Dodaj do ulubionych

Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,...

28.08.12, 14:53
Bardzo rzeczowo postawiłaś sprawę. Nauka religii nie jest równoznaczna z akceptacją religijnej indoktrynacji. Księdza to by należało do sądu pozwać, za słowa, które wypowiadając wobec innych uczniów, wypowiadał publicznie w zamiarze poniżenia innej osoby. Bądź cierpliwa i wytrwała, bo z kołtunami można sobie poradzić tylko będąc cierpliwym i wytrwałym, tak, jak przed wiekami, uciemiężeni chrześcijanie, którzy zmierzali do zwycięstwa:)))))
Pozdrawiam i powodzenia!
Obserwuj wątek
    • wezyronly Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 15:02
      tego księdza należy podać do sadu. A Twoja historia jest przykładem na polską tolerancję.
      • polska_baba To jest typowy mobbing 28.08.12, 15:54
        W Polsce określenia "mobbing" używa się chyba tylko w stosunku do sposobu traktowania pracownika, ale tego typu zachowania zdarzają się wszędzie: w szkołach, organizacjach społecznych, w grupach nieformalnych...
        Wg Wikipedii:
        "Mobbing zazwyczaj ma na celu lub skutkuje: poniżeniem, ośmieszeniem, zaniżeniem samooceny lub wyeliminowaniem albo odizolowaniem pracownika od współpracowników".
        Idealnie pasuje do tej sytuacji.
    • aussie1inc Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 15:49
      Sprawa jest prosta. Ta dziewczyna jest za madra na odgrywanie roli owieczki w stadzie ksiedza idioty. Oczywiscie, ze w szkole nie powinno sie uczyc religii - to jest skandal.
      Ciekawa sprawa jest, ze 20 lat budowane jest panstwo demokratyczne, a stare zwyczaje kwitna jakby nigdy nic. Kosciol uwaza, ze jak dziecko zostalo ochrzczone w niemowledztwie, to jest katolikiem, ktory MUSI chodzic na lekcje religii. Panstwo uwaza, ze jak sie ktos urodzil w Polsce, albo za granica ale ma rodzicow Polskow - to jest Polakiem, a jak nie chce byc Polakiem to zwolnic go z obywatelstwa moze tylko Prezydent RP. Czy ten Prezydent nie ma nic innego do roboty? Czy nie jest to dokladnie taka sama sytuacja, jak z chlopem panszczyznianym, ktory byl wlasnoscia swojego pana? Dla mnie jest.
      • stasiek-the-best Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:48
        niemowlęctwo «wiek niemowlęcy»
    • robmar2007 Re: Zal mi ciebie, 28.08.12, 15:58
      Sieczkę to mają, ale wszystkie "owieczki boże":))
    • polska_baba Niewierzących wolno obrażać? 28.08.12, 16:03
      A może to Ty masz sieczkę w głowie? Skąd u Was tyle pogardy dla ludzi niepodzielających Waszych przekonań? Co jest warta Twoja wiara, skoro czyni Cię gorszym człowiekiem?
      • chvj Re: Niewierzących wolno obrażać? 28.08.12, 21:55
        Się dałaś wkręcić...
    • mmena Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 16:10
      Przyprowadzać do kościoła? Nastolatków? Sami nie mogą przyjść?
      Bo chyba nie bierzmuje się 5-letnich dzieci.
      • marina0321 Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 08:27
        mmena napisała:

        > Przyprowadzać do kościoła? Nastolatków? Sami nie mogą przyjść?
        > Bo chyba nie bierzmuje się 5-letnich dzieci.

        Nastolatki, kiedy przyjdą same, nie dadzą na tacę, bo pieniądze mają rodzice. Kasa, kasa, kasa...
    • flemming Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 16:14


      Nie tylko haniebne i wyjątkowo podłe jest zachowanie klechy, ponoć człowieka powołanego przez Boga do głoszenia miłości do człowieka, w rzeczywistości prymitywa i prostaka, który sieje nienawiść zamiast miłości, zachował się jak bydlak. Ale zwróćcie tez uwagę na zachowanie dyrektora szkoły, który boi się księdza i włazi mu w dupę. Tak wygląda polska świecka szkoła, w której nauczyciele najpierw dbają o interes proboszcza, a potem o naukę dzieci.Takiego palanta należałoby natychmiast odwołać z funkcji, a najlepiej wylać go ze szkoły, niech zostanie kościelnym, bo tylko do tego się nadaje.
      • wolny_polak Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 16:23
        flemming napisała:

        >
        >
        > Nie tylko haniebne i wyjątkowo podłe jest zachowanie klechy, ponoć człowieka po
        > wołanego przez Boga do głoszenia miłości do człowieka, w rzeczywistości prymity
        > wa i prostaka, który sieje nienawiść zamiast miłości, zachował się jak bydlak.
        > Ale zwróćcie tez uwagę na zachowanie dyrektora szkoły, który boi się księdza i
        > włazi mu w dupę. Tak wygląda polska świecka szkoła, w której nauczyciele najpie
        > rw dbają o interes proboszcza, a potem o naukę dzieci.Takiego palanta należałob
        > y natychmiast odwołać z funkcji, a najlepiej wylać go ze szkoły, niech zostanie
        > kościelnym, bo tylko do tego się nadaje.

        Tak to jest najbolesniejsze w tej sprawie. Sam wywodze sie ze starej nauczycielskiej rodziny, ktora niejedne boje z wiejskimi klechami musiala stoczyc w Polsce miedzywojennej. Poziom umyslowy tychze nie przekraczal prymitywu o wiedzy na temat swiata nie przekraczajacej sredniowiecza, zabobon i szamanstwo - a w ujeciu PiSu europejska kultura i tradycja - no taka ona wlasnie jest na realnej ziemi, tej ziemi. Nie rozni sie od poziomu przecietnego mully na wsi w Iranie.
      • ka-mi-la789 Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 16:33
        Ten ich pambuk mocno przypomina Hannibala Lectera, więc zachowanie jego popychla w niemodnej kiecy nie powinno dziwić. Oni nie są w stanie być inni.
    • wolny_polak Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 16:16
      Przykre to, ze mlodzi ludzie musza tracic swe cenne mlodziencze lata na walke z glupotami, zabobonem i ciemnota, ale tak juz u nas w Polsce jest. Ja z tego calego kosciola juz dawno sobie gwizdze, a ksiezy jak z tej historii mam w tak zwanym duzym powazaniu, zeby nie uzyc dosadnych stwierdzen. Intelektualna miernota jak kazdy wiejski szaman W KAZDEJ RELIGII - od islamu, przez katolicyzm do afrykanskiego animizmu - nie ma tu wielkich roznic.

      RELIGIA TO OPIUM - POZWALA NIE MYSLEC O SPRAWACH EGZYSTENCJALNYCH I ODDAJE WLADZE W SPRAWACH DUCHOWYCH NIEWYKSZTALCONYM IGNORANTOM
    • postmgr Gratulacje 28.08.12, 16:19
      Serdecznie gratuluję Autorce tego listu odwagi i niesamowitej dojrzałości. Takich ludzi nam trzeba!!!
      Ma Pani tysiąc razy stabilniejszy kręgosłup moralny, niż cały KK razem wzięty.
      Trzymam za Panią kciuki!
    • grenlandzki-opos Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 16:28
      "przemawiającym za usunięciem owego przedmiotu z listy obowiązkowych."

      Coś przegapiłem?
      • polska_baba Znamienna pomyłka - tak to funkcjonuje w realu 28.08.12, 17:04
        grenlandzki-opos napisał:

        > "przemawiającym za usunięciem owego przedmiotu z listy obowiązkowych."
        >
        > Coś przegapiłem?

        Nic nie przegapiłeś. Religia formalnie jest przedmiotem nadobowiązkowym. Tyle że w wielu środowiskach rezygnacja z tego "nadobowiązku" skutkuje ostracyzmem społecznym, jak to przedstawiła autorka listu, a to oznacza, że de facto religia staje się przedmiotem obowiązkowym.
        Wprowadzenie religii do szkół zrobiło z nich kolejne narzędzie represji wobec osób innej wiary, niewierzących czy osób, które mają co do wiary bądź Kościoła wątpliwości. I to jest podłość nad podłościami.
        • grenlandzki-opos Re: Znamienna pomyłka - tak to funkcjonuje w real 28.08.12, 22:03
          Dziękuję za wyjaśnienie
    • kotek.filemon Klecha jak klecha 28.08.12, 16:59
      Nie powiem nawet pies... mu mordę lizał, bo to mezalians byłby dla psa. Znacznie bardziej symptomatyczne jest typowe dla polaczkowa umiłowanie bliźniego na prowincji, która mentalnie została w XIX w.
    • zona-wikinga Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 28.08.12, 17:25
      nawet miałam z tego powodu problemy w pracy, bo jako nauczycielka nie chciałam uczestniczyć w szkolnych religijnych obrządkach (Nie chodzi o tradycyjną wigilię, opłatek, czy spotkanie wielkanocne. To tradycja, szanuję ją. Mogę komuś złożyć życzenia. Nie chciałam chodzić do kościoła na msze).
      Dlatego denerwuje mnie, że polscy katolicy na całą Europę wrzeszczą, że są dyskryminowani w Polsce. A dyskryminowana byłam ja. Przez dyrektorkę, innych nauczycieli...
      • galaxy2099 Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 28.08.12, 19:42
        Tak jak ty wrzeszczysz ze jestes dyskryminowana w Polsce - bo jestes, tak katolicy wrzeszcza, ze sa dyskryminowani przez laikow w zlaicyzowanej Europie - bo sa dyskryminowani.
        Jezeli domagasz sie uczciwosci i rzetelnosci ocen to sama badz takze uczciwa i rzetelna w ocenach.
        • saint_just Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 28.08.12, 20:14
          galaxy2099 napisał:

          > Tak jak ty wrzeszczysz ze jestes dyskryminowana w Polsce - bo jestes, tak katol
          > icy wrzeszcza, ze sa dyskryminowani przez laikow w zlaicyzowanej Europie - bo s
          > a dyskryminowani.
          > Jezeli domagasz sie uczciwosci i rzetelnosci ocen to sama badz takze uczciwa i
          > rzetelna w ocenach.
          _______________________________________________
          Kłamiesz. Katolicy nie sa dyskryminowani za praktykowanie swojej wiary , lecz za agresywną prozelicką propagandę i próby wymuszania na otoczeniu podzielania swoich i praktyk i poglądów.
          Pod tym względem katolicy sa "dyskryminowani" zbyt słabo i musi nadejśc moment - jak np w Meksyku, że będzie to karalne.
        • polska_baba Konkrety proszę 28.08.12, 20:22
          Na czym ta dyskryminacja katolików miałaby polegać. W poście, na który odpowiadasz są konkrety. W związku z wkroczeniem Kościoła do szkół każdy nauczyciel niebędący katolikiem ma problem, bo wszystkie albo prawie wszystkie szkolne uroczystości mają dziś charakter religijny. W świeckiej państwowej szkole!
          • wis_zan Re: Konkrety proszę 28.08.12, 20:24
            polska_baba napisała:

            > Na czym ta dyskryminacja katolików miałaby polegać. W poście, na który odpowiad
            > asz są konkrety. W związku z wkroczeniem Kościoła do szkół każdy nauczyciel nie
            > będący katolikiem ma problem, bo wszystkie albo prawie wszystkie szkolne uroczy
            > stości mają dziś charakter religijny. W świeckiej państwowej szkole!

            Zgadzam się - w świeckiej szkole państwowej takie uroczystości są co najmniej kontrowersyjne...
            • pawelekok Re: Konkrety proszę 28.08.12, 21:47
              Nabrałem szacunku do Ciebie juz wczesniej. Czytałem Twoje posty w innym wątku. Takie słowa z ust katechety - gratulacje.
        • podzielnik Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 28.08.12, 20:30
          zona-wikinga napisała:
          że polscy katolicy na całą Europę wrzeszczą, że są dyskryminowani w Polsce.

          galaxy2099 napisał:
          katolicy wrzeszcza, ze sa dyskryminowani przez laikow w zlaicyzowanej Europie

          Talibańska Polska nie jest laicka, więc to co napisałeś nie dotyczy tego, co napisała żona wikinga.
          Polska język trudna język, wiem, współczuję ci, ale napisałeś nie na temat; chcesz spróbować ponownie?
      • unhappy Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 28.08.12, 22:23
        zona-wikinga napisała:

        > Nie chciałam chodzić do kościoła na msze.

        Szanowna Pani nauczycielko. Jako ateistce, co Pani przeszkadzało opiekować się dziećmi w kościele? Dowolnym. Byłem nauczycielem 10 lat i nie robiło mi różnicy czy opiekuję się dziećmi na Zielonej Szkole, podczas wyjść czy właśnie podczas rekolekcji w kościele. Może nie jest pani ateistką tylko antyteistką :)

        > Dlatego denerwuje mnie, że polscy katolicy na całą Europę wrzeszczą, że są dysk
        > ryminowani w Polsce. A dyskryminowana byłam ja. Przez dyrektorkę, innych nauczy
        > cieli...

        No trochę bez sensu. Rozumiem gdybyś była satanistką i próby zmuszenia cię do uczestnictwa w mszy mogłyby się skończyć w sądzie (uczucia religijne podlegają ochronie). Ale co ateiście przeszkadza wizyta w kościele?
        • kzworskaop.pl Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 29.08.12, 09:17
          co za pokrętny komentarz ,nauczyciel powinien opiekować się dziećmi w kościele! to znaczy że akceptuje politykę księdza i całą tą szopką którą nam zafundowała demokracja aściślej solidarność,to jest skandal że Polsce religia jest w szkołach a sale katechetyczne są wynajmowane za ciężkie pieniądze -nota bene wybudowane za darmo przez wiernych i dotoane przez państwo..
          • unhappy Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 29.08.12, 10:14
            kzworskaop.pl napisała:

            > co za pokrętny komentarz ,nauczyciel powinien opiekować się dziećmi w kościele!

            Powinien bo opiekę nad dziećmi podczas wyjść ma w zakresie obowiązków. Dopiero jeśli wizyta w kościele byłaby SPRZECZNA z jego wiarą, to wtedy powinien mieć możliwość nie pójścia do kościoła. Ale moja przedpiśczyni pisała, że jest ateistką! Co ateiście przeszkadza wizyta w kościele? To jak wizyta w muzeum czy w teatrze (jednego aktora) :)

            > to znaczy że akceptuje politykę księdza i całą tą szopką którą nam zafundował
            > a demokracja aściślej solidarność,to jest skandal że Polsce religia jest w sz
            > kołach a sale katechetyczne są wynajmowane za ciężkie pieniądze -nota bene wyb
            > udowane za darmo przez wiernych i dotoane przez państwo..

            Chodzi o OPIEKĘ nad dziećmi, a nie o akceptację takiej, czy innej polityki. Problem mógłby powstać dopiero wtedy gdyby nauczyciel był innego wyznania, które zakazuje wiernym chodzenia do kościołów innych wyznań nawet w ramach obowiązków służbowych.

            No kurde! Hydraulik ateista nie naprawi cieknącego kranu na plebanii??? Elektryk ateista nie naprawi instalacji elektrycznej w kościele? Nauczyciel ateista nie może opiekować się dziećmi w kościele? Przecież to byłaby taka sama szajba jak zatrzymanie autokaru z ludźmi przez kierowcę muzułmanina bo ten musi pomasować dywanikiem czoło.
            • maura4 Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 29.08.12, 12:14
              Przed wszystkim nie powinno być żadnych wyjść dzieci do kościoła ze szkoły, w czasie trwania zajęć lekcyjnych. Umacnianie w wierze katolickiej, nie jest zadaniem szkoły i być nie może. Nauczyciel ateista może się opiekować dziećmi w kościele, jeżeli chce. Nikt nie ma prawa go do tego zmuszać. Z pewnością nic takiego w umowie o pracę nie ma.
              • unhappy Re: Też byłam dyskryminowana, jestem ateistką 29.08.12, 12:29
                maura4 napisała:

                > Nauczyciel ateista może się opiekować dziećmi w kośc
                > iele, jeżeli chce. Nikt nie ma prawa go do tego zmuszać. Z pewnością nic takieg
                > o w umowie o pracę nie ma.

                Dlaczego nikt nie ma prawa zmuszać ateisty do opiekowania się dziećmi w kościele, a może zmuszać do opiekowania się dziećmi w teatrze?
    • mkulakowska Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 17:37
      To bardzo smutne, o czym opowiadasz. Właściwie niepokojące; sadzę, że jest wielu kiepskich katechetów, także kapłanów, którzy są jednocześnie kiepskimi naśladowcami Chrystusa i nietolerancyjnymi, bądź ograniczonymi ludźmi. Nie mamy obowiązku tolerować ich niekompetencji, a tym bardziej uczyć się od nich, np. religii. Niedorzecznością jest też przystępowanie do sakramentu bierzmowania bez wiary, a tylko z powodów obyczajowych "bo inni też przystępują" Życzę stawiania na myślenie również w dalszym życiu. Życzę Ci owocnych przemyśleń. Wiara to nie religia. Serdecznie pozdrawiam. Magda K-M.
    • easy.przemo ważna rzecz w temacie apostazji 28.08.12, 17:50
      Apostazja nie powoduje formalnego opuszczenia Kościoła

      9 kwietnia 2010 r. papież Benedykt XVI dekretem "Omnium in mentem" zniósł pojęcie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła katolickiego, o czym w wypowiedzi dla Katolickiej Agencji Informacyjnej z dn. 12 stycznia br. poinformował ks. prof. Dariusz Walencik: "w świetle aktualnego stanu prawnego, nie jest możliwe wystąpienie z Kościoła, można najwyżej z Kościołem zerwać kontakty (porzucić wiarę bądź zaprzestać praktykowania). Nie obowiązuje zatem instrukcja, jaką wydał na ten temat polski Episkopat w 2008 r. Powodem zmian - wyjaśnia prawnik - było motu proprio Benedykta XVI "Omium in mentem" z 26 października 2009 r.".
      wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/75682,apostazja_czyli_prosba_o_ekskomunike,artykul.html
      • podzielnik Re: ważna rzecz w temacie apostazji 28.08.12, 20:36
        W takim razie trzeba się wypisać ekskomuniką: pl.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika#Ko.C5.9Bci.C3.B3.C5.82_katolicki
        Jest szansa, że za wykonanie kilku punktów z listy automatyczna ekskomunika zadziała i przestanie się być uważanym przez kościół za katolika.
        Wydaje mi się natomiast ważne, by wcześniej podjąć próbę "wypisania się", żeby móc (w procesie o wielokrotne obrażanie uczuć religijnych - w ustawie jest błąd, tam chodzi tylko o wiarę w ponbucka) bronić się na procesie, że jest się ofiarą prześladowań reigijnych ze strony katolików i że był to jedyny sposób, żeby zwiększyć swoje szanse na wyrzucenie z łona kościoła.
        • pawelekok Re: ważna rzecz w temacie apostazji 28.08.12, 21:59
          Przeczytałem tą listę. Dla zwykłego człowieka tylko jeden czyn jest prosty i łatwo wykonalny. Przystąpienie do spowiedzi a potem opowiedzenie wszystkim wokół co się samemu na tej spowiedzi mówiło. Najlepiej jeszcze jej nagranie a potem upowszechnienie w mediach. Tylko pytanie, czy kościół uzna to za naruszenie tejemnicy spowiedzi? Wg mnie powinien, ale znając przewrotność kapłańską, niekoniecznie.
        • leming.nr1 Re: ważna rzecz w temacie apostazji 29.08.12, 00:38
          podzielnik napisał:

          > W takim razie trzeba się wypisać ekskomuniką: pl.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika#Ko.C5.9Bci.C3.B3.C5.82_katolicki
          > Jest szansa, że za wykonanie kilku punktów z listy automatyczna ekskomunika zad
          > ziała i przestanie się być uważanym przez kościół za katolika.
          > Wydaje mi się natomiast ważne, by wcześniej podjąć próbę "wypisania się", żeby
          > móc (w procesie o wielokrotne obrażanie uczuć religijnych - w ustawie jest błąd
          > , tam chodzi tylko o wiarę w ponbucka) bronić się na procesie, że jest się ofia
          > rą prześladowań reigijnych ze strony katolików i że był to jedyny sposób, żeby
          > zwiększyć swoje szanse na wyrzucenie z łona kościoła.

          "rozgrzeszenie przez kapłana wspólnika grzechu nieczystości (Kan. 1378 § 1),"
          Na ten punkt, na pewno paru kapłanów by się załapało.
        • leming.nr1 Re: ważna rzecz w temacie apostazji 29.08.12, 00:41
          podzielnik napisał:

          > W takim razie trzeba się wypisać ekskomuniką: pl.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika#Ko.C5.9Bci.C3.B3.C5.82_katolicki
          > Jest szansa, że za wykonanie kilku punktów z listy automatyczna ekskomunika zad
          > ziała i przestanie się być uważanym przez kościół za katolika.
          > Wydaje mi się natomiast ważne, by wcześniej podjąć próbę "wypisania się", żeby
          > móc (w procesie o wielokrotne obrażanie uczuć religijnych - w ustawie jest błąd
          > , tam chodzi tylko o wiarę w ponbucka) bronić się na procesie, że jest się ofia
          > rą prześladowań reigijnych ze strony katolików i że był to jedyny sposób, żeby
          > zwiększyć swoje szanse na wyrzucenie z łona kościoła.

          "herezję formalną (Kan. 1364 § 1) - błędna interpretacja twierdzeń wiary chrześcijańskiej, polegająca na wyodrębnieniu jakiegoś zagadnienia i przedstawieniu go w sposób, który przeciwstawia się całości nauczania wiary."

          Na ten natomiast, Ojczulo Dyrektor wraz z wyznawcami.
      • nikanor Re: ważna rzecz w temacie apostazji 28.08.12, 20:43
        easy.przemo napisał:

        > Apostazja nie powoduje formalnego opuszczenia Kościoła

        Ale my, jako ateiści, mamy w rzyci co sobie sekta wewnętrznie zarządza i jakie ma procedury. Zgodnie z polskim prawem wystąpienie ze związku wyznaniowego wymaga wyłącznie oświadczenia woli na piśmie. Sporządzamy takowe, wysyłamy za potwierdzeniem odbioru do parafii chrztu i do widzenia. Ekskomuniki i apostazje to ich wewnętrzne jakieś wymysły. Nam to może latać kalafiorem.

        Więcej tu:

        wystap.pl/wystap-z-kosciola/
        Pozdrawiam

        Nikanor
        • podzielnik Re: ważna rzecz w temacie apostazji 28.08.12, 21:43
          Dzięki, parę rzeczy wskoczyło na swoje miejsca - to dziwne uczucie :)
    • sze_anna Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 17:51
      Moje wątpliwości związane z wiarą w Boga zaczęły się wcześnie, w szkole podstawowej. Przyjęłam komunie świętą i lubiłam lekcje religii, ale głównie dlatego, że interesowałam się Pismem Świętym i traktowałam je z takim zainteresowaniem jak mitologię rzymską czy grecką. Zauważałam jakąś niekonsekwencję w tym, że ludzie przez kolejne wieki przekonywali innych, że to ich bogowie/ bóg są tymi jedynymi i prawdziwymi.
      Moje wątpliwości zwiększyła katechetka, kobieta która zrobiła z obrządków kościoła konkurs, czy nawet wyścig- mieliśmy specjalnie kartoniki, na których otrzymywaliśmy podpisy księdza, czy w danym miesiącu byliśmy u spowiedzi. Spowiedź wyglądała tak- wypowiedziane ciurkiem przewinienia, odfajkowane na kartoniku, zadana pokuta i następny. Masowa produkcja pokut. Pani katechetka regularnie sprawdzała te kartoniki, robiła też wykresy (sic!) umieszczane na tablicy. Wykresy przedstawiały frekwencję każdej z klas na spowiedziach. Katechetka odpytywała też z kazań, żeby się upewnić, że byliśmy na mszy. Tym samym upewniła mnie tylko, że w gimnazjum nie podejdę do bierzmowania. Dla tamtejszej katechetki nie było to całe szczęście problemem, a i wśród klasy nie wzbudzało to emocji. W liceum przestałam już uczestniczyć na lekcje religii, ale nie byłam w tym osamotniona. Jestem do dziś pewna, że to dobra decyzja. Jednym z zadań na tych zajęciach było napisanie 'Dlaczego uważasz aborcję za złą?". Nie można było napisać. gdy tak było, siostra kazała usiąść i nie mówiła nic. Za tekst napisany pod jej poglądowe dyktando dostawało się okrągłą bdb. Cóż, i tak na polskich świadectwach rozlicza się młodzież z wiary- czy jest dostateczna, dobra czy bardzo dobra. Podlicza się do średniej, jak fizykę czy chemię.
    • iskram Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 17:54
      Pomylił się biedaczek z powołaniem ,i woda sodowa uderzyła mu do główki , to jest mobbing i masz prawo Go zaskarżyć, kiedyś sama zrozumiesz i postanowisz co w tej kwestii zrobisz , nie rób nic przeciwko sobie , Chrystus sam o ciebie będzie walczył !!!!!!!!!!!
      • podzielnik Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:38
        Jak myślisz, ilu świadków potwierdzi, że pasterz, lokalny autorytet moralny obraził ją w czasie zajęć ze swoimi wychowankami?
        • malamalpeczka Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 22:20
          To bardzo trafne spostrzeżenie. Nie wydaje mi się żeby ktokolwiek spróbował rzec złe słowo przeciwko wysłannikowi kościoła...
          Z resztą teraz i tak sprawa jest już czysto teoretyczna.
          • pawelekok Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 22:34
            Chcesz czy nie chcesz i tak stałaś się symbolem i argumentem w toczącej się dziś dyskusji na temat roli kościoła w Posce, a w konkretnym mniejszym przypadku nauczania religii w szkołach państwowych. Z tego się juz nie wycofasz i nie unikniesz. Nieważne pozostaną Twoje motywy, będzie się liczyć tylko to, że aktywnie zabrałaś głos i jakie to mialo skutki.

            A swoją drogą powim Ci, że miałem podobną droge jak Ty w Twoim wieku. Tylko mi wtedy było znacznie trudniej, dlatego nie wychylałem się z przekonaniami, jeśli nie było to konieczne. Dziś odwaga tanieje - spoko to nie był przytyk do Ciebie - tylko stwierdzenie faktu. Dziś można pisać co się myśli, 40 lat temu było to nawet pochwalane, od warunkiem, że pisalo się dokładnie w duchu i po mysli obowiązującego nurtu.

            Pozdrawiam:)
    • choub Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 17:56
      Nie przejmuj się opiniami innych. Kontynuuj swoją drogę i podejmuj sama wszystkie decyzje. Czasem może być trudno, ale po prostu idź do przodu i bądź wierna samej sobie.
    • heureuse_beauty Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 18:02
      Mam poważne wątpliwości, iż samodzielnie napisała go 17-latka, i to w dodatku, jak twierdzi, ze środowiska małomiasteczkowego, czy wręcz wiejskiego.
      Tak dojrzale nie piszą dzisiejsze nastolatki. Styl i budowa zdania zupełnie na to nie wskazuje. Albo ktoś jej pomagał w redagowaniu listu albo to radosna twórczość redaktorów GW, wiadomo, kościół w takim wydaniu to "chodliwy" temat.
      Co oczywiście nie zmienia faktu, że problem poruszony w tym tekście nie istnieje, szczególnie na prowincji.

      • gacki Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 18:34
        > Tak dojrzale nie piszą dzisiejsze nastolatki.

        Hej, nie przesadzajmy. Uważasz, że poprawnie skonstruowanego tekstu nie jest w stanie popełnić 17-latka? To dwa lata (a może i rok) do matury. To nie jakiś majsterszytk. Normalnie napisany list, z mądrą (choć nie wybitną) argumentacją.
        • heureuse_beauty Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:16
          No właśnie tekst jakby po korekcie. Mam wrażenie, że ktoś to pisał "pod siedemnastolatkę". A mam podstawy tak sądzić jako, że mam w tym samym wieku córkę, która ma dwa lata do matury. Uczy się w liceum na dobrym poziomie, w dużym, prawie milionowym mieście. Mam porównanie jak i co, ona i jej koleżanki i koledzy piszą. To na pewno mądra młodzież, posiadająca sporą wiedzę, ale nie ma aż takiego wyrobienia życiowego, jaki przebija z publikowanego powyżej listu. No cóż, chyba mam prawo wątpić w autentyczność takich publikacji? ;)
          Tym bardziej, że wiem jak czasem zmyśla się artykuły, żeby przyciągnąć czytelnika, a więc i klienta. Temat nieco opatrzony, ale wciąż nośny ;)
          • wis_zan Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:23
            Mnie irytują te półprawdy pisane ostatnio w wyborczej. Można i trzeba krytykować, ale merytorycznie.
          • virgil33 Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:27
            > Mam porównanie jak i co, ona i jej koleżanki i koledzy pis
            > zą. To na pewno mądra młodzież, posiadająca sporą wiedzę, ale nie ma aż takiego
            > wyrobienia życiowego, jaki przebija z publikowanego powyżej listu.

            Ja też mam kontakt z tym jak i co piszą i myślą 'dzieciaki (nie tylko p polsku). Nie wszystkie ogłupiają się MTV lub biegają po galeriach. Niektórzy bywają dojrzali, oczytani i potrafią się sensownie wypowiadać.

            Czy tekst jest autentyczny - nie oceniam, ale jeśli jest, to życzę autorce powodzenia i trzymam za nią kciuki.
          • malamalpeczka Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:34
            > No właśnie tekst jakby po korekcie. Mam wrażenie, że ktoś to pisał "pod siedemn
            > astolatkę".

            Dziękuję za komplement, ale ja istnieję a moja historia jest prawdziwa. Tekst moim zdaniem nie jest wybitny, gdyż sama, czytając go teraz, zastanawiam się nad poprawnością(logiczną i językową) niektórych fraz. Niemniej jednak przekazałam pewną treść i cieszę się, iż spotkała się ona z dość licznym(w moim mniemaniu) odzewem. Pozdrawiam :)
            • wis_zan Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:35
              malamalpeczka napisał(a):

              > > No właśnie tekst jakby po korekcie. Mam wrażenie, że ktoś to pisał "pod s
              > iedemn
              > > astolatkę".
              >
              > Dziękuję za komplement, ale ja istnieję a moja historia jest prawdziwa. Tekst m
              > oim zdaniem nie jest wybitny, gdyż sama, czytając go teraz, zastanawiam się nad
              > poprawnością(logiczną i językową) niektórych fraz. Niemniej jednak przekazałam
              > pewną treść i cieszę się, iż spotkała się ona z dość licznym(w moim mniemaniu)
              > odzewem. Pozdrawiam :)
              Ksiądz złamał prawo oświatowe. Mówię Ci to jako katecheta. Potępiam jego zachowanie. Nie wszyscy katecheci są tacy. Przykro mi.
              • malamalpeczka Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:45
                > Ksiądz złamał prawo oświatowe. Mówię Ci to jako katecheta. Potępiam jego zachow
                > anie. Nie wszyscy katecheci są tacy. Przykro mi.

                Rozumiem to, że nie każdy przedstawiciel kościoła postąpiłby w tej sytuacji tak samo. We mnie pozostał jednak pewien uraz do środowiska księży(przy czym wyznaję to skruszona, wiedząc, że jest to duża generalizacja).
                • wis_zan Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 19:51
                  malamalpeczka napisał(a):

                  > > Ksiądz złamał prawo oświatowe. Mówię Ci to jako katecheta. Potępiam jego
                  > zachow
                  > > anie. Nie wszyscy katecheci są tacy. Przykro mi.
                  >
                  > Rozumiem to, że nie każdy przedstawiciel kościoła postąpiłby w tej sytuacji tak
                  > samo. We mnie pozostał jednak pewien uraz do środowiska księży(przy czym wyzna
                  > ję to skruszona, wiedząc, że jest to duża generalizacja).

                  I wcale Ci się nie dziwię, bo we mnie też by pozostał i być może do całego kościoła...
                • podzielnik Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:53
                  Nie musisz być skruszona. Jedyną osobą, przed którą niczego nie ukryjesz i przed którą zawsze będziesz musiała być zupełnie uczciwa jesteś Ty.
                  Za swoje wątpliwości - które mądry kapłan przekułby w szacunek wśród Twoich rówieśników "przyznając" Ci prawo do pytań, poszukiwań i odkrywania własnej wizji wiary - zostałaś skarcona jak bezczelna gó...ara - za to że odważyłaś się zakwestionować lokalny autorytecik, prawdy objawione (które są prawdziwe, bo w książce, z której zostały przeczytane było napisane, że zostały podyktowane przez samego pana boga, który przecież nie kłamie, bo tak zostało w niej napisane*).
                  Immanentną cechą człowieka jest ciekawość - szczególnie młodego człowieka, który wciskany od dzieciństwa w ciasne ramy oczekiwań znajduje w sobie wreszcie siłę by - choćby wewnętrznie - kwestionować, poszukiwać - który widzi hipokryzję, sprzeczności, oportunizm. Próba tłumienia ciekawości wykorzystywaniem odruchów wytresowanych w dzieciństwie (np. "starszym należy się szacunek", "cicho!" na mszy (kiedy mówi ksiądz)), zastraszaniem czy wreszcie ostracyzmem nie dość, że są nieuczciwe, a prawdopodobnie także są łamaniem prawa, ale są z góry skazane na niepowodzenie - wtedy gdy trafią na kogoś, komu nie wystarczy papka, odgrzewane w mikrofali jedzenie, skrót "najważniejszych" wydarzeń w głównym wydaniu "Wiadomości" - Tobie.

                  Poszukuj. Odwagi i powodzenia. Rozpoczęłaś piękną podróż, niech Ci świadomość tego, jak wielu Ci sprzyja - pomaga.

                  *wrażliwych, delikatnych i chrześcijan uprasza się o nieklikanie - link zawiera satyrę na niektóre prawdy wiary, fundamenty i osoby ważne dla wymienionych: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546 (z góry przepraszam że na racjonaliście, który może być miejscami silnie antyklerykalny zamiast po prostu racjonalny, ale z drugiej strony to bogate źródło linków dla tych, którzy o nim nie słyszeli)
            • heureuse_beauty Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 21:05
              Nigdzie nie napisałam, że ta historia nie jest prawdziwa :)
          • pawelekok Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 22:18
            Miałem okazję rozmawiać z piętnastolatką. Byłem zdumiony i zbudowany jej mądrością i dojrzałością, przebijała w tym mnie. Owszem 99% społeczeństwa to zwyczajna mierzwa, ludzie niczym się nie wyróżniający, ale nie wolno uogólniać. 90% tej mierzwy ludzkiej jest taka z własnego wyboru, bo myslenie ich boli. Ale czlowiek młody, wchodzący w życie, jemu jeszcze na czymś zależy. I prędzej uwierzę w mądrość tej 17tki niż w mądrość np. rzecznika PiSu.
            • heureuse_beauty Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 23:27
              pawelekok napisał:

              > Miałem okazję rozmawiać z piętnastolatką. Byłem zdumiony i zbudowany jej mądroś
              > cią i dojrzałością, przebijała w tym mnie. Owszem 99% społeczeństwa to zwyczajn
              > a mierzwa, ludzie niczym się nie wyróżniający, ale nie wolno uogólniać. 90% tej
              > mierzwy ludzkiej jest taka z własnego wyboru, bo myslenie ich boli. Ale czlowi
              > ek młody, wchodzący w życie, jemu jeszcze na czymś zależy. I prędzej uwierzę w
              > mądrość tej 17tki niż w mądrość np. rzecznika PiSu.
              Mam okazję przebywać na co dzień z inteligentną 17-latka, muszę nieźle się nagimnastykować/a głupia nie jestem/, żeby sobie poradzić, wyszukać odpowiednich argumentów, aby przekonać...
              A mnie chodziło pewne przemyślenia, refleksje, do których samodzielnie młody człowiek w tym wieku nie dojrzewa. No chyba, że ktoś dorosły podpowie lub naprowadzi ;)

              PS. Odnoszę wrażenie, że niektórzy tutejsi komentatorzy maja jakieś fobie jak nie PiS, to PO. Od razu informuję: możecie mnie uważać za anarchistkę ;))
              • shappey Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 13:56
                Każda siedemnastolatka jest inna, ale naprawdę są osoby w takim wieku, zdolne do napisania takich listów. Serio. Nie tak dawno miałam 17 lat i list nie uderzył mnie jako nieautentyczny.
        • leming.nr1 Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 00:45
          gacki napisał:

          > > Tak dojrzale nie piszą dzisiejsze nastolatki.
          >
          > Hej, nie przesadzajmy. Uważasz, że poprawnie skonstruowanego tekstu nie jest w
          > stanie popełnić 17-latka? To dwa lata (a może i rok) do matury. To nie jakiś ma
          > jsterszytk. Normalnie napisany list, z mądrą (choć nie wybitną) argumentacją.

          Przeczytaj niektóre posty tu, na tym forum, na pewno starsi je piszą niż 17-latkowie, a i forma krótsza.
      • alik-w-plomieniach Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 22:03
        To, że ty w wieku 17 lat byłeś idiotą i do dzisiaj nie stałeś się mądrzejszy, nie znaczy że wszyscy tacy są...
      • pawelekok Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 22:11
        Czy np. Twoim zdaniem ja nie wywodzę się ze środowiska chłoporobotniczego, jak to określano swego czasu w PRL. Czy mój styl i sposób prowadzenia wypowiedzi - możesz sobie mnie poczytać w innych wątkach - na to nie wskazuje i ktoś mi w tym pomagał? A w ogóle na studia dostałem się tylko dzieki temu pochodzeniu i cały czas mnie przepychali i nie powinienem sobie poradzić? (a mi się wydawalo, że jestem najlepszy na roku:).

        A w ogóle to masz rację, przed sześćdziesiątką człowiek bozy nie jest w stanie myslec samodzielnie, więc tym bardziej w wieku lat 17u.
    • abdank27 Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 18:24
      Teraz już wiemy skąd się biorą te tłumy w polskich kościołach. Niewierzący-praktykujący! Praktykujący, by uniknąć przejawów miłości bliźniego ze strony duchownych, nauczycieli, a nawetk kolegów.
    • wis_zan Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 18:48
      Ksiądz rzeczywiście zachował się niegodnie. Jednak wiele faktów się nie zgadza, bo religia nie jest przedmiotem obowiązkowym. Zgodnie z porozumieniem Episkopatu z Ministerstwem Edukacji nie podlega także ocenie wiara ucznia (co oczywiste, bo jak ją zmierzyć?), czyli nie można stawiać stopni za uczestnictwo w nabożeństwach i praktykach religijnych, a jedynie ocenie podlega przekazywana na lekcjach wiedza religijna zawarta w podstawie programowej z religii, zatwierdzonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przygotowanie do sakramentu bierzmowania odbywa się zatem w parafii - ściśle wiąże się bowiem z wyznawaną wiarą, a ta w szkole nie podlega ocenie - przynajmniej nie powinna i katecheta, któremu udowodni się inne działanie łamie przepisy. Teoretycznie na lekcje religii może uczęszczać osoba niewierząca - jeśli tylko chce - i otrzymać ocenę bardzo dobrą, jeśli bardzo dobrze opanuje treści zawarte w podstawie programowej. A ta, jak już wspomniałem, nie zawiera oceny praktyk religijnych, stopnia opanowania modlitw, uczestnictwa w nabożeństwach, itp. Nie rozumiem też opisanej sytuacji, w której dziewczyna została poddana naciskom ze strony dyrekcji i katechety. Skoro rodzic wyraził zgodę na uczestnictwo dziecka w lekcjach religii, to dyrekcja nie ma prawa dziecka wykreślać, bo ono nie chce, czy też nie może "chodzić do kościoła". Jak już wspomniałem - w szkole katecheta i nikt inny nie ma prawa oceniać zaangażowania ucznia w praktyki wiary. Jeśli mam ucznia, który jest ministrantem w kościele, a w szkole nie zna np. podstaw z historii kościoła, którą przekazuję na lekcji lub nie nauczył się podziału ksiąg biblijnych, to mu piątki postawić nie mogę, nie mam prawa, choćby w kościele krzyżem leżał. A uczeń, który jest krytyczny wobec chrześcijaństwa w tym sensie, że otwarcie deklaruje się jako np. ateista, ale w lekcjach aktywnie uczestniczy, to znaczy umie wykazać, że zna tę wspomnianą historię kościoła, czy gatunki literackie w Biblii prezentowane na lekcjach, otrzyma ocenę bardzo dobrą. Nie mam prawa postąpić inaczej i nie mam prawa wyrzucić go z lekcji. I bardzo dobrze. Dlatego nie rozumiem opisanej przez dziewczynę sytuacji. Ewidentnie złamano prawo oświatowe.
      • polska_baba Kto ma egzekwować to prawo oświatowe? 28.08.12, 19:36
        Opisany w liście dyrektor? Dyrektor boi się wójta, który może go odwołać. Wójt boi się kleru, bo bez jego poparcia w środowisku wiejskim lub małomiasteczkowym przegra wybory. Kółeczko się zamyka. Dyrektor ma wystąpić przeciw księdzu katechecie? To musiałaby być na prawdę gruba sprawa.

        A może odpowiesz na ten post:

        forum.gazeta.pl/forum/w,904,138493289,138496511,Tez_bylam_dyskryminowana_jestem_ateistka.html
        • wis_zan Re: Kto ma egzekwować to prawo oświatowe? 28.08.12, 19:39
          polska_baba napisała:

          > Opisany w liście dyrektor? Dyrektor boi się wójta, który może go odwołać. Wójt
          > boi się kleru, bo bez jego poparcia w środowisku wiejskim lub małomiasteczkowym
          > przegra wybory. Kółeczko się zamyka. Dyrektor ma wystąpić przeciw księdzu kate
          > checie? To musiałaby być na prawdę gruba sprawa.
          >
          > A może odpowiesz na ten post:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/w,904,138493289,138496511,Tez_bylam_dyskryminowana_jestem_ateistka.html

          I to właśnie jest chore, to czapkowanie klerowi. Ta ich bezkarność w wielu przypadkach. Na szczęście to się zmienia, choć zbyt wolno. U mnie w szkole na szczęście dyrekcja pilnuje, czego trzeba i mi "nie czapkuje". Ale w opisanym przypadku prawo oświatowe złamała też dyrekcja...cała sytuacja była chora!
          • polska_baba Ja widzę, że się zmienia, ale na gorsze 28.08.12, 21:27
            W sprawie religii Kościół wysuwa stale nowe żądania. Mamy już: pensje dla katechetów płacone z budżetu szkoły (miały być płacone przez Kościół), religię w środku lekcji (miały być na początku lub końcu), krechy na świadectwach uczniów niechodzących na religię (miały być osobne świadectwa z religii), żądanie wciągnięcia oceny z religii do średniej (nie wiem, czy to wprowadzono, bo już na szczęście nie ma dziecka w wieku szkolnym), żądanie matury z religii (obowiązkowej?). Te wszystkie żądania są łamaniem obietnic składanych niekatolikom przed wprowadzeniem religii do szkół. Te obietnice składali zarówno ówcześnie rządzący, jak i biskupi. Ale i tego mało. Ostatnio wymyślono sposób na kościelną indoktrynację dzieci niekatolików - zajęcia z etyki mieliby prowadzić katecheci. No super! Nie kijem go, to pałą!
            W obliczu tych żądań - wysuwanych oficjalnie przez hierarchię kościelną - konflikt licealistki z księdzem katechetą i sekundującym mu dyrektorem szkoły to naprawdę pryszcz.
      • m.mali.k Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:02
        jeżeli złamano prawo oświatowe - autorka powinna sprawę zgłosić w odpowiednim miejscu (ministerstwo?), a nie tylko pisać listy do GW. Dyrektor razem z ksiedzem powinni sie wytłumaczyć z całej sytuacji, odpowiedzieć na pytania dlaczego dopuszczają sie samowolki i w tej samowolce szykanują uczniów? To, ze autorka "wypisze się" z kościoła spłynie po księżulku jak po kaczce.. a tak - niech wie, ze nie jest panem i władcą czyjegoś życia.... a i w jednej i drugiej sytuacji i tak autorka musi sie przygotować na to, ze nie bedzie miała lekko i nejlepiej żeby znalazła sobie uczelnie wyższą (bo w to, że na takową sie wybiera nie watpię) z dala od grajdołka, w którym aktualnie ma nieprzyjemność się uczyć..

        No chyba, ze GW sobie wymyśliła nieudolnie cała historię i list został napisany na potrzeby okresu ogórkowego, zeby było o czym dyskutowac.

        Ano właśnie - w jakim mieście, miasteczku, w jakiej wsi miała miejsce ta historia, o ile jest prawdziwa?
        • wis_zan Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:07
          m.mali.k napisała:

          > jeżeli złamano prawo oświatowe - autorka powinna sprawę zgłosić w odpowiednim m
          > iejscu (ministerstwo?), a nie tylko pisać listy do GW. Dyrektor razem z ksiedz
          > em powinni sie wytłumaczyć z całej sytuacji, odpowiedzieć na pytania dlaczego d
          > opuszczają sie samowolki i w tej samowolce szykanują uczniów? To, ze autorka "w
          > ypisze się" z kościoła spłynie po księżulku jak po kaczce.. a tak - niech wie,
          > ze nie jest panem i władcą czyjegoś życia.... a i w jednej i drugiej sytuacji i
          > tak autorka musi sie przygotować na to, ze nie bedzie miała lekko i nejlepiej
          > żeby znalazła sobie uczelnie wyższą (bo w to, że na takową sie wybiera nie watp
          > ię) z dala od grajdołka, w którym aktualnie ma nieprzyjemność się uczyć..
          >
          > No chyba, ze GW sobie wymyśliła nieudolnie cała historię i list został napisany
          > na potrzeby okresu ogórkowego, zeby było o czym dyskutowac.
          >
          > Ano właśnie - w jakim mieście, miasteczku, w jakiej wsi miała miejsce ta histor
          > ia, o ile jest prawdziwa?
          >
          Przede wszystkim - skoro złamano prawo oświatowe - powinna zwrócić się do Kuratorium Oświaty.
        • malamalpeczka Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:12
          Jak pisałam- mam teraz 17 lat a zaistniała sytuacja miała miejsce, gdy byłam w 2 gimnazjum. Sprawa jest więc raczej wystarczająco przedawniona, żeby wyciągać z niej jakiekolwiek konsekwencje. Nawiasem mówiąc, obecnie ksiądz sprawuję posługę w innej parafii. Nie chciałabym rozgrzebywać tej historii i ujawniać nazwisk. Mam nadzieję, że pytanie jest zadane w dobrej wierze, więc tak też odpowiadam: mieścinka o nazwie Jeżów.
          • bool_a Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 00:52
            malamalpeczka napisał(a):

            > Jak pisałam- mam teraz 17 lat a zaistniała sytuacja miała miejsce, gdy byłam w
            > 2 gimnazjum. Sprawa jest więc raczej wystarczająco przedawniona, żeby wyciągać
            > z niej jakiekolwiek konsekwencje. Nawiasem mówiąc, obecnie ksiądz sprawuję posł
            > ugę w innej parafii.
            > Nie chciałabym rozgrzebywać tej historii i ujawniać nazwisk. Mam nadzieję, że pytanie jest zadane w dobrej wierze, więc tak też odpowiada
            > m: mieścinka o nazwie Jeżów.

            Tak? Sprawa jest przedawniona, czy jej w ogóle nie było?. Teraz masz 17 lat, a to było w 2-giej klasie gimnazjum.
            To dlaczego słoneczko napisałaś w profilu, że masz lat 16-cie.
            Jeżów – mieścinka, czy wieś ?
            „Wiadomość o mojej emancypacji spod władzy kościoła obiegła całą wiejską gminę.”
            Nie wiesz ile masz lat, nie wiesz gdzie mieszkasz, nie chcesz wyciągać konsekwencji, nie ma księdza nie ma dyrektora..... Jedno co jest to IP twojego komputera.
            Nie ma przecież też nazwisk – jest jedna wielka manipulacja.
            • shappey Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 13:58
              A może wypełniała profil, kiedy miała lat 16 i od tego czasu go nie uaktualniała? Najbardziej prawdopodobne są najprostsze odpowiedzi, a nie, że to spisek iluminatów i Putina.
              • tanebo Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 14:31
                Bo spisek zdecydowanie upraszcza sytuację. A tak rodzi dla teisty zagrożenie. Religia sprowadza się do tego że Bóg jest idealną dobrocią. Jeśli ktoś odrzuca tą idee w sposób tak kategoryczny jak ateista to rodzi to dla teisty niebezpieczne pytania. Może Bóg nie jest tak dobry? Może się mylę? I to jest przyczyną agresywnego zachowania wobec ateistów. Spisek odwraca sytuację. To zło zmusiło ateistów do odrzucenia Boga. Więc nie muszę zadawać sobie trudnych pytań.
              • bool_a Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 16:06
                shappey napisała:

                > A może wypełniała profil, kiedy miała lat 16 i od tego czasu go nie uaktualniał
                > a? Najbardziej prawdopodobne są najprostsze odpowiedzi, a nie, że to spisek ilu
                > minatów i Putina.

                Wystarczy „kliknąc” na: malamalpeczka
                Kobieta 16 lat, Jeżów
                Jest z nami od wczoraj
                • 0 komentarzy
                • 7 postów
                • 14 odwiedzin profilu
                Kłamstwo jest kłamstwem niezależnie od wyznania. Osoba, która kłamie jest niewiarygodna, a gdy plącze się jest po prostu manipulantką. „obecnie ksiądz sprawuję posługę w innej parafii”. Jest to ważna informacja, mająca istotny wpływ na reakcję czytelnika, dlaczego nie ma tego w liście.
                Istotne, jest przecież dlaczego został przeniesiony. Został już ukarany? A może w nagrodę? Jaka nastolatka powie o księdzu, że sprawuje posługę, a nie widzi różnicy, pomiędzy gminą wiejską (list) a mieścinką?
                pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%BC%C3%B3w
                W Polsce jest 7+2+2 miejscowości o nazwie Jeżów, żadna z nich nie jest „mieścinką”.
                • malamalpeczka Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 21:32
                  Został przeniesiony(lub przeniósł się sam) z nieznanych mi względów). Był to jednak też czas raczej odległy od całej sprawy, więc zakładam, że nie miało to powiązania z moją sprawą..
                  Określenia "mieścinka" użyłam do określenia średniej wielkości miejscowości- może jest oficjalnie wsią.. W każdym razie nie jest to "wiocha zabita dechami", w której znajdują się dwa domy na krzyż. [niech mi ktoś jeszcze teraz zarzuci niepotrzebne nawiązywanie do tematyki krzyża..hihi]
                  • bool_a Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 23:35
                    www.gimjezow.szkolnastrona.pl/index.php?p=ga&idg=mg,27&id=49&action=show
                    malamalpeczka napisał(a):

                    > - Jeżów kiedyś posiadał prawa miejskie, które zostały mu odebrane(nie orientuję
                    > się dokładnie kiedy) i może faktycznie miejscowość będzie trafniejszym określe
                    > niem... Dodatkowo ta miejscowość jest centrum gminy Jeżów, gminy wiejskiej.

                    W roku 1869 na mocy ukazu carskiego Jeżów utracił prawa miejskie.
                    www.gimjezow.szkolnastrona.pl/index.php?p=m&idg=mg,23
                    > -nazwisk nie zamierzałam podawać od początku i się z tego nie wycofam;
                    > - dobrze, że nie wszyscy z gruntu wierzą w to, co przeczytają, ale teorie dotyc
                    > zące manipulacji radzę odłożyć na bok.

                    Jak widzisz wszystko jest bardzo łatwo sprawdzić!
            • malamalpeczka Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 21:18
              - rocznik mojego urodzenia to 1995;
              - Jeżów kiedyś posiadał prawa miejskie, które zostały mu odebrane(nie orientuję się dokładnie kiedy) i może faktycznie miejscowość będzie trafniejszym określeniem... Dodatkowo ta miejscowość jest centrum gminy Jeżów, gminy wiejskiej.
              -nazwisk nie zamierzałam podawać od początku i się z tego nie wycofam;
              - dobrze, że nie wszyscy z gruntu wierzą w to, co przeczytają, ale teorie dotyczące manipulacji radzę odłożyć na bok. Wydają mi się śmieszne- zwłaszcza wytykanie każdej najdrobniejszej nieścisłości(chociażby takiej wynikającej z braku zrozumienia tekstu). Nie jestem maszyną zaprogramowaną do pisania bezbłędnych listów, wypracowań(...) ani też osobą z bogatym doświadczeniem w tymże kierunku- pisałam prawdę, w określony sposób całość zredagowałam i otrzymałam tekst, nad którym prowadzone są te wszystkie(w większej części bardzo interesujące i skłaniające do refleksji)rozważania.
              • virgil33 Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 29.08.12, 21:26
                @malamalpeczka

                W naturze ludzi myślących jest kwestionować.

                Ty to robisz, inni też. :)
                Trzymaj się ciepło :)
    • turpin Dobrze napisany list, jak na współczesną 17-latkę 28.08.12, 19:07
      - może warto się w tym kierunku rozwijać; jakieś dziennikarstwo czy prawo?

      (choć 'nie brania' napisałbym raczej razem, ale zdaje się że uczeni ciągle się w tej kwestii spierają)
      • malamalpeczka Re: Dobrze napisany list, jak na współczesną 17-l 28.08.12, 19:13
        klasa społeczno-prawna :)
        • heureuse_beauty Re: Dobrze napisany list, jak na współczesną 17-l 28.08.12, 21:36
          Klasa społeczno - prawna? To chyba jednak nie na wsi, ani nawet w mieścince ;)
          Może i dobrze, że nie napisałaś podobnego listu do GW, kiedy byłaś w gimnazjum. Mogłoby Cię spotkać coś o wiele gorszego - tam gdzie mieszkasz. Teraz przynajmniej sprawdziłaś się jako dziennikarka, na bazie własnych doświadczeń opisałaś zasadność/albo bezzasadność religii w szkole.
          Powodzenia życzę :)
    • nazikomunista_back Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 19:17
      Apostazji się nie poddaje, tylko się jej aktywnie dokonuje, zwykle przy stękaniu katabasa.
      Ale "nie lękaj się", to jest jak najbardziej do zrobienia.
      • podzielnik Apostazja? Błędne mniemanie 28.08.12, 21:40
        Technicznie to wg KK wystąpić z KK się nie da - jedynym wyjściem (jeśli chce się zostać wypisanym z ej organizacji) jest skorzystać z uprawnień *cywilnych*, nie kościelnych - por. wystap.pl/wystap-z-kosciola/
    • maritt.g Re: Zal mi ciebie, 28.08.12, 19:21
      Wypowiedź tej dziewczyny jest bardzo dojrzała, a jej postawa świadczy o samodzielnym myśleniu. Co do ciebie zaś nie wiem, czy coś się poradzi na twoją sieczkę w głowie. Bezmyślne podążanie za stadem nie świadczy o jakimś wybitnym intelekcie.
      ----------------
      Haвoштa мнe xaлaдзiльнiк, кaлi я нe кyрy?...
    • ador43 Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedział,... 28.08.12, 19:22
      Postapilas bardzo madrze i uczciwie.Szacun.
      • ami51 Re: Siedemnastolatka: Ksiądz na religii powiedzia 28.08.12, 20:15
        Dobra decyzja. Moje dzieci też same zrezygnowały z uczęszczania na lekcje religii. Dość szybko odkryły bezmiar obłudy. Nie miały żadnych problemów ze strony grona pedagogicznego, a koledzy wręcz zazdrościli (większość chętnie zrezygnowałaby, ale rodzice nie chcą się zgodzić, bo co babcia powie). Choć w klasie syna (LO) na lekcjach religii pojawia się 10 uczniów. 18 woli etykę. Córka (gimn) czas religii spędza w bibliotece.
    • malamalpeczka Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 19:55
      To nawet ciekawe, że autentyczność mojego listu zaczęła być podważana.
      Chętnie udowodniłabym ,że w rzeczywistości jestem tym, za kogo się podaję, ale obawiam się, że musiałabym ujawnić swe dane osobowe, czego czynić nie zamierzam. :)
      • szyderczy_szyderca Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 20:39
        No i cisza ... zwolennicy teorii spiskowych, korekt i wątpliwości co do autorstwa nagle zaniemogli?
        • heureuse_beauty Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 21:03
          szyderczy_szyderca napisał:

          > No i cisza ... zwolennicy teorii spiskowych, korekt i wątpliwości co do autorst
          > wa nagle zaniemogli?
          Jakich znów teorii spiskowych? Wyraziłam jedynie wątpliwości.
          Wytknięcie komuś teorii spiskowych, to bardzo wygodny argument, aby zdeprecjonować moją wypowiedź. Niewygodny komentarz - to już teoria spiskowa. Prawda? Poza tym, jest w tym artykule parę drobnych nieścisłości, co raczej przemawia z tym, że moje wątpliwości nie są takie bezpodstawne.
          • pawelekok Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 22:22
            Ciebie przekona dopiero płonąca na stosie czarownica:)
            • heureuse_beauty Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 22:52
              pawelekok napisał:

              > Ciebie przekona dopiero płonąca na stosie czarownica:)

              i łamanie kołem ;)
        • podzielnik Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 21:19
          Tylko czekać, aż usłyszysz o awatarach Sztechtera ;)
          • pawelekok Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 22:38
            Czy awatar ma coś wspólnego z awiatorem?
      • heureuse_beauty Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 20:50
        Nie neguję opisywanego zdarzenia - takie sytuacje zdarzają się w naszej rzeczywistości, ale mam wątpliwości co do wieku autorki tego listu. List jest na pewno po korekcie. Przebija z niego dojrzałość przemyśleń. I to zwróciło moją uwagę. GW zapewne wyszła z założenia, ze bardziej prawdziwie będzie "brzmiał" tekst napisany przez uczennicę i tym samym będzie lepiej odbierany jako krytyczny tekst uczennicy, niż list jej zirytowanej mamy, która nie mogła odprowadzać i przyprowadzać córki do kościoła. Trochę to dziwne, skoro to mała miejscowość, to 17-letnie dziecko nie może samodzielnie uczęszczać na nauki w kościele przed bierzmowaniem? W ogóle, to bierzmowanie z zasady jest w ostatniej klasie gimnazjum.
        Moja córka też twierdzi, że na lekcjach religii nic się nie dzieje, uczą się do innych przedmiotów, ogólnie robią co chcą. Wg niej to zmarnowany czas. no chyba, że katecheta posiada charyzmę i potrafi zainteresować sposobem prowadzenia lekcji. Tacy katecheci też się zdarzają.
        • virgil33 Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 21:03
          heureuse_beauty napisała:

          Trochę to dziwne, skoro to mała miejscowość, to 17-
          > letnie dziecko nie może samodzielnie uczęszczać na nauki w kościele przed bierz
          > mowaniem? W ogóle, to bierzmowanie z zasady jest w ostatniej klasie gimnazjum.

          Opisała historię z czasów gimnazjum... eh..
          A bierzmowanie jest wtedy, kiedy biskup przyjedzie (szczególnie do małej miejscowości).
          • heureuse_beauty Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 21:15
            To nie ma znaczenia, czy była w gimnazjum, czy już liceum. Zdziwił mnie tylko fakt, że rodzice muszą przyprowadzać i odprowadzać gimnazjalistów do kościoła. Prawda, jest wymagana zgoda, że może samodzielnie iść. Również może iść z klasą, z opiekunem. Nie było tej ostatniej opcji?
            • virgil33 Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 21:27
              heureuse_beauty napisała:

              > To nie ma znaczenia, czy była w gimnazjum, czy już liceum. Zdziwił mnie tylko f
              > akt, że rodzice muszą przyprowadzać i odprowadzać gimnazjalistów do kościoła. P
              > rawda, jest wymagana zgoda, że może samodzielnie iść. Również może iść z klasą,
              > z opiekunem. Nie było tej ostatniej opcji?

              Jaka parafia, takie 'wymagania'. U mnie też buły cuda na kiju przed bierzmowaniem... Na osiedlu obok 'trele morele'...
              • heureuse_beauty Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 22:06
                virgil33 napisała:

                > heureuse_beauty napisała:
                >
                > > To nie ma znaczenia, czy była w gimnazjum, czy już liceum. Zdziwił mnie t
                > ylko f
                > > akt, że rodzice muszą przyprowadzać i odprowadzać gimnazjalistów do kości
                > oła. P
                > > rawda, jest wymagana zgoda, że może samodzielnie iść. Również może iść z
                > klasą,
                > > z opiekunem. Nie było tej ostatniej opcji?
                >
                > Jaka parafia, takie 'wymagania'. U mnie też buły cuda na kiju przed bierzmowani
                > em... Na osiedlu obok 'trele morele'...

                Wymagania chyba zwiększają się wraz z latami - ja takich zabiegów przed bierzmowaniem nie pamiętam. Moja córka była w zeszłym roku - na własne życzenie, do niczego nie przymuszana, więc nie mogła opuszczać niedzielnych mszy świętych, na które chodziła samodzielnie, przez cały rok szkolny. Miała coś w rodzaju dzienniczka - zielony kartonik z rubrykami na zaliczanie róznych modlitw, uczestnictwa w mszach i nabożeństwach, bardzo wczesno ranne też zaliczała. Kościół na osiedlu - rzut beretem.
                • virgil33 Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 22:18

                  > Wymagania chyba zwiększają się wraz z latami - ja takich zabiegów przed bierzmo
                  > waniem nie pamiętam.

                  W moim przypadku była to pierwsza połowa lat 90-tych.
              • malamalpeczka Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 22:34
                Chodziło o transport- szkoła jest zbiorową z całej gminy, więc do kościoła jest z niektórych punktów gminy znaczna odległość.
            • vento_p Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 29.08.12, 08:00
              podzielam twoje zdanie. Gimanzjaliści samodzielnie chodzą do szkoły a co dopiero na praktyki religijne. Są dwie możliwości - list - tzw trollizm -pisany po to aby wywołać odpowiednią ilość wpisów. Druga- być może rodzice mieli zobowiązać się nie do przyprowadzania córki a dopilnowania w uczestnictwie w praktykach. Swoją drogą matka była odważna. W końcu to ona nie podpisała jakiegoś papierka :).
        • podzielnik Re: raczka Gadzinowki jest w tym liscie widoczna 28.08.12, 21:21
          No proszę cię... list wcale nie jest na poziomie wyszkolonego redaktora - tak właśnie piszą nastolatki - emocjonalnie i szczerze.
          Dla mnie sprawa poza konkursem (a jeśli chcesz, zobowiąż się do zapłacenia np. 1000zł na jakieś schronisko dla zwierząt, to może Autorka w szczytnym celu jakoś swoją tożsamość i "oryginalność" udowodni).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka