mala-kala-ewa 15.04.11, 10:26 Najtaniej wysłać Wałęsę... i niech tam już zostanie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bolek_i_jego_worek Z czym Polska do Libii? Z niczym 15.04.11, 12:30 Z grubą kreską do Libii. Skoro nic lepszego Polsce się nie mogło przytrafić to w Libii też się przyjmie ta genialna idea. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Libia to nie jest polska sprawa 16.04.11, 14:58 Libia to interes Anglii i Niemiec, może Włochów i nikogo więcej. Po co mamy w to się babrać, jak ubabraliśmy się w Irak i Afganistan? Ten ostatni, to przynajmniej oficjalna akcja NATO, a Libia to prywatna wojenka angoli i frankoli. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Z czym Polska do Libii? Z niczym 15.04.11, 12:51 Wałęsa do Kaddafiego (dziwne tyle lat w Polsce pisało się Kadafi): Zgódź się. Szykujemy już okrągły dywan do okragłego namiotu. Potem zrobimy wybory. Senat 100% z wolnych wyborów. Sejm 35% z wolnych wyborów. Wasz libijski Michnik już pisze artykuł "Wasz prezydent, nasz premier". Potem będzie miał spokój. Będziesz mógł doić wielbłady na emeryturze, Twoja córka będzie w modowym piśmie projektować czarczafy i kwefy, Twój syn zostanie afroposłem, i kasy Ci nikt nie skybnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Z czym Polska do Libii? Z niczym 15.04.11, 13:34 Problemem, zdaniem ekspertów, są ci, którzy nimi latają. Nasze załogi nie mają NATO-wskiego certyfikatu, który dopuszcza je do tak skomplikowanych operacji, polegających na działaniach w dzień i w nocy, z tankowaniem w powietrzu i lotami bojowymi nad terenem wroga, gdzie działa obrona przeciwlotnicza. - Nikt poważny nie dopuści załóg, które nie mają takich uprawnień, do takiej misji - usłyszeliśmy. Nie wiem z jakimi "ekspertami" miał Autor do czynienia, jednak powyższy akapit to kosmiczna bzdura. Załogi 2. slt mają wszelkie możliwe uprawnienia do działań międzynarodowych, czego zresztą dowodem był i jest udział w kolejnych grupowych manewrach powietrznych NATO. Przeszkody są dwie, i to zupełnie innego rodzaju: 1.) Brak pieniędzy (w sytuacji gdy mnóstwo kasy pochłania nadal rozgrzebana misja Afgańska). 2.) Brak woli politycznej (co nie dziwi, bo wysłanie wojska na kolejny konflikt zagraniczny w sytuacji gdy nadal trwa misja afgańska byłoby rodzajem samobójstwa politycznego). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dunajec1 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 15.04.11, 15:04 Do cholery, przeciez mamy tylu kapelanow, moze by tak ich wyslac i uzbroic w krzyze? Bo im zabijac nie wolno to niech "nawracaja"przynajmniej,a nie biora pieniedzy za nic. Odpowiedz Link Zgłoś
howlin_wolf Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 15.04.11, 16:30 Popieram kolegę, szczególnie w punkcie 2. Wyobrażacie sobie jazgot opozycji, która nota bene jazgocze również z powodu braku zaangażowania. Odpowiedz Link Zgłoś
komercjuszek Przez 45 lat nie udalo sie radzieckim 15.04.11, 15:06 jastrzebiom wplatac polskich sil zbrojnych w udzial w operacjach militarnych, poza byc moze paru czy parunastoma doradcami w "zaprzyjaznionych" krajach. I to pomimo tego, ze ZSRR byl zgodnie z obecnie panujacym przekonaniem, agresorem na ogólnoswiatowa skale, w odróznieniu od milujacych pokój Jankesów. I to przekonanie panuje pomimo tego, ze praktycznie jedyna operacja zbrojna armii radzieckiej na wielka skale po II-giej WS byla interwencja w Afganistanie, przeprowadzona nawiasem mówiac na prosbe legalnego, czy sie to komus podoba czy nie, rzadu afganskieg, w odróznieniu od obecnej awantury afganskiej, gdzie "proszacy o pomoc" rzad powstal dopieru po wkroczeniu NATO. Natomiast udzial komandosów radzieckich w wojnie wietnamskiej zostal jak na razie glównie udowodniony jedynie w prywatnych wojnach Johna RAMBO. I teraz nagle odnosze wrazenie, jakby Polacy próbowali w ciagu ostatnich 10 lat nadrobic te militarna bezczynnosc, co jak na razie przynosi im tylko parudziesieciu poleglych, paruset rannych i niemala i raczej skrzetnie zamiatana pod stól, bo temat delikatny i lepiej o nim nie mówic, liczbe ztraumatyzowanych zolnierzy. Innych korzysci z tego zaangazowania militarnego nie widze. Co mnie jednak napawa najwiekszym zdumieniem to fakt, ze najglosniej wolajacymi o wplatanie sil zbrojnych w kolejna awanture sa nie wojskowi i nie politycy tylko dziennikarze. I to ci dziennikarze, którzy na codzien przykladaja politykom za niegospodarnosc i falszywe decyzje w dysponowaniu budzetem panstwa, którzy krytykuja planowane w nastepnych paru latach wydatki MON na modernizacje wojska, którym jednak nie przeszkadza wyrzucenie paruset milionów, jesli nie paru miliardów dolarów na udzial w operacji, która z interesami panstwa polskiego nie ma nic wspólnego, i której koncowy sukces jest raczej watpliwy. PRASA WALCZACA? I niech mi nikt nie próbuje wmówic, ze tu chodzi o uwolnienie narodu libijskiego spod jarzma tyrana, bo po pierwsze wcale nie wiadomo czy Kaddafi zostani rzeczywiscie odsuniety od wladzy, po drugie nie wiadomo czy ten, czy ci, którzy przyjda po nim beda lepsi, a po trzecie o ile znam sie na geografii cala ta historia zakonczy sie tak czy inaczej wielka jatka, bo niezaleznie od tego kto wyladuje u steru, jego pierwsza czynnoscia bedzie pozbawienie glów mozliwie wielu rzeczywistych czy potencjalnych przeciwników i mozliwie szybkie dorwanie sie do kasy, rebelianci zreszta juz zaczeli wolac o ciacki. Tak wiec panie i panowie redaktorzy wojujacy wezcie se na wstrzymanie, a jak juz wam tak bardzo zelezy na przelewaniu polskiej krwi, cóz stoi na przeszkodzie, zeby spakowac kuferki i udac sie na wycieczke do Libii? Szanse na powrót w brezentowych workach wcale nie wygladaja tak zle. I przy odrobinie szczescia kule, które was wysla do krainy szczesliwosci beda pochodzily z kalasznikowów zwolenników tyrana. Jesli nie no cóz, pech. (W workach, bo w koncu ktos w polskim wojsku przyjdzie wreszcie po rozum do glowy i stwierdzi, ze te sa jednak tansze niz trumny. Amerykanie juz dawno to stwierdzili). Reasumujac, niezaleznie od tego czy panstwo polskie stac na zaangazowanie sie w Libii czy nie, im dalej sie od tego i podobnych konfliktów bedzie trzymalo tym lepiej dla niego i jego obywateli. Wezcie przyklad z Niemców (ja wiem zly wzór), od obu wojen w Iraku sie wykpili, dali sie niestety wpuscic w afganskie bagienko, ale szybciutko zmadrzeli i do Libii pojada doiero wtedy jak sie to moze oplacac. Byc moze dobrze byc w jednej druzynie z Amerykanami, ale po co sie zaraz pchac na boisko, za pobyt na lawce rezerwowych tez placa, a o ilez bezpieczniej i wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Przez 45 lat nie udalo sie radzieckim 15.04.11, 17:59 > wplatac polskich sil zbrojnych w udzial w operacjach militarnych, > poza byc moze paru czy parunastoma doradcami w "zaprzyjaznionych" krajach Ekskjuzmi, a udział LWP w inwazji na Czechosłowację to nie była operacja militarna? > praktycznie jedyna operacja zbrojna armii radziecki > ej na wielka skale po II-giej WS byla interwencja w Afganistanie Stłumienie powstania na Węgrzech w '56, Inwazja na Czechosłowację '68, starcia zbrojne z ChRLD '69, Afganistan '79 - '89. Udział sowieckich pilotów w wojnie w Wietnamie. - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Przez 45 lat nie udalo sie radzieckim 16.04.11, 15:30 fawad napisał: > Udział sowieckich pilotów w wojnie w > Wietnamie. W dużo jeszcze większym stopniu w Korei. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Przez 45 lat nie udalo sie radzieckim 16.04.11, 15:33 komercjuszek napisał: > jastrzebiom wplatac polskich sil zbrojnych w udzial w operacjach militarnych, p > oza byc moze paru czy parunastoma doradcami w "zaprzyjaznionych" krajach. I to > pomimo tego, ze ZSRR byl zgodnie z obecnie panujacym przekonaniem, agresorem na > ogólnoswiatowa skale, w odróznieniu od milujacych pokój Jankesów. Wierz mi, że możliwość wypuszczenia za granicę wasalnych wojsk uzbrojonych w ostrą amunicję i do tego zmieszania ich żołnierzy z własnymi na polu walki, dla ówczesnych kremlowskich satrapów była wizją z najgorszego koszmaru sennego. Jeśli pamiętasz te czasy, to zrozumiesz; jesli nie - uwierz mi na słowo. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Z czym Polska do Libii? Z niczym 15.04.11, 17:26 Nasz najwiekszy sojusznik na ktorym opiera sie cala sila NATO nie jest w stanie (finansowo) wyslac nawet kilku samolotow do Libii a nasz genialny strateg mysli ze z Rosja mozna sobie pogrywac bo w razie czego Amerykanie nam pomoga. Zobaczcie jaki potencjal militarny ma Libia a jaki Rosja. Gdyby dzis Rosja chciala zaatakowac Polske na co na szczescie sie nie zanosi zostalibysmy sami jak w 39 r. nie dlatego ze nie chca tylko dlatego ze sa bankrutami a wojna kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 16.04.11, 15:29 sam16 napisał: > Nasz najwiekszy sojusznik na ktorym opiera sie cala sila NATO nie jest w stanie > (finansowo) wyslac nawet kilku samolotow do Libii ??? Czegoś ty się nałykał? > a nasz genialny strateg mysl > i ze z Rosja mozna sobie pogrywac bo w razie czego Amerykanie nam pomoga. Czasy są dziś trochę inne niż ćwierć wieku temu. Akurat do pobicia armii rosyjskiej nie potrzeba by dziś koniecznie Amerykanów - w zupełności i z ogromnym zapasem wystarczyłyby siły europejskich państw NATO, nawet bez tutejszego kontyngentu USA. > Gdyby dzis Rosja chciala zaatakowac Polske na co na szczescie sie nie zanosi zo > stalibysmy sami jak w 39 r. nie dlatego ze nie chca tylko dlatego ze sa bankrut > ami a wojna kosztuje. Gdyby Rosja chciała dziś zaatakować Polskę, to najpierw musiałaby mieć czym. W jedynym graniczącym z Polską jej fragmencie - czyli Obwodzie Kaliningrackim - siły wojskowe są raczej symboliczne, zaś przerzucenie tam posiłków lub atak na Polskę z innego terytorium wymagałoby wciągnięcia do wojny innych państw, konnflikt zatem błyskawicznie z dwustronnego przerodziłby się w multilateralny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 16.04.11, 17:46 kapitan.kirk napisał: > > Gdyby Rosja chciała dziś zaatakować Polskę, to najpierw musiałaby mieć czym. W > jedynym graniczącym z Polską jej fragmencie - czyli Obwodzie Kaliningrackim - s > iły wojskowe są raczej symboliczne, zaś przerzucenie tam posiłków lub atak na P > olskę z innego terytorium wymagałoby wciągnięcia do wojny innych państw, konnfl > ikt zatem błyskawicznie z dwustronnego przerodziłby się w multilateralny. > > Pozdrawiam > Kiedy mieszkalem w Polsce myslalem podobnie.Myslalem ze Ameryka nas kocha a Rosji nienawidzi.Kiedy osiedlilem se w Ameryce poznalem prawde ktora niestety jest zupelnie inna. Amerykanie w 98%nie wiedze gdzie lezy Polska. Rosja natomiast jako jeden z najwiekszych panstw swiata o ogromnym potencjale militarnym z arsenalem broni jadrowej budzi respekt. Rosja jest rownorzednym partnerem USA w sprawach militarnych. Polska w tej konkurencji nie liczy sie prawie wcale. Moze teraz kiedy stalismy czlonkiem NATO te proporcje sie zmienily o 0,1%. Taka jest prawda widziana z tej strony. Rosje przezywa kryzys ale w dalszym ciagu jest teraz duzo wieksza potega militarna niz w czasie wojny z Niemcami. Amerykanie to wiedza dlatego Rosja np. w ONZ jest stalym czlonikem rady bezpieczenstwa i w innych gremiach miedzynarodowych w dalszym ciagu ma pierwszorzedne znaczenie. Polska mimo naszych ambicji i dumy narodowej jest w dalszym ciagu krajem o b.malym potencjale gospodarczym i militarnym. Z tego powodu nie angazujemy sie w Libii a udzial w wojnie w Afganistanie i Iranie prezrasta nasze mozliwosci.Jestesmy tam bo takie mamy obowiazki wobec NATO ale nas na to nie stac bo to jest za duze obciazenie budzetu w ktorym mamy dziure. Z tego powodu i ze wszystkich innych powodow nasza polityka zagraniczna powinna sie koncentrowac na wspolpracy z naszymi najblizszymi sasiadami w mysl zasady;miej przyjaciol blisko a wrogow daleko. Dlatego polityka zblizenia miedzy Rosja i Niemcami oraz wspopraca gospodarcza z tymi krajami to najlepsza polityka obronna Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 16.04.11, 20:02 sam16 napisał: > Kiedy mieszkalem w Polsce myslalem podobnie.Myslalem ze Ameryka nas kocha a Ros > ji nienawidzi. Hmmm, ale "podobnie" - do kogo? Bo ja np. bynajmniej tak nie uważam. > Rosja jest rownorzednym partnerem USA w sprawach militarnych. Można wiedzieć, w jakiej - wg Ciebie - sferze? :-D > Polska w tej konkurencji nie liczy sie prawie wcale. Moze teraz kiedy stalismy > czlonkiem NATO te proporcje sie zmienily o 0,1%. Kiedy już trochę ochłoniesz z tej wizji słonia, któremu między nogami pałętają się myszoskoczki, na spokojnie porównaj sobie potencjały Rosji i europejskich państw NATO (USA nawet doliczać nie musisz) - militarne, a następnie ludnościowe i gospodarcze. Zaręczam Ci, że przejdzie jak ręką odjął ;-) > Rosje przezywa kryzys ale w dalszym ciagu jest teraz duzo wieksza potega milita > rna niz w czasie wojny z Niemcami. Pardon, ale to kompletna bzdura. Biorąc pod uwagę porównywalność z innymi państwami, potencjał militarny ZSRR to dziś zaledwie blady cień potęgi ZSRR nie tylko z czasów Stalina, ale nawet z chudych lat 80./90. Na życzenie służę wszelkimi szczegółami. > Amerykanie to wiedza dlatego Rosja np. w ONZ > jest stalym czlonikem rady bezpieczenstwa Jest tam z jednego tylko jedynego względu: posiadania strategicznego arsenału termojądrowego o zasięgu globalnym. Który to nb. potencjał, licząc go wraz ze środkami przenoszenia, rozpoznania, łączności etc. pożera ponad połowę i tak niezbyt imponującego budżetu wojskowego - słona to cena za coś, co nawet nie może zostać użyte w praktyce... > Z tego powodu i ze wszystkich innych powodow nasza polityka zagraniczna powinna > sie koncentrowac na wspolpracy z naszymi najblizszymi sasiadami w mysl zasady; > miej przyjaciol blisko a wrogow daleko. > Dlatego polityka zblizenia miedzy Rosja i Niemcami oraz wspopraca gospodarcza z > tymi krajami to najlepsza polityka obronna Polski. Masz tu niemało racji; jednak jaki to ma związek z tematem? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 16.04.11, 22:39 kapitan.kirk Rosjan jest ok 200 milonow czyli w razie wojny oczyznianej jak nazywali II wojne swiatowa sa w stanie zmobilizowac kilkumilionowa armie. Trzeba rowniez pamietac ze postep techniczny od roku1940 jest tak ogromy ze przyrownywanie armi Stalina do mozliwosci wspolczesnych jest niedorzeczne. Gdyby Stalin mial taka bron jaka dzis Rosja dysponuje zawojowalby cala Europa a moze swiat. Prosze tez wziasc pod uwage ze USA nigdy nie wygralo wojny ktora zaczeli. Poczynajac od Korei i Vietnamu a na Iraku i Afganistanie konczac. Prosze sobie przypomniec na jakiej podstawie zaatakowano Irak. Nie znaleziono w Iraku broni masowego razenia wiec na podstawie klamsttwa jednego urzednika iranskiego ktory sie do tego niedawno przyznal gen. Powel oklamal ONZ i caly swiat zeby tylko rozpoczac wojne.Wymordowano ponad 100tys niewinnych Irakijczykow,zniszczono infrastrukture suwerennego panstwa po to tylko zeby firma wice prezydenta Chenney mogla zarobic pieniadze na kontraktach dla armii. Przy okzaji wydrenowano finase amerykanskie do tego stopnia ze dzis Chiny gdyby chcialy odebrac swoje dlugi od Ameryki ta musialby zbankrutowac. Mam nadzieje ze to nie nastapi bo bylby to najgoszey dzien w historii swiata. Dziwie sie ze nie doceniasz roli Rosji jako swiatowego mocarstwa gospodarczego i militarnego. To ze ludzie w Rosji sa biedni to nie znaczy ze Rosja jako kraj nie ma swojego potencjalu. USA i Rosja w dalszym ciagu sa najwiekszymi potegami militarnymi swiata. Maja sprzet i setki milionow ludzi. Rosja mimo ze w kryzysie jest kluczowym graczem na arenie miedzynarodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 16.04.11, 23:20 sam16 napisał: > Rosjan jest ok 200 milonow Rosja liczy sobie obecnie ok. 143 mln obywateli, czyli mniej więcej tyle samo co np. Niemcy i Wielka Brytania razem wzięte. Dla porównania, w USA mieszka ok. 311 mln ludzi, a w samych tylko europejskich państwach NATO w sumie ok. 564 miliony. > czyli w razie wojny oczyznianej jak nazywali II wojn > e swiatowa sa w stanie zmobilizowac kilkumilionowa armie. W warunkach dzisiejszego klasycznego pola walki, "kilkumilionowa armia" rezerwistów pozbawiona nowoczesnego sprzętu i wystarczającego zaopatrzenia (żadne państwo, nawet dużo bogatsze od Rosji, nie byłoby w stanie dokonać takiej sztuki) to najpewniejsza recepta na druzgocącą klęskę w zetknięciu z nowoczesnym, nawet dużo mniej licznym przeciwnikiem. > Trzeba rowniez pamietac ze postep techniczny od roku1940 jest tak ogromy ze prz > yrownywanie armi Stalina do mozliwosci wspolczesnych jest niedorzeczne. Dlatego też - jak być może nie zauważyłeś - pisałem o porównywaniu dzisiejszego potencjału militarnego Rosji do innych państw (to akurat Ty najpierw wyskoczyłeś z dziwacznym porównaniem dzisiejszej armii rosyjskiej z radziecką z czasów II wojny światowej). > Gdyby Stalin mial taka bron jaka dzis Rosja dysponuje zawojowalby cala Europa a > moze swiat. Rosja nie dysponuje dzisiaj żadną wyjątkową bronią, którą nie dysponowaliby zarazem jej potencjalni przeciwnicy. > Prosze tez wziasc pod uwage ze USA nigdy nie wygralo wojny ktora zaczeli. Poczy > najac od Korei i Vietnamu a na Iraku i Afganistanie konczac. Abstrahując nawet od faktu, że wojny w Korei nie zaczęli bynajmniej Amerykanie; to czy faktycznie na poważnie uważasz, że Amerykanie planują w jakichkolwiek okolicznościach atak na Rosję???? > Prosze sobie przypomniec na jakiej podstawie zaatakowano Irak. (...) To, jak również dalsze filipiki na temat dychtomii między złymi jankesami a dobrą resztą świata, nie ma nic wspólnego z tematem. Btw. jak pisałem, do ewentualnego pokonania armii rosyjskiej w Europie, pomoc Amerykanów dziś już bynajmniej nie byłaby niezbędna, więc możesz naprawdę przestać z uporem wałkować ich temat. > Dziwie sie ze nie doceniasz roli Rosji jako swiatowego mocarstwa gospodarczego > i militarnego. > To ze ludzie w Rosji sa biedni to nie znaczy ze Rosja jako kraj nie ma swojego > potencjalu. > USA i Rosja w dalszym ciagu sa najwiekszymi potegami militarnymi swiata. > Maja sprzet i setki milionow ludzi. Rosja mimo ze w kryzysie jest kluczowym gra > czem na arenie miedzynarodowej. Po tych rytualnych zaklęciach, ponawiam pytanie o konkrety: w jakiej konkretnie sferze militarnej Rosja dysponuje dziś wg Ciebie przewagą lub choćby tylko parytetem z USA? Albo choćby "tylko" z europejskimi państwami NATO? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 16.04.11, 23:38 Jestem absolutnym przeciwnikiem jakiejkolwiek wojny. Mam nadzieje ze nigdy juz nie dojdzie so konfrontacji zbrojnej na skale swiatowa. Od dawna wiadomo jest ze zarowno USA jak Rosja dysponuja takim potencjalem militarnym ze kazde z tych panstw jest w stanie zniszczyc kule zeimska kilkakrotnie wiec nie mow mi ze nie ma parytetu militarnego miedzy USA a Rosja. Mozemy sie upierac przy swoich racjach i ciagnac te dyskuje w nieskonczonosc ale przeciez nie o to chodzi. Mieszkam w Ameryce i widze na wlasne oczy jak ten kraj upada. Opustoszaly cale dzielnice bo ludzie nie maja pieniedzy ani pracy zeby splacac pozycznki na domow. Deficyt w budzecie panstwa jest najwiekszy od poczatku historii tego kraju czego najlepszym przykladem jest postawa Ameryki w obliczu libanskiego kryzysu. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 17.04.11, 00:01 sam16 napisał: > Jestem absolutnym przeciwnikiem jakiejkolwiek wojny. Niestety, jak dowodzi historia ludzkości, jest to nie tylko za mało żeby powstrzymywać wojny, ale nawet niekiedy (jak np. w Europie w II połowie lat 30.) nawet przyspiesza to ich wybuchanie. > Od dawna wiadomo jest ze zarowno USA jak Rosja dysponuja takim potencjalem mili > tarnym ze kazde z tych panstw jest w stanie zniszczyc kule zeimska kilkakrotnie > wiec nie mow mi ze nie ma parytetu militarnego miedzy USA a Rosja. Gdyby wygrywanie wojen polegało na umiejętności kilkakrotnego zniszczenia kuli ziemskiej, to byłaby niewątpliwie prawda. W praktyce jednak byłby to raczej kiepski pomysł - coś takiego, jakbyś pokłóciwszy się z sąsiadem o trawnik, "rozwiązał" ten problem wysadzając w powietrze jego, siebie i przy okazji pół miasta... Jak dowodzi praktyka, wszystkie konflikty zbrojne po II wojnie światowej rozstrzygane były przy użyciu broni konwencjonalnej, nawet gdy bezpośrednio brały w nich udział państwa posiadające broń jądrową i termojądrową. A dzisiejsza Rosja nie jest w tym zakresie - jak pisałem - równorzędnym przeciwnikiem nie tylko NATO czy USA, ale nawet samych tylko swoich europejskich sąsiadów (nb. zresztą głowic nuklearnych i termonuklearnych oraz środków ich przenoszenia też ma od USA mniej). > Mozemy sie upierac przy swoich racjach i ciagnac te dyskuje w nieskonczonosc al > e przeciez nie o to chodzi. Rzeczywiście - mnie np. chodzi raczej o przekonanie Cię, że przy całym poważaniu i docenianiu rosyjskiego potencjału (w tym militarnego), nieuprawnione jest dziś postrzeganie Rosji jako jakiejś demonicznej superpotęgi, która jednym tupnięciem wykończyć może wszystkie żałosne mrówki dookoła, z Polską na czele... To po prostu anachronizm. > Mieszkam w Ameryce i widze na wlasne oczy jak ten kraj upada.(...) Współczuję; tym niemniej to również nie należy do tematu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 17.04.11, 00:48 kapitan.kirk napisał: > > Rzeczywiście - mnie np. chodzi raczej o przekonanie Cię, że przy całym poważani > u i docenianiu rosyjskiego potencjału (w tym militarnego), nieuprawnione jest d > ziś postrzeganie Rosji jako jakiejś demonicznej superpotęgi, która jednym tupni > ęciem wykończyć może wszystkie żałosne mrówki dookoła, z Polską na czele... To > po prostu anachronizm. > > > Mieszkam w Ameryce i widze na wlasne oczy jak ten kraj upada.(...) > > Współczuję; tym niemniej to również nie należy do tematu. > Pozdrawiam > Gdyby Rosja nie byla supermocarstwem militarnym Amerykanie nie czuli by takiego respeku jaki daje sie poznac na kazdym kroku. Nie twierdze ze Rosja jednym tupnieciem moze zgladzic swoich wrogow w tym Polske. Ale prawda jest tez ze Polska ze swoim potencjalem militarnym wobec Rosji wypada jak 1 do 10 albo moze i mniej. Nie liczy sie tu tylko ilosc broni i ludzi ale obszar ewentualnego teatru wojennego. Polska ma 312 tys km kw. Rosja ponad 10 milionow. Zmasowany atak bronia dalekiego zasiegu sparalizuje cala gospodarke w ciegu kilku godzin. W tym czasie naszych kilka F-16 nawet nie zdaza doleciec nad wyznaczone cele. To smutne ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 18.04.11, 07:26 sam16 napisał: > Gdyby Rosja nie byla supermocarstwem militarnym Amerykanie nie czuli by takiego > respeku jaki daje sie poznac na kazdym kroku. W rozmowie o konkretach sugerowałbym nie używać argumentów typu takiego, że ktoś coś podobno czuje, myśli, lubi lub nie lubi. Z obiektywnych faktów - zachowań na arenie międzynarodowej, posunięć militarno-politycznych etc. - wynika natomiast najwyraźniej, że Amerykanie, doceniając potencjalne zagrożenie ze strony rosyjskiego arsenału termojądrowego (znacznie mniejszego nb. niż amerykański), nie odczuwają jakiegoś szczególnego "respektu" w stosunku do Rosji; w każdym razie rozumianego w ten sposób, żeby ze względu na jakieś wypowiedzi lub czyny Rosji zmieniać zasadniczo swoje plany czy postępowanie. A może jakiś przykład...? > Nie twierdze ze Rosja jednym tupnieciem moze zgladzic swoich wrogow w tym Polsk > e. > Ale prawda jest tez ze Polska ze swoim potencjalem militarnym wobec Rosji wypad > a jak > 1 do 10 albo moze i mniej (...) Może odniósłbyś się w końcu do argumentów, które zamieszczam nieustannie od kilku postów jako ich zasadniczą treść? Dla ułatwienia, podsumuje je w dwóch zdaniach: 1.) Rosja praktycznie nie jest w stanie dokonać agresji na Polskę bez wciągnięcia w to innych państw (przynajmniej) europejskich. 2.) Potencjał militarny, gospodarczy i ludnościowy europejskich państw NATO - nawet bez wliczania detaszowanych siła USA - jest dużo większy od rosyjskiego. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 17.04.11, 14:50 > Mieszkam w Ameryce i widze na wlasne oczy jak ten kraj upada. Opustoszaly cale > dzielnice bo ludzie nie maja pieniedzy ani pracy zeby splacac pozycznki na domo > w. Zamiast pisać głupoty, weź się do pracy, przeprowadź się z upadających slamsów do normalnej dzielnicy. Jeżeli Ameryka upada, to co powiedzieć o Polsce, gdzie bezrobocie jest wyższe, nominalna wartość zadłużenia w postaci kredytów hipotecznych zaciągniętych we frankach szwajcarskich wzrosła w ciągu 3 lat o ponad 30%. Obecny rząd zadłuża kraj w tempie kosmicznym i przy tym tempie przyrostu długu publicznego, za 2-3 lata przegonimy pod tym względem USA... www.zegardlugu.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 17.04.11, 00:45 > Rosjan jest ok 200 milonow czyli w razie wojny oczyznianej jak nazywali II wojn > e swiatowa sa w stanie zmobilizowac kilkumilionowa armie. A może 500 mln? Do książek, głąbie... Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 17.04.11, 00:40 Mam wrażenie, że ten @sam16 może mieszka w USA, ale angielskiego się nie nauczył i wciąż bazuje na ruskich portalach, bo skąd by czerpał takie głupoty? Rosja to jest kolos na glinianych nogach a ich wojsko przedstawia bardziej wartość muzealną niż bojową. Współczesne konflikty jednoznacznie pokazały, że kluczem do zwycięstwa jest przewaga w powietrzu. Rosyjskie samoloty nawet niezłe, zwrotne, mają świetne silniki, ale są zupełnie bezbronne w wypadku konfliktu, ponieważ ruscy wciąż nie mogą skopiować systemu rozpoznawania swój-nieprzyjaciel, podczas gdy Amerykanie pracują już nad trzecią jego generacją... Współcześnie, samoloty stron przeciwnych na polu walki nawet się nie widzą. Gdy rosyjski samolot wyśle wiązkę radarową w celu namierzenia przeciwnika, wraz z odbitym promieniem radiowym przylecą amerykańskie pociski rakietowe i ruski pilot nie będzie miał wystarczająco czasu na to, by zidentyfikować samolot na ekranie radaru i podjąć decyzję o odpaleniu swojej rakiety. Ruscy postawili na czołgi i się przejechali. Okazało się, że z powietrza można bezkarnie "strzelać" do nich jak do kaczek niszcząc je w hurtowych ilościach. Czołgi są dobre do pacyfikowania tłumu, rozruchów i buntów, walk z partyzantką, ale zupełnie nieprzydatne, gdy nieprzyjaciel rządzi w powietrzu. Amerykanie chwilowo tolerują wyskoki pajaca Putina, ponieważ potrzebują kawałka ruskiego terytorium do zaopatrzenia swych wojsk w Afganistanie. Gdy ich wojska stamtąd się wycofają, szybko sprowadzą Ruskich do realiów, wykorzystując swoje wpływy w krajach Unii. Amerykanie bardziej obawiają się obecnie rosnącego potencjału militarnego Chin, a nie Ruskich. Nie dziwię się im. Wystarczy przecież spojrzeć na pozycję gospodarki Rosji... en.wikipedia.org/wiki/File:2010_Nominal_GDP.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 17.04.11, 17:43 Kiedy wyjedziesz ze swojej wsi na targ do miasta to sie dowiesz ze w Rosji jest 50 milionow ludzi zdolnych do sluzby wojskowej a obecna armia z rezerwistami liczy prawie dwa milony. Dla takiego prawdziwego Polaka jak ty to oczywiscie wartosc muzealna i my k...a Polacy w razie czego polecimy na dzwiach od stodoly i tak Ruskim wpie......my ze sie z rozumem nie polapia. Tak myslal L Kaczynki potrzasajacy szabelka w Gruzii a ty oczywiscie jestes po tej samej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 18.04.11, 07:48 sam16 napisał: > Kiedy wyjedziesz ze swojej wsi na targ do miasta to sie dowiesz ze w Rosji jest > 50 milionow ludzi zdolnych do sluzby wojskowej A ściślej rzecz biorąc, 20,4 mln (licząc samych mężczyzn w wieku 16-49 lat - wszystkich). Doprawdy, wizja 20 milionów ludzi z drewnianymi dzidami rzucających się na Europę z pewnością musi spędzać sen z powiek sztabowcom z Mons :-DDD > a obecna armia z rezerwistami l > iczy prawie dwa milony. A ścisłej biorąc, 1,15 mln oraz ok. 750 tys. przeszkolonych rezerwistów. Dla porównania, europejskie kraje NATO (bez USA) maja łącznie ok. 2,43 mln samych tylko żołnierzy zawodowych, a ich rezerwy ludzkie są ok. czterokrotnie wyższe od rosyjskich. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 18.04.11, 08:20 kapitan.kirk napisał: > > A ścisłej biorąc, 1,15 mln oraz ok. 750 tys. przeszkolonych rezerwistów. Dla po > równania, europejskie kraje NATO (bez USA) maja łącznie ok. 2,43 mln samych tyl > ko żołnierzy zawodowych, a ich rezerwy ludzkie są ok. czterokrotnie wyższe od r > osyjskich. > > Pzdr Jestesmy dobrze poinformowani bo sprawdzilismy w wikipedii wiec pozostaje tylko interpretacja tych danych. Nie wiem dlaczego ci tak bardzo zelzy zeby umniejszyc znaczenie Rosji jako swiatowego mocarstwa militarnego. Oczywiscie armia rosyjska jest niedoinwestowana bo Rosja tez cienko przedzie ale fakt pozostaje faktem ze w dalszym ciagu ma ogromny potencjal militarny. Prosze tez zobaczyc jak zachowuje sie USA i NATO w konflikcie libanskim. Libia z powodu zasobow ropy jest ze tak powiem wazniejszym strategicznie panstwem niz Polska. Wprawdzie nie jest tez w NATO ale mimo to prosze zauwazyc jakie jest zaangazowanie sojuszu i USA prawie zadne. Gdyby nie daj boze Polska weszla w otwarty konflikt z Rosja sytuacja byla by podobna. Jestesmy w sojuszu ale nikt nie ryzykowalby wojny swiatowej za Polske. Bo jakiekolwiek zaangazowanie sie Stanow i NATO w taki konflikt oznacza wojne swiatowa. Nie chodzi tez o to ze Ameryka boji sie Rosji(wiem ze sie boi) ale taki konflikt oznaczalby ruine gospodacza dla USA ,ktora juz teraz ma problemy z deficytem. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 18.04.11, 08:59 sam16 napisał: > Jestesmy dobrze poinformowani bo sprawdzilismy w wikipedii wiec pozostaje tylko > interpretacja tych danych. Akurat w Wikipedii sprawdzać nie musieliśmy, a dane są sprzed kilku miesięcy; jednak wcale byśmy się nie zdziwili gdyby się zgadzały - jest to źródło często dokładniejsze i przede wszystkim bardziej aktualne od wielu innych... > Nie wiem dlaczego ci tak bardzo zelzy zeby umniejszyc znaczenie Rosji jako swia > towego mocarstwa militarnego. Nie jest w mojej mocy (ani chęci) umniejszanie obiektywnej siły militarnej Rosji :-) Umniejszam jedynie owo bardzo mocno przesadzone znaczenie, jakie usiłujesz jej nadać w tej dyskusji. > Oczywiscie armia rosyjska jest niedoinwestowana b > o Rosja tez cienko przedzie ale fakt pozostaje faktem ze w dalszym ciagu ma ogr > omny potencjal militarny. A czy ja napisałem inaczej? > Prosze tez zobaczyc jak zachowuje sie USA i NATO w konflikcie libanskim. > Libia z powodu zasobow ropy jest ze tak powiem wazniejszym strategicznie panstw > em niz Polska. Wprawdzie nie jest tez w NATO ale mimo to prosze zauwazyc jakie > jest zaangazowanie sojuszu i USA prawie zadne. Gdyby nie daj boze Polska weszla > w otwarty konflikt z Rosja sytuacja byla by podobna. Porównanie to mocno przekracza granice absurdu. Libia Kadafiego nie była członkiem NATO, a nawet była kilkakrotnie jego wrogiem, w związku z czym gdy wybuchła tam wojna domowa jej wojska rządowe zostały zaatakowane przez siły NATO. Z obecną ani potencjalną sytuacją Polski nie ma to tak dalece żadnego, choćby najmniejszego wspólnego elementu, że w zasadzie nie ma nawet sensu dalej o tym mówić. > Jestesmy w sojuszu ale ni > kt nie ryzykowalby wojny swiatowej za Polske. Bo jakiekolwiek zaangazowanie sie > Stanow i NATO w taki konflikt oznacza wojne swiatowa. Hmmm - a jak był jeszcze ćwierć wieku temu? ZSRR był nieporównanie silniejszy niż dzisiejsza Rosja, strefa jego realnych wpływów (wyznaczona stacjonowaniem własnych lub/i sojuszniczych wojsk) obejmowała pół kontynentu i ćwierć świata, a samo tylko zgrupowanie jego armii stojące w środku Niemiec w gotowości do ataku było kilkakrotnie liczniejsze niż wszystkie siły NATO razem wzięte. I co, czy ktoś - zarówno na Zachodzie, jak i w samym ZSRR - na serio zakładał, że w razie ataku Zachód położy uszy po sobie i grzecznie podniesie rączki do góry, z obawy przed wojną? Ależ wręcz przeciwnie; wszyscy szykowali się na straszliwie krwawy konflikt, z użyciem broni atomowej, zrujnowaniem całych państw i milionowymi stratami włącznie... Można wiedzieć zatem dlaczego dziś, gdy sytuacja odwróciła się diametralnie i to właśnie NATO jest kilkakrotnie liczebniejsze oraz dysponujące radykalną przewagą technologiczną, uważasz że nie broniłoby się przed ewentualnym najazdem...? > Nie chodzi tez o to ze Ameryka boji sie Rosji(wiem ze sie boi) Ty nie tak po prostu wiesz, ale aż WIESZ - i w tej sytuacji wszelkie argumenty contra w zasadzie tracą moc ;-) > ale taki konflik > t oznaczalby ruine gospodacza dla USA ,ktora juz teraz ma problemy z deficytem. Sugerowałbym zdać sobie sprawę, że nawet ogarnięta kryzysem gospodarka amerykańska jest ok. siedmiokrotnie większa od rosyjskiej (którą kryzys dotknął wszak znacznie boleśniej), zaś jeśli dodać do niej gospodarki europejskich państw NATO, to wszelkie porównania w ogóle tracą sens. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 18.04.11, 16:12 Dwadziescia piec lat temu konczyla sie tzw.zimna wojna i nastroje ,nastawienie do wojny bylo zupelnie inne. Inna tez byla sytuacja gospodarcza po obydwu stronach.Wlasnie wtedy przlecialem do Ameryki i bylem zaskoczony atmosfera ktora tu panowala. W pierwszym rzedzie udezyl mnie wlasnie respekt w stosunku do ZSSR co bylo slychac w kazdej wypowiedzi politykow i komentatorow tv mimo ze juz wtedy u wladzy byl Gorbaczow to jednak lata propagandy zimnowojennej zrobily swoje. Chyba trwala jeszcze wtedy wojna ZSRR z Afganistanem,ktorej operacja przerzucenia w ciagu jednej nocy kilkunastu dywizii wojska na tern przeciwnika wprawilo w oslupienie dowodztwo amerykanskie. Wlasnie w tej atmosferze zrozumialem jaki respekt budza mozliwosci bojowe sowietow. Na szczescie sytuacja zmienila sie diametralnie i Rosja to nie ZSRR. Nie ma zagrozenia komuna i ataku z terytorium Kuby a co najwazniejsze nie ma przyzwolenia ze strony spoleczenstwa amerykanskiego na wydawanie pieniedzy na bezsensowne wojny. Szczegolnie w kryzysie jaki zafundowaly nam amerykanskie banki kiedy miliony Amerykanow stracilo oszczednosci swojego zycia,prace,musialo opuscic swoje drogie domy i przeniesc sie do biednych dzielnic atmosfera bojowosci pekla jak banka mydlana. Zadluzenie powstale w wyniku wojny w Iraku i Afganistanie dalo ludziom do myslenia ze na wojnie juz nie zarabia sie tak jak to bylo w czasie II wojny. Obecne wojny nabijaja tylko kase producentom broni i kontraktorom wykonujacym uslugi dla armii. O ile dobrze pamietam z budzetu amerykanskiego co tydzien ubywa mild.dollarow na wojne podczas gdy ludzie nie maja moga sie leczyc w szpitalu bo nie nie stac ich na ubezpieczenie. Kiedy nie ma pieniedzy na pomoc dla ofiar huraganow i innych klesk. Kiedy w tv pokazuja karetke pogotowia,ktora przywozi starsza kobiete w szpitalnym szlafroku i zostawiaja ja na chodniku przed przytulkiem dla bezdomnych bo skonczylo sie jej ubezpieczenie.Ludzie obawiaja sie ze ich moze spotkac taki sam los i traca pewnosc siebie. Piszesz o mozliwosciach gospodarki amerykanskiej. Masz racje,te mozliwosci sa ogromne. Ale tez trzeba wiedziec z 5%populacji amerykanskiej jest wlascicielem 90% calego majatku. Czyli garstka bogatych ludzi jest wlascicielem tego co nazywa sie amerykanska gospodarka. Oni tez sa wlascicielami rzadu,oplacaja kampanie wyborcze prezydentow i senatorow ktorzy potem robia to co oni im kaza bo inaczej nie wygraja nastepnej elekcji. W czasie rozdania ostatnich oskarow rezyser ktory dostal nagrode za film dokumentalny o tym w jaki sposob banki doprowadzily do kryzysu powiedzial. Zaden z dyrektorow tych bankow ani czlonkowie rad nadzorczych nie zostali pociagnieci do dopowiedzialnosci za to ze pozbawili wielu Amerykanow srodkow do zycia. Malo tego z kasy panstwowej na ratowanie bankow poszly setki miliardow dol. i ci dyrektorzy ktorzy powinni do konca zycia gnic w kryminala dostali sute odprawy i przeszli na emeryture albo do innch instytucji finasowych. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: NATO na krawedzi kompromitacji. 18.04.11, 17:41 Prosze sobie przeczytac ten artykul jak ilustracje to mojego postu.pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 02:02 Masz pecha, chłopcze. Tak się składa, że do Stanów jeżdżę praktycznie co roku, teraz już turystycznie, odwiedzić brata z rodziną, zwiedzić pozostałe 22 stany, w których jeszcze nie byłem.... Był jednak też taki czas, że tam mieszkałem, pracowałem. To, co ty wypisujesz, sprawia, że poważnie wątpię czy kiedykolwiek byłeś w USA, czy tam mieszkasz... Jedno jest pewne - zupełnie nie rozumiesz, nie czujesz Ameryki, nie masz znajomych, przyjaciół amerykańskich. Pewne jest też, że nie znasz angielskiego w stopniu wystarczającym, by zrozumieć tamtejszą telewizję, prasę. Skąd to wiem? Człowiek znający nawet w minimalnym stopniu ten kraj, nie wypisywałby aż tak kosmicznych bredni żywcem wziętych z propagandy GW i TVN. Być może mieszkasz w 'bejsmencie" u kuzyna gdzieś na Greenpoincie czy jakimś satelickim miasteczku w New Jersey i raz w życiu wyjechałeś, by zobaczyć wodospad Niagara. Widać też, że nie osiągnąłeś sukcesu, a wręcz przeciwnie. Jesteś człowiekiem sfrustrowanym, który nienawidzi Amerykę, więc snuje jakieś nierealne, katastroficzne fantazje, marzy o końcu świata. Trudno odnieść się do wszystkich kłamstw, więc odniosą się tylko do kilku. - pamiętam o czym mówiły amerykańskie media w czasach wojny afgańsko-sowieckiej. Mówiły o głębokiej demoralizacji czerwonoarmistów, o tym, że sprzedawali Afgańcom swoje karabiny za kilka butelek alkoholu, że nie stronili od narkotyków, które traktowali jak łapówkę od afgańskiej ludności cywilnej. Amerykańscy stratedzy wiedzieli, że sowieci wojnę przegrają na długo przed jej zakończeniem... - ofiary huraganów są przede wszystkim ostrzegane przed jego nadejściem, a u nas nie można rozwiązać tak dziecinnie prostej sprawy, by ostrzec na czas mieszkańców przed powoli i przewidywalne nadciągającej fali powodziowej. Co do opieki medycznej, to jest 50 mln Amerykanów nie ma ubezpieczenia zdrowotnego, czyli 16,5 % społeczeństwa. A co z pozostałą 83,5 % ? Ma taką opiekę medyczną, o jakiej przeciętny Polak będzie marzył jeszcze kilkadziesiąt lat. Mapkę sobie znalazłem. Jakoś nie widzę wielu bogatszych od USA państw, które by wydawały na opiekę zdrowotną więcej niż 19,3% swego budżetu... Czy może być lepszy dowód, że goovno wiesz synku o USA? MAPKA No, zbytnio się rozpisałem, więc tylko szyderczo się zaśmieję i oleję resztę bzdurnych, propagandowych kłamstw wziętych żywcem z ruskich i polskich prorosyjskich mediów, he he he Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 06:47 Yes you are right I have no idea what is like to live in America because I live in the basement of my cousin's house and i don't know English. Jesli mi nie wierzysz to sprawdz sobie na wikipedia albo wpisz na google "opieka medyczna w USA" Nie jestem ekspertem od spraw zdrowotnych ale sprawdzilem na wikipedia gdzie pisza ze polowa bankructw w USA to bankructwa spowodowane choroba. Ameryka wydaje najwiecej pieniedzy na zdrowie ale wiekszosc tych pieniedzy idzie na administracje a dla chorego juz nie starcza. Jesli chodzi o sprawy militarne to w dzisiejszej gazecei moze przeczytac sobie jak wygladaj sprawy pomocy dla Libi i udzialu w nich NATO i USA. Jestem za leniwy zeby o tym pisac tymbardziej ze w gazecie pisza prawie to samo o czym ja dowiaduje sie z tutejszej prasy czy tv. Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 15:34 Tak jak myślałem. Amerykanin nie powiedziałby "I live in the basement of my cousin's house" , tylko "I live in my cousin's house basement" , podobnie jak zamiast "you are right" użyłby krótszego "you're right" Co do bankructw, to w USA jest zasada - ślepi w karty grać nie powinni. Jeżeli dasz sobie wcisnąć kredyt, którego nie jesteś w stanie spłacić, to bank ci dom zabierze. Na tobie spoczywa ciężar sprawdzenia i skalkulowania na co cię stać, a nie jak u nas na banku. Tak samo, jeżeli dasz sobie wcisnąć jakąś goovniane ubezpieczenie zdrowotne, gdzie małym druczkiem jest napisane, że pokrywane są koszty leczenia do kwoty 200k $, to ty sam sobie jesteś winien, bo tanie mięso psy jedzą. Jeszcze 30-40 lat temu, takie ubezpieczenie do 200k $ było zupełnie wystarczające. Dziś nie pokryje kosztów porodu, gdy pojawią się większe komplikacje i pobyt w szpitalu się przedłuży. Czasem też bywa, że bankructwo w USA to niezły interes, szczególnie jak weźmiesz dobrego adwokata... Kompletną bzdurą jest twierdzenie, że rzekomo "wiekszosc tych pieniedzy idzie na administracje a dla chorego juz nie starcza." Problem leży zupełnie gdzie indziej. O ile producenci samochodów, by utrzymać się na rynku muszą produkować dobre samochody jak najtaniej, to w interesie amerykańskich szpitali i klinik jest leczyć jak najdrożej, wcisnąć jak najwięcej różnych usług na najwyższym poziomie, zarówno tych niezbędnych jak i tych zupełnie zbędnych. Koncerny farmaceutyczne odpalają kasę, gdy klinika użyje ich produktów, więc gdy jakiś lekarz przypisze np kosztowną, nowoczesną chemioterapię, to zarobi na tym często kilka tysiączków zarówno lekarz, jak i klinika. Lekarze zarabiają taką kasę, że już po kilku latach pracy są milionerami. Dlaczego tak jest? Dlaczego lekarz zupełnie nie dba o to, czy pacjent będzie w stanie zapłacić rachunki? Ponieważ kliniki wykupiły ubezpieczenie od niezapłaconych faktur. Tak więc problem płacenia za usługi medyczne został przerzucony na firmy ubezpieczające pacjenta, które przecież też próbują go wydoić, i samego pacjenta, który w większości wypadków opłaca jakiś tam odsetek rachunków. Niezapłaconą resztę pokrywa się z kasy stanu i kasy federalnej. Tak to wygląda. Wiele firm, by przyciągnąć i zatrzymać dobrych fachowców, oferuje ponad stu milionom Amerykanów porządne ubezpieczenie medyczne i dobry plan emerytalny. Wielu też dobrze zarabiających przedstawicieli wolnych zawodów czy drobnych przedsiębiorców również stać na dodatkowe ubezpieczenia. Tak więc pokaźny odsetek Amerykanów ma opiekę medyczną iście królewską, o jakiej w Polsce i innych krajach ludzie mogą tylko pomarzyć... Co do jakiegoś tam artykułu, którego nawet nie potrafiłeś nawet podlinkować, to przyznam, że zbytnio mnie nie interesują jakieś propagandowe wypociny dziennikarzy GW czy innej tego typu gadzinówki... Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 16:18 adrian_ktostam napisał: > Tak jak myślałem. Amerykanin nie powiedziałby "I live in the basement of my > cousin's house" , tylko "I live in my cousin's house basement" , pod > obnie jak zamiast "you are right" użyłby krótszego "you're right" > ] > Widze ze zatrudniles kogos od angielskiego bo w twoim pierwszym poscie napisales BEJSMENT. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 09:38 sam16 napisał: > Dwadziescia piec lat temu konczyla sie tzw.zimna wojna i nastroje ,nastawienie > do wojny bylo zupelnie inne. Zgadza się - tyle że działa to po obydwóch stronach :-) Zaś do usilnego wmawiania sobie, że przeciwnicy to tchórze i łajzy, którzy jakoby nie zdołają stawić czoła dzielnym "naszym chłopcom", ucieka się na ogół tylko ten, kto nie może liczyć na żadna inną, bardziej realną przewagę nad przeciwnikiem - i historia wszystkich wojen uczy, że jest to na ogół najprostsza droga do sromotnej klęski. > W pierwszym rzedzie udezyl mnie wlasnie respekt w stosunku do ZSSR c > o bylo slychac w kazdej wypowiedzi politykow i komentatorow tv mimo ze juz wted > y u wladzy byl Gorbaczow to jednak lata propagandy zimnowojennej zrobily swoje. Oj, zrobiły - niektórzy jak widać do tej pory nie potrafią przed nią uciec ;-P ZSRR anie jego blok już od wielu lat nie istnieją, a co do "respektu" - przypomnij mi proszę jakąś sytuację z ostatnich lat, w której NATO czy same USA zrezygnowały z czegoś lub zrobiły coś na prośbę/groźbę Rosji. Może nie rozszerzyły Sojuszu na dawnych satelitów radzieckich? Zrezygnowały z ulokowania gdzieś wojsk? Wstrzymały produkcję jakiegoś uzbrojenia? Zrezygnowały z zaatakowania lub obłożenia sankcjami jakiegoś kraju...? > Chyba trwala jeszcze wtedy wojna ZSRR z Afganistanem,ktorej operacja przerzucen > ia w ciagu jednej nocy kilkunastu dywizii wojska na tern przeciwnika wprawilo w > oslupienie dowodztwo amerykanskie. Wlasnie w tej atmosferze zrozumialem jaki r > espekt budza mozliwosci bojowe sowietow. W czasie sowieckiej wojny w Afga nie było żadnej operacji "przerzucenia w ciągu jednej nocy kilkunastu dywizji wojska na teren przeciwnika" - nie dlatego żeby było w takiej operacji coś niemożliwego czy zgoła trudnego (to raczej takie strategiczne abecadło), ale po prostu z braku sensu. W najbardziej szczytowym momencie zaangażowania ZSRR w Afga (1982-1986) cała w ogóle 40. Armia ze wszystkimi przyległościami liczyła sobie maksymalnie 3 dywizje (dwie zmechanizowane i jedną powietrzno-desantową) oraz kilka samodzielnych pułków (artylerii, rozpoznawczych, desantowych, zabezpieczenia etc.) - w sumie mniej niż 3% potencjału ówczesnej Armii Radzieckiej. Dlatego też m.in. tak do łez mnie śmieszą dywagacje rozlicznych tytanów intelektu dowodzących z ogniem w oczach, jak to w 1980/1981 ZSRR nie był w stanie rzekomo spacyfikować Polski ze względu na swe głębokie zaangażowanie w Afganistanie :-D >Piszesz o mozliwosciach gospodarki amerykanskiej. Nie piszę o "możliwościach", ale o faktach. A te są takie, że niezależenie od wszelkich kryzysów, porównywanie gospodarki Rosji do bloku NATO jest pozbawione głębszego sensu, gdyż różnica pomiędzy nimi jest kilkunastokrotna. Nb. samą Rosję kryzys uderzył przecież boleśniej niż USA i większość państw zachodnich (dośc wspomnieć choćby 10-procentowy spadek PKB). Co do jeremiad na temat służby zdrowia i finansów USA, pozostawiam je bez komentarza jako nie należące do tematu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 14:38 Nic nas nie przekona ze biale jest biale a czarne jest czarne ......wiemy swoje i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Pluralis maiestatis...? 19.04.11, 16:41 kapitan.kirk napisał: > Pzdr ;-) > Najwazniejsze jest dobre samopoczucie i wysoka samoocena. Gratuluje-to droga do sukcesow. Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 17:22 Dlatego też m.in. tak do łez mnie śmieszą dywagacje rozlicznych tytanów intelektu dowodzących z ogniem w oczach, jak to w 1980/1981 ZSRR nie był w stanie rzekomo spacyfikować Polski ze względu na swe głębokie zaangażowanie w Afganistanie :-D Tu nie chodzi o to czy sowieci byli w stanie spacyfikować Polskę czy też nie. ZSRR przejął jeszcze od carskiej Rosji doktrynę, by nigdy nie prowadzić wojny na dwóch frontach, a nie po to przejmuje się doktrynę, by ją łamać. To dlatego sowieci wypowiedzieli wojnę Japonii dopiero w sierpniu 1945 roku, chociaż mieli z nią zaległe porachunki. Poza tym już w latach 1980-1981 ZSRR był w początkowym stadium rozkładu. Partyjni kacykowie coraz bardziej byli zainteresowani współpracą z gangami przestępczymi, tworzyły się potężne mafie. Przestępczość wymknęła się spod kontroli i opanowywała prawie wszystkie dziedziny życia gospodarczego, korumpując wojsko, milicję i coraz to nowych dostojników partyjnych. Władze sowieckie zaczęły sobie zdawać sprawę, że ZSRR nie jest w stanie na dłuższą metę prowadzić nawet jednej wojny... Z resztą wypowiedzi całkowicie się zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 17:38 adrian_ktostam napisał: > Tu nie chodzi o to czy sowieci byli w stanie spacyfikować Polskę czy też nie. Z > SRR przejął jeszcze od carskiej Rosji doktrynę, by nigdy nie prowadzić wojny na > dwóch frontach, a nie po to przejmuje się doktrynę, by ją łamać. To dlatego so > wieci wypowiedzieli wojnę Japonii dopiero w sierpniu 1945 roku, chociaż mieli z > nią zaległe porachunki. Masz tu oczywiście wiele racji. Jednak pamiętaj, że Polska była wówczas nawiększym państwem sojuszniczym ZSRR, położonym w samym środku sowieckiej Europy i kluczowym dla Sowietów pod względem gospodarczym, politycznym, strategicznym, komunikacyjnym... Gdyby było "trzeba" uratować" Polskę dla ZSRR, Breżniew poświęcił by w tym celu choćby dziesięć Afganistanów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_ktostam Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 17:28 > W czasie sowieckiej wojny w Afga nie było żadnej operacji "przerzucenia w ciągu > jednej nocy kilkunastu dywizji wojska na teren przeciwnika" - nie dlatego żeby > było w takiej operacji coś niemożliwego czy zgoła trudnego (to raczej takie st > rategiczne abecadło), ale po prostu z braku sensu. W najbardziej szczytowym mom > encie zaangażowania ZSRR w Afga (1982-1986) cała w ogóle 40. Armia ze wszystkim > i przyległościami liczyła sobie maksymalnie 3 dywizje (dwie zmechanizowane i je > dną powietrzno-desantową) oraz kilka samodzielnych pułków (artylerii, rozpoznaw > czych, desantowych, zabezpieczenia etc.) - w sumie mniej niż 3% potencjału ówcz > esnej Armii Radzieckiej. To był nokautujący cios, a @sam16 udaje, że to deszcz pada, he he he Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Z czym Polska do Libii? Z niczym 19.04.11, 17:39 adrian_ktostam napisał: > > To był nokautujący cios, a @sam16 udaje, że to deszcz pada, he he he A kto kogo znokautowal? Odpowiedz Link Zgłoś