mocten 21.01.12, 14:35 Może kiedyś do pustych łbów dotrze, że edukacja to jedyna droga do dobrobytu, i nie wolno na niej oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alejajajaja Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 14:36 zastanawiam skąd te 4,5 tyś brutto, jestem nauczycielem dyplomowanym w Szczecinie, zarabiam 3350 zl brutto, przy maksymalnym stażu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 16:17 Co innego pensja podstawowa, co innego całkowite wynagrodzenie z dodatkami. Na pocieszenie dodam, że znam profesorów uniwersyteckich z pensję (podstawową) ponizej 4000 brutto (od 4 lat pensje nauczycieli akademickich są zamrożone). Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 20:58 alejajajaja napisał: > jestem nauczycielem dyplomowanym w Szczecin > ie, zarabiam 3350 zl brutto, przy maksymalnym stażu pracy. To i tak dużo - znam na uczelni w Szczecinie doktora po zagramanicznej uczelni, dwa języki obce perfekt, 20 lat pracy, pensja brutto 3200 zł. Ale bez obaw: lada miesiąc wyleci, bo dostał od zewnętrznej komisji najwyższą ocenę na wydziale (więc ma wszystkich przeciwko sobie, na czele z dziekanem), a rektor postanawia z powodu małej ilości studentów na jego kierunku zlikwidować kilka miejsc pracy w tym instytucie - i gość poleci. Będzie więcej pieniędzy na administrację i dla Kościoła Świętego, Matki Naszej... Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 00:32 Zgroza. Dyplomowany nauczyciel i pisze tyś. zamiast tys. (tys. to skrót od tysiąc, a w tysiąc nie ma żadnego ś) Odpowiedz Link Zgłoś
stefeggg Zgadzam się 21.01.12, 14:57 "Bezpłatne" Wyszsze Szkoły Ełropeistyki i Administracji w każdej wsi i już będzie dobrobyt. Więcej bezpłątnego! Odpowiedz Link Zgłoś
delphine85 Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 15:12 oszczędzajmy na edukacji i na opiece zdrowotnej, dawajmy więcej na kościoły. Będziemy mieć armię tępych, słabych, ale posłusznych Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
herbapol Re: Niwolnikom szkoła nie jest potrzebna! 21.01.12, 15:14 Komuno wróć ! Jaruzelski na prezydenta ! Czy to chciałe(a)ś powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
zapomorski Re: Niwolnikom szkoła nie jest potrzebna! 21.01.12, 15:14 zgadzam się. po co kształcić ludzi, którzy i tak wyjadą na zachód. co do nauczycieli. pensja 3-4 tys dla doświadczonego pracownika w trudnym zawodzie (ilu z nas chciałoby się użerać z dzieciakami) jest dobra, nawet za niska dla osób z kilkudziesięcioletnim stażem. problem w tym, że nauczycieli jest za dużo ze względu na niż demograficzny Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 15:27 to są jeszcze jakieś państwowe domy kultury z darmowymi zajęciami???????? myślałam, że to zamknęli 20 lat temu. artykul pokazuje tylko tyle, ze niezbedna jest reforma w szkolach publicznych prowadzaca do tego ze nauczyciele zaczna wreszcie pracowac na zasadach rynkowych, a skoro rynkowa wartosc ich pracy to placa minimalna niech tyle zarabiaja. albo nawet niech pracuja na umowy o dzielo jak lektorzy w szkolach jezykowych. Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 16:21 Ja dodam, że bez pewnego choćby urynkowienia edukacji nie będzie możliwości awansu dla najlepszych nauczycieli. Karta chroni najgorszych obiboków, jednocześnie blokując możliwości dalszego awansu najlepszym, jedni i drudzy dostają bowiem praktycznie tyle samo. Odpowiedz Link Zgłoś
hannah33 Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 21:16 Zgadzam się w 100%. Jako nauczycielka, ale też i mama dwojga dzieciaków chodzących do szkoły mam świadomość, że Karta Nauczyciela utrwala wiele patologii. Z moich obserwacji wynika, że największymi obrońcami (i beneficjentami) Karty, są ci nauczyciele, którzy najgorzej pracują. Problemem jest jednak także jakość kadr kierowniczych w szkołach. Często niestety stanowiska dyrektorskie są obsadzane przez krewnych i znajomych królika, którzy następnie tę samą filozofię zarządzania uprawiają w szkołach, którymi kierują. Odpowiedz Link Zgłoś
wezyronly Re: Podziemna reforma edukacji 23.01.12, 07:34 Niestety, kadry kierownicze w szkołach - to mały koszmar. Przykład jest poniżej. Jak dobrze, ze ja już w szkole nie pracuję... gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,8204621,Gilotyna_na_nauczycieli.html Odpowiedz Link Zgłoś
gostek_2 Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 12:05 zgadzam się w 100% dodaj jeszcze, że dobrzy nauczyciele wcale nie są w szkołach poszukiwani, bo są konkurencją dla miernot system kształcenia nauczycieli przez dziesiątki lat cechowała selekcja negatywna (kto się nie dostawał na studia, szedł do Wyższej Szkoły Pedagogicznej, z której nigdy się nie wylatywało) efekty tego będzie jeszcze długo widać podoba mi się rozwiązanie zastosowane w Jarocinie, powinno się je upowszechnić, ażeby zadziałała zasada zdrowej konkurencji w kompetencjach zawodowych i żeby wyeliminować dysproporcje w wynagrodzeniach rodzice ze szkolą nie walczą, żeby nie narażać swoich dzieci na odwet, tylko ratują się korepetycjami (jeśli ich na to stać) i dublują czas nauki Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 17:59 Różnie to bywa. U mnie poszukiwano nauczyciela polskiego i angielskiego. Dyrekcja starała się wybrać najlepsza kandydaturę, choć organ prowadzący naciskał by wybrać najtanszego. Te zmiany samorządów niestety nie spowodują, że pracę znajda najlepsi tylko najtańsi. Najlepiej jeszcze tacy, którzy w desperacji zgodzą się na umowę od września do czerwca. W sąsiedniej szkole zatrudniono tak językowca, po pierwszym dniu, gdy zrozumiał co to za praca zabrał rzeczy i nigdy się więcej nie pojawił. Czy sądzisz, ze obcięcie dochodów, dołozenie do pensum ponad miare wytrzymałości (w opisywanym przypadku w gw przynajmiej małe klasy ale tam gdzie ja pracuję klasy 25 -34 osobowe )nie da się pracowac przy tablicy 30 godzin, w żadnym kraju europejskim nie ma takiego pensum bo to zabijanie edukacji, czy sadzisz, że to wyjdzie na dobre? W Kanadzie chcąc postawić na nogi edukację najpierw podniesiono 3 - 4 krotnie pensje a potem zaczęto śrubować wymagania. Efekt - do pracy w szkole, gdzie przychodziły przedtem same miernoty zaczęli się pchać naprawdę świetnie wykształceni specjaliści. U nas sądza samorządowcy, że jak obniżą pensję, dodadzą godzin, zatrudnią najtańszych, zamkną szkolną bibliotekę to się zaoszczędzi na swoje premie. Tak regulując dysproporcje w pensjach niczego pozytywnego się nie osiągnie w jakości nauczania. Nauczyciele tak traktowani będą obniżać loty, szukać pracy gdzie indziej. A co do walki rodziców ze szkołą - kiedy byłeś w szkole. Jak najbardziej rodzice w tej chwili walczą ze szkołą. Jeśli słusznie to ok, mają obowiązek dbać o dziecko. Niestety nagonka na nauczycieli dała rodzicom "prawo" do atakowania nauczyciela zawsze, nawet, jeśli racja jest po stronie szkoły. Nawet jesli się udowodni czarno na białym, ze rodzic nie ma racji to i tak leci na skargę do kuratorium. A te porady dawane uczniom przez rzecznika praw ucznia - a to, że nauczyciel nie ma prawa wymagać wiedzy z ubiegłego roku, a to, że ma prawo ale nie powinien zadawać prac domowych i napewno to się niebawem zmieni. Co to ma być jak nie upoważnianie i ucznia i rodzica do ciągłej krytyki postanowień nauczyciela, ubliżania mu, lekceważenia. Teraz to szkoła częściej dla swiętego spokoju ustępuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 14:38 winniepooh napisała: > to są jeszcze jakieś państwowe domy kultury z darmowymi zajęciami???????? > myślałam, że to zamknęli 20 lat temu. widzisz, jak mało wiesz o polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 15:30 mocten napisał: > Może kiedyś do pustych łbów dotrze, że edukacja to jedyna droga do dobrobytu, i > nie wolno na niej oszczędzać. Ale nie dla wszystkich i nie na siłę. Po za tym ten kto chce może się dziś wyedukować za pomocą internetu. Nie potrzeba do tego rzeszy nauczycieli, kilkunastu lat nauki a przede wszystkim marnotrawienia publicznych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 15:54 > Ale nie dla wszystkich i nie na siłę. Po za tym ten kto chce może się dziś wyed > ukować za pomocą internetu. OMG... Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 20:29 cehaem napisał: > > Ale nie dla wszystkich i nie na siłę. Po za tym ten kto chce może się dzi > ś wyed > > ukować za pomocą internetu. > > OMG... Wikipedii. Odpowiedz Link Zgłoś
rreegg Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 15:59 Brawo! Nareszcie ktoś napisał coś sensownego. Dotychczas zalewały nas rozprawki polane słodkawym sosem o trudnej służbie nauczycielskiej. Prawda jest taka, że nauczyciele, to w chwili obecnej najlepiej zarabiająca grupa, biorąc pod uwagę liczbę godzin. Wypowiedź Pani, której kazano zostawać po lekcjach pokazuje prawdę o ilości godzin, jaką poświęcają na dodatkowe czynności: Pani powiedziała, że nie będzie siedzieć po lekcjach w szkole i się nudzić!! A w domu niby tak ciężko harują! Potrzebujemy dobrego systemu motywacyjnego, żeby nauczycielom po 10 latach pracy chciało się pracować. Obecnie mamy system, że każdy dostaje taką samą podwyżkę niezależnie od tego, czy robi coś sensownego, czy "odrabia" tylko te swoje 18 godzin. Karta Nauczyciela powinna zniknąć, bo rodzi tylko patologię. Nasze dzieci zasługują na dobrych, mądrych nauczycieli. Prawdziwych wychowawców. Niestety obecnie większość (nie wszyscy oczywiście), to rozpieszczeni przez Kartę Nauczyciela maruderzy, którzy nie wiedzą, jak wygląda praca na normalnym rynku, gdzie liczy się zaangażowanie, kreatywność, pracowitość. Jak długo jeszcze reszta społeczeństwa ma pracować na wakacje, ferie, przerwy świąteczne, weekendowe, urlopy zdrowotne nauczycieli?! Czas powiedzieć dość! Odpowiedz Link Zgłoś
mona_3 Re: Podziemna reforma edukacji 23.01.12, 08:52 Jedno jest pewne - artykuł jest napisany bez znajomości realiów! Co to znaczy "średnia 4,5 zł dla nauczyciela po 10 latach pracy"? To kłamstwo, mało kto tyle zarabia! Średnia jest dużo niższa. Powtarzanie z uporem maniaka że nauczyciel pracuje tyle, ile przy tablicy jest po prostu śmieszne! Z powodu bezrobocia dyrektorzy wymagają od nauczycieli ( i słusznie!) wyższego poziomu pracy, i kształcenia na ścieżce zawodowej. Materiały do nauczania przygotowujemy w domu, na komputerach kupionych za własne pieniądze, nie mówiąc o innych materiałach bo szkoła wiecznie nie ma pieniędzy na ich zakup. Jeżeli mam pracować w szkole 40 godzin/tyg., jak postulują niektórzy, niech szkoła zapewni mi w niej sprzęt i miejsce do pracy! Tak jak napisała autorka artykułu, ludzie zazdroszczą nam, nauczycielom wakacji, ale nie zazdroszczą pracy która jest naprawdę specyficzna i trudna. I wbrew temu co napisała Pezda, niskopłatna! Kokosów w niej nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 16:23 mocten napisał: > Może kiedyś do pustych łbów dotrze, że edukacja to jedyna droga do dobrobytu, i > nie wolno na niej oszczędzać. > Zgoda! Ale artykuł nie mówi o oszczędzaniu na edukacji, tylko o marnotrawieniu przeznaczonych na nią i tak skromnych funduszy! Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin Po co szkoły, po co nauczyciele - uczyć przez inte 21.01.12, 16:48 rnet !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin W ciągu 10 lat wszystkich pracowników zastąpią rob 21.01.12, 16:50 ty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 18:19 Gościliśmy w szkole nauczycieli z Anglii. Zapytali nas o warunki pracy no i o pensje. Kiedy usłyszeli jaką pensję ma przeciętny nauczyciel i dyrektor zapadła cisza. Było im wyraźnie głupio. Zrozumiałam kiedy na jednym z forów przeczytałam to:Jestem nauczycielką. Popieram pomysł, żeby nauczyciele spędzali w pracy 8 godzin. Tak jest np. w Anglii. Tam nauczyciele są jedną z najlepiej zarabiających grup zawodowych. W szkole spędzają 7 godzin i 45 minut dziennie (jak każdy inny pracownik) ale jednocześnie mają w tygodniu od 14 do średnio 25 godzin lekcyjnych. W pozostałym czasie do dyspozycji dyrekcji, rodziców, uczniów. Ale nie organizują wywiadówek czy innych spotkań popołudniowych, a KURSY I SZKOLENIA DOKSZTAŁCAJĄCE odbywają w czasie pracy, wtedy uczniowie pozostają z innym nauczycielem (na zastępstwo) lub pomocą nauczyciela. U nas szkolenia i kursy dla nauczycieli są zwykle w formie weekendowej, ewentualnie wieczorowe. Poza tym, nasze stanowiska pracy są dużo słabiej wyposażone, w szkołach jest niewiele pomocy, korzystamy z biblioteki pedagogicznej, do której też trzeba pojechać, opłacić za swoje pieniądze i poświęcić na to prywatny czas. Wspomnę też o tym, że wszelkie materiały na komputerze jest mi łatwiej przygotowywać w domu, bo mam komputer i drukarkę tylko do własnej dyspozycji i nie muszę bić się o nią z koleżankami, które też coś przygotowują... i tłumaczyć z każdej wydrukowanej strony przed dyrekcją. Jeszcze dodam, że np. w Anglii nauczyciele mają 3 miesiące wakacji plus oczywiście inne dni wolne ustawowo od pracy. Jeśli mamy pracować w takim systemie jak w Anglii, to proszę bardzo, jestem za!!! będę zarabiać 4 do 7 razy więcej niż najniższa krajowa (jak jest tam), będę miała świetnie wyposażone stanowisko pracy i miesiąc wakacji dłużej - jestem za! a czas, który spędzę na wykonywaniu swojej pracy będzie porównywalny i do tego uporządkowany. Czy Wam, drodzy Koledzy i Koleżanki nauczyciele oraz Wy, drodzy Rodzice i inni przedstawiciele społeczeństwa, również popieracie tę ideę? Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 10:39 "Gościliśmy w Polsce kolegów z McDonaldsa w Wielkiej Brytanii.Kiedy powiedzieliśmy, ile zarabia u nas szeregowy pracownik, manager i manager wyższego stopnia, zrobiło im się głupio - TAK MAŁO w Polsce się zarabia. A kiedy powiedzieliśmy, jakie wykształcenie ma średnio pracownik z kadry kierowniczej McDonaldsa w Polsce, i w jakim najczęściej wieku jest przeciętny pracownik, to aż się zmieszali." Bawimy się dalej w wyliczanki ? O urzędnika, sędziach, robotnikach w fabrykach, kasjerkach ? Ja w swoim długim życiu edukacyjnym spotkałam może kilku nauczycieli, którzy rzeczywiście przykładali się do pracy i nie bazowali na dyktowaniu tych samych notatek. Mieliśmy i w podstawówce i w LO zajęcia w tzw. pracowniach: biologicznych, fizycznych, historycznych itd. itd. Ich wykorzystanie polegało na wykorzystaniu miejsc do siedzenia, bynajmniej nie zasobów pracowni do nauki. Ale spotkałam też panią od angielskiego, która mimo, że w grupie było nas ze 12 osób ZAWSZE zwracała się do nas WYŁĄCZNIE po nazwisku (oczywiście, korzystała wyłącznie z podręcznika), panią od muzyki, która kazała zaliczać przed całą klasą głośne śpiewanie niedosłyszącemu chłopcu, który nawet z mówieniem miał lekkie problemy, panią od WF, która raz w roku kazała nam biegać na czas na ileś tam okrążeń szkolnego boiska, a my raz w roku umierałyśmy ze zmęczenia. Pani od WF-u nawet nie podjęła próby nauczenia nas, jak się do takiego zaliczenia przygotować (tj, że trzeba po prostu zacząć ćwiczyć samemu w wolnym czasie), bo przecież TEGO w podstawie programowej nie było i ZA TO jej nie płacono. Te lekcje WF sprawiły, że wiele z nas ze sportem zerwało na długie lata, a to, że bieganie jest przyjemne,odkryło koło 30-tki. Sflustrowana pani od fizyki i chemii w jednym (ha, muzyki też przez rok nas "uczyła"), która nie lubiła ani nas, ani nauczania chemii czy fizyki (i nie nauczyła jej nikogo). Jakieś góra 3 drobne doświadczenia podczas kilku lat nauki w podstawówce. Pani od geografii, której aktywność polegała na odfajkowywaniu, czy odrabiamy ćwiczenia w "ćwiczeniach" (większość spisywała). Panie od rosyjskiego, które w sumie uczyły przeciętnego ucznia przez 7 lat, i nie były w stanie nauczyć prowadzenia prostego dialogu na temat pogody (o tak, gramatyka "przerabianie" czytanek było ważniejsze). Nie sądzę, aby któryś z tych nauczycieli siedział po nocach i po godzinach pracy, aby przygotować się do lekcji. Nie było takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx Niektórzy kradną=wszystkich zakuć w kajdanki???;-) 22.01.12, 11:21 >Nie sądzę, aby któryś z tych nauczycieli siedział po nocach i po godzinach pracy, aby przygotować się do lekcji. Nie było takiej potrzeby. < Nauczyciele, przez ciebie opisani w ogóle nie powinni uczyć. I nie będą tego robić czy im kazać siedzieć w szkole 8 godzin dziennie czy wypełniać tony kwitów.Pewnie po prostu nie umieją. Oni odsiedzieć odsiedzą, kwity też wypełnią na minimum. Nawet im to łatwiej pójdzie - oni rzeczywiście nie zużywają czasu na przygotowanie się do lekcji ani na cokolwiek innego, w pracę się też nie angażują...;-) Tyle, że te same pomysły akurat uniemożliwią pracę tym wszystkim, którzy akurat chcą(!) dobrze nauczyć oraz wychować. Do tego jednak jest potrzebne przygotowanie się do każdych zajęć inaczej (co wymaga czasu), uważnego sprawdzania prac uczniów żeby m powiedzieć co i jak robią źle oraz jak to poprawić, ciągły rozwój żeby ciągle mieć uczniom coś nowego do powiedzenia oraz przystosować się do kolejnych zmian technologicznych, naukowych, programowych, organizacyjnych itd. To zaś naprawdę wymaga czasu. Co do porównań zarobków - w Niemczech dla Niemca(!) nauczyciel to bardzo dobrze wynagradzany zawód...;-) W UK może nie aż tak dobrze, ale nieźle.... Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 17:36 Po pierwsze nie zrozumiałaś moich intencji. Nie chodzi mi o epatowanie zarobkami choć to ważne. Bardziej zależy mi na pokazaniu jak pensja nauczyciela ma się tam do średnich zarobków. Jak się ma w Polsce szkoda gadać. Te 50% podwyżki (ja szacuję że przez te lata moja pensja wzrosła o 35% po 20 latach pracy zarabiam 2500 z czego 400 to dodatek motywacyjny od miasta, który jeszcze w tym roku ma zniknąć) niewiele załatwiły a jednocześnie zabrano mi prawo do wcześniejszej emerytury. I nikt z rządu wtedy nie twierdził tak jak teraz przy mundurowych, że tych uprawnien nie powinno się zabrać wstecz. Co do UK chciałam pokazac tym , którzy tak atakuja Kartę Nauczyciela i pewne uprawnienia nauczycieli, że na świecie ten zawód też ma uprawnienia nieco inne niż pozostałe zawody i nikomu nie przychodzi do głowy tego atakowac. Coś w rodzaju KN mają tez stawiani za wzór edukacyjny nauczyciele w Finlandii. Jednocześnie warunki pracy nauczycielskiej są w tych krajach daleko lepsze i autorytet ich również dużo większy. Tam nie pisze sie w co drugim artykule jak to nauczycielom dobrze, co im trzeba zabrać, rządy nie kombinują jak na maksa zaoszczędzic dodajac nauczycielom pracy a to zwiekszając pensum, a to zatrudniając w wakacje, a to dorzucajac jeszcze więcej papierologii żądając by przejęli rolę poradni psychologicznych, straży miejskiej, kuratora, policji i kogo tam jeszcze. Np w Finlandii nauczyciel wogóle nie zajmuje się papierami od tego jest specjalny pracownik.Jakim szacunkiem cieszyc się będzie nauczycielka siłaczka za 1500 zł? Nie stać ją będzie na dentystę, porządne ubranie czy jedzenie. Moi gimnazjaliści mając w ćwiczeniach przyporządkować różne zawody do grup społecznych, nauczyciela zaliczyli do grupy najniższej. Wyjaśnili to potem, ze wykonywanie tak cieżkiej i niewdzięcznej pracy, uzeranie się z uczniami i rodzicami, brak szacunku ze wszystkich stron przy tak nędznej płacy - to trzeba byc idiotą. Niestety uczniowie oceniają teraz wartość człowieka po tym ile zarabia. Takie czasy i to my dorośli tego nauczyliśmy. Zresztą powiem szczerze dozwalanie samorządom na takie szemrane kombinacje często łamiące jawnie prawo, proponowanie tak zenująco niskiej płacy osobie, która ma nauczyć i wychować dzieci, odpowiada za ich bezpieczeństwo to sygnał ze strony rządu,że tego zawodu się nie szanuje. Bardzo ci współczuję kontaktów z tak złymi nauczycielami. Czy nie jesteś aby zbyt krytyczna? Ja przez lata swojej nauki spotkałam kilka takich osób, które nauczycielami być nie powinny ale one szybko ze szkoły odeszły. Pamiętam też wspaniałych nauczycieli. Po latach z trudem odnalazłam groby paru takich wspaniałych i przynajmniej raz w roku ide zapalić im świeczkę. Szkołę skończyłam 35 lat temu i nadal ich wspominam. Moją matkę nauczycielkę od wielu lat na emeryturze zapraszają uczniowie na swoje spotkania. Wielu zainspirowała do dalszego kształcenia się w przedmiotach przyrodniczych. Nigdy nie dawała korepetycji ale często zostawała w pracy by pomóc uczniowi. Ja pamietam ile to razy nie mogłam zaprosić po południu koleżanek bo mama pracuje, nie mogłam włączyć telewizji bo mama sprawdza klasówki,bo przyszli uczniowie przygotowujący się do olimpiady. Stały obraz jaki pamiętam to stół w pokoju zasłany papierami. Ja wygospodarowłam sobie kąt w sypialni żeby nie komplikowac rodzinie życia. I tak często widzę zniecierpliwienie męza kiedy przychodzę do domu późno a w gazecie napisali, że powinnam po 3 godzinach, że do późna zamykam się w pokoju, zużywam toner, proszę by przyszedł do szkoły coś naprawic, pomógł zrobić dekoracje do przedstawienia do których materiały kupiłam za swoje pieniądze itp itd. Mając ferie siedzę nad podręcznikami, programami i staram sie zaplanować lekcje dla bardzo słabej klasy, wymagającej bardzo specjalnego traktowania. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 18:30 Artkuł w bardzo zawoalowanej i delikatnej formie pokazuje jak na barki wiejskich nauczycielek przerzuca się utrzymanie polskiej oświaty. Dołożono im pracy, zabrano wakacje i bardzo znacznie obniżono pensje. Co do tych premii - jak to premie palcem na wodzie są pisane. Dzis są jutro ich nie ma. W samorządach panuje wonoamerykanka. Łamie sie prawo, lub wynajmuje różne kruczki prawne. W kilku samorządach wymyślono, że wspaniałym sposobem na oszczędzanie będzie likwidacja w szkołach bibliotek. Jeden z burmistrzów łaskaw był nawet powiedzieć - po co biblioteka jk i tak nikt nie czyta. Jak im pogrożono paluszkiem, że łamią prawo to jeden z takich mądrali zatrudnił nauczyciela bibliotekarza na 1 godzinę tygodniowo bardzo się śmiejąc ze swojego pomysłu. To pokazuje jak samorządom zależy na jakości oświaty. Ciekawa jestem, czy chodzi o to by nauczyciel stał się nędzarzem, bezzębnym obdartusem. Bo za 1500 tyś to cięzko wyżyć. Ja w styczniu juz otrzymałam zawiadomienie o trzech podwyzkach czynszu. 930 zł miesięcznie za żadne luksusy - 56 metrów w spółdzielczym bloku. Ile z 1500zł pozostałoby mi na resztę opłat i życie? Koleżanka tak pracowała w szkole prywatnej. Po opłatach i zakupie biletu miesiecznego zastawało jej tyle by żywić się kiślem. Popadła w cięzką anemię. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 18:50 Rozumiem, że praca w szkółce wiejskiej z 10 uczniami w klasie jest bez porównania lżejsza niż w wielkomiejskim gimnazjum, gdzie mam w klasie 26 - 34 uczniów. Nie wyobrażam sobie 30 godzin lekcyjnych w tygodniu. Kiedy wykonywać resztę obowiązków? Koleżanka polonistka rok miała 27 godzin. Nie chciała ale inny nauczyciel ciężko zachorował a sensownej nowej kandydatury na rok nie byłao. Ta kobieta ledwo dotrwała do czerwca. Nie miała czasu na zycie prywatne. Wracała ze szkoły i rozkładała zeszyty czy klasówki do późna wieczór spraedzając je. To osoba bardzo odpowiedzialna nie potrafiła odpuścić sobie, zluzować. A do tego wychowawstwo bardzo trudnej klasy. samam stwierdziła ,ze tak się na dłuższą metę nie da uczciwie pracować. Zapewniam, że nie wychodziła ze szkoły po trzech godzinach. Moze moja szkoła jest jakaś dziwna ale tu nikt nie wychodzi ze szkoły po 3 godzinach. Jest tyle dodatkowych obowiązków, papierologii, spotkań z rodzicami, spraw wychowawczych. Jestem wściekła jeśli ktoś twierdzi, że nauczyciel pracuje 3 godziny. Inną sprawą jest to, że w szkołach nie ma warunków do pracy własnej, brak komputerów, brak miejsca w pokoju nauczycielskim, sale zajęte na lekcje, brak czynnego, sprawnego sprzętu choćby drukarek bo brak pieniędzy na toner. Co do obowiązków, o których mówi nauczycielka z wiejskiej szkoły my też je mamy, też piszemy programy naprawcze, wychowawcze, profilaktyczne, specjalne programy dla każdego dziecka słabego i dla kazdego dziecka uzdolnionego. Tym, którzy nigdy w szkole nie pracowali wydaje się, że nauczyciel robi swoje 18 godzin i fiu wolny jest. Nic bardziej niezgodnego z prawdą. A co do wypowiedzi nauczycielki, która nie zostaje w szkole 8 godzin ma rację. Po pierwsze to nie jest zgodne z prawem, po drugie jeśli pani wójt nie zapewnia jej warunków do pracy własnej to niby co ma robić w przepełnionym pokoju nauczycielskim. W jednym nie ma racji - powinni prowadzić dzienniczki zwłaszcza zapisywać do jakich zadan opiekuńczo wychowawczych zostali w tym czasie zobowiązani. A potem do pani wójt o zapłatę za godziny nadliczbowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 19:59 Niesławnej pamięci p. Handtke (to ten, który odpowiedzialny jest za powstanie gimnazjów) nie miał nawet tyle przyzwoitości, by innym nie zarzucać własnych przewin. "Nauczyciele udają, że pracują, a my udajemy, że im płacimy" - ten hipokryta miał oczywiście rację pisząc o tym płaceniu i by nie czuć się winnym dopasował sobie do tego teoryjkę o pracy nauczycieli. Ale cel osiągnął, cytując klasyka "ciemny lud to kupił" i teraz Pezda nie wstydzi się tych bzdur powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 20:28 "O dwóch miesiącach beztroskiego lata, dwóch tygodniach zimowych ferii, długich przerwach przy okazji świąt i wychodzeniu z pracy najpóźniej o godz. 15 marzy każdy, kto pracuje. " Widzę, że ma pani dostęp do nauczycieli z równoległego wszechświata. Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx Ograniczyć przymus nauki do 16 lat i będzie kasa!! 21.01.12, 20:38 Jak jeszcze zwolnić 500 urzędasów z 1000 w MEN to nawet z naddatkiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 20:45 Kolejny artykuł, w którym za zło polskiej edukacji robi leniwy i głupi nauczyciel. To, że nie ma w tym ani grama prawdy? Nieważne. "Resztę z 40-godzinnego tygodnia pracy nauczyciel może poświęcić na przygotowanie lekcji czy dokształcanie. Nikt go nie kontroluje." Niech szkoła zapewni miejsce do pracy dla nauczyciela po lekcjach. W szkole. Wtedy będzie można kontrolować czas pracy. Teraz gdzie nauczyciel ma przepracować te 22 godziny poza pensum? W pokoju nauczycielskim? Na korytarzu? W toalecie? Pracują w domu, bo szkoła nie potrafi im zapewnić warunków do pracy na miejscu. "Według raportów OECD polscy nauczyciele pracują w szkole najkrócej - 3,5 godz. dziennie to prawie dwa razy mniej niż średnia dla krajów UE. " Lekcje w szkole, reszta w domu - to jest często konieczność, nie wybór. "Samorządy mają dość. Bo choć za uczenie dzieci płaci państwo, to one zarządzają szkołami i je utrzymują. A pieniędzy z budżetu państwa wystarcza zwykle na 80 proc. nauczycielskich pensji, w najlepszym wypadku - na całe pensje. Z czego opłacić dodatkowe zajęcia z uczniami, sprzątanie i księgowość, wymianę okien, utrzymanie boiska? " To jest szerszy problem. Rząd przerzuca finansowanie publicznych placówek na samorządy - szkoły, potem szpitale, itd. Samorządy same są zadłużone, więc trudno znaleźć pieniądze na wszystko. No i jest rozmowa z Anią, nauczycielką, co do której nie ma pewności, że istnieje, bo opowiada takie bzdety. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 20:50 co takiego niby nauczyciele robią w domu? sprawdzą jedną klasówkę na miesiąc? jak ktoś powtarza od x lat te same treści to trudno mówić, że przygotowuje się do lekcji jak sobie przypomnę nauczycieli ze swoich szkolnych czasów to nie widzę takiego, który zasługiwałby na więcej niż płaca minimalna Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 21:14 winniepooh napisała: > co takiego niby nauczyciele robią w domu? sprawdzą jedną klasówkę na miesiąc? > > jak ktoś powtarza od x lat te same treści to trudno mówić, że przygotowuje się > do lekcji > > jak sobie przypomnę nauczycieli ze swoich szkolnych czasów to nie widzę takiego > , który zasługiwałby na więcej niż płaca minimalna Pod każdym artykułem są komentarze rozwiewające mity o pracy nauczycieli. Pod tym też. Nie chcę tego powtarzać. Jak jeszcze nie wiesz, to albo nie umiesz czytać, albo jesteś odporny na wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
uiwan Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 14:16 Wkurza mnie to ciągłe powtarzanie,"Według raportów OECD polscy nauczyciele pracują w szkole najkrócej - 3,5 godz" skąd oni wzięli te dane? Prawdą jest, że godzin tzw. przy tablicy mamy 20 (po reformie), ale dorzucę każdemu swoje 190 minut dyżurów w tygodniu pomiędzy lekcjami, w hałasie i w stresie, żeby nikomu nic się nie stało.Jestem za tym, żeby siedzieć w szkole tylko 8 godzin a potem być wolnym od wszystkich spraw szkolnych, od telefonów rodziców i do rodziców ( z prywatnego oczywiście, bo szkoła nie ma pieniędzy), od rad, wywiadówek, spotkań i tej całej "papierologi". Pokażcie mi jakąś grupę zawodową , która wytwarza tyle dokumentów i drukuje je na własnej drukarce i na własnym papierze. Nikt z moich znajomych tego nie robi, może wy znacie innych naiwnych poza nauczycielami? Odpowiedz Link Zgłoś
johansson44 Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 15:40 Jakbym słyszał swojego sąsiada. Chociaż on dodaje do listy tego co by odpadło: wycieczki,biwaki i konkursy. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Podziemna reforma edukacji 23.01.12, 10:07 A te "190 minut dyżurów w tygodniu pomiędzy lekcjami" to nie wynika przypadkiem z faktu, że nauczycielska godzina - w odróżnieniu od godziny całej reszty ludzkości - ma tylko 45 minut? Nie tylko, że chcecie wychodzić z pracy po 3-4 godzinach, to jeszcze wam żal, że ta godzina ma mieć normalne 60 minut? W końcu płacą wam za 60 minut za godzinę, to może i pracujcie 60 minut na godzinę, a nie 45! Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 21:48 A nie sądzisz, ze jeśli zniknie karta z elementarnym bezpieczeństwem zawodu i pełnię władzy nad szkołami dostaną samorządy to dopiero krewni i znajomi będą mieli raj? Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Podziemna reforma edukacji 21.01.12, 21:50 To powyżej to do hannah33 tylko żle wkleiłam Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.moneta Religia 180h, Fizyka 30h Nowe cuda Donalda 22.01.12, 05:40 Podobnie jak technologia informacyjna, geografia, biologia. Religia nie traci nic - jest i będzie 180 godzin w cyklu trzyletnim, po 60 rocznie w każdej klasie Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.moneta Oto link do projektu rozporządzenia 22.01.12, 05:52 legislacja.rcl.gov.pl/docs//501/14940/14941/14942/dokument12340.pdf Tak oto wygląda w praktyce Premiera klęczenie przed klerem. Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Re: Religia 180h, Fizyka 30h Nowe cuda Donalda 22.01.12, 14:39 jozef.moneta napisał: > Podobnie jak technologia informacyjna, geografia, biologia. Religia nie traci n > ic - jest i będzie 180 godzin w cyklu trzyletnim, po 60 rocznie w każdej klasie Gdzie te 180 h nauczania głupot znalazłeś? Szukam i nie mogę znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.moneta Re: Religia 180h, Fizyka 30h Nowe cuda Donalda 22.01.12, 14:53 Strona 4. Mowa jest, że nie ma zmian. Czyli będzie tak, jak jest dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
e-gazetka7 Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 07:53 Prawda leży po środku! I niekoniecznie wychodzi uczniom na dobre! 1. mam wątpliwości czy male szkoły prowadzone przez stowarzyszenia są dobre dla uczniów. edukacja to oprócz nauczycieli tez wyposażenie techniczne szkoły.Pomoce do zajęć, internet itd Dzieci kończą słabą szkołę, słabo uczą się w gimnazjum i mamy wykluczenie. Nauczyciele dbają o pracę, rodziciele o dzieci blisko domu. I w ten sposób krzywdzą je. Poziom nauczycieli w takich szkołach jest często dramatyczny. Prowadzę konkurs dla uczniów e-Gazetka naszych marzeń. są pedagodzy, którzy mają problemy z przeczytaniem ze zrozumieniem 2.5 strony tekstu. literackiego. To jest horror! 2. Szukałem w wiejskiej gminie X nauczycieli do prowadzenia zajęć pozalekcyjnych- 70 zł za h brutto. Bez zainteresowania. 3. Zapomina się że współczesna szkoła to nie tylko nauczyciel+ książka To coraz częściej pracownie, internet, komputery. Tu mamy coraz większe zacofanie cywilizacyjne! Zaczyna się od słabych podstawówek a kończy na fatalnym poziomie studiów. 4. Mamy 2 mln ubogich dzieciaków 7-15 lat. z reguły bardzo słabo wyedukowanych. To jest bomba społeczna dla Polski, na którą nie ma pomysłu! Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 10:17 Poziom nauczycieli w takich szkołach jest często > dramatyczny. Prowadzę konkurs dla uczniów e-Gazetka naszych marzeń. są pedagod > zy, którzy mają problemy z przeczytaniem ze zrozumieniem 2.5 strony tekstu. lit > erackiego. To jest horror! i ci ludzie mają wysokie roszczenia finansowe Tu mamy coraz większe zacofanie cywilizacyjne! > Zaczyna się od słabych podstawówek a kończy na fatalnym poziomie studiów. > 4. Mamy 2 mln ubogich dzieciaków 7-15 lat. z reguły bardzo słabo wyedukowanych. > To jest bomba społeczna dla Polski, na którą nie ma pomysłu! to nie jest żadna bomba, tylko dopasowanie poziomu edukacji do potrzeb rynku - w polsce nie ma i nie będzie zbyt wielu miejsc pracy dla wyedukowanych ludzi. potrzebni są raczej niegramotni robotnicy do pracy za miske ryżu w montowniach. najlepsze, co można dla tych dzieci zrobić to nauczyć ich niemieckiego, żeby mogły jak najszybciej przenieść się za odrę. taki lajf. temu krajowi nie potrzeba wykształconych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kmieniec Re: Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 11:20 Juz tyle razy powtorzona te bzdure, ze chyba zaczyna byc prawda! Komputery, srery i bzdery nigdy nie zstapia szkoly! Ktos, kto to powtarza powinien byc pozbawiony praw rodzicielskichna zawsze! Jakos zadnemu takiemu glabowi nie przyjdzie do lba, zeby na lekcjach wf zastepowac bieg na 60 m jazda quadem na tym dystansie, a prace reczne (czy jak sie tam to teraz zwie) zastepowac zajeciami z pisania zamowien na gotowe wyroby sprowadzane z Chin! Chociaz nie wiem - w dzisiejszych czasach kazda glupota jest mozliwa. Komputery i inne pierduly musza byc oczywiscie jakos tam obecne w szkole, ale JAKO NARZEDZIE POMOCNICZE! Trzymane w kanciapie obok odkurzaczy i mopow i wyjmowane tylko w razie uzasadnionej potrzeby! Czynienie z nich esencji edukacji swiadczy tylko o zlasowaniu umyslow przez cwaniakow z firm komputerowych i kompletnej niewiedzy o tym, czym komputer tak naprawde jest i co moze, a czego nigdy potrafil nie bedzie. Wbijta sobie ludzie do glowy raz na zawsze: WRAZ Z CORAZ SZYBSZYM ROZWOJEM TECHNOLOGII NUMERYCZNYCH CORAZ BARDZIEJ POWINNA ROSNAC ROLA NAUCZYCIELA (zywego czlowieka)! Oczywiscie powinna ta rola ulegac modyfikacji, ale za pomysly, ze jak sie kupi dziesiec tabletow, to bedzie mozna zwolnic jednego nauczyciela powino sie pakowac do pierdla na co najmnej dziesiec lat (przymusowo z komputerm w celi). Wiem, wolam na puszczy! Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.moneta technologię informacyjną zredukowali do 1h w cyklu 22.01.12, 11:42 Religia - 2h w każdym roku. Od 1 do maturalnej klasy. Tak mnie dopomusz buk. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Podziemna reforma edukacji 23.01.12, 10:16 Akurat likwidacja prac ręcznych (czy jak to się zwie) byłaby bardzo rozsądną decyzją. Osobiście w ciągu 5 lat tzw. ZPT w szkole podstawowej nauczyłam się dwóch rzeczy: robienia naleśników i rozkręcania wtyczki do lampki. Przy czym ta druga umiejętność przestała być przydatna, jako że obecnie wtyczki są z zasady wyciskane (odlewane?) w całości i rozkręcić i tak się ich nie da. Aha, jeszcze budowa wielkiego pieca była. I lutowanie, ale tylko teoretycznie - tzn. "pani od ZPT" pokazała nam z daleka lutownicę, ale jak lutować, to już nie nauczyła (podejrzewam zresztą, że nie potrafiła). I na to zmarnowano łącznie 300 godzin lekcyjnych! No ale przecież te tabuny wybitnych i świetnie wyedukowanych specjalistów od ZPT, dokształcających się dniami i nocami oraz pracujących w domu nad przygotowaniem do zajęć musiało gdzieś pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Podziemna reforma edukacji 23.01.12, 14:38 ręcania wtyczki do lampki. Przy czym ta dru > ga umiejętność przestała być przydatna, jako że obecnie wtyczki są z zasady wyc > iskane (odlewane?) w całości i rozkręcić i tak się ich nie da. Aha, jeszcze bud > owa wielkiego pieca była. I lutowanie, ale tylko teoretycznie - tzn. "pani od Z > PT" pokazała nam z daleka lutownicę, ale jak lutować, to już nie nauczyła (pode > jrzewam zresztą, że nie potrafiła). I na to zmarnowano łącznie 300 godzin lekcy > jnych. He,he. Dobre. Ja przez te 300 godzin nauczylam sie Dwoch rzeczy: kaligrafowac "pismo techniczne" (ladne iterki pisane w milimetrowych kratkach) Do dzisiaj nie wiem jakie to ma zastosownie. Druga rzecz to byla tabliczka z drewna na ktorej napisane bylo imie i nazwisko. Ale tez nie kumam do dzis czy to jakis rodzaj artstycznej wizytowki biznesowej, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
johansson44 Podziemna reforma edukacji 22.01.12, 12:59 Pani wójt z przepisu4. chyba się pogubiła w swojej wypowiedzi. Wywiadówki odbywają się późnym popołudniem , więc skąd nadgodziny ? Chyba, że chodzi o korepetycje. Ale to już inna broszka. Jeżeli pani dyrektor nie może zaplanować wywiadówki, bo nauczyciel ma korepetycje czy nawet nadgodziny, to jest to niewłaściwa osoba na tym stanowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek jak żyć? 22.01.12, 14:09 "najpierw chciałem być nauczycielem, bo pracy mało, przywileje ... ale potem pomyślałem, że zostanę dziennikarzem - zarabia więcej niż nauczyciel, a jeszcze mniej się napracuje, ale teraz wiem kim zostanę ..." /paweł, VI b/ - MINISTREM ??? Odpowiedz Link Zgłoś