Dodaj do ulubionych

Magister rzuca cegłą

    • areq1971 Świetny artykuł.Chyba najlepszy w GW 28.06.11, 07:55
      od ładnych paru lat.Tylko ciut zbyt pesymistyczny...Jeśli miał przestraszyć poli-etno-kulturoznawco-logów to na pewno przestraszył...:(Zycie to nie je bajka..to je bitwa.:) Zwłaszcza w naszym pięknym kraju.Syf dopiero się zaczyna moi drodzy.Wielki kryzys z lat 30-tych ubiegłego wieku to małe miki w porównaniu do tego co nas czeka...
    • anty.polityk.gw Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:56
      najlepsza rada zapisz się do PO, w Łodzi nie musisz nic umieć, ważne, że masz legitymację partyjną lub kumpla, oni POpieraja tylko POważne kandydatury swojej partii. dla mnie to POpaprańcy cwaniacy i oszuści a wy młodzi im wierzycie jakbyście nie mieli własnego rozumu
    • aniabajk Magister rzuca cegłą 28.06.11, 07:59
      Dobry artykuł.
    • plantin Było iść na ASP do Krakowa, UAM, UMCS 28.06.11, 08:00
      i na jakiś sensowny kierunek a komu potrzebny ktoś po wychowaniu artystycznym lub politologii. Najpierw głupio wybiera się łatwe kierunki a potem jęczy że nie ma pracy. Było iść na politechnikę, na kierunki ścisłe - tylko tam czegoś konkretnego wymagają. Za dużo mamy studentów po kierunkach humanistycznych. Poza tym pozostaje kwestia ile te niektóre dyplomy są warte.
    • lw73 Masz studia - załóż firme 28.06.11, 08:02
      Stary masz tyle mądrych szkół to otwórz swoją firmę i Ty zatrudniaj ludzi a nie użalasz sie nad sobą!!!
    • angrusz1 Uczyć się trzeba 28.06.11, 08:02
      ale nie ma przymusu . Uczyć się dobrze na dobrej uczelni .
      Ale i mimo to nie ma gwarancji, że karierę się zrobi i dostanie dobrą pracę .
      Są jeszcze inne czynniki : układy i łut szczęścia .
    • mplubin Widać jak chcecie żyć 28.06.11, 08:04
      Ja nie mam nic przeciwko temu, że "młody" czy "stary" student czy nie student po zawodówce czy podstawówce pracował na budowie, a i w kuchni czy na zmywaku.

      Nawet najgorsze prace można robić bo nie każdy chce je wykonywać.

      Jednak najważniejsze jest pytanie za ILE PANIE.
      Człowiek nie ważne czy kobieta czy mężczyzna musi:
      1) jeść
      2) gdzieś mieszkać
      3) utrzymać siebie
      4) utrzymać rodzinę
      5) chce mieć trochę luksusu czyli samochót, tv, radio no i robić za o opłaty...

      Lecz w naszym kraju wszystkich chcą upodlić dobić i pozbyć...
      To mi przypomina kolejne historyczne jusz dzieje, gdzie Polska znikałą z mapy.
      Teraz nie zniknie Polska tylko ludzie z niej uciekna do tych miejsc, które są bogate i dają przeżyć.
      mgr inż. mający zawody i umiejętności i zdolności manulane, zarządcze. Nie dostanie w Polsce pracy... a zwłaszcza jak ma doświadczenia 15 lub 20 lat, a czemu bo za 1380 złotych układać kostkę to na chleb nie staraczy, co dopiero utrzymać rodzinę. A w biurze hm ta sama stawka... TRAGEDIA. Wszędzie płacą jak płacą nie wszędzie chcą... A jak ktoś robi coś gorszego od drugiego to sie śmieją ... dziwny kraj dziwni ludzie.
    • danz artykuł tragedia. 28.06.11, 08:13
      Słaby artykuł. Po co te wulgaryzmy? Mają dodać naturalizmu i świeżości? Warsztat dziennikarski słaby, brak talentu, temat wyeksploatowany, sposób pokazania problemu żenujący.
    • artur74 W Polsce brakuje szacunku dla pracy fizycznej! 28.06.11, 08:21
      Praca fizyczna nie hańbi! Od lat dziwię się, że w Polsce wszyscy starają się studiować. A potem lament, bo pracy nie mogą znaleźć! Dobry ogrodnik, murarz, piekarz, hydraulik czy mechanik samochodowy zawsze znajdzie dobrze płatną pracę! Bo już chyba wszyscy się przekonaliśmy, że warto zapłacić więcej za dobrze wykonaną usługę.


      • flamengista nie - brakuje szacunku dla dobrej pracy 28.06.11, 19:14
        Zarówno fizycznej, jak i umysłowej. O nauczycielach też się myśli tak, jak przedstawia to bohater "Dnia Świra". I o naukowcach.

        [quote]A u nas jest od 10.45 do 11.30, pod warunkiem że nikt nie widzi. Jemy kanapki, gadamy, żartujemy. Jeżeli komuś zabraknie, to się dzielimy.[/quote]

        Czyli oszukują pracodawcę. Typowe - zarówno w urzędzie, na uczelni jak i przy łopacie. Ciągle mentalność taka, że pracodawca to wróg którego trzeba wystrychnąć na dudka.

        Ja rozumiem to u ludzi wychowanych w PRLu, ale skąd to u młodych ludzi? Gdzie oni się tego nauczyli?
    • lehoo Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:27
      Po łatwych studiach trudno znaleźć pracę, a po trudnych łatwo.
    • polskiportal.net Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:29
      A jakie to ma znaczenie ile oni mają klas i korytarzy?
      Człowiek inteligentny to taki co wie co chce robić w życiu
      a nie ten co ma więcej bezużytecznych papierków.


      Atrakcyjne Polki zapraszają na portale:
      polskiportal.net
      polskiportal.eu
    • syn.ksiedza.proboszcza Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:30
      "Tak, od dwóch dni absolwent uczelni artystycznych jest robolem... I nawet sobie jakoś radzi."

      A opis jakby to już co najmniej dziesiąty rok robił.
      Jeśli ktoś wolał studiować zamiast się uczyć to tak to potem wygląda. Nie rozumiem natomiast tej odrazy do pracy fizycznej. Praca jak każda, dobrze wykonana nie hańbi. Lepiej opróżniać szamba niż pisać teksty na zamówienie koncernów czy partii
    • just_anias Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:38
      Magister rzuca cegłą, bo gdy kończy studia nie umie nic. Chyba, że był jednym z tych studentów, którzy pracowali po kilkanaście godzin dziennie zamiast siedzieć i czytać książki swoich wykładowców. Kończę drugi rok zarządzania zaocznie licencjat, teraz dostałam pracę poniekąd w zawodzie i wiecie co? Zdałam sobie sprawę, że mam głowę pełną niepotrzebnych informacji, a tego co naprawdę liczy się w takiej pracy dowiadywałam się tylko dzięki starszym koleżankom. Więc w sumie po co studiować? Oczywiście po to żeby kraj był wyedukowany, tylko dlaczego uczymy się rzeczy niepotrzebnych? Nikt nie przygotował mnie do tego żebym nie zrobiła z siebie błazna! A tak się stało kiedy pokazano mi wzór faktury, a ja widziałam taki druczek po raz pierwszy w życiu mimo, że przedmiot "rachunkowość" przerabiałam... Gdzie tu logika? A jeśli chodzi o tych "roboli" - to żadna praca nie hańbi (teoretycznie), zwłaszcza fizyczna na budowie. Mój brat technik budowlany, kiedy wraca z budowy nie ma sił na nic, jest kompletnie wykończony a zarobki nędzne, chce studiować dalej, ale problem w tym, że nie ma kiedy. Życie jest brutalne, a szkoły robią wszystko żeby nam to jeszcze bardziej utrudnić. Pamiętam kiedy w gimnazjum żeby dostać pozytywną ocenę musiałam siedziec i zakuwać, a moi koledzy którzy nie potrafili przeczytać zdania czy policzyć prostego zadania byli przepuszczani z klasy do klasy bez problemów. Witamy Polską sprawiedliwość. Ostatnio wykładowca kazał komuś z mojej grupy przeczytać fragment referatu i ten sam problem, składanie wyrazów po sylabie! Na studiach! Po prostu wstyd.
      • zawirowany Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 10:18
        Pamiętam kiedy w gimnazjum żeby dostać pozytywną ocenę musiałam siedziec i zakuwać, a moi koledzy którzy nie potrafili przeczytać zdania czy policzyć prostego zadania byli przepuszczani z klasy do klasy bez problemów. Witamy Polską sprawiedliwość.

        Zawsze powtarzałem , ktoś kto musi siedzieć i zakuwać zamiast zrozumieć powinien ukończyć szkołę zawodową.
        • tornson Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 10:59
          zawirowany napisała:

          > Zawsze powtarzałem , ktoś kto musi siedzieć i zakuwać zamiast zrozumieć powini
          > en ukończyć szkołę zawodową.
          Niby tak, ale z drugiej strony to też sztuka, ja bym tak na przykład nie potrafił. Jeśli komuś brak zdolności, ale ma na tyle samozaparcia że potrafi dzień w dzień siedzieć i zakuwać to niema co go dyskryminować tylko za to że tydzień stracił na naukę czegoś czego inny nauczy się w dzień.
          • just_anias Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 11:10
            Każdy ma inną szybkość przyswajania wiedzy, ale to że na przykład ktoś to robi wolniej, przecież go nie dyskredytuje... Ale ja wcale nie musiałam długo siedzieć, chodziło o sam fakt, że musiałam się przyłożyć podczas gdy inni dostawali oceny za pojawienie się od czasu do czasu w szkolnej ławce...
        • just_anias Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 11:07
          Ok. Takie Twoje zdanie. Więc wszyscy powinni iść do szkoły zawodowej. Pewne rzeczy nie wymagają zrozumienia tylko nauczenia na pamięć. A jeżeli Ty potrafisz raz zasłyszaną informację "zrozumieć" i wcielić w życie to podziwiam. Poczułam się urażona. Nie jestem tumanem, który musiał siedzieć i uczyć się po 10 godzin dziennie. Chodzi o to, że każda kartkówka czy sprawdzian wymagał ćwiczeń i nauki, jakiegoś przygotowania. A osoby ze szkoły zawodowej zarabiają teraz więcej niż ja więc chyba trzeba było tę szkołę skończyć.
    • peterbreslau Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:39
      kuraszewicz napisał:

      > Tak, stracone pokolenie, bo nie poszło do ZSZ. A nie dlatego, że poszło na stud
      > ia a tu figa: posadki "inteligenckiej" nie ma!

      Włąśnie zamknięcie ZSZ spowodowało to co spowodowało.
      Brak wykwalifikowanych murarzy, tynkarzy, mechaników oraz ludzi którzy w życiu potrafili sobie radzić itp, itd.
      Tylko w tym zaściankowym narodzie pełnym dumy uczęszczanie do ZSZ zawsze było ujma.
      Zawadówka? tam chodzą nieudacznicy.. nie chcesz się uczyć skończysz w zawodówie.
      Większość z Was którzy się budują lub remontują chyla pokłony przed starą dobrą zawodówką i płacą, błagają o to aby taka ekipa budowlana znalazła dla nich czas.


      Dziś w moim miejscu pracy mam pełen przekrój tych po starych dobrych ZSZ i pseudo studiach.
      Mam takiego z pseudo studenta z WSB z Wrocławia który nie potrafi odnaleźć się w życiu nie wspomnę o wydedukowaniu paru słów które tworzyły by zwięzłą całość.
      Pisanie dwóch e-maili paro zdaniowych zajmuje mu około godziny.
      Zero... Jak w reklamie ZERO... umiejętności...tych zwykłych życiowych też... jak on skończył te studia to juz tylko władzom uczelni chyba wiadomo...
      Boże widzisz i nie grzmisz... a takich matołków po studiach spotykam co rusz...
      I to jest ta teza iż rodzice wbijają do łebka takiego synalka całe życie same utarte pierdoły i mity a on z życiem i jego warunkami nie potrafi się zmierzyć.
      Cud jeżeli stara się do niego dopasować ale jak w artykule widać nie każdy potrafi...
    • simonscat Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:52
      "Tak, od dwóch dni absolwent uczelni artystycznych jest robolem..."
      Haha, a opis jakby od roku w łagrach siedzieli ;)

      Niestety, jak się żyje z przeświadczeniem, że po studiach pracodawcy czekają z otwartymi ramionami, to można się przejechać. Ale są też ogarnięci, którzy budowanie takiej czy innej kariery zaczęli PRZED studiami.


      • simonscat Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:54
        simonscat napisała:

        > wanie takiej czy innej kariery zaczęli PRZED studiami.
        >
        >
        W sensie przed ukończeniem ;)
        • tornson Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 10:55
          simonscat napisała:

          > simonscat napisała:
          >
          > > wanie takiej czy innej kariery zaczęli PRZED studiami.
          > >
          > >
          > W sensie przed ukończeniem ;)
          No widzisz, to całkiem zmienia sens wypowiedzi, co innego zacząć pracę na 5 roku, a co innego przez cały piękny okres studiów dzielić czas tylko i wyłącznie na pracę i naukę.
      • tornson Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 10:53
        simonscat napisała:

        > Niestety, jak się żyje z przeświadczeniem, że po studiach pracodawcy czekają z
        > otwartymi ramionami, to można się przejechać. Ale są też ogarnięci, którzy budo
        > wanie takiej czy innej kariery zaczęli PRZED studiami.
        I zmarnowali sobie młodość. Koło 30tki, może tuż po, będą już wypaleni, więc i niepotrzebni i tyle zostanie z tej ich "kariery".
    • evelin512 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:52
      Widzę tu wiele wypowiedzi "ścisłowców", z których wynika zafałszowany obraz rzeczywistości! Nie jest prawdą, że ukończenie politechniki gwarantuje kokosy. Znam ludzi, którzy mają takie same problemy ze znalezieniem pracy jak humaniści, a jak ją znajdą to zarabiają 1200 zł pracując w zawodzie. Znam też takich, którzy dostają lepsze pieniądze, tylko często mają dodatkowy atut: dobre znajomości. Na forum można sobie pisać wszystko, bo forum jak kartka papieru przyjmie wszystko. Można się tu lansować na zdobywcę świata (czego wszystkim życzę!), ale nie można generalizować, że każdy kto wybiera kierunki humanistyczne to leniuch, idiota, itd. Część ludzi wybiera takie kierunki, bo są zgodnie z ich zainteresowaniami i nie oszukujmy się specjaliści w takich dziedzinach również są potrzebni. A że im ciężko znaleźć pracę, to niestety norma w Polsce. Dywagacje o polskim rynku pracy powinny zacząć się od zmian w myśleniu o polskim szkolnictwie wyższym, bo na działania władz można tylko machnąć ręką. Wiele się mówi o popularyzacji kierunków ścisłych, ale daje się pozwolenia na otwieranie kolejnych szkół humanistycznych. Z drugiej strony zauważalny jest trend do otwierania na politechnikach stricte humanistycznych kierunków studiów!!! jeśli rektorzy w taki sposób będą chcieli przyciągnąć więcej młodzieży na politechniki, to to jest zwykła pomyłka, bo i tak zamiast budowy dróg, mechaniki, itd. wybiorą zarządzanie, stosunki międzynarodowe czy podobne kierunki. Potrzebne zmiany to temat bez dna...
    • simon1986 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:54
      Nie wiem co wy tak najeżdżacie na politologie, nie jest ważny kierunek tylko umiejętność sprzedania się, znam masę informatyków którzy wiążą koniec z końcem. Skończyłem politologie rok temu (nie dostałem się na prawo, a to jest najbliższe tych studiów) - na studiach tez już pracowałem, na budowie ( i nie od 7 do 15 tylko od 7 do 19, bo tak sie pracuje fizycznie na budowach), jako promotor w markecie, wykładałem towar na półki, roznosiłem ulotki - nie miałem problemu ze znalezieniem dobrej pracy po studiach mam telefon służbowy, samochód, laptopa i stałą pensje, wiadomo że jest trudno i stresująco, ale gdzie nie jest? Studia mi bardzo pomogły, myślę, że gdyby nie one to nie dostał bym pracy. Zawsze gdzie kandydowałem to wyprzedzałem innych, bo... student, bo... wyższe wykształcenie, zawsze byłem krok do przodu od technika lub licealisty. Z mojego rocznika politologi 90% masz już pracę. Wcale nie żałuje tego wyboru studiów, politologia jest o tyle dobra, że po tym możesz robić wszytko i nie ograniczają cie ramy zwięzłej specyfikacji.
    • forumowiecgwna Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 08:55
      Ten artykul mnie dobil! Od dawna GWno mnie tak nie dobilo! Prawdziwy nokaut... Zrobic artykul w tragicznym nastroju, o tym ze grupka studentow badz ludzi po studiach pracuje na budowie...


      W kazdej grupce ludzi, w kazdej wiosce, sa ludzie ktorzy sa madrzy, sa bardzo madrzy, sa bardzo wyuczeni, sa politycy, sa oszusci i sa zlodzieje. Nawet w malutkiej wiosce!!!! Z artykulu wynika ze ta grupka ludzi to obraz calej generacji - a to brednia jakich malo! Czemu nie napiszecie artykulu w GWnie o takich normalnych ludziach po studiach????? Takich ktorzy wyjechali z domu, znalezli kobiete, dobra prace - maja dziecko, dwa auta, domek na przedmiesciach???? Zapewniam was ze takich jest TYSIACE razy wiecej od takich studentow na budowach, ktorzy motaja sie miedzy myslami o sensie zycia i studiowania???? Czemu nie opisujecie mlodych ludzi ktorzy zarabiaja wiecej niz wojt na posadce????? Jest takich tysiace - w byle miescie! Czemu nie opisujecie dziesiatkow mlodych ludzi, ktorzy co poniedzialek wsiadaja w samolot i leca robic dla niemca????? Czemu w koncu nie napiszecie o losie tysiecy emigrantow - ktorzy nie placza ze praca jest fizyczna, tylko jada daleko za granice pracowac za godziwe pieniadze?

      Bo to nie pasuje do nastroju pesymisty? Bo to nie chwyci za serce?????


      Ja znam inna strone budowlanego biznesu. To jest w obecnej chwili biznes bez dna - kasa lezy wszedzie. Wystarczy w czyms sie wyspecjalizowac. Ostatnio montowalem podlogowke i rozmawialem z majstrem. Czlowiek z dawnych czasow - gubi sie jak zaczynaja sie teksty o projektach, wyliczeniach, mocach, modelach, sterownikach. Ale instalacja jest polozona na wypoziomowanym styropianie co do centymetra! Rury poukladane tak ze nawet prob nie trzebaby robic. Przy wylewaniu posadzki na swoja prosbe przyjechal i caly dzien nadzorowal kazdy krok posadzkarzy, zeby czasem zaden nie zepsul czegos w jego instalacji. I on mi mowi krotko - jeszcze 5lat temu byl jedynym montazysta na pol gminy. Jechal z roboty na robote. Teraz tylko w jego wsi sa cztery firmy instalacyjne - kazda ma sprzet, kazda ma kontakty, kazda ma umowy z hurtowniami. I kazda zyje.
      Chlopakom lzej jest pracowac na rozbiorkach? To super - bo u mnie potrzeba bylo ekipy do monolitycznego stropu. Nikt takich nie robi, bo to pracochlonne i trzeba myslec. Nieduzo, ale jak na ekipy budowlane to za duzo. Robota prosta - wymaga tylko ukladania pretow w odpowiednich miejscach i oszalowania. Czemu takie chlopaki nie zmienia sie w ekipe wykonujaca stropy? czemu nie zmienia sie w ekipe ukladajaca posadzki?

      Bo im sie nie chce - i tyle tematu. Bo to klasyczne polaki - dobre do narzekania, slabsze do realizacji swoich planow.
      Tylko po co taki wielki artykul o takich ludziach?????? Komu potrzeba takich bredni? Nie lepiej napisac o mlodych ktorym sie powiodlo? Tak zeby inni wiedzieli ze zeby cos w zyciu osiagnac to warto sobie to cos zaplanowac, przynajmniej zgrubnie? Nieee, lepiej napisac artykul dla pesymistow i starych bab, narzekajacych ze jest zle a bedzie jeszcze gorzej.
    • 1stanczyk " a ludzie mogą dla ciebie zapie...ć" 28.06.11, 09:05
      "To coś, co masz zrobić w ciągu godziny, zrób w ciągu trzech godzin. Zapłacą ci więcej"

      "W życiu wystarczy, że masz wiedzę, jak coś się robi, a ludzie mogą dla ciebie zapie...ć"

      "Gdyby ktoś mi to ułatwił, pomógł mi - dodaje Radek - to nie miałbym oporów przed byciem politologiem. Ale ja nie mam takich znajomości"

      "Uważam, że praca fizyczna na najniższym szczeblu, na przykład remontowanie głównej ulicy w Kielcach, jest czymś poniżającym"

      "Bo prawdziwy mężczyzna umie się piąć w górę. Coś sobą reprezentuje. Zarządza innymi. Jestem prawdziwym facetem. Mam dziewczynę, mam samochód, mam telefon. Wiem, co to jest praca fizyczna."
    • kukok Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 09:09
      psioczą Polacy na wyższe wykształcenie,
      a przecież sukces zawodowy jest determinowany przez charakter człowieka, a w szczególności jego zaradność; ludzie bez studiów zostają milionerami, ja nie miałem czasu studiować, a teraz mam 3 mln złotych rocznego dochodu

      kukok.blox.pl/2011/06/10-powodow-dla-ktorych-lepiej-byc-mezczyzna-niz.html
    • zawirowany nieudacznicy 28.06.11, 09:09
      Tekst miał pokazać problem młodych a pokazał grupkę nieudaczników , którzy żyją przekonaniem , że wystarczy ukończyć byle jakie studia a to już rozwiąże problem z pracą.
      Rynek pracy jest zmienny i należy umieć się do niego dostosować . Studia to nie panaceum na pracę ale szansa na rozwój swojej osobowości , która w przyszłości zaowocuje pomysłem na życie.
      Tak naprawdę do osiągnięcia sukcesu liczy się nie kierunek studiów a fakt nabycia umiejętności logicznego myślenia. Najlepszym tego przykładem był Hipolit Cegielski , doktor filozofii co wcale mu nie przeszkodziło by zostać jedynym z najlepszych polskich przedsiębiorców.
      Jednak on nie czekał co mu kto da. Ci młodzi ludzie są wprawdzie pełni marzeń ale oczekują ,że te marzenia spełni ktoś za nich. A przecież zamiast narzekać mogli by założyć np. własna firmę rozbiórkową . Jednak wówczas musieli by ponosić odpowiedzialność za swoją pracę . Nie było by miejsca na olimpiadę .
      Ja swoim synom zawsze powtarzałem i powtarzam , bądź dobry w tym co robisz. Jeżeli masz być kiepskim politologiem ( a cóż to za zawód ) bądź dobrym kierowcą lub ślusarzem.
      Zresztą obecnie studia to pojęcie względne. Raczej należało by je nazwać wytwórniami nieudaczników życiowych. Kiedyś by dostać się na studia należało zdać szereg trudnych egzaminów a potem uczyć się by za szybko nie opuścić murów uczelni . Dziś należy na przynieść na " uczelnię czesne " a oni już sami zadbają by dojnych krówek nie ubywało.
      Na koniec moja rada . Nie czekajcie na to ,że ktoś za was rozwiąże wasze problemy. Nie czekajcie , że zaraz po studiach ktoś zrobi z was kierowników, dyrektorów , prezesów. Szanujcie każdą pracę i każdego brygadzistę . Tak naprawdę człowiek wspina się po stopniach kariery by jednak to nastąpiło nie wystarczy mieć dyplomik ale potrzeba jeszcze trochę szarych komórek .

    • ikcort Magister rzuca cegłą 28.06.11, 09:13
      No i? Ja swego czasu robiłem w drukarni, na trzy zmiany. Nie przypominam sobie, prawdę mówiąc, żebym latał z płaczem do "Wyborczej", że muszę paleciakiem podwozić nakłady albo stać przy maszynie. Była robota do zrobienia, to się ją robiło. I żeby było śmieszniej – chociaż dzisiaj pracuję umysłowo i śmiem twierdzić, że stworzony zostałem raczej właśnie do pracy umysłowej – czas, że się tak wyrażę po fachowemu, "dupienia na zakładzie" wspominam doskonale, było to bardzo pouczające doświadczenie. Tak zwane studia, które koniec końców rzuciłem, uważam za czas zmarnowany, drukarni nie.

      Tak że więcej robić, a mniej narzekać: niejeden człowiek, który coś w życiu osiągnął, zaczynał od pracy fizycznej, panowie politolodzy.
    • joannach Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 09:47
      juz widze jak sie ustawia kolejka pracodawcow po takiego studencika, co popracuje byle tylko sie nie przepracowac a w cv to sobie pewnie wpisze rzucanie cegla jako hobby i glowna umiejetnosc.

      Wybor studiow na prawde nie ma wiekszego znaczenia, trzeba wiedziec co sie chce robic i znalezc taka mozliwosc. NA 5tym roku tez mozna sobie chociaz jakies wypelnianie ankiet znalezc zamiast rozbiorek, placa lepiej a cos sie studencik nauczy
    • tornson Standard, ja zanim znalazłem pracę jako 28.06.11, 10:50
      informatyk układałem kable na statkach, mimo że skończyłem kierunek który dziś zalicza do tzw. "zamawianych" (Automatyka i Robotyka). Pracy w zawodzie oczywiście nie znalazłem, bo gdzie w bantustanie programowanie PLC i mikrosterowników, gdzie w bantustanie tworzenie linii produkcyjnych, to się tworzy w krajach uprzemysłowionych, tu się tylko przywozi gotowe linie do lokalnych montowni. Na szczęście nie obce mi było programowanie obiektowe i mam teraz dobrą pracę, bo najlepsze co można "wyhaczyć" po tym "kierunku zamawialnym" to stanowisko w utrzymaniu ruchu gdzie wystarczą kwalifikacje zdobyte w technikum. Dlatego studenci Automatyki i Robotyki lepiej przykładajcie się do zajęć z C++ czy Pascalem/Delphi bo inaczej czeka was stanowisko szeregowego robotnika, co najwyżej stanowisko technika, nie inżyniera. No chyba że planujecie ulotnić się z tego Grajdoła, w Polsce umiejętność programowania sterowników nie jest do niczego potrzebna.
      • antey Re: Standard, ja zanim znalazłem pracę jako 28.06.11, 21:25
        Pascal to jest dobry do nauki w LO / technikum. Delphi - nisza. I tego uczą na studiach...
        ...dobrze że chociaż C++ było, bo Qt teraz z jakiegoś powodu jest popularne....
        • tornson Re: Standard, ja zanim znalazłem pracę jako 29.06.11, 09:37
          antey napisał:

          > Pascal to jest dobry do nauki w LO / technikum. Delphi - nisza. I tego uczą na
          > studiach...
          > ...dobrze że chociaż C++ było, bo Qt teraz z jakiegoś powodu jest popularne....
          Widać że o programowaniu masz zerowe pojęcie i nie odróżniasz nawet umiejętności programowania od mechanicznego wpisywania wyuczonych formułek, inaczej wiedziałbyś że defacto umiejętność programowania to jedno, a zapisać go w wymaganym kodzie to osobna i dużo prostsza sprawa. A napisałem o C++ i Pascalu bo na kierunkach Automatyka i Robotyka nie uczą w innych językach, jest jeszcze oczywiście Assembler. No a ktoś kto naukę programowania zaczyna od Javy czy PHP i nie lizną języków niższego poziomu to żaden programista.
          Eeeech... szkoda mi nawet gadać z totalnym dyletantem.
          • antey Re: Standard, ja zanim znalazłem pracę jako 05.07.11, 08:06
            I kto tu jest dyletantem :D - gdzieś Ty widział Delphi w zastosowaniach produkcyjnych ?
            Powiedz mi proszę, jakiego programowania się nauczysz w Pascalu ? To jest język do nauki podstaw i dobrych nawyków: zamykania otwartych plików, korzystania ze zmiennych lokalnych itp.
            Wzorce projektowe ? Powodzenia. A może rachunek lambda i programowanie funkcyjne (tak, podobno się da :P ) ? Potem dzieci Pascla idą właśnie PeHaPy i są efekty, jakie są.
            Z tego _nikt_ nie korzysta w biznesie i technice, jeżeli ktoś - to nisza. Biznes to to Java i .NET, na większej półce cRPG na maszyny IBM. Systemy wbudowane to coraz rzadziej assemblery, częściej C/C++ ew. coraz częściej Java... trochę na popularności (przynajemniej szumowo) zyskują języki funkcyjne np. Erlang, Clojure... Haskell itp to wciąż uniwersystety.

            Poza tym, rynek obecnie nie potrzebuje artystów programistów - potrzebuje właśnie w większości klepaczy kodu.
    • pamparampa Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 11:04
      Ukończenie studiów nie gwarantuje zatrudnienia i nie dotyczy to jedynie tzw. "kierunków nieżyciowych". W moim przypadku wybranie politologii bardzo się opłaciło. Studiowanie połączyłem z nauką języków wschodnich (dwóch), odbywaniem staży i praktyk, a już pod koniec studiów pracowałem jako tłumacz w kilku agencjach. Moim marzeniem jest zostanie tłumaczem przysięgłym, ale jest to trochę utrudnione w przypadku absolwenta innego kierunku niż filologiczny.

      Najważniejsze to mieć pomysł na siebie i dać się ponieść swoim marzeniom, ale trzeba liczyć się z tym, że nic nie jest dane od razu i wszystko wymaga poświęceń, systematyczności. W moim przypadku takie podejście bardzo się opłaciło, ponieważ mam dobrą pracę, w której wymagana jest znajomość mniej popularnych języków. Roszczeniowe postawy jednak mnie nie dziwią (bo można znaleźć ich wytłumaczenie), ale uważam, że dojrzałość emocjonalna raczej nie idzie w parze z rozszczeniowością. Wszystkie postawy typu: "skończyłem studia i mi się należy" uważam za przykład niedojrzałości.
      A zrzucanie odpowiedzialności za czyjeś niepowodzenie na ukończenie "nieżyciowych kierunków" jest szukaniem prostej odpowiedzi. Nic się nie osiągnie bez pomysłu na siebie i samozaparcia, poświęcenia i wytrwałości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka