Dodaj do ulubionych

Nauczyciel może dobrze zarobić

    • ccc-bbb Czy ten "parobek" ma rodzinę? 12.07.12, 11:29
      Chyba na Czerskiej już odjazdy macie niezłe! Ja rozumiem, że trzeba pracować, ale kurde ten parobek z artykułu to jest patologia!

      Pracuje 2 x 6 godzin na etacie, do tego dojazd = 13 godzin. Później korepetycje 4 godziny, w weekendy też korki. Czy ten facet ma rodzinę jakąś? Tak pytam z ciekawości, czy oprócz pracy ma jakieś inne życie.

      Sądząc po ilości godzin pracujących ten koleś to przykład współczesnego parobka - praca, jedzenie, sra&*^, spanie, praca, jedzenie, .......
      • krolowa_karo Re: Czy ten "parobek" ma rodzinę? 12.07.12, 11:49
        > Pracuje 2 x 6 godzin na etacie, do tego dojazd = 13 godzin. Później korepetycje
        > 4 godziny, w weekendy też korki. Czy ten facet ma rodzinę jakąś? Tak pytam z c
        > iekawości, czy oprócz pracy ma jakieś inne życie.

        Pracuje 31h tygodniowo w szkole, więc ~6h dziennie, a nie 12h....
        Daruję sobie złośliwości o czytaniu ze zrozumieniem, choć same cisną się na usta...
    • tsuranni dokładnie 12.07.12, 11:29
      populistyczna ściema
    • adam.stepien Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:29
      Co to za anonimowy matematyk??:/i ciekawe czy ma czas na życie prywatne bo w takim tempie to zajdzie szybko ale chyba na OIOM. Niezły kit.
    • kamil_roztocki 3500 PLN 12.07.12, 11:29
      Tyle zarabia ten gość jako nauczyciel, korepetycje to inna sprawa, równie dobrze mógłby kłaść glazurę. Tak więc "nauczyciel zarabia 8500 zł" to delikatnie mówiąc manipulacja, równie dobrze można napisać: w Polsce kasjerka w markecie zarabia 15 tysięcy, 1200 pensji i 13800 wieczorami w agencji towarzyskiej...
      GóWniana jak zwykle po linii, rząd dobiera się do nauczycieli, jest zlecenie dla gazety.
    • jgalka Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:31
      ale temat. pan obijajacy sie w szkole chwali sie praca na boku. gdyby on i jego koledzy dobrze wykonywali swoja prace na panstwowej posadzie to te korepetycje nie bylyby potrzebne. Kolega koledze podsyla frajerow do skoszenia pieniedzy i jeszcze sie tym chwala. Ciekawe ze na studiach ludzie sie ucza jeszcze wiecej i jakos korepetycje to rzadkosc, zdazaja sie nie na taka skale jak w gimanzjum czy liceum.
    • watyklan Dzień bez szczucia na nauczycieli dniem stracownym 12.07.12, 11:33
      .
      • kamil_roztocki Re: Dzień bez szczucia na nauczycieli dniem strac 12.07.12, 12:35
        Bo słuszna jest linia naszej władzy.
    • dorotea_1 Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:35
      Pan "profesor" najzwyczajniej w świecie kłamie! A to się ma nijak do zawodu nauczycielskiego.
      • pijanymarynarz Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 12:00
        Bo dla ciebie zawód nauczycielski to nie wyniesienie nic ze studiów i przygotowywanie się do każdej lekcji 5h, dlatego nie ma na nic czasu ?
    • interfere Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczyciela cd 12.07.12, 11:35
      Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczyciela trwa.

      Tym razem czyniona jest metodami znanymi z czasów stalinowskich.
      Dla ludzi nowszej daty:
      pl.wikipedia.org/wiki/Aleksiej_Stachanow
      Metoda ta polega na nagłaśnianiu wyczynów tzw. "przodowników" pracy, a od nazwiska A. Stachanowa wspomnianego w linku zwanych "stachanowcami". Ich osiągnięcia w rodzaju wyrobienia 1000% normy, służą jako podstawa i argument dyskusji do podwyższania norm reszcie pracowników.

      Stachanowiec nawet nie ma pojęcia do czego go się używa, partia daje mu dobrze zarobić, ma na wódkę , czy co tam lubi. Nic więc dziwnego, że i "stachanowiec" z tego artykułu nie cierpi biadolenia i narzekań. Cóż z tego, że pracuje cały dzień co musi odbić się na jakości jego pracy???
      Im gorzej będzie zajmował się pracą w szkole tym większa szansa, że dorobi na korepetycjach.
      A gazeta jeszcze zrobi z nim wywiad.

      Szanowny Panie. Zarabiam więcej od Pana więc nie mam Panu czego zazdrościć, ale wiem, że gdybym za swoją pracę otrzymywał godziwy zarobek, nie musiałbym szukać jej w 50-ciu miejscach naraz. Czy Pan wie, że studenci na moich zajęciach coraz częściej NIE ŻARTUJĘ nie rozumieją ułamków dziesiętnych???
      Dziś zrozumiałem dlaczego tak się dzieje.

      Może niech się Pan ocknie i zobaczy do jakiej gry jest Pan wykorzystywany.
      Jak juz pisałem: jest zbrodnia przeciwko człowiekowi uczynic go głupim na całe życie.
      Tak, nauczyciele mogą zarobić więcej, ale odbędzie się to kosztem jakości ich pracy.
      • klaun.szyderca Re: Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczycie 12.07.12, 11:38
        Karta nauczyciela to akurat głęboko niesprawiedliwy relikt i jako taka powinna być zniesiona. Dlaczego nauczycielom należą się jakieś specjalne względy?
        • ben-oni Re: Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczycie 12.07.12, 14:03
          A znasz chociaż Kartę Nauczyciela? Wątpię. A dlaczego nauczyciele powinni mieć specjalne względy? A chociażby po to, by przyszłe pokolenia były uczone przez najlepiej wykształconych w tym kraju ludzi a nie przez "poszukiwaczy etatów i korepetycji", którzy myślą o tym jak związać koniec z końcem. Bo to nauczyciele budują naszą przyszłość a nie politycy.
      • nuella_123 Re: Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczycie 12.07.12, 11:42
        Pan zapomniał, że nauczyciel ma średnio dwa razy w miesiącu rady pedagogiczne, raz w miesiącu konsultacje z rodzicami, przygotowuje uczniów do konkursów i olimpiad, imprezy szkolne (święta narodowe), dni otwarte szkoły, polonista około około 300 wypracowań miesięcznie + inne sprawdziany, opracowanie dokumentacji, musi dodatkowo coś robić w szkole, bo inaczej straci pracę - pytam jak to jest możliwe??
      • anulla1 Re: Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczycie 12.07.12, 12:00
        Głupi ten artykuł. Nakłania do patologii, nauczycielom opłaca się słabiej uczyć, żeby sie dorobić na korepetycjach!!!
        Karta nauczyciela dawno powinna być zniesiona bo chroni nierobów i nieudaczników, dobry nauczyciel poradzi sobie na rynku, a nawet dyrektorzy szkól będą o niego zabiegaćeśli bedą mieli możliwość negocjowania wynagrodzenia. Kto by nie chciał mieć w swoich szeregach nauczyciela który co roku ma kilku olimpijczyków, albo uczniowie wygrywają w zaqwodoach sportowych, wystawiają sztuki teatralne itp?
        Żeby nie było że nadaje na nauczycieli sama nią jestem, najpierw na studiach zrobiłam wszystko aby moje kompetencje zawodowe były jak najwyższe, a później od samego początku pracowałam więcej niż na ten jeden szkolny etat i to nawet nie dla tego że musiałam chociaż miło było zarabiać trochę więcej, ale dlatego że chciałam, robić coś więcej.
        Jednak podawanie za wzór nauczyciela który jest operatywny i przedsiębiorczy bo udziela korepetycji, jest chore. Korepetycje są konsekwencją złego uczenia. Zresztą nie każdy jest nauczycielem matematyki w liceum, jak ma się odnaleźć na rynku i zarabiać 8,5tys nauczyciel , w-fu, plastyki, muzyki, informatyki,techniki, przyrody itd......
        • interfere Re: Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczycie 12.07.12, 13:47
          >klaun.szyderca
          >Karta nauczyciela to akurat głęboko niesprawiedliwy relikt
          >i jako taka powinna być zniesiona. Dlaczego nauczycielom
          >należą się jakieś specjalne względy?

          >anulla1
          >Karta nauczyciela dawno powinna być zniesiona
          >bo chroni nierobów i nieudaczników, dobry
          >nauczyciel poradzi sobie na rynku,
          >a nawet dyrektorzy szkól będą o niego zabiegaćeśli
          >bedą mieli możliwość negocjowania wynagrodzenia


          Zabranie karty nauczyciela jest zapewne przesądzone
          W nagonce na nauczycieli trwającej jakiś czas
          w Gazecie Wyborczej chodzi więc o coś innego.

          Najprawdopodoniej o to aby po
          zabraniu karty nauczyciela jak najmniej dać w zamian.

          IMHO nauczyciele nie powinni miec specjalnych przywilejów,
          lecz powinni o wiele więcej zarabiać w ustawowym czasie pracy.
          Trzeba też stworzyć im warunki do konkurowania o lepsze stawki
          A szkołom do konkurowania o uczniów "za którymi" powinny
          przyjśc dla szkół realne pieniądze.

          Trzeba tak czynić jeśli nie chcemy na stare lata żyć wśród debili.

          Ale akurat nie dziwyłbym się gdyby komuś zależało również i na tym.
          Debil podatny jest na reklamę, manipulację, nie myśli samodzielnie.
          To idealny konsument śmieciowych dóbr, to przewidywalna maszynka do głosowania.
          Przykre, że Gazeta opowiada się po niewłaściwej stronie, (czyli "jak zabrać")
          zamiast skupić się na tym, co zrobić aby zapobiec dalszemu negatywnemu doborowi
          do zawodu nauczyciela.
        • nitka.ska Re: Kampania w sprawie zniesienia Karty Nauczycie 12.07.12, 14:25
          anulla1 napisała:
          jak ma się odnaleźć na rynku i zarabiać 8,5tys nauczyciel , w-fu, plastyki, muzyki, informatyki,techniki, przyrody itd......
          NO PRZECIEŻ O TYM PISAŁAM! TACY NAUCZYCIELE BĘDĄ MIELI ZAWSZE "GOŁĄ" PENSJE!!!
    • easyblue Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:35
      > tkz,
      Co to za skrót???
    • jol57 Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:38
      A jaka partie ten pan reprezentuje, bo niewatpliwie jest to zagrywka polityczna. Wedlug mnie dobry nauczyciel nauczy na lekcji i nie musi douczac na korepetycjach. A matematyke i fizyke trzeba dobrze wytlumaczyc, nie chcialabym aby ten pan uczyl moje dzieci...a jestem nauczycielka od 30 lat i znam sie i na nauczaniu i na naauczycielach


    • argentea Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:39
      "Pewnie, że nauczyciel matematyki czy języka obcego
      > musi się mniej do lekcji przygotowywać, niż historyk,biolog czy geograf"
      Widać, że nie masz pojęcia o nauczaniu języków obcych, po co więc się wypowiadasz?
      "10
      > lat zajęło mi opanowanie tkz.,,warsztatu'' z historii i wos-u"
      To nie znaczy, że nie jesteś zbyt błyskotliwa, co widać również po stylu twojego pisania i nieznajomości interpunkcji. Kolejne 10 lat przed tobą.
      • argentea Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:42
        To było do oriana 72
      • oriana72 Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 18.07.12, 12:34
        Widać, że jak się pisze komentarze ,,na gorąco'' nie sprawdzając ich to się popełnia błędy, dotyczy to również ciebie......mądralo. Przeczytaj sama co napisałaś zanim zaczniesz poprawiać innych.
    • zicco77 Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:39
      Coś ten przykład z tym nauczycielem za mocny przerysowany... Policzmy - nauczyciel ma 31 godzin dydaktycznych w 2 szkołach czyli wychodzi mu 6 godzin w 4 dni i w jeden dzień 7 godzin. Liczmy ,ze zaczyna pracę o 8 to skończy gdzieś po 14 ( załózmy 14:30, w jeden dzień nawet o 15:00). Przy takiej ilośći godzin DYDAKTYCZNYCH jest wykończony, wiem bo na 6 i 7 lekcji nauczyciel pracuje już mniej efektywnie. Jest po prostu zmęczony - zapraszam na prowadzenie lekcji w przeciętnym gimnazjum z 25 młodymi osobami. Z tego co wiem fizyka nie cieszy sie popularnością, uczniowie jej nie lubią, także nasz nauczyciel musi nieźle się nagimnastykować aby mieć ład w klasie podczas lekcji. Dajmy mu coś zjeść i dojechać albo do domu albo ma miejsce korepetycji. Jest 16:00. Zarabia 5000 zł z korepetycji po 45 zł czyli musi wyrobić 111 godzin w miesiącu. Zakładamy, że pracuje w dni robocze- 111/5 =22 godziny na tydzień tj. 4,5 godziny DZIENNIE. Czyli kończy o 20:30, nie licząc dojazdów uczniów itd. Już nie pisze o tym dniu w którym ma 7 godzin dydaktycznych.ABSURD!!! Poza tym w wakacje i w ferie nikt nie bierze korepetycji. A i jeszcze podatek od tych 45 zł. Czyli nasz nauczyciel musi jeszcze więcej godzin wyrobić ( coś z tym podatkiem to nie za bardzo wierzę, bo nasz nauczyciel przedstawił się z imienia i nazwiska, a nie chce).
      Jest to przykład tak wyolbrzymiony,że niestety zniszczył całkiem sensowną listę płac. Z której wynika, że średnio nauczyciele zarabiają w granicach 2200-2400 zł netto, pracując średnio powyżej 21 godzin dydaktycznych ( czyli mają nadgodziny, przez co zarabiają więcej).
      Mam teraz pytanie jaką pensję przewiduje Pan Balcerowicz, PAni Pezda i samorządowcy dla takich nauczycieli - średnio 22 godziny, 10 lat stażu , bo rozumiem że 2200 nie przejdzie. Cała ta dyskusja którą wywołali Samorządowcy i Gazeta WYborcza będzie musiała odpowiedzieć na pytanie ile zapłacimy nauczycielom za ich pracę i za 20-22 godzin pracy.
    • carlam1 Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:39
      Rzeczywiście poziom artykułów o nauczycielach żenujący.
      Komuś zależy na ciągłym wzbudzaniu ogólnie panującej zazdrości wśród rodaków nawet kosztem nierzetelnych informacji..Niestety to taka nasza narodowa cecha;-(
      Nikt nikomu nie zabrania pracy w szkole,według mnie Ci,którzy zajmują się życiem innych nie za bardzo wiedzą co zrobić ze swoim.Ostatnia nagonka na nauczycieli pokazuje jak bardzo 'szanujemy' siebie nawzajem...
      Jak powiedział A.A.Konar ""Zazdrość to jeden z objawów niewiary w samego siebie,"zatem więcej wiary;-)
    • skadjatoznam Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:44
      szalalala nagonka trwa. grunt urabiaja pod zmiany, nauczyciele kupujcie benzyne, zbierajcie butelki, jedyne co wam zostanie to koktajle molotowa. bo jak sami o siebie nie zadbacie, to nikt o was nie zadba.
      • lob1 Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 13:12
        A co ma taka pielęgniarka powiedzieć,która pracuje 12 godzin przy chorych,dżwiga ich ,podmywa brudne tyłki,wysłuchuje masę oszczrstw pod jej adresem,lata na okrągło 12 godz.i nikt się nimi nie interesuje.Zarabiają po 1.5oo-l9oo zł.razem z nocnym i stażem i nikt się za nimi nie ujmie a lekarz pilnuje tylko swojego nosa. Nayczxyciele mają 1 rok urlopu płatnego i pracują w roku 100 dni.Więc jak się to ma do pielęgniarki,która ciężko pracuje i nie ma nic.Zajmiejcie się nimi.My ich bardziej potrzebujemy niz nauczycieli.Poprtacują 4 godziny i idą do domu.Teraz nie ma wypracowań tylko testy.Wiele łatwiej im jest.Jedynie,że młodziez jest rozbrykana i rozwieziona jak bicz żydowski.Zajmijcie się tymi ciężko pracującymi pielęgniarkami .Lekarze za swoją pracęmają dużo pieniędzy ale pielęgniarki choć większość pracy wykonująsami to mało zarabiają.
    • mordaprostaczka a to trzeba być Pezdą żeby takie artykuły pisać! 12.07.12, 11:44

    • xerathus "Łorsoł"... i wszystko jasne 12.07.12, 11:45
      Nie wiem czy się śmiać czy płakać, ale jak ktoś postrzega pryzmat zarobków nauczycieli przez Warszawę, to potrzebne mu są chyba zimne okłady na głowę.
      50 zł na godzinę korków... i pomyśleć, że moja żona siłaczka kupuje dzieciakom z własnej kieszeni długopisy, bo nie za bardzo mają skąd przynieść.
      • heyjoe Re: "Łorsoł"... i wszystko jasne 12.07.12, 12:16
        50 zł hmmm... Ja przed maturą, a było to jakieś 10 lat temu, płaciłem 70zł za godzinę korepetycji z matematyki i to nie w żadnym wielkim mieście tylko w diurze jaką jest Łowicz.
        Nie żałuję tych pieniędzy, Facet na bardzo wysokim poziomie, pokazał mi że matematyka to otaczający Nas świat i może byc niezwykle wciągająca.
        A w szkole tego zrobić Im sie nie udało ;)

        Pozdrawiam Pana J
    • 34-all Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:51
      2x6h + 4h = 16godzin. czyli facet pracuje od 8 do 12:00 - przecież to bez sensu! a przecież jeszcze doliczyć do tego trzeba czas na przemieszczanie się pomiędzy jedną szkołą a drugą i pomiędzy jedną korepetycją a drugą, co dodaje w sumie przynajmniej 17 godzin czyli pan kończy prace o 1:00 (kto daje korepetycje do 1:00 ? ) i jeszcze sprawdzanie klasówek i wypisywanie dokumentacji itp co przy tak duzej liczbie uczniów zajmuje dodatkowe przynajmniej 1h dziennie - czyli konczy pan prace o 2:00. do tego dodać "czas własny" na mycie, posiłki, kupe itp (+1h) to już 3:00 czyli wstaje pan o 7:00 i kładzie się pan o 3:00 = 4h snu = podoba mi się ta wizja idealnego pracowitego polaka ;)
      • tominika24 Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 13:00
        proponuje nabyc kalkulator....
    • malcriada Gdyby DOBRY nauczyciel języka pracował tyle godzin 12.07.12, 11:51
      ... to by odwieźli do szpitala po tygodniu. Może matematyk nie musi aż tak wysilać aparatu mowy, ale ucząc wymowy, mówiąc donośnie i wyjątkowo starannie artykułując bardzo nadweręża się gardło. Dobrze poprowadzona lekcja języka (i nie tylko) to prawdziwe przedstawienie teatralne. Jak człowiek zrobi trzy takie przedstawienia na 100% dziennie, to jest wyżęty jak ściereczka do tablicy. Może w matematyce nie jest to potrzebne. Może w matematyce nie trzeba ciągle szukać nowych materiałów, opracowywać bieżących wiadomości, artykułów z obcojęzycznych mediów, aby być na czasie i zainteresować uczniów.

      Szkoda też, że pan matematyk nie opowiedział jak spełnia się jako rodzic, ile czasu poświęca własnym dzieciom, jak dba o swój dom. Może uznał, że to cudzy obowiązek?
      • troll_bagienny W Polsce trudno o dobrego matematyka i fizyka 12.07.12, 12:28
        Jak tak rozmawiam ze znajomymi i to nie jakimiś tam żulami, tylko ludźmi sukcesu, no, żyjącymi normalnie, żaden nie może sobie przypomnieć, że w podstawówce albo liceum, ba, nawet na studiach, miał dobrego nauczyciela matematyki. Z fizyką też nie najlepiej, ale matematyka w ogólnej opinii w temacie nauczanie w szkole leży i kwiczy. Gdyby nie mój dziadek oraz moja desperacja, nigdy nie przyswoiłbym tego przedmiotu na podstawowym poziomie. W szkole było tak: wchodzi matematyczka (miałem same baby za nauczycielki), pisze coś na tablicy, a potem groźnym głosem pyta: "rozumiecie?". Oczywiście 3/4 klasy nie wie, o co chodzi, ale strach się przyznać, bo babsko powtórzy jeszcze raz, na dodatek szybciej, bo jej 45 minut lekcji przecież ucieka, a potem to już tylko odpytuje na ocenę. Miałem taką wredną nauczycielkę w liceum. Niejaka pani Trzeciak, nawet książkę z jedną z uczennic napisała po latach, rzekomo skuteczny podręcznik do nauki przedmiotu, ale lekcje z nią były jak obóz przetrwania. Po prostu koszmar. Na początku zarzekała się, że za nieprzygotowanie będzie stawiała minusy, po dwóch miała być pała, ale to działało może tydzień, potem po prostu brała delikwenta do tablicy i jak jej coś nie pasowało, wstawiała pałę bez ceregieli. Największe świństwo zrobiła mojej klasie tuż przed wakacjami. Mieliśmy w ramach wymiany polsko-niemieckiej uczniów wycieczkę z Denzlingen, germanistka zwolniła nas z paru lekcji, ale paru nadgorliwców, w tym ja, postanowiło pojawić się na matmie, żeby nie wypaść z obiegu, bo był jakiś trudny temat. Pech chciał, że ten temat omawiano dzień wcześniej w czasie naszej nieobecności z kilkoma osobami, które nie uczestniczyły w wycieczce przyjaźni polsko-niemieckiej. A my pojawiliśmy się dzień później, kiedy babsko odpytywało z tematu i oczywiście, złośliwie, wzięło do tablicy te osoby, które w temacie nie były, wstawiając im z wielką satysfakcją pałki. Innym razem urządziła całą klasę tak: ponieważ miała sporą gromadkę dzieci i jedno jej zachorowało, była nieobecna w szkole dobre kilka tygodni, a w tym czasie zastępowała ją emerytowana matematyczka, do rany przyłóż, na dodatek niezły pedagog, umiała wytłumaczyć temat, a potem zrobiła nam sprawdzian i okazało się, że większość dobrze pojęła zawiłości bodajże wielomianów. I co zrobiła zołza po powrocie ze zwolnienia na bachora? Anulowała te oceny, twierdząc, że ona i tak wie, że jesteśmy z matmy do niczego. To była niska, drobna, obcięta na pazia kobitka, nie wyglądająca na taką, która potrafi obrzydzić młodzieży nie tylko naukę przedmiotu, ale życie w ogóle. Wielu z nas miało myśli samobójcze, a nie byliśmy klasą leni i idiotów, to nie te czasy. Była połowa lat dziewięćdziesiątych i te 4 lata w liceum były wyjęte z życiorysu przez nawał nauki i wymagania. Dodam, że gwoździem do trumny naszej psychiki był fizyk, który nie korzystał z żadnych podręczników, a każdą lekcję opierał na wyprowadzaniu wzorów, pisząc jedną ręką, a drugiej używając od razu do ścierania tego, co nabazgrał. Oczywiście mało kogo czegokolwiek nauczył. Ciekawe, jak by dziś zareagowała dyrekcja słysząc o jego seksistowsko-mizoginistycznych tekstach i gestach typu: "pani daruje sobie naukę, pani zostanie przedszkolanką", wywoływaniu do tablicy tylko panienek w kucykach albo "na aureolkę" (to te laski w opaskach na głowie). Co ciekawe, facetów prawie w ogóle nie zaczepiał, a nawet wyciągał za uszy do kolejnej klasy, ale przykro było patrzeć, jak wyżywa się na przerażonych dziewczynach, które nie były takie wygadane, jak dzisiejsza płeć żeńska w wieku powyżej 12 lat. A jak dziś wygląda szkoła? Mam córkę w podstawówce. Na pytanie o poziom nauki języka angielskiego usłyszałem od wychowawczyni: "a co, oczekuje pan, że dziecko się czegoś w szkole nauczy, chyba pan żartuje, tylko prywatne lekcje". Nauczycielom nie zależy, bo dorabiają po godzinach, a jak ktoś wykracza poza normę, czyli przed orkiestrę, to mu zabierają godziny, jak jednemu historykowi, który w ramach banicji wylądował w świetlicy jako niania do dziecka, bo tak można tę robotę tylko określić.
        • nuella_123 Re: W Polsce trudno o dobrego matematyka i fizyka 12.07.12, 12:37
          Myślę, że nie wolno deprecjonować zawodu nauczyciela, to może okazać się bardzo niekorzystne w procesie wychowawczym. Ale trzeba odróżnić pracę nauczyciela przedszkola czy WF, religii, od pracy nauczyciela matematyki i polskiego, należałoby zróżnicować pensje.
    • frajtak Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:51
      Oooo wywiad z pracoholikiem. Współczuję temu panu.
      • liberus Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 12:25
        frajtak napisał:

        > Oooo wywiad z pracoholikiem. Współczuję temu panu.

        Twój wybór. "Pracoholikami" takimi jak on są prawie wszyscy pracownicy firm prywatnych, małych i wielkich korporacji. I zarabiają porządnie.

        Każdy nauczyciel powinien popracować przez rok, dwa w wielkiej firmie, która WYMAGA, może coś zrozumie.
        • mignik Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 15:42
          Nie pracoholik, a przodownik pracy.

          PRL i jej "Trybuna Ludu" miała swoich przodowników pracy, ich nazwiska znane, ludzi z żelaza. Zielona Wyspa i jej "Gazeta Wyborcza" ma swoich przodowników pracy, niestety, nazwisko nieznane, zapewne dlatego, że część dochodów to praca na czarno, to ludzie z węgla.
    • frajtak Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:52
      Można by zapytać, dlaczego zarabia TAK MAŁO, skoro poświęca pracy CAŁY swój czas?!
    • misself Nauczyciel może dorobić, ale... jednak nie może 12.07.12, 11:53
      "A dobry nauczyciel bez problemu potrafi dobrze zarobić. Chyba że naprawdę mieszka w małej miejscowości, gdzie brak szkół i nie ma popytu na korepetycje."

      Albo uczy przedmiotu, z którego korepetycje nie są potrzebne (WF, plastyka, muzyka), albo bardzo mało popularne (polski, historia, WOS, może też geografia).

      Bardzo gratuluję temu panu, że tak się umiał w życiu ustawić. Ale stronniczość Wyborczej w tej kwestii uważam za naganną. Czy autorka wywiadu ma dzieci? Czy chce/chciałaby, żeby uczone były przez osoby przemęczone, wynagradzane niewspółmiernie do wysiłku, sfrustrowane? Czy chce, żeby nauczyciel tak olewał lekcje prowadzone w szkole, żeby musiała płacić za korepetycje swojej pociechy? Czy wreszcie - stać ją na to, żeby się tak mocno dokładać do pensji, którą powinno zapewniać państwo, a nie prywatne portfele?

      Wydaje mi się, że na kwestię zarobków nauczycieli patrzymy od pupy strony - z punktu widzenia społeczeństwa, które omamione jest wizją nauczyciela z 8,5 tys. miesięcznego dochodu, 3 miesiącami wakacji i pensum zegarowo mniejszym niż jakikolwiek etat. Dlaczego nikt nie myśli o tym, że za to wszystko powinno płacić państwo, a nie bezpośrednio rodzice? Że wynagrodzenie powinno być adekwatne do wysiłku - a przecież nikt nie chce mieć durnego dziecka, każdy chciałby swoje wykształcić jak najlepiej. Skoro edukacja jest w Polsce za darmo, to dlaczego nie oczekiwać, żeby miała najlepszą możliwą jakość? Żeby korepetycji nie trzeba było - dzieciom, bo będą ogarniać na lekcjach, i nauczycielom, bo pensja im wystarczy na godne i spokojne życie.
      • pijanymarynarz Re: Nauczyciel może dorobić, ale... jednak nie mo 12.07.12, 12:06
        bla bla blabla .. WF - wszelkie zajęcia poza lekcyjne. Niech nauczyciel utworzy jakieś sekcje, zainteresuje uczniów, zainteresuje dyrekcję i będzie dostawał za to kasę. Może postarać się o trenerstwo w jakimś lokalnym klubiku. Ale fakt, że on ma z nich wszystkich najgorzej, lecz i najlżejszą pracę.

        Nauczyciel plastyki jeśli potrafi coś więcej niż namalować dzbanek, może dawać jeszcze droższe korepetycje dla ludzi którzy przygotowują się do egzaminów na ASP czy Architekturę. Dlaczego nie? Muzyk zaś może prywatnie uczyć gry na instrumentach, na takie korepetycje jest popyt.
        Problem?
        • filologini Re: Nauczyciel może dorobić, ale... jednak nie mo 12.07.12, 12:12
          zapewniam Cię, że nie wiesz, co mówisz; pogadamy, jak wytrzeźwiejesz
    • robjaw6 Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:56
      Ha, ha, ha... Niezłe. Czyli tak. Facet pracuje na 100% w szkołach, a później także na 100% w domu. Podziwiam. Szkoda, że takich nie ma więcej. Od razu można zmniejszyć zatrudnienie. Łączymy fizykę z matematyką, biologię z chemią, historię z wos itd. A co maja zrobić tacy nauczyciele którzy uczą przedmiotów, gdzie zwyczajnie korepetycje nie sa potrzebne? Plastyka, muzyka, nauczanie początkowe? Przynajmniej chwała mu, że płaci podatek od korków i nie doucza swoich uczniów.
    • spitzenreiter dobry fryzjer zarabia kilkakrotnie więcej niż 12.07.12, 11:56
      najlepiej zarabiający nauczyciel i jest to dla wszystkich normalne
    • ginewra57 Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:56
      Ludzie, a mnie śmiać się chce jak czytam oburzone komentarze. Mam w rodzinie 3 nauczycieli - żaden nie narzeka, choć żaden nie uczy przedmiotów ścisłych. Śmieją się, że nauczyciele tak już mają że muszą jęczeć, a prawda jest taka, że po prostu najchętniej siedzieliby kilka godzin w szkole - odwalali pańszczyznę a kaska niech płynie. Tyczy się to szczególnie "starych wyjadaczy", których panika ogarnia, że przyjdzie do szkoły nowe pokolenie, mające pomysły, chęci i energię.
      Skoro lekarz dorabia w prywatnym gabinecie, to dlaczego nauczyciel nie ma udzielać korepetycji? Jeśli ktoś jest dobry to będzie miał uczniów,pacjentów itp. Rynek to zweryfikuje. Zamiast marudzić, faktycznie moi drodzy nauczyciele wzięlibyście się do pracy, a nie zblazowani, zmęczeni i sfrustrowani przychodzicie na lekcje i tylko marudzicie jak to Wam źle. Szczególnie, że większość z Was jest nauczycielami z przypadku: chciało się zostać prawnikiem ale nie wyszło, więc poszło się na historię, chciało się być lekarzem ale niestety... jest się biologiem.... Skoro jesteście tacy biedni, niedoceniani i uciemiężeni - przekwalifikujcie się, zacznijcie, handlować, sprzątać albo zajmijcie się pieczeniem ciast, bo naprawdę ręce opadają.
      Nie widzę nic złego w postawie tego matematyka z Wwy, a Wy mu po prostu zazdrościcie....
      • meczykowski Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 12:03
        Ajajajaj, jak to ładnie się rozpisywać, umoralniać...

        W tej sprawie chodzi o jedno - jeśli mówimy o ZAROBKACH nauczycieli, to rozmawiajmy o tym, co można w szkole zarobić w tym zawodzie, podając całą rozpiętość, a nie o tym, kto gdzie i jak może dorobić. Pani Pezdra miesza jedno z drugim, stąd to zamieszanie.
        • filologini Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 12:15
          U p.Pezdy zaznacza się brak redaktorskiego profesjonalizmu i tyle
        • ginewra57 Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 12:26
          No to mówiąc o zarobkach - uważam że nauczyciele nie zarabiają mało. Owszem kokosów nie ma, ale jest ponieważ mówimy tu o budżetówce to patrząc ogólnie krzywdzeni nie są. Rodzaj ich pracy, czas i wysiłek jaki muszą włożyć, by zdobyć zawód, nie predysponuje ich by np. zarabiali tyle co prokurator czy sędzia....
          Każdy by chciał zarabiać więcej, ale trzeba coś zrobić w tym kierunku! Mój brat wuefista np. prowadzi fitness - sam na to wpadł, sam się szkolił i teraz jest zadowolony, a co na to jego koleżanki ze szkoły - za plecami myją mu d*** że pewno kryptogej albo seksoholik. Żenada.

          • cyggnus Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 13:09
            Ale problem nie lezy w tym, że nauczycielom nie chce się dorabiać - wielu z nich dorabia. Problem lezy w tym, że ludzie żałują im nawet tych ich nędznych zarobków na etatach, twierdząc, że skoro mają czas, żeby dorabiać, to znaczy, że na etacie zarabiają za dużo. To tak, jakby wypominac lekarzowi, że jak śmie dorabiac w gabinecie prywatnym zamiast siedzieć na tyłku 40 godzin w szpitalu (a wiadomo, że żaden nie siedzi, a jesli już, to za dodatkowe dyżury, czyli odpowiednik nauczycielskich nadgodzin).
    • kay-ax Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 11:56
      Nareszcie konstruktywna wypowiedź. Miałam przyjemność nauczać w liceum. Praca przez kilka lat z młodzieżą to budujące doświadczenie. Jednocześnie od tamtej pory słucham jak 80% moich byłych kolegów narzeka. We wrześniu czekają już na Boże Narodzenie, po Sylwestrze na Wielkanoc, a od "majówki" odliczają czas do wakacji. Wiecznie zmęczeni. Tymczasem z rozpiski mojego syna w gimnazjum wynika, że zajęcia trwają 6 m-cy. Prasa donosi, że nauczeciel pobiera średnią krajową. Jak wiemy pracuje ok. 18 g/tydzien, czyli o połowę mniej niż inni obywatele. Rachunek jest prosty: pół etatu, przez pół roku czyli: średnia krajowa za ćwierć etatu (!?) Wiem, że to ciężka praca. Wiem, że wielu przygotowuje się w domu. I wiem też, że nieustające narzekanie jest wpisane dziś w krajobraz pokoju nauczycielskiego. Szkoda. To ważny zawód. Ci ludzie kształtują nasz kraj edukując nasze dzieci. Trzymam kciuki za pozostałe 20% byłych kolegów. Zadowoleni z pracy- mają lepsze efekty i motywację do rozwoju. I im życzę wcześniejszych emerytur. Bo to kolejny "temat morze".
      • filologini Re: Nauczyciel może dobrze zarobić 12.07.12, 12:05
        brzmi jak Katarzyna Hall, która tez miała przyjemność w prywatnej szkole kilka lat i na pewno znała też 3, a może i 4 nauczycieli, którzy nie jęczeli, ponieważ pracujące na waciki, mające dobrze ustawionych mężów paniusie nie są w szkole taką rzadkością .... żałosne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka