Marszałek miał prawo

10.07.05, 17:18
"Merytorycznie nie doszła do niczego"

Oczywiście. Absolutnie do niczego :)))

Pan Kuczyński po roku funkcjonowania komisji ds. Rywina też niczego nie
widział i pisał "W sprawie Rywina jest taśma nagrana przez Michnika wsparta
zeznaniami szefów Agory. To dowód niezbity, pewno wystarczający, by go
skazać. Wszystko inne dotyczące innych osób to poszlaki albo pozory poszlak,
za którymi może się kryć przestępstwo i może go w ogóle nie być. A parę osób
poza Rywinem - nie są mi ani bratem, ani swatem, raczej politycznymi
oponentami - jest już skazanych w sądzie publicznym, choć mogą być niewinni."

Po roku pracy komisji śledczej rywinowej pan Kuczyński pisał, że jest tylko
Rywin a reszta to "poszlaki albo pozory poszlak" i lamentował nad
dziennikarstwem śledczym. I nie dziwne, że dzisiaj także włącza swoją starą
śpiewkę, że "komisja do niczego nie doszła", "afera jest albo jej nie ma".


"Tej samowoli trzeba położyć kres właśnie przez sprzeciw, taki i podobny
temu, jakiego przykład dał Cimoszewicz."


To znaczy odwracając się plecami i wychodząc z przesłuchania bez zgodny
przewodniczącego? Ustawa o komisji śledczej wyraźnie tego zabrania, ale jak
rozumiem to panu Kuczyńskiemu nie przeszkadza zachwycać się Cimoszewiczem. I
sikające pieski też pewnie mu się podobały.


"Pochwalmy go za to, zamiast ganić, bo przysłużył się interesowi publicznemu."


A chwalcie go za to do woli. Tylko nie mówcie, że to w interesie publicznym.
Gdyby interes publiczny miał na względzie to próbowałby robić coś już
wcześniej a nie dopiero jak jego dotyka. Jest marszałkiem sejmu i w dużej
mierze odpowiada za to jak wygląda ta komisja. Co próbował w tej sprawie
zrobić? Co próbował zrobić w sprawie kiepskiej ustawy o komisji śledczej?
Nic! Umie za to szukać luk i uciekać. A pan mu klaszcze.




    • jasiomaria Pani "ekspert" ponad prawem? 10.07.05, 17:39
      W prasie pojawilo sie masę artykułów o przekrętach pani ekspert i wypompowaniu
      kilku milionów złotych ze sprywatyzowanej spółki.
      • a.gajewski1 Założe sie ze pan Kuczynski jest agentem 10.07.05, 23:46
        • ginlo a ja, ze palantem 11.07.05, 10:19
          • m635 jedno drugiego nie wyklucza - i agent i palant 12.07.05, 10:08
        • zasaniak Re: Założe sie ze pan Kuczynski jest agentem 11.07.05, 17:16
          Aby się zakładać należy mieć coś co nazywa się człowieczeństwem, a potem mieć
          coś co dla ciebie jest tworem abstrakcyjnym.
          Chodzi o HONOR,a ty jesteś jedynie bezmyślnym płazem, więc nie strasz LUDZI
          czymś o czy nie masz pojęcia, chyba, że twój tatusiek wyznał CI JAK TO BYWAłO
          BYĆ AGENTEM.
        • abba15 [...] 11.07.05, 17:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zj1 Re: Założe sie ze pan Kuczynski jest agentem 13.07.05, 14:25
          co za różnica ludzie nie dzielą się na agentów i nie agentów tylko zwyczajnie
          na głupich i mądrych
      • zasaniak Re: Pani "ekspert" ponad prawem? 11.07.05, 17:21
        I teraz byłoby wszystko jasne. Przecież ta ciota trzyma się Komisji, bo to jej
        ostatni pracodawca ( może przed pierdlem, czego należałoby jedynie współczuć RP).
      • and-j1 Re: TA KOMISJA TO PRZEGLĄDARKA TECZEK 11.07.05, 18:10
        Do takiego konfliktu musiało kiedyś dojść i należało się go spodziewać.
        NAPEWNO PRAWDĄ JEST,że istnieje tu wada systemowa. Poniewaz stworzono komisję,
        która staje nawet ponad Sejmem. Natomiast nad nią samą powinien stać sąd
        rozstrzygający sporne sprawy, jak Sąd Najwyższy w USA".
        U nas komisje śledcze, zwłaszcza ta ds. PKN Orlen, totalnie wyemancypowały się.
        Starają się być ponad wszystkimi innymi organami państwa - stając się
        jednocześnie prokuraturą i sądem.
        PONADTO BRAK JEST AKTUALNIE DEMOKRATYCZNEJ WIARYGODNOŚCI KOMISJI.
        I jeszcze jedno KOMISJE POWOŁAŁ SEJM a nie komisja siebie samą.
    • r_frank Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 17:54
      Pan Kuczyński byl doradca ekonomicznym premiera Cimoszewicza w 1997 roku.
      Oczywiscie ten fakt gazeta przemilcza...
    • karol113 Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 17:54
      Wstyd mi za Pana, Panie Kuczyński. I po co była Panu opozycja? Może trzeba było
      zostać sekretarzem KC PZPR i razem z Cimoszewiczem broniłby Pan teraz
      praworządności.
      • fritz.fritz No i w ten sposob mozna zastrzelic kazda komisje 10.07.05, 21:58
        stwierdzajac, ze przesluchujacy nie sa obiektywni.

        Tja, zadaniem przesluchujacych jest ustalenie faktow. Jezeli stawiaja pytania
        nie relewantne dla sprawy, przesluchiwany nie musi na nie odpowiadac.

        Proste i oczywiste, nie dla komuchow oczywiscie.

        Jestem gotow sie zalozyc, ze jedna z pierwszych dzialalnosci nastepnego sejmu
        bedzie sprecyzowanie zadan komisji i zwiekszenie kompetencji, np. ze
        przesluchiwanego mozna sila doprowadzic.
      • equipage Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 10:17
        Oj głupiś ty, głupi!!!!!!!!!
      • zj1 Re: Marszałek miał prawo 13.07.05, 14:28
        Myślę , że na sekretarzy bardziej nadawali by się obaj braciszkowie taka władza
        by im się podobała
    • losmartinos Kuczyński... 10.07.05, 18:12
      Prosze Pana,

      Cimoszewicz zrobił to nie w imię interesu publicznego, tylko swojego prywtanego
      + kilku innych osób.

      Zadziwia mnie poparcie polityków ex Unii Wolnośći, PD itp dla obozu
      Kwaśniewsko-Cimoszewiczowsko-Czarzasto-Janikowo-Kulczykowego. Choć zadziwia
      coraz mniej, za to coraz bardziej martwi. Jaki oni mają w tym interes?

      Jaki mają interes w kryciu Belki, w krzykach Frasyniuka, w lizaniu tyłka
      Cimoszewiczowi, w chronieniu Prezia?

      Strasznie mi to śmierdzi, panowie PeDe i spółka.

      Tym bardziej szkoda, ze kiedyś na Was głosowałem.

      • kataryna.kataryna Re: Kuczyński... 10.07.05, 18:17
        losmartinos napisał:

        > Jaki mają interes w kryciu Belki, w krzykach Frasyniuka, w lizaniu tyłka
        > Cimoszewiczowi, w chronieniu Prezia?
        >
        > Strasznie mi to śmierdzi, panowie PeDe i spółka.
        >
        > Tym bardziej szkoda, ze kiedyś na Was głosowałem.



        Kuczyński już nie jest w PeDe. A Frasyniuk bardzo ostro wypowiedział się o
        Cimoszewiczu.

        • dr.kidler Re: Kuczyński... 10.07.05, 21:08
          kataryna.kataryna napisała:

          > losmartinos napisał:
          >
          > > Jaki mają interes w kryciu Belki, w krzykach Frasyniuka, w lizaniu tyłka
          > > Cimoszewiczowi, w chronieniu Prezia?
          > >
          > > Strasznie mi to śmierdzi, panowie PeDe i spółka.
          > >
          > > Tym bardziej szkoda, ze kiedyś na Was głosowałem.
          >
          >
          >
          > Kuczyński już nie jest w PeDe. A Frasyniuk bardzo ostro wypowiedział się o
          > Cimoszewiczu.
          Lismartinosowi najwyrazniej smierdza jego wlasne nieumyte nogi. ( albo
          coinnego :-)
          • quasimodos1 Re: Kuczyński... 10.07.05, 21:19
            dr. Kidler, zawsze Twoje posty są idiotyczne i pozbawione treści, ale teraz to
            już przeszedłeś sam siebie. Nie zaśmiecaj forum jeśli nie masz nic do
            powiedzenia
            • dr.kidler Re: Kuczyński... 10.07.05, 21:54
              quasimodos1 napisał:

              > dr. Kidler, zawsze Twoje posty są idiotyczne i pozbawione treści, ale teraz
              to
              > już przeszedłeś sam siebie. Nie zaśmiecaj forum jeśli nie masz nic do
              > powiedzenia

              Jak to?, Uwazasz ze post o smierdzacych nagach jest pozbawiony tresci?
              Jak chcesz sie przekonac ze to niebanalny problem to przyjdz kiedys do
              towarzystwa ze smierdzacymi nogami.
              ( Chyb ze twoim towarzystwem sa weszpolacy, to faktycznie nie masz problemu ).
          • losmartinos Re: Kuczyński... 11.07.05, 00:16
            dr.kidler napisał:

            > Lismartinosowi najwyrazniej smierdza jego wlasne nieumyte nogi. ( albo
            > coinnego :-)

            Słodkie :)

            Miller, Czarzasty i Cimoszewicz powinni pochwalić cię za znakomity pzprowski
            styl i przenikliwą socjotechnikę. Szeregi lewicy, nie bójcie się, rosną następcy!

            Tylko byle nie za nasze podatki...

            LM
        • losmartinos Re: Kuczyński... 11.07.05, 00:12
          kataryna.kataryna napisała:


          > Kuczyński już nie jest w PeDe.

          Szczur zwiał z tonącego okrętu?

          > A Frasyniuk bardzo ostro wypowiedział się o
          > Cimoszewiczu.

          Tym bardziej to zastanawia. Frasyniuk, Kuczynski etc mogą popierac front
          antylustracyjny nie dlatego więc, że zawsze i wszędzie po drodze im z SLD. Mają
          w tym po prostu własny, wąski interes, i to prawdopodobnie stricte prywatny, a
          tym interes może być zawartość ich teczek. W takiej sytuacji nie dziwią ostre
          słowa Frasyniuka na WC, w końcu gdyby WC wcześniej zadziałał to by sprawa
          teczkowa nie była tak rozdmuchana.

          pzdr
          LM

      • michr Re: Kuczyński... 11.07.05, 01:09
        Jeżeli ktoś broni prawa to działa też w imieniu moim, ponieważ chcę żyć i
        mieszkać w kraju praworządnym. a nie w kraju gdzie byle palant stanowi swoje
        prawo.Być może Cimoszewicz miał na względzie swój interes to nie ma znaczenia.
        Brawo Cimoszka
        • kataryna.kataryna Re: Kuczyński... 11.07.05, 08:01

          michr napisał:

          > Jeżeli ktoś broni prawa to działa też w imieniu moim, ponieważ chcę żyć i
          > mieszkać w kraju praworządnym. a nie w kraju gdzie byle palant stanowi swoje
          > prawo.Być może Cimoszewicz miał na względzie swój interes to nie ma
          znaczenia.
          > Brawo Cimoszka


          Cimoszewicz też sam sobie ustanawia prawo. W sobotę na przykład uznał, że jego
          nie dotyczy art. 12 ust. 1 ustawy o komisji śledczej, który zabrania osobie
          wezwanej przed komisję samowolnego jej opuszczenia:


          "W przypadku gdy osoba, o której mowa w art. 11 ust. 1, bez usprawiedliwienia
          nie stawi się na wezwanie komisji, bez zezwolenia komisji wydali się z miejsca
          czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie uchyli się od złożenia
          zeznań lub złożenia przyrzeczenia, komisja może zwrócić się do Sądu Okręgowego
          w Warszawie z wnioskiem o zastosowanie kary porządkowej."
          • iwonaborucka Re: Kuczyński... 11.07.05, 12:50
            Istotnie, demonstracyjne opuszczenie sali przez pana Cimoszewicza nie było
            fortunnym posunięciem. Na jego miejscu poczekałabym na to, co zrobi
            przewodniczący komisji i dopiero w przypadku kiedy komsja sama odrzuciłaby
            wnioski (co też się stało), zamiast przekazać je Prezydium Sejmu, odmówiłabym
            odpowiedzi na wszelkie pytania. Pan Cimoszewicz zachował się zbyt nerwowo i -
            być może - naruszył nawet przepis porządkowy, jak to Pani sugeruje. Niemniej,
            jest to sprawa małego kalibru w porównaniu z meritum, pani koncentrowanie się
            zatem na tym aspekcie narusza poważnie proporcje sprawy.
            Generalnie pan Cimoszewicz miał rację, gdyż komisja już dawno nie realizuje
            celu, do którego została powołana, a zajmuje się wyłącznie walką polityczną z
            mniejszościową obecnie w jej składzie lewicą.
            Notabene, sam cel powołania komisji wydaje mi się mocno wątpliwy, bo tworzenie
            specjalnego organu państwa do wyjaśnienia sprawy zatrzymania (nawet
            niesłusznego) na krótki czas jednego człowieka, narusza poważnie autorytet tego
            państwa. Tylko patrzeć jak komisje sejmowe będą rozstrzygać w sprawie czy
            faworyta opozycji słusznie nie zaproszono na bankiet.
    • holyboy_666 Re: takie były fakty 10.07.05, 20:19
      kuczyński pisał o faktach. niepodważalnym dowodem były tylko nagrania michnika,
      reszta to poszlaki. komisja rywinowa nie zdobyła żadnego innego dowodu
      materialnego, może poza ustaleniem, że coś było nie tak z dyskiem jakubowskiej.
      oczywiście, zdroworozsądkowo myśląc, poszlak było wystarczająco dużo, ale dla
      polityków i opinii publicznej. dla sądu, jak widać, po dziś dzień, za mało. ALE
      dowód materialny był tylko jeden - nagrania, i o tym pisał kuczyński.

      co do przesłuchania cimoszewicza;
      jego manewr to majstersztyk - zgodnie z ustawą, komisja nie miała prawa dalej
      procedować. dzięki usłużnym 'ekspertom', zrobiłaby to (czego dowodem było jej
      bezprawne działanie chwilę potem) i przesłuchanie składałoby się tylko i
      wyłącznie przepychanek pomiedzy nim a trójcą inkwizytorów. wychodząc zagrał im
      na nosie i uniemożliwił to - jednocześnie pozwalając się ponownie skompromitować
      'ekspertowi', mec. nowaczyk.

      no majstersztyk, po prostu.


      ps. nie lubię cimoszewicza, żeby było jasne
      • iwonaborucka Re: takie były fakty 11.07.05, 13:05
        Nie byłabym tak entuzjastyczna w ocenie zachowania pana Cimoszewicza, z którym -
        notabene - podobnie jak Pan nie sympatyzuję. Niemniej uważam, że generalnie
        dobrze zrobił przeciwstawiając się jednoznacznie inkwizytorskim działaniom
        kilku członków komisji. Czy mógł zrobić to lepiej, w sposób bardziej
        akceptowalny - zapewne tak. Ja, osobiście, nie wychodziłabym demonstracyjnie
        nie dając dojść do głosu nawet przewodniczącemu komisji, a poczekałabym na jego
        decyzję, a następnie odmówiłabym odpowiedzi na wszelkie pytania. Wychodząc
        bowiem, okazał sie pan Cimoszewicz "w gorącej wodzie kąpany", a ponadto
        stworzył powód do oskarżania go o złamanie przepisu porządkowego. W oczach
        wielu wyborców może to zaszkodzić jego wizerunkowi człowieka poważnego,
        zrównoważonego i opanowanego. Z punktu widzenia taktyki wyborczej był to więc -
        moim zdaniem - błąd, który może kosztować go utratę sympatii i głosów
        niektórych wyborców.
    • colombina Macchiavelli dla ubogich??? 10.07.05, 21:05
      Cytat z art: "Trzeba też wyciągnąć wnioski na przyszłość, jeśli nie chcemy w
      warunkach demokracji doświadczać wyrastania organu podrzędnego ponad nadrzędny,
      jak to było innych warunkach, gdy UB urosło ponad PZPR."

      Pamietam powiedzenie naddwornego propagandzisty PRLu, Jurka U. ze gentelmeni nie
      spieraja sie o fakty. Niestety musze tu przypomniec panu Kuczynskiemu, ze UB
      nigdy nie "uroslo" ponad PZPR, gdyz nigdy od 1944 roku nie bylo sytuacji gdy UB
      (czy SB) bylo "pod" PZPR (czy PPR). Przypomne ze UB bylo raczej gwarantem
      wladzy PZPR. Nieslawna Komisja Sejmowa moze byc natomisat rozwiazana przez
      DEMOKRATYCZNY parlament juz jutro jesli bedzie taka wola i Giertys and Co nie
      bedzie mogl na to zrobic nic! Dlatego jakiekolwiek porownywanie komisji do SB
      to manipulacja czystej wody.

      W jednym z artykulow w GW jest zacytowany W Frasyniuk, a z ktorego zdaniem sie
      zgadzam, ze o nieprawidlowosciach w komisji Cimoszewicz wiedzial i nic nie
      zrobil. Mysle ze dlatego ze mu bylo tak WYGODNIE. Wiec nich teraz nie udaje
      pierwszej naiwnej, bo chyba minimum czego mozna wymagac od kandydata na
      prezydenta to przestrzeganie prawa.
    • dr.kidler Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 21:06
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Merytorycznie nie doszła do niczego"
      >
      > Oczywiście. Absolutnie do niczego :)))
      >
      > Pan Kuczyński po roku funkcjonowania komisji ds. Rywina też niczego nie
      > widział i pisał "W sprawie Rywina jest taśma nagrana przez Michnika wsparta
      > zeznaniami szefów Agory. To dowód niezbity, pewno wystarczający, by go
      > skazać. Wszystko inne dotyczące innych osób to poszlaki albo pozory poszlak,
      > za którymi może się kryć przestępstwo i może go w ogóle nie być. A parę osób
      > poza Rywinem - nie są mi ani bratem, ani swatem, raczej politycznymi
      > oponentami - jest już skazanych w sądzie publicznym, choć mogą być niewinni."
      >
      > Po roku pracy komisji śledczej rywinowej pan Kuczyński pisał, że jest tylko
      > Rywin a reszta to "poszlaki albo pozory poszlak" i lamentował nad
      > dziennikarstwem śledczym. I nie dziwne, że dzisiaj także włącza swoją starą
      > śpiewkę, że "komisja do niczego nie doszła", "afera jest albo jej nie ma".

      No wiec do czego wedlug ciebie doszla to komisja kataryno.kataryno?
      Moglabys nam napisac w kilku zdaniach?


    • malkonte Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 21:09
      z lat 80. pamiętam książeczkę, której (współ)autorem był wzmiankowany Piotr
      Winczorek. w książeczce chodziło o uzasadnianie walorów demokracji
      socjalistycznej. dla jasności: myślę, że interpretacja prawa zastosowana przez
      WC i PW jest właściwa, a interpretacja komisji śledczej nie jest. co z tego
      wynika, każdy może się zastanowić.
      • dr.kidler Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 21:55
        malkonte napisał:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26273560&a=26276480
      • michr Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 01:43
        malkonte napisał:

        > z lat 80. pamiętam książeczkę, której (współ)autorem był wzmiankowany Piotr
        > Winczorek. w książeczce chodziło o uzasadnianie walorów demokracji
        > socjalistycznej. dla jasności: myślę, że interpretacja prawa zastosowana
        przez
        > WC i PW jest właściwa, a interpretacja komisji śledczej nie jest. co z tego
        > wynika, każdy może się zastanowić.
        W latach 80 prokurator Zbigniew Wasserman być może oskarżał ówczesnych
        opozycjonistów. A dzisiaj jest na pierwszej linii frontu tzw."rewolucji
        moralnej". I co z tego wynika?
    • li_mu_bai Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 21:55
      Nie odpowiadasz, na zasadnicze argumenty Kuczyńskiego, strzelasz w bok przypominając sprawę Rywina. Nawiasem mówiąc Kuczyński miał rację i wtedy (dowodem niezbitym była tylko tasma nagrana przez Michnika) i teraz - komisja orlenowska merytorycznie nie doszła do niczego. Wszystkie najważniejsze ustalenia znaliśmy wcześniej albo z prasy, albo z prokuratury. Cimoszewicz nie wyszedł "z przesłuchania" - ono się jeszcze nie rozpoczęło. Wyszedł w momencie przedstawienia swojego jednoznacznego wniosku. Prof. Winczorek, który jest dla mnie większym autorytetem niż wszyscy "eksperci" komisji razem wzięci, potwierdził, że postępowanie Cimoszewicza było zgodne z prawem. Najlepiej byłoby, gdyby sprawą zajął się teraz Sąd Okręgowy w Warszawie, ale jestem gotów założyć się o duże pieniądze, że komisja nie wyśle tam wniosku o ukaranie świadka karą porządkową...
      • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 22:17
        li_mu_bai napisał:

        Cimoszewicz nie wyszedł "z przesłucha
        > nia" - ono się jeszcze nie rozpoczęło.


        Rozpoczęło się, rozpoczęło. Cimoszewicz został zaprzysiężony i poproszony o
        wypowiedź w sprawie.





        Najlepiej byłoby, gdyby sprawą zajął się ter
        > az Sąd Okręgowy w Warszawie, ale jestem gotów założyć się o duże pieniądze,
        że
        > komisja nie wyśle tam wniosku o ukaranie świadka karą porządkową...



        Wyśle, wyśle.
        • dr.kidler Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 10:32
          kataryna.kataryna napisała:

          > li_mu_bai napisał:
          >
          > Cimoszewicz nie wyszedł "z przesłucha
          > > nia" - ono się jeszcze nie rozpoczęło.
          >
          >
          > Rozpoczęło się, rozpoczęło. Cimoszewicz został zaprzysiężony i poproszony o
          > wypowiedź w sprawie.
          >
          >
          >
          >
          >
          > Najlepiej byłoby, gdyby sprawą zajął się ter
          > > az Sąd Okręgowy w Warszawie, ale jestem gotów założyć się o duże pieniądz
          > e,
          > że
          > > komisja nie wyśle tam wniosku o ukaranie świadka karą porządkową...
          >
          >
          >
          > Wyśle, wyśle.

          Powtarzanie kilka razy jednej i tej samej kwestii, cechuje osobnika niepewnego
          swoich racji. :-)
        • li_mu_bai Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 17:30
          Zobaczymy, zobaczymy :)
      • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 10.07.05, 22:24
        li_mu_bai napisał:

        > Nie odpowiadasz, na zasadnicze argumenty Kuczyńskiego



        A jakie są te "zasadnicze argumenty"?
        • holyboy_666 Re: może pomogę;-) 10.07.05, 22:51
          serwisy.gazeta.pl/kraj/72,34314,2813251.html?v=3&a=26273081#opinie
        • li_mu_bai Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 17:36
          Zasadnicze argumenty Kuczyńskiego dotyczyły prawa. Ty skupiłaś się na polityce. Przyznaję rację, że Cimoszewicz mógł wcześniej interweniować w sprawie niektórych działań komisji. Coż, to jest właśnie polityka, a nie prawo...
          Nie jestem jego fanem, ale prawnie i propagandowo rozegrał to po mistrzowsku, choć bardzo ryzykownie.
          • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 17:46
            li_mu_bai napisał:

            > Zasadnicze argumenty Kuczyńskiego dotyczyły prawa. Ty skupiłaś się na
            polityce.
            > Przyznaję rację, że Cimoszewicz mógł wcześniej interweniować w sprawie
            niektór
            > ych działań komisji. Coż, to jest właśnie polityka, a nie prawo...
            > Nie jestem jego fanem, ale prawnie i propagandowo rozegrał to po mistrzowsku,
            c
            > hoć bardzo ryzykownie.



            Bardzo, bo z pogwałceniem ustawy.


            Ustawa o sejmowej komisji śledczej Art. 12 ust. 1


            W przypadku gdy osoba, o której mowa w art. 11 ust. 1, bez usprawiedliwienia
            nie stawi się na wezwanie komisji, bez zezwolenia komisji wydali się z miejsca
            czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie uchyli się od złożenia
            zeznań lub złożenia przyrzeczenia, komisja może zwrócić się do Sądu Okręgowego
            w Warszawie z wnioskiem o zastosowanie kary porządkowej.
            • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 01:20
              Po raz kolejny eksponuje Pani stosunkowo błahy przepis porządkowy lekceważąc
              znacznie poważniejszy, bo wiążący się bezpośrednio z meritum, problem: czy
              przewodniczący komisji miał prawo procedować dalej bez rozpoznania wniosku
              Cimoszewicza przez uprawniony organ czyli Prezydium Sejmu?
              Ponadto, w sytuacji gdy komisja od początku swojej działalności ignoruje ustawę
              ją powołującą, notorycznie wykraczając poza przedmiot swej działalności,
              podnoszenie larum z powodu naruszenia przez Cimoszewicza banalnego przepisu
              porządkowego i używanie określenia "gwałt", jest zgoła śmieszne.
              • jowitaa1 Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 04:04

                do iwonyboruckiej,

                oba przytoczone przepisy sa wazne,bo porzadkuja prace komisji jak i zachowanie
                sie wzywanych swiadkow;,

                jakie masz kryteria ,ze jeden jest wazniejszy od drugiego.??:-0)

                to o czym ty piszesz to ,jak mi sie wydaje, koncentracja na punkcie regulaminu
                dajacym ewentualnie fory dla Cimoszewicza ,czyli odwleczenie jego przesluchania
                do czasu wyjasnienia wnioskow.
                O to przeciez vhodzilo samemu Cimoszewiczowi.Zwloka w skladaniu zeznan.!

                Ponadto Cimoszewicz nie dal szans przewodniczacemu,aby po zlozeniu przez swiadka
                wniosku ,mogl sie do tego ustosunkowac ,bo swiadek Cimoszewicz spiesznie sie
                oddalil:-0)) nie czekajac na to co ma do powiedzenia komisja.

                TAk sie nie zachowuje druga osoba w panstwie .

                Strach pomuyslec co bedzie jak by zostala wybrana na prezydenta. Lepiej nie
                wybierac.



                • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:09
                  Nie koncentruję się na ustalaniu hierarchii ważności poszczególnych przepisów
                  porzadkowych, a na meritum. Nie chodzi mi też o dawanie forów Cimoszewiczowi,
                  bo wcale nie sympatyzuję z ta postacią, ale o utemperowanie komisji, która już
                  dawno pzrekroczyła nie tylko prawo, ale i wszelkie granice przyzwoitości.
                  Zachowanie Cimoszewicza oceniałam krytycznie (proszę o uważną lekturę mojego
                  poprzedniego postu), niemniej jego działanie zmierzające do zatrzymania
                  dalszych nadużyć prawa i wolności przez komisję trzeba docenić i poprzeć.
                  Osobiście też nie uważam Cimoszewicza za dobrego kandydata na Prezydenta RP,
                  ale spośród obecnie funkcjonujących w rankingach ten wydaje mi się najmniej
                  ryzykownym i najbardziej predestynowanym. Żałuję, że wśród kandydatów nie ma
                  np. pani profesor Ewy Łętowskiej albo osoby o podobnych kwalifikacjach
                  zawodowych, intelektualnych i moralnych.
                  • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:24
                    iwonaborucka napisała:

                    > Nie koncentruję się na ustalaniu hierarchii ważności poszczególnych przepisów
                    > porzadkowych, a na meritum. Nie chodzi mi też o dawanie forów Cimoszewiczowi,
                    > bo wcale nie sympatyzuję z ta postacią, ale o utemperowanie komisji, która
                    już
                    > dawno pzrekroczyła nie tylko prawo, ale i wszelkie granice przyzwoitości.
                    > Zachowanie Cimoszewicza oceniałam krytycznie (proszę o uważną lekturę mojego
                    > poprzedniego postu), niemniej jego działanie zmierzające do zatrzymania
                    > dalszych nadużyć prawa i wolności przez komisję trzeba docenić i poprzeć.


                    Cimoszewicz jest marszałkiem tego sejmu i to na niego Regulamin Sejmu nakłada
                    obowiązek stania na straży prawa i godności Sejmu oraz czuwania nad tokiem prac
                    komisji sejmowych. Cimoszewicz całymi miesiącami nie zrobił absolutnie nic w
                    sprawie komisji, nie widzę żadnego powodu, żeby go podziwiać za to, że gdy
                    zagrożony był jego własny interes, nagle się ocknął. Miał na to długie
                    miesiące. I jeśli za coś powinien być odwołany z funkcji marszałka to właśnie
                    za to, że dopuścił do tego, że ta komisja działa tak jak działa przy całkowitej
                    bierności postawionego na straży Sejmu marszałka Cimoszewicza. Ta komisja
                    świadczy o nim.

                    Najlepiej podsumował to wszystko Frasyniuk:

                    "To kompletny brak szacunku dla zasad i arogancja człowieka, który ma 30-
                    procentowe poparcie w nadchodzących wyborach i ma w poważaniu zasady państwa
                    prawa. Ta komisja łamie standardy nie od wczoraj, ale marszałek tego nie
                    zauważał. Nie interweniował, choć wiedział, że np. teczki są wynoszone z tej
                    komisji i często stanowią oręż w grze politycznej. Cimoszewiczowi przelała się
                    czara goryczy dopiero, gdy sprawa dotyczyła bezpośrednio jego. Co to za
                    prezydent, który interweniuje jedynie w swoich sprawach?"
                    • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:29
                      W sprawie bierności Cimoszewicza jako Marszałka Sejmu w stosunku do wyczynów
                      komisji mam podobnie krytyczne zdanie. Niemniej uważam, że lepiej późno niż
                      wcale.
                      Dla wyjaśnienia: już w kliku listach napisałam wyraźniem, że nie uważam
                      Cimoszewicza za dobrego kandydata na prezydenta. M.in. z powodu opisanego
                      kunktatorstwa, ale nie tylko.
                      • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:37
                        iwonaborucka napisała:

                        > W sprawie bierności Cimoszewicza jako Marszałka Sejmu w stosunku do wyczynów
                        > komisji mam podobnie krytyczne zdanie. Niemniej uważam, że lepiej późno niż
                        > wcale.



                        No widzi Pani, a ja mam podobnie krytyczne zdanie o komisji śledczej. Różnimy
                        się tym, że ja wcale nie uważam, że "lepiej późno niż wcale" bo Cimoszewicz
                        zrobił to wyłącznie dla siebie. Nie widzę żadnego pożytku z jego zachowania
                        poza awanturą. Nie rozumiem gdzie tu jest jakiś interes publiczny.
                        • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:43
                          Interes publiczny jest zawsze, jeśli czyjeś działanie zmierza do przerwania
                          czynności z tym interesem sprzecznych, niezależnie od intencji działającego.
                          Ocena działającego to problem odrębny i wszystkie moje wypowiedzi tak właśnie
                          traktują tę sprawę.
                        • eva15 Pytanie do Kataryny.Kataryny 12.07.05, 13:45
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Różnimy się tym, że ja wcale nie uważam, że "lepiej późno niż wcale" bo
                          >Cimoszewicz zrobił to wyłącznie dla siebie. Nie widzę żadnego pożytku z jego
                          >zachowania poza awanturą. Nie rozumiem gdzie tu jest jakiś interes publiczny.

                          Interesu publicznego nie ma, ale moze byc interes wyborczy. Czy nie jest
                          mozliwe, ze Cimoszewicz stylizujac sie na dzielnego szeryfa, ktory zadba ostro o
                          law and order probuje przyciagnac tych wyborcow, ktorzy chca rygorow i porzadku
                          w zyciu publicznym, a ktorych retoryka Kaczynskich z wielu powodow razi i zniecheca?

                          Czy nie jest tak, ze gdyby Cimoszewicz od poczatku jako jej zwierzchnik zajal
                          sie przywolaniem do porzadku tej komisji to mialby same straty? Nie dosc, ze
                          musialby dac zajrzec sobie w karty - trudniej byloby mu wykrecic sie od zeznan,
                          to jeszcze stracilby cenna okazje do zaprezentowania sie przed wyborami jako
                          ratownik moralnosci publicznej nie gorszy od Kaczynskich, a mniej spieniony.

                          Dla mnie wyglada to na probe "wyrwania" czesci elektoratu.
                          • kataryna.kataryna Re: Pytanie do Kataryny.Kataryny 12.07.05, 13:55
                            eva15 napisała:

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > > Różnimy się tym, że ja wcale nie uważam, że "lepiej późno niż wcale" bo
                            > >Cimoszewicz zrobił to wyłącznie dla siebie. Nie widzę żadnego pożytku z je
                            > go
                            > >zachowania poza awanturą. Nie rozumiem gdzie tu jest jakiś interes publicz
                            > ny.
                            >
                            > Interesu publicznego nie ma, ale moze byc interes wyborczy. Czy nie jest
                            > mozliwe, ze Cimoszewicz stylizujac sie na dzielnego szeryfa, ktory zadba
                            ostro
                            > o
                            > law and order probuje przyciagnac tych wyborcow, ktorzy chca rygorow i
                            porzadku
                            > w zyciu publicznym, a ktorych retoryka Kaczynskich z wielu powodow razi i
                            zniec
                            > heca?
                            >
                            > Czy nie jest tak, ze gdyby Cimoszewicz od poczatku jako jej zwierzchnik zajal
                            > sie przywolaniem do porzadku tej komisji to mialby same straty? Nie dosc, ze
                            > musialby dac zajrzec sobie w karty - trudniej byloby mu wykrecic sie od
                            zeznan,
                            > to jeszcze stracilby cenna okazje do zaprezentowania sie przed wyborami jako
                            > ratownik moralnosci publicznej nie gorszy od Kaczynskich, a mniej spieniony.
                            >
                            > Dla mnie wyglada to na probe "wyrwania" czesci elektoratu.



                            Zgadzam się :)))
                            Nie pomyślałam o tym pierwszym, o łowieniu wyborców szukających szeryfa a
                            faktycznie mógł tak kombinować. Cimoszewicz zrobił sobie kampanię wyborczą,
                            Kuczyńskiemu się może podobać bo mu kibicuje. W sumie Cimoszewicz zagrał
                            świetnie, nie musi odpowiadać na niewygodne pytania, utarł nosa znienawidzonej
                            komisji i jeszcze może robić za stróża prawości. I ludzie to kupili.
                            • eva15 Re: Pytanie do Kataryny.Kataryny 12.07.05, 14:40
                              > Zgadzam się :)))
                              > Nie pomyślałam o tym pierwszym, o łowieniu wyborców szukających szeryfa a
                              > faktycznie mógł tak kombinować. Cimoszewicz zrobił sobie kampanię wyborczą,
                              > Kuczyńskiemu się może podobać bo mu kibicuje. W sumie Cimoszewicz zagrał
                              > świetnie, nie musi odpowiadać na niewygodne pytania, utarł nosa znienawidzonej
                              > komisji i jeszcze może robić za stróża prawości. I ludzie to kupili.

                              Czy naprawde bylo to tak swietne, jeszcze do konca nie wiadomo. Mimo wszystko za
                              duzo bylo w tym sobotnim wyjsciu zachowan a la Kaczor (sad swoje, ja swoje,
                              sad(komisja) mi tu nie bedzie mowic). Przez moment wygladal na trojaczka od
                              blizniakow, a przeciez dokladnie nie o to mu chodzi...
                              • kataryna.kataryna Re: Pytanie do Kataryny.Kataryny 12.07.05, 22:39
                                eva15 napisała:

                                > > Zgadzam się :)))
                                > > Nie pomyślałam o tym pierwszym, o łowieniu wyborców szukających szeryfa a
                                > > faktycznie mógł tak kombinować. Cimoszewicz zrobił sobie kampanię wyborcz
                                > ą,
                                > > Kuczyńskiemu się może podobać bo mu kibicuje. W sumie Cimoszewicz zagrał
                                > > świetnie, nie musi odpowiadać na niewygodne pytania, utarł nosa znienawid
                                > zonej
                                > > komisji i jeszcze może robić za stróża prawości. I ludzie to kupili.
                                >
                                > Czy naprawde bylo to tak swietne, jeszcze do konca nie wiadomo. Mimo wszystko
                                z
                                > a
                                > duzo bylo w tym sobotnim wyjsciu zachowan a la Kaczor (sad swoje, ja swoje,
                                > sad(komisja) mi tu nie bedzie mowic). Przez moment wygladal na trojaczka od
                                > blizniakow, a przeciez dokladnie nie o to mu chodzi...



                                Swoje jednak osiągnął. Nie zeznawał.
              • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 08:17
                iwonaborucka napisała:

                > Po raz kolejny eksponuje Pani stosunkowo błahy przepis porządkowy lekceważąc
                > znacznie poważniejszy, bo wiążący się bezpośrednio z meritum, problem: czy
                > przewodniczący komisji miał prawo procedować dalej bez rozpoznania wniosku
                > Cimoszewicza przez uprawniony organ czyli Prezydium Sejmu?
                > Ponadto, w sytuacji gdy komisja od początku swojej działalności ignoruje
                ustawę
                >
                > ją powołującą, notorycznie wykraczając poza przedmiot swej działalności,
                > podnoszenie larum z powodu naruszenia przez Cimoszewicza banalnego przepisu
                > porządkowego i używanie określenia "gwałt", jest zgoła śmieszne.



                Owszem, przytaczam ten przepis bo się zachwycacie tym jak Cimoszewicz
                wykorzystał prawo choć jasne jest, że je naruszył. I to, że prawo narusza
                komisja nie ma nic do rzeczy bo nikt nie twierdzi, że działa idealnie. Pani
                uwagi byłyby na miejscu gdybym mówiła, że komisja zachowuje się OK a ja tego
                nie mówię. Odnoszę się tylko do Cimoszewicza, który według Pani i Kuczyńskiego
                zachował się idealnie a według mnie naruszył przepisy.
                • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 11:56
                  > Owszem, przytaczam ten przepis bo się zachwycacie tym jak Cimoszewicz
                  > wykorzystał prawo choć jasne jest, że je naruszył. I to, że prawo narusza
                  > komisja nie ma nic do rzeczy bo nikt nie twierdzi, że działa idealnie. Pani
                  > uwagi byłyby na miejscu gdybym mówiła, że komisja zachowuje się OK a ja tego
                  > nie mówię. Odnoszę się tylko do Cimoszewicza, który według Pani i
                  Kuczyńskiego
                  > zachował się idealnie a według mnie naruszył przepisy.

                  Nie jest prawdą, że "zachwycam sie tym jak Cimoszewicz wykorzystał prawo", ani
                  nie twierdzę, że "zachował się idealnie". To Pani nadinterpretacja, gdyż w
                  poprzednim swoim liście (także komentującym Pani post) napisałam wyraźnie:
                  „...demonstracyjne opuszczenie sali przez pana Cimoszewicza nie było
                  fortunnym posunięciem. (...) Pan Cimoszewicz zachował się zbyt nerwowo i -
                  być może - naruszył nawet przepis porządkowy ...”
                  moje spojrzenie na sprawę jest więc o wiele bardziej "kompletne" niż Pani i to
                  właśnie chciałam Pani wytknąć.
                  Pozdrawiam.
                  • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:05
                    iwonaborucka napisała:

                    > > Owszem, przytaczam ten przepis bo się zachwycacie tym jak Cimoszewicz
                    > > wykorzystał prawo choć jasne jest, że je naruszył. I to, że prawo narusza
                    >
                    > > komisja nie ma nic do rzeczy bo nikt nie twierdzi, że działa idealnie. Pa
                    > ni
                    > > uwagi byłyby na miejscu gdybym mówiła, że komisja zachowuje się OK a ja t
                    > ego
                    > > nie mówię. Odnoszę się tylko do Cimoszewicza, który według Pani i
                    > Kuczyńskiego
                    > > zachował się idealnie a według mnie naruszył przepisy.
                    >
                    > Nie jest prawdą, że "zachwycam sie tym jak Cimoszewicz wykorzystał prawo",
                    ani
                    > nie twierdzę, że "zachował się idealnie". To Pani nadinterpretacja, gdyż w
                    > poprzednim swoim liście (także komentującym Pani post) napisałam wyraźnie:
                    > „...demonstracyjne opuszczenie sali przez pana Cimoszewicza nie było
                    > fortunnym posunięciem. (...) Pan Cimoszewicz zachował się zbyt nerwowo i -
                    > być może - naruszył nawet przepis porządkowy ...”
                    > moje spojrzenie na sprawę jest więc o wiele bardziej "kompletne" niż Pani i
                    to
                    > właśnie chciałam Pani wytknąć.



                    A na czym ta kompletność spojrzenia polega?
                    • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:11
                      Na tym, ze widzę obie strony medalu, podczas gdy Pani tylko jedną i to w
                      dodatku tę mniej istotną, bez "napisu" za co.
                      • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:19
                        iwonaborucka napisała:

                        > Na tym, ze widzę obie strony medalu, podczas gdy Pani tylko jedną i to w
                        > dodatku tę mniej istotną, bez "napisu" za co.


                        A na jakiej podstawie twierdzi Pani, że widzę tylko jedną stronę medalu? Bo na
                        niej się skupiam? Owszem, skupiam się na zachowaniu Cimoszewicza bo tego
                        dotyczy artykuł Kuczyńskiego, który każe nam chwalić Cimoszewicza choć nie ma
                        za co.
                        • nonprofit Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:22
                          Skupia się Pani tylko ma małym fragmencie zachowania Cimoszewicza, na jednym
                          zdarzeniu wyrwanym z kontekstu. Jest to albo brak zdolności postrzegania albo
                          tendencyjność.
                          • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:25
                            nonprofit napisał:

                            > Skupia się Pani tylko ma małym fragmencie zachowania Cimoszewicza, na jednym
                            > zdarzeniu wyrwanym z kontekstu. Jest to albo brak zdolności postrzegania albo
                            > tendencyjność.



                            Tak, za to wszyscy inni skupiają się na całości :)))
                            • nonprofit Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:30
                              > Tak, za to wszyscy inni skupiają się na całości :)))

                              Nie polemizuję tu z "wszystkimi", tylko z Panią. :))
                              • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:42
                                nonprofit napisał:

                                > > Tak, za to wszyscy inni skupiają się na całości :)))
                                >
                                > Nie polemizuję tu z "wszystkimi", tylko z Panią. :))



                                A gdzie Pan/Pani ze mną polemizuje? To jest niby ta polemika?:

                                "Skupia się Pani tylko ma małym fragmencie zachowania Cimoszewicza, na jednym
                                zdarzeniu wyrwanym z kontekstu. Jest to albo brak zdolności postrzegania albo
                                tendencyjność."
                                • nonprofit Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:47
                                  > A gdzie Pan/Pani ze mną polemizuje? To jest niby ta polemika?

                                  Owszem. Moja opinia jest ogólna, ponieważ prawie wszystkie argumenty rzeczowe
                                  już padły. Nie chcę ich powtarzać.

                                  P.S. Jeśli ma Pani rozterki co do mojej płci, to poproszę o "Pana". Wszakże w
                                  języku polskim "profit" jest rodzaju męskiego.
                        • iwonaborucka Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 12:23
                          Chciałam napisać dokładnie to samo co Pan (Pani?) "nonprofit", ale nie zdążyłam.
            • li_mu_bai Re: Marszałek miał prawo 12.07.05, 22:25
              Nawet z tego jest w stanie się wybronić, choć właśnie tutaj leżało największe ryzyko i pod względem prawnym, i propagandowym.
              Wydaje się, że on interpretuje to w ten sposób: według KPK z chwilą złożenia wniosku o wyłączenie sędzia wstrzymuje się z czynnosciami procesowymi do czasu rozpoznania wniosku o wyłączenie go. Nie ma w tym przypadku znaczenia czy jest to sędzia, czy członek komisji, chodzi o procedurę, a komisję obowiązuje w tym względzie KPK.
              Komisja nie mogła podejmować żadnych czynnosci związanych ze świadkiem. Mógł więc opuścić posiedzenie...
              Najlepiej, aby rozstrzygnął to Sąd Okręgowy.
    • niezapowiedziany to jest po prostu nieprzyzwoite. 10.07.05, 22:49


    • maruda.r Komisji ogolić jaja i wysłać do piaskownicy 11.07.05, 01:12


      Trzeba tak zmienić ustawę o komisjach śledczych, żeby gry i awanturnictwo
      polityczne w toku ich pracy były trzymane za uzdę.

      ******************************

      Prawie cała Polska emocjonuje się od dłuższego czasu śledztwami komisji, choć
      sama działalność komisji sprowadza się do bicia piany. Do niczego więcej. To
      bezsensowna kalka amerykańskich komisji senackich, która nie ma zastosowania w
      polskim porządku prawnym.

      Należałoby się zastanowić nad zgodnością Ustawy o sejmowej komisji śledczej z
      Ustawą zasadniczą. Prawdopodobny wyrok TK sprowadzi się do stwierdzenia, że
      komisja może działać, ale jej wnioski nie nie niosą żadnych skutków prawnych.

      Nie zmieni również sytuacji zmiana ustawy, gdyż Art. 10 Konstytucji RP nie daje
      nawet cienia szansy na to, by organ ustawodawczy wyłaniał z siebie organ
      prokuratorsko-sądowniczy, jakim usilnie stara się być komisja.


      Przypomnę, że bicie piany przez komisję ds. Rywina niczego nie wniosło do
      normalnego postępowania sądowego. Sąd nie przejął się nawet raportem posła Ziobry.

      Ja nie widzę potrzeby by władza ustawodawcza zajmowała się pseudoprocesami
      karnymi, tym bardziej, że jej przedstawiciele w komisji mają bardzo skąpą wiedzę
      prawną. Ostatnie wydarzenia potwierdzają karygodną jak na posłów nieznajomość:
      Konstytucji, Ustawy o sejmowej komisji śledczej oraz Kodeksu postępowania karnego.

      Jak to jest, że dotarcie do tekstu Ustawy zabrało mi ok. 5 minut, a Aumiller i
      Giertych nie potrafią tego zrobic przez kilka miesięcy? Nawet z pomocą ekspertów.

      Nic dziwnego, że Giertych bredzi o doprowadzaniu siłą Marszałka Sejmu. To
      krawężnikowy z Koziej Wólki zdaje sobie sprawę, że poseł nie może być zatrzymany
      lub aresztowany bez zgody Sejmu.

    • leszek.sopot "Popieram"-napisal Kuczynski. Ja: dales sie nabrac 11.07.05, 02:13
      Kuczynski napisal: "Popieram to, co zrobił Włodzimierz Cimoszewicz przed
      komisją orlenowską, życzę mu, aby opinia publiczna w tej sprawie stanęła za nim"

      Z moich obserwacji wynika, ze w dyskusjach w mediach i na forum krzyzuja sie
      dwie perspektywy patrzenia na postepowanie Cimoszewicza. Jedna to prawo a
      druga - polityka. Jest to jak kazdy moze zauwazyc krzyzowka wybuchowa.
      Wygodniej jest mi wpierw spojrzec z perspektywy politycznej. Widze plansze a na
      niej pionki rozstawiane przez graczy. Ci za stolem komisji i ten za stolem dla
      swiatka rogrywaja tak jak potrafia najlepiej. Regula przy ostatnim rozdaniu
      bylo to, ze ten wygrywa, kto pierwszy rzuci koscia i przesunie swojego pionka
      na dowolne pole. Cimoszewicz wiedzial, ze jezeli pozwoli by jakikolwiek ruch
      zrobil ktorys z jego konkurentow, to moze zostac wciagniety w dluga potyczke,
      ktorej koncowy rezultat moze byc niepewny. Poszedl wiec na calosc. Zaskoczenie,
      pewnosc siebie i efektownosc.
      Te partie wygral, ale czy na pewno mial na wzgledzie szacunek dla prawa czy
      bylo to dzialanie stricte polityczne? Nie chodzi mi o to, czy prof. Winczorek
      lub inni eksperci maja racje - a pewnie maja, ale o sam motyw postepowania.
      Jesli sie zastanowic, to w jaki lepszy propagandowy sposob moglby kandydat na
      prezydenta wykorzystac przesluchanie przed KS? Nie ma lepszego sposobu od
      wybranego przez Cimoszewicza, a przeciez mogl chyba postapic inaczej - np.
      wyslac list z puszczy a nie nie go czytac w Sejmie. Nie pokazano by jednak
      wowczas go w telewizji a pokaznoby tylko czlokow komisji, nie byloby
      konferencji prasowej kandydata na prezydenta lecz bylyby tylko glosy
      rozdraznionych czlonkow komisji. Cimoszewicz strzelil wiec w 10. Z przykrej dla
      siebie sytuacji wyciagnal jak najwiecej korzysci. Sumujac plusy i minusy
      zaryzykuje stwierdzenie, ze wiecej na tym skorzysta niz straci.

      A jak to wyglada z drugiej perspektywy - prawnej. Na moje oko laika prawa,
      niemozliwe jest by czlonkowie komisji sledczej mogli wykazac sie
      bezstronnoscia, obiektywizmem, sumiennoscia, roztropnoscia, a przede wszystkim
      brakiem politycznego zaangazowania. Podnoszone sa glosy, ze poslowie sa
      reprezentantami politycznymi swoich partii, ktore zglosily ich na listach
      wyborczych i ze nie jest mozliwe dobor niepolitycznie zaangazowanej komisji.
      A niby dlaczego? Czy tak nisko oceniamy wszystkich poslow? Czy kazdy z nich nie
      widzi dalej niz tylko czubek swego partyjnego nosa? Poslowie przeciez nie
      reprezentuja partii, nie dbaja tylko o partyjny interes, ale dbaja przeciez o
      swoich wyborcow...
      Czy sie myle, czy te slowa brzmia glupio?
      Czlonkowie komisji dowiedli jednak, takze przy aferze Rywina, ze duzo wiecej
      dbaja o partyjny interes (moze niektorzy i o swoj wlasny - jak np.
      prawdopodobny premier nowego rzadu z PO) niz o prawde, wyborcow, narod i kraj.
      Ale czy i bez winy jest Cimoszewicz i inni swiadkowie wzywani przed komisje z
      obecnie rzadzacej partii? Tez nie sa. Niech mi ktos powie, ktory z dwoch bylych
      kolegow z tej partii mowi prawde: Kaczmarek czy Miller na temat czy cos bylo
      czy nie bylo. W systemie partyjnym kretactwa czlonkow danej partii rzucaja cien
      na innych czlonkow danej partii. W Polsce oprocz tego, ze mamy do czynienia z
      partyjnym kumoterstwem, to mamy na dodatek myslenie stadne o politykach i
      partiach. Ocena wypowiedzi jednego polityka powoduje od razu ocene calej partii
      i Bogu ducha winnych innych czlonkow tej partii. Jest to szufladologia, ktora
      zreszta kroluje na forum gazeta.pl. Jest to myslenie stale sie rozwijajace.
      Zreszta nie bez przyczyny, bo np. czy Cimoszewicz niby taki czuly w sprawie
      uczciwosci, ktory sam niegdys inicjowal akcje "czystych rak" nie widzial ile
      tych "brudnych" rak kreci sie wokol niego? Niegdys zrezygnowal z
      przewodniczenia klubu sejmowego SLD bo wbrew jego opinii Miller podejrzany w
      aferze moskiewskich pieniedzy zlozyl jednak slubowanie poselskie nie czekajac
      na rozstrzygniecie afery. Przez 3 lata Cimoszewicz byl w rzadzie tegoz Millera,
      w ktorym afera gonila afere. Zatracil w tym czasie swoj pryncypializm, a teraz
      nagle o nim sobie przypomnial?
      Czym gorsi sa Miodowicz, Wassserman, Gertych, Maciarewicz od bylego premiera
      SLD, ktory na przelomie 89/90 kierowal partyjnymi finansami i sterowal
      przeksztalcanie partyjnych funduszy w prywatne firmy? I ktory na pewno do dzis
      w tych sprawach ma jeden z najbardziej decydujacych glosow - mocniejszy od
      tego, ktory dobywa sie z prezydenckiego palacu. Moim zdaniem czy panowie nie sa
      gorsi od bylego szefa rzadu, w ktorym Cimoszewicz mial bardzo wazne stanowisko
      ministra spraw zagranicznych.
      Argument o uwiklaniu czlonkow komisji w agitacje partyjna ma m.in. pokazac, ze
      krytykujacy tak uwuklany nie jest. Co przeciez budzi tylko usmiech politowania.
      Niestety na takie widzenie sprawy Kuczynski dal sie nabrac. Nie mozna bowiem
      patrzec na postepowanie Cimoszewicza patrzec tylko z jednej z dwoch perspektyw.
      Trzeba spojrzec z obu. Cimoszewicz nie byl tylko swiadkiem, ktory w obronie
      panstwa prawa przeciwstawil sie niezbyt czystym praktykom politykow zza
      komisyjnego stolu (oprocz posla Witaszka - jak "bystro" zauwazyl Cimoszewicz).
      Sam bowiem tez mial na celu kreowanie swojego image jako obiektywnego,
      niezaangazowanego politycznie czlowieka, ktoremu zalezy na wyborcach, ludziach
      i kraju a nie tylko na osobistym i partyjnym interesie.
    • reakcja Kuczynski zarejestrowal w Paryżu firme 11.07.05, 02:31
      a Mazowiecki, czy Bielecki dał zlecenie za 100 tys. dolarów tej firmie, zanim
      jeszcze została zarejestrowana w tym Paryżu?

      Czy to już uległo przedawnieniu, czy załagodzeniu?

      Bolek
      • maruda.r Re: Kuczynski zarejestrowal w Paryżu firme 11.07.05, 08:00
        reakcja napisał:

        > a Mazowiecki, czy Bielecki dał zlecenie za 100 tys. dolarów tej firmie, zanim
        > jeszcze została zarejestrowana w tym Paryżu?
        >
        > Czy to już uległo przedawnieniu, czy załagodzeniu?
        >
        > Bolek

        ******************************

        Ustal najpierw kto zlecał.

    • smok5 Kuczyński jesteś wyjatkową kreaturą 11.07.05, 06:01
      Usprawiedliwisz kazde świństwo komuchów. A ja trzymam kciuki aby udało się
      zapakowac do helikoptera ciebie TW Kuczyński razem z twoimi mocodawcami w
      kierunku Hawany.
      • sam_sob Re: Kuczyński jesteś wyjatkową kreaturą 11.07.05, 07:22
        Ależ skąd, On jest jedynie nieodrodnym sługą władzy bez względu na okoliczności.
      • abba15 [...] 11.07.05, 17:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zambro Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 07:27
      Zgadzam się z Kuczyńskim. Całkowita racja jest po stronie Cimoszewicza. Żenujący
      w tej sprawie jest Tusk, Kaczyński (który udowodnił, że jest tylko pieniaczem a
      nie prawnikiem (nazywany "profesorem" br!!!) Borowskiemu po prostu brakło i
      klasy (niestety,bo go lubię) i znajomości prawa. Miałem głosować na Kaczyńskiego
      ale po drugiej jego wpadce, zmieniam zdanie i teraz Cimoszewicz.
      • kataryna.kataryna Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 08:02
        zambro napisał:

        > Zgadzam się z Kuczyńskim. Całkowita racja jest po stronie Cimoszewicza.
        Żenując
        > y
        > w tej sprawie jest Tusk, Kaczyński (który udowodnił, że jest tylko pieniaczem
        a
        > nie prawnikiem (nazywany "profesorem" br!!!) Borowskiemu po prostu brakło i
        > klasy (niestety,bo go lubię) i znajomości prawa. Miałem głosować na
        Kaczyńskieg
        > o
        > ale po drugiej jego wpadce, zmieniam zdanie i teraz Cimoszewicz.



        A co tak bulwersującego zrobił Kaczyński w sprawie Cimoszewicza?
        • studioturos Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 08:43
          kataryno
          twoj komentarz w blogu jest boski
          (a wielbiciel kataryny wyglada TAK!)
          • dr.kidler Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 10:30
            studioturos napisał:

            > kataryno
            > twoj komentarz w blogu jest boski
            > (a wielbiciel kataryny wyglada TAK!)

            Mniej wiecej w stylu Trybuny Ludu, - czyli jako propaganda dobre,
            jako obiektywny komentarz nie.
    • equipage Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 10:13
      Jest sprawą oczywistą, że Cimoszewicz postąpił właściwie. Szkoda tylko, że
      reakcja Marszałka Sejmu była nieco spóżniona. Komisja funkcjonuje na polecenie
      Sejmu RP i w oparciu o regulamin tego Sejmu, który nie może być ponad prawem.
      Dlatego władze parlamentarne (również Senatu) powinny były dawno zareagować na
      politykierskie wygłupy oszołomów. Jedynym, bardzo korzystnym efektem działania
      komisji było ujawnienie drugiego tła polskiej demokratyzacji, co było zresztą
      do przewidzenia już w chwili powstania Solidarności, o czy starałem się
      uświadomić jej przywódców. Mam nadzieję, że przyszłość RP nabierze światła.
    • bush_w_wodzie marszalek chcial zeznawac tydzien wczesniej 11.07.05, 12:01
      co sie zmienilo w obrazie prac komisji w ciagu tygodnia?

      a propos tekstu.
      komisja ustalila bardzo wiele faktow na temat sprawy pkn orlen. widac pan
      kuczynksi nie interesuje sie pracami komisji w wystarczajacym stopniu. bedzie
      raport to sie pan przekona

      swoja droga jako glowny doradca ekonomiczny rzadu buzka pan kuczynski jest
      wlasciwie potencjalnym swiadkiem przed obydwoma komisjami. mysle ze nie
      pozostaje to bez wplywu na jego postrzeganie rzeczywistosci


    • tomek6665 Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 15:56
      a Cimoszewicz i tak miał rację
    • zetp Marszałek łamie prawo 11.07.05, 16:18
      "Trzeba też wyciągnąć wnioski na przyszłość, jeśli nie chcemy w warunkach
      demokracji doświadczać wyrastania organu podrzędnego ponad nadrzędny, jak to
      było innych warunkach, gdy UB urosło ponad PZPR."
      Autor tego artykulu, piewca poczynan Bieruta i innych czerwonych zdrajcow z
      Jaruzelskim wolacznie znow stroi sie w piorka demokraty! Zapomnial biedaczek
      dlaczego zostala powolana komisja sejmowa d/s ORLENU! Udaje, ze nie wie iz
      podstawowa przyczyna jest tu kompletna demoralizacja urzedow panstwowych
      opanowanych przez mafie, o nazwie SLD-UP podajaca sie za partie poltyczna, w
      ktorej to mafii niejaki Wlodzimierz C. odgrywa nieposlednia role od lat
      conajmniej 20! Dla kazdego kto choc troche zna sposoby dzialania bylych
      PZPR-owcow i orientuje sie w tym kto tu kogo wspiera niczym dziwnym nie jest
      bezczelne i wrecz chamskie zachowanie sie Cimoszewicza przed komisja sejmowa jak
      i zaskoczeniem nie jest powyzszy artykol autorstwa pana Kuczynskiego!
      • abba15 Re: Marszałek łamie prawo 11.07.05, 17:59
        zetp napisał:
        > "Trzeba też wyciągnąć wnioski na przyszłość, jeśli nie chcemy w warunkach
        > demokracji doświadczać wyrastania organu podrzędnego ponad nadrzędny, jak to
        > było innych warunkach, gdy UB urosło ponad PZPR."
        > Autor tego artykulu, piewca poczynan Bieruta i innych czerwonych zdrajcow z
        > Jaruzelskim wolacznie znow stroi sie w piorka demokraty! Zapomnial biedaczek
        > dlaczego zostala powolana komisja sejmowa d/s ORLENU! Udaje, ze nie wie iz
        > podstawowa przyczyna jest tu kompletna demoralizacja urzedow panstwowych
        > opanowanych przez mafie, o nazwie SLD-UP podajaca sie za partie poltyczna, w
        > ktorej to mafii niejaki Wlodzimierz C. odgrywa nieposlednia role od lat
        > conajmniej 20! Dla kazdego kto choc troche zna sposoby dzialania bylych
        > PZPR-owcow i orientuje sie w tym kto tu kogo wspiera niczym dziwnym nie jest
        > bezczelne i wrecz chamskie zachowanie sie Cimoszewicza przed komisja sejmowa
        jak i zaskoczeniem nie jest powyzszy artykol autorstwa pana Kuczynskiego!

        Ta UBecka świnia wysługuje się komuchom od lat.
        • lektor5 POWIEDZ ZASRAŃCU 11.07.05, 18:37
          tak szczerze, co robileś, jak bezpieka sadzała Kuczyńskiego do pierdla?
          • abba15 Re: POWIEDZ ZASRAŃCU 11.07.05, 20:19
            ektor5 napisał:
            > tak szczerze, co robileś, jak bezpieka sadzała Kuczyńskiego do pierdla?

            Bezpieka to go wiozła do Gdańska na strajk, a jak już wypełnił zadanie to dała
            mu paszport do Francji. A jak ten UBek był ministrem to doradzała mu francuska
            nieistniejąca firma, poprzez którą wypompowywał polskie pieniądze do Żydolandu.
            • holyboy_666 Re: cham zostanie chamem 11.07.05, 21:21
              nawet kiedy nauczy się pisać
              • abba15 Re: cham zostanie chamem 11.07.05, 22:41
                holyboy_666 napisał:
                > nawet kiedy nauczy się pisać

                Lepiej być piśmiennym chamem niż bolszewickim chłamem
                • nonprofit Re: cham zostanie chamem 12.07.05, 12:19
                  Ty jesteś jak "wash and go" - dwa w jednym. I piśmiennym chamem i bolszewickim
                  chlamem na raz! O bolszewizmie decydują bowiem metody, a nie etykietki. Twoje
                  metody i retoryka są jak najbardziej bolszwickie!
                  • abba15 Re: cham zostanie chamem 12.07.05, 13:34
                    nonprofit napisał:
                    > Ty jesteś jak "wash and go" - dwa w jednym. I piśmiennym chamem i bolszewickim
                    > chlamem na raz! O bolszewizmie decydują bowiem metody, a nie etykietki. Twoje
                    > metody i retoryka są jak najbardziej bolszwickie!

                    Na szczęście żaden czerwony żydofaszysta nie jest w stanie mi niczego wmówić.
                    Wasze UBeckie metody to zbrodnia, kłamstwo powielane wielokrotnie, złodziejstwo,
                    bandytyzm, ludobójstwo, chora ideologia, pedalstwo, fałsz, żydokomuna.
            • lektor5 Re: POWIEDZ ZASRAŃCU 12.07.05, 00:12
              Nie odpowiedziałes zasrańcu na pytanie. Napewno siedziałeś z pełnymi spodaniami
              ze strachu przed bezpieka.
          • zetp POWIEDZ ZASRAŃCU 12.07.05, 14:28
            Nie wiem kto z nas jest zasrancem, przynajmniej z racji wieku! W 1968 roku bylem
            studentem 3 roku PW. Bralem udzial w strajkach, ktore poprostu wspieraly kolegow
            z UW po 8 maca. Pamietam dokladnie Michnika jak mial bujne wlosy i przmawial w
            auli PW podczas strajku. Po latach, kiedy widze kto jaka droga poszedl tacy
            Michnikowie, Kuczynscy, a i Borowscy mierza mnie bardziej niz Jaruzelski, a to
            dlatego, ze bezwglednie i bezczelnie oszukali tysiaxce mlodych ludzi. I tego z
            pewnoscia tym draniom nie wybacze! Tak wie siedz cicho zasrancu, jak nie masz co
            madrego do powiedzenia!
    • evaoko Główny "doradca ekonomiczny" w rządzie Buzka 11.07.05, 16:31
      i już wiadomo dlaczego tak marnie skończyła prawica mając takich ministrów i
      doradców.
    • pianola2 K. to na prawde wariat 11.07.05, 19:55
      Otoczenie ma juz zapewne z nim klopot. Jeszcze nie izolowany, ale juz pewnie
      wzbudza despekt i zażenowanie u bliskich. Tak koncza biedaczyska.
    • abba15 Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 20:21
      Te UBeckie świnie kasują niewygodne bo prawdziwe posty!
      • holyboy_666 Re: na ulicy też klniesz i obrażasz przechodniów? 11.07.05, 21:22
        a przy dzieciach?
        • abba15 Re: na ulicy też klniesz i obrażasz przechodniów? 11.07.05, 22:44
          holyboy_666 napisał:
          > a przy dzieciach?

          A kisz szatanie "666"
    • adalberto3 Czy pan Waldemar Kuczyński ... 11.07.05, 20:52
      ..ma problemy finansowe i dlatego zdecydował się na pisanie dla "Wybiórczej".
      Kiedyś robił to pewien badacz owadów z Łodzi. Coś mi się zdaje, że wkrótce
      zamienią się rolami.
    • jowitaa1 Re: Marszałek miał prawo 11.07.05, 22:34


      komisja orlenowska nie zostala powolana do zbadania incydentu zatrzymania
      Modrzejewskiego.

      Zatrzynanie Modrzejewskiego nie bylo incydentem.

      To byl poczatek , zbadanie jak i kto jest odpowiedzialny za rozkwit mafii
      paliwowej i "balagan" na rynku paliwowym. CZy dzialania jakie komisja podejmuje
      bylyby az tak rozlegle i rozciagniete w czasie dla wyjasnienia "incydentu"?????

      www.bezcenzury.net/index.php?main=article&action=view&article=137&images=thumb180&PHPSESSID=5a900c4b4dcdc7247c72721bf19c13cf
Inne wątki na temat:
Pełna wersja