Dodaj do ulubionych

Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s...

    • miroo RP katolska:naukowiec jest zerem, kapłan wszystkim 24.07.12, 16:52
      kraj głupich owiec...
    • ubiquitousghost88 Tułaczka, bo Dziwisza na kolanach nie prosiły... 24.07.12, 17:06
      ...
      • przechrztaimason Re: Tułaczka, bo Dziwisza na kolanach nie prosiły 24.07.12, 18:47
        Kalisz mógłby sprzedać jaguara. Albo "oburzeni" ze liceum im. Kuronia odpalić trochę z paru setek miesięcznego czesnego.
        • ubiquitousghost88 Autorka była u Kalisza. Poradził, że my pewniejsi. 24.07.12, 21:09
          ...do filantropijnej zrzutki, niż jego zepsuty jak właściciel, jaguar...


          przechrztaimason napisał:

          > Kalisz mógłby sprzedać jaguara. Albo "oburzeni" ze liceum im. Kuronia odpalić t
          > rochę z paru setek miesięcznego czesnego.
    • citydude Zróbmy zbiórkę pieniedzy. 24.07.12, 17:18
      Mam myśl- zróbmy zbiórkę pieniędzy dla tych kobiet. Może uzbieramy 300 tys na wynajem lub kupno kawalerki. Nie wiem jakie ceny są w tym mieście. Powinno się znaleść wystarczająco ludzi. Na państwo nie ma co liczyć, trzeba się zorganizować samemu. Ja sam chciałbym przekazać wpłatę.
      • ninanana Re: Zróbmy zbiórkę pieniedzy. 24.07.12, 18:26
        zgadzam sie z Toba. Trzeba cos zrobic. Nie godze sie na to, zeby je tak zostawic. moze autorka tekstu moglaby taka akcje koordynwac?
        • ubiquitousghost88 ...tylko... firmę by musiała założyć... 24.07.12, 18:45
          ninanana napisała:

          > zgadzam sie z Toba. Trzeba cos zrobic. Nie godze sie na to, zeby je tak zostawi
          > c. moze autorka tekstu moglaby taka akcje koordynwac?
    • bej01 Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 17:25
      Niektórzy piszą,że nie jest tak źle bo bohaterka reportażu jest sprawna intelektualnie; skończyła studia itp Otóż to nic nie znaczy; też jestem osobą niepełnosprawną od urodzenia (zanik mięśni).Skończyłem studia i przez ponad dwadzieścia lat pracowałem. Niestety podobnie jak bohaterka reportażu miałem ojca alkoholika i sadystę.Cała rodzina była całkowicie bezradna a pomoc nie mogliśmy liczyć w ogóle. W tamtych czasach trzeba było się samemu wstydzić, że ma się takiego ojca. Teraz zaś z powodu traumy jaką przeżyłem nie mogę normalnie funkcjonować
      (silna nerwica , stany lękowe)
      • hermina5 Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 17:51
        No właśnie, ludzie nie rozumieją, że skończone studia i sprawność umysłowa ( nawet wybitna sprawnośc umysłowa) nie oznacza jeszcze możliwości znalezienia pracy. Gdzie by ją chcieli ? Za grosze, z osobami z mentalnie opóźnionymi, do skręcania długopisów za 400 zł m-cznie.

        Tak sie czasem zastanawiam, z e gdyby Hawking urodził sie w Polsce to nie tylko, ż e nie byłby fizykiem, ale dawno już by nie żył i jeszcze słyszałby opieprz, ze nie zarabia na siebie...
    • alurka Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 17:31
      Przeraza mnie ten kraj! bo ma sie 100% pewności, że w razie czego po prostu się zdycha i tyle.
      • nazimno Jak sadzisz, dlaczego tak wlasnie jest? 24.07.12, 17:44
        Jest tak dlatego, ze system pomocy spolecznej na te nazwe nie zasluguje.

        Ludzie maja na oczach filtr, ktory "eliminuje trudne przypadki" z pola widzenia.

        Czy Steven Hawking moglby zyc w Polsce?


        • hermina5 Re: Jak sadzisz, dlaczego tak wlasnie jest? 24.07.12, 17:55
          Dokładnie to samo przysżło mi do głowy. Stephen Hawking urodzony w Polsce po prostu byłby już dawno martwy, a przed smiercia - umieszczony w jakimś hospicjum, gdzie raz na dzień zmieniano by mu pampersa i traktowano jak warzywo...
      • zomozadwa Skumbrie w tomacie 24.07.12, 17:50
        Skumbrie w tomacie,
        Chcieliście Polski, (kapitalistycznej)
        No, to ją macie! :-D


        (może Panie powinny zrobić sobie
        zdjęcie z Doktorem Kulczykiem?
        facio ma kasę na Muzeum
        to może koleżance doktorantce
        też pomoże?
        )
        • przechrztaimason Re: Skumbrie w tomacie 24.07.12, 18:44
          Jasne, w PRLu to się nie zdarzało. hahahahahaha!
    • przechrztaimason Banda kretynów bluzgających jadem 24.07.12, 17:38
      wyrzuciła już tony ekskrementów zastępujących słowa. Jak widac mowa nienawiści w modzie, a świętoszkowata redakcja jedną stroną ubolewa i gani, drugą podsyca takie zachowania. A teraz gnidy jak już wyrzygaliście co mieliście do wyrzygania na kościół, mocherów, państwo, własne matki i siebie nawzajem zamknąć otwory i ruszyć resztkami umysłu. Bo mamy tu klasyczny przypadek syndromu ofiary przemocy domowej. Te osoby są już w stanie tylko uciekać. Są absolutnie bierne i niesamodzielne na skutek traumy. Jednak ta historia ciut mi śmierdzi. Po pierwsze schroniska dla ofiar przemocy rodzinnej istnieją od lat kilkunastu. Dwa istnieje coś takiego jak Błękitna Karta, i to też nie od wczoraj. Trzy, wyeksmitowanie na bruk znęcającego sie nad rodziną alkoholika od kilku lat też nie jest problemem. Więc albo ta cała historia to fikcja, albo mamy tu do czynienia z jednej strony skrajnym przypadkiem syndromu ofiary a z drugiej kompletnym mamtowdupizmem otoczenia i ignorancją autorki artykułu, która jak widać nawet nie raczyła pofatygować się do jakiegoś prawnika czy choćby kogoś z MOPSu by zbadać stan prawny i mozliwości pomocy jakie te dwie kobiety mają. Niestety taki tabloidowy styl obliczony wyłacznie na wywołanie emocji dominuje.
      • ad63 Re: Banda kretynów bluzgających jadem 25.07.12, 13:12
        Pewnie, że ten artukuł może być nieco podkoloryzowany. Ale niestety znaczna część może być jednak prawdziwa. Wielu z Was patrzy na tą historię z perspektywy mieszkańca dużego miasta. A co, jeżeli te Panie pochodzą z jakiejś mniejszej mieściy tzw. gdzie wszystko funkcjonuje wg. zasad "polski powiatowej"? Wtedy niestety może się okazać, że pan biegły sądowy choćby i nawet zgwałcił córkę, rodzina pomocy od policji się nie doczeka. :( A jakaś błękitna karta - zapomnij. Przecież tak szanowanej osobie nie można złamać życiorysu - najważniejsze to pozory. Może policjant w ramach interwencji zabrał "na bok" delikweta i powiedział "weź Mietek, nie pij tyle". A do tego pewna część urzędników z gminy będzie chronić pana Mietka przed wredymi babami, co mu reputację próbują szargać.
        Tak to wygląda w małych miejscowościach. :(
    • drewny_kocur nie wierze... 24.07.12, 17:39
      to jakas podpucha czy jaja jakies czy o co chodzi? jak to w ogole mozliwe? szok...gdzie jest opieka spoleczna, czy taka instytucja w ogole w Polsce istnieje????
    • ah1973 Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 17:42
      Zakładam, że historia jest prawdziwa. w takiej sytuacji powinna być NATYCHMIASTOWA interwencja państwa. Jezeli zaś państwo jest nieudolne to proszę założyć dla Pań jakies konto. Prześlę tyle ile będę w stanie.
    • scibor3 Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 17:46
      Pani Małgosiu. Proszę wymyć brudny palec do wysysania historii, to może będzie lepiej się kupy trzymać.
    • vitek_1 Ale głupoty! O ileż ważniejsze jest żeby... 24.07.12, 18:01
      ... geje mogli zawierać związki!!
    • ninanana Jak im mozna pomoc? 24.07.12, 18:12
      Nie ma co - trzeba pomoc. Nie ma tu co wymyslac, ten jeden raz nie wypisujmy tylko polaczmy sily i pomozmy im. Czy autorka artykulu moglaby jakos posredniczyc w akcji pomocy?
    • borsuk07 bzdura - urzędnicy jak widać to nie "ludzie" 24.07.12, 18:15
      tylko niewolnicy prezydenta miasta. Robią to co im każe a on zapomnial kto go wybrał." Rzecznik zapewnia, że sprawa jest w toku. - Rozumie pani, procedury administracyjne pochłaniają dużo czasu."

      Więcej... wyborcza.pl/1,87648,12182042,Pod_oslona_nieba.html?as=2&startsz=x?utm_source#ixzz21Yb816Gc
    • hetmanwiechu studia czy prace? 24.07.12, 18:33
      Rozumiem ze czeba studiowac, ale zeby miec co wlozyc do garnka trzeba tez popracowac. Pani wybrala studia.
      • hermina5 Re: studia czy prace? 24.07.12, 18:47
        Wybrała? A do jakiej pracy ma isc? Hipermarket? Kelnerka w pubie? Kelnerka w knajpie? Pomoc kuchenna? A może ochroniarka w markecie?
        • hetmanwiechu Re: studia czy prace? 25.07.12, 00:44
          Skoro zna sie na finansach proponuje bank. W czesniej czy pózniej i tak będzie musiała zacząć robić, no chyba ze jest wieczny studentem i zafunduje sobie kolejny doktorat. Nauka kiedyś musi się skończyć i zacząć praca.
          • alienka20 Re: studia czy prace? 29.07.12, 00:36
            To, że ty myślisz, że w Polsce niepełnosprawny dostanie pracę umysłową od ręki, nie znaczy, że tak jest. Mój facet ma tylko średnie wykształcenie, ale jest zdrowy i praca spokojnie się dla niego znajduje. Pracodawcy w Polsce brzydzą się niepełnosprawnymi na wózkach (i w ogóle niepełnosprawnością), choćby mieli IQ 200, świetne wykształcenie i świetne kwalifikacje. A w ogóle najlepiej, jeśli mieliby grupę, żeby ciągnąć dopłaty, ale niech zap......ją jak zdrowi. Oto Polska właśnie.
            • organizator_org.domow_inc Re: studia czy prace? 29.07.12, 14:55
              alienka20 napisała:

              > To, że ty myślisz, że w Polsce niepełnosprawny dostanie pracę umysłową od ręki,
              > nie znaczy, że tak jest. Mój facet ma tylko średnie wykształcenie, ale jest zd
              > rowy i praca spokojnie się dla niego znajduje. Pracodawcy w Polsce brzydzą się
              > niepełnosprawnymi na wózkach (i w ogóle niepełnosprawnością), choćby mieli IQ 2
              > 00, świetne wykształcenie i świetne kwalifikacje. A w ogóle najlepiej, jeśli mi
              > eliby grupę, żeby ciągnąć dopłaty, ale niech zap......ją jak zdrowi. Oto Polska
              > właśnie.
              ......a czy myślisz, że niepełnosprawność to przywilej ! z jednej strony niepełnosprawni żądają by ich traktować "normalnie", z drugiej "uprzywilejowania" !!! przedsiębiorstwo to nie instytucja charytatywna, wymagana jest pełna sprawność ! nie ma przywilej. Rynek eliminuje również nie pełnosprawnych przedsiębiorców...i to nie ma nic do rzeczy czy to jest w naszym kraju czy gdzie indziej....w krajach o dużych dochodach PKB system pomocowy jest bardziej rozwinięty, ulgi podatkowe dla pracodawców, u nas niestety nie ma komu w parlamencie powalczyć o niepełnosprawnych...niepełnosprawny senator Libicki na wózku..woli się modlić i właźić do du-y klerowi niż zadbać o sprawy ludzi którzy powinni być mu bliscy......!
    • drsartorius Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 18:45
      Który to baran powiedział kiedyś : "Polska może być biedna, ważne aby była katolicka". No i jest! Z jednej strony prawo stojące po stronie bandyty-alkoholika, z drugiej obywatel, którego rząd Rzeczypospolitej Polskiej ma w d**** ( za wyjątkiem okresów wyborczych). A pieniądze na pomoc dla takich jak "Anka"? Znikają w przepastnych kieszeniach wiecznie nienasyconej katolickiej mafii. Nóż się w kieszeni otwiera jak widzi się to bagno.
      • przechrztaimason Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 18:53
        Jak widać baran pisze aby pisać, A teraz zapoznaj się z odpowiednimi paragrafami. Kolejny, który żuwno wie, ale się udziela. A po zapoznaniu sie z przepisami i procedurami powiedz dlaczego ta historia smierdzi.
      • antyksen Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 21:37
        Jak słusznie zauważyłaś/-eś, ten baran to niejaki Henryk Goryszewski , senator, z ZChN.
    • mgolebiewski Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 19:01
      Przerażające. Lepiej mają przestępcy w więzieniach. Posiłki 3 razy dziennie, prysznic, możliwość nauki. Wstyd mi za taki system.
      • przechrztaimason Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 19:04
        mgolebiewski napisał:

        > Przerażające. Lepiej mają przestępcy w więzieniach. Posiłki 3 razy dziennie, pr
        > ysznic, możliwość nauki. Wstyd mi za taki system.

        Daj się zapudłować na pół roku, a potem pogadamy. Demagogia i głupota. Głupota i demagogia.
    • nosorozecwlochaty Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 19:19
      Historia wygląda na zmyśloną.

      Zapijaczony ojciec menel, który jednocześnie jest szanowany, dobrze zarabia i prawuje jako biegły sądowy.

      Biedne dwie sieroty które przez dziesięć lat się tułają i nie wpadły na pomysł by wystąpić o rozwód, podział majątku i alimenty.

      Doktorantka kloszardka na wózku inwalidzkim ze średnią 5.0

      Brak pracy dla bardzo dobrego matematyka, który w końcu jest w stanie siedzieć przy komputerze a i pracodawca dostaje kupę dofinansowań i ulg podatkowych za inwalidę.

      Uff, chyba wystarczy. To musiała wymyśleć jakaś sentymentalna 15-latka bo starsza osoba nie miała by takiej fantazji :)
      • antyksen Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 21:32
        Zdziwiłbyś się widząc statystyki przemocy domowej w wydaniu tzw. inteligentnym. Takie osoby-tyrani, powszechnie szanowani w swojej miejscowości to nie wyjątek.
        A te panie doskonale wpisują mi się w takiej przemocy ofiary. Do tego ambitne, bo nie potrafiące wyciągnąć ręki po pomoc, jak robią menele. Zapewne lękowa, nadopiekuńcza matka i kaleka, lękowa córka. Takie osoby potrafią zachowywać się niczym ścigana, zaszczuta zwierzyna.
        Kto z taką przemocą nigdy się nie zetknął, ten nie wie. A w naszym kraju pomaga się niestety tym, którzy sami się po taką pomoc zgłoszą, co więcej, potrafią się jej skutecznie domagać, znając doskonale swoje prawa.
      • titta Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 25.07.12, 01:04
        przede wszystkim: profesorowie, ktorzy czasem przenocuja dziewczyne, a nie wskaza mozliwosci skorzystania z akademika, roznych fundacji, czy chociazby nie zrobia rabanu. Ta historia nie wyglada na prawdziwa. Albo pzrynajmniej jest mocno naciagana.
    • ksks3 Aż trudno uwierzyć ! 24.07.12, 19:39
      Warto zwrócić uwagę na to również jak głupie i niewydolne jest PAŃSTWO POLSKIE że nie potrafi poradzić sobie z prostym problemem.
    • waldek8-1 Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 19:46
      Aż wstyd mieszkać w takim kraju gdzie liczy się tylko pełna dupa prominentów. Od czasu gdy Jacek Kuroń pochylił się nad ludźmi wszyscy następcy od ponad 20 lat sprawdzają dokąd można włożyć ręce w kieszenie podatników. Na razie włożyli je powyżej łokci. Ale jest duża szansa, że ktoś im je połamie.
    • elwen Gdańsk? 24.07.12, 19:55
      Ten fragment o tym, jak jedna czuwa, a druga śpi na przystanku... może ja to sobie teraz wmawiam, nie jestem pewna, ale mam wrażenie, że coś podobnego widziałam ostatnio w Gdańsku, tylko wyleciało mi to z głowy. Ktoś jest w stanie potwierdzić? Bardzo możliwe, że się po prostu artykułem zasugerowałam...
      • ssen sugeruj sie tym co jest napisane i popraw googlem 24.07.12, 22:02
        to nie gdansk
    • computerro Bohaterki żyją w dżungli? 24.07.12, 20:18
      Czy w cywilizowanym świecie?

      Jeżeli panna studiuje to ma tysiące koleżanek i kolegów oraz duszpasterstwo akademickie. Jeżeli tylko jest sympatyczna. Nie ma bardziej towarzyskich i otwartych osób niż studenci. Nie chodzi tylko o imprezki ;) ale o wszelkiego rodzaju wsparcie.

      Uczelnia przydziela pokoje w akademiku oraz - uwaga - pokoje oraz mieszkania socjalne dla młodych albo przyjezdnych pracowników, także w akademikach lub domach uczelnianych. Bohaterka ma 100% praw aby ubiegać się o taki akademik i zamieszkać w nim z matką. Skoro mieszkają rodziny z dziećmi to i z matką można. Ale trzeba rozmawiać z ludźmi, z władzami uczelni albo z kierownikami socjalnymi w uczelni.

      Obie panie żyją wstydem. Ukrywają swoją sytuację. Władze uczelni to nie wróżki, skąd mają wiedzieć, żeby pomóc?! Niebieska linia działa, można było zgłaszać. Ośrodki interwencji kryzysowej działają. Adresy są w necie. Pani po matetmatyce miała w programie blok pedagogiczny a w nim wykłady z psychologii oraz poradnictwo w sytuacjach przemocy domowej. I nie wie, jak postąpić?! To jak ona to zdała?

      Więc sorry, zawsze stoję po stronie ofiar przemocy ale tym razem nie dam się wrobić we współczucie. Brednia! Te ofiary potrzebują od społeczeństwa pomocy i muszą prośbę o tę pomoc głośno i wyraźnie wyartykułować. Przed właściwym gremium - tzn napisać do uczelni podanie z prośbą o przydział lokum socjalnego. Z uzasadnieniem. I dopiero jak otrzymają odpowiedź ODMOWNĄ to niech opisują to w gazecie. Póki tego nie ma to cały artykuł jest bez sensu

      Aha i bohaterka ma możliwość bezpłatnej psychoterapii u psychologa akademickiego. Przydałaby się po traumatycznych przeżyciach
    • anturium22 Re: Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto 24.07.12, 20:55
      Jestem wstrząśnięta - a ten ostatni rok totalna biurokratyczna znieczulica. Teraz wierzę, że można nie być menelem a mimo to nie móc uzyskać pomocy zwłaszcza od ludzi którzy są do tego powołani z racji wykonywanej pracy zawodowej.
    • 69baron69 To Kaczynski jej cale szczescie zrabowal ! 24.07.12, 20:57
      FUJ !
    • extrafresh Niech wstąpi do PSLu & PO. 24.07.12, 21:03
    • extrafresh Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 21:06
      Ps. kolejny zmyślony artykuł w gayzecie.
    • hadassa79 Bezdomna doktorantka matematyki na wózku. Kto s... 24.07.12, 21:28
      Oto Polska właśnie! Już wiecie dlaczego się nie chce ludziom do niej wracać? Bo na sponsorowanie wystawy zdjęć kibiców z Euro 2012 po Europie to jest za co, a na zapewnienie godziwych warunków życia swoim obywatelom to już nie, tfu! Rzygać się chce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka