ktosiek000 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 11:06 A ja czytając takie teksty utwierdzam się tylko w przekonaniu, że dobrze zrobiłem idąc na studia medyczne :D - prędzej rozbiję się samolotem o sosne, niż zobaczę bezrobocie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 11:11 no niby fajne ale ja jednak nie zazdroszcze ci smrodu starszych kobiet ,ktore rozbieraja sie w gabinecie i pytaja co im dolega. Odpowiedz Link Zgłoś
tiret81 Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 12:02 pewnie że dobrze wybrałes, jeśli tylko będziesz chciał to będziesz pracował w zawodzie. A ja ze swoich podatków będę urzymywał twoją pensję 15 czy 20 tysięcy miesięcznie. Krew mnie zalewa przez to, ale robi mi się lepiej jak pomyślę że będziesz musiał na te pieniądze siedzieć po 400 h/m-c w szpitalu i obżerać się ze śmierdzącymi albo rzygającymi pacjentami. Pozdro ! Odpowiedz Link Zgłoś
ktosiek000 Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 13:04 tiret81 napisał: > obżerać się ze śmierdzącymi albo rzygającymi pacjentami. Pozdro ! Tia :). Ale akurat mam cichą nadzieję, że z upływem czasu to państwo znormalnieje i będzie można spokojnie odmówić usługi pacjentom za to, że śmierdzą ;D Odpowiedz Link Zgłoś
tiret81 Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 13:42 nadzieja to przyjemna rzecz :) ale jako lekarz wybierać nie będziesz mógł kogo leczyć a kogo nie, zwłaszcza dziś. Trend robi się odwrotny i ludzie już nie ci co dawniej, że na widok lekarza na kolana padali i pary z gęby żeby broń Boże nie urazić. Dziś wszyscy mądrzy, osłuchani z programami tv, gdzie wykładają ile każdy ma praw, gdzie lekarza/policjanta/nauczyciela itd. skarżyć itd. Więc powodzenia :). No, chyba że będziesz np. okulistą to wtedy święty spokój Odpowiedz Link Zgłoś
bajking Magister rzuca cegłą 28.06.11, 11:10 Ja skończyłem socjologię na uczelni państwowej 3 lata dziennie plus 2 zaocznie. Od trzeciego roku studiów zacząłem pracować - najpierw rok w UK - praca fizyczna, potem w Wwie - praca biurowa (researcher,analityk danych, programista VBA). Socjologii nie używam do niczego, ale nie uważam że jest bezwartościowa - pozwala nie podniecać się nadmiernie krzykliwymi artykułami z GW tylko bazować na danych statystycznych bo tylko one dają prawdziwe spojrzenie na rzeczywistość. A sorry, przeprowadzenie rozmowy z kilkoma chłopakami, którzy skończyli studia i machają łopatą nie upoważnia do generalizowania wyników na całą populację. To ewentualnie przyczynek do przeprowadzenia szeroko zakrojonych badań raczej ilościowych, niż jakościowych. Tyle w tym temacie mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
farafina Magister rzuca cegłą/ jaki "robol"??? 28.06.11, 12:29 Czy magister poza rzucaniem cegla, moglby miec troche szacunku i nie uzywac terminu "robol"???? Moze troche elegancji w tym rzucaniu. "Wywiad z "robolem", artistes de merde... Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Brednie te komentarze 28.06.11, 14:22 Ojojoj.............większość co tu na forum pisze to jednak bredzi - pracy fizycznej by się nie tknęła. I tak siedzą rozmarzone fajtłapy w domku u mamuni na garnuszkach, wypisują głupoty jakie to studia dobre pokończyli, na jakich to stanowiskach zasiadają i ile to pieniędzy zarabiają....... i jeszcze jak to fajnie, pięknie i różowo w Polsce jest, jak to można założyć własny biznes w tym kraju "przyjaznym" podatnikom, jak to łatwo jest znaleźć dobrą posadę- no tak- wszystkie miejsca pracy to posady jak w centrum Warszawy z wynagrodzeniem ponad przeciętną średnią krajową. I co w tym złego,że ktoś ma pracę fizyczną- nawet po studiach, choćby na początek ? Nawet jak ma te studia na jakiejś uczelni gó...anej ukończone to jednak człowiek po takich gó...anych ma trochę poszerzone horyzonty niż taki po zawodówce np. W Polsce jakoś dziwnie ludzie pracujący fizycznie nie są w ogóle doceniani- i co burżuazjo ? Gdyby nie fizyczni sami musielibyście iść i te rowy kopać. No i pamiętajcie- skoro sami gardzicie pracownikami fizycznymi to i zapewne na 100% takie same wartości i poglądy na świat przekażecie swoim dzieciom- ciekawe kto wam na stare lata tyłki będzie podcierał-bo na pewno nie wasze potomstwo tak "odpowiednio" wychowane. W UK nikogo nie dziwi widok robotnika czy jak go tam zwał jadącego w brudnym ubraniu roboczym do pracy - w Pl pewnie większość społeczeństwa by pomyślała,że facet ma coś z głową nie tak. Polska to jednak nie jest normalny kraj............... Odpowiedz Link Zgłoś
pasjonatx Polska 28.06.11, 14:28 Cos w tym jest,ze brak perspektyw zmusza ludzi do jakiejkolwiek pracy. Tez mialem kiedys marzenia wychodza z uczelni po studiach prawniczych,ze bede robil to,co kocham,ze bede w kryminalistyce. I nikt ze mna nie chcial nawet rozmawiac przez ponad 7 lat. Zastanawialem sie dlaczego.Nie jestem karany,nie jestem idiota,mam dobry mozg z tej dziedziny,ale nie mam najwazniejszego - znajomosci. A to one sa najbardziej potrzebne do tego,by zdobyc prace w Polsce - zwlaszcza w tej dziedzinie,gdzie moglbys z powodzeniem pracowac w ABW,CBA,SG,Policji. Sa w tych sluzbach porzadni ludzie,lae gdy widzialem na naborze do SG kilku kandydatow to pomyslalem sobie obserwujac ich zachowanie,ze to nie jest zadna konkurencja dla mnie. Po jakims czasie dowiedzialem sie,ze do SG przyjeto swojakow z poparciem rodziny pracujacej w SG. I juz nie chodzi tutaj,ze nie mialem pracy,ale ze nikt nie dal mnie nawet jednej szansy na zaprezentowanie sie.A pracowalem jako zwyczajny pracownik ochrony za 6zl na godzine (widok klientow wysmiewajacych mnie byl na porzadku dziennym,ale ilu z nich ma takie dokumenty jak ja) a obecnie pracuje w magazynie za 900zĹ? brutto plus nagroda i prowizja.Oczywiscie takze nadgodziny biora,jesli ma sile,bo to zawsze jakas dodatkowa kwota. Nie o tym marzylem wychodzac z Katedry Kryminalistyki od czlowieka bedacego swiatowej klasy specjalista w tej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Polska 28.06.11, 14:38 Bo w Pl jesteś lepszy jak kombinujesz na lewo- to jesteś gość i masz łeb na karku ale jak fizycznie pracujesz to już idiota z ciebie. Moim zdaniem- żadna praca nie hańbi- każda męczy. "Nie o tym marzylem wychodzac z Katedry Kryminalistyki od czlowieka bedacego swiatowej klasy specjalista w tej dziedzinie." Zazdroszczę ci kierunku, który ukończyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
delikt Magister rzuca cegłą 28.06.11, 15:13 Odnośnie ludzi, którzy gardzą "robolami" i pracą fizyczną - przecież tacy ludzie sami sobie wystawiają świadectwo. To, co teraz napiszę jest bardzo trywialne, ale do wielu ludzi nie dociera. Wystarczy sobie wyobrazić, jak wyglądałoby nasze społeczeństwo bez robotników. Lepiej? Oczywiście gorzej, a właściwie w ogóle by nie wyglądało, bo z samymi inżynierami, lekarzami, prawnikami; managementem i przedsiębiorcami normalnego społeczeństwa stworzyć się nie da. Postawa wykpiwająca "roboli" z góry oparta jest więc na zadzieraniu nosa, jakimś prymitywnym darwinizmie społecznym - w myślenie tych ludzi a priori wpisane jest założenie, że są "lepsi" i "gorsi". Niestety, jest dość powszechna postawa wśród naszych, polskich nuworyszy, technokratów i wykształceńców. W drugą stronę podobne myślenie też się zresztą pojawia - o, ten nosi krawat, to na pewno zarozumiały, a jakby mu dać do ręki młotek, toby wylądował na intensywnej terapii. Żyjemy w określonych środowiskach, bardzo różnych, ale starajmy się wszyscy zachować elementarny szacunek do siebie nawzajem, bo też się nawzajem potrzebujemy - jeden się nadaje do ciężkiej pracy fizycznej, inny do stresującej pracy umysłowej. To są kwestie trywialne, ale takie zjawiska pokutują na co dzień - są też widoczne w tym artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Mało budujące jest to co tu przeczytałem, 28.06.11, 15:29 a ci ludzie ze studiów papier wynieśli, ale niestety nie prezentują sobą mentalności człowieka z wyższym wykształceniem. Rozumiem rozgoryczenie pracą poniżej kwalifikacji, ale ta pogarda dla zawodu fizycznego robotnika jest żałosna i nie przystoi wykształconemu i świadomemu swej wartości człowiekowi. Oni mieli inne marzenia niż praca na budowie, ale ten prymitywny brak zrozumienia że jednak są tacy którzy wolą właśnie taką pracę i że pracując kilkanaście lat w tym zawodzie czują się spełnieni, stawia tym studenciakom nie najlepsze świadectwo. No i niestety wylewa z tego wywiadu cały ten typowo polski prymitywny indywidualizm. Ludzie niby z wyższym wykształceniem, a każdy myśli wyłącznie o własnej dupie, brak jakiejkolwiek refleksji nad głębszym stanem rzeczy i potrzebami zmian systemowych. No i to to marzenie nie o dobrze płatnej pracy w której by się samorealizowali, ale to tym by to inni na nich zapie...li. Po przeczytaniu całości tych wynurzeń mam nadzieję że ci goście będą zasuwać na budowie gdzie polecenia wydawać im będą majstry z wykształceniem zawodowym, do czasu aż nie poukłada im się lepiej w głowach i nie zmienią swej prymitywnej mentalności. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood potrzebny dystans i znajomość książek Hłaski 28.06.11, 16:16 jako absolwent renomowanego liceum i równie szanownej uczelni wyższej karierę zawodową zacząłem z dużym rozmachem, ale potem okazało się że nie mam zdolności dostosowawczych, w pewne tematy nie wchodziłem i straciłem robotę po części na własne życzenie.Typowy los człowieka spoza układu. Potem przydała się znajomość literatury Hłaski, trochę się poszwendałem po swiecie i pracowałem w pakowni, zbierałem pety przed supermarketem, pracowałem 70 metrów nad ziemią w szkodliwych warunkach chemii itp, 12 godzin na dobę, na nocki, 7 dni w tygodniu, a potem i tak wylądowałem bez pieniędzy na bezrobociu. No cóż zawsze może być gorzej ... Odpowiedz Link Zgłoś
virtualtrancer Magister rzuca cegłą 28.06.11, 17:00 Tez jestem po politologii (tak naprawde skonczylem ja dla dyplomu), tez kiedys pracowalem na budowie. To nie papier, ani wyksztalcenie tylko inteligencja i pracowitosc determinuja ile w zyciu osiagniecie. Z takim podejsciem jak ci, opisani w reportazu, to chyba niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Magister rzuca cegłą 28.06.11, 17:00 widzac ile jest komentarzy broniacych tzw roboli ma sie wrazenie ze robotnik jest szanowanym pracownikiem gdzyz ci na forum ich szanuja wyrazajac swoje opinie. Moze tak jest ale? i tu zaczyna sie dwulicowosc wiekszosci z was.Po prostu jest pogarda ale brak odwagi sie przyznac. Ciagle w Polsce pogardaza sie robolem, ktory kojarzy sie z glupim, z papierosem i po fajrancie idzie na wodke. W swiecie nie ma juz robotnikow z lopata, sa tylko w Polsce. robotnicy czyli operatorzy sprzetu obsluguja mini koparki kopiac rowy pod rury , dlatego np w USa zarabija 250-30 dol na godzine poniewaz w ciagu dnia wykopie za dziesieciu z lopatami.NIedawno widzilem jak operator stawial plot z siatki metalowej , robila to maszyna, rozwijala siatke , dwoch ludzi tylko wbijalo metalowe paliki. Roznica jest taka ze ci ludzie maja duza kulture osobista, etyka pracy na zachodzie jest inna niz w Polsce. Jest tu faktycznie szacunek do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
agrafka111 Re: Magister rzuca cegłą 28.06.11, 18:01 nie doczytałam wszystkich komentarzy bo nie dałam rady, nigdzie mi się w oczy nie rzuciło choć może było wspomniane... Ci młodzi mężczyźni i sytuacja w jakiej są to przecież sytuacja większośći populacji młodych ludzi (20-25lat), i zamiast ich krytykować - ja rozumiem. Nie mieli innego wyjścia, nie załapią się jak dzisiejsi 30-letni menadżerowie na ekstra posadki bo jest akurat koniunktura, dla nich miejsca zabrało a podejrzewam, że intelektualnie nie są wcale od nich gorsi. Znam takich chłopaków którzy studjując machają łopatami by jakoś wyżyć i by nie obciązać rodziców. Takie jest prawdziwe życie, nie są w tych 20% bogatych którzy wszystko mają podane na talerzu, nie są w kolejnych 20% patologii- którym wszystko jedno a najlepiej iść kraść, tak żyje 60% społeczeństwa- pracuje ciężko by powiązać koniec z końcem. Fakt może popełnili bład wybierając politologię, może źle doradzili im rodzice ale widzę, że najłatwiej niektórym skrytykować i się pochwalić co to nie oni osiagneli w życiu. Ja podziwiam chłopaków, że się nie poddali i mam nadzieję, że któregoś dnia rozkręcą własny biznes na którym bedą zarabiać bez wykorzystywania ludzi (a jak się ludzi w "byznesach" wykorzystuje i skąd "byznesmani" mają te majątki to już inny temat). Odpowiedz Link Zgłoś
poppyseed2 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 17:59 Zgadzam sie jak najbardziej z tym ze polskie szkolnictwo wyzsze jest zupelnie nie przystosowane do potrzeb rynku pracy i do tego mocno dotowane przez panstwo. Z drugiej jednak strony sam rynek kreuje jakas karykature idealnego kandydata. Do przekladania papierkow i odbierania telefonow wymagany jest magister conajmniej jednego kierunku, 2 jezyki i znajomosc obslugi komputera. Jedyne z czym sie tu zgodze to ten komputer, bo jezeli firma czy urzad nie prowadzi interesow zagranicznych to po co te jezyki i 5 lat studiow. Czlowiek po maturze powinien byc w stanie wykonywac taka prace. I dodam jeszcze, ze takie wlasnie wymagania znalazla moja kuzynka, ktora szuka pracy w administracji w malej miejscowosci i mimo iz je spelnia to nawet nie zlozyla tam CV, bo zarabialalby 600zl na reke (nawet nie wiem jak to jest prawnie mozliwe). Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Państwo szanowni chyba nie zrozumieli 28.06.11, 18:13 ... a skoro czytać ze zrozumieniem nie umieją, to nie wiem, kto im dał prawo nabijać się z humanistów i innych wykształconych ludzi. "Nie, nie odczuwam, że nie wypada magistrowi pracować fizycznie. To nie jest dla mnie jakaś ujma zarabiać w ten sposób. Nie wstydzę się tego. Mówię ludziom, gdzie pracuję. Mógłbym układać kostkę brukową w centrum Kielc. Jeżeli ktoś czuje do mnie odrazę, bo układam kostkę brukową i jestem studentem, to ja nie mam z tym człowiekiem o czym rozmawiać. Praca to praca. Każdy gdzieś pracuje. Ja mam szacunek do tych ludzi." Ci ludzie z artykułu nie stękają i nie jęczą, tylko radzą sobie jak mogą. Stękanie widać za to na forum. Jeśli ktoś uważa, że najważniejszą motywacją do wyboru drogi i sposobu życia (w tym wyboru studiów) jest motywacja ekonomiczna, jego prawo. Jeśli uważa, że kierunek studiów nie musi interesować (bo nie każdego, naprawdę nie każdego interesują kierunki ekonomiczne czy informatyka), praca po nim nawet też nie, ważne, żeby dawała PIENIĄDZE - też ma prawo. Tylko nie każdemu marzy się, żeby być księgowym (czy kimkolwiek) w korporacji. I niestety, nawet najbardziej cwanie wybrany kierunek studiów nie daje gwarancji dobrej jakości, ciekawego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Uczciwa praca nie hańbi ! 28.06.11, 18:22 A lukratywna posada na której nie robi się nic pożytecznego hańbi jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
aula27 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 18:36 to moze trzeba bylo wybrac inny kierunek????? Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda49 Magister rzuca cegłą 28.06.11, 18:43 Do wszystkich pseudo pismaków i pozostałych osób, co chcą zakcentować słowo "robol"... Tylko polski dureń i jełop, co troche liznal wiedzy w ten sposób sie wyraża....Zapamietajcie to sobie na zawsze i potórzcie innym, a także swoim dzieciom, że pieniadze zarobione nawet przy czyszczeniu kibli - " Nie śmierdzą"... Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Inny kierunek? 28.06.11, 18:55 aula27 napisała: > to moze trzeba bylo wybrac inny kierunek????? Niekoniecznie. System wyższego wukształcenia tak się rozrósł, że może nie starczy posad dla wszystkich absolwentów nawer po "właściwie" wybranych kierunkach. Zresztą celem wykształcenia wyższego jest nie tylko uzyskanie dobrego fachu ale także i może przede wszystkim rozwój intelektualny. Nie ma powodu aby robotnicy czy rzemieślnicy byli ciemni i wcale nie jest dobrze aby dyplomowane osoby na posadach znały się tylko na swojej specjalności. Trzeba aby ludzie kończący uniwersytety uzyskiwali coś więcej niż wyspecjalizowane szkolenie zawodowe a ci co wykonują "zwykłą" pracę byli godziwie opłacani. Odpowiedz Link Zgłoś
ktosiek000 Re: Inny kierunek? 28.06.11, 19:11 pendrek_wyrzutek napisał: > aula27 napisała: > > > to moze trzeba bylo wybrac inny kierunek????? > > Niekoniecznie. System wyższego wukształcenia tak się > rozrósł, że może nie starczy posad dla wszystkich absolwentów > nawer po "właściwie" wybranych kierunkach. > Po medycynie zawsze będzie posada :) Odpowiedz Link Zgłoś
bulbiakos Magister rzuca cegłą 28.06.11, 19:35 Niestety, ale to czeka większość dzisiejszych studentów całej Europy, smutna prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kersten Magister rzuca cegłą 28.06.11, 21:57 ... samo życie... coś się wie na ten temat... pracownik składu budowlanego - czyli przynieś podaj pozamiataj - taki ze mnie humanista... od czegoś trzeba zacząć to samodzielne życie... marzy się jak chyba każdemu coś swojego gdzie byłoby się panem i władcą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piter-105 Krótka piłka - trzeba po prostu mieć JAJA, 28.06.11, 21:57 a nie być wiecznie sfrustrowanym, bo takiemu to nigdy się nie dogodzi choćby zarabiał 10 tyś/mc, po za tym nie od dziś wiadomo że samo studiowanie mało daje zwłaszcza tych ,,popularnych'' kierunków, doświadczenie trzeba zdobywać już w trakcie edukacji - praktyki/ aktywność na różnych polach. W jakimś innym wątku czytałem jak to jeden pan ubolewał nad tym że skończył renomowany kierunek na świetnej uczelni i ma problem z pracą, a jego kolega z podstawówki który był totalnym osłem, założył firmę budowlaną, która całkiem nie źle prosperuje. Jak ktoś ma OSOBOWOŚĆ, a nie jest pi... to sobie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
taborex Magister rzuca cegłą 28.06.11, 22:07 Pierdołowaci goście,stare bmw-szczyt marzeń . Wieś śpiewa i tańczy;) Trzeba było studiować i rozwijać się na studiach, a nie pić . Bo tytuł to nie wszystko. UJK - STUDENT Odpowiedz Link Zgłoś
nikanor Drogi Radku po politologii - ja ci poradzę 28.06.11, 23:03 Masz tatę glazurnika. Nie tak dawno zapłaciłem glazurnikowi ok. 6 tys. złotych za zrobienie schodów z gresu. Zajęło mu to 3 tygodnie. Był dobry, naprawdę mistrz. Weź się od taty naucz dobrze robić terakoty i glazury. Zakręć się trochę i poszukaj dla was zleceń. Po kilku, kilkunastu dobrze wykończonych domach ludzie zaczną was sobie polecać. Jak ilość zleceń przekroczy wasze możliwości - znajdź czeladników. Od tego punktu już nie będzie łatwo, bo z pracownikami nigdy nie jest. Ale skończyłeś politologię - powinieneś coś wiedzieć o motywowaniu i dać sobie radę z papierologią. Jak już interes będzie się kręcić - podziałaj w radzie sołeckiej czy osiedlowej, pochodź do gminy na posiedzenia, coś podziałaj dla sąsiadów i społeczności. Daj się poznać. A jak już będziesz miał firmę, kasę i doświadczenie w działaniu na szczeblu lokalnym, to i większa polityka stanie otworem. Tylko nie zajmuj się, baranku, rzucaniem cegłą na budowie i "podjarkami". Ja nie wiem - dlaczego wam studentom się tak beznadziejnie nie chce wziąć własnego losu we własne ręce? Wolicie skończyć te politologie, siąść na tyłku i płakać, że zły rząd nie dał pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
little.red.rooster Magister rzuca cegłą 29.06.11, 08:26 Oj tam, oj tam. Straszne czasy nastały? W latach 80-tych miałem do wyboru: pozostać na uczelni, zrobić doktorat i zarabiać 500 zł więcej do 4 500 zł, aby utrzymać rodzinę, albo pójść do pracy przy pustakach za 12 000-15 000 zł miesięcznie. Przez kolejnych 6 lat pracowałem fizycznie zarabiając 2-3 krotne więcej niż jako magister. Odrobiłem się, trzepałem z kurzu, umyłem ręce i wyjąłem z szuflady dyplom magistra. Dziś pracuję na kierowniczym stanowisku w biurze, a z moimi kompetencjami daję sobie radę każdym cwaniakiczkiem fachowcem. W sumie dobrze wspominam tamte lata z prostymi ale uczciwymi ludźmi, czego o pracownikach uczelni albo tzw. "umysłowych" powiedzieć nie sposób. Ot, etap w życiu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bowtie Magister rzuca cegłą 03.07.11, 20:11 Smutne realia niestety, ale tak to wygląda... Dla wielu szansą na zarobek jest wysłanie swojej pracy magisterskiej do portalu internetowego który je publikuje (texterbooks na ten przykład) i na tym się kończy ich kontakt z "uczonym zawodem". Oczywiście jest też jakieś 25% którzy sobie radzę, ale nie jest to większość. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany A gdzie ma pracowac politolog? 15.07.11, 17:57 Widzieliscie ogloszenie: zatrudnie politologa? Politolog to jakis nowy zawod? Odpowiedz Link Zgłoś
lumabygg Re: Magister rzuca cegłą 03.09.11, 11:20 Wyrywkowo przeczytalem to pisemko i doszedlem do wniosku ze panowie akademicy w glowach nie maja za wiele.Widocznie opuscili wyklady na ktorych omawiano jak znalesc prace(studentom zdaza sie).Poza tym nazwa robol jakos mi sie kojazy z cala klasa robotnikow niezaleznie od tego co robia.Powiedzmy jakis urzednik-codziennie do roboty,osiem godzin,szef go jebie co jakis czas,szefa jebie jego szef od czasu do czasu -wszystko to robole.Nawet najlepsza praca na swiecie bedzie nadal praca a ten co ja wykonuje bedzie robolem(pracownikiem). Odpowiedz Link Zgłoś