tsuranni chory, patologiczny kraj 01.09.12, 22:29 pojawienie się tam Breivika było tylko kwestią czasu. Na pewno smieć tez był wychowywany bezstresowo Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Wrecz przeciwnie - papa Breivik to zimne bydle:) 02.09.12, 02:36 Nie trzeba dzieciaka bic, by sie nad nim znecac - czasem tortury psychiczne, emocjonalne, sa gorsze od pasa, wieksza krzywde robia. I Breivikowi najwyrazniej zrobily. Znasz jego Manifesto? Nawet i tam to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
djmo Re: chory, patologiczny kraj 02.09.12, 21:46 Psychol może się trafić wszędzie, w każdym społeczeństwie. Niezależnie od stosowanych metod wychowawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
nazikomunista_back Re: chory, patologiczny kraj 03.09.12, 14:12 Fenomen wyspy Utoyia miał dwie stony. Dla mnie równie ważne są ofiary, stopień ich niezdatności do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
djmo Re: chory, patologiczny kraj 05.09.12, 00:55 Gdyby tam była grupa Polaków, skończyłoby się na kilkunastu ofiarach, a policja zabierałaby z wyspy trupa Breivika. W tak wychowywanych ludziach nie ma ducha walki, przekory i tego pazura na życie. Gdzieś zgubili na drodze ewolucji geny po przodkach wikingach. Odpowiedz Link Zgłoś
java77 Jak się robi dzieci w Norwegii 01.09.12, 22:48 jeszcze jakies pytania?Nie ma co porownywac Norwegii do Polski.Jestesmy 100 lat za murzynami a co dopiero za Norwegia. Odpowiedz Link Zgłoś
marcellomenello chyba jednak tak 02.09.12, 00:19 A dodam że jak pracujesz to ci głupoty do łza nie przychodzą. Jak masz za darmo jak w norwegii tp w końcu źle się to skończy. A smutne jest to że gdy przez kilkadziesiąt lat ludzie oddawali życie za wolność tego kraju i ludzi a ich dzieci s i k a j ą na to i myją gary za kilka groszy więcej żeby se mogli pozwolić na kilka duperela więcej, tfu Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Polacy wyjezdzaja z desperacji lub pazernosci. 02.09.12, 02:49 Glownie z desperacji lub pazernosci (bo i wyjatki bywaja), co mozna uznac za slabosc. I pewnie dlatego sa tacy dziwni i tak od zachodnich spoleczenstw odstaja. Rzecz nie w pracy 'dla obcych', bo dla swoich pracujesz tylko w rodzinnej firmie. Norwegia - bo placi dobrze - jest pelna ludzi z UK, Niemiec etc, ale zaden zachodnioeuropejczyk nie odbiera tego jako zdrady, emigracji czy wygnania - oni juz przywykli do wspolnoty europejskiej, mieli na to czas od polowy lat 1950tych, jada do pracy w innym kraju jak Radomiak do Warszawy. A Polak wyladowal w tej starej zzytej Europie jak Pilat w Credo i nie potrafi sie dopasowac, ciagle odstaje przez swe XIX-wieczne przesady - dokladnie takie, jak w twoich postach. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej508 Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 07:09 Trzeba być debilem żeby nie wiedzieć :jak się robi dzieci w Norwegi:Jaki tytuł taka odpowiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
marek-lipski Marianne Haslev Skånland:rodziny zastepcze kasuja 02.09.12, 07:59 pieniadze a dzieci w Norwegii sa w wielu przypadkach jak podaje byla profesor,"zaniedbywane".Powstal system gospodarczy wrogi dzieciom,wlasnie w Norwegii.W teorii, w przepisach prawnych,sytuacja jest bardzo dobra,jednakze w praktyce,sytuacja dzieci w Norwegii jest trudna,pomimo ze do 7 roku dzieci nie musza placic za leki. Panstwo zamiast rodzicow? www.nkmr.org/deutsch/leserzuschr.htm www.zeit.de/1995/29/Pflegschaft_der_Abkassierer www.jugendamt-wesel.com/COMMUNIQUE_PRESSE_Gebara/soutien_politique_de.htm Podaje organizacje ktora od lat walczy z systemem Jugendamt,rowniez w Norwegii: www.avaaz.org/de/petition/Die_Menschenrechtsverletzungen_durch_Jugendamter_verhindern/ Norwegia ma swoje przepisy prawne jak kazde panstwo, dlatego trzeba je respektowac ale nie wolno pozwalac jak za czasow Hitlera stosowac metody SS,,na dyktature urzednikow.System finansowy dla rodzin z dziecmi jak wynika z artykulu,jest b.dobry. System sluzby zdrowia, szczegolnie dla dzieci,wzbudza watpliwosci: www.gesundheitsseiten.de/start.php?nas=l,0350,0250 www.trolljenta.no/auswandern/soziales Zycze wspanialym Norwegom sukcesow ale i kontroli nad urzednikami, ktorzy dzialaja jak wskazuja specjalisci ...przeciw dzieciom. Z tym podobnym systemem ja i inni walczymy w Niemczech. Z dowodami,nagraniami,video,ktore pokazuja urzednikow i ich brutalne reakcje w stosunku do dzieci.Te dowody przekazujemy organom scigania,nie tylko w EU,aby demokracja sie nie zamienila w dyktatury. Odpowiedz Link Zgłoś
g.suss Re: Marianne Haslev Skånland:rodziny zastepc 02.09.12, 19:04 Pisz po jednym słowie na linijkę; będzie się czytać jeszcze gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 08:11 dzietność kobiet 1,97 oznacza, że populacja tam również się kurczy. nie tak szybko jak w polsce, więc trochę dłużej potrwa nim będzie widać katastrofę gołym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marek-lipski PO,wprowadza leki dla dzieci,bez oplat i Norwegia 02.09.12, 08:17 nie bedzie odpowiednim przykladem wzgledem polityki rodzinnej.Jesli Pan Premier Tusk to zrealzuje,dla dzieci w Polsce, wygra wybory i przejdzie do historii. To nie sa zarty.Ten Pan to potrafi. Kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: PO,wprowadza leki dla dzieci,bez oplat i Norw 02.09.12, 09:07 zaskoczylo mnie , ze Norwedzy wyplacaja taki niski i przez tak krotki okres czasu zasilek na dzieci . w porownaniu z innymi krajami w Europie ( np Niemcy ) . Odpowiedz Link Zgłoś
kaszebe12 Jak sie robi dzieci we Francji... 02.09.12, 09:15 i...rekordowy przyrost naturalny. - Przyjezdza z Algerii ciezarna turystka Fatima.-Rodzi dziecko we Francji.-Pierwszy punkt juz zalatwiony -nie wyrzuca jej.-Punkt drugi : serwis socjalny zalatwia jej jakas fuche na pol etatu ,karte pobytu i mieszkanko (bedac arabka ma pierszenstwo).-Punkt trzeci : Fatima wyjezdza na wakacje do ojczyzny ,gdzie zostanie ponownie zaplodniona , by wrocic do Francji i tu rodzic nastepnego "Francuza"....i tak rok po roczku.-Po trzecim zaplodnieniu juz nie musi pracowac , a czesc socjalu moze spokojnie wysylac zapladniaczowi do Algerii , ktory z inna samica dba o przyrost naturalny wlasnego kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
mg_0 Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 09:47 po co ja to czytałam.. wkurw od niedzieli rano na państwo, w którym żyję.. niby jasne - Norwegowie mogą sobie na to wszystko pozwolić z powodu zabezpieczenia w postaci gazu. Ale kiedy widzę o ile lepiej mogłoby być w Polsce, gdyby nie debilizm prawny, nepotyzm, to tak najnormalniej w świecie, szlag mnie trafia. VAT na ubranka i zabawki dla dzieci sprawia, że te produkty są prawie 25% droższe niż w o wiele bogatszej Wielkiej Brytanii.. Do tego doszedł VAT na podręczniki, które są zmieniane co roku - na pewno nie po to, żeby ulżyć rodzicom. Z innych problemów - Provident np. w Holandii, ma zakaz uprawiania działalności. W Polsce - widzimy wszyscy ich reklamy. Dzicz, ku.wa.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaszebe12 Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 10:06 Nie denerwuj sie ,mg...- gdy przyjezdzam do kraju stwierdzam , po prostu , ceny francuskie i pensje podzielone przez 4 w stosunku do Fr. -Faktyczny problem nie lezy w rzadach kacykow nieudacznikow.- Sedno problemu lezy w ogolnym oglupieniu spolecznym , w tym ,ze tak wielka gromada owiec jeszcze uwaza ,ze zyje w demokracji , ze chodzac na spedy wyborcze cos zmienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni [...] 02.09.12, 10:42 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
triangle87 Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 11:23 To, czego baaardzo mi brakuje w Polsce, a co jest normą w Norwegii- brak przemocy wobec dzieci. Czy naprawdę bicie dzieci to metoda wychowawcza? Czy naprawdę bicie resocjalizuje? Wg mnie wzbudza jeszcze większą agresję i bunt. Dziecko może i "grzeczne" ale to tylko pozór, a w środku nienawidzi rodziców. To samo dotyczy przeklinania i palenia tytoniu w obecności dzieci. Dzieci należy wychowywać, a nie hodować, co nie dla wszystkich jest jasne. Z dziećmi trzeba rozmawiać, zachęcać, a nie zmuszać, nakazywać i warczeć. Wg mnie agresja wobec dzieci to tylko i wyłącznie wyładowywanie własnej frustracji, problemów, żalów i kompleksów. Niedojrzali ludzie nie powinni brać się za wychowywanie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
triangle87 Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 11:25 A i jeszcze jedno- z jakiej racji, dzieci/rodzice, mieszkający w Polsce pobierają norweskie zasiłki? Jak zwykle Polacy kombinują...nie nawidze tego. Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 11:53 takie jest prawo. Polskie rodzinne tez mozna do norwegii trasferowac Odpowiedz Link Zgłoś
djmo Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 22:17 Nie popieram przemocy w żadnej formie, także wśród dorosłych, ale jeśli chodzi o dzieci, to lanie często odnosi pozytywny skutek. Nie chodzi o to, by dziecko bić przy każdym przewinieniu, ale czasem kilka batów na tyłek, jako ostateczny argument na głupoty robione przez dziecko, gdy wszystkie inne metody zawiodły, jest zadziwiająco skuteczne. Dostałam w swoim życiu lanie tylko dwa razy, z tego samego powodu. Drugi raz gdy pierwszy mimo wszystko nie pomógł. Ten drugi raz to było już prawdziwe lanie. I pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 11.09.12, 10:33 widac po ww. wpisie, ze badania mowia prawde. wyborcza.pl/1,75476,7148143,Klaps_oglupia.html Odpowiedz Link Zgłoś
nazikomunista_back Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 03.09.12, 14:18 Nie każdy umie wychować i zna odpowiednie ku temu psychologiczne tricki. To raz. A z tą nienawiścią to bujda na resorach, mnie i owszem, każde z rodziców przynajmniej raz karało cieleśnie, ojciec chyba nawet ze 4 jakbym bardzo chciał policzyć. Pamiętam jednak tylko po jednym przypadku, a z ojcem miałem kwasy nie za pasek w głębokim dzieciństwie tylko niezdolność docenienia moich pasji znacznie później i sabotaż przy studiach. A swoją drogą, jak słyszę wychowywane bez przemocy dzieciątka, rozdzierające mordę na całą restaurację albo napie...jące czymś w ławki, to sam bym podbiegł i wyjebał z laczka. Rodzicowi, za to, że zawczasu nie nauczył zachowywać się po ludzku, a z braku umiejętności uczenia nie przeciągnął po dupie paskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katja Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 11:40 Artykul pod publiczke, na zamowienie. Dziwi mnie tylko dlaczego wsrod tych szczesliwych dzieci jest w wieku mlodzienczym najwiecej narkomanow i tlustych z nadwaga dzieci? Nawet kotek czy piesek bardziej zajmuje sie swoimi dziecmi niz te zostawione same sobie dzieci norweskie. Kto tam nie mieszkal ten niech sie nie wypowiada. Ok, przepisy swoje , moze takie sa a zycie swoje. Nie wierzcie ze istnieja raje na tej ziemi , wszystko ma swoja swoja druga , czarna podszewke. Wszedzie pieknie gdzie nas nie ma. Jedno ze Norwegia jest bogata bo ma rope ale czy zycie tam jest takie rozowe? Dobrze zarobic , oszczedzic i wrocic do kraju aby tutaj zbudowac sobie dom. Odpowiedz Link Zgłoś
indianski Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 11:52 A duzo cpunow w norweskich przedszkolach widzialas ? Odpowiedz Link Zgłoś
ateus77 Chłopcy od Korwina akurat wyciskają pryszcze. 02.09.12, 12:30 > No na co czekacie chłopcy od Korwina - najwyższy czas popluć sobie trochę na "s > ocjalistyczną" Norwegię, która "musi upaść". Chłopcy od Korwina akurat wyciskają pryszcze. Przeciętny korwinowiec ma 15-20 lat, z powodu pryszczy jest odrzucony przez środowisko rówieśnicze i nie ma oczywiście dziewczyny. Sens swojemu żałosnemu żywotowi próbuje nadać przez wyznawanie dziwacznej skrajnej ideologii. Dzięki temu czuje się ważny i wyróżniony. Odpowiedz Link Zgłoś
sawalas Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 12:57 > ... Jakby Elton z partnerem nie piescili wlasnego synka:) Jakby nie patrzeć jeśli nie adoptowali to synek moze byc conajwyżej tylko jednego... "praw biologii nie zmienisz i nie bądź Pan głab" Odpowiedz Link Zgłoś
sonia_siemionowna Wrtyku jest mocno stronniczy 02.09.12, 13:23 Zastanawia mnie to cinienie GW, żeby Szwecję i Norwegię portretować jak socjalistyczne raje. Owszem, są duże zasiłki, bo ich na to stać ale rozdawanie kasy idzie w parze ze szkodliwą ideologią. Niedawno ministerstwo edukacji w Norge ogłosiło, że trzeba podnieść poziom nauki, bo 30% uczniów kończących szkołę średnią nie potrafi czytać i pisać poprawnie i nie rozumie, co czyta. Ponadto, psychologowie zwracają uwagę, że brak jakichkolwiek wymagań obec dzieci skutkuje tym, że nie są przystosowane do życia, w którym jak wiadomo, trzeba sobie radzić z przeciwnościami. W Norge każdy chce być managerem, jak mu nie wyjdzie, to idzie na chorobowe, które może trwać i do śmierci. 30% Norwegów jest na zasiłku i to nie są imigranci! Norwegia ma też największy % osób uzależnionych od twardych narkotyków. Niedawno ekspert z prestiżowej szkoły BI stwierdził, że Norwegowie wolą brać zasiłki niż wykonywać prace, które potrzegają jako niegodne i że Norwegii nie potrzeba imigrantów, bo gdyby obciąć zasiłki, to ci wszycy 'chorzy' wykonywaliby prace, które teraz wykonują imigranci, bo Norwegowie są 'chorzy'. W Norwegii Barnevernet potrafi przyjść do domu młodej matki i obserwowac ją podczas karmienia piersią, czy ma dobry kontakt z dzieckiem. Jeśli matka nie chce oddać dziecka do przedszkola w wieku max 2 lat, mogą jej nawet to dziecko odebrać! Znam pewną Australijkę, żonę Norwega, która uparła się, że zostanie z dzieckiem w domu do 3 roku życia (stać ich na to) i miała z tego powodu duże nieprzyjemności. To są częste historie. No i poziom edukacji jest zatrważający. Dlatego tylu Norwegów studiuje poza Norwegią. Odpowiedz Link Zgłoś
coccolina Re: Wrtyku jest mocno stronniczy 02.09.12, 15:55 sonia_siemionowna napisała: > W Norwegii Barnevernet potrafi przyjść do domu młodej matki i obserwowac ją pod > czas karmienia piersią, czy ma dobry kontakt z dzieckiem. Jeśli matka nie chce > oddać dziecka do przedszkola w wieku max 2 lat, mogą jej nawet to dziecko odebr > ać! Znam pewną Australijkę, żonę Norwega, która uparła się, że zostanie z dziec > kiem w domu do 3 roku życia (stać ich na to) i miała z tego powodu duże nieprzy > jemności. To są częste historie. > Nie moge pojac jak ta instytucja wogole moze istniec..;/ Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_x Re: Wrtyku jest mocno stronniczy 03.09.12, 01:32 > Nie moge pojac jak ta instytucja wogole moze istniec..;/ ====== Panstwo (urzednicy) Placi- panstwo wymaga! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_x Re: rtyku jest mocno stronniczy 03.09.12, 01:45 > Niedawno ministerstwo edukacji w Norge ogłosiło, że trzeba podnieść poziom nauk > i, bo 30% uczniów kończących szkołę średnią nie potrafi czytać i pisać poprawni > e i nie rozumie, co czyta. ====== Ojciec zabawki zabierze i do nauki zagoni, a synek w szkole na ojca poskarży. Chcialem sie bawic a tatus mnie do nauki zmuszal. Ojca zabiora (do wiezienia?), a synka do rodziny zastepczej przekaża. Pewnie dlatego ojciec z matka wola sie nie odzywac. Niech juz sobie robi co chce, byle go nam nie zabrali. W ten wlasnie sposob norwescy komunisci produkuja 30% durniow. Po lekturze tego wywiadu i wypowiedziach zamieszkujacych w Norwegii Polakow zaczynam rozumiec przyczyne szalenstwa Andersa Brevika. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia_siemionowna Re: rtyku jest mocno stronniczy 03.09.12, 02:49 To akurat prawda, że od dzieci w Norge nie wymaga się NIC. Tylko, że nikt jakoś nie potrafi sprawić, żeby w dorosłym życiu owe dzieci brały cokolwiek poważnie. Co weekend widzę rzesze napitych nastolatków demolujących samochody, którym wydaje się, że to jest ok, bo przecież przez całe życie robią to, co lubią i nikt ich nie ogranicza. Dodam, że żadni to imigranci. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_x Kartel norweskich kidnapperow. 03.09.12, 16:55 Poza tym sa jeszcze inne ciekawe sprawy , o ktorych niewiele sie mowi. W wiekszosci krajow porywaniem dzieci dla okupu zajmuja sie gangi przestepcze. Z organizacyjnego punktu widzenia porwanie wyglada nastepujaco: "O 6.52, zgodnie z planem, Majka żegna się z ojcem i idzie na przystanek. Gdy tylko siada na ławce, kierowca mercedesa rusza i zatrzymuje się przy wiacie. Mężczyźni wyskakują z auta, chwytają dziewczynę za ramiona, ciągną do samochodu. Ofiara zapiera się rękami, wzywa pomocy. Choć na przystanku jest dziesięć osób, wszyscy stoją jak osłupiali." wyborcza.pl/1,87648,12355403,Galas___zbir_z_gor.html W Norwegi nie grasuje jakas prymitywna banda Galasa z Podhala, ale swietnie zorganizowanay kartel porywaczy majacy wsparcie wsrod ludzi z organow wladzy wykonawczej i wymiaru sprawiedliwosci. Norwegia nie nalezy do UE i w przeciwienstwie do wielu europejskich bankrutow posiada spore zasoby surowcow energetycznychi ogromne rezerwy "petrodolarow". W zwiazku z eksploatacja tych surowcow energetycznych norweski minister finansow znajduje sie w sytuacji saudyjskiego szejka i to on wlasnie odgrywa tam role bogatego biznesmena do zaplacenia haraczu. Kartel kidnaperow stanowia powiazani zawodowo i towarzysko dzialacze rzadowej agencji Barnevernet (urzad ochrony dzieci), osoby prywatne ze statusem tzw. rodziny zastepczej i niektorzy sedziowie. Istniejace przepisy prawne redukuja autonomie norweskiej rodziny do poziomu wymarzonego przez rosyjskich bolszewikow i zachodnich komunistow. W tej sytuacji Kartel norweskich porywaczy potrzebuje tylko "towaru" aby uzasadnic swoja dzialalnosc gospodarcza i dalej wyludzac pieniadze z Ministerstwa Finansow. Czasami dochodzi do miedzynarodowego skandalu. W przypadku malzenstwa Bhattacharya, przybybylym z Idii do pracy na kontrakt uprowadzono dwojke dzieci (1 rok i 4 lat). Pretekstem do porwania byl fakt, ze dzieci spaly z matka w jednym lozku. W przypadku porwania dziecka polskim rodzicom ze Szczecina uzasadnieniem kidnaperow bylo: "dziewczynka jest smutna i osowiała". Uwolnieniem dziecka z rak norweskich porywaczy skutecznie zajal sie polski detektyw. W przypadku uprowadzenia dzieci obcokrajowcom maja oni jeszcze szanse wywolac miedzynarodowy skandal i gdzies zwrocic sie o pomoc. Przecietny Norweg w konfrontacji z legalnie dzialajacym kartelem porywaczy jest bezradny. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia_siemionowna Re: Kartel norweskich kidnapperow. 05.09.12, 02:35 Akurat tematem BV interesuję się od dawna. I dlatego mdli mnie kiedy widzę te peany na cześć Norwegii pisane przez ludzi, którzy nigdy tam nie byli. W Norwegii BV może przyjść do domu i tak po prostu zacząc nagrywac matkę podczas karmienia piersią. Jeśli stwierdzą, że niewystarczająco się do dziecka uśmiecha, będą problemy. I fakt, rodziny imigrantów mają przechlapane, bo przecież wszystko co nienorweskie jest gorsze i trzeba to szybko naprostować. Norweska integracja to mit. Mam znajomych z różnych zakątków świata, od Australii po Amerykę Południową i wszyscy mówią to samo - jadąc do Norwegii musisz zostawić swoją toższamość i kulturę za granicą a zaakceptowany/a i tak nigdy nie będziesz. Jeśli komuś do szcześcia wystarczy pełny portfel i powierzchowne kontakty towarzyskie to ok. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
coccolina Mieszkam w Norwegii od 2 lat 02.09.12, 15:49 Mieszkam w Norwegii od dwóch lat. Ciekawa jestem skąd osoby krytykujące autora tekstu lub P. Psycholog wiedza jak naprawde jest w Norwegii i skadn przekonanie ze to bzdury...???!! Kazda osoba, ktora mieszka w Norwegii i ma dzieci dokladnie wie, ze wszystko tam napisane jest prawda. I nie chodzi o to ze dzieci bawia sie w przedszkolach wiertarka. trzeba naprawde byc ograniczonym aby nie zrozumiec sensu wypowiedzi.. Kazda Polka majaca swoje dzieci w przedszkolu potwierdzi, ze tak jest- tzn nie to ze dzieci maja wiertarki ale ze pozwala sie im doslownie na WSZYSTKO. Dzieci siedza w blocie, sniegu w podkoszulkach (doslownie), ciapciaja sie w blocie bo nie zmusza sie ich aby np ubraly kurtke czy po prostu spokojnie usiadly. Pozwala im sie na wszystko. Dzisiaj, doslownie przed godzina widzialam ojca z dwuletnim (max dzieckiem). Mialo rowerek dla takich mini maluchow- jeszcze bez pedałów. I to dziecko ZA ojcem, nie przed aby ojciec mogl je pilnowac ale za nim jechalo z predkoscia wieksza niz samochody obok- PO DRODZE, Z GÓRY (bardzo stroma góra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!). I nikogo to nie oburza. Dzieci w miejscach publicznych krzycza w nieboglosy, nikt ich nie ucisza. Faktem jest ze jest tutaj tylu muzulmanow ze szczerze watpie ze blad wlosy i jasna karnacja norwegow bedzie ich cecha szczegolna za kilka lat.. Artykul oceniam jednak 10/10- dokladnie tak wyglada porod i posiadanie dziecka w norwegii. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: Mieszkam w Norwegii od 2 lat 03.09.12, 21:28 Ja mieszkam w Norwegii od lat 14, mam dwoje dzieci w wieku przedszkolnym, a w dodatku ucze gry na fortepianie, wiec po prostu musze odpowiedziec na ten hm... mijajacy sie z prawda wpis. cocolina napisala: Kazda Polka majaca swoj > e dzieci w przedszkolu potwierdzi, ze tak jest- tzn nie to ze dzieci maja wiert > arki ale ze pozwala sie im doslownie na WSZYSTKO. Dzieci siedza w blocie, snieg > u w podkoszulkach (doslownie), ciapciaja sie w blocie bo nie zmusza sie ich aby > np ubraly kurtke czy po prostu spokojnie usiadly. No wiec nie kazda potwierdzi. Tak, dzieci wychodza na swieze powietrze niezaleznie od pogody codziennie (tak, w wielu polskich przedszkolach dzieci nie wychodza od pazdziernika do kwietnia). Siedza w blocie, sniegu, czy gdzie zechca, ale sa do tego ZAWSZE stosownie ubrane, nigdzie nie ma takiego wyboru strojow przeciwdeszczowych i kombinezonow wszelkiego rodzaju, co tutaj. Uwazam to za duzy plus norweskich przedszkoli (w przeciwienstwie do braku cieplych posilkow). > Dzisiaj, doslownie przed godzina widzialam ojca z dwuletnim (max dzieckiem). Mi > alo rowerek dla takich mini maluchow- jeszcze bez pedałów. I to dziecko ZA ojce > m, nie przed aby ojciec mogl je pilnowac ale za nim jechalo z predkoscia wieksz > a niz samochody obok- PO DRODZE, Z GÓRY (bardzo stroma góra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!). O matko, a czego to ja w Polsce nie widzialam, dzieci i doroslych na rowerach wieczorem bez kaskow i swiatelek odblaskowych na przyklad. Nawet w Norwegii zdarzaja sie ludzie bez braku wyobrazni, ale zeby uzywac tego jako argumentu - rece opadaja... Z innego wpisu, ze zmuszaja matki do posylania dzieci do przedszkola - co za bzdura! Placa matce dosc duzo pieniedzy co miesiac do ukonczenia przez dziecko 3 lat, jesli nie posle go do przedszkola (obecnie jest to ponad 5000 koron, 2500 zl). Moze posylac dziecko na kilka godzin i nie codziennie - wtedy bedzie otrzymywac procentowo mniejsza kwote. Co do szkoly i fortepianu, to artykul ma racje, ze dzieci sie mniej zmusza do wysilku intelektualnego. W szole poziom niestety niski bardzo, ale za to norweskie dzieci najbardziej ze wszystkich w Europie lubia szkole. Jest to miejsce przyjazne, gdzie dzieci sie ucza i bawia, a stres jest zminimalizowany (w calej szkole podstawowej nie ma ocen: to po to, zeby dziecko nauczylo sie uczyc dla siebie, nie dla ocen, i zeby dzicka nie zniechcecac i nie stygmatyzowac za wczesnie). Czy to dobrze czy zle, to juz inna sprawa, takie sa fakty. Dlaczego Norwegowie rodza wiecej dzieci? 1. Roczny urlop rodzicielski platny (patrz artykul) 2. Zagwarantowany powrot do pracy, nikt nie zwalnia mlodych matek, zatrudniane sa tez bez problemu (mam dwie kolezanki zatrudnione gdy byly w wiedocznej ciazy). 3. Zagwarantowane (do zeszlego roku ustawowo, teraz ustawe nieco zmienili) miejsce w zlobko-przedszkolu. 4. Zarobki rodzicow: my z mezem pracujac w budzetowce bez problemu mamy spory dom (na kredyt oczywiscie), dosc nowy samochod, i kilka wyjazdow zagranicznych w roku ( z dwojka dzieci). 5. Spory dodatek dla matek malych dzieci, ktore nie posylaja ich do przedszkola. 6. Przedszkole moich dzieci (1,5 roku i 3 lata): grupa 10 dzieci, do nich 3 panie. Maluchy spia, kiedy potrzebuja i ile potrzebuja i gdzie lubia (moj maly lubi w wozku o 10.30 - zaden problem, pani kladzie do wozka, robi rundke dookola przedszkola, dziecko spi sobie potem ile chce). Bardzo lubia chodzic, nie placza - jest super! Ze slyszenia wiem, ze to norma (przedszkole panstwowe). 7. Kazde z rodzicow ma 10 dni w roku platnego zwolnienia chorobowego na dziecko, bez zaswiadczenia lekarskego (dziecko ma goracze, dzwonisz do pracy ze nie przyjdziesz i tyle) Brak biurokratycznych stresow, nie trzeba chodzic po urzedach, PIT wysywany SMSem itp itd. Tysiace ulatwien w kazdej dziedzinie. Polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
tata_tomek A gdyby dziecku coś się stało, to co wtedy? 05.09.12, 15:08 coccolina napisała: > doslownie przed godzina widzialam ojca z dwuletnim (max dzieckiem). Mialo > rowerek dla takich mini maluchow- jeszcze bez pedałów. I to dziecko ZA ojcem, > nie przed aby ojciec mogl je pilnowac ale za nim jechalo z predkoscia wieksza > niz samochody obok- PO DRODZE, Z GÓRY (bardzo stroma góra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A (w realiach norweskich) co by się stało, gdyby temu dziecku coś się stało? Tzn. jaką odpowiedzialność poniósłby ojciec za "niedopilnowanie" dziecka? Czy w ogóle zobaczyłby to dziecko jeszcze w życiu czy dostałby zakaz zbliżania się do niego na odległość spojrzenia przez lornetkę? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinoit Re: To Nordycy, Slowianinie, a tych TY nie pojmie 02.09.12, 16:57 ciotka_ltd ciekawi mnie czy do tych" starych nacji " zaliczyla bys hiszpanow?? bo cos mnie sie widzi ze wlasnie oni sa ucielesnieniem rozesmianej halasliwej wiesniackiej radosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 16:57 Korwin to festynowy głupek pokroju Kononowicza, nie majacy zielonego pojęcia o gospodarce popierany przez ćwierć inteligentów, na szczęście zbyt nielicznych abyśmy musieli znosić wysłuchwiania jego głupototy z mównicy sejmowej... Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: a co ma parobek do gadania? 02.09.12, 17:17 > lub chodzic w kwefie, to przeciez nie ma przymusu. niech zostanie (..) Parobki przeznaczone tylko do prostej roboty nie wiedzą tego, że ci, którzy w Skandynawii mają kobiety chodzące w kwefie lub czadorze, nie podlegają krytyce. Prawdziwi Skandynawowie, tak jak i prawdziwi Anglicy, Niemcy, czy Francuzi, wiedzą, że muzułmanów nie wolno krytykować i ich lewicowe państwo nie może wtrącać się w życie muzułmanów. Ci Europejczycy już od dawna wiedzą, że to jest wyrok na ich cywilizację, jednak typowy dla państw Zach. i Płn. Europy respekt wobec władzy państwowej sprawia, że taki Norweg czy Anglik wyrazi swoją nienawiść do kolorowych imigrantów wyłącznie w domowym zaciszu, a nie na publicznym forum. Czasami u niektórych ta nienawiść zaowocuje atakami terrorystycznymi. Jednak lewa propaganda stara się zamilczać takie akty, chyba że zamilczeć się nijak nie da - jak w przypadku Breivika. Na, ale tego nie ma sensu tłumaczyć parobkom, bo oni tylko widzą życie od wypłaty do wypłaty. Po czym przeliczą sobie ochłapy po kursie kantorowym. Wyjdzie im, że w takiej Norwegii to żyją jak paniska (mieszkając w kilka osób w jednym mieszkaniu) i chwalą swego "hojnego" pana. Odpowiedz Link Zgłoś
redix68 Szanowna redakcja wykasowała mój wpis. jest 02.09.12, 17:26 jeszcze ślad na Google. Powtarzam wczorajszy: Na pytanie po co rodzić dzieci, skoro później ma się ograniczony wpływ na ich rozwój odpowiadają sami Norwegowie. Oto statystyki: www.ssb.no/english/subjects/00/minifakta_en/pl/main_03.html Odpowiedz Link Zgłoś
m.binkowski Jak się robi dzieci w Norwegii 02.09.12, 18:02 TAK SIĘ HODUJE BREIVIKÓW! Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: a co ma parobek do gadania? 02.09.12, 18:38 lepiej bym tego nie ujal - Odpowiedz Link Zgłoś
kochamrydzyka Gdzie jest wyjasnienie jak się robi dzieci w Norwe 02.09.12, 21:10 No to w koncu jak tam te dzieci sie robi?... mowa jest tylko o wychowaniu.:) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: To Nordycy, Slowianinie, a tych TY nie pojmie 02.09.12, 22:36 łojezu jaki pseudointelektualny hipsterski bełkot... W norwegii jak i innych krajach skandynawskich sa rozni ludzie. I wiekszosc z nich wcale sie duzo nie rozni od polaków, czechów czy niemców. Odpowiedz Link Zgłoś
acototak Re: a co ma parobek do gadania? 03.09.12, 09:37 To dlaczego się wtrącasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Jak się robi dzieci w Norwegii 03.09.12, 10:04 Ale się prawiczki zbulwersowały. A Polska taka ładna kraj ino nikt się rozmnażać nie chce. Trza by się za przyrost pomodlić, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś