escott
24.01.12, 09:42
Och, NIEMOŻLIWE, czyżby Tusk znowu kazał zignorować protesty, bo "ee, i tak zagłosują"? Żaden chyba jeszcze rząd tak strasznie nie denerwował mnie bezwzględną bezczelnością i impregnowaniem na wszelkie postulaty społeczeństwa/ekspertów. To nie jest pierwszy przypadek, tylko 100. Za każdym razem posuwają się w tym o krok dalej.