Dodaj do ulubionych

Jedz, módl się, remontuj i kochaj

07.06.11, 12:19
Ostatnio w osiedlowej bibliotece wpadła mi w ręce taka książka:
merlin.pl/Moj-pierwszy-rok-w-Toskanii_Malgorzata-Matyjaszczyk/browse/product/1,698393.html
Okazuje się, że nurt "książka o zakupie posiadłości/zamku/winnicy w Toskanii/Prowansji/GdzieśnadMorzemŚródziemnym" zaczyna nieśmiało pojawić się w Polsce. Ale w jakim stylu- wersja budżetowa (w końcu, niestety, polskie zarobki i realia). Autorka nie kupiała zamku w Toskanii, lecz zamieszkała jako gosposia na plebanii niedaleko Florencji. Oczywiście u polskiego księdza, bo włoscy księża są ginącym gatunkiem(ach ta postępująca laicyzacja Europy..).
Obserwuj wątek
    • tadeo7890 Jedz, módl się, remontuj i kochaj 07.06.11, 12:27
      Jaką wartość ma modlitwa? Czy jest to zajęcie tylko dla duchowieństwa i praktykujących wiernych, czy też zwykły człowiek może dzięki modlitwie osiągnąć jakieś korzyści? Wszystko zależy od tego jak postrzegamy siebie i świat. Proponuję lekturę rozprawy z witryny Kosmologia – nauka duchowa.

      Człowiek i jego los

      Tytuły wybranych akapitów:

      Tajemnica cierpienia
      Czego możemy się nauczyć, obserwując życie?
      Reinkarnacja i rozwijanie talentów
      Religia, nauki przyrodnicze a nauka duchowa
      Trzy obszary, w których człowiek tworzy swój los
      Modlitwa — boska magia
    • white_lake Jedz, módl się, remontuj i kochaj 07.06.11, 12:47
      Uroczy tekst, zawsze miałam alergię na taką literaturę, zdecydowanie wolę przewodniki albo reportaże. Czytać o tym, jak ktoś coś je? Wolę sama jeść. Wolę też sama iść na spacer na sąsiednią niż z jakąś egzaltowaną gęsią zwiedzać najbardziej egzotyczne zakątki świata.
      Szkoda czasu i papieru.
      Konsumpcja doprowadzona do absurdu, totalny recykling - tamci kupują sobie swoje szczęście wśród serów i oliwek, a czytelnicy konsumują ich wrażenia z ich konsumpcji owego szczęścia. Ble.
      • sam16 Re: Jedz, módl się, remontuj i kochaj 07.06.11, 14:09
        white_lake napisała:

        > Czytać o tym, jak ktoś coś je? Wolę sama jeść.

        Zdecydowanie jestem tego samego zdania.W dodatku lubie sobie to jedzenie przygotowac sam bo jest dziesieciokrotnie taniej i smaczniej.Oczywiscie nie zawsze bo wyjscie do restaluracji i spedzenie tam godziny lub dwie to tez przyjemnosc.
        Niedawno gdzies wyczytalem,ze z wiekem nie koniecznie stajemy sie madrzejsi.
        Stary medrzec przestal byc zrodlem wszelkiej madrosci. Kazdy powienien stac sie medrcem dla samego siebie czyli korzystac z wlasnego doswiadczenia ale tez ciagle sie uczyc.
        Dla mnie zagladanie w rozne zakatki wiedzy i czasem tez swiata jest tym co moze byc spelnieniem marzen. Mysle ze osiagniecie pelnego stanu szczescia jest niemozliwe.
        Natomiast wspinanie sie na coraz wyzsze poziomy zycia jest przedsmakiem pelni szczescia.
        Przez wyzsze poziomy zycia rozumiem swiadome akceptowanie kazdej chwili jako najlepszej z mozliwych. Niedawno tez odkrylem ze kiedy cale zycie jest sie sytym to niejedzenie tez moze przyniesc ogramna satysfackcje i doskonale samopoczucie.
        Mowiac o samopoczuciu dochodzimy do starej prawdy,ze szczescia trzeba szukac w sobie.
        Wbrew pozorom mozemy przekonac samych siebie,ze jestesmy szczesliwi tu i teraz.
        Oczywiscie jest to tylko wtedy mozliwe kiedy w miare mamy zapewnione minimum egzystencjalne co tez jest zalezne od naszej swiadomosci.Dla jednych to minimum to dom z basenem dla innych miejsce pod mostem.


    • sam16 @ white_lake 07.06.11, 14:14
      Czy widzialas swoj post w artykule Z igly widly-opinie czytelnikow?
      • white_lake Re: @ white_lake 07.06.11, 15:20
        nie, lecę zobaczyć, dzięki za info!
        chyba pierwszy raz mi się zdarzyło...
    • kora.koralina Jedz, módl się, remontuj i kochaj 07.06.11, 17:25
      Bretonia... a co to jest? Litości...!
    • activa2008 Flaubert czyli jedz, pij i zarażaj syfilisem 07.06.11, 21:33
      Flaubert zapewne tworzył lepszą literaturę, ale był za to złym człowiekiem. Lepiej już jednak masowo produkować czytadła dla spragnionych miraży czytelników, niż jak pan F. rozprzestrzeniać syfilis, w tureckich (zapewne nie tylko) burdelach.

    • porzadek_alfabetyczny Jedz, módl się, remontuj i kochaj 08.06.11, 09:07
      pieniądze szczęścia nie dają ale wolę użalać się nad sobą za granicą porzadekalfabetyczny.blox.pl/2011/04/pieniadze-szczescia-nie-daja-ale-wole-uzalac-sie.html
    • minstrel515 Boże, tak chciałbym mieć winnicę. 08.06.11, 23:10
      Mam tylko cztery krzewy winorośli, a tak lubię wino!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka