Dodaj do ulubionych

Tak, jestem oburzona

22.10.11, 03:49
Pani Olu mam 50 lat czytam naprawde duzo ale juz dawno nie spotkalem takiej skofundowanej wypowiedzi. Nie moge zrozumiec czy frustruje pania los kobiet czy generalnie mlodych wyksztalconych czy tylko calkiem po prostu pani jest frustratem. Prosze sobie zadac trud i zastanowic(jesli to mozliwe) jaki byl proces kreowania miejsca pracy dla przedszkolanki a jaki dla zolnierza w Iraku(nie wspominajac o tym ze mamy naszych wspanialych dzieci tez tam sluza).
Stanowiac glupoty w slusznej sprawie lylko obniza sie jej range.
Obserwuj wątek
    • mamula66 A ja jestem zdziwiony... 22.10.11, 03:57
      O do Pani chodzi?.... I co ma Steve Jobs fo Pani frustracji?...
    • jacek_dp Socjalizm w GW 22.10.11, 06:53
      Ale ubaw, Pani redaktor chciała by decydować jak prezesi korporacji (w zamyśle ich właściciele zapewne też) mają wydawać pieniądze swoich firm - na ułatwianie życia pracujących mam.
      A może po prostu wystarczyłoby by owe panie były tak wartościowymi pracownikami, że wysokie wynagrodzenie i inne zachęty powinny do nich trafiać by nie miały powodu zmienić pracodawcy?
      Tylko czy one są tak rewelacyjnymi, dyspozycyjnymi pracownikami? Czy są równie dobre albo i lepsze od mężczyzn? Bo jeśli nie, to całkowicie rozumiem dlaczego pracodawcy wolą zatrudniać facetów. Facet chce dużo zarabiać i być doceniany w pracy. Do łba mu nie przyjdzie domagać się żłobka czy przedszkola przyzakładowego i innych podobnych "fanaberii".

      Jeszcze zabawniejsza jest wizja wypłacania z budżetu jakichś pieniędzy (co u Pani redaktor oznacza redystrybucja budżetu w ujęciu heroicznym?) mamom, które po pracy MUSZĄ ZAJMOWAĆ SIĘ DZIEĆMI. No biedne takie, niedoceniane itp. itd. Rozumiem, że przez ostatnie kilkaset tysięcy lat matki gatunku Homo Sapiens były jakoś specjalnie nagradzane za opiekę nad potomstwem?

      Pani redaktor najwyraźniej nie rozumie pojęcia UMOWA O PRACĘ. Wytłumaczę. Potencjalny pracownik spotyka się z potencjalnym pracodawcą. Pada pytanie: co Pan/Pani potrafi? Następnie pada oferta: mogę za te umiejętności zapłacić X zł miesięcznie, czy takie wynagrodzenie będzie dla Pana/Pani zadowalające? Jeśli odpowiedź jest pozytywna to obie strony podpisują się na umowie. Świadomie i dobrowolnie!
      Pracodawca zobowiązuje się płacić a pracownik zobowiązuje się wykonywać polecenia pracodawcy. Obie strony biorą na siebie zobowiązanie. Jeśli są przyzwoite i uczciwe to się z tych zobowiązań wywiązują.
      Pani sugeruje by podpisać umowę z pracodawcą a potem szantażować go by ZAŁATWIŁ matkom ułatwienia. Jedyna forma w jakiej byłoby to dla mnie akceptowalne to złożenie wypowiedzenia ze szczegółowym wyjaśnieniem dlaczego dalsza współpraca nie będzie możliwa. Jeśli pracodawca nie jest idiotą a pracownica jest tego warta to pracodawca zaproponuje jakieś rozwiązanie (np. opłaci opiekunkę dla dziecka).

      Pani Aleksandro, nich Pani założy swoją własną firmę, niech Pani wypracuje środki na utrzymanie siebie i pracowników. Wtedy zobaczymy co Pani wybierze mając wybór: inwestować w firmę by zwiększyć jej konkurencyjność na rynku czy też zrobić przyzakładowy żłobek.

      Wynajmowałem kiedyś dla swojej firmy pomieszczenia od spółdzielni drukarskiej we Wrocławiu. Prezes tejże spółdzielni powiedział mi wzburzony, że firma wypracowała spory zysk. Prezes zaproponował by go przeznaczyć na zakup nowoczesnej maszyny drukarskiej by firma miała zlecenia w przyszłych latach. Ale to była spółdzielnia, został przegłosowany i pieniądze zostały przeznaczone na wypłatę dywidendy. To co pracownicy (i pracownice) uważają za dobre dla nich niekoniecznie jest dobre dla firmy. Wymuszona pomoc dla pracujących mam należy do tej samej kategorii.

      "Dzieci potrzebują mamy na rowerze przed zachodem słońca i przy łóżku, gdy mają anginę." Dzieci potrzebują OBOJGA RODZICÓW, a także dziadków. Ciekawe że żadna z niezadowolonych mam nie zauważa, że przynajmniej w części jej problemy wynikają ze zmienionego modelu rodziny. Kiedyś rodziny wielopokoleniowe mieszkały razem w jednym domu. Zawsze był w domu ktoś kto mógł się zająć dzieckiem. Teraz młodzi ludzie pryskają z domu kiedy tylko mają do tego okazję i zostają sami ze swoimi problemami.
      • boykotka Re: Socjalizm w GW 22.10.11, 09:41
        jacek_dp napisał:


        > "Dzieci potrzebują mamy na rowerze przed zachodem słońca i przy łóżku, gdy mają
        > anginę." Dzieci potrzebują OBOJGA RODZICÓW, a także dziadków. Ciekawe że żadna
        > z niezadowolonych mam nie zauważa, że przynajmniej w części jej problemy wynik
        > ają ze zmienionego modelu rodziny. Kiedyś rodziny wielopokoleniowe mieszkały ra
        > zem w jednym domu. Zawsze był w domu ktoś kto mógł się zająć dzieckiem. Teraz m
        > łodzi ludzie pryskają z domu kiedy tylko mają do tego okazję i zostają sami ze
        > swoimi problemami.
        W dużej części się zgadzam z Twoją wypowiedzią. Tu jednak mam pewną uwagę. Zmiana wieku emerytalnego na 60 dla "babć" i 65 dla "dziadków" bardzo dużo zmienia. Jeżeli babcia urodziła w wieku 25 lat córkę a córka urodziła w wieku 25 lat wnuczkę to brakuje nam minimum 10 lat do tego by dziadkowie mogliby się zajmować wnukami.
      • ruch040404 Szyłło z worka Socjalizm w GW 23.10.11, 07:26
        PANIE JACKU _dp,
        niechaj pani OLA SZYŁŁO bierze przykład z WIELKIEGO ELEKTRYKA z MATKA BOSKĄ w klapie .
        WYCHOWAĆ 8-mioro maleństwa z jednej PENSJI ELEKTRYKA.
        No i tak upadają RŻĄDY, pardon, rządy, a nie tylko spóółdzielnia drukarska we WROCŁAWIU.
        A ESTIME
        mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA "60+3"-ZIELONY
        11/13-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
        ul. SZMARAGDOWA 31
        59 900 ZGORZELEC / 75 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM
    • tow_rydzyk Tak, jestem oburzony kalkowaniem angielskiego 22.10.11, 08:37
      " Masz pomysł? Idź po to! "

      Czy typowego angielskiego wyrazenie "Go for it" nie dalo sie Pani inaczej ujac...?

      Obawiam sie, ze na zawsze pozostanie Pani podrzedna zakompleksiona "post-wschodnio-blokowa" dziennikarka tworzac takie zenujace kalki/potworki jezykowe.
      Zamiast tego radze Pani podążac sladami swojej (rodzimej) wyobrazni jezykowej.
      • no_nick Nastepna oburzona. 22.10.11, 09:35
        Przypomina to nieco kopanie lezacej,chociaz glosy krytyczne moich szanownych przedmowcow brzmia w sposob wyjatkowo wywazony w zestawieniu ze stekiem bzdur,ktory wysmazyla pani Ola. Najprosciej mozna skomentowac to oburzenie i zaprezentowane w tekscie podejscie slowami, jakimi mnie przywitano 15 lat temu w pierwszym dniu pracy w korporcji (czyli czyms na ksztalt szatana i obcego z filmow grozy wedlug "oburzonych"). Moja owczesna szefowa powiedziala "Zycie to nie jest bajka , zycie to jest bitwa - ale bitwa nieobowiazkowa,przychodzisz tutaj - znaczy ze akceptujesz reguly". Naprawde nie ma obowiazku pracowac na smieciowych umowach , mozna tworzyc polskie Apple czy Virgin - ale trzeba zapie...c , a nie bez przerwy brzeczec ze caly swiat winien. I ze dzieci placza.
    • boykotka Tak, jestem oburzona 22.10.11, 09:53
      Wypowiem się na temat wszystkich "Oburzonych". Czy Wy uważacie, że nasze dzieciństwo i młodość przebiegało lepiej ?? Osobiście ciężko pracowałam w gospodarstwie dziadka i wuja już w wieku 5 lat. Przez miesiąc wakacji a także w każdą sobotę i jesienne wykopki. Młodsze rodzeństwo było zostawiane pod moją opieką w wieku 10 lat. Mnie wychowała niania, bo mama musiała pracować zawodowo.
      Do mojej pierwszej pensji kasjera państwo dopłacało do minimum socjalnego. W wieku 25 lat, w perspektywie tamtych czasów miałam możliwość otrzymania pierwszego mieszkania w wieku 50 lat.
      Też byłam młoda i pełna pomysłów. Zakasałam rękawy i ciężko pracując dopracowałam się jakiegoś sukcesu w życiu. Chcecie by Wam to dano ot tak sobie, bo wydaje się Wam, że się należy ??? Z jakiej racji się pytam Wam się to wszystko należy ???
      --
      /
      • jolunia01 Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 10:50
        boykotka napisała:

        > Chcecie by Wam to dano ot tak sobie, bo wydaje się Wam, że się należy ???
        > Z jakiej racji się pytam Wam się to wszystko należy ???

        Boykotko, popieram wszystko, co napisałaś. Dość mam terroru tych, którym "się należy". W pracy regularnie obserwuję taką, której "sie należy". Nie, nie pracuje u nas, ona nie pracuje w ogóle, bo wcześniej wolała pić i radośnie rodzić spłodzone w alkoholowym upojeniu dzieciaki, a teraz jej "się należy" mieszkanie komunalne, remont, dopłaty do czynszu, zakup opału, obiady dla dzieci, wakacje dla nich, pomoc żywnościowa, rozrywki..... i nadal mało. Do nas przychodzi molestować różne osoby (pracowników i interesantów) o ofiarowanie mało używanej odzieży czy "20 zł". Nie można, niestety, zamknąć jej drzwi przed nosem, bo firma jest z rodzaju "ludzie przychodzą". Wiem od znajomych, że takich miejsc jak nasza firma ma kilka.
      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:07
        Zaraz, zaraz. Zastanówmy się. Gratuluję pomyślnego przebycia drogi od wykopków do sukcesu, ale czy dzisiaj miałabyś na sukces na takiejdrodze jakiekolwiek szanse?

        Czy to ok, że wychowawczyni w przedszkolu, do którego chodziła moja córka dostawała za swoją pracę wykonywaną na super-hiper-ekstra poziomie (trzeba mieć prawdziwe szczęście, żeby na kogoś takiego trafić) na rękę jakieś 1400 euro, a w tym samym czasie ci super-hiper-ekstra specjaliści od finansów, którzy doprowadzili Europę i świat na skraj bankructwa dostawali milionowe odprawy "w nagrodę" za to, że już nie będą się zajmować tym, co dokumentnie spieprzyli? Czy sam fakt stawiania tego typu pytań jest (niepotzrbne skreślić) niewłaściwy/niewygodny? Czy świadczy o nieuleczalnym lewactwie zadającego takie pytania? Czy też może na. o krótkowzroczności osób opowiadających o tym jak to oni ileś dziesiąt lat temu dorabiali się, krocząc z powodzeniem drogą od wykopków do sukcesu?
        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:24
          Nie porównuj wynagrodzenia przedszkolanki z wynagrodzeniem eksperta od zarządzania, finansów czy wysoko wykwalifikowanego inżyniera lub lekarza.
          Do zostania przedszkolanką wystarczy kilkutygodniowe przeszkolenie.
          Do bycia ekspertem lub osiągnięcia najwyższego poziomu wyszkolenia w sztuce inżynierskiej czy dziedzinie medycyny trzeba talentu i lat nauki a potem pracy. Stąd zawsze będzie występować duża różnica w wynagrodzeniach.

          Co nie znaczy że wszystkie osoby na stanowiskach mają wymagane na tych stanowiskach kwalifikacje. Finansiści do których masz pretensje okazali się być nie dość przewidujący a wielu z nich ma moim zdaniem moralność Kalego. Dla mnie nie różnią się od oprycha z łomem.
          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:55
            Szkoda tylko, że ci wysokowykwalifikowani eksperci zachowują się jakby odbyli co najwyżej dwutygodniowy kurs zawodowy i wieloletni kurs zwykłej bandyterki.

            Zaraz, zaraz - dlaczego mam nie porównywać. Dlatego, że - sorry za osobistą wycieczkę - ukończyłeś studia inżynierskie czy ekonomiczne? Dobra przedszkolanka powinna ukończyć nie tylko studia plus kursy, ale jeszcze mieć powołanie (żałuję, że brakuje Ci wyraźnie tej świadomości). Przecież jakie młodzieży chowanie... i tak dalej, nie? Co tak naprawdę jest podstawą bytu społecznego: wychowanie dzieci czy kreowanie coraz bardziej wymyślnych "instrumentów finansowych" w dziedzinie, w której powinien istnieć tylko i wyłącznie prosty mechanizm lokata-kredyt, a nie spekulacje na gigantyczną skalę.
            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 13:28
              Studia w dziedzinie wychowania przedszkolnego :-) Naprawdę :-)
              A co dokładnie się tam studiuje? Głaskanie po główkach.
              Harmonogram snu kilkulatków?
              Nie rozśmieszaj mnie.

              Suki też wychowują swoje potomstwo - ale psy jakoś nie zbudowały cywilizacji. Za to rozwijanie nauki temu między innymi służy. Dostrzegasz różnicę?
              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:26
                No właśnie. Dzięki takim "mądrym inaczej" jak ty pędzimy jako cywilizacja ku przepaści. Wybacz, ale odechciało mi sie z tobą rozmawiać.
                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:18
                  Nic dziwnego że Ci się odechciało, do dyskusji trzeba mieć argumenty a nie slogany.
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:27
                    Jak ignorant uważa, że ma argumenty to dopiero katastrofa.
                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:29
                      Dobrze że to rozumiesz.
                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:31
                        Gorzej, że ty nie za bardzo.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:33
                          Jak miło. A możesz to wykazać naukowo?
                          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:12
                            Już wykazałem, ale to chyba dla ciebie za trudne.
                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:24
                              I znowu niemiła sugestia zamiast rzeczowej odpowiedzi. Nie wydaje Ci się że to bez sensu?
                              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:26
                                Sugestia na sugestię, a na tę sugestię jeszcze jedna sugestia.
                                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:34
                                  Bełkot zamiast dialogu. Piłeś coś?
                                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:39
                                    Ach, twoja wypowiedź zapewne nie ma nic wspólnego z osobistymi wycieczkami.
                                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:51
                                      Z kim poprzestajesz - takim się stajesz. Popatrz w lustro i uderz się w pierś.
                                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:53
                                        Tak, tak - włąśnie się zorientowałem, że tak jest.
              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:57
                W imieniu mojej żony jeszcze dwa slowa do Ciebie, mądralo. Może oddaj w takim razie swoje dziecko na wychowanie suce. Zobaczymy jaki będzie efekt takiego eksperymentu? Może chociaż nauczy się szczekać?
                • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:26
                  Nie kwestionuje sie opinii eksperta.Suka go wychowala(to widac),wiec wie,co mowi.
                  Ciebie pewnie wychowali rodzice a moze nawet jacys przyzwoici nauczyciele i zobacz co Ci z tego przyszlo-najprostszych spraw nie rozumiesz:)
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:29
                    Przez grzeczność nie zaprzeczę :).
                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:29
                  A może oddam na wychowanie pani magister od zmiany pieluch?
                  Oczywiście będzie ona potrzebowała pomocy innego wąskiego specjalisty - pani magister od wycierania noska itd.
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:30
                    Wilczyca - to jest rozwiązanie (w twoim przypadku rzecz jasna).
              • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:31
                Tak,naprawde.Nazywa sie to pedagogika.
                Dzieci sa o wiele bardziej skomplikowanymi istotami niz ci sie wydaje.
                Moze akurat ty jako dziecko byles calkiem nieskomplikowanym wychowankiem jakiejs corki psa,ale zobacz do czego to doprowadzilo.Jaki byles,taki zostales.
                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:33
                  Wiem że to pedagogika, wiem też ile godzin studiów jest na takim kierunku a ile było na moim.
                  Wiem jaki jest poziom nauczania na pedagogice a jaki na uczelniach technicznych czy takich kierunkach uniwersyteckich jak medycyna, matematyka czy fizyka. Żenujący.
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:37
                    Co ty nie powiesz? Naprawdę? Jesteś geniuszem? No tak, a geniusz mógł się znaleźć tylko na twoim super elitarnym kierunku studiów. zabawny jesteś, a co gorsza gardzisz ludźmi.
                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:44
                      Zabawne, znowu zamiast argumentów wycieczki osobiste.
                      Na moim kierunku ukończyło studia około 200 osób z czego moim zdaniem może z 10 było naprawdę dobrych. Reszta zdołała ukończyć studia ale nigdy nie będą dobrzy w swoim zawodzie. Zatem nie tylko geniusze kończyli studia na moim kierunku.

                      Studia pedagogiczne są znacznie prostsze choćby dlatego, że poziom wiedzy wymaganej od absolwenta jest znacznie niższy. To nie pogarda, to nazywanie rzeczy po imieniu.
                      Dobry nauczyciel to dobry nauczyciel. Wart jest szacunku. Ale nie wymyśli nowej technologii czy nowego leku. Jest potrzebny ale łatwy do zastąpienia. Ludzi twórczych bardzo trudno jest zastąpić, dlatego ich praca jest wyceniana wyżej.
                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:11
                        jacek_dp napisał:

                        > Zabawne, znowu zamiast argumentów wycieczki osobiste.
                        > Na moim kierunku ukończyło studia około 200 osób

                        Na moim było w porówach 50 osób (razem z tym, którzy spadli z wyższych roczników).

                        z czego moim zdaniem może z 10
                        > było naprawdę dobrych.

                        Na moim naprawdę dobrych było może z 5 osób.

                        Reszta zdołała ukończyć studia ale nigdy nie będą dobrz
                        > y w swoim zawodzie.

                        Rzecz względna. O ole wiem w zawodzie zostałem tylko ja.

                        Zatem nie tylko geniusze kończyli studia na moim kierunku.

                        No nie tylko, ale tylko jeden zasługuje na to miano.

                        > Studia pedagogiczne są znacznie prostsze choćby dlatego, że poziom wiedzy wymag
                        > anej od absolwenta jest znacznie niższy. To nie pogarda, to nazywanie rzeczy po
                        > imieniu.

                        Doprawdy? No, ale skoro twoim zdaniem wymaga się od nich wyłącznie umiejętności przewijania pieluch i głaskania dzieci po główkach...

                        > Dobry nauczyciel to dobry nauczyciel. Wart jest szacunku. Ale nie wymyśli nowej
                        > technologii czy nowego leku. Jest potrzebny ale łatwy do zastąpienia.

                        Na przykład suką.

                        Ludzi twórczych bardzo trudno jest zastąpić, dlatego ich praca jest wyceniana wyżej.

                        Nie tylko geniusz, ale i artysta. No, no.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:33
                          Jesteś nauczycielem? Bo traktujesz wszystko co piszę bardzo osobiście.
                          Wygląda na to że potrzebujesz konkretów. Proszę bardzo. W ramach matematyki miałem następujące przedmioty: analiza matematyczna (3 semestry), algebra liniowa (1 semestr), rachunek prawdopodobieństwa i statystyka matematyczna (2 semestry).
                          Ile matematyki jest na pedagogice? Jeden semestr? Sądzisz że absolwent pedagogiki ma wiedzę matematyczną porównywalną z absolwentem mojego kierunku na politechnice?

                          W pierwszym semestrze miałem 45 godzin zajęć tygodniowo, zaprzyjaźnieni studenci pedagogi mieli 18 godzin tygodniowo. Dostrzegasz różnicę?
                          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:52
                            Nie, nie jestem nauczycielem. Gratuluję mistrzostwa w matematyce, ale nie to jest sednem problemu. Jest nim bezkarność polityków i tak zwanych "specjalistów od finansów". Innymi słowy naciągaczy na wielką skalę, którzy w dodatku próbują zadekretować swoją bezkarność. Proszę bardzo zarabiaj od przedszkolanki te 10, ok 20, razy więcej, ale nie sto tysięcy razy więcej, bo to jest nieludzkie i urąga przyzwoitości. Po prostu. To jest praprzyczyna tego, że wszystko w końcu padnie. Nie widzę powodu, dla którego takiemu Strauss-Khanowi płacono w de facto państwowej firmie, głupie 250.000 euro miesięcznie. Ani jego wykształcenie, ani nic innego za tym nie przemawiało. To po rostu zwykła hucpa i prywata, nic więcej.
                            Wiesz dlaczego takie halo się zrobiło na tle procesu niejakiej Tymoszenko czy teraz śmierci niejakiego Kaddafiego? Bo trzeba wysłać jasny przekaz szaraczkom - członka naszej kasty nie wolno bezkarnie tknąć, a każdy precedens spowoduje odpowiednią reakcję.
                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:59
                              w 100% się zgadzam, że wynagrodzenia bankowców są wzięte z kosmosu. Przy czym źródłem kryzysu były jak sądzę nie tyle ich wynagrodzenia co premie od obrotu jaki wygenerowali.
                              Dawali kredyty na zakup nieruchomości ludziom o których wiedzieli że nie będą w stanie ich spłacić. Ale kredyt udzielony, premia się należy. Chciwe gnoje.
                              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:01
                                Patrz jak trafiłem

                                wyborcza.pl/1,75248,10515291,Biznesmeni_fundowali_prostytutki_Strauss_Kahnowi.html
                                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:05
                                  Towarzystwo wzajemnej adoracji. Dobrze że gość jest skończony bo obrzydzenie bierze.
                                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:29
                                    Widzisz, problem leży też niestety w tym, że prawdopodobnie postawialiśmy, my ludzie, źle nasze priorytety. Może za jakis czas dojrzejemy dotego, żeby spytać sami siebie: "chwila, moment, jakimś facetom, którzy tam składają jakieś kabelki albo kręcą lewe interesy płacimy niewiadomo ile (bo co? Bo tak się utarło), a ludziom, którzy wychowują nasze dzieci rzucamy jakieś drobniaki. Do czego to podobne. Przecież bez tych, którzy nasze dzieci wychowuja nie byłoby tych, którzy te kabelki łączą. Może też dlatego, że tym, którzy nasze dzieci wychowują jest tylu, którzy kręcą lewe interesy". Tylko dlatego tak mnie dotknęła Twoja uwaga o tych "głupich" przedszkolankach. Przykro mi, ale to nie do zaakceptowania.
                                    • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:43
                                      Miało być: może też dlatego, że tym, którzy nasze dzieci wychowują płacimy tak marnie jest tylu, którzy kręcą lewe interesy.
                                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:45
                                      Nie wydaje mi się bym użył wobec przedszkolanek określenia głupie.
                                      Mnie chodziło o to że ich praca jest prostsza (w sensie wymaganego wysiłku intelektualnego) od pracy rozmaitych ekspertów czy lekarzy specjalistów. Dlatego jest gorzej wynagradzana.

                                      Ważna jest praca każdego człowieka. W mojej firmie, pierwszego dnia, wszystkim nowo zatrudnionym przypomniano, że mają obowiązek okazywać szacunek wszystkim zatrudnionym od sprzątaczki do prezesa. Wszystkim. Na spotkaniu z pracownikami prezes nam co sezon przypomina by zmieniać w szatni obuwie bo powinniśmy szanować pracę sprzątaczek. Trudno się z nim nie zgodzić. Ale szacunek do wszystkich nie zmienia faktu że nasza praca ma różny wpływ na wyniki firmy. Jedni większy, inni mniejszy. Stąd między innymi różnice w wysokości wynagrodzenia.

                                      Szanuję pracę przedszkolanek i nauczycieli ale uważam że zawsze będą oni zarabiali mniej niż inżynierowie czy naukowcy. Sami wybrali sobie taki zawód i niestety muszą akceptować konsekwencje finansowe swojego wyboru. Albo zmienić zawód.
                                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 19:26
                                        To kwestia konwencji, a nie tylko działania rynku (z tymi zarobkami). Sądzę, że dobrze byłoby, żeby tak konwencja się chociaż trochę zmieniła. Nie o to chodzi, żeby nauczyciel zarabiał tyle co premier, tylko żeby proporcje były na ludzką miarę. To wszystko. Jeśli tak się nie stanie, to ludzie zgotują sobie rychły koniec.
                                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 19:53
                                          Nie wiem czy czytałeś nowelkę Jamesa P. Hogana "Najazd z przeszłości". Jest tam pokazana ciekawa społeczność nie używająca pieniędzy. Walutą jest szacunek za dobrze wykonywaną pracę. Nie ważne co robisz, jeśli robisz to dobrze otrzymujesz tyle samo od innych - szacunek.
                                          W takim systemie wartościowania nie jest istotny zawód tylko jakość wykonywanej pracy. Pracujesz lepiej to cieszysz się nieco większym szacunkiem od osoby wykonującej tą samą pracę nieco gorzej.

                                          Osobiście życzyłbym sobie by powstał taki właśnie system. Bez pieniędzy które demoralizują ludzi.
                    • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:00
                      A dlaczego go atakujesz i wkładasz w jego usta coś co nie powiedział ???

                      Skończył bardzo dobry kierunek studiów. Ale nadal to rynek decyduje o jego miejscu na tym rynku. Jeżeli nie będzie pracować tak jak należy albo jeżeli zacznie się upominać o coś na co się ze swoim pracodawcą nie umówił - wyleci dość szybko z pracy.
                      --
                      /
                      • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:04
                        Miesiąc temu złożyłem wypowiedzenie, nudziłem się tam. Żadnych ambitnych zadań. Dobrze płaca ale to nie wystarczy.
                        • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:07
                          Tak, oczywiście. Z nudów nie wiesz już co robić. Zdaża się... :).
                          • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:35
                            Za mało mi płacą bym chciał się nudzić. Wolę pracować gdzie indziej nawet za porównywalną płacę co teraz ale mając coś ciekawego do roboty.
                            • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:40
                              Twój wybór. O czym tu dyskutować?
                              • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:51
                                100% prawda.
                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:06
                        Naprawdę? Rynek? Gratuluję dobrego samopoczucia. Już nie raz i nie dwa widziałem takich pewnych siebie przekonanych o tym, że to rynek o wszystkim decyduje. Do pierwszej restrukturyzacji lub plajty tej firemki, z której ich zwolniono (i niech to będzie nawet czołowa firma telekomunikacyjna).
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:37
                          Zarówno restrukturyzacja jak i plajta to efekt niedostosowania firmy do rynku.
                          Zatem jak najbardziej to rynek sprawił że owi "pewni siebie" zostali zwolnieni.
                          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:42
                            Zapewne. Oby się nie okazało, że i twoja firemka nie sprostała wymogom rynku. Aaa, zapomniałem, tobie za mało płacili i w związku z tym w ogóle nie pracujesz.
                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:55
                              Moja "firemka" zatrudnia ok. 1000 osób. I moim zdaniem padnie. To tylko kwestia czasu. Ale nie dlatego odchodzę.
                              Akurat jeśli chodzi o płace to ie narzekam. Należę do najlepiej zarabiających Polaków. Na dodatek firma bardzo dba o ludzi więc stosunki wewnętrzne też nie są powodem mojego odejścia. Naprawdę się nudzę. I nie da się powiedzieć, że nic nie robię. Skutki mojej pracy łatwo policzyć w urzędzie patentowym.
                        • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:17
                          aramba napisał:

                          > Naprawdę? Rynek? Gratuluję dobrego samopoczucia. Już nie raz i nie dwa widziałe
                          > m takich pewnych siebie przekonanych o tym, że to rynek o wszystkim decyduje. D
                          > o pierwszej restrukturyzacji lub plajty tej firemki, z której ich zwolniono (i
                          > niech to będzie nawet czołowa firma telekomunikacyjna).

                          Ja mam fach w ręku. I to jest różnica.
                          --
                          /
                          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:36
                            Gratuluję, ale wszyscy nie mogą być księgowymi. Gdyby tak było, nie miałabyś czego księgować.
                  • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:37
                    Niech zyje spoleczenstwo Chodzacych Kalkulatorow!Niech nam przewodzi Wielki Elektronik!
                    A kto nie scislowiec,to zrzucmy go ze skaly kiedy jeszcze pacholeciem jest.
                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:45
                      Zabawne, każdemu kto ma inne od Twoich poglądy przypisujesz tego typu intencje?
                      • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:19
                        Po prostu wychodze z zalozenia,ze spoleczenstwa potrzebuja ludzi wyksztalconych w roznych dziedzinach.Zarowno inzynierow jak i lekarzy oraz nauczycieli(ktorzy moga wyksztalcic nastepnych inzynierow czy lekarzy) czy socjologow.Rozumiem tez-w przeciwienstwie do ciebie-ze ludzie rodza sie z roznymi talentami i roznymi osobowosciami.Rozumiem tez,ze w pewnych zawodach zarabia sie lepiej niz w innych i nie mam z tym problemu.Zwlaszcza,ze dobry specjalista moze dobrze zarobic w kazdej dziedzinie(wyobraz sobie,ze tak pogardzany przez ciebie nauczyciel moze zarobic tyle,co lekarz).
                        Nie uwazam jednak ludzi o innych profesjach niz inzynier czy lekarz lub bankowiec(o,to jest profesja calkowicie zbedna dla spoleczenstwa!zeby nie rzec szkodliwa)za nieprzydatnych do niczego idiotow.
                        Ja rozumiem,ze nie przeczytales w zyciu ani jednej ksiazki ani nie obejrzales zadnego filmu,ale to humanisci sa tworcami idei,ktorym scislowcy nadaja ksztalt.Pelna symbioza.
                        Tylko dla bankowcow i korporacji nie widze w tym miejsca.
                        To sie nazywa utylitaryzm a nie komunizm.Ale skad ty,jako scislowiec mialbys o tym wiedziec?Przeca w szkole nie uczyli niczego innego jeno tylko jak numerki kalkulowac.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:50
                          Zgadzam się że potrzebni są ludzie różnych zawodów. Napisałem wcześniej że praca różnych ludzi ma różną wartość wyrażaną w pieniądzu chociażby ze względu na wymaganą wiedzę i umiejętności. Nie napisałem że ktoś jest niepotrzebny.
                          Rów wykopać potrafi każdy. Zrobić łopatę już znacznie mniej osób. Zrobić koparkę już bardzo nieliczni. Jaka Twoim zdaniem powinna być gradacja ich płac?

                          Przypisujesz mi brak zrozumienia że ludzie są rożni i mają różne talenty. Gdzie tak napisałem?
                          Przypisujesz mi opinię że ludzie inni niż inżynierowie czy lekarze są nieprzydatnymi idiotami. Gdzie tak napisałem?

                          Przeczytałem tysiące książek jako nastolatek (do 4 książek dziennie). Lubię literaturę. Nie studiuje się pisarstwa, albo ktoś ma taki dar albo nie. Nie można stworzyć pisarza w procesie edukacji. Można pomóc komuś już obdarzonemu talentem. Sporo pisarzy których cenię to byli wojskowi (trudno nazwać ich wykształcenie humanistycznym :-) )

                          Podaj 3 przykłady idei stworzonych przez humanistów którym "ścisłowcy" nadali kształt.

                          Co masz przeciwko korporacjom? To przecież tylko jedna z form organizacyjnych firm.
              • emilly_davisson Re: Tak, jestem oburzona 23.10.11, 11:21
                Jacku, wróć z księżyca do nas, do Polski ! "Przedszkolanka" anno domini 2011 to osoba po studiach pedagogicznych ze specjalizjacą "wychowanie przedszkolne", chętnie po studiach podyplomowych z czegoś jeszcze bardziej specjalizującego, bardzo chętnie z dobrą znajomością języka obcego, po darmowych wielomiesiecznych praktykach i stażach w przedszkolu. Jak nie masz tych przymiotów, to pracę może i dostaniesz, ale po znajomościach.
                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 23.10.11, 16:39
                  To teraz jeszcze uzasadnij jak te wymagania mają się do wychowywania kilkulatków?
                  I jaka jest różnica między dzieckiem wychowywanym przez babcię i takim wychowywanym przez Panią magister przedszkolanistyki :-)
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 23.10.11, 20:03
                    Zasadnicza, uwierz mi. Po pierwsze babcia po prostu nie ma kwalifikacji i ma lepsze rzeczy do roboty niż niańczenie wnuków, ale to nie wszystko. aż dziw, że taki światowiec tego nie rozumie. To widać nawet w jednym przedszkolu, gdzie jedna pani jest po tak pogardzanej przez ciebie przedszkolanistyce, a druga po twoich dwutygodniowych kursach. Po prostu przepaść. No, ale co mam ci tu na forum ze szczegółami opisywać. Taki jesteś mądry i przebogaty, a własne dzieci oddałbyś na wychowanie suce.
                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 23.10.11, 21:47
                      Od tysiącleci ludzie wychowują dzieci. Bez studiów, z rożnym skutkiem.
                      Ukończenie studiów w dowolnej dziedzinie nie czyni automatycznie dobrym w tej dziedzinie.
                      Dyplom nie świadczy o człowieku.
                      Babcia, brat itp. włoży w proces wychowania więcej serca niż najemna przedszkolanka.
                      Nie trzeba kwalifikacji by zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa i świadomość że jest kochane. Trzeba serca.
                      Na Twój przykład odpowiem - zapewne jest równie wiele przedszkoli gdzie przedszkolanka bez magisterium jest znacznie lepsza od takiej która studia ukończyła. Przepaść o której piszesz wynika z różnicy charakterów a nie wiedzy.

                      Mój sarkazm wynika z faktu że do wychowywania kilkuletnich dzieci angażuje się kilkuletnie studia. To absurd. To tak jakbyś stworzył kierunek studiów przygotowujący do kopania rowów.
                      Rowom z pewnością robiłoby różnicę kto macha łopatą. Taka nobilitacja :-)
                      Nie dziwię się już że nie widać na rynku tych wszystkich kobiet które masowo robią studia. Co z tego że większy procent kobiet ma wyższe wykształcenie jeśli są to absurdalne kierunki.
                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 23.10.11, 22:06
                        Nie rozumiesz problemu, o którym piszesz i posługujesz się wyświechtanymi sloganami ludzi którzy nie mają o sprawie pojęcia.

                        Brawo, jak już z suką nie wyjdzie oddaj swoje dzieci specjalistom od kopania rowów. Nie dość, że szczekać będą, to jeszcze szpadlem się nauczą wywijać (pewnie zamiast ogonem).

                        Jak ty jesteś jednym z najlepiej zarabiających Polaków, to ja jestem Jurij Gagarin.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 24.10.11, 07:47
                          Wyolbrzymiasz problem o którym dyskutujemy. Robisz z wychowania przedszkolnego jakąś tajemną wiedzę bez której dzieci będą jakie? Głupsze? Mniej zdrowe? Co konkretnie magister "przedszkolanistyki" ze zrobionymi dodatkowymi kursami da tym dzieciom? KONKRETNIE!

                          Twoje wypowiedzi są napastliwe i całkowicie pozbawione konkretów. Wokół nas są miliony ludzi którzy nigdy nie chodzili do żłobka czy przedszkola, wychowanych przez rodziców, dziadków czy wynajęte opiekunki. Są też miliony ludzi którzy przeszli przez przedszkola. Podaj mi z łaski swojej linki do opracowań naukowych pokazujących różnice w osiągnięciach tych dwu grup ludzi. Takich które pokazują wyższość wychowania przedszkolnego nad domowym. Bardzo jestem ciekaw.
                          • ax222 Re: Tak, jestem oburzona 02.11.11, 07:48
                            Widzisz kotuś, jesteś takim ignorantem, że nawet nie potrafisz zadać kluczowych pytań.
                            Wiesz coś o pedagogice Montessori? Zapewne nie. Czy absolwent takiego przedszkola będzie bardziej przygotowany do życia niż człowiek wychowywany przez babcię? Z dużym prawdopodobieństwem tak.

                            Dlaczego?
                            Bo nikt babci nie wbił do głowy, że mówienie dziecku "nie wolno, nie biegaj, nie skacz" je ogranicza. Tak samo nikt tej babci nie powiedział, że wiele zabawek nie przyda się dziecku na nic.

                            Zapewne nie widzisz różnicy między "przechowalnią dzieci" a prawdziwym przedszkolem. Są jednak tacy, którzy ją widzą, i są za to gotowi zapłacić. Choćby dlatego, że mają otwarty umysł, w przeciwieństwie do ciebie - zapatrzonego w siebie i swoje pieniądze człowieka pełnego pogardy dla tych, którzy nie nalezą do jego kasty.

                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 12.11.11, 08:40
                              Nie o prawdopodobieństwo pytałem tylko o konkretne wyniki badań.
                              Twoje wierzenia mnie nie interesują, fakty owszem.
        • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:35
          Przed wszystkim uważam, że młodzi, którzy tak dziś narzekają na swój los mieli bajeczne dzieciństwo - nikt nie wymagał od nich pracy. Mieli się uczyć i bawić. Dzieciństwo się skończyło. Zaczęło się dorosłe życie, do którego nikt ich nie przygotował. Stąd rozczarowanie.
          Jeżeli ktoś zarabia na swój pierwszy samochód a nie dostaje go na 19-tnastkę, wie ile to jest trudu. Jeżeli nie zajmuje się młodszym rodzeństwem - nie wie jak sobie zorganizować życie rodzinne.
          --
          /
          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:50
            Zaraz, zaraz. Zastanówmy się. Skąd przekonanie, że wszyscy tzw. młodzi mają dzisiaj takie bajeczne dzieciństwo i nikt od nikogo niczego nie wymaga? Równie dobrze można powiedzieć, że młodzi z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mieli super, bo rodzice i dziadkowie robili wszystko, żeby wynagrodzić im swoją niedolę (wojna, lata odbudow, stalinizm). No, a że skala mozliwości była inna. No była i co z tego.
            • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 13:05
              Tak się składa, że znam z autopsji sytuację młodych ludzi i ich zatrudnianie. Większość z nich pracuje od 18-tego roku życia i ci są zadowoleni ze swojej sytuacji. Pokolenie z lat 80-tych to w ogóle dla mnie wzór godny do naśladowania. Większość z nich uczyło się i jednocześnie pracowało - co bardzo podziwiam. I oni nie są "oburzeni". Zazwyczaj nawet młode matki mają już określoną pozycję na rynku pracy.
              Po pierwsze myślę, że kwestia "oburzonych" to kwestia dotycząca następnego pokolenia urodzonego w latach 90-tych.
              Po drugie uważam, że "oburzeni" sa zwłaszcza ci, którzy wcześniej nie mieli żadnych obowiązków w życiu, po za nauką i zabawą.
              Po trzecie na calą sytuację nakłada się nam wyż demograficzny, ktory w tej chwili powinien pojść do pracy.
              Po czwarte mamy światowy kryzys.
              --
              /
              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:28
                Przykro mi, ale się mylisz. Rzecz jasna masz prawo do własnego zdania.
    • medrek_forumowy Małpki też są oburzone 22.10.11, 10:23
      zapraszam do wysłuchania Fransa de Waal'a

      www.youtube.com/watch?v=3J-QksPnyWI&feature=results_video&playnext=1&list=PLE43B86BAAEB92C9D
    • boykotka Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:46
      I jeszcze jedno.
      Na kogo Pani głosowała w wyborach ??? Na kogoś młodego i na kobietę ??? Dlaczego się nie zorganizujecie i nie założycie jakiejś partii politycznej ??
      Ja Pani Olu jestem feministką i udało mi się przekonać aż 3 osoby, by głosowały w tych wyborach na kobiety. Przekonałam 3 osoby, które nie utożsamiają się z ruchem feministycznym, że kobiety w sejmie zajmą się pracą nad polepszeniem życia społecznego ( sprawy żłobków i przedszkoli przez Panią tu podnoszone) A mam naprawdę ku temu dużo mniej narzędzi niż Pani.
      --
      /
      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 12:58
        Coś przeoczyłaś. Niewykluczone (jeszcze tego nie wiemy, być może, co najwyżej odczuwamy instynktownie, że coś takiego się stało), że taka partia powstała i że w ostatnich wyborach dostała całkiem sporo głosów.
        • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 13:11
          aramba napisał:

          > Coś przeoczyłaś. Niewykluczone (jeszcze tego nie wiemy, być może, co najwyżej o
          > dczuwamy instynktownie, że coś takiego się stało), że taka partia powstała i że
          > w ostatnich wyborach dostała całkiem sporo głosów.
          Po pierwsze to Twoje zdanie na ten temat.
          Po drugie to nijak nie rozwiązuje problemów Pani Oli, która potrafi tylko narzekać, nic nie wnosząc do całej dyskusji.
          Ambro, jeżeli młodzi się sami nie zorganizują i nie będą pracować nad swoim sukcesem - nikt z własnej nieprzymuszonej woli nie odda im swojej wypracowanej pozycji.

          --
          /
          • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 13:32
            Młodzi się nauczą. Życie skopie im tyłki to się za siebie wezmą.
            Nie wszyscy oczywiście, ale jakoś mi nie żal ofiar losu. Szkoda tylko że nie możemy im pozwolić po prostu poumierać z głodu tak jak problem nieudaczników rozwiązuje przyroda.
            • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 13:36
              Jacku, czy Ty nie widzisz, że szykuje się rewolucja i to w stronę komunizmu ??? Chcesz tego ???
              Abstrahując od faktu, że model ten się nie sprawdził, każda rewolucja to ofiara z ludzi. Czemu musimy to jeszcze raz przerabiać ?
              --
              /
              • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 13:40
                Nie można zmusić głupców by stali się mądrzejsi, sami muszą chcieć.
              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:52
                Nie wykluczone, że będziemy musieli to przerabiać (tylko, że na skalę globalną) właśnie dlatego, że takich Jacków, którzy uważają, ze co tam może wiedzieć i umieć nauczycielka w przedszkolu są całe tłumy. No OK, chołubmy dalej tego typu myślenie. Na pewno będzie lepiej :) sorry :(. Przykro mi, ale problem leży w tym, że nie dość, że jako ludzkość źle określamy priorytety, ale również i w tym, że błędnie definiujemy afiliacje polityczne. Co potęguje tylko zamęt w jakim znalazła się ludzkość. Jakim cudem populistyczny PiS, żeby tylko nawiązać do Polski, uchodzi za ugrupowanie prawicowe? Jakim cudem niewiadomoco zwane SLD za lewicę, a również za lewicę liberalny Ruch Palikota? Osobiście mam się za umiarkowanie konserwatywnego liberała i właśnie moje liberalne poczucie przyzwoitości domaga się postawienia "specjalistów od finansów", za sprawą których kupa ludzi popełnia samobójstwa (ofiar, które zmarły na skutek zawałów i udarów nie dolicza się do grona pokrzywdzonych), nieodpowiadających właściwie w ogóle za swoje czyny, pod ścianą. Jeśli chcesz, nazwij mnie komunistą. W tym kotekście to włąściwie komplement. Wiesz Jacku jaka jest różnica między panią z przedszkola, a twoimi super wykształconymi ekspertami od niczego? Mianowicie taka, że jak stanie coś w przedszkolu jakiemuś dziecku, to pani z przedszkola, jeśli nie jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej, zostanie zrujnowana, a Twoi super eksperci od rujnowania milionów ludzi, oprócz nielicznych wyjątków, pozostają bezkarni. Nie dziwcie się, że ogólne "niezadowolenie" narasta i kedyś, może całkiem niedługo, dojdzie do wielkiego bum.
                • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:25
                  Jeśli Twojej pani z przedszkola każę policzyć całkę albo prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia to polegnie "bo tego proszę pana nas nie uczyli".
                  Jeśli zadasz pytanie z zakresu ekonomii, to polegnie. Jeśli z zakresu zarządzania to polegnie.
                  W zasadzie trudno wskazać dziedzinę wiedzy na której będzie się znała.

                  Miarą różnicy między panią z przedszkola a ekspertami jest to, że każdy z ekspertów da sobie radę z opieką nad dziećmi ale twoja przedszkolanka nie da sobie rady z zadaniami żadnego z ekspertów.

                  To nie znaczy że nie jest potrzebna. To jedynie znaczy że jej praca nie ma dużej wartości bo może ją wykonać niemal każdy.
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:33
                    Okazało się, w praktyce, że twoi eksperci też nie bardzo umieli liczyć.
                    • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:34
                      Stan ich kont przeczy Twojej tezie.
                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:38
                        Za to stan ich umysłów (również i twojego) całkowicie ją potwierdza.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:57
                          Znowu obelgi. Nie wiem kto Cię uczył etyki ale nie przynosisz mu chluby.
                          Tyczymy dyskusję nie pyskówkę. Naucz się szacunku do rozmówców. To ułatwia dyskusję.
                          • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:02
                            Nie ma etyki.Jest tylko religia.Stad tyle chamstwa wsrod Polakow.
                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:05
                              Akurat ta religia także uczy szacunku do innych. Jeśli mnie pamięć nie zawodzi dotyczyło to także prostytutek i celników :-)
                      • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:40
                        Jasne,bo miara czlowieka jest stan jego konta.
                      • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:50
                        Jasne, a jedyna miara czlowieka jest stan jego konta.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:52
                          A co to ma wspólnego z umiejętnością posługiwania się matematyką?
                          • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:34
                            Ludzie,ktorzy rzekomo umieli liczyc,doprowadzili swiat na krawedz zapasci finansowej,tylko po to by zapelnic wlasne kieszenie.Wciaz nie wiadomo kiedy spadniemy w te przepasc(a spadniemy) i co z nas zostanie po upadku.
                            Czy wedlug ciebie to chwalebne?Czy to jest wlasnie ten profesjonalizm i skomplikowane umiejetnosci,ktorych przyswojenie zajmuje lata studiow?
                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:03
                              Ale oni naprawdę umieli liczyć. Wynagradzano ich na zasadzie pensja plus prowizja od wartości sprzedanych kredytów. Więc dawali kredyty na zakup nieruchomości nawet bezdomnym. Byle dostać premię a potem choćby potop. Wszystko zgodne z prawem. I nic gnojom nie można zrobić.
                              Ich postępowanie to moim zdaniem efekt zmian w mentalności spowodowanych przez kapitalizm. Kapitalizm zachwala przecież pogoń za osobistym zyskiem. Nie słyszałem by kapitalizm nauczał moralności.
                              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:39
                                No więc - jaki z tego wniosek. Dla mnie jeden - ponieważ nic lepszego nie wymyślono zbliża się nieuchronnie katastrofa.
            • flipvert Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:34
              Bo oczywiscie wszyscy rodza sie z dokladnie takimi samymi predyspozycjami i wychowuja w identycznych warunkach.I kto tu jest "komunista"?
          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:38
            Z całą pewnością. Tylko, że obecnie żyjemy w czasach, gdy przede wszystkim liczą się twarde łokcie. Nikt nikomu na pewno nie odda niczego za darmo. Problem w tym, że nie widziałem jeszcze uczciwego konkursu na, już właściwie, jakiekolwiek stanowisko. No to pytanie kolejne pytanie: jak ci młodzi mają się przebijać skoro już na starcie w zasadzie nie mają żadnych szans. Acha, no i co to ma wspólnego z organizowaniem się młodych (no chyba, że masz na myśli protesty przed siedzibą giełdy w Nowym Jorku - masz więc odpowiedź: już doszło do tej samoorganizacji). Wiesz, ja osobiście nie narzekam, ale to nie znaczy, że nie widzę tego co się dzieje. Jakieś trzy tygodnie temu, rozmawiałem z takim jednym Chińczykiem, który prawdopodobnie gdzieś tam daleko w świecie (nie w Chinach) będzie moim szefem od chyba września czy coś takiego. No i właśnie rozmawialiśmy o tym jak to dziśiaj jest, że bez protekcji i układów nie ma szans na godziwe życie. W pewnym momencie on zwrócił mi uwagę, że przecież ja w sumie też dostałem robotę po uważaniu. Odpowiedziałem, że oczywiście wiem o tym. Nie kontynuowałem tego wątku, bo w następnym zdaniu musiałbym powiedzieć "a ty, to niby co". A w jeszcze następnym "wiesz, gdyby tu decydowało doświadczenie i kometencje, to nie Ty byłbyś moim szefem, tylko ja Twoim, a moją pierwszą decyzją byłoby zwolnienie Cię z pracy". Mam nadzieję, że jednak dostrzegasz związek i to bezpośredni tego o czym piszę z żalami autorki artykułu.
            • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:53
              Nie widzę nic prócz Twojego przeświadczenia, pozwól, że też nie dokończę o czym.

              Mój brat od wielu lat pracuje jako kierownik pewnego pionu w jednej z największych firm telekomunikacyjnych w Polsce. Nota bene dostał tą pracę z ogłoszenia w gazecie wyborczej. Nigdy nie zaproponował mi nawet, że mi "załatwi" pracę u siebie, bo jak kiedyś powiedział mamie - popracowałaby miesiąc i zweryfikowano by jej umiejętności.
              I tu nasze światopoglądy rozchodzą się o 180 stopni
              --
              /
              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:58
                Moje przeświadczenie nie wiadomo o czym, przeciwko twojemu przeświadczeniu również nie wiadom o czym (czyżby?).
              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 15:59
                Gratuluję bratu. Z pewnością wie o kim mówił.
                • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:26
                  aramba napisał:

                  > Gratuluję bratu. Z pewnością wie o kim mówił.

                  O i tu wychodzi Twoje dyletanctwo i egoizm. Bo ani Ty ani brat nie decydują o mojej pozycji na rynku pracy tylko sam rynek.
                  --
                  /
                  • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:32
                    No, ale twoj brat jednak zdecydował, że twarz ma się jedną i nie mozna przeginać z proponowaniem ci pracy.
                    • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 16:55
                      Nie, takich rzeczy po prostu się nie robi w biznesie.
                      Nie wszyscy kłamią,
                      nie wszyscy mają pracę załatwioną
                      większość firm zatrudnia pracowników zgodnie z ich kwalifikacjami.
                      Jacek próbował Ci to wyjaśnić, ale jak widzę ciężko idzie. Jestem ekonomistą z wykształcenia a brat skończył studia o kierunku technicznym. Dlatego on pracuje na swoim stanowisku a ja na swoim. I próżno tu szukać drugiego dna.
                      --
                      /
                      • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:03
                        Wiecie, wszystko zależy co rozumieć przez "załatwienie pracy".
                        W mojej firmie osoby ubiegające się o pracę są poddawane dwu egzaminom pisemnym, zawodowemu i ze znajomości angielskiego. Rekomendowałem kilku znajomych ale zawsze zaznaczałem, że daną osobę znam, ręczę jej uczciwość ale zarazem zalecam sprawdzenie jej wiedzy. W pewnym momencie firma dawała kilka tysięcy za przyprowadzenie wartościowego pracownika.

                        Nie rekomendowałbym osoby która w mojej ocenie nie da sobie rady.
                        • boykotka Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:09
                          jacek_dp napisał:

                          > Wiecie, wszystko zależy co rozumieć przez "załatwienie pracy".
                          No miałam tu na myśli procedury stosowane dość nagminnie w PSL. Słyszałam ostatnio w radio, że PSL doprowadził do zwolnienia prezesa POczty Polskiej, który próbował ją zmodernizować, otwierając sieć franczyzową. No i PSL nie miałby wpływu na obsadzenie tych stanowisk.
                      • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 17:14
                        Nie, no skąd. W biznesie to tylko etyka i pracowitość, a tych kilka odosobnionych przypadków bandytyzmu na szeroką skalę, to po prostu wypadek przy pracy. Zawsze się jakaś czarna przecież musi znaleźć.
                        • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:08
                          Wiesz porządne firmy też się zdarzają. Ta w której ja pracuję jest naprawdę OK.
                          Takiej dbałości o człowieka nigdzie nie widziałem. Dotyczy to zarówno okazywania szacunku pracownikom jak i wysokości płac.
                          Ale widziałem i takie gdzie prezes szukał pretekstu by nie dać pracownikowi premii.
                          • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:37
                            I pewnie dlatego splajtuje, jak sam napisałeś :).
                            • jacek_dp Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 18:51
                              Splajtuje bo przerosła ludzi którzy ją stworzyli. To dobrzy, życzliwi ludzie. Lubię ich i szanuję. Ale do szału mnie doprowadza że nie słuchają swoich podwładnych, ludzi którym też zależy na dobrze firmy i zgłaszają się z pomysłami co i jak można naprawić lub zrobić lepiej. Pracuję tam już niemal dziewięć lat i poznałem wiele osób które podobnie jak ja widzą słabości firmy i podobnie jak ja sygnalizowali przełożonym jak to naprawić, jak zwiększyć sprzedaż. Bez efektów. Naprawdę żałuję bo to jest dobra firma. Chciałbym żeby przetrwała.
                              Może jak odejdę będę miał większą łatwość dotarcia do nich.
                              • aramba Re: Tak, jestem oburzona 22.10.11, 19:24
                                Oby, ale sam widzisz jak to działa, a raczej nie działa.
                          • ruch040404 SORRY 23.10.11, 07:50
                            JACKU_dp
                            a jakbym CIĘ prosił , żebyc mi ofiarował 100zł , to byś mi je wysłał na moje KONTO INTERNETOWE.
                            Hęęęęęęęęęęęęęęęęęę?
                            A ESTIME
                            mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA "60+3"-ZIELONY
                            11/13-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
                            ul. SZMARAGDOWA 31
                            59 900 ZGORZELEC / 75 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM

                            ##################
                            jacek_dp napisał:

                            > Wiesz porządne firmy też się zdarzają. Ta w której ja pracuję jest naprawdę OK.
                            > Takiej dbałości o człowieka nigdzie nie widziałem. Dotyczy to zarówno okazywani
                            > a szacunku pracownikom jak i wysokości płac.
                            > Ale widziałem i takie gdzie prezes szukał pretekstu by nie dać pracownikowi pre
                            > mii.
                            • ruch040404 Re: SORRY 23.10.11, 07:58
                              > JACKU_dp
                              > a jakbym CIĘ prosił , żebyc mi ofiarował 100zł , to byś mi je wysłał na moje K
                              > ONTO INTERNETOWE.
                              > Hęęęęęęęęęęęęęęęęęę?
                              > A ESTIME
                              > mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA "60+3"-ZIELONY
                              > 11/13-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
                              ul. SZMARAGDOWA 31
                              > 59 900 ZGORZELEC / 75 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM - RUCH040404@WP.PL

                              ZAPOMNIAŁEM podać adresu majlowego= ruch040404@wp.pl,, NO i zaprosić JACKA_dp na plac ROZJEZDNY we WROCKU-ul. KOLEJOWA .
                              MOŻE TAM byśmy wybudowali owe mieszkania dla SAMOTNYCH MATEK OLI SZYŁŁO.
                              > ul. SZMARAGDOWA 31
                              > 59 900 ZGORZELEC / 75 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM
                              >
    • mamula66 Proletariusze wszystkich krajow, laczcie sie 06.11.11, 17:32
      PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJOW, LACZCIE SIE. Autorka urodzila sie za pozno....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka