Dodaj do ulubionych

Konrad Szołajski. Boski orgazm

28.08.11, 00:51
Panie Grzegorzu Sroczyński!
Podziwiam pana odwagę w "polecaniu" filmu pana Szołajskiego. Pan chyba zapomniał że w Polsce kobieta katoliczka ma w łóżku cierpieć i spowiadać się jeśli w czasie współżycia otwiera oczy, bo wtedy grzeszy
niemoralnie! Przecież seks to wymysł szatana! Matka Polka ma zagryzać wargi i płakać i tylko współżyć gdy celem jest rozmnażanie.Radość ma mieć tylko przy porodzie, oczywiście naturalnym (czytaj-maksymalnie bolesnym) Co,że to nie prawda?
To niech pan spyta matki nastoletnich dziewcząt jak je chronią przed tymi grzesznymi myślami o mężczyznach, a skutki tej "edukacji"to pan pewnie zna...Nie mniej pisanie o pięknie kochania to "orka na ugorze"
i ukłony dla pana że panu się chce. Może warto... Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • xan-ti Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 01:50
      Ciekawe skąd reżyser wytrzasnął tych ludzi ? Chyba z jakiegoś skansenu wykopał, albo statyści mają zapłacone i grają prymitywną nację z zaburzeniami. Znam dużo ludzi z różnych środowisk (dewotów paru też) ale takich zjawisk nie zaobserwowałam. A swoją drogą, ciekawe dlaczego ci „hardcatolicy” modlą się o dobry seks do niekompetentych bóstw, bo przecież w judeochrześcijańskiej mitologii są promowane niepokalane poczęcia, bez udziału drugiej osoby i bez uprawiania seksu. Skąd te bóstwa mają wiedzieć o co proszą wyznawcy i czy np. oral mieści się w definicji "dobrego" seksu? Może coś na temat zalet obrzezania wiedzą, ale o seksie to na pewno bogowie nie maja pojęcia. Chyba, że greccy. Zeus ganiał co chwila za inną i doświadczenie w tej materii miał :). Radzę do Zeusa wznosić pienia.
      • kochanic.a.francuza Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 06:27
        :)
        • myslacyszaryczlowiek1 Obrzezanie to zwyczaj dzikusów, a nie zalety 28.08.11, 22:48
          Gdzie mężczyzn pozbawia się tysięcy zakończeń nerwowych, a członek niemowlęcia żywcem obdzierany jest ze skóry.( w tym wieku często się zdarza że napletek jest zrośnięty z żołędzią). W krajach bardziej cywilizowanych jak Szwecja i Finlandia jest to zabronione.
        • von_seydlitz Metody naturalne to więcej niż kalendarzyk 31.08.11, 10:14
          Ale Lewacki idiota tego nie zrozumie......

          .
      • koloratura1 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 08:35
        xan-ti napisała:

        > judeochrześcijańskiej mitologii są promowane niepokalane poczęcia, bez udziału drugiej
        > osoby i bez uprawiania seksu.

        Jak długo jeszcze, ja - osoba niewierząca, areligijna, będę tłumaczyć - także i najbardziej zatwardziałym katolikom - (do których, bynajmniej, autora postu nie zaliczam!), co to takiego niepokalane poczęcie, zresztą, Maryi? (Innego nie było!)
        Otóż nie znaczy to, że Ona poczęła z Ducha świętego, ale że sama poczęta została niepokalanie: urodziła się bez grzechu pierworodnego. Jako jedyna na świecie.

        Chodzi mi o znaczenie słów, zwrotów; bo gdy idzie o zasady - zgadzam się, że mitologia chrześcijańska walczy z seksem.
        • maura4 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 09:19
          To jak w takim razie nazywamy poczęcie Jezusa, skoro sformułowanie niepokalne poczęcie, dotyczy jego mamusi ?
        • prawdziwygagatek Nie masz racji koloraturo1,to wirtuany plemnik 28.08.11, 09:30
          Ducha Świętego zapłodnił Maryję, bez kłopotliwego wprowadzania penisa Dwójcy Świętej do pochwy Maryi.. (Jezus jeszcze nie zasłużył na zasiadanie w późniejszej Trójcy Świętej..)


          Popęd seksualny jest najsilniejszym instynktem u wszystkich zwierząt, w tym także u człowieka.. Kultury starsze i ciekawsze od judeo-chrześcijańskiej.. n.p. chińska lub indyjska, potrafiły zgrabnie wypracować equilibrium... prymitywne plemiona bliskowschodnie nie potrafiły temu sprostać.. Pozostawiono problem do swobodnej interpretacji.. Tych niewielu, którzy przeczytali CAŁĄ Biblię, wie, jak znikoma jest w niej jest ilość uwag o seksie.. i jak łagodnie do tego podchodzi...
          Cały ten hałas został wywołany przez coraz bardziej zachłanny, zinstytucjonalizowany, sięgający nieustannie po władzę KOŚCIÓŁ.. w myśl prostej zasady.. "Kto kontroluje twoje życie seksualne.. ten kontroluje ciebie.."
          A Mahomet, w islamie.. odnodze judaizmu i chrześcijaństwa, śrubę tę, jeszcze bardziej przykręcił...

          Kiedyś, w rozmowie z brytyjskimi licealistami.. kiedy mialem nadzieje na dojście do wspólnego wniosku że, w życiu człowieka najważniejsza jest edukacja.. na finalne pytanie: "Co jest najważniejsze w życiu człowieka..?".. wszyscy chórem odpowiedzieli: "SEKS !!"..
          Niegłupie i szczere te smarki.. ha ha..

        • altavitae Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 17:26
          Bzdury !
          Maria nie byla jedyna , jako ze ten "swiatly" przyklad niepokalanego(LOL0 poczecia to PLAGIAT z innych kultur i religii.
          Poczytaj troche ...albo znajdz dobre zrodlo dokumentalne na ten temat ..Sa nawet filmy na Youtube ..porownujace Chrzescijanskie mity z mitami innych o wiele starszych kultur i wierzen.
          • the_dzidka Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 15:24
            W mitologii chrześcijańskiej owszem, była jedyna... ale nie to jest istotą sprawy, jaką porusza koloratura: chodzi o to, że katolicy nie mają pojęcia o swojej religii!
        • koham.mihnika.copyright sugerujesz, ze Maria i Ziutek mieli romans? 29.08.11, 09:52

        • totapis500 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 12:07


          Ja mimo że jestem dorosła mężczyzna 'NIEPOKALANE POCZĘCIE" kojarzę ze współczesnym
          in vitro oczywiście zabronionym aby nie było powtórki z rozrywki.
      • flipvert Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:41
        Mnostwo takich ludzi mozna spotkac w roznych wspolnotach przykoscielnych. Spotykalem sie kiedys z bardzo religijna dziewczyna,stad wiem.Tak na marginesie,to byla najbardziej wyuzdana i rozpustna kobieta jaka spotkalem w zyciu.Katoliczka oczywiscie:)
        • kochanic.a.francuza Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 11:07
          Potwierdzam, tacy ludzie naprawde istnieja. Tez poznalam takiego oszoloma oazowego, kosciolek, msza, rekoloekcje, glebokie poczucie winy z byle masturbacji, spowiadanie sie z tego co piec minut, przezywanie swojej grzesznosci. Skolowana bylam jak nic bo pierwszy chlopak, staral sie tym swoim poczuciem grzesznosci obarczyc tez mnie. Mysle, ze to nie jest normalne, ze mial tez inne zaburzenie pozornie niezwiazane z seksualizmem. Klopoty z ludzmi, agresja, nauka no i rozbuchanie seksualne, na niczym sie nie skupi tylko seks w glowie. Moze oni glupieja od ciaglego powstrzymywania zbyt silnego popedu?
          Szurniety slowem. Jedno wiem-to nie sa normalni ludzie. A czy sie przejeli surowoscia Kosciola w sprawach seksu i zglupieli, czy tez byli juz wczesniej z wadami psychicznymi, tego nie wiem.
          • flipvert Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 11:14
            To mialas pecha,bo moja "katoliczka" byla jak dynamit:)Zadnych tabu,zadnych zahamowan.
            Chyba ja te modly tak nakrecaly.Trans jakis czy co?
            Jak ona sie z tego spowiadala,to sam jestem ciekawy.
            • paputekonly Udany seks wyzwala człowieka, Kościół nienawistnie 28.08.11, 11:43
              takiego wyzwolenia zakazuje.. Dlatego większośc katolików żyje w stanie rozdwojenia jaźni.. i ciągłej frustracji.. i stosuje sztuczki..

              Jak na tym forum pisze czasami tow_rydzyk w swoi motto..

              "Poprosiłem Boga o rower... Ale wiem że Bóg w ten sposób nie pracuje.. Ukradłem więc rower.. i poprosiłem Boga o wybaczenie (rozgrzeszenie).."

              lol..
              • tow_rydzyk Moralny dualizm - cecha kazdego totalitaryzmu 28.08.11, 12:41
                paputekonly napisał:

                > takiego wyzwolenia zakazuje.. Dlatego większośc katolików żyje w stanie rozdwoj
                > enia jaźni.. i ciągłej frustracji.. i stosuje sztuczki..
                >
                > Jak na tym forum pisze czasami tow_rydzyk w swoi motto..
                >
                > "Poprosiłem Boga o rower... Ale wiem że Bóg w ten sposób nie pracuje.. Ukradłe
                > m więc rower.. i poprosiłem Boga o wybaczenie (rozgrzeszenie).."
                >
                > lol..
                >
                >

                Czlowiek jedno mowi , drugie mysli a jeszcze co innego robi....zauwazylem to u komunistow budujacych "raj na ziemi" i tzw. "duchowych pasterzy" wszystkich masci i pod kazda szerokoscia geograficzna...a troche tego swiata widzialem pracujac dla IRC....
                Inna ceche tych systemow jest stosowanie innych standardow moralnych dla tzw. "swoich" i tych "obcych"....
              • anaisanais96 CZy ktos w ogóle przeczytał ten art. w całosci? 31.08.11, 13:43
                Mnóstwo ludzi tu komentujących wciąż powatraza jak to kościół zabrania seksu, a katolicy mają poczucie winy że czerpią z niego przyjemność. Nie wiem gdzie wy takich katolików spotykacie. I gdzie słyszelisci że kościół zabrania kochać się.

                Z art. jasno wynika co kościół mówi o seksie(a dopuszcza wszystko łącznie z oralem). Może nasze babcie, prababcie uwżały że to coś zdrożnego, ale dzisiaj ludzie podchodża do seksu zupełnie inaczej.

                POwiem więcej Kościół nakazuje uprawiać seks, a brak współżycia jest podstawą do tego by unieważnić ślub kościelny.
                • maura4 Re: CZy ktos w ogóle przeczytał ten art. w całosc 31.08.11, 14:48
                  No to dlaczego katolicy mają z seksem taki problem ? Czego nie rozumieją ?
                  • anaisanais96 Re: CZy ktos w ogóle przeczytał ten art. w całosc 31.08.11, 15:49
                    Jacy katolicy maja problem? CI z artykułu? To są absolutnie skrajne przypadki.
            • anaisanais96 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 13:36
              A dlaczego niby uważasz zę ona sie z tego spowiadała?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 11:43
          > Mnostwo takich ludzi mozna spotkac w roznych wspolnotach przykoscielnych.

          Tych ludzi nie ma dużo, ale łatwo ich znaleźć w internecie i poznać ich poglądy:
          www.rozmawiamy.jezuici.pl/
          npr.pl/pomoc/
          wielodzietni.org/
        • ruby.blue Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 14:51
          Haha, to w ogóle jakiś taki absurd.. Z własnego doświadczenia, mogę powiedzieć że to te dziewczynki, które w liceum biegały w jezuskach i kwiecistych sukniach na oazę, na zjazdach 20 lat później okazują się mieć na koncie po 2 rozwody, 3 nieślubnych dzieci i historię leczenia rzeżączki... Fanatyzm w każdej postaci świadczy lekkim zwichnięciu psychiczym...
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 16:24
            ruby.blue napisała:

            > Haha, to w ogóle jakiś taki absurd.. Z własnego doświadczenia, mogę powiedzieć
            > że to te dziewczynki, które w liceum biegały w jezuskach i kwiecistych sukniach
            > na oazę, na zjazdach 20 lat później okazują się mieć na koncie po 2 rozwody, 3
            > nieślubnych dzieci i historię leczenia rzeżączki... Fanatyzm w każdej postaci
            > świadczy lekkim zwichnięciu psychiczym...

            Może napisz coś o chłopcach. Bo z tego co mówisz wynika, że kobieta z trzema rozwodami, trojgiem nieślubnych dzieci i historią leczenia rzeżączki to ZUA LADACZNICA. Ciekawe dlaczego nie mówisz nic o facetach, którzy w młodości biegali na oazę. Im wolno rozwodzić się, mieć nieślubne dzieci i zarażać się chorobami wenerycznymi - przecież człowiek(=mężczyzna) jest niedoskonały i wolno mu błądzić... Co innego kobieta.

            Sama dajesz przykład, że choć nie jesteś klerykalna, ale do spraw płci masz jak najbardziej tradycyjne podejście. :-P
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Z kogo się śmiejecie?Z samych siebie się śmiejecie 28.08.11, 12:03
        xan-ti napisała:

        > Ciekawe skąd reżyser wytrzasnął tych ludzi ? Chyba z jakiegoś skansenu wykopał
        > , albo statyści mają zapłacone i grają prymitywną nację z zaburzeniami.

        Mnie nachodzi inna refleksja.
        No dobrze, zahamowania.
        Zwykły Polak obejrzy film, porechocze i odetchnie z ulgą - hura, jak to dobrze, że nie jestem tacy jak oni.

        Ale tak szczerze - czym się różni wielu "zwykłych Polaków" od tych ludzi - poza tym, że używają gumek i nie muszą czekać do fazy niepłodnej? Czy naprawdę zwykli Polacy są dużo mniej zahamowani? Samo używanie gumek nie czyni wyzwolonym.

        O czym świadczy to, że lewicowy publicysta pisze tekścik w tonie rechoczącym - uważajta, panowie, bo nasze baby przestaną nam dawać? Albo o czym świadczy, że polskie środowiska lewicowo-postępowe boją się golizny w reklamie jak diabeł święconej wody? Albo na przykład o czym świadczy to, że chyba z połowa Polaków i Polek na basenie myje się pod prysznicem bez zdejmowania kostiumu kąpielowego? A nie daj Boże pójść im do sauny i przejść się nago po obiekcie bez kurczowego zawijania w ręcznik? To są ci wyzwoleni Polacy, którzy patrzą z góry na menażerię z filmu Szołajskiego? Gratuluję dobrego samopoczucia.

        To podejście do cielesności, które tak wyszydzacie, w naszej kulturze siedzi ludziom w głowach nawet gdy są lewicowcami i ateistami. Warto się nad tym zastanowić.
        • indywidualismus Re: Z kogo się śmiejecie?Z samych siebie się śmie 28.08.11, 12:42
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          >Alb
          > o na przykład o czym świadczy to, że chyba z połowa Polaków i Polek na basenie
          > myje się pod prysznicem bez zdejmowania kostiumu kąpielowego? A nie daj Boże pó
          > jść im do sauny i przejść się nago po obiekcie bez kurczowego zawijania w ręczn
          > ik?

          Jako zdeklarowany miłośnik sauny popieram cię gorąco. Jestem ponadto człowiekiem kochającym wolność, niecierpiącym ograniczeń. Jak się dobrze zastanowić, to łatwo dostrzec związek a nawet ciąg przyczynowo-skutkowy.
        • maura4 Re: Z kogo się śmiejecie?Z samych siebie się śmie 28.08.11, 13:08
          Używanie gumki czy plasterka, to rozsądek a nie wyzwolenie. Wyzwolenie jest wtedy, kiedy nie masz przymusu się z tego spowiadać. Filmu nie oglądałam, ale czytając ten artykuł byłam raczej zdziwiona. Przerażona tym, do jakiego stopnia ludzie pozwalają innym, zawładnąć swoim zyciem. Jak łatwo dają wpędzać się w poczucie winy. Wcale nie chciało mi się rechotać.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Z kogo się śmiejecie?Z samych siebie się śmie 28.08.11, 15:56
            > Wyzwolenie jest wtedy, kiedy nie masz przymusu się z tego spowiadać.

            O to, to.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Z kogo się śmiejecie?Z samych siebie się śmie 29.08.11, 12:34
            > czytając ten artykuł byłam raczej zdziwiona. Przerażona tym, do jakiego stopnia
            > ludzie pozwalają innym, zawładnąć swoim zyciem. Jak łatwo dają wpędzać się w
            > poczucie winy.

            Wpędzać w poczucie winy, a potem tadam! spektakularnie z niego wyzwalać. Chyba Bartoś pierwszy w Polsce pisał o tym pozornym poczuciu wyzwolenia. Ono nie tylko daje ulgę delikwentowi, ale jeszcze mocniej go przywiązuje do instytucji poprzez wdzięczność za to, że rozwiązała jego problem. Który uprzednio sama stworzyła.

            Jak w tym powiedzonku o socjalizmie, który bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stworzył. Albo jak w kawale o rabinie i kozie.
        • koham.mihnika.copyright ale, jak sie nie okrecac recznikiem, jak takie 29.08.11, 09:58
          swinstwo miedzy nogami sie placze?????
        • norymberga3 nago w saunie? 29.08.11, 12:54
          Anuszko, tak lubię Twoje posty, ale z tą tezą nie mogę się zgodzić. Jeśli nie paraduję nago, nawet w saunie, to dlatego, że:
          1. szanuję swoją intymność i zachowuję ją, jak sama nazwa wskazuje, na sytuacje intymne
          2. szanuję przestrzeń publiczną i chcę oszczędzić przypadkowym obywatelom widoku mojego (na razie apetycznego, ale to nie ma nic do rzeczy) ciała.
          Ciemna strona dziedzictwa katolicyzmu w Polsce to poczucie winy związane z seksem, wewnętrzny przymus bycia " w porządku" wobec wymagań religii. Cieszę się bardzo, że tego nie odczuwam, ale większość Polaków nie może tego chyba o sobie powiedzieć.
          Ciekawe są wyniki sondażu - większość zdaje sobie sprawę, że KK nic już w tej dziedzinie nie ma do wywalczenia w sumieniach ludzi, nawet należących do "stada"
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: nago w saunie? 29.08.11, 14:47

            sauny.w.interia.pl/quick_sauna_guide.htm
            A byłaś kiedyś w saunie w Niemczech albo w Skandynawii?
        • maariuss Re: Z kogo się śmiejecie?Z samych siebie się śmie 29.08.11, 23:27
          celne spostrzeżenia
        • is200 pośmiej się ze swojej głupoty anuszeczko:) 31.08.11, 12:57
          > Ale tak szczerze - czym się różni wielu "zwykłych Polaków" od tych ludzi - poza
          > tym, że używają gumek i nie muszą czekać do fazy niepłodnej? Czy naprawdę zwyk
          > li Polacy są dużo mniej zahamowani? Samo używanie gumek nie czyni wyzwol
          > onym.
          ...a kto powiedział, że używanie gumek ma czynić wyzwolonym?

          > O czym świadczy to, że lewicowy publicysta pisze tekścik w tonie rechoczącym -
          > uważajta, pan
          > owie, bo nasze baby przestaną nam dawać
          ? Albo o czym świadczy, że ht> tp://jedyniesluszne.blox.pl/2011/08/Hidzab-postepu.html?
          1)...nie wiem o czym świadczy, nie wrzucaj wszystkich tematów do jednego worka; możemy sobie podyskutować o każdym temacie z osobna;
          2) co znaczy polskie środowiska lewicowo-postępowe? to, że jakiś chłopina sobie wyraził zdanie na prywatnym blogu znaczy, że wszyscy ludzie lewicowo-postępowi muszą mieć takie poglądy??
          z łaski swojej nie wrzucaj wszystkich lewicowców do jednego worka, bo jest sto tysięcy różnych lewicowców i mogą mieć sprzeczne poglądy w wielu sprawach; WO wypowiada się za siebie i tyle; z resztą g... mnie on obchodzi... a bliżej mi, jak to ty nazywasz lewicowco-postępowca, choć sam bym się nie zaszufladkował

          Alb
          > o na przykład o czym świadczy to, że chyba z połowa Polaków i Polek na basenie
          > myje się pod prysznicem bez zdejmowania kostiumu kąpielowego? A nie daj Boże pó
          > jść im do sauny i przejść się nago po obiekcie bez kurczowego zawijania w ręczn
          > ik? To są ci wyzwoleni Polacy, którzy patrzą z góry na menażerię z filmu Szołaj
          > skiego? Gratuluję dobrego samopoczucia.
          ... a ja współczuję głupoty; dobierasz przykłady jakie chcesz i wyciągasz z nich głupie wnioski; jeśli już przyjmujesz jakieś założenia, to wbij sobie do głowy, że 9/10, a nawet 9,5/10 w Polsce to katolicy, co wykluczałoby z założenia, że są lewicowo-postępowi; więc nie zadawał głupich pytań, że chodzą tak, a nie inaczej w saunach; a powodów, że tak chodzą może być sto tysięcy różnych nie związanych ze światopoglądem polityczno-społecznym;

          > To podejście do cielesności, które tak wyszydzacie, w naszej kulturze siedzi lu
          > dziom w głowach nawet gdy są lewicowcami i ateistami. Warto się nad tym zastano
          > wić.
          1) to może spytaj w saunie, jakiego są wyznania...:)
          2) spotkałaś w ogóle bezpośrednio jakiegoś ateistę??
      • myslacyszaryczlowiek1 Obrzezanie to zwyczaj dzikusów, a nie zalety. 28.08.11, 15:18
        Gdzie mężczyzn pozbawia się tysięcy zakończeń nerwowych, a członek niemowlęcia żywcem obdzierany jest ze skóry.( w tym wieku często się zdarza że napletek jest zrośnięty z żołędzią). W krajach bardziej cywilizowanych jak Szwecja i Finlandia jest to zabronione.
        • paputekonly W Szwecji i Finlandii nie ma kurzu i piasku i jest 28.08.11, 16:02
          więcej wody dla utrzymania higieny... Obrzezanie to był zabieg higieniczny który został wpisany do kanonów religijnych.. proste..? Podobnie zakaz spożywania wieprzowiny, która psuje się o wiele szybciej niż wołowina, a szczególnie baranina.. i kazirodztwo, pokazujące namacalne skutki w postaci ułomności potomstwa.. chociaż nie zakazywano a nawet wspierano endogamię, która zbierała i zbiera nieco mniejsze, ale znaczące i ponure żniwo wśród Żydów i n.p. Pakistańczyków..







          "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
          "Party is the madness of many, for the gain of a few."
          Jonathan Swift
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: W Europie nie ma kurzu i piasku i 28.08.11, 22:46
            i jest woda. Dlatego ten barbarzyński zwyczaj dokonywany na niemowlętach powinien być zabroniony. To jest zwykłe okaleczanie bez pytania się o zdanie czy dany osobnik się zgadza. Dlaczego potępia się obrzezanie dziewczynek, a chłopców nie. I tu i tu wycinane są zakończenia nerwowe które sprawiają przyjemność. Sprawiają ból kobiecie gdy jest penetrowana takim zrogowaciałem członkiem i są jeszcze inne negatywne następstwa, można sobie poszukać w googlach.
            • buzz11 Re: W Europie nie ma kurzu i piasku i 29.08.11, 08:14
              Ręce opadają na taki obskurantyzm. Ty pewnie byłeś miękkim członkiem zrobiony ! Ktoś wyżej wyjaśnił ci przyczyny obrzezania. W tamtych warunkach klimatycznych nagminne były zapalenia penisa bowiem pod napletkiem gromadziły się i szybko rozwijały bakterie. Zakażenia te były również przenoszone na kobiety. Oprócz bólu najważniejszym skutkiem była niepłodność. To właśnie dzięki obrzezaniu Żydzi mieli znacznie większy przyrost naturalny i dzięki temu stosunkowo szybko opanowali tereny Izraela. Gdzie ty w napletku masz zakończenia nerwowe? Chyba tylko w twoim ale to jest skutek masturbacji. Brak napletka rzeczywiście czyni żołądź mniej wrażliwą i umożliwia znacznie dłuższe stosunki płciowe oraz usuwa przykrą dolegliwość nastolatków ejaculatio precox. Spytaj koleżanki czy wolą stosunek z osobnikiem o twardym czy miękkim członku a potem przestań pisać bzdury !
              • m.szef Re: W Europie nie ma kurzu i piasku i 29.08.11, 11:31
                Bardzo arogancka wypowiedź... Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że początkowo obrzezanie u Żydów polegało jedynie na obcięciu KOŃCÓWKI napletka, a nie całego (tzw. obrzezanie radykalne), to Twój argument jest nielogiczny... Skoro żołądź, mimo obrzezania, i tak był schowany pod resztką napletka (nieobciętą), to jakie to miało niby medyczno-higieniczne znaczenie? Że połowicznie chroniło przez zakażeniem pod wpływem piasku i kurzu. Głupoty powtarzasz, nie pomyślisz, a i tak innych obrażasz...
              • myslacyszaryczlowiek1 Re: W Europie nie ma kurzu i piasku i 29.08.11, 11:54
                Co mnie obchodzą tamte warunki klimatyczne. Czytaj tekst ze zrozumieniem, łącznie z tytułem.
                Badania wskazują, że w Stanach Zjednoczonych co roku umiera w wyniku powikłań po obrzezaniu 117 chłopców, co stanowi nieco ponad 1 proc. wszystkich zgonów wśród męskich noworodków.

                Więcej... wyborcza.pl/1,75400,10165398,Obrzezac_synka_czy_nie_.html#ixzz1WPUQQDwR
                • myslacyszaryczlowiek1 Do przedmówcy robionego twardzym członkiem 29.08.11, 12:07
                  myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                  > Co mnie obchodzą tamte warunki klimatyczne. Czytaj tekst ze zrozumieniem, łączn
                  > ie z tytułem.
                  > Badania wskazują, że w Stanach Zjednoczonych co roku umiera w wyniku powikła
                  > ń po obrzezaniu 117 chłopców, co stanowi nieco ponad 1 proc. wszystkich zgonów
                  > wśród męskich noworodków.
                  To należy sobie postawić pytanie, ile umiera chłopców w takiej Afryce, gdzie warunki higieniczne i sanitarne są o wiele gorsze podczas obcinania napletka.
                  >
                  > Więcej... wyborcza.pl/1,75400,10165398,Obrzezac_synka_czy_nie_.html#ixzz1WPUQQDwR
              • nazikomunista_back Re: W Europie nie ma kurzu i piasku i 29.08.11, 12:20
                "Gdzie ty w napletku masz zakończenia nerwowe? Chyba tylko w twoim ale to jest skutek masturbacji."

                No, kur'wa :D
                • myslacyszaryczlowiek1 Re: W Europie nie ma kurzu i piasku i 29.08.11, 14:36
                  nazikomunista_back napisał:

                  > "Gdzie ty w napletku masz zakończenia nerwowe? Chyba tylko w twoim ale to jest
                  > skutek masturbacji."
                  >
                  > No, kur'wa :D

                  Co się dziwić, obcięli mu za młodu i nawet nie wie co stracił.
                  • buzz11 Re: Terlikowski specem od napletków ! Ale się poro 29.08.11, 18:15
                    Terlikowski specem od napletków ! Ale się porobiło...
          • yan.nick Re: W Szwecji i Finlandii nie ma kurzu i piasku i 29.08.11, 12:20
            paputekonly napisał:
            Obrzezanie to był zabieg higieniczny któr
            > y został wpisany do kanonów religijnych.. proste..?

            Może tak, może nie; może rzeczywiście szamani hebrajscy byli tacy mądrzy?
            W każdym razie w ST czytami o pojednaniu w ten sposób z moim plemieniem (bóg plemienny). Co do jedzenia wieprzowiny już bardziej, ale wszystkie te przepisy usztywniają zachowania ludzkie i np. po zmiania miejsca pobytu także obowiązują, mimo że mięso się już nie psuje a z higieną nie ma już problemów. Na tym polega cały idiotyzm zasad religinych.
      • koham.mihnika.copyright moim idealem jest dziewczyna, ktora wyjmuje z buzi 29.08.11, 09:50
        tylko gdy zaklada sukienke.


        Przez glowe.
      • anaisanais96 inkwizytorstarszy piszesz totalne bzdury! 31.08.11, 13:29
        Skąd ty bierzesz takie informacje?! To nie XIX wiek. Dzisiaj każdy ksiądz mówi że ludzie maja czerpać przyjemność z seksu. I tak się dzieje. Chyba nie przeczytałeś ani jednego zdania tego artykułu jeśli piszesz że kobieta ma być cierpiętnicą podczas seksu. Zmień swoje negatywne nastawienie i spróbuj pomyśleć o katolikach bez pogardy.
    • unleashed Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 03:24
      Panie Grzegorzu Sroczyński,
      Jestem katolikiem, moja żona też. Uprawiamy seks na wszystkie możliwe sposoby, cieszymy się nim i nie mamy przed sobą tajemnic. Moja żona jest obecnie w stanie błogosławionym, co jest efektem naszego radosnego i prokreacyjnego seksu. Wierzymy, że Bóg nam wybaczy odtstępstwa (stosunek przerywany, kondomy, tablet)ki antykoncepcyjne, seks oralny).
      Natomiast takim zaciekłym wrogom katolików jak pan, mówimy: "spie...j na drzewo śmieciu". Wyrażamy się tak wulgarnie, gdyż pański samogwałcący stosunek do życia, połączony z niesamowitą ilością żołci wylewanej w naszym kierunku budzi w nas tylko obrzydzenie.
      • 0721x Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:01
        unie cośtam szczęśliwie prokreacja Ci wychodzi kłopoty masz z czytaniem ze zrozumieniem
        ale to normalne do prokreacji wystarczy ch... natomiast do reszty rozumek biedna ta twoja progenitura !!
      • flipvert Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:43
        Nie jestes katolikiem.Jestes polskim katolikiem.To dwie zupelnie rozne sprawy,ale blad dosc powszechny.
    • kochanic.a.francuza Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 06:25
      "To niech pan spyta matki nastoletnich dziewcząt jak je chronią przed tymi grzesznymi myślami o mężczyznach, a skutki tej "edukacji"to pan pewnie zna..."

      Matki chronia nie przed grzesznymi myslami tylko przed nieodpowiedzialnymi rozpitymi mezami, coby nie stali sie czasem ojcami ich wnukow. Kazdy inteligentny facet to rozumie. Jakby bylo z kim sie seksic, to mamusie by corki kijem zaganiay do mezczyzn, co by sobie dobrego meza przygruchaly.
    • lechu733 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 07:15
      A ja nie podziwiam odwagi. Lewacko-komusze nabijanie się z katolików jest w Polsce dość normalne, zwłaszcza w lewackich gazetach. Gdyby tu było opisane tradycyjne podejście do seksu "braci starszych w wierze" to bym się zdziwił i gratulował odwagi. Ale w kraju gdzie sędzia rozgrzesza satanistę za darcie i opluwanie biblii ku radości GW to jest odwaga? No chyba nie
      • tow_rydzyk Ośmieszać KK ?....Ależ on doskonale robi to za nas 28.08.11, 07:42
        Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc Czyzby teolodzy liczyli na to, ze Komitet Noblowski przyzna “Oscara” za komparatywne badania biomechaniki skrzydel aniola i np. motyla albo teorii, wg ktorej Jezus byl/jest organizmem genetycznie modyfikowanym z zastosowaniem technologii Invitro? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym - w jego pojeciu - utrzymuje spojnosc spoleczna i narodowa tozsamosc. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
        “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
        Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem aby bron boze nie zostac oskarzonym o “wojujacy ateizm”. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
        Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
        • lukilukk Re: Ośmieszać KK ?....Ależ on doskonale robi to z 29.08.11, 07:54
          Doda? To ty?
        • spiq Re: Ośmieszać KK ?....Ależ on doskonale robi to z 29.08.11, 19:22
          Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”,
          Od razu widać ześ bystrzaka, który nie potrzebuje tracić czasu na myślenie.
          • tow_rydzyk Ośmieszać KK ?....Ależ on doskonale robi to za nas 29.08.11, 23:05
            spiq napisał:

            > Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) 
            > 220;studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseud
            > o-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”,

            > Od razu widać ześ bystrzaka, który nie potrzebuje tracić czasu na myślenie.

            Napisanie tego tekstu wymagalo wspoludzialu procesow myslowych....zreszta ten warunek dotyczy rowniez jego zrozumienia....



            --
            Totalitarianism – happiness by decree
            --
            "Jest ruiną chrześcijaństwa nastawianie się na pobożność ludzi wiernych, ale ciemnych". – Leszek Kolakowski
            --
            " Nie jest grzesznikiem ten, co grzeszy dyskretnie"– Molier (Swietoszek)
            --
            "...tow.Lenin przestancie narzekac na analfabetyzm...przeciez to wlasnie dzieki niemu rewolucja bolszewicka odniosla zwyciestwo... " – Klara Zetkin
            --
            "Tylko wiara w Jezusa prowadzi do wiecznego zbawienia. Wszystkie inne religie prowadza do piekla. " Ewangelia Sw.Jana 14:6
            --
            "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej." - Józef Piłsudski
            --
            "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (J.Tuwim)
            --
            "Religia jest bardzo pożyteczna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo się nie
            puszczają a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
            --
            “Alez Panie Hrabio...prosze nie mowic o teorii ewolucji przy sluzbie” – podsluchane na przyjeciu u biskupa
            --
            "Kult jednostki jest najskuteczniejszym systemem wladzy"
            "Szczesliwi sa wladcy, ktorych poddani nie mysla" – Adolf Hitler
            --
            Religia to zelazny gorset dla ludzkiej wyobrazni.
            --
            "Wodz jest najwazniejszy ale o wszystkim decyduje ja"– wyznanie plemiennego szmana
            --
            "poruszamy się na różnych poziomach racjonalności" – ks. Kloch do ateistow
            --
            "Te wszystkie bzdury o komunizmie to bajki na potrzeby ludu. Ludzie musza miec jakas wiare. Zabrano cerkwie... rozstrzelano cara. Przeciez to trzeba czyms zamienic. Wiec niech lud buduje sobie ten komunizm... "Leonid Brezniew – z rozmow w zamknietym kregu rodzinnym
            (Лaриca Вacильевa – "Дети Кремля")
            --
            "JESUS LIVES" - so does Elvis - uzupelniony przeze mnie napis na pobliskim kosciele
            --
            Żyjemy w czasach antychrysta który już od dawna prowadzi z nami wojnę.Szatan jest istotą niezwykle inteligentną na wyższym stopniu rozwoju niż my ludzie, to bezwzględnie wykorzystuje i tak też właśnie działa.Pokażmy,mu więc że z nami Polakami tak łatwo mu nie pójdzie : ) Oczywiście tak na marginesie to zwycięstwo nad szatanem jest możliwe tylko w oparciu o Boga ,ale mimo wszystko nie powiniśmy dać się mu "wodzić za nos". – bezcenne refleksje forumowicza GW “tychlik 1” AD 2011
            --
            "Oświećcie głupków, a znikną oszuści" - Jean Eugène Robert-Houdin
            --
            "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!" - Witkacy "Pożegnanie jesieni"
            --
            "Chryste, przebacz!" - ostatnie słowa Hansa Franka przed egzekucją w Norymberdze, 1946 roku.
            --
            Kiedy slysze slowo "kultura" siegam po moj pistolet – Hans Johst (“wybitny pisarz” okresu III Rzeszy)
            --
            "Lenin jest naszym Mojzeszem, ktory wyprowadzil nas z niewoli do Ziemi Obiecanej"- Karl Radek - zginal w stalinowskim lagrze w 1939
            --
            “We want to stand upon our own feet and look fair and square at the world — its good facts, its bad facts, its beauties, and its ugliness; see the world as it is and be not afraid of it. Conquer the world by intelligence and not merely by being slavishly subdued by the terror that comes from it. The whole conception of a god is a conception derived from the ancient oriental despotisms. It is a conception quite unworthy of free men.”
            – Bertrand Russell
            This lecture by the legendary philosopher and pacifist Bertrand Russell, delivered on March 6, 1927 to the National Secular Society in London
            --
            I asked God for a bike, but I know God doesn't work that way. So I stole a bike and asked for forgiveness.
          • inkwizytorstarszy Re: Ośmieszać KK ?....Ależ on doskonale robi to z 30.08.11, 01:41
            "spiq" i tak napisał grzecznie o ludziach chorych.
            Bo jeśli ktoś dobrowolnie wierzy w istnienie bogów, czyli w coś czego
            nie ma, to zasługuje tylko na litość.
      • koloratura1 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 08:55
        lechu733 napisał:

        > Lewacko-komusze nabijanie się z katolików

        Dlaczego lewacko-komusze?
        Naprawdę sądzisz, że tylko lewaki i komuchy nabijają się z (hard)katolików?
        Muszę Cię rozczarować...
        A może nie do końca Cię rozumiem i Ty, po prostu, nie masz nic przeciwko temu, gdy owo nabijanie się z katolików uprawiają nie-lewaki i nie-komuchy

        > Ale w kraju gdzie sędzia rozgrzesza satanistę za darcie i opluwanie biblii

        I tak - dobrze, że nie samego Szatana, prawda?

        Ale co to ma wspólnego z bieżącym wątkiem?
      • maura4 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 09:22
        A co nie tak jest z katolikami, że nie można się z nich nabijać ?
        • nazikomunista_back Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 12:24
          To samo co z talibami, nie mają poczucia humoru.
      • jurek7 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 11:16
        lechu733 napisał:

        Ale w kraju gdzie sędzia rozgrzesza satanistę za darcie i opluwanie
        > biblii ku radości GW to jest odwaga? No chyba nie

        Jak byś nie widział, to w tym kraju, jak i w większości krajów europejskich, sędzia nie orzeka o grzechu i grzeszności, tylko o przestępstwie (w sprawach karnych).
    • emeryt4405 Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 07:32
      Zastanawiam się czy ten ksiądz Knotz to tylko teoretyk, czy także praktyk. W każdym razie widać jak na dłoni do czego prowadzi "nauka" Kościoła (czyt. klechów).
    • prawdziwygagatek Myślę że Sobecka,w półmroku i w biustonoszu,w RM 28.08.11, 07:40
      i w TVTrwam powinna prowadzić akcję oświatową w tym temacie.. a gdyby to było zbyt bezpośrednie dla ojców Kościoła, to może jakiś alegoryczny program, n.p. o rozmnażaniu... choćby wielorybów, (też ssaki..!!), gdzie p. Anna, w bikini, na plaży, dałaby poglądowe lekcje co wolno i jak to (co wolno) robić, zgodnie z zaleceniami Watykanu, Episkopatu i plebana...

      P.S.1. Gdyby kapłani Kościoła Rzymsko Katolickiego żyli zgodnie z zaleceniami katolickiej wiary, to ogromna większość z nich, w wieku 35-40 lat, powinna eksplodować i zginąć w straszliwych męczarniach przez zrakowaciałe i zdegenerowane prostaty... Tak więc pamiętaj drogi katoliku i katoliczko wypytywany w czasie spowiedzi o sprawy seksu, że odgłosy masturbacji i sapiący oddech spowiednika w konfesjonale, to tylko zabieg higieniczny, mający uchronić tych ofiarnych reprezentantów Boga, przed zdrowotnymi powikłaniami... A jeżeli już ulegasz słabościom, to przynajmniej chodź tak często jak możesz do spowiedzi... i opowiadaj... opowiadaj ze szczegółami - Bóg musi znać szczegóły... żeby ci wybaczyć i odpuścić grzechy.

      P.S.2. A im wcześniej wyślesz swe dziecię do Kościoła po nauki moralne.. tym lepiej.. Jest szansa że twoje dzieciątko już w wieku lat czterech, pięciu może zdobyć doświadczenie, nie tylko w Tylawie, które zniechęci je do tego wstrętnego seksu przez resztę życia...
      • tow_rydzyk "Nie jest grzesznikiem ten, co grzeszy dyskretnie" 28.08.11, 07:47
        Molier (Swietoszek)
    • ajakzupa przypadek? 28.08.11, 08:16
      "Seks kojarzy mu się głównie z prokreacją: - pisz maluj to o: Wałęsie, Niesiołowskim, Gowinie. Wszyscy z partii rządzącej PO. Przypadek? Nie, to norma, jeśli chodzi o PO. No i jeszcze sam pan Tusk, który bierze ślub kościelny, aby wygrać wybory. Na pewno Tusk spowiada się z seksu...
      • aaron_agorenstein Tusk ma ślub kościelny, więc też pilnie słucha KK 28.08.11, 11:26
        Również w łóżku. Bo przecież to niemożliwe, by decydując się w dojrzałym wieku na zawarcie "sakramentu małżeństwa" robił to wyłącznie w celu cynicznego oszukania wyborców.
        • antobojar Tony Blair-współsprawca mordu na 800tys. cywilów 28.08.11, 11:32
          w Iraku, po wypełnieniu swej misji zwiał pod moralne skrzydła kościoła katoliskiego.. A drugi bandzior, babtysta G.W.Bush, wyznał w swoich memuarach, ze to po rozmowie z Bogiem i bosliej zachęcie podjął decyzję o rozpoczęciu tej brudnej wojny..

          Swój do swego po swoje..?



          "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
          "Relativity applies to physics, not ethics"
          Albert Einstein
        • ajakzupa bigoci 28.08.11, 12:39
          "Gazeta" opisuje bigotów z PO (także z PiS-u). Oni tacy są, zwłaszcza Niesiołowski mający tak olbrzymią władzę nad Polakami i jego pruderyjne "porno grubas". Cynizm także.
          • pis_busters Re: Niesiołowski ma władzę nad Polakami? Nie grzes 28.08.11, 17:54
            Niesiołowski ma władzę nad Polakami? Nie grzesz zupko brakiem rozsądku...
            • ajakzupa Re: Niesiołowski ma władzę nad Polakami? Nie grze 28.08.11, 20:16
              Pis-dupku, co tam mój grzech, nic. Najważniejsze, że ty nie grzeszysz. A wicemarszałek sejmu to dla Niesiołowskiego chałturka i nic więcej, fakt, nie ma więc żadnej władzy.
    • madziapl1 Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 08:56
      Seks bez wiary religijnej radzi sobie swietnie i wiara mu jest na gow.o potrzebna. Wiara bez seksu nie potrafi istniec.
      • nazikomunista_back Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 12:27
        Buddyzm, hinduizm, rastafarianizm, co tam dalej...
    • mawapo Boga nie ma bóg to ściema 28.08.11, 09:04
      odwolywanie się z czymkolwiek do boga to zacofanie ma maxa.
    • money.pl wciaz na nowo zdumiewam sie,jakim 28.08.11, 09:11
      trzeba byc durniem,zeby wierzyc w brednie Watykanu.Dzis,gdy cala prawda jest "opare klikniec" .Gdy wystarczy tylko poczytac,zeby zrozumiec,ze Kosciol NIE MA ZADNYCH praw ani wladzy nad ludzmi,ze jest w ogole calkowicie zbednym pasozytem,ze wszystko,co podaje do wierzenia to klamstwa kolejnych papiezy uchwalane na kolejnych synodach.
      Jak wielkim trzeba byc durniem,zeby wierzyc,ze Kosciol jest posrednikiem pomiedzy Stworca a ludzmi.
      Stworca cie stworzyl,dal ci WOLNA wole,zebyc korzystal z tego co dostales.Skoro stworzyl orgazm,to po to,zebyc z niego korzystal (a) ,skoro kobieta NIE jest plodna non stop to po to,zebyc mogl miec orgazm BEZ koniecznosci potomstwa.I tak dalej i dalej.
      Nie warto sie litowac nad oglupionymi ludzmi,bo przeciez w kazdej chwili moga byc wolni.
      Skoro sa tak glupi,ze sami utrzymuja pasozyta,ktory w dodatku ograbia ich nieustannie z radosci zycia,to sa sami sobie winni.
      • gh83 Re: wciaz na nowo zdumiewam sie,jakim 31.08.11, 10:25
        > Nie warto sie litowac nad oglupionymi ludzmi,bo przeciez w kazdej chwili moga b
        > yc wolni.
        > Skoro sa tak glupi,ze sami utrzymuja pasozyta,ktory w dodatku ograbia ich nieus
        > tannie z radosci zycia,to sa sami sobie winni.

        Wrong. Nie doceniasz siły indoktrynacji od najmłodszych lat. To rodzice, ich znajomi, katecheci i nauczyciele wpoili im niewolnicze przywiązanie do KRK. Sam wychowałem się w hermetycznym katolickim środowisku i przez długi czas nie wiedziałem nawet, że istnieją nie-katolicy (wierzyli i praktykowali wszyscy wokół - rodzina, sąsiedzi, znajomi). Jako ministrant, spotykając się z osobami odmawiającymi przyjęcia kolędy, wizualizowałem sobie ich mieszkania jako ciemne nory wypełnione śmierdzącym dymem, w których dokonywały się jakieś przerażające obrzędy. Z punktu widzenia KRK, byłem produktem idealnym.

        Myślisz, że to kwestia prostej decyzji "ok, od jutra przestaję", by wyzwolić się z czegoś takiego? Ofiary przemocy domowej mogą liczyć na grupy wsparcia, pomagające im wyjść z toksycznej relacji i pozbierać się po niej. Ofiary przemocy psychicznej, bite indoktrynacyjną pałką od momentu chrztu, zostawione są same sobie, a często skazane na odrzucenie przez środowisko.

        Ci ludzie nie wybrali sobie takiego życia. Ono zostało wybrane za nich.
    • medrek_forumowy hardlaicy tez maja problem z seksem 28.08.11, 09:37
      znam wielu hardlaików którzy maja problemy z seksem, i oni często nie mają już w niczym oparcia.
      • nazikomunista_back Re: hardlaicy tez maja problem z seksem 29.08.11, 12:37
        Ależ mają, w psychologu, w seksuologu, czasem w psychiatrze czy terapeucie. I w przeciwieństwie do "oparcia" katomatołków to ichnie często działa poprzez zaradzenie problemowi a nie "moralne wsparcie" w cierpieniu.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: hardlaicy tez maja problem z seksem 29.08.11, 12:46
          nazikomunista_back napisał:

          > Ależ mają, w psychologu, w seksuologu, czasem w psychiatrze czy terapeucie. I w
          > przeciwieństwie do "oparcia" katomatołków to ichnie często działa poprzez zara
          > dzenie problemowi a nie "moralne wsparcie" w cierpieniu.

          Tak. Pomoc o. Knotza jest połowiczna. Nie rozwiązuje problemu, tylko mówi ludziom: Och, możecie od czasu do czasu upaść, bo jesteście niedoskonali. Upaść, tzn. np. mieć orgazm poza klasycznym stosunkiem genitalnym. No świetna pociecha, nie?
    • askold Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:00
      Rech, rech, rech - głupi katolicy uprawiają sex. Sadząc z tego filmu to faktycznie nie jestem zbyt dobrym katolikiem :). Do tej pory jednak myślałem, że religia i sex to prywatne sprawy. A jednak - są wyjątki. To krzywda zrobiona tym ludziom, ich życiowym problemom i dylematom. To wcale nie świadczy o poczuciu humoru. To świadczy o pogardzie. A może redaktorzy i redaktorki GW podzielą się z nami swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie ? Czy chętnie "biorą do buzi" czy nie ? A naczelny ? A może przyjście na świat Michnika juniora pochodziło jednak ze sfery zjawisk nadprzyrodzonych ? Czy mogę się kiedyś doczekać jakiegoś fascynującego materiału na ten temat ?
      • 0721x Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:18
        askold - adres pod którym otrzymasz szczegółowe informacje na ten temat ta TVTrwam
        kółko różańcowe w twej parafii oraz tzw uczelnia ojca doktora dyrektora
        • askold Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 11:21
          Ot, postępowy bliźni 0721x powiedział to wiedział. Usiądź teraz bo tym to teraz przeczytać możesz upaść. Otóż można nie słuchać Radyja, nie oglądać trwałej telewizji, ba nie czytać nie tylko Naszego Dziennika ale i Gazety Polskiej, a mimo to być katolikiem. Mieć radość z seksu, nie mieć fury dzieci i być...katolikiem. Ale żeby to zrozumieć trzeba od czasu do czasu samodzielnie myśleć. Ktoś na forum napisał, że życie seksualne katolików jest tak egzotyczne i fascynujące jak życie mrówek. Bardzo to być może. Niemniej radziłbym uważać. Kto wie może i jego życie seksualne jest dla kogoś innego równie fascynujące. Ba, może już ktoś kręci o tym film. Albowiem "nie znacie dnia ani godziny" i w tym wypadku jest to najśmieszniejsze.
          PS. Najczęściej ludzie rekompensują sobie swoimi zainteresowaniami to czego sami nie mają w życiu zbyt wiele. Ja mam. A czy w wystarczającym stopniu posiadają to redaktor Sroczyński i reżyser Szołajski ? Wątpię.
    • maxixxx Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:26
      HBO zaczeło realizować firmy przyrodniczo-dokumentalne bo film o seksualnych rozterkach katolików jest równie ciekawy jak rozterki seksualne mrówek

      W sumie to ciekawy projekt ale zamiast oglądania zachęcam wszystkich by wyłączyli telewizor i zajeli się partnerkami lub partnerami
    • jajecznicazpomidorami [...] 28.08.11, 10:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • myslacyszaryczlowiek1 I za co ten skasowany post. 29.08.11, 11:57
        Za podanie niewygodnych faktów.
    • starblast Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:33
      Irracjonalne zakazy i nakazy krzywdzą ludzi, ale po to religia została stworzona. Ma krzywdzić, a duchowni mają pozornie pomagać, zgarniać kasę i żyć jak pączki w maśle. Wiara czyni czuba.

      Tu przykład innych dylematów spowodowanych religijnym praniem mózgu:
      www.rozmawiamy.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/470
      • lukilukk Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 08:37
        Hahahaha. Normalnie czad
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Zupełnie jak w tym kawale o rabinie i kozie 29.08.11, 08:55

        > Tu przykład innych dylematów spowodowanych religijnym praniem mózgu:
        >
        > www.rozmawiamy.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/470

        Zauważcie, że zarówno linkowane tutaj forum pomocy jezuitów, jak i działalność o. Knotza powielają ten sam mechanizm działania instytucji kościelnej:
        Roztoczmy nad ludźmi restrykcyjną kontrolę, a wtedy oni sami do nas przyjdą z prośbą o ulżenie restrykcjom. Wtedy nie tylko nie będą mieć do nas pretensji o restrykcje, ale jeszcze będą nam wdzięczni za to, że im ulżyliśmy.
        Zupełnie jak w tym kawale o rabinie i kozie.
      • lorikeet Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 12:30
        Zgadzam się. Ten film, ci ludzie i ich problemy są znakomitym przykładem tego jak katolicyzm krzywdzi ludzi. I to nie heretyków, innowierców, homoseksualistów, czy innych "obcych", ale własnych wyznawców. Katolicyzm stawia przed ludźmi dylemat nie do przezwyciężenia: albo brać doktrynę katolicką serio i dać się ogłupić, albo być hipokrytą. Każdy katolik musi więc być albo głupcem, albo kłamcą, albo po trosze jednym i drugim równocześnie.
    • flipvert Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 10:37
      Smiejcie sie ile chcecie,ale jako ateista szanuje ludzi przedstawionych w filmie,bo maja odwage i nie chca chodzic na skroty.Traktuja swoja religie i swojego boga bardzo serio.Nie ida na polsrodki i nie "przykrawaja" religii tak jak im pasuje.Nie mozna tego samego niestety powiedziec o reszcie tego rozmodlonego talatajstwa zaludniajacego koscioly w niedziele.
      Nie zgadzam sie z nimi w zadnej kwestii(oni ze mna z pewnoscia tez),ale nie bede ich potepial ani wysmiewal.Szacunek dla rezysera i bohaterow filmu.
      Szkoda,ze wiekszosc wierzacych nie jest taka.
      • fretkanelson Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 21:38
        Nie, flipvert, nie traktują swojego Boga serio. I piszę to jako katoliczka. Ci ludzie w przerażający sposób spłycają istotę Boga, skoro uważają, że w wierze w Niego najważniejsze jest to, czy można popieścić współmałżonka ręką. Osobiście bardzo mnie to drażni. Drażni, że Kościół, poprzez swoje obsesyjno-restrykcyjne podejście do kwestii płciowości, zepchnął na plan drugi, a nawet trzeci, to, co w chrześcijaństwie powinno być najważniejsze, a mianowicie wywiązywanie się z obowiązku miłości (rozumianej jako caritas, nie amor) względem bliźnich.

        Bóg, nad którego istotą debatowali najwięksi filozofowie w historii, Absolut - ten Bóg miałby się "zajmować" tym, w jakiej pozycji kochają się mąż i żona?! Dziękuję, coś nie bardzo mi się chce w to wierzyć...

        To tak, jak ze sprowadzaniem dokonań świętych Kościoła do "dziewic" - jak słyszę określenie "Święta Teresa, dziewica", to mnie krew zalewa. Nieważne, że pozostawiła po sobie bogaty dorobek filozoficzny, że swoją postawą świadczyła o istocie chrześcijaństwa. Ważne, że "dziewica". Ot, obsesja Kościoła - niestety, mojego Kościoła - na punkcie tego, co poniżej pasa.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 22:41
          fretkanelson napisała: (...)

          Tacy jak on odpowiedzą, że ty też jesteś hipokrytką.
          To zabawne, bo ci ateiści upajający się własnym umiłowaniem sztywnych zasad powinni uważać za hipokrytów również katolików z zachodu Europy i ze Stanów - przecież ci katolicy są jeszcze daleko mniej ortodoksyjni od polskich. Oczywiście polski kler też uważa zachodnich katolików za obłudników, nieprawdziwych katolików. Tak oto polscy ateiści i polski kler podają sobie ręce ponad podziałami. ;-)
          • flipvert Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 30.08.11, 17:55
            Jak Ty mnie dobrze rozumiesz:)
            Chyba sama jestes ateistka undercover:)
            Tak,rzeczywiscie uwazam,ze wybiorcze podejscie do zasad religii jest hipokryzja.Bez wzgledu na narodowosc wyznawcow.
            Z tym klerem podajacym mi rece ponad podzialami to rozbawilas mnie do lez.
            Zarowno wierzacych jak i kler uwazam za tak samo ulomnych intelektualnie.
            Po raz kolejny,nie twierdze,ze ich rozumiem,czy pochwalam to,co robia,ale szanuje ich ortodoksje.

        • flipvert Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 30.08.11, 17:49
          Mnie nie musisz tlumaczyc na czym polega glupota KK i religii w ogolnosci.
          Jak juz jednak tu wielokrotnie powiedzialem,szanuje to,ze graja zgodnie z zasadami(nawet jesli glupimi).
          Wnoszac po wypowiedziach na forum, mnostwo katolikow(chyba miazdzaca wiekszosc)jest BARDZO niezadowolonych z zasad swojej religii,ale nurt reformatorski jest w kosciele BARDZO slaby.Dlaczego katolicy nie probuja zmienic swojej religii na moze nie tyle wygodniejsza w uzytku,ale przynajmniej na taka,ktora bardziej przystaje do nauki ich zbawiciela?
        • baba67 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 12:20
          fretka, w sposob genialny wypowiedzialas to, co mi od wielu lat chodzilo po glowie ale nie potrafilam tego ubrac w slowa.Po prostu zal-KK calymi wiekami obrzydzal ludziom seks przedstawiajac go jako zlo konieczne (opatrzna interpretacja sw Pawla?)slowo cnota kojarzace sie tylko z blona dziewicza,psychiczna wladza nie do usuniecia,brak sensownej informacji o mozliwosciach uniewaznienia malzenstwa sprawiajacy, ze ludzie latami meczyli sie sytuacji kiedy uniewaznienie nalezalo im sie jak psu zupa.Czesc tych dzialan byla celowa czesc wynikala z zaniedbania, ale efekt wciaz byl i jest przerazajacy.Tym bardziej ze Biblia tak naprawde potepia tylko cudzolostwo, masturbacje(nie wprost) i stosunek przerywany(choc z bardzo mocno osadzonym historycznie uzasadnieniem).
          No i dopiero w na poczatku 20 wieku ogloszono blogoslawionymi malzonkow ktorzy cale zycie malzenskie cieszyli sie seksem.Wczesniej to bylo mozliwe dopiero po latach pokuty w klasztorze (sw Jadwiga Slaska na przyklad).Z tym pozalowania godnym dziedzictwem jeszcze troche sobie pozyjemy,choc mlodzi ludzie juz sie specjalnie naukami KK nie przejmuja, co tez im ,jak kazda skrajnosc nie w kazdym wypadku wychodzi na dobre.Pozdrawiam Cie serdecznie
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 16:16
            > No i dopiero w na poczatku 20 wieku ogloszono blogoslawionymi malzonkow ktorzy
            > cale zycie malzenskie cieszyli sie seksem.

            No coś ty! :-)))

            Ścisłej jedności dwojga nie osłabiła podjęta w 21 lat po ślubie decyzja "rozdzielenia łóżek". Ta decyzja - zasugerowana przez spowiednika, niemniej absolutnie wolna
            bł. Maria i Ludwik Beltrame Quattrocchi
            • baba67 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 16:56
              to nie o nich, nie pamietam nazwiska ale czytalam biogram i zadnego rozdzilenia tam nie bylo.
              Trwa proces informacyjny Slug Bozych Zelii i Louisa Martin, ktorzy z cala pewnoscia lozek nie rozdzielali,pol roku przed smiercia Zelii pewnie juz fikanka nie bylo, ale z powodu choroby a nie religii.Pozatym to bylo intensywnie(ci Francuzi...)
          • fretkanelson Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 18:29
            Babo, pozdrawiam również :) I życzmy sobie wzajemnie, żeby z dyskursu Kościoła Katolickiego zniknęło odium "wielkiego halo", które przylgnęło do seksu. Dla zdrowia psychicznego tak katolików, jak i nie-katolików :)
    • kadykianus To nie kwestia wiary tylko głupiej nauki Koscioła 28.08.11, 10:44
      W którym miejscu Jezus mówi, że seks jest zły? W którym miejscu mówi z kim seks i jak należy uprawiać? W żadnym.

      Obsesja katolików na tym punkcie wynika z tak zwanej społecznej nauki Kościoła - organizacji zarządzanej przez kilku starych dziadów w Watykanie, niedorozwiniętych emocjonalnie, sfrustrowanych seksualnie błaznów, którzy mieszkają w pałacu i każą się po rękach całować.
      • flipvert Re: To nie kwestia wiary tylko głupiej nauki Kosc 28.08.11, 11:10
        Nie zrozumiales mnie.
        Szanuje ich podejscie do sprawy.Nie oceniam nauki kosciola.Nie o to chodzi.Dawno juz sie z kosciolem rozstalem.
        Nie lubie tylko jak moi wszyscy religijni znajomi pieprza sie pokatnie w gumkach,na tabletkach i bez slubow robia sobie bekarty(bo tak sie nazywa wsrod katolikow nieslubne dzieci, czyz nie?)a potem leca do kosciolka i spowiadaja sie tylko z tego,co im pasuje.To jest hipokryzja i zaklamanie.Sam pewnie znasz mnostwo takich typow.Nie musze sie z czlowiekiem zgadzac zeby go szanowac.Tych szanuje chociaz w ogole sie z nimi nie zgadzam.Poza tym,co Ciebie obchodzi,co mowil o seksie Jezus?Jestes aktywnym katolikiem?Jesli tak i uwazasz,ze Twoj kosciol klamie,to zacznij dzialac zeby cos sie zmienilo.Jesli nie,to tym bardziej nie Twoja sprawa.Nie oceniaj pogladow tych ludzi,tylko zacznij ich podziwac za to,ze staraja sie zyc zgodnie ze wskazaniami swojej religii.Wszystkimi wskazaniami a nie tylko tymi,ktore uznaja za stosowne.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 11:50
          > Nie oceniaj pogladow tych ludzi,tylko zacznij ich podziwac za to,ze sta
          > raja sie zyc zgodnie ze wskazaniami swojej religii.Wszystkimi wskazaniami a nie
          > tylko tymi,ktore uznaja za stosowne.

          Czy tak samo podziwiasz prawowiernych muzułmanów, którzy zabraniają wychodzić żonom na ulicę bez przyzwoitki? Przecież oni traktują swoją religię serio, nie są hipokrytami. ;-)

          Albo czy podziwiasz afrykańskich animistów, którzy mają po kilka żon tyrających na nich w polu i którzy obrzezują swoje córki? Przecież oni starają się żyć za wszelką cenę zgodnie ze wskazaniami swojej religii. ;-)
          • flipvert Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 12:19
            Tak.Dokladnie tak,jak mowisz.
            Nie zgadzam sie z ich pogladami,ale szanuje ich bezkompromisowosc.
          • flipvert Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 12:36
            Tak.Dokladnie tak,jak mowisz.
            Nie zgadzam sie z nimi w zadnej kwestii,ale szanuje ich bezkompromisowosc.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 12:56
              flipvert napisał:

              > Tak.Dokladnie tak,jak mowisz.
              > Nie zgadzam sie z nimi w zadnej kwestii,ale szanuje ich bezkompromisowosc.

              Dla mnie to dość dziwne podejście - bezkompromisowość i konsekwencja do bólu jako najwyższa wartość. No ale to twoja sprawa, jednak nie wymagaj, żeby wszyscy podzielali twoją hierarchię wartości.

              Nawiasem mówiąc, w chrześcijaństwie nie jest to najwyższa wartość. Ładnie świadczy o tym przypowieść Jezusa o robotnikach ostatniej godziny - gdyby pan winnicy był bezkompromisowy i konsekwentny do bólu, to tym zatrudnionym najpóźniej zapłaciłby najmniej.

              Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych! Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi(Łk 20, 1-16).
              • flipvert Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 13:22
                Czy wedlug Ciebie wiara /religia to supermarket i wybiera sie,to co nam sie podoba?Bo tak postepuje wiekszosc znanych mi katolikow.
                Szanuje powazne podejscie do sprawy.Szanuje to u kazdego.Z tego,co sie orientuje to ci ludzie wiernie przestrzegaja doktryny.Sa katolikami calym sercem a nie tylko od pasa w gore i to tylko w niedziele w czasie mszy.
                Czyz nie tego oczekuje bog?W koncu wlasnie tego oczekiwal od Hioba czy Abrahama.Mieli mu ufac konsekwentnie i do bolu,wiec chyba jest to jednak jakas wartosc?
                Co to znaczy:"Nawiasem mówiąc, w chrześcijaństwie nie jest to najwyższa wartość."?W ktorym chrzescijanstwie?Bo ma ono wiele odlamow.Film jest o polskich wyznawcach religii rzymsko-katolickej a tutaj poswiecenie sie wierze i zycie wedlug jej wskazan jest oceniane dosc wysoko.Jak zreszta w kazdej innej religii.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 16:04
                  flipvert napisał:

                  > Czy wedlug Ciebie wiara /religia to supermarket i wybiera sie,to co nam sie podoba?

                  Tak. To świadczy, że każdy ma swoje sumienie i sam jest teologiem własnego życia.

                  > Czyz nie tego oczekuje bog?W koncu wlasnie tego oczekiwal od Hioba czy Abrahama
                  > .Mieli mu ufac konsekwentnie i do bolu,wiec chyba jest to jednak jakas wartosc?

                  Kochany, to było w Starym Testamencie, napisanym przez dość prymitywne jeszcze wówczas pustynne plemię.

                  > Co to znaczy:"Nawiasem mówiąc, w chrześcijaństwie nie jest to najwyższa wartość
                  > ."?W ktorym chrzescijanstwie?

                  W tym, które zacytowałam. Słowa Jezusa. W jego czasach pustynne plemię przestało kultywować pustynne zwyczaje takie jak składanie ofiar z dzieci. Jezus zresztą wielokrotnie uprawiał ten twój "supermarket" - nie łuskać kłosów w szabas? A czemu nie? Nie myć rąk przed jedzeniem? A czemu nie? Nie uzdrawiać w szabat? A czemu nie? Zresztą co ja ci będę tłumaczyć, poczytaj Nowy Testament.
                  • flipvert Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 16:34
                    Ja tez uwazam,ze kazdy powinien postepowac w zgodzie z wlasnym sumieniem.Nawet bog tak chyba uwazal,bo dal nam wolna wole,ale z jakiegos powodu KK widzi sprawe inaczej.
                    Wychodze z zalozenia,ze wyznawanie jakiejkolwiek religii jest forma uposledzenia i dobrowolnego ubezwlasnowolnienia,ale pewnym ludziom jest to potrzebne i lubia sie gdzies zapisac.Np. do KK.Jezeli juz sie przylaczyli to powinni grac zgodnie z zasadami danej organizacji,czego wiekszosc katolikow nie robi.Ci z filmu zasad przestrzegaja,szacunek im za to.
                    Czy Stary Testament zostal z Biblii ostatnio usuniety?Bo nic mi na ten temat nie wiadomo.
                    Nie zacytowalas "chrzescijanstwa" tylko fragment Biblii.
                    Nie bede tych pie...Biblii)czytal,bo jest mnostwo wspanialej literatury na swiecie i szkoda mi zycia na grafomanie.
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 18:42
                      > Nie bede tych pie...Biblii)czytal,bo jest mnostwo wspanialej literatury na swie
                      > cie i szkoda mi zycia na grafomanie.

                      I na tym możemy zakończyć dyskusję z tym panem. :-D
                      Zna się najlepiej na religiach, ale Biblii czytał nie będzie. :-D
                      • flipvert Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 20:30
                        Czy musze znac budowe silnika zeby byc dobrym kierowca?
                        Przeciez nie dyskutujemy o teologii tylko o tym,czy warto szanowac ludzi wiernie przestrzegajacych zasad wlasnej wiary.Wyobraz sobie,ze wiedze na temat religii mozna zdobyc nie tylko czytajac ksiegi swiete dla danych religii.
                        Czy kazdy katolik czytal Dawkinsa?Nie przeszkadza im to jednak w krytykowaniu ateistow.Ateisci maja jednak te przewage,ze wyrosli wsrod katolikow i sila rzeczy(religia od dziecka)cos tam o religii wiedza.Wolno im tez czytac inne ksiazki.Nawet takie ,ktore sa na indeksie(wiemy oboje,ze wciaz istnieje i ma sie dobrze)
                        Bajki czytalem w dziecinstwie,teraz czytam ksiazki dla doroslych a Biblia sie do nich nie zalicza.
                        Gdzie powiedzialem,ze znam sie najlepiej na religiach?Przeciez to nie jest dysputa teologiczna zebym sie z Toba przerzucal cytatami z Biblii.
                        • nazikomunista_back Re: Nie ma to jak konsekwencja 29.08.11, 12:53
                          Biblia jest jak najbardziej dla dorosłych, kto czytał, ten wie.
                          Smutne jak taki pierdek psuje opinię innym bezbożnikom (nawet niektórzy z moich znajomych katolików przyznają z niejakim podziwem i zdumieniem, że faktycznie, najlepszą znajomość Pisma spotyka się u ateistów).
                          • totapis500 Re: Nie ma to jak konsekwencja 29.08.11, 13:12


                            Pierwszą biblię odkrył Layard w Niniwie, Sumerowie zapisali jej tekst na glinianych tabliczkach
                            "do wglądu w Londyńskim muzeum" biblia jest jej doskonqłą kopią z pewnymi zmianami.
                          • flipvert Re: Nie ma to jak konsekwencja 29.08.11, 13:38
                            Ty oczywiscie przeczytales cala i swobodnie cytujesz z pamieci.
                            W jaki sposob psuje opinie innym "bezboznikom"?Bo uwazam,ze wyssane z palca na Bliskim Wschodzie historyjki to brednie porownywalne z bajkami Andersena,braci Grimm czy Or-Ot tylko zecydowanie mniej rozrywkowe i fatalnie napisane.
                            Od kiedy to wiekszosc ateistow wypowiada sie pochlebnie o Biblii jako dziele literackim?Znow uzyje przykladu z Dawkinsem,ilu katolikow go rzeczywiscie przeczytalo?Czy Nietzschego?Dlaczego ateista musi sie wykazac w dyskusji szczegolowa znajomoscia Biblii i religijnych doktryn filozoficznych a od wierzacych nikt podobnej erudycji nie oczekuje?
                            "Pierdek"?Epitet nie jest argumentem natomiast jasno wskazuje na brak takowych.
                            Czemu mial sluzyc Twoj komentarz?Bo do dyskusji nie wnosi on zupelnie nic.
          • sedaluk Re: Nie ma to jak konsekwencja 28.08.11, 13:30
            Islam nie nakazuje bardziej dyskryminowac kobiety, jak chrzescijanstwo to robi.
            Tylko ze kobiety w naszej kulturze wbrew rozpaczliwemu oporowi kosciola, same sie wyzwolily
            (chociaz nie do konca)
            Kaleczenie dziewczynek nie jest domena afrykanskich animalistow, ten straszny rytual praktykuja
            niby cgrzescianscy kopci i muzulmanie-choc rzeczywiscie w Afryce. Dochodzi do tego zaszywanie pochwy. Jest to raczej zwyczajowo i wykonuja to stare kobiety, ktore tez sa motorem tego zwyczaju. Tu jest duze podobienstwo do naszych "mocherow"
            • asmok6 Re: Nie ma to jak konsekwencja 20.09.11, 12:41
              sedaluk napisał:

              > Kaleczenie dziewczynek nie jest domena afrykanskich animalistow, ten straszny r
              > ytual praktykuja
              > niby cgrzescianscy kopci i muzulmanie-choc rzeczywiscie w Afryce.

              Kopci? Bzdura. Nie wiem skąd masz takie rewelacje ale ktoś Cię okłamał. Kopci są dużo bardziej "wyluzowani" niż katolicy.
          • stoff Re: Nie ma to jak konsekwencja 27.11.11, 16:13
            O ile życiem za wszelką cenę z wymogami religii można nazwać spowiadanie się a za chwilę robie nie tego samego... toż to głupota.
        • kadykianus Re: To nie kwestia wiary tylko głupiej nauki Kosc 28.08.11, 12:22
          Jak to, co mnie obchodzi co mówił Jezus??
          Czy ty czytasz co piszesz?

          Utożsamiasz Jezusa z katolicyzmem?

          Interesuje mnie Jezus, bo to był wielki reformator religijny i bardzo mądry facet.
          Krytykuje Kościół i tych ludzi o których jest ten film. Krytykuje ich poglądy bo uważam, że to wielka obraza człowieka sprowadzać jego seksualność do funkcji rozrodczych i wpędzać się w poczucie winy tam, gdzie tego poczucia być nie powinno. Pochwała erosa zwierzęcego - jakby ze wstrętem powiedzieli starożytni Grecy.
          To właśnie seksualność tych hard-katolików: pochwała erosa zwierzęcego, a i to za mało powiedziane, bo u zwierząt poczucia winy z odbytego stosunku nie ma.
          • flipvert Re: To nie kwestia wiary tylko głupiej nauki Kosc 28.08.11, 12:30
            No wiesz, w koncu kosciol jest glosem boga na tym swiecie,czyz nie?Jesli oni mowia,ze tak uwaza sam bog,to pewnie wiedza co mowia:)
            Po raz kolejny podkreslam:nie dyskutuje tu o zasadnosci i prawdziwosci doktryny.NIE OBCHODZA MNIE TE KWESTIE.NIE JESTEM KATOLIKIEM.
            Stwierdzam tylko,ze mimo glebokich roznic swiatopogladowych mam dla takich katolikow,jak ci w filmie,duzo szacunku.Zyja wedlug wskazan swojej religi.Czy te wskazania sa sluszne,to temat na zupelnie inna dyskusje.
            • pis_busters Re: kapłani mówią swoim głosem a nie głosem Boga 28.08.11, 20:10
              flipvert napisał:
              > No wiesz, w koncu kosciol jest glosem boga na tym swiecie,czyz nie?Jesli oni mowia,ze tak uwaza sam bog,to pewnie wiedza co mowia.
              Otóż zdecydowanie nie ! Kościół jest głosem kapłanów a nie głosem Boga. Kapłani każdej religii tylko wmawiają plebsowi, że oni są półbogami (jeden nawet powiedział, że ma bezpośrednią łączność z Bogiem) i tylko oni wiedzą, czego chce Bóg. To jest zasadniczy przekręt, na którym kapłani wszystkich religii żerują od tysięcy lat.
              • flipvert Re: kapłani mówią swoim głosem a nie głosem Boga 28.08.11, 20:33
                Pojecie sarkazmu jest Ci,jak widze,zupelnie nieznane.
                Albo raczej bylo,do teraz.
      • lava71 Re: To nie kwestia wiary tylko głupiej nauki Kosc 31.08.11, 11:35
        a co to jest ten jezus?
    • indywidualismus "Metody naturalne" 28.08.11, 11:06
      "Są ze sobą bardzo związani, ale opowiadali, że on jest na tyle pobudliwy, że nie mogą nawet sypiać w jednym łóżku w jej okresie płodnym, by nie począć kolejnego dziecka lub nie "zbłądzić" w stosunek przerywany. A ona właśnie wtedy szczególnie potrzebuje bliskości, prowokuje męża do czułości, naturalnie przekształcającej się w grę wstępną. Powoduje to kolejny kłopot: poczucie winy po jej orgazmie osiągniętym drogą manualną lub oralną, bez zalecanego przez Kościół pełnego stosunku. Co gorsza, w następującym potem okresie bezpłodnym, czyli bezpiecznym, Ania nie ma w ogóle ochoty na seks, co z kolei frustruje Maćka, podenerwowanego przedłużającym się postem i brakiem spodziewanej nagrody za cierpliwość."

      Więcej... wyborcza.pl/1,75480,10165097,Konrad_Szolajski__Boski_orgazm.html#ixzz1WJRR9ulv


      Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że tzw. metody naturalne są antyludzkie, wręcz gwałcą naturę ludzką, kobiecą nawet bardziej.
      • aaron_agorenstein Nie są bardziej antyludzkie niż byle dieta 28.08.11, 11:32
        Problem polega na tym, czy za "naturę ludzką" uważa się uleganie popędom, czy też panowanie nad nimi. Dotąd ludzkość ceniła bardziej to drugie. Obecnie raczej nie i dlatego np. w cywilizacji zachodniej masz coraz więcej potwornych spaślaków, którzy nie mogą się oprzeć swojej "ludzkiej naturze" i żrą do oporu. Także innych uzależnień jest tyle, ile dotąd nie było w historii ludzkości w żadnym społeczeństwie.
        • indywidualismus Re: Nie są bardziej antyludzkie niż byle dieta 28.08.11, 12:55
          Zupełnie się nie zgodzę z takim porównaniem. Ja, jak za dużo zjem, czuję się zwyczajnie źle, podobnie ma wielu ludzi. Objadanie się i nadmierne tycie nie jest dla ludzi naturalne. Może jest to moda, zła dieta, traumy z dzieciństwa itd. ale nie część natury.
          Ale wracając do tematu, to oczywiste, że kobieta ma popęd (naturalny przecież) i ochotę na seks, wtedy, gdy jest płodna! Przecież to banał. I zabranianie jej oraz jej partnerowi seksu właśnie wtedy, to nic innego niż gwałt na jej naturze! Pytanie tylko w jakim celu?
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie są bardziej antyludzkie niż byle dieta 28.08.11, 12:59
            indywidualismus napisał:

            > Ale wracając do tematu, to oczywiste, że kobieta ma popęd (naturalny przecież)
            > i ochotę na seks, wtedy, gdy jest płodna! Przecież to banał. I zabranianie jej
            > oraz jej partnerowi seksu właśnie wtedy, to nic innego niż gwałt na jej naturze
            > ! Pytanie tylko w jakim celu?

            Hihi, ale ten argument jest obosieczny. Pigułki antykoncepcyjne robią dokładnie to samo - indukują w organizmie permanentną fazę poowulacyjną. Dlatego wiele kobiet skarży się na spadek libido przy zażywaniu tabletek. Zatem tabletki to też gwałt na naturze kobiety... ;-)
        • maura4 Re: Nie są bardziej antyludzkie niż byle dieta 28.08.11, 13:46
          Człowiek zostal wyposażony w popędy. To jego natura. Panowanie nad nimi, to cywilizowanie człowieka. Kiedyś spaślaków było mało, bo mało było żywności, a nie dlatego że panowali nad obżarstwem. Panowanie nad popędami jest dziś ze wszech miar pożądane i cenione.
      • spiq Re: "Metody naturalne" 29.08.11, 19:30
        Jeżeli uważasz, że człowiek jest niewolnikiem popędu, to masz rację. Ale wtedy człowiek = zwierzę. I wychodzi na to, że jesteś zwierzątkiem.
        • maura4 Re: "Metody naturalne" 29.08.11, 21:43
          Ja wyraźnie napisałam, co uważam. Dlaczego ty masz wątpliwości, nie jesteś w stanie zrozumiec trzech zdań, nie wiem.
    • cowgirl_ride Konrad Szołajski. Boski orgazm 28.08.11, 13:18
      Konrad! Tak trzymaj! Zarówno "Człowiek z..." jak i 'Operacja koza" zdecydowanie wyróżniają się na tle polskiej kinematografii ostatnich 30 lat. Komuś się nie podobają te filmy i to co robi i jak robi Szołajski? De gustibus non disputandum est. Ja go lubię.
      • sonia.marmieladowna Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 15:57
        i bóg stworzył seks chyba tez można tutaj dołączyć bo mi się bardzo podobał. świetny i bardzo taki potrzebny temat. nie zgadzam się z tymi co mówią że to naśmiewanie się z katolików. przecież jest jak jest.
        • czizass Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 30.08.11, 13:54
          Tyle szumu o tym filmie, że żałuję że nie widziałam. Rzeczywiście brzmi dość ciekawie, bo wszyscy w stosunku do katolików to chyba się posługiwali jakimiś stereotypam,i że strasznie brzydliwi i grzeczniutcy, a tu się chyba okazuje ze niekoniecznie. ;)
          • totapis500 Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 30.08.11, 13:56


            Katolik jak nie oszuka lub ukradnie to w nocy nie śpi,dlatego im nie wierzę.
          • sonia.marmieladowna Re: Konrad Szołajski. Boski orgazm 31.08.11, 09:43
            dokładnie tak. obejrzyj sobie powtórkę na hbo2 w środę. tam były ich wszystkie dokumenty. jak dla mnie większość świetna i zastanawiam się czemu inne telewizje nie biorą się za takie rzeczy, a zwłaszcza publiczna???
    • totapis500 Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 07:57


      Czy Bóg też kochał sex jeżeli jego syn zbawiciel /narodów które przetrwały/ przyszedł na świat
      przez jakieś Niepokalane Poczęcie, to dlaczego jego brat Jakub urodził się w sposób naturalny.
      Żyjemy w XXI wieku i czas skończyć z tymi bajkami, moje dzieci wolą Andersena.
    • cacum Dlaczego seks oralny jest zakazany? 29.08.11, 09:14
      Połknąć to kanibalizm, wypluć to aborcja...
      • totapis500 Re: Dlaczego seks oralny jest zakazany? 29.08.11, 10:49


        Bardzo dobre - czy tak czy owak to nie po bożemu.
    • fervex.adult Wiara w grzech. EOT. 29.08.11, 09:25
      Jak widzisz Indianina, który wierzy w duchy przodków, to nie pytasz co chwila, jak on może takie rzeczy wyznawać.
      -------

      Prosze nie mieszac w to Indian. Wiara w przodkow to zupelnie inna sprawa niz wiara w grzech.

      Katolicyzm to niestety WIARA W GRZECH, ludzie sie pogubili w co maja wierzyc. Nawet chyba Watykan tego nie chcial.
    • masa.cra Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 09:48
      no taki pomysł na film to trzeba poddać w hollywood!!!sukces murowany!!!a tak na serio...jaka obłuda i podwójna moralność panuje w naszym kraju!!!jednych się ogłupia i uwstecznia,a ci sami,którzy to robią mają partnerki lub partnerów i hulają do woli!!!mają dzieci,utrzymują je z tacy,wychowują,kształcą...i nie piszcie,że przesadzam,że to margines!!!jest przecież Polska B,Polska C i tam to standart!!!
    • nazikomunista_back Konrad Szołajski. Boski orgazm 29.08.11, 11:59
      Cóż, skoro z dostępnych opcji mistycznych wybrali tę, która aktualnie oferuje najwięcej nienawiści, autoagresjii i poniżenia człowieka, to powodzenia życzę a dzieciom współczuję, bo wyrwanie się z tej toksycznej tradycji banalne nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka