Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
16.01.02, 08:40
1. „Owsiak Jugend” przez 10 lat swej działalności zebrało kilkanaście razy
mniej pieniędzy niż jest przewidziane w tegorocznym (okrojonym) budżecie na
same inwestycje w tzw. „służbie zdrowia”. Dlatego błagam wszystkie media
atakujące mnie z lewa i prawa: przestańcie wmawiać mi, że gdyby nie pół-
Bóg „Jurek” to nasze dzieci konałyby masowo na chodnikach przed szpitalami.
2. Śmiem twierdzić, że gdyby nie było WOŚP to sprzęt (który ona zakupiła) i tak
by się znalazł w polskich szpitalach – a tak można wygospodarować w budżecie
rezerwę na premie dla dyrektorów departamentów i zaprzyjaźnionych ordynatorów.
Ergo – wbrew temu co twierdzi pan Owsiak co roku zbierane są pieniądze na ten
sam cel – na nową gablotę panów X, Y i Z.
3. Moja propozycja celu akcji w 2003 roku – „Zlikwidować państwową Służbę
Zdrowia, obniżyć podatki i pozwolić ludziom leczyć się skutecznie”. Nie
zbieramy żadnych pieniędzy jeno wywieramy moralny nacisk na spasionych za naszą
krwawicę polityków by obalili system wyzysku człowieka przez urzędnika (czyli
socjalizm).
4. (to już czysta złośliwość) – dlaczego w tej spontanicznej, obywatelskiej
akcji utopiono tyle „publicznych” funduszy? Gdy przez chwilę oglądałem relację
z WOŚP w jednej z lokalnych stacji TVP u dołu ekranu przesuwały się
majestatycznie nazwy firm i instytucji wspierających „szczytną ideę” – dlaczego
większość z nich to były spółki (instytucje) państwowe i samorządowe? Czyżby
przy zakupie biletu do nieba obowiązywała zniżka dla płacących cudzą gotówką?
Kto zapłacił za sprzątanie centrów miast po tysiącach szwędających się bez celu
uczestników „Wielkiego Finału”? Kto płacił za pokazy sztucznych ogni we
Wrocławiu i innych miastach (i dlaczego podatnicy)?.
Galba