lubat
14.12.10, 09:06
Śmieszni są nie tylko tyrani. Jeszcze bardziej śmieszni bywają błazny, które do tego popełniają jeszcze grzech pychy (dla heretyków i bezbożników: grzech pychy w teologii uważany jest za źródło wszystkich innych grzechów i umieszczony na pierwszym miejscu 7 grzechów głównych), próbując narzucić wszystkim innym swoje wzorce.
Chiński dysydent Liu Xiaobo dostał Nobla, bo walczy o interesy tych, co tą nagrodą dysponują - mówiąc w pewnym uproszczeniu - a nie o interesy kraju, którego jest obywatelem.
Wyobraźmy sobie sytuację, że Chiny przyznają swojego Nobla Julianowi Assange, z takich samych powodów, z jakich Chińczyk dostał Nobla. Czy wtedy też będzie oburzenie, że USA, EU i inni tyrani nie wezmą udziału w ceremonii?