seawolfie
14.02.05, 17:34
Szczęściem paranoicznego sk.. Kima jest to, że nie ma tam ropy, a właściwie w
ogóle niczego wartościowego, a jedynie niewyobrażalna nędza. Nikomu się nie
chce nadstawiac karku z tego tylko błahego powodu, że komuniści morduja ludzi
w komorach gazowych. Jest jednak cos w rodzaju domina- zbrojenia Korei
popchna Koree Pd i Japonie do zbrojeń , a zwłaszcza rozbudowy systemów
przeciwlotniczych i antyrakietowych, to z kolei niweluje chiński potencjał
odstraszający, to może skłonić chinskich protektorów do nacisku na psychopatę
Kima. No i fala uchodżców. Ale generalnie przyszłośc tego rejonu widzę bardzo
ponuro. Przede wszystkim los Koreańczyków w "raju robotnikow i chłopow".
Trzeba było zaatakować tego komunistycznego morderce zamiast Iraku.