Dodaj do ulubionych

Co obetną nauczycielom?

    • rbmonika Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:01
      A najgorsze jest to, że po 20 latach pracy nikt nie chce mnie zatrudnić mimo doświadczenia (po i na studiach) w pracy w laboratorium
      • pieniacz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:19
        bo wiedza ze juz nauczycielstwem przesiaklas i pracownika z ciebie nie bedzie...
    • phalene0 gazeta zaczyna coraz bardziej sięgać dna 20.06.12, 09:06
      Kiedy zaczynałam czytać ten serwis - był jeszcze w miarę na poziomie. Teraz to szmatławiec, który coraz bardziej zaczyna się zbliżać do gazety...fakt...albo fakty...jakoś tak. Artykuły oparte na wzbudzeniu emocji i wzburzenia, tanie sensacje...Czy ktoś może podać linka na jakiś w miarę obiektywny serwis informacyjny??? Chyba usunę gazetę z moich zakładek, zaczyna mi być niedobrze jak ją czytam. Piszę serio - proszę podajcie jakieś namiary.
      • norbertrabarbar Re: gazeta zaczyna coraz bardziej sięgać dna 20.06.12, 09:56
        "Chyba usunę gazetę z moich zakładek"

        Nie drzyj szat tylko zrób to bo nikogo nie interesują teatralne gesty...
      • cyklista Re: gazeta zaczyna coraz bardziej sięgać dna 20.06.12, 10:50
        Jak ci się nie podoba, wypad na trawkę. Dzisiaj nie ma obiektywnej i silnej merytorycznie polskiej prasy. Ale przy odrobinie wysiłku możesz sobie skonfigurować jakiś czytnik newsów, i będziesz miał pełen przegląd.
    • wj_2000 Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:27
      "I woleliby koszty utrzymania nauczyciela na urlopie przerzucić na ZUS."

      Pragnę nieśmiało zauważyć, że w ZUS nie drukują pieniędzy!!!!!!!!!!!!!!

      Jeśli jakaś grupa zawodowa chce EXTRA świadczeń z ZUS, to musi płacić EKSTRA składki! I na tym bym skończył.
      Ale muszę napisać, że taką absurdalną sytuację mamy z górnikami. Płacą gó... do ZUS w porównaniu z tym co potem biorą. Ta sytuacja jest nie do zniesienia!

      Ludzie mylą często przywileje (złodziejskie) górnicze z "przywilejami" mundurowych.
      Mundurowi, czy sędziwie nie biorą nic z ZUS. Ich umowa z państwem dotyczy całego życia, a stan spoczynku to jakby odroczone uposażenie.
      Górnik z kopalnia też mógłby się tak umawiać - niech wystąpią z ZUS i biorą emeryturę z kopalni gdzie przepracowali całe życie. Wtedy wysokość ich emerytury nie będzie mnie obchodzić.
      Ktoś kto sam zarabia na rynku, albo pracuje u przedsiębiorcy, może mieć emeryturę tylko z tego co sam odłoży do ZUS i do banku. On nie ma górnego limitu zarobku (jak potrafi) - pracownicy mundurowi nie pracują na rynku i nie można uznać ich bieżącego wynagrodzenia za równowartość ich pracy. Jest zaniżone. Bez zasad wcześniejszej emerytury musiałoby się im płacić dużo więcej, albo mieć vacaty w Policji!!!!!! Per saldo byłoby to dla Państwa droższe.
      • rikol Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:53
        Co z tego, ze mundurowi nie dostaja z zusu? Przeciez i tak placi za nich panstwo, czyli podatnicy. A po 15 latach maja emeryture. To jest najbardziej uprzywilejowana grupa w kraju. REALNIE w tej chwili kobiety i mezczyzni odchodza na emeryture w tym samym wieku (mimo ze teoretycznie mezczyzni pracuja dluzej). Jesli wiek przechodzenia na emeryture zostanie zrownany, to kobiety beda pracowac dluzej, na zdrowych bykow mundurowych.
    • divak2 Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:33
      Ja nie rozumiem czemu samorządowcy się czepili pensji belfrów. Jeżeli ich wydatki na szkoły tylko i wyłącznie pensje nauczycieli, to gratuluje im dobrego samopoczucia.
    • jp1964 Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:46
      W tym roku poczatek wakacji wypada w końcu czerwca. 3 lipca mam pójść do szkoły i pracować przy rekrutacji. I tak mam dobrze, poniewaz niektórzy maja przyjść 9 lipca. Od 25 sierpnia zaczynają sie w szkole egzaminy poprawkowe, konferencje, zebrania zespołów itd. Jakoś nie mogę sie tych 70 dni doliczyc. Jakbym nie liczył wychodzi 31-3+25=53 dni. Jeżeli odejmę soboty i niedziele to mam 53-14=39 dni urlopu.
      • maleate Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 09:57
        Aha... bo wolne miedzyswiecia, ferie, rekolekcje sie nie licza. Na dlugo masz w tym lipcu sie objawic w pracy? Bite 8h? Niech zgadne... uczysz matematyki?
        • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:13

      • maleate Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:07
        Hint: w kazdym innym zawodzie platnego urlopu jest maksymalnie 25 dni. Wlasna dzialalnosc - brak urlopu, umowa o dzielo/zlecenie - brak urlopu.
        Sa nauczyciele warci tych przywilejow, pracujacy z dzieciakami w soboty, zostajacy w szkole do 21, prowadzacy dodatkowe zajecia i zajecia wyrownawcze. Sa nauczyciele, ktorzy staja sie wzorami i ktorym nikt kosza na glowe nie zalozy, ale ilu ich jest? Co z tymi, ktorzy przychodza na kilka godzin dziennie, przeczytaja kawalek podrecznika, odpytaja dwie osoby i ida do domu? Mialam kiedys nauczyciela, ktory musial oddac nasza klase, bo mu sie skonczyly godziny, a my walczylismy o niego jak lwy i z kazdej lekcji wychodzilismy mniej glupi - to sie nagradza i to powinno byc norma. To nie jest latwy zawod, ale moze w ten sposob pozostana w nim ludzie, ktorzy chca uczyc. Jestem jak najbardziej za podwyzkami dla takowych.
        • curious Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:22
          Dziewczynko, w każdym innym zawodzie urlop bierzesz kiedy chcesz. We wrzesniu na przykład, albo w marcu. A nauczyciel tylko lipiec i sierpień. Ten dłuższy urlop to żaden przywilej.
          Zresztą jak to taki fajny zawód to zapraszam do szkoły.
          • cyklista Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:46
            curious napisał:
            > Dziewczynko, w każdym innym zawodzie urlop bierzesz kiedy chcesz. We wrzesniu n

            Najdroższe i najbrudniejsze wczasy. Syf i tłok. Żadne "last minute" nie wchodzą w grę. Często trudno zgrać z rodziną. Musisz kochań plażę, bo na narty urlopu nie dostaniesz. Wrzesień w górach? dopiero na emeryturze.
            • laelia Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:37
              a ferie zimowe to przypadkiem nie szkoły mają?
              • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:18
                wtedy jest czas miedzy pierwszym a drugim semestrem!!! trzeba siedzieć i opisać każde dziecko!
          • wyrwana.z.kontekstu Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:56
            > Dziewczynko, w każdym innym zawodzie urlop bierzesz kiedy chcesz. We wrzesniu n
            > a przykład, albo w marcu.

            No i właśnie takie, jak powyżej, protekcjonalne podejście ("dziewczynko") połączone ze skrajną ignorancją w kwestii sytuacji na rynku pracy ("w KAŻDYM zawodzie bierzesz urlop KIEDY CHCESZ") powodują, że trudno nauczycieli szanować.
            Inna sprawa, że jakoś dziwnym trafem większość marzy o urlopie właśnie w lipcu lub sierpniu. No ale tu też nauczyciele są oczywiście pokrzywdzeni: A nauczyciel tylko lipiec i sierpień. Ten dłuższy urlop to żaden przywilej.
          • pieniacz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:22
            chlopaczku, ci ktorzy maja dzieci tez tylko w VII i VIII
            a jak ci tak zle to zmien zawod (jak ktos cie zechce) i bierz urlop kiedy chcesz
          • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:32
            1. Chyba nigdy nie pracowałeś jako "nienauczyciel". Urlop dostajesz wtedy gdy zgodzi się na to PRACODAWCA. Pewnie - możesz WNIOSKOWAĆ o urlop w dowolnym terminie. Tyle, że wcale nie jest powiedziane, że go dostaniesz.

            2. Dziękuję za zaproszenie ale już byłem nauczycielem. Obserwowanie kolesiostwa i pielęgnowania fikcji o kompetencjach i "poświęceniu" już mi obrzydło do końca życia.

            Nie sądzę aby przez te 15 lat, od czasu gdy sam nauczałem, coś tak się dramatycznie zmieniło, że teraz jest inaczej. No po prostu nie było żadnych impulsów do zmian wcześniejszego stanu rzeczy (czyli selekcji negatywnej).
            • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:32
              chęć do pracy?
              • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 18:43
                Chcesz powiedzieć, że obecni nauczyciele są ulepieni z lepszej gliny?

                Ciekawa teza.

                Po czym wnosisz?
          • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:16
            Tak tak, nawet nie na cały dzień, na trzy, cztery godziny, i dwie 10 min przerwy , no i na dyżur w stołówce koniecznie!
        • markowski222 Urlopy i dni wolne 31.07.12, 19:23
          Może ty masz urlop 25 dni w roku, bo pewnie jesteś młody. Nie wiesz, że ilość urlopu zależy od stażu pracy? Mój znajomy 55-latek pracujący w WB ma 6 tygodni płatnego urlopu rocznie.
          A nauczyciele w Wielkiej Brytanii - chociaż tamtejsze szkoły pracują według innego kalendarza szkolnego, mają podobną ilość dni wolnych. Czy to przypadek?
      • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:11
        U mnie każdy nauczyciel musi mieć w wakacje 7 dniowy dyżur w szkole (po kilku na raz), a od 20 sierpnia, to nauczyciel przygotowuje sale lekcyjna na przyjście dzieci. materiały najczęściej kupujemy sami i za swoje, bo inaczej w każdej sali byłyby najwyżej dekoracje z krepiny!!!!
    • walkaklas Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:13
      Za najniższe nakłady na szkolnictwo podstawowe i średnie mamy jedne z najlepszych wyników w Europie, pomimo wieloletniego gnojenia tego zawodu.
      Czy inne grupy zawodowe mogą w Polsce pochwalić się podobnymi osiągnięciami ?
      Np. lekarze, pensje bajońskie (do tego brak "zakazu konkurencji" i koperty), w porównaniu do innych najlepsze w Europie tymczasem nasze usługi medyczne oceniane są jako jedne z najgorszych w Europie.
      • tominika24 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:12
        chwila, chwila, bajońskie pensje lekarzy? Chyba nie sądzisz, że za pracę, w której bierze się odpowiedzialność za ludzkie życie i zdrowie, stawki powinny być takie, jak dla nauczycieli? A z tymi kopertami... ja bym nie wrzucała wszystkich do jednego worka. Jak w każdym zawodzie, są i tacy, i tacy. Również wśród nauczycieli.

        I najważniejsze- najgorsze oceny to my mamy za system opieki zdrowotnej, nie za jakość pracy lekarzy. Ocenianie lekarzy za to, jak MZ i NFZ pracują pokazuje zupełny brak zrozumienia tematu.
        • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:35
          Praca nauczyciela to jak najbardziej odpowiedzialność za ludzkie zycie. Często za CAŁE JEGO ŻYCIE!
        • walkaklas Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:51
          Nikt już nie wierzy w te gadki o odpowiedzialności lekarskiej, powszechnie wiadomo jest, że w Polsce lekarze z nic nie odpowiadają, taka jest prawda.
          Bardzo źle oceniana jest całość systemu zdrowotnego, której głównym składnikiem jest praca lekarzy.
          Oczywiście możesz sobie tłumaczyć jak byle jakoś systemu.


    • curious Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:18
      Jak zapłacisz jak w Ameryce - parę tysięcy bagsów miesięcznie na rękę to spoko - nie ma sprawy.
    • tlss Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:20
      Szczerze mówiąc nie widzę powodów do utrzymania karty.
      Nauczyciele nie dają do tego powodów.
      Wiem zaraz odezwą się głosy, że zapracowani itd.
      Ale kto teraz w Polsce nie jest zapracowany ?
      No i co najważniejsze - gdyby poziom nauczania był dobry to można by przywileje utrzymać.
      Ale to jest dno. I proszę mi nie pisać że to w ministerstwie oświaty tworzy się programy. Bo te programy tworzą między innymi nauczyciele którzy poszli w ministry.
      Poziom matur, sam fakt jaką trzeba mieć liczbę punktów dyskwalifikuje w moich oczach tą grupę zawodową.
      Robią tak żeby było jak najłatwiej.
      I jeszcze jedno. Jak sobie wyobrażają nauczyciele utrzymanie dotychczasowych przywilejów, gwarancji zatrudnienia skoro jest coraz mniej dzieci ? Normalnie jak nie ma w zamówień w firmie to się redukuje zatrudnienie.
      A to przecież też owoce waszej pracy, lewackiego tworzenia programów itd. Idealnie polska szkoła wpisała się w przyniesiony z zachodu styl życia promujący hedonizm itd.
      Nie ma dzieci, nie ma poziomu nauczania niema pracy i przywilejów.
      • walkaklas Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:35
        światowe instytucje oceniają polskie szkolnictwo podstawowe i średnie jako jedno z lepszych w Europie,
        przy tym nakłady w Polsce na szkolnictwo są znacznie niższe, pensje nauczycielskie żenująco, niskie a warunki pracy jedne z najgorszych - po 30-40 dzieci w klasie.
        Gdyby przyjąć standard 15-20 uczniów w klasie wnet okazałoby sie, że nauczycieli brakuje, więc daruj sobie te swoje głupoty.
        Polscy nauczyciele odwalają kawał dobrej roboty za jałmużnę a polskie chamki jeszcze plują. Jedźcie na zachód przekonacie się
        • tlss Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:04
          Akurat sobie znalazłeś punkt odniesienia Europa.
          Europa podobnie jak Ameryka ma żałosne szkolnictwo publiczne.
          To żaden argument.
          A pensje to trzeba porównywać do siły nabywczej w danym kraju oraz ogólnych zarobków.
          I tutaj zarobki nauczycieli nie są złe. Plus dodatki wynikające z karty.
          • walkaklas Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:08
            do Afryki mam porównywać ?, zresztą nie o to chodzi,
            polscy nauczyciele za naprawdę niskie płace - parokrotnie mniejsze niż ich zachodnich kolegów, ba nawet Czesi, mają bardzo dobre wyniki pracy, oczywiście w porównaniu do innych (kiedyś mieli jeszcze lepsze).
            Czy inne grupy zawodowe, wielokrotnie lepiej opłacana mogą się pochwalić takimi wynikami ?
            Np urzędnicy, może lekarze, może adwokaci ?
            Polacy plują na jedyną grupę zawodową w Polsce z osiągnięciami, podobnie za komuny pluli na polską produkcję (fakt była znacznie gorsza niż zachodnia ale sporo lepsza niż azjatycka), więc teraz jej nie mają
          • olena.s Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:35
            Europa i USA ma bardzo zróżnicowane szkolnictwo publiczne. Jest sporo szkół świetnych, są i dramatyczne.
      • cyklista Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 10:40
        Oświatę mamy kiepską ale mamy. Porównaj np. z sytuacją w służbie zdrowia. Jak rządowi zaczną "oszczędzać" w oświacie, nawet ten kiepski poziom będzie nieosiągalny.
      • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 16:37
        Fakt miałeś/łaś słabą polonistkę, nie tą grupę, tylko tę grupę.
    • amirez Co obetną... urzędasom? 20.06.12, 10:30
      Sugestia:
      obowiązkowe badania psychiatryczne co pół roku u każdego samorządowca, jak nie przejdzie - wywalić z roboty!
      ==============================
      Te barany by chciały, aby belfer zapie...ł za darmochę i kredę z domu przynosił.
      Co za osły! Ot, efekt ciągłego gmerania przy oświacie!
    • cyklista Rozwalanie oświaty 20.06.12, 10:35
      Za te pieniądze mamy rewelacyjną oświatę. Żaden inny resort nie utrzymałby się przy takim finansowaniu. Ale jak chcecie to próbujcie, skończy się jak ze służbą zdrowia, będzie za prywatne pieniądze dla wybranych, a hołota won do chlewa.
      • wersal-55 Re: Rozwalanie oświaty 20.06.12, 13:25
        Masz racje,oswiata w wydaniu polskim to wstyd dla tego malego kraju.Powiem jedno w latach 50-60-70 nauka byla na bardzo wysokim poziomie,dzisiaj macie polski bagno,powiem inaczej,to celowa polityka.Systematyczne nauczanie danego przedmiotu,jak fizyka,matematyka,chemia itd.zmiany w ksiazkach do przedmiotu nic nie daja,prawidla w przedmiotach scislych sa niezmienne,tz. humanizm,np.historyk i to jeszcze polski to calkowite zaklamanie.
        • anasz Re: Rozwalanie oświaty 20.06.12, 16:50
          Rodzice pracują do późna, świetlice szkolne też, na mamę i tatę dziecko może liczyć(?) tylko w niedzielę. A nauczyciel? Teraz każdy kto jest ponad nim czegoś zada, papierki, papierki papierki: czy rodzice pracują , ile jest rodzeństwa, jakie dziecko ma warunki, ile dziewcząt w 5-6 klasie ma za sobą swój pierwszy raz, ile może być w ciąży ? Pielęgniarka w szkole to rzadkość, więc dochodzą jeszcze choroby w rodzinie. I szybko przesłać te sprawozdania, do gminy, do kuratorium, szybko, najlepiej na wczoraj.
          A uczeń czeka kiedy pani napisze, obliczy w "procentouczniach" wszystkie dane skseruje je (na własnym papierze, którego zawsze brak) . Czeka, bo chce z nią pogadać.
    • walkaklas 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 10:38
      krajowi i bierze wysokie pensyjki za popijanie kawki i ploteczki w pracy
      a Polaczki plują na nauczycieli, którzy za grosze odwalają niewdzięczną a bardzo potrzebną pracę.
      Jeszcze Polacy dziwicie się, że zrujnowaliście Polskę ?
      • rosfita Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 11:13
        Dokąldnie. Szcekają na tych na ktorych prowadzona jest nagonka a tymczasem rak biurokracji i kolesiostwa kwitnie. Ulokujcie swoja nienawiść w stosunku do tych co was okradają urzędniczej mafii i politrukow siedzących w rzadzei, samorządach i urzędach. Odczepcie się od nauczycieli, ktorzy ucza wasze dzieci bo niedlugo Tusk z mafią powie wam, ze musicie placić za szkole bo tak sobie postanowił.

        Ps. NIe jestem nauczycielem, nie mam w rodzin ie nauczyciel.
        • nikodem_73 Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 13:35
          Korekta - to nauczycieli jest ponad 600 tysięcy. W administracji jest zatrudnionych prawie milion ludzi.

          OBIE te grupy wymagają "przewietrzenia". Nie tylko one zresztą.

          Po prostu mamy bardzo drogie państwo, które zatrudnia całe rzesze ludzi.
          • anasz Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 16:52
            u nas będzie dobrze gdy bezrobocie sięgnie 51%, prawda?
            • nikodem_73 Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 18:50
              Nie. Będzie dobrze, jak w końcu ludzie zrozumieją, że mają robić to co jest potrzebne innym i za co ci inni sami, dobrowolnie zapłacą.

              I tak przepraszam bardzo, ale czy nauczyciel, czy urzędnik to są jacyś upośledzeni, że po prostu nie mogą zająć się inną pracą?

              To niby jak - taki "robol" to może przez 10 lat być kierowcą TIRa, przez kolejne 3 obsługiwać wózek widłowy, przez kolejne 5 naprawiać samochody, aby później jeździć na taksówce, ale nauczyciel, czy urzędnik to fucha "dożywotnia"? A niby dlaczego?

              Nie wiem - przecież wyższe wykształcenie nie powoduje takich zmian w mózgu, że po otrzymaniu etatu człowiek już nie jest w stanie niczego nowego się nauczyć.
          • walkaklas Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 18:07
            nauczyciele wykonują bardzo ważną pracą, której efekty decydują o losie poszczególnych ludzi i całego społeczeństwa,
            być może nauczycieli jest 600 tys a klasy nadal po 30-40 uczniów, więc nie ma chyba ich za dużo
            a może klasy powinny liczyć po 50-60 uczniów ?
            tak będzie już wkrótce
            o to wam chodzi ?
            • nikodem_73 Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 18:44
              W Polsce jeden nauczyciel przypada na 10 uczniów (zdziwiony? a jednak). W krajach OECD jeden na 16. A w takiej Japonii (która jak wiadomo jest synonimem zacofania) 1 na 20.

              Nie sądzisz, że "coś jest nie tak"?
              • koczkodanka Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 19:17
                Nim coś napiszesz doinformuj się - w Japonii nauczyciel ma 11 godzin dydaktycznych. reszta to pomoc, uzupełniania, wyrównywanie i dokształcanie. Po 5 latach ma obowiązkowy półroczny urlop. Płatny. I szacunek - kulturalnych uczniów i ich nie mniej kulturalnych rodziców
                • nikodem_73 Re: 600 tys urzędasów, z czego 450 tys szkodzi 20.06.12, 19:28
                  Ojejku. Naprawdę? Super. Tylko to w żaden sposób nie neguje zestawienia 1 na 20.

                  Co więcej - większa ilość wolnego (pół roku co 5 lat vs 3 razy po rok w ciągu kariery /no chyba, że założymy iż nauczyciele NIE pracują 40 lat/), oraz mniejszy wymiar pensum (11 h vs 18h) oznacza, że należy zatrudnić więcej nauczycieli, niż gdyby owi nauczyciele pracowali więcej. Czyli, gdyby nie mieli owego półrocznego urlopu, oraz pracowali 18 zamiast 11 godzin to mogłoby być ich spokojnie 1/3 mniej. A to z kolei by oznaczało, że u nich wypadałoby wtedy po około 1 nauczyciel na 27 uczniów.

                  A to z kolei oznacza, że tym bardziej jest u nas zbyt wielu nauczycieli.
    • gandalph Jeżeli samorządowcy myślą, że są oryginalni, to... 20.06.12, 10:51
      się mylą! Te wszystkie pomysły już były. Były klasy 40-osobowe (i większe), było pensum 28 godzin (a i więcej), był pomysł z krótszymi wakacjami... O urlopy i inne duperele było o wiele trudniej niż dzisiaj. Ba, w II RP nauczyciele mieli miesiąc wakacji, zaś drugi musieli przeznaczyć na dokształcanie (na własny koszt, rzecz jasna! Oczywiście tydzień był 6-dniowy, nie było tylu ferii ani świąt.)
      Tak więc pomysły samorządowców świadczą tylko o braku wiedzy i wyobraźni oraz o bezradności. Nie tu jest pies pogrzebany.
      Ale ja mam to w nosie, bo powrót do szkoły mi na szczęście nie grozi, dzieci są dorosłe...
      • cyklista Re: Jeżeli samorządowcy myślą, że są oryginalni, 20.06.12, 10:56
        > Ale ja mam to w nosie, bo powrót do szkoły mi na szczęście nie grozi, dzieci są
        > dorosłe...

        Będziesz miał durne wnuki. I na starość będzie się tobą opiekował kretyn lekarz. Ktoś cię czegoś słabo nauczył.
        • skasowana Re: Jeżeli samorządowcy myślą, że są oryginalni, 20.06.12, 11:03
          Jakie wnuki, no coś Ty? TUTAJ???
          Do tej starości to Oni wszyscy już będą baaaardzo daleko stąd....
          • gandalph Tys prowdo! 20.06.12, 11:09

          • anasz Re: Jeżeli samorządowcy myślą, że są oryginalni, 20.06.12, 16:55
            ale szkoły tu będą kończyć, bo tanio.
        • gandalph Re: Jeżeli samorządowcy myślą, że są oryginalni, 20.06.12, 11:08
          cyklista napisała:

          > > Ale ja mam to w nosie, bo powrót do szkoły mi na szczęście nie grozi, dzi
          > eci są
          > > dorosłe...
          >
          > Będziesz miał durne wnuki. I na starość będzie się tobą opiekował kretyn lekarz
          > . Ktoś cię czegoś słabo nauczył.
          Kpiny nie zrozumiał?
    • cyklista To wszystko idzie w kierunku prywatyzacji szkoły 20.06.12, 11:00
      Ani się obejrzycie, i będzie jak w służbie zdrowia. Albo gó...ana usługa za pół roku, albo kasa na stół. Ale najciekawsze, że rządowi i samorządom udało się poszczuć ludzi na nauczycieli.
      • skasowana Re: To wszystko idzie w kierunku prywatyzacji szk 20.06.12, 11:07
        Niestety. O pewnego czasu próbowałam to tłumaczyć, spokojnie, na różnych forach...
        Że w tej całej zabawie wcale nie chodzi o nauczycieli, że trzeba uzasadnić radykalne cięcia, więc by to zrobić - stwarzamy stosowną atmosferę i szczujemy na nauczycieli. Udało się. Niestety, nie mnie.

        A istota rzeczy ma się dobrze.
        Znaleziono winnego. NAUCZYCIEL. Zabrać nauczycielowi Kartę i będziemy mieli CUD.
        Ciekawe, co ci wszyscy krzykacze powiedzą po pierwszym semestrze "po nowemu"....
      • gandalph Re: To wszystko idzie w kierunku prywatyzacji szk 20.06.12, 11:11
        cyklista napisała:

        > Ani się obejrzycie, i będzie jak w służbie zdrowia.

        Akurat, już widzę prywatyzację!

        >Albo gó...ana usługa za pół
        > roku, albo kasa na stół.
        To znaczy, będzie gó...ana, ale za kasę.

        >Ale najciekawsze, że rządowi i samorządom udało się p
        > oszczuć ludzi na nauczycieli.

        Normalne, zawsze tak się robi. Przypomnij sobie, co było pół roku temu z nagonką na lekarzy, aptekarzy i kogo tam jeszcze w związku z lekami.
      • wirtualnyzbylut Re: To wszystko idzie w kierunku prywatyzacji szk 20.06.12, 16:48
        > Ani się obejrzycie, i będzie jak w służbie zdrowia. Albo gó...ana usługa za pół
        > roku, albo kasa na stół.

        Ale teraz jest kasa na stół za g.wnianą usługę - czytaj konieczne korepetycje ze wszystkiego.
    • cyklista Dodać dwie godziny? 20.06.12, 11:03
      Dodać dwie godziny do pensum? To brzmi niegroźnie, ale w praktyce będzie oznaczać, że nauczyciel zamiast jednej klasy, będzie miał dwie. I możecie zapomnieć o dobrym, zindywidualizowanym kształceniu. Wprowadzi się testy jednokrotnego wyboru, i za rok możesz zapomnieć o dobrym gimnazjum/liceum/uczelni.
      • skasowana Re: Dodać dwie godziny? 20.06.12, 11:08
        Możecie też zapomnieć o całej masie innych rzeczy.
      • nikodem_73 Re: Dodać dwie godziny? 20.06.12, 19:52
        Spoko. Nie można zapomnieć o czymś czego nie ma.

        Dobre kształcenie? Paradne. A miałaś ostatnio okazję porozmawiać z jakimś młodym? Bo jeżeli nie to Ci z grubsza opiszę:
        - słownik tysiąca wyrazów
        - nieumiejętność napisania trzech zdań bez orta
        - problemy z czytaniem (!) i to u studentów (!!!) - nie, nie chodzi o "czytanie ze zrozumieniem", bo ta umiejętność generalnie jest w atrofii, lecz o takie zwykłe. No ci ludzie czytają poruszając ustami(!!!)

        Zatem jeżeli to jest "dobre kształcenie" to przepraszam, ale w takim razie jak nauczano wcześniej? "Fenomenalnie"? "Genialnie"? "Rewelacyjnie"? "Niezrównanie"?

        I to w klasach po 30+ uczniów. Niekiedy nawet na dwie zmiany (pamięta to ktoś jeszcze?)
    • rosfita Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:09
      Zamiast przyczepiac się stale do nauczycieli niech samorządowcy najpierw zrobia porzadek ze znajomymi krolika urzędnikami i kolegami poupychanymi w roznych urzędach, spólkach miejskich i ich rozliczą. To nie nauczyciele sa plagą tego kraju lecz caal rzesza urzędniczych pasozytow biernych i miernych i nic nie wnoszących i nic nie robiących. ZA to miejsca dla ludzi aktywnych i łebskich w urzędach nie ma bo siedza pociotki z zerowym wyksztalceniem (do takiego zaliczam rowniez studia robione w szkółkach producentach dyplomow bo szef kazał). Również może zamiast nauczycioelom czas zabrać ogromne emerytury ubeckiej swoloczy żyjacej jak pączki w masle i dorabiajacej w roznych państwowych spólkach i urzedach i innych nomenklaturowych firemkach. I wreszcie może czas dobrac się do skóry mundurowym pasożytom. Ale nie w tuskolandi najlatwiej zabiera sie tym najslabszym, ktorzy wiadomo że nie pojda z siekierami na te polityczna mafię rządząca Polską.
    • jottsp Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:13
      a moze wszystko jak w Ameryce (= USA, tak?, a moze jak w Kanadzie? ) , w tym i zarobek? pomysl by USA bylo przykladem rozwiazan w szkolnictwie pewnie spodobal by sie nauczcielom ale chyba nie rodzicom.

      blust napisał:

      > Moje propozycje:
      >
      > Pensum: 60h
      > Wakacje: 11 dni rocznie (jak w Ameryce)
      > Klasy: 45 dzieci
      > okres wypowiedzenia: 2 dni
      > umowa na czas nieokreslony: po 16 latach pracy
      > pensja: 1/10 pensji Balcerowicza (nie liczac wyplat za lobbying)
      >
      > To spowoduje ze do zawodu nauczyciela beda sie garnac mlodzi, zdolni i ambitni,
      > oni wydzwigna Polske do czolowki swiatowej.
      >
    • rosfita Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:17
      MAfia Tuska juz rozpoczela nagonkę tym razem na nauczycieli. Przeżarla kasę i rozkradla szuka kolejnych ofiar ktorym można ąltwo zabrać. Aby to zrobic trzeba zaczać na kogos szczuć. ApOlacy dają sie robić tym chamskim ubeckim socjotechnikom podpowiadanaym prze rzadowych doradcow pewnie bylych ubekow.
    • misslesss Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:18
      Pamiętam swoje zawodowe początki zaraz po studiach (anglistyka), zostawiłam CV we wszystkich szkołach państwowych w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Nie przypominam sobie ani jednego telefonu, rekrutacji, nic - po miesiącu, w okolicznej szkole pracowała już koleżanka dyrektora - do dziś ,,douczam" uczniów tej pani, gdyż sama ma ma czasu na systematyczne wprowadzanie materiału. Nie pozostało mi nic innego jak uczyć w szkole prywatnej. Nawet się ucieszyłam, bo do szkół państwowych zawsze czułam odrazę. Kojarzyła mi się z warczącymi nauczycielkami pracującymi ,za karę', dyrektorką - istotą omnipotentną i z hałasem niczym na lotnisku. Miałam trzy grupy na krzyż, zarabiałam tylko wtedy, kiedy miałam lekcje - przecież to logiczne + umowa o dzieło, czyli śmieciowa. Było mi źle i biednie, więc znalazłam dodatkowo kolejne szkoły językowe. Każdy dzień to była objazdówka między trzema miejscami pracy. Rano 3 godziny na przygotowanie materiałów (mój tusz, drukarka, prąd, papier), a potem dojazd do centrum miast, jak i małych gmin. Po dwóch latach, Depresja stała już na wycieraczce, więc znowu zmiana. Tym razem koncern, a do tego studia podyplomowe (marketing) w języku angielskim żeby nie było wątpliwości co do moich kwalifikacji. Szczurem nie jestem, więc długo nie wytrzymałam. I dobrze, bo wróciłam "do korzeni". Znów własna działalność, nauczanie na swój rachunek, wakacje bez zarobków (utrzymuje mnie wtedy mąż), mnóstwo opłat, itp. Jednak nie narzekam, mam wpływ na to co robię, moje zajęcia są ciekawe, a Kursanci i Rodzice zadowoleni. Po roku ciężkiej pracy (bez taryfy ulgowej), miło jest widzieć efekty pracy, czasem wątłe i dopiero kiełkujące, ale jednak można nazwać to sukcesem. Zawsze wyobrażałam sobie szkołę INACZEJ, bez wrzasków i więziennego wystroju. To powinna być kuźnia talentów i wiedzy. Co do ,,państwowych nauczycieli"...poznałam ich wielu (zajęcia językowe często odbywają się w wynajętych salach szkół państwowych) i z przykrością stwierdzam, iż dla wielu z nich dzwonek na lekcje jest jedynie sygnałem do włączenia czajnika i zagotowania wody na kawę. Pan od angielskiego nigdy nie otarł się nawet o studia językowe, jednak ma First'a i uczyć kolorów i zwierzątek przecież potrafi. Każde święto jest pretekstem do wydłużania liczby dni wolnych do maksimum. Piątek to już w zasadzie weekend, a że co 2 tygodnie są urodziny lub imieniny kogoś z kadry, to pokój nauczycielski przypomina jeden wielki stół biesiadny z ciastami. Przerwa trwa jedynie 5 minut, aż żal nie spróbować tego wszystkiego, nie dokończyć kawy - klasa poczeka ("u nas osób inteligentnych nie ma", jak mawia polonistka, więc po co się spieszyć). Nie lubię, gdy robi się kozłów ofiarnych z nauczycieli, bo to naprawdę nie jest grupa, która może przynieść realne oszczędności Państwu, jednak prawda jest taka, że tylko garstka z nich nadaje się na to stanowisko. Wielu nauczycieli to zwykłe sfrustrowane miernoty, które nienawidzą uczniów, swojej pracy i pewnie siebie samych. Ci prawdziwi walczą ze stereotypem i robią swoje - tylko kto ich doceni? Rodzice, którzy mówią dziecku, że książek czytać nie trzeba, a język obcy przydaje się tylko tym co wyjeżdżają na zmywak do UK??
      • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:29
        100% racji.
        Ale coś Ci powiem.
        W prywatnej szkole kazano mi fabrykować dokumentację, zmieniać oceny na wyższe (pod groźbą wywalenia z pracy) = odeszłam sama.
        Mimo wszystko szkoła publiczna jest lepsza. Mogłabym to samo napisać o "posiadówkach kawowo-ciastowych" itede... ja do tego nie pasuję, zabieram dziennik i znikam, bo wolę na tym dyżurze z Uczniami pogawędzić, zawsze to człowiek a to czegoś się dowie, a to sam czegoś nauczy mimochodem...

        Ale... Jeśli oni to wszystko wprowadzą..
        Mimo uwielbienia dla nauczania matematyki.
        Mimo uwielbienia dla bycia nauczycielem (i solidnego stażu w tymże zawodzie).
        Nie będę pracowała w szkole. A jeśli - nie w polskiej. I nie w Polsce.
        • b_e_l_f_e_r Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:43
          A skąd wiesz, jak pracuje się w państwowej szkole, skoro w niej nie pracowałaś? Przemawia przez ciebie gorycz. Ja także uczę języka obcego. W szkole państwowej i szkole językowej (prywatnej). W pierwszej mam 30 uczniów a w drugiej max. 8. Nie mów więc takich farmazonów o efektywności nauczania. W państwowej szkole moja praca nie ogranicza się jedynie do przeprowadzenia lekcji. Ale nie będę ci o tym pisać, powinnaś to po prostu wiedzieć - wspaniała lektorko.
          • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:06
            A gdzie ja napisałam, że nie pracowałam wcześniej w publicznej szkole i że jestem lektorem?
            Jestem matematykiem. Praca w szkole prywatnej była dodatkiem do pracy w szkole publicznej, bo przy okazji mam niepełnosprawne dziecko i muszę je za coś leczyć... jasnowidzu...
          • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:13
            A tak na marginesie tematu, "belfrze" - może przeczytaj najpierw post do którego się odnosisz, bo tam było WSZYSTKO napisane jak należy... I nie ośmieszaj NAS, nauczycieli. Bo odpowiadasz nie MNIE, a Komuś Innemu, ale w formie odpowiedzi do MNIE. Więc zanim wydasz głos na forum - naucz się, "belfrze", jak ono działa.
            • anasz Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:00
              A fe "skasowana" , a fe, pomyłka rzecz zwykła, ale plucie do własnego gniazda...nie bardzo.
              • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:41
                Nieprawda.
                Oczekuje się ode mnie, że będę perfekcjonistką, bo powierzono mi "dzieci".
                MUSZĘ być. Sprawiedliwie i wszędzie, w przeciwnym bowiem razie faktycznie - nie będę mogła sprostać postawionym przede mną zadaniom, a co za tym idzie - słuszne będą te wszystkie tutaj wpisy, negatywnie oceniające nauczycieli.
        • misslesss Re: Co obetną nauczycielom? 22.06.12, 11:38
          Fajnie, że potrafisz Rozmawiać. Bez zacietrzewienia, podając argumenty. Mało takich na ulicach, a na forum....no cóż, sama widzisz. Pozdrawiam serdecznie! Wykorzystaj swój talent i pasję najlepiej jak umiesz!
      • kirakara Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:24
        przemawia przez ciebie zazdrość i gorycz. Również uczę j.obcego. Uczenie w dużej grupie, bez podziału nie przyniesie super efektów i wiem,że moi uczniowie także się douczają. A pomimo tego,że 'wychodzę ze skóry' starając się nauczyć, narzekania są wieczne i powszechne. Dajesz 5, kochają cię, dajesz 3, nienawidzą. Nauczyłam się jednego-nigdy nie wierzę w zasłyszane opinie o nauczycielach, mało kto widzi rzeczywistość lekcyjną. Nie zazdroszczę innym, nie krytykuję innych, w szczególności ich kompetencji. Załóżmy ,że dostaniesz pracę w szkole, i to ciebie za jakiś czas będą obsmarowywać, krytykować, kwestionować kompetencje, zarzucać lenistwo- z zewnątrz zawsze nauczyciel będzie zły.
        • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:33
          Nie do końca.
          Wiele zalezy od tego w jaki sposób postawisz to "3".....

          Ale prawdą jest, że w sytuacji, kiedy zlikwiduje sie kartę, a rodzice wywalczą "ocenianie nauczycieli" w zgoła niejasny sposób (bo jak na razie własnie tak to wygląda) - będą w szkole samie piątki i wszyscy będą szczęśliwi. Happy happy. A potem absolwent sobie pójdzie, a rodzic go będzie utrzymywał. I w sumie... tak powinno być ;-)
        • misslesss Re: Co obetną nauczycielom? 22.06.12, 11:29
          nie bardzo wiem czego miałabym zazdrościć..."zazdrość, gorycz" - typowe "riposty", zawsze kiedy napisze się prawdę o faktycznej pracy i poświęceniu niby-nauczycieli. Zrozum, że to nie zarzut, że nikt nie podważa Twojego zaangażowania, ale nie broń kolegów i koleżanek, którzy nie są tak kompetentni jak Ty. Ktoś wyżej napisał, że nie mogę komentować, bo nie pracuję w państwowej szkole i nie uczyłam 30 osób, otóż uczyłam w ramach projektu unijnego. Nie są to komfortowe warunki i nikt nie mówi, że wyniki powinny być takie same jak w grupach z 10 osobami, ale chodzi mi o samo podejście NIEKTÓRYCH tzw. nauczycieli do nauki. Czy to normalne, że w sali wisi plakat ze zdaniem ,,Załóż czapkę = tryb oznajmujący", czy to normalne, że nauczyciel przynajmniej raz w tygodniu spóźnia się na lekcje 40 minut (zagadał się)? Czy w Waszych szkołach pracuje się na tym samym podręczniku od 7 lat, chociaż wydano już nowoczesne wersje z e-bookami? Dlaczego realizuje się program 1 klasy podstawówki w klasie 1? I tym podobne sytuacje. Bronicie nie tych, co trzeba! Reagujcie na takie wypaczenia, bo to nie jest standardowa sytuacja i można tego tłumaczyć tylko dlatego, że macie solidarność we krwi. Usprawiedliwiając takich nauczycieli szkodzicie samym sobie.
          • misslesss Re: Co obetną nauczycielom? 22.06.12, 11:32
            poprawka: program 1 klasy w klasie 3.
    • ben-oni Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 11:24
      I w końcu liberałom udało się przenieść konflikt na szczebel samorządowy. Rząd umył brudne łapy i każe samorządom radzić sobie z edukacją. A pieniędzy na nią nie daje choć to konstytucyjny obowiązek państwa.
      Zabierzcie nauczycielom przywileje i każcie im harować jak górnikom a za 10 lat do tego zawodu garnąć się będą tylko niedojdy, lenie, psychole i nieuki, bo kto z wyższym wykształceniem i z ambicjami będzie chciał pracować w szkole? I taką przyszłość naszym dzieciom planuje Tusk z Balcerowiczem: beznadziejni nauczyciele.
    • dzielanski Tak jest - skrócić urlopy! 20.06.12, 11:29
      Rozumiem, że wszyscy szukają oszczędności - chociaż nie wiem dlaczego szuka się ich akurat w tak kluczowej dziedzinie jak oświata.
      Ale ten pomysł skrócenia nauczycielom wakacji - podczas gdy samorządowcy sami nie wiedzą, po co mieliby je skracać (!) - świadczy chyba, że w tym wszystkim chodzi głównie o starą polską zawiść. Rozumiałbym, gdyby chodziło o ogólne wydłużenie roku szkolnego - tylko że samorządowcom o to nie chodzi: w takim wypadku musieliby zwiększyć, a nie zmniejszyć nakłady na edukację. Takie dążenie do bezproduktywnego trzymania ludzi w zakładzie pracy to jeden z najgorszych relktów komunistycznej mentalności wciąż toczących to społeczeństwo.
    • bogda35 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:13
      pochodze z rodziny nauczycielskiej - wiem o czym pisze.Dramatem było przekazanie edukacji w ręce samorządów- o co bowiem dbaja samorzady ? żeby budynki ładnie wygladały- bo tym mozna sie szczycić przed wyborami. W państwie- gdzie- jak na całym świecie- dobra edukacja powszechnie dostepna moze byc jedyna dzwignią cywilizacyjną- decyzje pozostawie sie prymitywnym ciemniakom z samorzadów- ktorzy oczywiście tna wydatki tam gdzie najłatwiej i gdzie nikt sie nie upomni o zdrowy rozsadek. W dobrych szkołach w Anglii czy USA liczebnośc klas to 16- 2o uczniów.u nas- 30 i wiecej.I trend aby to zwiekszac gdy powszechnie wiadomo ze w mniej licznej klasie nauczyciel moze poswiecic wiecej czasu i uwagi kazdemu uczniowi.Lączenie szkól w molochy - kiedy małe szkoły sa często jedynymi ośrodkami kultury - ? Nieumiejętnośc takiego sterowania nauczycielami aby te dodane dwie godziny tygodniowo poswięcic na realna pomoc uczniom ,dyrektorzy wybierani nie z uwagi na poziom i umiejętności ale znajomosci i układy,tragiczny poziom kuratoriów a obecnie dążenie do likwidacji merytorycznej kontroli pracy nauczyciela na rzecz widzimisie dyletantów samorzadowych - Idziemy w coraz gorszym kierunku- Społeczeństwo krzyczy o konieczności polityki prorodzinnej- samorządy likwiduja przedszkola podnosza horendalnie opłaty - przykład Kraków- od lat nie ma siły na nauczycieli WF - cóż po Orlikach kiedy braknie trenerów ? Czy nie jest skandalem,że chcąc sie dostac na medycyne,politechnike, informatyke na dobrej uczelni trzeba powszechnie brac "korki " / Ze języki sa douczane w szkołach prywatnych,bo szkoła państwowa nie jest w stanie zapewnic poziomu ? To nie nauczyciele sa jedynymi winnymi- ale system dopuszczający do takiego stanu,Panstwo zrzucające z siebie odpowiedzialnosc za najwazniejsza chyba sprawe dla społeczeńsdtwa ,czyli edukacje,patrzace przez palce na pseudo- wyzsze szkoły prywatne,plagiaty prac magisterskich czy licencjaty ,udające że nie widzi potrzeby organizowania przedszkoli czy żłobków na odpowiednim poziomie,świetlic zapewniajacych zajęcia wyrównawcze dla zaniedbanych dzieci .Latwo zrzucic wine na nauczyciela,uprzednio zepsuwszy mu opinie (na studia nauczycielskie ida "odpady") oraz rozzuchwaliwszy młodziez"prawami ucznia" - (bez praw nauczyciela - jedynym ktory probował z tym walczyc byl Giertych) - Tusk chyba nie widzi że podnoszenie pensji to za mało- brak odpowiedniego ministra oswiaty i logicznej polityki państwa i jego silnej reki juz zaczyna sie mścic bezrobociem wsród absolwentów .
    • wafeler Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:15
      reforma nauczycielstwa jest potrzebna, bo rzeczywiście zawód ten przeżywa kryzys

      ale składają się na niego dwie rzeczy:
      - nie tyle niskie pensje ile niedocenienie wkładu poszczególnych wychowawców. brak motywacji do rozwoju i innowacyjności w działaniu + brak wychowania dzieci, które obecnie utrudniają pracę, jak tylko mogą
      - zatwardziali, skostniali nauczyciele, którzy nie pozwalają na zadne zmiany i od razu przycinają skrzydła młodej kadrze. z nimi się nie wygra, bo za nimi stoją dyrektorzy i wszystko zastyga w tym maraźmie

      tylko oczyszczenie tego środowiska może wytworzyć podwalibny pod reformy.

      ale wiadomo, że łatwiej jest zobaczyć QUEEN we wrocławiu 7 lipca, niż doprowadzić do reformy szkolnictwa, że sobie tak zarymuję : )
    • dwojtaluk Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:24
      Do tych wszystkich którzy tak krzyczą ,że nic nie robimy i jeszcze nam źle
      Zapraszam do pracy w szkole, czy ktos Wam zabronił wybrać ten zawód??????????? W ramach naszej szalonej pensji bedziecie sami płacić za studia( kilka tysięcy) za kursy, noclegi i wyżywienie. Będziecie z własnej woli zarywać weekendy na to by siedoksztalcać i to wcale nie na osławionych wyjazdach integracyjnych w luksusowych hotelach. Wieczorami zamiast posiedziec przed tv bedziecie sprawdzać klasówki, robic karty pracy itp. W szkole z radościa przywita Was tłum rodziców ktorzy maja pretensje o to,że sami nie potrafia dac sobie rady z wlasnym dzieckiem. Czy to wyglada tak fantastycznie? Pomyslcie zanim zaczniecie krzyczeć. A wrzask jest o te nieszczęsne 2 miesiace wakacji. A może chciałabym moc wykorzystać je kiedy indziej a nie w czasie kiedy ceny wyjazdowe są najwyższe? Ja świadomie wybrałam swój zawod, lubie go , lubie prace z dziećmi- choć moje dzieci biją, pluja , gryza, wrzeszcza przeraźliwie bo taka jest specyfika pracy w szkole specjalnej. dzieci sa obecnie same sobie rodzicami, często opuszczone, bo albo rodzice sa za granica albo pracuja od rana do wieczora,bo przeciez karate, balet, angielski..... Zlikidować wakacje- to takie dla nich wygodne, przerzucić wychowanie na szkołę w myśl zasady płacę wymagam. Szkoda,że potem budza sie zbyt późno i nie wiedzą o swoim dziecku niczego.
    • borow4 I szkola bedzie taka durna jak w Hameryce 20.06.12, 12:25
      albo w XVII wieku za tego głąba Jana III Sobieskiego
      mysle ze juz dosc tej paranoji pod nazwa kontrrefomy
      bo to co sie stalo to nie sa reformy tylko kotrreformy
      (w Polsce udala sie jedynie kontrreformacja)
      Jest jus pustynia oswiatowa, kulturowa, naukowa, zdrowotna
      wiec dosc tych dalszych ciec finansowych - ciac trzeba pensje zwiazane z wladza wszelka
      a nie z oswiata, kultura czy zdriwuem
      • wersal-55 Re: I szkola bedzie taka durna jak w Hameryce 20.06.12, 13:35
        borow4 napisał:

        > albo w XVII wieku za tego głąba Jana III Sobieskiego
        > mysle ze juz dosc tej paranoji pod nazwa kontrrefomy
        > bo to co sie stalo to nie sa reformy tylko kotrreformy
        > (w Polsce udala sie jedynie kontrreformacja)
        > Jest jus pustynia oswiatowa, kulturowa, naukowa, zdrowotna
        > wiec dosc tych dalszych ciec finansowych - ciac trzeba pensje zwiazane z wladza
        > wszelka
        > a nie z oswiata, kultura czy zdriwuem
        >Niemasz pojecia oszkolnictwie amerykanskim lub zachodnim,szkolnictwo prywatne oczywiscie,kontrola panstwa oczywista,tak jest na swiecie,wasza madrosc slowianska,glupota typowa,brak ludzi do mycia toalet z wyszym wyksztalceniem.
    • 14janusz Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:28
      Długi artykuł i ani słowa o jakości nauczania. A teraz trochę o mnie - neurologopeda (polonistyka na UW, logopedia na UW, neurologopedia na SWPS), 19 lat kariery, nauczyciel mianowany, pełny etat. MIESIĘCZNY ZAROBEK - 2080 zł NA RĘKĘ. Mogę przedstawić dokument.
      • ninananu Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:35
        i chce ci sie pracowac w szkole? a pradnie, prwyatne gabinety. bez przesady. ped specjalna jest teraz w cenie.
        • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:37
          A kto będzie pracował w szkole, jesli wszyscy skorzystają z Twojej rady???
          Tak tylko pytam...
          • ninananu Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:45
            ??? myslisz?, ze WSZYSCY skorzystaja? poza praca w szkole, mozna pracowac w poradnaich etc. Wiem, jak jest bo pracowalam. a do skzoly juz nie mam zamair wracac. no way!
        • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:44
          Odpowiem sama sobie na pyanie, które Tobie zadałam - NIKT.
          Czyli RODZICU - urodziło się dziecko z problemami (coraz więcej ich się rodzi ) - ZAPŁAĆ prywatnej poradni. Zapłać tu, zapłać tam, zapłać wszędzie, na szkołę nie licz... Chcesz psychologa w szkole? Zapłać MU!!!! Nie budżet, nie Twoje podatki, z których Cię co roku okradają - TY ZAPŁAĆ, ze swojej pensji netto (!), w żywej gotówce tu i teraz.

          Chcecie wolny rynek? W oświacie? NAPRAWDĘ CHCECIE?
          No dobra. Nas jest mniej niż Was - będziemy się musieli dostosować ;-)
          • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:04
            Polecam "pani profesor" przyswojenie takiego pojęcia jak "ujemne sprzężenie zwrotne".

            Im będzie mniej nauczycieli tym więcej będzie się płacić tym co pozostaną.

            Dokładnie ten sam mechanizm zadziałał w Polsce po 2004 roku. To zadziałało mniej-więcej tak:
            - ludzie zaczęli wyjeżdżać, nie tylko bezrobotni, ale także ci, którzy w Polsce pracowali. To spowodowało, że
            - bezrobocie zaczęło spadać, ilość ludzi mogących wykonywać prace tych co wyemigrowali, zaczęła maleć. To spowodowało, że
            - pensje ludzi "nie do zastąpienia" zaczęły rosnąć. To spowodowało, że
            - ludzie "nie do zastąpienia" zaczęli mniej chętnie myśleć o emigracji. To spowodowało, że
            - dynamika wzrostu ilości emigrantów zaczęła stopniowo maleć

            > No dobra. Nas jest mniej niż Was - będziemy się musieli dostosować ;-)

            No. Tylko pomyśl o tym, że oznaczałoby to, że albo zarabialibyście mniej niż dotychczas, albo musiałoby być was mniej.

            To nie absurd. To proste wnioskowanie.

            Jeżeli musiałbym (bo zakładamy, że obowiązek szkolny nie zostałby zniesiony) wysłać dziecko do szkoły, to szukałbym takiej na którą mnie stać. Czyli np. wybrałbym taką, w której co prawda jest 35 osób w klasie, ale jest sporo tańsza niż taka w której jest 15 osób w klasie.

            I pojawia się tylko pytanie - czy tych, których byłoby stać aby zapłacić więcej za mniejsze klasy jest dostatecznie dużo aby te droższe szkoły dały radę się utrzymać. Wg mnie - nie.

            Stąd wniosek, że albo "małoklasowe" szkoły musiałyby obniżyć ceny (co oznaczałoby, że nauczyciele będą zarabiać mniej), albo by zbankrutowały (co oznaczałoby, że nauczycieli będzie mniej). Tu też działa ujemne sprzężenie zwrotne.

            PS. A Twoja wyliczanka "zapłać tu, zapłać tam" zakrawa niemal o bezczelność, bo obecnie to jedynie nie płaci się jawnie za pensje nauczycieli, utrzymanie obiektu, czapę administracyjną i "ficzery" z których większość nie korzysta.
            • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:20
              Tak Pan sądzi? Wierzy Pan naiwnie w te bajdy, że im mniej nas będzie tym więcej nam będą płacić? SAMORZĄDY? Bo nie Pan, bezpośrednio, i tu mamy klucz do rozwiązania problemu.
              No dobrze, ja Panu gratuluję optymizmu
              Porozmawiamy za rok od "wprowadzenia zmian".

              Co do reszty - proszę sobie zanalizować poziomy: nie, nie w szkole średniej (na przykład), ale wyżej. Weźmy lekarzy (dawnych i obecnych, w sensie roku ukoczenia studiów), inżynierów (jak poprzednio) itd. Jest Pan zadowolony? Świetnie. Ja nie. Uważa Pan, że emigracja jest panaceum? Super. No to skąd te płacze, że nie ma na emerytury? Powinien Pan POPIERAĆ tutaj te wszystkie mądre zmiany, głośno (ale wszystkie...).

              A bezczelna to faktycznie... bywam ;-)
              • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:05
                To nie "wiara", lecz zwykła konstatacja faktów (już obecnie) historycznych.

                Samorządy będą zmuszone do płacenia więcej z tej prostej przyczyny, że będą wakaty. A to oznacza, że ktoś może się dobrać do d*py urzędnikowi.

                Alternatywą do lepszych płac będzie wyłącznie obniżenie wymagań. A to da się zrobić, owszem, ale wyłącznie na poziomie państwa, a nie samorządu.

                Proszę też pamiętać, że urzędnik nie wydaje swoich pieniędzy. Jego nie boli, że nauczyciel będzie zarabiał więcej niż teraz. On po prostu ma budżet, który realizuje. Jeżeli przez dłuższy czas nie uda się znaleźć np. anglisty to samorząd będzie musiał coś wymyślić. A najprostszą (paradoksalnie) metodą jest... zwiększenie puli na pensje. Kosztem remontów, czy inwestycji. Coś się wymyśli... Może więcej fotoradarów się zamontuje?

                > Uważa Pan, że emigracja jest panaceum?

                Bynajmniej. Skąd ten pomysł? Podałem emigrację jako przykład działania ujemnego sprzężenia zwrotnego. Mógłbym sięgnąć po coś w skali mikro, lecz wtedy zwykle spotykam się z zarzutem "bo w mikro działa, a w makro nie". Dlatego podałem coś o dużej skali.

                Jeżeli tak to funkcjonuje na poziomie kraju, to dlaczego nie miałoby działać tak w skali grupy zawodowej?
        • ben-oni Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 13:42
          Te same durne rady możesz dać: policjantom (niech idą do agencji ochrony), lekarzom z państwowych szpitali (niech idą do prywatnych), profesorom uczelni wyższych itd. Pytanie tylko jak w takim kraju ma później żyć ktoś kogo nie stać na prywatne leczenie, prywatną ochronę czy prywatne szkoły? Podział społeczeństwa na bogatych, (a więc wykształconych, zdrowych i bezpiecznych) oraz biednych (chorych analfabetów) Europa odrzuciła w XIX wieku. Chcesz wracać do feudalizmu?
          • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:18
            Korekta. Odrzucono kapitalizm. I nie w XIX, a w XX wieku. W XIX wieku kapitalizm miał się bardzo dobrze. Zresztą nawet niejaki Karol Marks uważał, że przejście do komunizmu jest możliwe wyłącznie z kapitalizmu. Engels jego myśl rozwinął twórczo do tego stopnia, że stwierdził, że niektóre narody należy po prostu wytępić, bo są tak zacofane, że nawet kapitalizmu jeszcze nie osiągnęły.

            Do feudalizmu to teraz radośnie bieżymy pod pozorem "nowoczesności" - już obecnie przez ponad 2 dni w tygodniu "odrabiasz pańszczyznę" (pracujesz na podatki), za co "dobry pan" - państwo - "daje" Ci lekarza, silnorękich do ochrony, dba o Ciebie jeżeli już nie możesz pracować, organizuje bidule dla sierot, przytułki dla starców, etc.

            W zamian jesteś mu winien jedynie posłuszeństwo. Jak dorzucisz do tego jeszcze tylko kontrolę poruszania się i swobodę zatrudnienia się (choć tu dokonano wielkich postępów - patrz wszelkie regulacje)...

            Feudalizm "jak skurrrr...iera wycięty".
      • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 12:36
        Razem z Tobą przedstawię podobny.
        Ale spokojnie - teraz chcą, żebyśmy byli operatorami koparek.... Może zarobimy więcej? ;-)

        wyborcza.pl/1,75248,11973546,Praca_dla_nauczycieli__Po_studiach_i_kursach_na_koparke_.html
        • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 14:25
          A przepraszam - praca na koparce jest jakaś "uwłaczająca godności"?

          Nie wiem dlaczego, ale wychowywano mnie w duchu "żadna praca nie hańbi" i "wstyd to kraść".

          Może chodzi o to, że "nie po to tyle lat się uczyłam..."? No to mała dawka rzeczywistości - oprócz nauczycieli jest cała CHMARA ludzi, która się uczyła przez X lat, a później nie pracuje w zawodzie. A dzięki fetyszyzacji kształcenia będzie ich coraz więcej.
          • ben-oni Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:01
            ale godząc się na pracę na koparce utwierdzamy tylko liberałów w przekonaniu, że człowieka można przerzucać z kąta w kąt wedle ich "widzimisię". Poza tym, nauczyciel pracujący na koparce - czy to nie jest zbytnia rozrzutność? czy stać Polskę na takie marnotrawstwo wiedzy i potencjału? (pamiętam jak swego czasu koleżanka z Francji, kiedy dowiedziała się, że w Polsce w Carrefourze na kasach pracują ludzie po studiach, zapytała: ale po co komu magister za kasą? To może robić przecież każdy - i co miałem jej odpowiedzieć?)
            • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 15:23
              Miałeś odpowiedzieć: "Mamy u władzy takich, którzy uważają, że należy uczyć ludzi rzeczy nieprzydatnych innym - że wykształcenie jest wartością samą w sobie - nawet jeżeli wiedza wtłoczona w daną jednostkę nie znajduje zastosowania".

              To nie jest "widzimisię" liberałów. To jest rzeczywistość. Możesz być najlepszym w kraju torreadorem, ale pracy nie znajdziesz, bo u nas tylu torreadorów nie potrzeba.

              I to samo tyczy wszystkich.

              Ktoś, kiedyś mi powiedział (a może to przeczytałem?), że ponoć w PRL tylko 30% kończących szkołę podstawową (a przecież zdarzali się też tacy co i podstawówki nie skończyli) mogło pójść do liceum ogólnokształcącego. Na resztę czekały zawodówki, licea zawodowe, technika (lub nawet... praca). A tylko 30% posiadających maturę miało szansę na studia (matury też nie trzeba było mieć do skończenia szkoły średniej). Nie wszyscy też studenci kończyli naukę jako magistrzy...

              I to niby było takie złe? Tak - mieliśmy niski poziom skolaryzacji. AFAIR to 7% społeczeństwa miało wykształcenie wyższe. Tyle tylko, że ludzi z wykształceniem wyższym było na tyle mało, że nikt nie pozwoliłby sobie na zatrudnienie ich do "wykładania chemii w Biedronce".

              Obecnie (ponoć) 90% ludzi w wieku 19-24 lata to studenci. Nie ma żadnych egzaminów wstępnych. Osiągnięcie tytułu licencjata wymaga wyłącznie cierpliwości (i niekiedy opłacania czesnego). No to skąd zdziwienie, że licencjat/magister "robi na kasie"?

              Nie ma takiej populacji, że jej 90% to jednostki wybitnie inteligentne. Wśród nich jest niemała grupa, która nie powinna w ogóle studiować, lecz właśnie "robić na kasie", kłaść kafelki, czy naprawiać cieknące rury.
              • skasowana Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:12
                I oprócz dwóch pierwszych akapitów - się z Toba/Panem zgadzam.
                No to rozwińmy temat.
                Czy winą nauczycieli jest, że wyprzedano majątek narodowy, a co za tym idzie zliwkidowano zakłady, przy których nierzadko mieściły się szkoły zawdowe? Czy zamiast proponować dziś np. 50-letniej polonistce kurs obsługi koparki (nadal nie mogę w to uwierzyć...) - nie należałoby się zastanowić dlaczego do tego doszło, rozliczyć kogo należy i naprawić ten stan (o ile się da)?

                Czy wydaję się Panu/Tobie, że NAPRAWDĘ nie ma w naszym kraju obszarów, gdzie można by było uzyskać kapitalne oszczędności i że NAPRAWDĘ nauczyciele są na tej liście na PIERWSZYM MIEJSCU??

                (zaznaczam, nie twierdzę, że nie potrzeba reformy zawodu nauczycielskiego i że wszystko jest cudnie, ale na razie to zostawmy, skupmy się na powyższym)
                • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 18:35
                  > Czy winą nauczycieli jest, że wyprzedano majątek narodowy, a co za tym idzie zl
                  > iwkidowano zakłady, przy których nierzadko mieściły się szkoły zawdowe?

                  Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych. Nie bądźmy Peweksami.

                  Szkoły zawodowe zostały zlikwidowane na skutek reformy z 1999 roku! Wcześniej one istniały!

                  Mam co prawda zawodną pamięć ale jakoś nie przypominam sobie jakichś ogólnopolskich protestów nauczycieli przeciwko tej reformie.

                  > Czy zam
                  > iast proponować dziś np. 50-letniej polonistce kurs obsługi koparki (nadal nie
                  > mogę w to uwierzyć...) - nie należałoby się zastanowić dlaczego do tego doszło,
                  > rozliczyć kogo należy i naprawić ten stan (o ile się da)?

                  Ale dlaczego "zamiast"? Wybacz, ale czy owa polonistka wzięła ślub z zawodem?

                  Doszło do czego doszło, bo obecnie nie mamy wyżu demograficznego w szkołach (to tak o polonistce). I było wiadomo o tym wszystkich już przynajmniej od paru ładnych lat.

                  I doszło do czego doszło, bo dyplomowani idioci, doszli do wniosku, że jak wszyscy będziemy minimum magistrami to Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym.

                  Do dziś pamiętam banialuki nt. "gospodarki opartej o wiedzy" - w domyśle "jak wszyscy będziemy mieli wyższe to wszyscy będziemy pracować w high-tech". A pomysł ten nie jest sprzeczny nawet z ekonomią, lecz z zupełnie przaśnym, swojskim zdrowym rozsądkiem.

                  No przykro mi bardzo - wykształcenie nie ma wpływu ani na iloraz inteligencji, ani na kreatywność. Idiota po studiach nadal będzie idiotą. Tylko, że z dyplomem i wiarą, że tytuł magistra czyni go lepszym.

                  Wg mnie owa reforma tak naprawdę to zrobiła krzywdę ludziom naprawdę zdolnym. Poprzez "skok na wskaźniki" koniecznym stało się obniżenie jakości kształcenia. No nie możesz na takim samym poziomie kształcić 10% najinteligentniejszych i 90% całej populacji. No nie ma bata! Wśród tych 90% po prostu muszą znajdować się niekwestionowani idioci.

                  Zlikwidowano egzaminy wstępne, a do tego wprowadzono system promujący ilość nauczanych. NIKT nie ma interesu w tym aby wybierać wyłącznie najlepszych - uczelniom po prostu bardziej opłaca się obniżyć poziom nauczania i zwiększyć nabór niż tworzyć elitę.

                  > Czy wydaję się Panu/Tobie, że NAPRAWDĘ nie ma w naszym kraju obszarów, gdzie mo
                  > żna by było uzyskać kapitalne oszczędności i że NAPRAWDĘ nauczyciele są na tej
                  > liście na PIERWSZYM MIEJSCU??

                  Miejsc jest od groma i ciut ciut. Tyle tylko, że gdziekolwiek się nie ruszy zewsząd słychać "ale dlaczego my? Jest tyle innych możliwości!"

                  Wcale nie uważam, że nauczyciele powinni być na pierwszym miejscu. A przynajmniej nie "solo". Bo samotnie to, pardon my french, podcieranie d*py szkłem. Ani to sensowne ani przyjemne.

                  To powinno być miejsce ex aequo dla naprawdę wielu, wielu, wielu dziedzin. Tak ad hoc:
                  - administracja państwowa - wg kancelarii URM obecnie przy administrowaniu państwem pracuje prawie MILION osób. Przecież to jest CHORE.
                  - szeroko rozumiany system ubezpieczeń społecznych - z ciekawostek - ponoć najnowsza wersja portalu ZUS kosztowała jedyne 18 milionów złotych.
                  - "otwieranie" zawodów - naprawdę - taksówkarze nie muszą być licencjonowani. Jest cała masa krajów gdzie taksówkarze licencji nie posiadają.
                  - dotowanie przez państwo partii politycznych, organizacji pozarządowych i związków religijnych - bo to jest po prostu granda
                  - system oświaty - tu jest potrzebna racjonalizacja wydatków
                  - służba zdrowia - patrz oświata, plus zdecydowane zdjęcie "czapy administracyjnej". Przecież mamy obecnie tak chorą sytuację, że wg niektórych szacunków obecny system kontroli jest droższy w utrzymaniu niż szacowane szkody wynikające z jego braku!

                  No po prostu - obecnie kasa z budżetu nawet nie wycieka - to rwąca rzeka.

                  > (zaznaczam, nie twierdzę, że nie potrzeba reformy zawodu nauczycielskieg
                  > o i że wszystko jest cudnie, ale na razie to zostawmy, skupmy się na powyższym)

                  Właśnie chodzi o to, że już nie można "na razie zostawić", bo ten system już się wali.

                  Na razie jeszcze można podejmować (stosunkowo) mało bolesne kroki. Tylko widzisz... Jeżeli rząd utrzyma tempo zadłużania, to najdalej za dwa lata będzie zmuszony na mocy konstytucji aby uchwalić budżet bez deficytu. A to z kolei oznacza, że w kasie zabraknie kilkadziesiąt miliardów złotych.

                  I wtedy będziesz mogła pracować jako nauczyciel, ale wyłącznie jako wolontariusz, bo po prostu fizycznie nie będzie kasy na wypłaty. Bo pomyśl - komu rząd wypłaci pensje - nauczycielom, czy może wojsku i policji?
              • ben-oni Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 17:18
                ależ zgadzam się z tobą w pełni. W Polsce wyprodukowano absurdalnie dużą liczbę magistrów i licencjatów (pamiętam jak 1 1990 roku Balcerowicz dawał przykład Finlandii, że tam niby 90% społeczeństwa ma wyższe; ja się wtedy zastanawiałem, kto odśnieża ulice?). Sam jestem z tego... 30% i 30%, czyli mam PRL-owskie studia za sobą. W Polsce wystarczyłoby jakieś 15% ludzi z wyższym wykształceniem, ale dzisiaj studiują ludzie, którzy poziomem dorównują absolwentom zawodówek z PRL-u (bo właściwie tam powinni kończyć naukę). Problem jednak w tym, że wyrzuca się nauczycieli kompletnie nie zawracając sobie głowy sprawdzeniem, czy aby nie wyrzucamy dobrego nauczyciela a zostawiamy jakąś miernotę. Bo kryterium jest tylko jedno: szkoła do likwidacji, kto ma pecha w niej pracować, ten na bruk.
                • nikodem_73 Re: Co obetną nauczycielom? 20.06.12, 18:41
                  No robi się tak, ponieważ nie istnieje żaden mechanizm (ani formalny, ani nieformalny), który promowałby lepszych nauczycieli. No przykro mi. Nie ma.

                  Nikt nie jest zainteresowany tym aby nauczali jak najlepsi nauczyciele. Ba! Nie ma nawet żadnych mechanizmów pozwalających stwierdzić, którzy są ci najlepsi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka