fotodiagnoza 29.09.09, 19:04 od dawna wiadomo, że kto akceptuje siebie po części i w całości jest zdrowszy;)) wstydzić się z umiarem?;)) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1982761.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kornel-1 *** Pytanie do autorki *** 30.09.09, 13:26 Ola, moja ulubienica, pisze: "kobiety które miały pozytywny stosunek do swoich wagin, [...] łatwiej osiągały orgazm [...] rzadziej angażowały się w ryzykowne zachowania seksualne." Zapoznałem się z pracą Debby Herbenick opublikowaną w czerwcowym numerze International Journal of Sexual Health oraz z kilkoma omówieniami artykułu w doniesieniach portali internetowych. Proszę o wyjaśnienie, na jakiej podstawie napisała pani, że badane kobiety, które miały pozytywny stosunek do swoich wagin rzadziej angażowały się w ryzykowne zachowania seksualne. W publikacji nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie. Czyżbym coś przeoczył?! Owszem, Herbenick opisuje związek między wyższą wartością w skali ATWGS a częstszym używaniem wibratora, ale czy to są te niebezpieczne zachowania? I drugie pytanie. Dlaczego wprowadza pani w błąd czytelników pisząc, że kobiety te miały łatwiejszy orgazm? Herbenick zadawała kobietom pytanie wyłącznie o orgazm podczas cunnilingus. Nie badała związku między wynikami w skali ATWGS a orgazmem w ogóle! --- Na pytanie Herbenick, dlaczego mężczyźni mają bardziej pozytywny stosunek do genitaliów kobiecych niż one same - można odpowiedzieć następująco: Kobiety maja częstszy kontakt ze swoimi genitaliami, także podczas czynności fizjologicznych, w tym menstruacji. Mężczyźni doświadczają bliskości z kobiecymi genitaliami najczęściej w czystej, pachnącej formie. Full text: The Development and Validation of a Scale to Measure Attitudes Toward Womens Genitals Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata podbijam. 30.09.09, 17:04 dodac do tego nalezy, ze celem badan nie bylo ustalenie relacji stosunku do genitaliow a czegos tam, a raczej wypracowanie nowego testu (kwestionariusza). "The purpose of this study was to develop a reliable and valid scale to measure attitudes toward women's genitals and to test its predictive capacity" to dosc zasadniczo zmienia idee badan, czego, jak sie wydaje, autorka ola nie zrozumiala. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl To mi bardzo przypomina pewien najnowszy fakt... 05.10.09, 20:52 To mi bardzo przypomina pewien najnowszy fakt wydawniczy: jedyniesluszne.blox.pl/2009/10/Jak-ksiazki-dla-dzieci-swiadcza-o-fiksacjach.html Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Jeszcze o pozytywnych, ehm, stosunkach 01.10.09, 00:35 kornel-1 napisał: > Mężczyźni doświadczają bliskości z kobiecymi genitaliami > najczęściej w czystej, pachnącej formie. Czytając na Wikipedii artykuł o dysonansie poznawczym trafiłem na takie zdanie: "Zjedzenie paskudnej rzeczy z własnej woli sprawia, że smakuje ona nam bardziej, niż gdy zjemy ją pod przymusem, nie mając innego wyjścia, albo z grzeczności". I tak pomyślałem sobie, że istnieje tu pewne podobieństwo do tego bardziej pozytywnego stosunku mężczyzn do kobiecych genitaliów. Na przekór wpojonym przekonaniom o nieczystości "tych miejsc" zaczynamy (mowa o mężczyznach) je akceptować właśnie z powodu "dobrowolności" naszych relacji (i zachowań typu cunnilingus). z partnerką. U kobiety ta "dobrowolność" w stosunku do swego ciała nie występuje. Ma to co ma ;-) Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright co przypomina mi samochod mocno 03.10.09, 16:12 pokryty kurzem po powrocie z buszu. Ktos paluchem napisal - If only my wife was that dirty. Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Orgazm na zdrowie 30.09.09, 16:35 To proste - kto naturalnie traktuje naturę ten i ma naturalne odczucia...bez kulturowych hamulców. A zaczyna się od tego że małycm dzieciom, które traktuja to naturalnie, zaczyna się mówić "fe"...i takie później są skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Orgazm na zdrowie 02.10.09, 02:04 -!!!-Jestem w szoku czytając wypowiedzi.Widocznie są internauci inteligentni i kulturalni,jakże miłe zaskoczenie-oby takich więcej!! (myślę że głównie panie się cieszą i słusznie) Odpowiedz Link Zgłoś
gorillon Re: Orgazm na zdrowie 03.10.09, 13:24 A ja się zastanawiam, czy jeśli rodzice mówią dziecku "nie dotykaj tego", to czy nie chcą po prostu, żeby nie dotykało brudną łapką tak wrażliwych na infekcje miejsc. Albo odwrotnie - nie pchało potem rączki do ust. I czy to "fuj" nie jest naditerpretowane, zgodnie z założoną tezą badań? ;-) I czy rzeczywiście od tego można nabrać wstrętu do własnego ciała ? Czy nie za dużo pseudopsychoanalizy? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Orgazm na zdrowie 03.10.09, 13:48 Nie, nauto "gorillon", tu nie ma nadinterpretacji - każdy kto miał małe dziecko i przebywał z nim na podwórku wśród innych dzieci z matkami - to zna to z autopsji. "Fuj, to jest be, to jest brzydkie, tego nie dotykaj, jesteś dziewczynką..." - to najdelikatniejsze określenia, zwłaszcza babć. Wszystko w kontekście "to jest brzydkie, należy się wstydzić" a nie w kontekście z utrzymaniem czystości i higieny; nawet wprost przeciwnie. Do czystości wystarczy przypomnieć o umyciu rączek... Moja córka ode mnie nigdy nie usłyszała "be", w wieku przedszkolnym miała piękną książeczkę Kozakiewicza o seksualności i płci. Szok był (wpierw dla córki a potem dla ciotki) kiedy moja ciotka próbowała jej wmówić bajkę o przynoszeniu dzieci przez bociany...córka prostodusznie podszkoliła moją ciotkę (nota bene matkę 4 dorosłych dzieci). Byłem dumny z mojej kilkuletniej córeczki... Do tej pory mam wspaniały kontakt z dorosłą już dawno córką, nie miała żadnych "tych" problemów - naturalnie o wszystkim bez tajemnic rozmawialiśmy. To ja byłem tym który wysłuchiwał o Jej problemach sercowych, udzielał rad...rad a nie poleceń. Sama decydowała...I jestem pewny że dzięki nauczeniu Jej w dzieciństwie że wstydzić się należy kłamstwa i braku odwagi cywilnej a nie własnego ciała i seksualności - mam tak wspaniałą córkę :-) Czy się chwalę? W pewnym sensie tak...ale to jest podbudowanie mojego komentarza do artykułu, nie z moich wyobrażeń a z doświadczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Orgazm na zdrowie 05.10.09, 19:39 gorillon napisał: > A ja się zastanawiam, czy jeśli rodzice mówią dziecku "nie dotykaj tego", to cz > y > nie chcą po prostu, żeby nie dotykało brudną łapką tak wrażliwych na infekcje > miejsc. Albo odwrotnie - nie pchało potem rączki do ust. > I czy to "fuj" nie jest naditerpretowane, zgodnie z założoną tezą badań? ;-) Przyczyna jest dużo prostsza. Choci po prostu o to, żeby potem dziecko, jak już będzie starsze, nie gmerało sobie łapą między nogami w autobusie, w pociągu, na przyjęciu itp. W cywilizowanych społeczeństwach jest oczywiste, że takich rzeczy się nie robi publicznie i uczenie dzieci od małego jest jakj najbardziej uzasadnione. Oczywiście zawsze znajdą się jacyś zboczeńcy, których strasznie bawią małe dziewczynki latające i opowiadające, jaka piękna jest ich wagina, ale tacy powinni być raczej kastrowani niż cytowani i uznwani za wybitnych naukowców. No ale po czego innego można się spodziewać po Gazecie Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Orgazm na zdrowie 05.10.09, 20:57 Nie widzisz różnicy między uczeniem że własne ciało nie jest "brzydkie" tylko naturalnie piękne, a zboczeńcami? To przykre...normalny człowiek to rozróżnienie ma w sobie zakodowane... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Orgazm na zdrowie 05.10.09, 23:14 nie wcale nee trzeba reagowac az tak impulsywnie i zniechecająco, jesli dzieciak sie bawi swoimi genitaliami, wcale nie oznacza to automatycznie ze bedzie to robic jak urosnie, troche zaufania dla inteligencji małolata... ma swoj zmysl obserwacji i glupi nie jest.. kazdy małolat, za wyjatkiem chorcyh... moje dzieci nie grzebia sobie w majtkach w autobusie a nigdy ich nie atakowalam w taki sposob za ich zabawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
glemp1 To jest be 03.10.09, 15:14 Faktycznie, istnieje taki mechanizm, iż męskie genitalia nazywa się po imieniu, a o waginie mówi się z pogardą d.u.p.a. Nie będzie mowy o prawdziwym równouprawnieniu, dopóki się to nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright czemu wagina? czy nie ma polskiego odpowiednika? 03.10.09, 16:16 d.u.p.a. uzywana jest w innym kontekscie, czesto o osobie, z uwagi na jej zewnetrzne tylne ksztalty. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Pod warunkiem, że to homoorgazm 05.10.09, 19:32 Taki jest szczytem szczytów. Najlepiej w szalecie przy placu Trzech Krzyży ;) miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7109142,Spacer_po_Warszawie_szlakiem_gejow_i_lesbijek.html Odpowiedz Link Zgłoś
arspen Cholera, co za wnikliwy i profesjonalny artykuł 06.10.09, 01:30 przez godzinę nie mogłem się od niego oderwać - tak się zaczytałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
soi_cowboy Orgazm na zdrowie 12.10.09, 15:26 Wagina to niewykształcony penis - sądziłem że to dość podstawowa wiedza. Nie rozumiem jak coś "niedorozwiniętego" może być atrakcyjne bądzi estetyczne. Waginy są podniecające ale ładne to raczej nie. Najbardziej współczuje Panią z "mięsnymi kurtynkami" - to musi być dla was tragedia. Pozdrawiam SC Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Orgazm na zdrowie 12.10.09, 21:23 Czy Sadzisz na 100%ze paniom tak bardzo podoba się Twój wiszący kawałek mięsa? Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: Orgazm na zdrowie 12.10.09, 23:48 Prof. Gustave Courbet w dziele "L'origine du monde" sfalsyfikował twoje poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś