krzysztofsf
21.05.05, 22:16
Tak przy okazji ostatnich wydarzen zwiazanych z Kuba, troche sie zastanowilem nad tym krajem.
Dochodze do wniosku, ze zwlaszcza w interesie USA lezy, aby castro jak najdluzej i w jak najlepszym zdrowiu utrzymal sie na stolku.
Wszelkie zlagodzenia rezymu sa praktycznie niemozliwe, poniewaz jak uczy historia ostatnich lat, gdzy opozycja przestaje byc tlamszona i dyktator zaczyna wprowadzac mechanizmy demokratyczne - w szybkim tempie traci stanowisko lub musi zaostrzac linie i topic kraj we krwi.
Co dalej po smierci Castro?
Kicha......Kraj ze zrujnowana gospodarka, slabym przemyslem, rolniczy, elity wymordowane...wladze obejma cwaniacy i kolesie (skad my to znamy) skorumpowani i szukajacy mozliwosci szybkiego wzbogacenia, ktore bedzie juz mozna jawnie demonstrowac.
Ale to nie wszystko. Przed rewolucja wlascicielami duzej czesci gospodarki Kuby, a zwlaszcza "przemyslu" turystycznego, byli Amerykanie - ale glownie mafia. Gdy bedzie mozliwosc upomniec sie o zwrot znacjonalizowanego majatku - upomna sie i dostana (zwlaszcza przy poparciu wspomnianych urzednikow panstwowych). czyli Kuba moze rychlo stac sie bastionem mafii amerykanskiej.
Zeby bylo smieszniej, emigranci kubanscy w Stanach pokumali sie z poludniowoamerykanskimi producentami narkotykow i wytworzyli wiele wlasnych struktor mafijnych, dysponujacych niezlym kapitalem. chetnie przeniosa centrale na Kube nie rezygnujac z pozostawienia czesci operacyjnej organizacji w USA.
I w efekcie po smierci Castro, gdy z lotniska odleca ostanie samoloty jego wspolpracownikow, kierujace sie do rozsianych po calym globie bezpiecznych kont bankowych, Kuba szybko moze sie przeobrazic w wielki mafiny osrodek, wabiacy do kasyn, burdeli i zwyklych osrodkow wypoczynkowych mieszkancow USA (moze tych, ktorych nie stac na Las Vegas?), pozostajacy poza jurysdykcja USA.
W dodatku, moze byc latwo tam ulokowac sie roznycm przecionikom USA ,(typu Alkaida), poprzez wykupienie jakis obszarow i wypieprzenie stamtad obserwatorow.
Patrzac na powyzsza wizje, zastanawiam sie, czy USA nie pozostaje przeobrazenie Kuby w kolejny stan, gdyz inaczej moze ona niezaleznie od rzadow stanowic zbyt duze zagrozenia, ze wzgledu na slabosc ekonomiczna polaczona z niebezpiecznym polozeniem i przeplywami duzych ilosci ludzi pomiedzy Kuba a USA.
Co wy na to?