sabrinara 25.07.05, 18:58 A kto wedlug pana studenta ma tlumaczyc spoleczenstwu, co cacy, a co be? Jesli miski do zarcia nie beda pelne, to mozna to spoleczenstwo kiwac do konca swiata i postkomunisci dokladnie o tym wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
janek-007 Bardzo dobry artykul i moze rzeczywiscie w ... 25.07.05, 19:53 nie tak znowu dalekiej przyszlosci bedzie mniej pustoslowia i chamstwa w politycznych, i nie tylko, dyskusjach no i moze na forach bedzie takze mniej idiotow prowokatorow z wodoglowiem piszacych o postkomunie itd., itp. zamiast zaproponowania cos nowego i konstruktywnego. Dyskusja to przeciez wymiana pogladow na jakis temat a nie rzucanie bluzgami i bicie piany, moze to kiedys dotrze do Kowalskich znad Wisly i nie tylko z nad Wisly. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Bardzo dobry artykul i moze rzeczywiscie w .. 27.07.05, 14:23 janek-007 napisał: > nie tak znowu dalekiej przyszlosci bedzie mniej pustoslowia i chamstwa w > politycznych, i nie tylko, dyskusjach no i moze na forach bedzie takze mniej > idiotow prowokatorow z wodoglowiem piszacych o postkomunie itd., Wg mnie cos innego jest problemem. Na tle gietrycho i lepperow moze i sld jest "kulturalne" "rzeczowe". Ale wlasnie jak to sie stalo ze zaistnieli ? To takie proste ? Nie to nie jest zaden przypadek. To zany numer obserwowany i u sowietow. Ta "opozycja " przypomne casus Lebiedewa. Takze zaisnial medialnie i spelnil swoje zadanie w rozbijaniu opozycji. itp. zamiast > zaproponowania cos nowego i konstruktywnego. Ja proponuje degeneratow i kryminalistow pozbawic mozliwosc kandydowania . To nic orginalnego a w Polsce zzartej anarchia nie do zrealizowania. Dyskusja to przeciez wymiana > pogladow na jakis temat a nie rzucanie bluzgami i bicie piany, moze to kiedys > dotrze do Kowalskich znad Wisly i nie tylko z nad Wisly. Moze dotrze ze ci ktorzy tak domagaja sie kultury kulture systematycznie niszczyli przez dziesiatki lat. Jesli oni lamia prawo to sie przeciwstawiaja chamstwu- tak sie nazywa, jesli Kaczynski nazywa Wachowskiego przestepca ktorym jest- jest wmieszany w afere narkotykowa i interesuje sie nim US to okazuje sie ze to Kaczynski jest przestepca. Maja problem komuchy bo im sie "opozycja" gietrychy i leppery jakby spod kontroli wymykali. Zreszta kto ich tam wie. Gietrychy i leppery kompromituja kazda probe wyjasnienia czegokolwiek i moze o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm autorowi się coś pomyliło 25.07.05, 20:20 niby ma rację, ale zapomniał, że: 1. u nas nie ma politycznych debat - jest obrzucanie się błotem, chamstwo, przerywanie sobie w pół słowa (patrz np. Forum) 2. programy partyjne sa rozmyte i ogólne (poza wyjątkami). Dominują pierdoły w rodzaju aborcji czy homoseksualizmu Jak to się zmieni, podpiszę się pod artykułem z całą pewnością :0 Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Jak wczoraj nie bedzie padac to... 25.07.05, 20:38 ja powiem ze elfhelm ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
tetao Re: autorowi się coś pomyliło 25.07.05, 21:04 > 2. programy partyjne sa rozmyte i ogólne (poza wyjątkami). Dominują pierdoły w rodzaju aborcji czy homoseksualizmu Jeżeli prawo do decyzji o powołaniu na świat CZŁOWIEKA jest pierdołą to ciekawe co nią nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
agio1969 Nie ma zgody z demokratami! 25.07.05, 21:12 elfhelm załozyl hełm o wiele za mały. Twierdzić, że aborcja i homoseksualizm to pierdoły to sprowadzanie polityki do gry o sprawy socjalne i technologie gospodarczą. Swoją drogą to jest syndrom, ktory zaprowadzil ulubiona partie elfhelma poza parlament, a dzis prowadzi tam jego demokratow. Panstwo odpowiada za granice ochrony zycia coraz bardziej. Nie tylko wraz z rozwojem technologii medycznych, jak USG, ktore postawilo sprawę aborcji w centrum sporów zachodnich demokracji. Jak demokraci chca odpowiedziec na wyzwania biotechnologii, genetyki, inżynierii genetycznej??? To też są pierdoły??? Od państwa oczekuje się wyznaczenia granic dobra wspolnego. Spor o aborcje i malzenstwa homoseksualne jest tu istotnym problemem. Nie oznacza to, ze trzeba te spory zalatwiac ZAMIAST spraw bytowych, socjalnych, gospodarczych. Ale wspolczesna polityka nie moze sobie pozwolic na to by te zagadnienia lekceważyć. Inaczej swoja ciasnotą nie odpowie na wyzwania wspolczesnosci! Polecam elfhelmowi np. Ostatniego czlowieka Fukuyamy. Wiem ze elektorat moze to miec w nosie (choc w Polsce i USA nie ma), ale to nie zwalnia, szczegolnie tak swiatlych ludzi jak demokratow od zajmowania sie nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Nie ma zgody z demokratami! 25.07.05, 21:52 nie może lekceważyć ok. Ale jeżeli lekceważy problemy społeczne, edukacyjne, gospdoarcze, a zajmuje się aborcją czy teczkami to jest to debilizm. Odpowiedz Link Zgłoś
agio1969 Re: Nie ma zgody z demokratami! 25.07.05, 22:10 Dlatego napisałem nie ZAMIAST, a OPRÓCZ. Fakt, ze ktos nie zajmuje sie sprawami socjalnymi i edukacyjnymi nie ujmuje w żaden sposób sprawom aborcji, czy rodziny. Ujmuje jemu tylko. Dlatego gruntownie sie nie zgadzam ze slowem pierdoly w pierwszym poscie. To sa sprawy fundamentalne. Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Re: Nie ma zgody z demokratami! 26.07.05, 19:21 w dojrzalych demokracjach walka wyborcza rozgrywa sie na dwoch plaszczyznach: programowej i personalnej. na obydwu jest bardzo zazarta. kandydat na kazdy urzad musi miec zdanie i umiec je zaprezentowac na kazdy temat dotyczacy kompetencji urzedu o ktory sie ubiega [i czesto nie tylko]. co wiecej, jego przeszlosc jest szczegolowo przeswietlana - czy rzeczywiscie prezentowal cechy i poglady ktore probuje sprzedac wyborcom. w usa najlepszym przykladem byly ostatnie wybory prezydenckie: jednym z decydujacych watkow okazaly sie wietnamskie zachowania kandydatow, szczegolowo byla tez walkowana aktywnosc senacka i stanowiska w glosowaniach kerry'ego. w polsce jest coraz bardziej [i dobrze] - choc na mniejsza skale - podobnie. oprocz pojawiajacych sie programowych deklaracji [raczej niz nic nie znaczacy 'prezydent wszystkich polakow' itp] coraz czesciej zaglada sie w przeszlosc: wyborcow interesuje czy kandydat mial odwage cywilna kiedy byla ona w cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: autorowi się coś pomyliło 27.07.05, 14:49 elfhelm napisał: > niby ma rację, ale zapomniał, że: > 1. u nas nie ma politycznych debat - jest obrzucanie się błotem, chamstwo, > przerywanie sobie w pół słowa (patrz np. Forum) Czego innego mozna bylo sie nauczyc ? Kto zna inaczej ? W koncu zylismy w PRL-u ktory ksztaltowal standardy. Przypominam o towarzyszach przewodniej sile narodu PZPR a dzisiaj SLD. Sama kultura, np. dlugosz , jagiello, jaskiernia. To sobie z nimi podebatuj. > 2. programy partyjne sa rozmyte i ogólne (poza wyjątkami). Dominują pierdoły w > rodzaju aborcji czy homoseksualizmu No przepraszam po czterech latach sobie "postepowa" partia przypomniala o homoseksualistach ...bo uznala ze z Kaczynskiego mozna zrobic"ciemniaka" niepostepowego, nieeuropejskiego. "Postepowa" partia tzw lewica - tak sie nazywa z ze zadna lewica nie jest jeszcze Polacy nie zauwazyli. > Jak to się zmieni, podpiszę się pod artykułem z całą pewnością :0 Ja sie podpisze bo chlopak ma racje. Teraz nam wmawiaja ze zgoda ma byc wsrod politykow. jasne ze powinna byc jesli chodzi o nasz narodowy interes. Tylko Sld nie reprezentuje Polakow a partykularne interesy "wybrancow" To szczegolny przypadek patologii tak oczywistej. To tak jakby mafia sycylijska na dobre zainstalowala sie na dobre w strukturach Wloch i nie miala zadnych barier. Odpowiedz Link Zgłoś
agio1969 "Aborcja i homoseksualizm" to nie pierdoły!!! 25.07.05, 21:04 elfhelm załozyl hełm o wiele za mały. Twierdzić, że aborcja i homoseksualizm to pierdoły to sprowadzanie polityki do gry o sprawy socjalne i technologie gospodarczą. Swoją drogą to jest syndrom, ktory zaprowadzil ulubiona partie elfhelma poza parlament, a dzis prowadzi tam jego demokratow. Panstwo odpowiada za granice ochrony zycia coraz bardziej. Nie tylko wraz z rozwojem technologii medycznych, jak USG, ktore postawilo sprawę aborcji w centrum sporów zachodnich demokracji. Jak demokraci chca odpowiedziec na wyzwania biotechnologii, genetyki, inżynierii genetycznej??? To też są pierdoły??? Od państwa oczekuje się wyznaczenia granic dobra wspolnego. Spor o aborcje i malzenstwa homoseksualne jest tu istotnym problemem. Nie oznacza to, ze trzeba te spory zalatwiac ZAMIAST spraw bytowych, socjalnych, gospodarczych. Ale wspolczesna polityka nie moze sobie pozwolic na to by te zagadnienia lekceważyć. Inaczej swoja ciasnotą nie odpowie na wyzwania wspolczesnosci! Polecam elfhelmowi np. Ostatniego czlowieka Fukuyamy. Wiem ze elektorat moze to miec w nosie (choc w Polsce i USA nie ma), ale to nie zwalnia, szczegolnie tak swiatlych ludzi jak demokratow od zajmowania sie nimi. Odpowiedz Link Zgłoś