alicjaszsz Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 05:40 Tak się składa, że brat mojego dziadka też uczestniczył w bitwie o Anglię i jeszcze żyje. Mieszka w Anglii i poza brakiem pamięci ma się dobrze - jak na 92 lata to super. Może wielkim bohaterem nie był - gdy wojna się skończyła, miał stopień plutonowego i przeszedł do RAF-u. Tak więc nieprawdą jest, że zmarł ostatni uczestnik tej bitwy. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 09:44 alicjaszsz napisała: > Tak się składa, że brat mojego dziadka też uczestniczył w bitwie o Anglię i jes > zcze żyje. Mieszka w Anglii i poza brakiem pamięci ma się dobrze - jak na 92 la > ta to super. Może wielkim bohaterem nie był - gdy wojna się skończyła, miał sto > pień plutonowego i przeszedł do RAF-u. Tak więc nieprawdą jest, że zmarł ostatn > i uczestnik tej bitwy ------------------------------------------------ Uczestnik Bitwy o Anglię to pilot, który wykonał przynajmniej jeden lot bojowy w okresie od 11 lipca co 31 października 1940. Jest cała masa pilotów, którzy w tym czasie byli w Anglii, ale nie latali bojowo, szkolili się, albo nie mieli żadnego przydziału. Tacy nie mają niestety prawa nazywać się uczestnikami Bitwy. Jako anegdotkę powiem, że mój kolega napisał w swoim życiorysie, który umieszczono w jakimś internetowym "Who is who?", że jego stryj był pilotem myśliwskim w Bitwie o Anglię. Zbadałem temat, bo od początku wiedziałem, że takie nazwisko nie pojawia się w oficjalnych spisach uczestników i okazało się, że stryj kolegi był elektrykiem w dywizjonie 309, a po wojnie wyjechał do Australii i tak się złożyło, że rodzina w Polsce święcie wierzyła, że elektryk nie tylko był pilotem, ale na dodatek jeszcze uczestnikiem BoB...Dziś są dostępne wszystkie dokumenty w Instytucie Sikorskiego i można bez problemu dowiedzieć się takich szczegółów. Polecam też stronę www.mysliwcy.pl/ i ukłony dla Krewnego. Odpowiedz Link Zgłoś
laszdom Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 06:28 chyba tylko z dywizjonu 303? Mój krewny jeszcze żyje, mieszka w Nowej Zelandia i latał w 302 nie lepiej napisać 'jeden z ostatnich' ? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 A co to za sztuka zestrzelić Szwaba latem 1940 rok 26.10.11, 07:35 Latającego choćby nawet na badziewnym Emilu (Bf 109 E), który w kazdej chwili lotu nerwowo zerkał na paliwomierz będąc nad Brytanią. Oznaczało to brak szans na jakąkolwiek kozatczyznę i przymus oderwania się od wroga by w ogóle często dolecieć do Francji. Do tego psychologioczny fakt, że od "swojego" lotniska czy ścierniska do awaryjengo lądowania oddzielają ich kilometry Kanału. Do tego rozkaz Goeringa o stałym towarzyszeniu bombowcom. do tego radar, balony zaporowe, artyleria plot. Stąd tak duża liczba zwycięstw u aliantów (w tym także u Polaków). Szczególnie dotyczyło to bombowców, które były stosunkowo łatwe do zniszczenia. Gdy alianci zaczęli latać za Kanał sytuacja się odwróciła - gdy do linii wszedł FW190 zaczęła się rzeź, nawet Spitów Mk V - po prostu analagiczna sytuacja. doszło do tego, że alianccy piloci zaczęli mówić o Foce z przestachem jako o cudownej, strasznej maszynie. chcieli go nawet zdobyć metodami szpiegowsko-dywersyjnymi dla zdobycia "języka". dopiero lądowania Armina Fabera (Anglia pomyliła mu się z Francją) i przejęcie jednego egzemplarza przez Angoli uświadomiło im, że to owszem bardzo dobry samolot, ale nie żadne tam Wuderwaffe. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Sztuka zestrzelić Stuka 26.10.11, 08:36 Drogi panie hooliganie, szalenie się panu pozajączkowało. Rzeczony "badziewny" Emil miał przewagę nad każdym alianckim samolotem - aczkolwiek Spit prawie mu dorównywał. Nadto, co ważniejsze, Luftwaffe dysponowała najlepszymi pilotami, tak myśliwskimi jak bombowymi, doświadczeniem, wyszkoleniem i taktyką bijącymi na łeb resztę świata. Co już kilka razy pokazali, od Hiszpanii po Francję z krótkim spacerkiem nad Polską. Wymienione przez pana kłopoty nad Anglią, mizerne wyniki nurkowców i kompletny brak konsekwencji w dobijaniu rozpaczliwej obrony lotnisk - to zadecydowało o wycofaniu ofensywy powietrznej. Najbardziej niespodziewany był efekt psychologiczny, a raczej jego brak. Tacy n.p. londyńczycy, mimo licznych nalotów, nie popadli w panikę, a ich premier wręcz zachęcał do dalszego oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 o czym ty do mnie talking? 26.10.11, 08:49 Emil lepszy od Spita? A po jakim względem? chyba tylko wtrysku paliwa (dawało przewagę w megaciasnych skrętach) i kilkustopniowe klapy (w rekach wytrawnych eksperten mogło to dawać pewna przewagę). Spit był szybszy, zwrotniejszy, jego wielkie piękne sprzydła wprost stworzone do latania. Poza tym nad Anglią Niemcy dopiero zdobywali wieksze doświadczenie - bo co za przeciwników mieli w maju i czerwcu Morane Saulniery wolniejsze od bombowców, troche Devoitine i Blochów 152? Nie ujmuję osiągnięć Niemców; eksperten byli mistrzami w swym fachu (chociaz z drugiej strony Hartmann raczej nie wytrzelałby swych 352 na froncie zachodnim - alianci na spitach, dzbankach i mustangach spusciliby go raz a dobrze do ziemi juz w pierwszym tygodniu - to pewnie dlatego tak się bronił przed przeniesieniem :)) Ale powtarzam - zrobienie dobrego wyniku w bitwie o Anglię nie było super wyczynem - zrobić go w 1941 nad Francja było jakieś 20 razy trudniej. Taki Frantiszek - chyna z 17 zestrzeleń bo atakował głownie samotne bombowce uciekające na oparach do Francji Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 09:03 Wspaniały człowiek! Duży szacunek! Odpowiedz Link Zgłoś
d.kos Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 09:06 Niestety umierają ostatni, najwięksi orędownicy pokoju. Za parę lat nie będzie już bezpośrednich świadków tego barbarzyńskiego wydarzenia jakim była II W.Ś. A pamięć ludzka jest niestety bardzo krótka. W połączeniu z totalnym brakiem wiedzy i brakiem zainteresowania historią (pogłębianym zresztą w szkołach w których uczą bezmyślnie np. matematyki lub rozbudowanego do granic absurdu j.polskiego) może doprowadzić do następnego konfliktu, który będzie jeszcze gorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sectral wcale nie ostatni 26.10.11, 09:24 Na jakiej podstawie autor formułuje tak kategoryczne twierdzenie. Z tego co wiem to w Poznaniu mieszka uczestnik Bitwy o Anglie, pilot myśliwców, p. Bernard Burchard . Wypadałoby zamieścić sprostowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: wcale nie ostatni 26.10.11, 09:51 sectral napisał: > Na jakiej podstawie autor formułuje tak kategoryczne twierdzenie. Z tego co wie > m to w Poznaniu mieszka uczestnik Bitwy o Anglie, pilot myśliwców, p. Bernard > Burchard . Wypadałoby zamieścić sprostowanie. ------------------------------------------------ Sprostowanie nie jest potrzebne, bo Pan Bernard Burchard nie jest uczestnikiem Bitwy o Anglię. Lista wszystkich jest dostępna tutaj: www.polishairforce.pl/boblotnicy.html Jak już wspomniałem w poprzednim moim poscie w tym wątku, tylko lotnicy, którzy wykonali lw okresie od 10 lipca do 31 października 1940 r. przynajmniej jeden lot bojowy lub operacyjny nad Wielką Brytanią są do tej grupy zaliczani. Powszechne jest przekonanie, że dotyczy to wszystkich Polaków, którzy latali bojowo w PSP w Wielkiej Brytanii między 1940 a 1945. Takich było wielokrotnie więcej. Tych "nielicznych" było jednak tylko 145. Odpowiedz Link Zgłoś
razor_blady Re: wcale nie ostatni 26.10.11, 10:03 Aaaby sprostować przekłamanie w nazwisku i dać możliwość sprawdzenia życiorysu wrzucam jeszcze jednego linka: www.polishairforce.pl/buchwald.html Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: wcale nie ostatni 26.10.11, 10:49 razor_blady napisał: > Aaaby sprostować przekłamanie w nazwisku i dać możliwość sprawdzenia życiorysu > wrzucam jeszcze jednego linka: > > www.polishairforce.pl/buchwald.html ----------------------------------- Ja wynika z biogramu, Pan Buchwald rozpoczął karierę myśliwca nad Anglią dopiero wiosną 1941. Nie łapie się więc do grona "nielicznych". W Anglii było wtedy kilkuset polskich pilotów. Wielu, tak jak kapitan Buchwald przebywało w szkołach lotniczych, albo w jednostkach pomocniczych. Decydujące jest odbycie lotu bojowego, lub operacyjnego w ściśle określonym terminie w jakim Bitwa o Wielką Brytanię miała miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
jurakuz gdyby wrócił do Polski wpadlby w łapy S. Michnika 26.10.11, 10:08 i innych siepaczy z narodu wybranego w szeregach UB Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: gdyby wrócił do Polski wpadlby w łapy S. Mic 26.10.11, 10:56 jurakuz napisał: > i innych siepaczy z narodu wybranego w szeregach UB- -------------------------------------------------------- Gen. Skalski dostał wyrok śmierci. Mówił, że wezwano go na rozprawę gdy właśnie podano do celi obiad. Kiedy wrócił po ogłoszeniu wyroku, to zupa była jeszcze ciepła. Odpowiedz Link Zgłoś
znawca-14 Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 11:32 Mial szczescie chlopisko, ze nie wrocil do Kraju bo by mu ZUS, tak jak w wypadku dzieci - ofiar eksperymetow pseudomedycznych w Auschwitz - rente inwalidy wojennego odebral! Nakazali by mu udowodnic, ze pomiedzy zaszlosciami z czasow bitwy o Anglie, a obecnym jego stanem zdrowia istnieje bezposredni zwiazek przyczynowy, czego by oczywiscie nie udowodnil bo tego po tulu latach medycznie udowodnic sie nie da i zalatwili by bohatera! Odpowiedz Link Zgłoś
greg.black Zmarł ostatni polski uczestnik Bitwy o Anglię 26.10.11, 20:23 CHWAŁA BOHATEROWI ! Uczmy się od polskich pilotów jak być człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś