierowe skoroszyty z luźnymi kartkami do polowy lat 80-tych, potem główna treść księgi to była książeczka a wnioski i orzeczenia sądu to były luźne kartki. Gdybym chciał to bez większego problemu można było wyjąć jakąś kartkę, coś poprawić. Znając wygląd księgi można było przynieść ze sobą spreparowana księgę i podmienić. Teoretycznie w czytelni było się pilnowanym ale jedna pani przynosiła księgi i pilnowała wiec co jakiś czas znikała za regałami. Jak się przyszło o 15:30 to młyn był taki że można było oddać puste okładki i takie numery przechodziły, bo za PRL władze dokumentnie olewały własność, księgi itd Dawniej można było otrzymać odpis z dowolnej księgi wieczystej. Dziś dostęp do ksiąg jest bezpłatny, odpis księgi papierowej dalej kosztuje 7pln a odpis komputerowej 30pln, pełny 60pln, gdzie tu logika. Ale i tak jest to bardziej bezpieczne dla ksiąg niż było dawniej. Nie wiem o co ten hałas. Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: dawniej było jeszcze gorzej 26.10.10, 12:17 O to że komputery to diabeł! Całe to zamieszanie jest stąd, że ludzie do tej pory nie wiedzieli, że coś takiego jest, O M G, jawne. Pojawił się artykuł w GW, ludzie zapchali serwer MS, parę dni i sprawa przyschnie. Jak z listą Wildsteina swego czasu. Była taka nocka, że cała Polska jej w necie szukała. No chyba, że rząd w celu zdobycia kolejnego słupka poparcia wystartuje z kampanią, której grupa docelową będzie ciemny i przesądny lud znad Wisłą - Kampanią antyksięgową. I stanie się tak, że przez net nie da się nic sprawdzić. Że to bez sensu? Wiele rzeczy jest bez sensu i świat kręci się dalej. Bo podsumowaniem argumentów przytaczanych przez przeciwników wolnego dostępu jest co ktoś wyżej napisał: kiedyś były kolejki i było lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: dawniej było jeszcze gorzej 26.10.10, 20:17 > Pojawił się artykuł w GW, ludzie zapchali serwer MS, parę dni i sprawa przyschn > ie. Jak z listą Wildsteina swego czasu. Była taka nocka, że cała Polska jej w n > ecie szukała. I potem setki, a może tysiące ludzi musiały udowadniać swoim pracodawcom, współpracownikom, kolegom czy znajomym, że nie są wielbłądami, ponieważ mieli tego pecha, że nosili nazwiska umieszczone na tejże liście. Niektórzy mieli z tego powodu poważne problemy. Lista Wildsteina doskonale ilustruje problem: wcześniej TEŻ BYŁA DOSTĘPNA i KAŻDY mógł ją przeglądać w siedzibie IPN, ale robili to tylko ci, którzy naprawdę mieli powód (np. byli opozycjoniści). Gdy wyciekła do Internetu, cała Polska zaczęła szukać tam wszystkich swoich znajomych, sąsiadów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
sky_fifi Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć ile ... 26.10.10, 12:26 Ale fajnie, w końcu się ludzie zorientowali, jak wygląda księga wieczysta i jakie są w niej informacje :-)))) lepiej późno, niż wcale :-))) Coś, co było od dawna, nagle dziwi i szokuje? A tak na poważnie, to jak sobie wyobrażacie Dział II "Własność"? Może powinien być bez danych właściciela? A Dział IV? Może bez kwot? Dawno się tak nie uśmiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
herbapol Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć ile ... 26.10.10, 12:30 Jak to zwykle w Polsce,robi się sensację z normalości.Księgi wieczyste ZAWSZE były JAWNE. Księgi wieczyste w formie elektronicznej fukcjonują od lat w wielu krajach europejskich.Pożytek z tego jest ogromny.Ani sprzedający,ani kupujący nie musi stać w sądzie i prosić o wyciąg.Notariusz przy spisywaniu aktu sprzedaży sam wchodzi na odp.stronę w internecie i ma wiarygodne wiadomości na temat.Czy system powszechnie dostępny (warunkiem jest wszakże posiadanie numeru księgi) musi udostępniać wszystkie dane zawarte w księdze,nad tym można i trzeba się zastanowić,wszak do zawarcia aktu notarialnego potrzebne i istotne są wpisy w dziale III i IV ks.w. Łączę słowa pochwały dla ministerstwa za ten dawno oczekiwany krok. Odpowiedz Link Zgłoś
dubitator Re: Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć il 26.10.10, 13:12 Niemcy nie należa o Europy i są pod tym względem w porównaniu z Polską zacofane, bo tam do elektroniczych KW nie ma wolnego dostępu. Zaglądać można tam tylko, gdy istnieje uzasadniony interes dla uzyskania zawartych w KW informacji. I tak dostęp mają tylko notariusze, urzędy, sądy, geodeci pracujący na zlecenie urzędów, a ponadto wszyscy inni, którzy zostali UPOWAŻNIENI przez właściciela nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu "Dziennikarstwo" GW po równi pochyłej 26.10.10, 13:09 szanowny redaktorze zgodnie z ustawą księgi wieczyste są jawne i muszą być jawne bo skoro mieszkania to towar to ewentualny nabywca musi mieć pełna informację o tym towarze z tekstu jednoznacznie wynika, iz autor nigdy nie był w wydziale ksiag wieczystych więc informuję autora, że za przeglądanie informacji się nie płaci podobnie jak i w archiwum państwowym za przeglądanie archiwaliów się nie płaci cała różnica polega tylko na tym, że teraz nie trzeba jechac do sądu i ewentualnie czekac na miejsce przy biurku tyle w kwestii "artykułu" ale, ale..... mimo że "artykuł" to zwykła żenująca brakiem poziomu chałturka to jednakowoż wskazuje kilka interesujacych zjawisk społecznych 1. strach elit przed resztą społeczeństwa 2. irracjonalizm pragnień, bo z jednej strony elita na codzień pokazuje na prawo i lewo kompulsywną konsumpcję członkowie elity chwala się ile to ich mieszkanie kosztowało, jakimi to samochodami jeżdzą ile pieniędzy mają na sobie az tu nagle chcą utajniać wpis w księdze wieczystej by sąsiedzi nie odkryli jacy to oni bogaci są:) dla mnie to już tylko kwestia psychiatryczna bo jak się kupuje mieszkanie w Marinie Mokotów za 10 - 12 tys za metr, to chyba bez patrzenia w księgi wiadomo że jest się na tyle zamoznym by móc obsłuzyć kredyt na taki lokal mam rację? 3. niestety drogi redaktorze ponura prawda jest taka że mieszkańcy Mariny Mokotów nie są bogaci (bo gdyby byli nie musieliby spłacać kredytów) ponura prawda jest taka, że mają jedynie wysokie przepływy pienięzne, bo mieszkania na kredyt to wciąz mieszkania banku, a nie ich posiadaczy! i tu chyba odnajdujemy przyczyne tej mani utajniania największe tabu III RP czyli poziom zarobków tego się szanowni redaktorzy tudzież inni członkowie elit warszawskich obawiają najbardziej, iż sąsiedzi zaczną sie pytać czy X zasługuje na takie pobory czy zgodnie z teorią podziału dostaje tyle ile wnosi Odpowiedz Link Zgłoś
sajm Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć, ile... 26.10.10, 13:14 Dotychczas mozna było iść i sprawdzic ksiege wieczysta bez żadnych opłat - w "pokoju komputerowym " w sądzie. Według mnie powinno istnieć ograniczenie w postaci przesłania wniosku (wypełnienia formularza) podpisanego kwalifikowanym podpisem elektronicznym, byc może wniesieniem dodatkowej opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć, i 26.10.10, 13:17 jak rozumiem w ramach walki z biurokracją i zwiększaniem swobód obywatelskich:P Odpowiedz Link Zgłoś
wl_ski Re: Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć, i 26.10.10, 14:07 I co to da? Odpowiedz Link Zgłoś
sajm Re: Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć, i 26.10.10, 15:52 da to tyle, że każdy sprawdzajacy ksiege wieczystą będzie rejestrowany, dzięki czemu zmniejszy się pole do nadużyć Odpowiedz Link Zgłoś
first_wagin Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć, ile... 26.10.10, 13:22 W życiu nie czytałem niczego aż tak debilnego. Znajomością tematu i rzetelnością dziennikarską Panowie się nie popisali... Jak można pisać o czymś, nie mając o tym zielonego pojęcia? Po pierwsze, aby sprawdzić treść KW, wcale nie trzeba było płacić za odpis zwykły KW (i nie kosztuje on od 30-60 zł a 30 zł, 60 zł kosztuje odpis zupełny i reguluje to konkretnie rozporządzenie, bez podawania żadnych widełek). Możliwy był bezpłatny wgląd do KW poprzez komputer znajdujący się w sądzie. Wystarczyło jedynie znać nr KW. Trzeba było tylko chcieć. Jedyna zmiana jaka nastąpiła, to możliwość sprawdzania treści KW z domu, biura, miejsca pracy, bez konieczności wybierania się do sądu. Czy to dla Panów redaktorów aż takie uniedogodnienie?? Poza tym, zapomnieliście Państwo dodać, że aby sprawdzić treść KW, należy najpierw znać jej numer, czyli uzyskać go od właściciela nieruchomości, albo wyczytać z aktu notarialnego (jeśli właściciel nam go udostępni), a to nie takie proste. Nie da się tak po prostu szybko i łatwo przejrzeć co dzieje się u sąsiada... Odpowiedz Link Zgłoś
lbf Re: Hipoteka jak na dłoni. Każdy może wiedzieć, i 26.10.10, 13:50 Da się. Wystarczy mieć wspólnie z sąsiadami wykupiony grunt. W KW widnieją wtedy numery KW lokali. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Po przemysleniu 26.10.10, 13:37 to nasuwają się wyłącznie 2 genezy tego tekstu 1. albo poziom kumoterstwa w "GW" osiagnął juz taki poziom, iz zatrudnia się w nich krewnych i znajomych bez względu na ich poziom intelektualny 2. albo to nowy pomysł na temat zastepczy w mediach wymyslony w Kancelarii Premiera przez min. Arabskiego i podesłany do realizacji Odpowiedz Link Zgłoś