j.gatarek
06.02.12, 07:41
Szanuję wypowiedź autorki, w końcu dziennikarze żyją z kreowania treści i to bezpośrednio plasuje Ich jako beneficjentów ACTA. Oby nie musieli kreować faktów...
Ale mam również szacunek dla Pana Jacka Żakowskiego, który napisał, że lubi oglądać karty biblioteczne w swoich książkach i nie żąda tantiem za każde ich wypożyczenie.
A teraz zróbmy małą woltę, wyobraźmy sobie, że ZAiKS "robi skok" na biblioteki.
To już jest temat na książkę, a może i trylogię.
Porównanie spraw ACTA i Reformy emerytalnej może wydawać się tendencyjne, ale obie sprawy mają podobną, nie do końca opowiedzianą część wspólną tzw. "szarą strefę".
Powstaje pytanie, czy "świeżo upieczony emeryt" ma prawo do pełnej emerytury, pomimo nieopodatkowanych przychodów z ostatnich lat przepracowanych "na czarno"? lub w połowie czarno, czyli "szaro"
Czy Bibliotekę można zaliczyć do "szarej strefy", a pożyczoną książkę od sąsiada do czarnej?