tempus Re: Gwałt na Iman al-Obejdi 29.03.11, 18:15 nannek! Zabawna osoba z Ciebie. Piszesz post i sam/a sobie udzielasz odpowiedzi. Ale nie rób chlewu na forum. Artykuł jaki komentujesz jest nie o interwencji w Libii, lecz o odważnej dziewczynie która została zgwałcona przez żołdaków. Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Re: Gwałt na Iman al-Obejdi 29.03.11, 18:21 tempus napisał: > Zabawna osoba z Ciebie. Piszesz post i sam/a sobie udzielasz odpowiedzi. Ale ni > e rób chlewu na forum. Artykuł jaki komentujesz jest nie o interwencji w Libii, > lecz o odważnej dziewczynie która została zgwałcona przez żołdaków. Sam chlew robisz pisząc od rzeczy. Odpisałem sam bo ty ciołku na pewno byś tych 100 punków nie zdobył.. > lecz o odważnej dziewczynie która została zgwałcona przez żołdaków O czym ty piszesz? co to ma wspólnego jakąś odwagą... Idź się lesz chłopie. Odpowiedz Link Zgłoś
tempus Re: Gwałt na Iman al-Obejdi 29.03.11, 19:39 "tempus napisał: > Zabawna osoba z Ciebie. Piszesz post i sam/a sobie udzielasz odpowiedzi. Ale ni > e rób chlewu na forum. Artykuł jaki komentujesz jest nie o interwencji w Libii, > lecz o odważnej dziewczynie która została zgwałcona przez żołdaków. Sam chlew robisz pisząc od rzeczy. Odpisałem sam bo ty ciołku na pewno byś tych 100 punków nie zdobył.. > lecz o odważnej dziewczynie która została zgwałcona przez żołdaków O czym ty piszesz? co to ma wspólnego jakąś odwagą... Idź się lesz chłopie." Przytłoczony Twoimi argumentami idę szę leszyć i zdobywać punki (nie wiem co to znaczy, ale dowiem się). Pozdrawiam, tempus - ciołek Odpowiedz Link Zgłoś
nannek Re: Gwałt na Iman al-Obejdi 29.03.11, 20:12 tempus napisał: > Przytłoczony Twoimi argumentami idę szę leszyć i zdobywać punki (nie wiem co to > znaczy, ale dowiem się). > > Pozdrawiam, Sory za ciołka troszkę mnie poniosło Ale to co napisałem ma więcej wspólnego z tą sprawą "pośrednio" niźli twe pisanie o odwarze? Pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
k-w-9 Gwałt na Iman al-Obejdi 30.03.11, 09:31 Tak to jest,kiedy żołnierze rewolucji nie zdążą jeszcze ucywilizować się i w czasie wojen gwałcą. Moją babkę zgwałcił w czasie || Wojny Swiatowej żołnierz Armi Czerwonej,pewnie myślał,że w imę sprawiedliwości społecznej ukarał ją,ale ona też była z ludu i piękna,a za mąż wyszła za majętnego mężczyznę - mojego dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna jaka "rewolucja", taka "bohaterka" 30.03.11, 12:03 CIA wyselekcjonowało w Libii kilkaset osób skłonnych do buntu przeciwko rządowi Libii. Ci ludzi dostali odpowiednie wsparcie - dolary, szkolenie, logistyka (wywołanie buntu musi nastąpić zgodnie z harmonogramem i być efektywne w zakresie osiągania zaplanowanych celów). Na pewno CIA zwerbowało dowódców libijskich garnizonów, które dziwnie szybko "dołączyły do powstania". Powstanie musi jednak rozwijać się, a na tym etapie doszło do skandalicznego niepowodzenia. Społeczeństwo Libii nie przyłączyło się aktywnie do wywołanego przez CIA powstania. Libijscy zdrajcy wzięli pieniądze od CIA, ale kilkuset zdrajców nie wystarczy do obalenia Kaddafiego. A społeczeństwo Libii zdecydowanie woli starego Kaddafiego niż rządy Amerykanów albo marionetkowego proamerykańskiego rządu. Dodatkowo doszło do walki o przywództwo pomiędzy poszczególnymi przywódcami "powstania". Problem wyniknął z tego, że CIA, finansując powstanie, musiała dać łapówki różnym Arabom i składając im różne obietnice zachęcić ich do aktywnej współpracy. CIA zakładała, że nie wszyscy arabscy agenci okażą się lojalni, więc musiała ich pozyskać stosunkowo dużo i sporo im naobiecywać. Teraz libijscy przywódcy współpracujący z CIA zgłaszają swoje roszczenia i nagle okazuje się, że Abdullah miał zostać prezydentem Libii, Hassan miał zostać prezydentem Libii, Habib miał zostać prezydentem Libii, Fatin miał zostać prezydentem Libii, Fatin miał zostać prezydentem Libii, Rahul miał zostać prezydentem Libii, Tarik miał zostać prezydentem Libii, Sharif miał zostać prezydentem Libii, Ghazi miał zostać prezydentem Libii, Ubadah miał zostać prezydentem Libii, Waseem miał zostać prezydentem Libii, Omar miał zostać prezydentem Libii, Celeb miał zostać prezydentem Libii.... itd. Oczywiście nie wszyscy zostaną prezydentami Libii, ale przywódcy powstania przeciwko Kaddafiemu są rozczarowani. CIA obiecała, i co? I nico... Ameryka ma już w du...pie te zmartwienia libijskich zdrajców, bo przecież weszli oni na drogę bez powrotu i spalili za sobą mosty. Kaddafi ich nie ułaskawi, więc muszą walczyć z Kaddafim. Ale walczą bez przekonania, bo teraz już doskonale wiedzą, że posłużyli Amerykanom za marionetki. Są wściekli na Amerykanów, bo liczyli na szybką interwencję 200000 US Marines, bo tak obiecała im CIA. A tu też nico, bo Hillary Clinton woli liczyć trupy Arabów niż Amerykanów. Skoro zaczęli walczyć, to muszą walczyć. Myśleli, że Amerykanie będą walczyć za nich. Figa i guzik z pętelką. Hillary Clinton też jest w pułapce. Zaplanowana wersja propagandowa przewidywała wylansowanie libijskich zdrajców jako bohaterskich bojowników o demokrację. A tu klops. Arabscy zdrajcy nie po to wzięli pieniądze od CIA, żeby teraz ginąć w glorii sławy. Bo jeżeli jakiś Libijczyk jest zdrajcą, to wcale nie znaczy, że jest jednocześnie idiotą. Wreszcie jednak nastąpił przełomowy moment. Prostytutka z Trypolisu oferują swoje usługi seksualne kilku zachodnim dziennikarzom okazała się szansą dla Hillary Clinton. Zachodni dziennikarze rozmawiali z trypoliską prostytutką, utrzymywali z trypoliską prostytutką kontakty intymne, i któryś z nich wpadł na pomysł: "Zróbmy materiał o zgwałconej prawniczce! Zróbmy materiał o prawniczce zgwałconej przez najemników Kaddafiego!" Temat jest ryzykowny, ale może być hitem. Dziennikarze wynegocjowali cenę z trypoliską prostytutką i ustalili 50000 $. Dziennikarze zadzwonili do centrali, uzgadniali projekt reportażu i otrzymali aprobatę oraz gotówkę na opłacenie prostytutki. Wysoka cena 50000 $ ma zrekompensować prostytutce straty moralne oraz to, że ryzykuje, że w przyszłości nigdy już nie będzie mogła prostytuować się w Trypolisie. Trypoliska prostytutka zainkasował pieniądze i o ustalonej porze przybywa do dziennikarzy "zgwałcona i poturbowana przez najemników Kaddafiego". Być może trypoliska prostytutka jest po prostu agentką CIA na pensji amerykańskiej, a w takiej sytuacji oczywiście moja relacja o przypadkowym nawiązaniu kontaktów przez dziennikarzy (wychodzących z inicjatywą) oczywiście nie będzie prawdziwa, bo bieg wydarzeń był inny. Po prostu propagandowy gwałt został zaplanowany i wyreżyserowany przez przez CIA a prostytutka chętnie się zgodziła, bo CIA obiecało jej domek i emeryturę w USA jak Kuklińskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Rozmówki angielsko-arabskie dla Libijczyków 30.03.11, 12:34 Pomysł ze zgwałconą prawniczką/prostytutką był chyba najbardziej udaną operacją CIA w czasie całego najazdu na Libię, chociaż bardzo ryzykowną. Agentka grająca "zgwałconą" prostytutkę/prawniczkę musiała bezbłędnie zagrać atak histerii jednocześnie dostosowując się do wszelkich okoliczności, jakie niespodziewanie mogłyby się pojawić. Zadanie jednak ułatwiała jej sama rola, bo łatwiej udawać bezsensowne (i bardziej medialne jednocześnie) histeryczne wrzaski niż sensownie i logicznie odpowiadać na pytania. Amerykanie nie po zaczynali robić rewolucję w Libii, żeby teraz odpuścić i zrezygnować. Może musieli nieco zmienić taktykę, ale bynajmniej nie mają zamiaru zaprzestać walki o libijską ropę. Wjazd US Marines nastąpi więc prędzej czy później i jest nieunikniony po prostu dlatego, że Libijczycy sami nie wpuszczą Amerykanów, więc Amerykanie muszą wejść niezaproszeni. Libijczycy powinni bardziej uzewnętrzniać entuzjastyczną sympatię dla krajów Zachodu i starać się okazywać więcej serdeczności dla USA i EU - bo wkrótce odwiedzi ich liczny desant Amerykanów oczekujących bardzo serdecznego powitania. Jednym słowem, kiedy dla Kaddafiego wybiła ostatnia godzina, to dla Libijczyków nastał najwyższy czas uczyć się podstawowych zwrotów po angielsku. Rozmówki angielsko-arabskie dla Libijczyków wg. kaczki dziwaczki. I love America .....................................................................أنا أحب أمريكا Welcome Mister President Obama......................................... مرحبا مستر أوباما I hate Gaddafi's regime......................................................... أنا أكره نظام القذافي I am a democratic insurgent.................................................. أنا الديمقراطية المتمردة Gaddafi go to hell................................................................. القذافي الذهاب الى الجحيم My neighbour keeps rifles under the bed................................. جارتي يحتفظ بنادق تحت السرير Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Rozmówki angielsko-arabskie dla Libijczyków 31.03.11, 12:05 kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał: > Rozmówki angielsko-arabskie dla Libijczyków wg. kaczki dziwaczki. > > I love America ................................................................ > .....أنا أحب أمري > 1603;ا > Welcome Mister President Obama......................................... م > رحبا مستر أوب > اما > I hate Gaddafi's regime........................................................ > . أنا أكره نظا > 5; القذافي > I am a democratic insurgent.................................................. & > #1571;نا الديمقرا > 1591;ية المتمردة > Gaddafi go to hell............................................................. > .... القذافي الذ > 607;اب الى الجحي > 605; > My neighbour keeps rifles under the bed................................. ج > ;ارتي يحتفظ بن > ;ادق تحت السري > ;ر Pozwolę sobie poprawić trzy ostatnie zdania, bo translator coś pokręcił - jestem powstańcem demokratą أنا متمرد ديموقراطي (w wersji translatora wyszło "jestem zbuntowana demokracja") - Gaddafi idź do piekła إذهب الى الجحيم أيها القذافي (było: "Gaddafi pójście do piekła") - mój sąsiad trzyma (=chowa) karabiny pod łóżkiem جاري يخبأ بنادق تحت سريره (było "moja sąsiadka chroni karabiny pod łóżkiem") Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna propagandowy gwałt na zmówienie za 50000 $ 31.03.11, 09:43 Propagandowy gwałt jest koniecznie potrzebny rządowi utworzonemu przez Francję w 2011 roku (Transitional National Council), który twierdzi, że Kaddafi oraz ich wspólnicy w Libii "przez 42 lata terroryzowali, porywali, gwałcili, torturowali i zabijali niewinne dzieci, kobiety i mężczyzn w Libii". Gwałcili, gwałcili, gwałcili... 42 lata spędzili na gwałtach... istny sado-pornol w tej Libii, przynajmniej zdaniem groteskowego rządu utworzonego w Libii przez Francję w 2011 roku. Propagandowy gwałt był koniecznie potrzebny temu rządowi właśnie w celach propagandowych. Bezczelność rządu "demokratycznych powstańców" przejawia się we wszystkich działaniach tego rządu, oświadczeniach i żądaniach. Głównym celem tego (uznanego tylko przez Sarkozego) rządu "demokratycznych powstańców" jest zabicie wszystkich Kaddafich oraz wszystkich w Libii, którzy "przez 42 lata terroryzowali, porywali, gwałcili, torturowali i zabijali niewinne dzieci, kobiety i mężczyzn w Libii" Żeby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć na stronkę "demokratycznych powstańców". "We urge the Chief Prosecutor of the International Criminal Court, Mr. Luis Moreno-Ocampo, to immediately issue international arrest warrants against Gaddafi, his family, and all associates who are guilty of War Crimes. The world has now witnessed incontrovertible evidence of the level of brutality committed by Gaddafi and his security apparatus across the Libyan country, sufficient for the International Criminal Court now to act to save innocent civilians. We promise no respite for Gaddafi, his thugs and mercenaries, who for 42 years have systematically terrorised, kidnapped, raped, tortured, and killed the innocent children, women and men of Libya." *** Interesują mnie dwie kwestie: libijska ropa i 50000000000 $ zabranych Kaddafim. Kto ostatecznie weźmie libijską ropę? Kto ostatecznie weźmie 50000000000 $ zabranych Kaddafim. Odpowiedz Link Zgłoś
swiniopas6 Re: propagandowy gwałt na zmówienie za 50000 $ 17.04.11, 22:20 Kaczorku, zera mi sie mieszaja. Powiem prosciej: sam nasz Wodz Occydentu, Barak Obama, przyznal ze skonfiskowano w USA 33.5 miliarda $, nalezacych do Libii. Bark obiecal, ze odda ale zapewne potraci sobie na koszta interwencji. O ile dobrze pamietam Bush Senior, w ramach wojny irackiej No 1 wyrwal Japonii 7 mld $. Barak robi wiec wyrazne postepy, kradnie daleko wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś