Ogladalem wczoraj przygotowania do wyborow Miss Polonia w Chicago.
Mowie Wam, istna zenada ! Kilkanascie panienek na krzyz, wlos blond,
tapeta na twarzy... tylko jedna z nich miala ciemne wlosy i na ich
tle wygladala jak bajkowe brzydkie kaczatko... dalby Bog, zeby
wlasnie to brzydkie kaczatko utarlo nosa, tym blond labedziom.
Nie to, zebym mial cos przeciwko blondynkom, ale ich prostackie
wypowiedzi do kamery, po prostu mnie rozbroily.
A teraz ciekawostka... na kilkanascie finalistek konkursu, az cztery
z nich mialy takie samo nazwisko.
Czyzby to byl zbieg okolicznosci ???