mandaryna.1 13.05.11, 07:39 Obrzydliwe "pudło".A najbardziej się cieszy Caritas,to juz mówi wszystko.Młotek to potrzebny jest wszystkim członkom rzadu,żeby im wbić rozum do głowy.I to bolesnie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olias Arłukowicz nie ma młotka 13.05.11, 07:49 niewtajemnicznonym lemingom, nieświadomym o co biega wyjaśniam. bez budżetu - czyli nie ma możliwości wydać 1 zł. nie może kupić ołówka i kajetu co by coś pisać. kompa też nie ma. nie może zrobić herbaty (pobór wody, prądu). nie może włączyć oświetlenia w biurze jeśli jakiś pokój dostanie na zasadzie użyczenia. nie może opłacić komórki służbowej (zresztą komórki też nie ma). właściwie komfortowa sytuacja - nie ma po co i gdzie przyłazić do pracy, moze siedzieć w domu i raz na miesiąc sprawdzać przelew. dzieki przelewom będzie wiedział że nadal pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anna12-3 Arłukowicz nie ma młotka 13.05.11, 08:01 Wszyscy pieją peany na temat Arłukowicza,a ja chcę zwrócic uwagę na jego postawę jako człowieka.Do napisania tego postu skłania mnie wysłuchania audycji Super Stacji i wysłuchanie telefonów od słuchaczy,którzy zarzucali mu porzucenie zawodu lekarza dla polityki.Podobno był dobrym lekarzem dla najbardziej chorych/onkologicznie/ i potrzebujących małych pacjentów.Biorac pod uwagę ciężar gatunkowy tej zdrady,to, to jest chyba najgorsza.Potem zaczął chocholi taniec z szukaniem dla siebie miejsca/robienia kariery?/I tak za Wikipedią: - 2002 roku SLD 2004-2005SDLP-gdzie nawet był Przewodniczącym w Zachodnio-Pomorskim/przegrane wybory/ 2007-LiD-wybory z sukcesem 2008-SDPL-Nowa Lewica 2009-Unia Pracy-został członkiem 2009-SLD 2011-Platforma Obywatelska Już po tym zestawieniu dat-widac,że człowiek ten nie ma żadnych zasad,że dla niego najważniejsza jest kariera.Dla niej jest w stanie zdradzic każde środowisko,nawet najbardziej szlachetne/tak jak jego mali pacjenci/.Pozostawiam to bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
azeta7 Redaktory - precz od Arłukowicza! 13.05.11, 08:32 A skandaliczny wywiad poprowadził red. Durczok, który w imieniu chyba tylko SLD walczył jak lew poniżając Arłukowicza, wytykając mu słowa z przeszłości, itd. Tak wrednego, fałszywego wywiadu dawno nie słuchałem. Szkoda, że p. Arłukowicz był zbyt grzeczny bo mógł zatkać usta Durczoka jednym zdaniem: TO NIE JA ZMIENIŁEM POGLĄDY, to TUSK się zmienił i teraz warto z nim popracować. Szkoda, że p. Arłukowicz nie podaje do siebie kontaktu mailowego tylko pocztowy. To trąci średniowieczem. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa zmniejszanie przez powiększanie 13.05.11, 09:04 Tusk zmniejsza biurokrację, powiększając ją. To ty, durny podatniku, za to zapłacisz: biuro, auta, pensje, premie, delegacje itd. Zielona wyspa dla niektórych Polaków rozrasta się kosztem pozostałych Polaków i zadłużenia Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko Arłukowicz popełnił harakiri z wyprzedzeniem 13.05.11, 10:20 Jego przejście to karierowiczostwo, nic innego. To że wceśniej brylował w mediach niewiele będzie teraz znaczyło. Wyborca oczekuje od polityka konkretnej linii postępowania. Chorągiewka zmieniająca strony w zależności od powiewu koniunktóry nie wzbudza zaufania. Kto raz zmienił frakcję dla zysku zawsze może zrobić to znowu. Wyborca SLD potraktuje go jak zdrajcę, wyborca PO jak potencjalnego zdrajcę. Jego dalsza kariera polityczna to wątpliwa sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kakanek81 Arłukowicz nie ma młotka 13.05.11, 12:44 Mianowanie Pana Arłukowicza na st.min.d/s wykluczonych to dość obrzydliwe PR-owskie zagranie ze strony PO.Ta partia "produkuje" wykluczonych na wszystkich możliwych obszarach.Zbliżają się wybory i trzeba jakoś "kupić" ubogi elektorat i temu służyć ma ten zabieg.Minister bez środków jest jak ten przysłowiowy król w ubraniu podobno przecudnej urody. Sam jestem niepełnosprawny i wiem doskonale jak Rząd RP dba o niepełnosprawnych i innych wykluczonych.Pracy dla nich nie ma,a jeżeli już jakaś się znajdzie,to przeważnie na "śmieciowe umowy" za wynagrodzenie,które jest dodatkowym upokorzeniem,a nie godziwą zapłatą za wykonaną pracę.Nikogo przy tym nie interesuje jak biedak ma opłacić rachunki,wykupić leki i jakoś przeżyć kolejny miesiąc. Właśnie otworzyły się kolejne europejskie rynki pracy m.in.dla Polaków.Jeżeli Polak chce żyć na jakimś w miarę przyzwoitym poziomie,to musi emigrować i przy okazji psuć rynek pracy dla tubylców.Polaka zatrudnią przeważnie za niższe wynagrodzenie niż dla miejscowego,a to właśnie degraduje zarobki tych na miejscu. Po najbliższych wyborach,które zapewne wygra PO,nastąpią niewątpliwie dalsze cięcia tzw."socjalu".Dla najbiedniejszych i wykluczonych nikt tak naprawdę litości nie ma,a cała ta gadanina i kadrowe układanki,to takie ble...ble...ble... Za transformację przecież KTOŚ zapłacić musi,a więc płacą najsłabsi. Odpowiedz Link Zgłoś
michal.b09 Arłukowicz nie ma młotka 13.05.11, 14:22 Czyli miał cierpliwie czekać aż Napie...ki z kurduplem zbuduje "prawdziwą" V RP! Odpowiedz Link Zgłoś
czesarna To wcale nie jest kwestia młotka 13.05.11, 17:46 Arłukowicz jest odpowiedzialnym człowiekiem. Kierowane teraz do niego pytania są przedwczesne. On przeciwko agresywnym pytającym zachowuje się nadzwyczaj taktownie, chociaż wcale na to nie zasługują. Kto w momencie objęcia urzędu podejmuje kluczowe decyzje, ten sam się dyskwalifikuje. To nie jest żaden Szczygło.Arłukowicz nie jest człowiekiem, którego nominacja przerasta. Ufam w jego powagę i skuteczność. (Powinno tu być napisane: żadne szczygło). Odpowiedz Link Zgłoś
kakanek81 Arłukowicz nie ma młotka 18.05.11, 10:13 Od dobrego słowa chleba nie przybywa,a tym JEDYNIE dysponuje P.Arłukowicz.I co z tego,że jest taktowny,wygadany,młody i może podobać się kobiecemu elektoratowi!!??? TO KOMPLETNIE DLA WYKLUCZONYCH NIE MA ZNACZENIA. Oni potrzebują konkretów,a konkrety będą takie,że PO WYBORACH kasy dla nich będzie mniej.O pracy mogą jedynie pomarzyć.Zaraz ktoś mi zarzuci,że zna wykluczonych,którzy żadnej pracy nie szukają i zresztą do żadnej się nie nadają.Ja też takich znam co NIE ZNACZY,że ogół wykluczonych ma za nich ponosić odpowiedzialność zbiorową.Wykluczeni są stosunkowo nieżle wyszkoleni na rozlicznych kursach,tyle tylko,że nikt nie chce im dać szansy na pokazanie co potrafią.Sam przerabiam to od wielu lat i mam praktyczne doświadczenie w tym zakresie(oczywiście jako kursant). Od dobrego słowa,to w Polsce jest od wieków Kościół katolicki,który zatrzymał się na powtarzanej w kółko mantrze "ORA ET LABORA".ja od siebie dodam - "a garb ci sam wyrośnie". Nie mam nic do Pana Arłukowicza.Nie znam gościa,ani też nie wiem co to za "ptica". MAM NATOMIAST WIELE ZASTRZEŻEŃ CO DO FUNKCJI,KTÓRĄ MA PEŁNIĆ.Moim zdaniem pasuje do PO jak kwiatek do kożucha o ile jego ostatnie poglądy są rzeczywiście jego poglądami.Podobno tylko "krowa nie zmienia poglądów". Odpowiedz Link Zgłoś