loneshewolf
05.12.10, 10:01
A propos pisarzy - żywych i martwych - i ich ewentualnego wpływu na sprzedawalność książek...na szczęście Pan jeszcze żyje - w każdym razie wszystko na to wskazuje - a mimo to niektóre z Pana książek -najwcześniejsze, wydane w latach 1993-98 - są nie do zdobycia. Może mógłby Pan przekonać swoich wydawców, że powinni je koniecznie wznowić. Zapewniam Pana, że znaleźliby się czytelnicy, którzy przeczytaliby je z dzikim entuzjazmem, nie oczekując żadnych akcji promocyjnych, tańców na lodzie i innych fajerwerków. Powiem więcej, nawet w kwestii miziania z nastolatkami wykazaliby skrajny indyferentyzm.