Dodaj do ulubionych

Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z "S"

    • ratlerek.hitlerek Oj bidula bidula 15.08.05, 00:04
      brakło kasy na składkę związkową, Lechu?
      Jeśli tak to trzeba będzie po prośbie... może Heniu "Wujek Skroodge" Jankowski
      da jakiś pieniążek, albo Naród się zrzuci...
      żenua totalna
      idź ty lepiej koziołeczku...
      • kasia510 brawo Wałęsa 15.08.05, 00:46
        zaczynam podziwiać Wałesę - wielu wykorzystuje solidarność tylko dla swoich
        osobistych celów, a kiedy odwaga nie była tania to ich nie było - siedzieli
        cicho i byli posłuszni komunie.... a dzisiaj kundelki rozliczają Wałęsę
        • tim7 Re: brawo Wałęsa 15.08.05, 03:53
          Dokładnie. Usiedli na grzbiecie Wałęsy, poinstalowali siebie i swoich ziomków
          na odpowiednich stanowiskach, a jego porzucili jak burą sukę. Bo i po co im
          była ? Przyszedł czas na robienie szmalu, a nie dochowywanie wierności ideałom.
          Wałęsa, Mazowiecki, Kuroń, i inni otworzyli Polskę, otworzyli polski rynek,
          wywalili ruskich tam gdzie ich miejsce, to przestali być potrzebni. A ci, co za
          PRL-u za malo sprytni byli aby sie wkrecic miedzy wladze, pożniej za glupi by
          dzialac w Solidarnosci, a potem za malo inteligentni byli na robienie
          interesow, to dzisiaj pchaja sie do wladzy ! A Walesa to widzi ! Przeciez
          doskonale wie kto byl a kto nie byl agentem. Wie, kto z dzialczy S. pracowalo z
          SB a kto nie. I mowi ! Ale nikt mu nie wierzy tak do konca, bo wladza PRL, oraz
          ludzie SB i UB w swoim dobrze rozumianym interesia, zadbala o to by nie bylo
          dowodow na cokolwiek. Prawdziwa wladza (czy dzisiaj zwana potocznie "Grupą
          Trzymająca Władzę") totalitarna ma w dupie akta, teczki, papiery i tym podobne.
          inne sily zaleznosci ja scalaja. Mafii sycylijskiej tez umowy notarialne
          i "teczki" nie scalaly i nie tworzyly jej sily. Ale wie, ze lud to inaczej
          widzi i mniej wie, wiec dba o odpowiednie potraktowanie dowodów. I dlateg
          zawsze juz beda spekulacje Macierewicza na temat Wałęsy, coraz wiecej ludzi
          zacznie wierzyc, ze w Magdalence zawarli jakies tajne z rzadem w zgodnym duchu
          i przy chlaniu wódy, i inne podobne bzdury. A historia teraz smieje sie krzywo
          do Wałęsy i mówi mu: zobacz Lechu, dałeś im spowrotem wolna wole i otworzyles
          na swiat, a oni zobaczyli, ze skoro teraz wszystko wolno, i skoro do tej pory
          było wszystko wspolne, czyli niczyje, to teraz trzeba brac co sie da. I trwalo
          to kilka lat. A Walesie po 2-3 latach zaczynalo brakowac ludzi zaufanych do
          współpracy i zaczął się gubić. No bo nie da się rządzić krajem w tak gorących
          czasch jedną parą rąk, jednoosobowo. Pomijam totalitaryzm i dyktature jako
          systemy zbrodnicze. Walesa tez to powiedzial, mniej wiecej tak:"pewnie, moglem
          jak prezydent nadac sobie jakies dodatkowe prawa i rzadzic nimal jak dyktator".
          Ale wiedzial, ze taki system dziala tylko jedna kadencje (parafrazujac). I nie
          zarzadal nowych praw (co robi właśnie Lukaszenko, te droge wybral do umacniania
          wladzy). Przejal wladze, by oddac ja w rece ludu. A lud wzial, i widac co z tym
          zrobil. Co inteligentniejsi w tym ogolnonarodowym szoku nowoustrojoym powlazili
          w odpowienie miejsca i siedza. I to powlazili ze wszystkich srodowisk. I z
          PZPR, i z Solidarnosci, itd. No ale jedni i drudzy sie troche dochrapali, teraz
          idzie druga zmiana. Tzw Mlode Wilki. Niedorobione lub w jakis inny sposob
          niespelnione. Macierewicz na nowo po liftingu ale ze starymi fobiami, Giertych
          mlody i inteligentny ale z zapedami dyktatora i kanclerza, Lepper z chora
          ambicja i brakiem samokrytycyzmu, Kaczynski na drugum wdechu ale plytkim,
          Rokita zniewieściały facet o Niesamowicie Ogromnym Mniemaniu o SOBIE... taplaja
          sie w blocie o obszczekuja siebie walczac czyims kosztem.
          A ludzie, którzy maja zdrowy rozsadek, ktorzy staraja sie zdzierac klapki z
          oczu, ktorzy proboja uzywac rozsadku i rozmawiac o przyszlosci a nie
          przeszlosci za zakrzykiwane jazgotem i ujadaniem. A mysle tu o takich ludziach
          jak: Wałęsa właśnie, Mazowiecki, Frasyniuk i mostwo innych z roznych stron
          partyjnych. Szmal zmienia i bedzie zmienial ludzi na egoistow. Tego nikt nie
          zmieni. Dlaczego tak malo ludzi slucha tych co mowia o gospodarce, o dyplomacji
          miedzynarodowej, nie propozycji jak konczyc te rozgrzebane reformy, a Giertych
          widzacy siebie na stanowisku premiera rzadu w Polsce w całym spocie reklamowym
          partii jedyne zdanie jakie wypowiada to takie, ze: "rozliczymy tych co
          rozkradli majatek narodowy!" A co mnie to teraz obchodz ?? To niech sobie
          rozlicza, bede mu kibicowal nawet, ale niech mi powie jakie ma plany na moje
          nowe zycie ! To w koncu on ma ambicje rzadzic ! Za miesiac ja mam wybierac, a
          on mi pieprzy o rozliczaniu ? Rozliczymy sie potem ! A teraz tu! papiery!
          wykresy! analizy! badania! propozycje! plany! Ja chce widziec co jakie masz
          plany na przyszle 4 lata mojego zycia w tym kraju!

          I tym pozytywnym akcentem koncząc dziekuje za uwagę :)

          "Idały ? Ideały to piękna rzecz, ale do tej Siódmej Góry cholernie daleko..."
          • davidmors Re: brawo Wałęsa - woła przewrotny szatan! 15.08.05, 10:40
            "tim7", to pierwszorzędny krętacz. Tak zamieszał, tak poplątał, tak nakłamał,
            że Belzebuba rozpiera chyba radość i duma.
            • tim7 Re: brawo Wałęsa - woła przewrotny szatan! 15.08.05, 15:30
              Po prostu nie rozumiesz tego co napisalem, ale nie martw sie, wiele osob w
              kraju nie rozumie informacji ktore czyta i oglada. Tak wynika z badan. Ale dla
              odmiany zamiast mnie nazywac kretaczem moze sam cos konstruktywnego napiszesz,
              czy przekracza to Twoje mozliwosci..?
          • ewa9823 Re: brawo Wałęsa 15.08.05, 15:58
            Tim .. lubię Cię :)
            • tim7 Re: brawo Wałęsa 15.08.05, 16:04
              dziekuje...:) ale za co ?
            • tim7 Re: brawo Wałęsa 15.08.05, 16:36
              Dzieki jeszcze raz, a dlatego ze mile slowo z ust ktore szanuja ludzi, nie
              obrzucaja blotem i nie strzepia nadmiernie jezyka jest wiele, wiele warte.
              Doceniam to.

              PS. Nie wiedzialem ze Donald siedzi na dwoch krzeslach w poczekalni do władzy.
              To interesujące...
          • davidmors Re: brawo Wałęsa - woła przewrotny szatan! 15.08.05, 17:04
            Dokładnie. Usiedli na grzbiecie Wałęsy, poinstalowali siebie i swoich ziomków
            na odpowiednich stanowiskach, a jego przygarnęli jak burą sukę.
            Mazowiecki, Geremek, Kuroń, Krzaklewski umożliwili robienie szmalu osobnikom
            z żydokomuny, a nie mieli zamiaru dochowywać wierności ideałom.
            Prawdziwi założyciele Solidarności jak Gwiazda, Walentynowicz i im podobni
            przestali być potrzebni.
            Inicjatywę przejęli agenci żydokomuny, a Bolek robił wszystko, aby to im
            ułatwić.
            • tim7 Re: brawo Wałęsa - woła przewrotny szatan! 15.08.05, 17:14
              To dlaczego naród uwierzył Wałęsie i jego poparł, a nie Gwiazdę, Walentynowicz
              i Pietrzyka ? Wałęsa, prosty robotnik oszukał ponad 30 mln ludzi w Polsce ?

              PS. Przez pośpiech zapewne zapomniałeś o masonach (obok "żydokomuny")
              • davidmors Re: brawo Wałęsa - woła przewrotny szatan! 15.08.05, 17:49
                Naród nic nie wiedział o bohaterach Solidarności.
                Żydokomunistyczne media pokazywały tylko Wałęsę, Mazowieckiego, Kuronia itp.
                Poparcie nawet dla Wałęsy nie było takie oszałamiające. Z tymi twoimi
                milionami to gruba, gruba przesada.
                A procent z jakim Wałęsa odpada w następnych przedbiegach to już prawdziwa
                klęska wyborcza.
        • temida3 Re: brawo Wałęsa 15.08.05, 09:19
          kasia510 napisała:

          > zaczynam podziwiać Wałesę - wielu wykorzystuje solidarność tylko dla swoich
          > osobistych celów, a kiedy odwaga nie była tania to ich nie było - siedzieli
          > cicho i byli posłuszni komunie.... a dzisiaj kundelki rozliczają Wałęsę
          Podziwiać Go nie będę, za wiele zaniechań i zaniedbań.
          Podziwiać Go nie będę, za to że nie potrafił ocenić zagrożenia ze
          strony "złych doradców":-o Polsce nie myślących lecz o swoich interesach.
          Podziwiać Go nie będę, za to że potracił wielu przyjaciół w imię buty i
          małości, a może w trosce o własną " skórę". a wielokrotnie przypominałem Mu
          święte słowa hetmana Stanisława Lubomirskiego_
          - " Swoich zaś wybić, siebie jest zniszczyć"( zawarł H. Sienkiewicz w " Ogniem
          i mieczem"- początek końca I Rzeczypospolitej)
          Podziwiać Go nie będę, za to że przegrał w 1995 r. Wiem i wierzę do dziś, że
          gdyby miał wówczas więcej kultury i pokory wygrałby z "preziem" " a abcugach" i
          na pewno nie mielibyśmy " Stajni augiaszowej" zamiast Urzędu Prezydenta.
          Ale, podziwiałem Go wówczas w 1980 r, cokolwiek kundelki i tchórzliwe psinki
          teraz nie "wyszczekują". Bo wówczas zebrać siłę i osiągnąć wiarę w zwycięstwo
          to była PRAWDZIWA ODWAGA!- Dziękuję Ci Lechu!!!
          Dlatego teraz tak jak w 1990 r, kiedy to SALON, pod przywódctwem
          elokwentnego " śfinksa"( A. Michnika)ujadał jak sfora bultherierów na mojego
          Wałęsę- kandydata na Prezydenta -najlepszego(*)
          Jemu( A. Michnikowi)odpowiadając wówczas słowami mądrego kasztelana
          Wielkopolanina Jana Ostroroga ostrzegam dziś niegodziwców na tym forum:
          " Pana za łeb wodzą, a czeladź milczy, ja bym takiego parobka nie trzymał..."
          P.S.
          Prosze przekazać mój post Panu Adamowi Michnikowi, niech porówna cytat i...,
          może da głos. Czy tak reagowałem latem 1990r????
          (*) do dziś tak uważam, ze na tamten czas nie mieliśmy lepszego kandydata!!!
          • davidmors Re: Towarzycho Wyborcze rozpracowuje naiwnych 15.08.05, 10:44
            Towarzycho Wyborcze rozpracowuje naiwnych czytelników.
            Czytajcie Gazetę Wyborczą i posty sfory Michnika na forum GW, a będziecie
            głupsi. Gwarantowane!
            • apen43 Re: Towarzycho Wyborcze rozpracowuje naiwnych 15.08.05, 14:17
              no ,teraz to jasne skad twe dolegliwosci.
              zaczytujesz sie w wyborczej.
    • wojtek2784 Re: Wałęsa:Ze mnie taki związkowiec jak z koziej.. 15.08.05, 02:23
      SOLIDARNOŚĆ -to może jest interesujące zjawisko polityczne i socjologiczne, ale
      to nigdy nie był związek zawodowy w dosłownym tego slowa znaczeniu. Gdy inne
      kraje popierały Solidarność jako związek zawodowy , to w tym samym czasie
      zmniejszyły liczbność zwiąków zawodowych we własnych krajach o 70 procent.
      Obłuda polityków nie zna granic. Pan Wałęsa jest znakiem graficznym do
      rozpoznawania tamtych wydarzeń , ale jest również żywym dowodem klęski ruchu
      związkowego, który dopuścił do wielomilionowego bezrobocia. Bezrobocie to hańba
      Polski.
      • grom3 Re: Wałęsa:Ze mnie taki związkowiec jak z koziej. 15.08.05, 04:06
        Panie Walesa Matka Boska prosila zeby pan ja wypial z klapy bo ma juz dosyc
        jazdy na OSLE.
        • t324911 Re: Wałęsa:Ze mnie taki związkowiec jak z koziej. 15.08.05, 07:14
          :))))))))))
      • davidmors Re: Wałęsa:Ze mnie taki związkowiec jak z koziej. 15.08.05, 10:56
        Do "wojtka2784":
        SOLIDARNOŚĆ - to był wielki ruch społeczny i takim powinien pozostać.
        W tamtych realiach, mógł istnieć tylko w postaci związku zawodowego, dlatego
        nazywał się związkiem zawodowym.
        Później chętnie skanalizowano ten ruch, przy aktywnym współudziale agentury
        na czele z Wałęsą, w ciasne ramy związkowe i obarczono go rolą "trzymania
        parasola nad tak zwanym solidarnościowym rządem. W faktycznie był to rząd
        zmowy okragłego stołu.
        Później często zamykano Solidarnościowcom usta, za pomocą związkowych przepisów.
        Gdyby SOLIDARNOŚĆ pozostała ruchem społecznym - mogłaby wszystko.
        Z chwilą, kiedy pozwoliła zepchnąć się do roli związku zawodow. - nie mogła nic.
    • mch1983 21 postulaty były jak najbardziej socialistyczne 15.08.05, 07:08
      Proszę mi podać choć jeden postulat (z tych 21) który niebyłby w swoijej
      wymowie socjalistyczny. Ludzie dobrze chcieli, ale wyszło jak zwykle.
      Wolne soboty, zrównanie uposażeń, podniesienie diet, wypłata na czas pensji itp.
      Tylko niektórym zachciało się dorwać też do koryta.
      I mają teraz (czasami) wolne soboty, wypłaty wynagordzeń (nie) na czas,
      nieograniczony dostęp do produktów żywnościowych (jak mają kasę) ect.
      Za chichot historii uważam, że po zmianie ustorju, ugrupowanie i ludzie którzy
      byli w "Solidarności" doprowadzili do upadku swój zakład pracy.
    • kozaczek3 w kapitaliźmie czcimy produkt socjalizmu!!!!!! 15.08.05, 07:55
      21 postulatów
      1.Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, dotyczących wolności związków zawodowych.
      2.Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
      3.Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
      4.Przywrócić do poprzednich praw:
      a. ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r. studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
      b. zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
      c. znieść represje za przekonania.
      5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
      6. Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
      a. podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
      b. umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
      7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku – jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu CRZZ.
      8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
      9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
      10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.
      11. Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
      12. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnych sprzedaży, itp.
      13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
      14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
      15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
      16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
      17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
      18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
      19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.
      20. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.
      21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
      • davidmors Re: Wówczas musiały być w takiej konwencji 15.08.05, 10:37
        Weź pod uwagę "kozaczku3", że do Solidarności zakradły się elementy obce,
        jak Mazowiecki, Geremek, a także wielu agentów.
        Ci doradcy, prawdopodobnie w celu ośmieszenia ruchu, doradzali wpisanie takich
        punktów jak:
        "...podnieść diety z 40 na 100zł..."
        "...podnieść uposażenie o 2000zł..."
        I faktycznie, takie punkty podające kwoty w złotych wyglądają śmiesznie.
        Możliwe też jest, że strategicznie wprowadzono kilka punktów przewidywanych
        do skreślenia w procesie negocjacji.
        W sumie zamiast się naśmiewać, zastanówmy się dlaczego nie ruszono
        uprzywilejowanych emerytur w celu zrównania ze starym "portfelem".
        Zastanówmy się dlaczego "Bolek", kiedy został królem, natychmiast o tym
        zapomniał. O odebraniu mediów żydokomunie, też zapomniał.
    • abhaod Zostanie przewodniczacym rady parafialnej. 15.08.05, 10:30
    • kozaczek3 Dlaczego lepsze odrzucasz, a z gorszym zostajesz 15.08.05, 11:18
      Schizofrenia, czy masochizm?
      Czy dorobek mi wystarczy, a robole, karakany do kanałów.
      Amen
    • temida3 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 11:23
      relatywista.pl napisał:

      > Brawo,Lechu.
      Ja zacytuję mojego Nauczyciela J.P. Jasienicę wierną ocenę( absolutnie się z
      nią zgadzałem , np. w 1983 polemizując z M.F. Rakowskim-listownie) o królu S.A
      Poniatowskim:
      Gdybyz ten rozumny i przewidujący człowiek zachował autorytet, moralną mozność
      perswadowania( w dn. 2 czerwca 1992 -NOC HAŃBY)! Gdybyż nie brał od zaborcy( od
      TW- L. Moczulskich(...) i innych różowych )pieniędzy, nie podawał ołówka zdrajcy
      ( nogi kontrkandydatowi-Kwaśniewskiemu). Dawne hasło " król z narodem"( Wałęsa
      na prezydenta)przebrzmiało, zastąpiło je inne-
      Podhorski z królem"( lewa noga wykopnęła Go-Wałęsę, a następnie profanowała w
      Katyniu naszych bohaterów i nasze imponderabilia).
    • pro_michnik i tak PRZEZ 20LAT Dyzma Walesa 15.08.05, 11:33
      i tak PRZEZ 20LAT Dyzma Walesa zyl w swoim PARANOICZNYM SWIECIE.Skutecznie
      utwierdzany w tym obledzie przez sfore SKUNDLONYCH DZIENNIKARZY....Kiedy ten
      chlopek-roztropek wreszcie zamilknie...q...........
      • temida3 Re: i tak PRZEZ 20LAT Dyzma Walesa 15.08.05, 11:53
        pro_michnik napisał:

        > i tak PRZEZ 20LAT Dyzma Walesa zyl w swoim PARANOICZNYM SWIECIE.Skutecznie
        > utwierdzany w tym obledzie przez sfore SKUNDLONYCH DZIENNIKARZY....Kiedy ten
        > chlopek-roztropek wreszcie zamilknie...q...........
        bądź sobą: każ "psu orać", to tak jak cenzorom z okresu PRL-u przedstawić sie
        w polemice z tego samego nicka,-drzewa genealogicznego.
        Trzymaj się "korzeni" cenzorze. Rozumiem , wasze już są kupą próchnicy i
        siedliskiem choroby(SIC!)
    • olo1033 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 11:42
      >>>>>>bardzo mądra jedna z decyzji byłego pana prezydenta-tylko trochę za
      póżno ....ale lepiej póżniej niż wcale ...
    • ania20006 Kogo to interesuje??? 15.08.05, 12:36
      Polsko patrz do przodu, a nie na jakiegoś nieduczonego d...ka, ktorego co
      bardziej wykształceni obawiajacy sie konsekwencji pchneli do przodu!!! Jak
      bedziemy sie rozczulac nad przeszłościa nigdy nie staniemy na nogi! Dzisiaj
      dzieki solidarności i przyjaciół pana W. Zawodowka mamy rozkradziona Polske
      bezrobocie 25%, głodne dzieci w szkołach , mafie na ulicach, korupcje jakiej
      nigdy nie było !!! Precz z Polski - na saksy!!
    • ezpa7z9 Czuję się okropnie... 15.08.05, 13:03
      Za młodu (19 lat) byłem w I Solidarności.Jak mnie do woja wzięli to i dalej
      składek płacic nie mogłem.A potem przyszła wojna i szlus.Rodzice(robotnicy nie w
      PZPR) spierali się ze mną ,że źle robię wchodząc w szeregi Solidarności.Nie
      ufali doradcom pana W.I mieli 100% racji.Dziś jestem daleko od Polski(często
      przyjeżdzam),wspomagam rodziców emerytów (1200 +850 zł za 45 i 35 lat pracy w
      PRL.)Jakoś egzystują bo mają syna synową i wnuki w Australii.Ich sąsiedzi mają
      dzieci(w moim wieku!!!)i wnuki na utrzymaniu z takich samych emerytur.Bo moi
      rówieśnicy nie mają pracy!!!W kraju gdzie tyle jest do zrobienia!!!I nie są to
      pijacy,niedorajdy,czy matoły.Tak to jest panie Wałęsa.Ja i moi rodzice ci ,jako
      chrześcijanie,odpuszczamy.Ale tylko wtedy jak sie przed narodem wyspowiadasz i
      będziesz za grzechy żałował.A ty nadal jesteś butny i uważasz ,że zrobiłeś
      dobrze.Może ci Pan Bóg wybaczy bo Naród Polski NIGDY!!!!
    • me-e PO DOBRZE SPELNIONYM OBOWIAZKU DESANT DO UNII... 15.08.05, 13:11
      ...staje sie to nagminne u okraglostolowcow...kwasniewski probuje desantowac
      sie do onz...miller buduje dom stanie ny...cimoszewiczowi jak sie nie
      powiedzie w wyborach z pewnoscia zuci polityke i desantuje sie do
      stanow ..tutaj kukiz pomylil sie z tymi helkopterami pobolszewicy i ich kolesie
      sami wyjezdzaja...zostawiajac po sobie jak po szaranczy zdeastowana
      ziemie...tak ,ze trzeba wszystko zaczynac znow od zera a nawet na duzym
      minusie...IV RP ZBLIZA SIE DUZYMI KROKAMI...
    • arbin1 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 14:14
      Nic dziwnego, ze Walesa teraz odstapi od Solidarnosci. On juz dawno tracil
      kontakt ze zwiazkiem, nie mowiac o rzeczywistoscia. On byl dobrym czlowiekiem
      zawodowym a mial swoj moment historyczny. Niestety byl zbyt ambitny i chcial
      byc glowa panstwa i mezem stanu, do czego on sie absolutnie nie nadawal.
      Gunnel Arbin, Szwejca, dziennikarka, ktora sama rozmawiala z Walesa juz 2 1988
      r.
    • pkslit109573 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 14:31
      Szanowny Panie Lechu!

      Niech Pan tego nie robi! Bez Pana Zwiazek "Solidarnosc" - a to dalismy swiatu i
      sp. Papieza zdryfuje w niebezpiecznym kierunku! Przeciez to normalne, ze jesli
      Zwiazek ma byc profesjonalny, to czlonkowie musza podnosic swoje kwalifikacje!

      Serdecznie Pana pozdrawiam i dziekuje za Pana biografie -

      Celina L. - L. z Poznania, gdzie byl Czerwiec 1956.

      P.S. Mam meza Leszka :)
    • domk1 ZŁODZIEJSTWO, PRZEKRĘTY I MALWERSACJE 15.08.05, 14:32
      ...czyli 25 lat Solidarności.
    • pkslit109573 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 14:36
      Szanowny Panie Lechu!

      Niech Pan tego nie robi, bo bez Pana "Solidarnosc" zdryfuje w niebezpiecznym
      kierunku! Przeciez to dalismy swiatu - wlasnie "Solidarnosc" i sp. Papieza.
      Przeciez to normalne, ze jesli ma to byc profesjonalny Zwiazek Zawodowy to
      ludzie musza sie szkolic.

      Serdecznie Pana pozdrawiam i dziekuje za Pana biografie -

      Celina L. - L. z Poznania, gdzie byl Czerwiec 1956 i wszystko sie zaczelo.

      P.S. Mam Meza Leszka :)
      • tim7 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 15:55
        Ale on to robi bo nie mozna tkwic w zwiazku na który nie ma wpływu. Walesa juz
        nie moze byc przywodca zwiazkowym, przekroczyl granice, po przekroczeniu ktorej
        juz nie da sie wrocic do starych obowiazkow. Teraz przewodniczacym i
        prowadzacym zwiazek powinien byc ktos mlody, energiczny, ktos, kto WYSLUCHA
        Walesy, wezmie z jego doswiadczen to co najlepsze, odrzuci to co bledne i
        bedzie PRAKTYCZNIE prowadzil Zwiazek Zawodowy. Ale nie ktos taki jak piekny
        Marian, narcyz bez jakiegokolwiek planu. Walesa juz tylko moze sluzyc twarza i
        doswiadczeniem. A dzialanie nalezy do nowych ludzi. Przeciez czasu sie
        zmienily ! Walesa byl nie na dzisiejsze czasy, ale na te co minely. Teraz nie
        trzeba juz walczyc o wolnosc slowa, teraz trzeba walczyc o czystosc slowa i
        jakosc tego slowa. Dopoki populizm bedzie mial racje bytu, dopoki buraki
        pokroju Leppera, Łyzwinskiego i Giertycha beda rzadzic, dopoty nikt powaznie
        Polski nie bedzie traktowal. Ale trzeba kolejnych kilku lat, zeby narod
        zobaczyl jakie teraz rzeczy mu sie wmawia.
        Czy ludzie tego nie widza, ze Giertych, Macierewicz, Wasserman i Kaczynski
        proboja pisac historie na nowo ?? Czy narod jest az tak slepy ? Niedlugo okaze
        sie, ze to Maciej Giertych byl prawdziwym obronca demokracji, ktory bedac w
        grupie doradczej gen. Jaruzelskiego defacto rozbil ten oboz. Jak uslusze cos w
        tym stylu to obiecuje, pakuje sie i zapominam o kraju z krotka pamiecia.
    • gienek9 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 15:41
      przeciez wiemy kto go przywiozl ta motorowka dorobil sie i nic go wiecej nie
      obchodzi
      • tim7 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 16:02
        Kto ? Kto ? kto ? Blagam, powiedz kto, bo wszyscy o tym mowia i pisza a ja
        wciaz nie wiem kto !
      • ewa9823 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 16:07
        Wałęsa na zawsze pozostanie w historii a o was kundelki nikt nie będzie
        pamiętał, nawet wasze dzieci
        • davidmors Re: Pozostanie niesławnym w historii prawdziwej! 15.08.05, 17:23
          Wałęsa utrzymał atomizację społeczeństwa, która dla żydokomuny była podstawą
          trwania. "Gdzie dwóch rozmawia - tam jest zbiegowisko!" pouczał Zomowiec
          stanu wojennego.
          Wałęsa rozpędził Komitety Obywatelskie, które powstały samorzutnie dla
          dopilnowania jego zwycięstwa wyborczego. Na drugi dzień po wyborach Wałęsa
          podziękował i zabronił organizowania się.
          Nic nie zrobił, aby temu izolowanemu społeczeństwu zapewnić jakąś pomoc, aby
          mogło się organizować. Nie otrzymali nawet pustych pomieszczeń w których
          mogliby się spotykać.
          Nie dopilnował, aby mieli swoją prasę, czy inne media.
          Roiło mu się, że zostanie królem. Zostaniesz królem zdrajców!

    • me-e ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 16:14
      ...mee, wersja po zapoznaniu sie z tysiacami artykulow i opinii ludzi
      uczestniczacych w tamtych dniach...

      ...walesa wspolpracowal z sb od 1971...donosil na kolegow
      stoczniowcow...strajki wlasciwie sie ropoczely od przyspawania rosyjskiego
      transportu wyworzacego z polski szynki w pojemnikach na farbe a nie jak
      podaja ,ze zaczelo sie od kotletow...wybuch strajku w stoczni byl konsekwencja
      atmosfery strakowej w polsce...bolszewikom nieudalo sie spacyfikowac
      stoczniowcow po grudniu 70 bylo juz inne podejscie... po zapewnieniach
      gerka ,ze polak do polaka nigdy nie bedzie juz strzelac...takze gdy strajk
      wymknal sie spod kontroli na pomoc polecial walesa- skoczyl przez plot stanol
      na koparce i postawil sie kierownikowi...i tak zostal przywodca- wersja
      oficjalna w mediach...przypomne tylko ,ze walesa po paru dniach
      strajku...chcial strajk zakonczyc ...dzisiaj przegralismy ,wracamy spowrotem do
      pracy moze za dzieisiec lat znow sprobujemy- gdyby nie gwiazda strajk by zostal
      przerwany...wiec tu widac golym okiem ,ze proba zakonczenia strajku sterowana
      przez sb sie nie powiodla...czego konsekwencja byl stan wojenny -zdlawienie
      pierwszej solidarnosci w jej miejsce wstawienie swoich ludzi
      czytaj;bolszewikow -nie mowie tu o walesie on byl swiadom od poczatku...i
      oczywiscie okragly stol ...ktory przeksztalcil niemal w jeden dzien zbirow
      bolszewickich w demokratow co pozwalilo im w majestacie prawa- konstytucji
      bis...przejac za becen polski majatek narodowy...dzisiaj sprawy poszly tak
      daleko ,ze ciezko bedzi cokolwiek odzyskac...jednak probowc nalezy...
      • tim7 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 16:44
        Sposrod tych tysiecy artykułow mogłbys łaskawie sprecyzowac źrodla na ktorych
        sie oparles ? Nie zebym ci zarzucal klamstwo, ale chcialbym do tych samoych
        wnioskow dojsc sam, po samodzielnym przeanalizowaniu dowodow. Wiec uprzejmie
        prosze o podanie informacji o materialach zrodlowych z ktorych czerpiesz
        wiedze. Dzieki z gory.
        • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 16:47
          ...nie dziekuj z gory ...tylko spojz do gory...jak sie zapoznasz z tym co tu
          dalem z materialow zrodlowych...to dostaniesz nastepne pare materialow )))
          • tim7 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 17:06
            A wiec te tysiace to: wywiad z Wyszkowskim, Petrzyk, którego wniosek obalił
            rzad Hanny Suchockiej przez co otworzyl droge do wladzy post-komunistom, oraz
            niewiele znany Władysław Gauza ? Zapoznałem sie z tymi materialami. Pozbawione
            dowodow. Jedynie jednostronne relacje ustne nie oparte na materialach
            dowodowych.
            • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 17:30
              ...co teraz czekasz rozkraczony w fotelu az ci dostarcze ludzi swiatkow...masz
              dostep do internetu ...szukaj...wiem gorzej z ludzmi- swiadkami beda trudnosci
              z dostarczeniem ich przed twe oblicze... jedno moge reczyc glowa w moim
              texcie...mianowicie' walesa chcial przerwc strajk...nikt nigdzie w oficjalnych
              mediach i oficjalnej historii tamtych dni nigdy nawet o tym wydazeniu nie
              wspomnial ...a ze dzialal dla sb w latach siedemdzieistych kazdy o tym wie...to
              ze na internowaniu zyl jak krol ,ze sie tam spasl wielu widzialo...slynna
              rozmowa z bratem- falszyfka sb ...to nie logicznie sb nigdy nie wystepowalo
              przeciwko swoim...gdyby walesa chcial zerwac z sb...bylo by raczej po nim...tak
              jak z wieloma innymi...wiec lepiej zamilczmy i swietujmy to swieto...jedni
              radosnie drudzy smutnie...
              • tim7 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 19:05
                > ...co teraz czekasz rozkraczony w fotelu az ci dostarcze ludzi swiatkow

                Nie, pojechałem do sklepu zrobić zakupy. Na szczęście nie jest to zabronione..
                A jesli cie to tak zdenerwowało, to zrób sobie przerwę mała, bo grubo sie
                mylisz z tym "czekasz rozkraczony". Kultura wypowiedzi niesamowita, nie ma co...

                > ...masz dostep do internetu ...szukaj...

                Nie będe szukać, bo takich dowodów po prostu nie ma. Jesli komuś, w tym wypadku
                Wałęsie zarzuca się kłamstwa i bycie agentem SB to należy na to przedstawic
                dowody. Nie zgodzisz sie z tym ? W państwie demokratycznym nie dowodzi sie
                niewinnosci, ale dowodzi sie winę ! Wiec nie odwracaj kota ogonem, i nie zadaj
                ode mnie, zebym szukal nieistniejacych metarialow na dowod zdrady Wałęsy. Jesli
                posiadasz takowe, to je pokaz, a przyznam ci racje.

                > ... jedno moge reczyc glowa w moim texcie...mianowicie' walesa chcial przerwc
                > strajk...nikt nigdzie w oficjalnych mediach i oficjalnej historii tamtych dni
                > nigdy nawet o tym wydazeniu nie wspomnial ...

                I znow sie mylisz. Niedalej jak wczoraj, w wywiadzie transmitowanym na zywo z
                Gdanskiego Odzialu TVP w prog 2 byl wywiad z Wałęsą. Powiedzial on niczego nie
                ukrywajac, ze faktycznie chcial przerwac strajk, i to TRZYKROTNIE rozwazal taka
                decyzje. Jesli prog. 2 TVP nie jest dla ciebie oficjalnym kanalem medialnym,
                to nie wiem co jest...

                > ...wiec lepiej zamilczmy i swietujmy to swieto...jedni
                > radosnie drudzy smutnie...

                Dlaczego mamy milczeć, gdy wokół tyle bzdur sie wygaduje ? Nie bede milczeć,
                gdy inni obrzucaja błotem człowieka zasłużonego w walce o wolność i demokracje.
                Sa jeszcze w Polsce ludzie którzy pamietaja jak było, i żaden Gwiazda, Gauza
                czy Pietrzyk tego nie zmienia. Już nie raz próbowano zamazać historie i pisać
                ją pod swoje wymysły. Zolnierze AK kilkadziesiat lat czekali na docenienie. To
                samo dzisiaj sie dzieje. "Politycy" tacy jak Macierewicz czy Gierych robia dzis
                dokladnie to samo. Zaprzeczaja historycznym faktom, bo sa im niewygodne,
                inaczej nie byloby wroga przeciw któremu mieliby walczyć. I wymyslaja bzdury,
                które wciskaja ludziom. Wiec milczec nie bede.

                > swietujmy to swieto...jedni
                > radosnie drudzy smutnie...

                Jak sie smutnie świętuje ? Albo się świętuje, albo nie. Nielogiczne zdanie
                stworzyłeś.
                • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 19:49
                  ...pisalem ci juz o krytyce ...pisalem ci tez o uprzedeniach...ale nie pisalem
                  ci o milosci...a milosc jest slepa...nie majaca nic wspolnego z prawda ani
                  niejak jej do trzezwej krytki...
                  • alfredkujot Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 19:57
                    me-e napisał:

                    > ...pisalem ci juz o krytyce ...pisalem ci tez o uprzedeniach...ale nie
                    pisalem
                    > ci o milosci...a milosc jest slepa...nie majaca nic wspolnego z prawda ani
                    > niejak jej do trzezwej krytki...

                    Tak to prawda, milosc....trafiles w moj "slaby "punkt :-)
                    Milosc .
                    Ale milosc romantyczna przemija ...zaczyna byc i trzezwa i krytyczna.
                    • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 20:03
                      alfredkujot napisał:

                      > me-e napisał:
                      >
                      > > ...pisalem ci juz o krytyce ...pisalem ci tez o uprzedeniach...ale nie
                      > pisalem
                      > > ci o milosci...a milosc jest slepa...nie majaca nic wspolnego z prawda an
                      > i
                      > > niejak jej do trzezwej krytki...
                      >
                      > Tak to prawda, milosc....trafiles w moj "slaby "punkt :-)
                      > Milosc .
                      > Ale milosc romantyczna przemija ...zaczyna byc i trzezwa i krytyczna.


                      ...zapewne w mysl polskiego przyslowia...czym skorupka nasiakla za mlodu tym
                      waniajet na starosc
                      • alfredkujot Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 20:06
                        me-e napisał:

                        > alfredkujot napisał:
                        >
                        > > me-e napisał:
                        > >
                        > > > ...pisalem ci juz o krytyce ...pisalem ci tez o uprzedeniach...ale
                        > nie
                        > > pisalem
                        > > > ci o milosci...a milosc jest slepa...nie majaca nic wspolnego z pra
                        > wda an
                        > > i
                        > > > niejak jej do trzezwej krytki...
                        > >
                        > > Tak to prawda, milosc....trafiles w moj "slaby "punkt :-)
                        > > Milosc .
                        > > Ale milosc romantyczna przemija ...zaczyna byc i trzezwa i krytyczna.
                        >
                        >
                        > ...zapewne w mysl polskiego przyslowia...czym skorupka nasiakla za mlodu tym
                        > waniajet na starosc.

                        Ano widzisz czlek milosciami nasiakniety.. :-)
                  • tim7 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 21:30
                    A skąd tu nagle temat "miłości", bo nijak nie dotyczy to mojego tekstu. Czy to
                    skierowanie tematu na inne tory ? Nie rozumiem Twojej wypowiedzi.
                    • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 21:43
                      tim7 napisał:

                      > A skąd tu nagle temat "miłości", bo nijak nie dotyczy to mojego tekstu. Czy
                      to
                      > skierowanie tematu na inne tory ? Nie rozumiem Twojej wypowiedzi.


                      ...milosc to przenosnia...mowiac w prost swiadzczy to o twych przekonaniach i
                      pogladach...dodam pogladach betonowych )))
                    • alfredkujot Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 22:40
                      tim7 napisał:

                      > A skąd tu nagle temat "miłości", bo nijak nie dotyczy to mojego tekstu. Czy
                      to
                      > skierowanie tematu na inne tory ? Nie rozumiem Twojej wypowiedzi.

                      Nie koniecznie. Milosc nie jest jedyna emocja .
                      Ludzie dysponuja cala bardzo bogata paleta emocji .
                      Nie zrozumiale jest mowienie o nieemocjonalnosci jak o mierniku obiktywnosci-
                      mozna odniesc warazenie.
                      Emocje sa szybsze niz analiza -co nie znaczy ze sa nieodpowiednie,
                      badz falszywe. Emocje "rozumieja" wczesniej-zanim zostana zwerbalizowane.
                      Istnieja i zupelnie nie rozumiem dlaczego tzw intelektualisci przyjmuja
                      poze nieemocjonalnych .

      • apen43 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 17:38
        sad sadem a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie.
        czy sad ktory oczyscil walese tez jest bolszewicki?
        pisac kazdy moze,bo komuna zlikwidowala analfabetyzm.
        czy nowaki i pajaki to dla ciebie autorytety bo oczerniaja
        walese (badz rozpracowali go na podstawie nieznanych
        sadowi dokumentow)?.
        zaznaczam ci ,ze nie jestem wielbicielem lecha,
        ale ile mozna bluzgac gownem rodem z moskwy.
        te wszystkie inwektywy pochodza akuratnie z okresu
        walki o nobla dla walesy.
        nic ci to nie mowi?
        • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 17:48
          ...a czy sad w polsce uznal...,ze sytem bolszewicki w polsce byl zbrodniczy i
          czy pociaglal kc pzpr do jakiejkolwiek odpowiedzialnosc...czy sad sie upomnial
          o sto tys polakow zamordowanych przez ten system...czy groba krecha jest
          zgodna z prawem demokratycznym...czy okragly stol z terrorystami bolszewickimi
          nie jest wprew prawu...
          • apen43 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:20
            ...a czy ktos wnosil do sadu oskarzenie upadlego systemu ?
            puste gadki przedwyborcze ustana gdy nowa ekipa dorwie sie
            do stolkow.
            to bylo przerabiane pare razy.
            nikomu z glowy wlos nie spadnie,o to badz spokojny.
            • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:27
              ...politykom nie wierze jak psom- szczegolnie tym polskim- kolejne dzisiaj
              pogryzienie...jednak trzeba glosowac...i jedno wiem na pewno nigdy nie bede
              glosowal na pobolszewikow obojetnie z jakiej oni sa platformy...pozatym wierze
              w cuda...))) i mam nadzieje ,ze oni jeszcze beda odsunieci w niepamiec po
              wczesniejszych konfiskatach ich mienia ...tak jak w manifescie
              lipcowym...,ktory w polsce ciagle jest prawem...ktore nie pozwala na zagrabione
              pzrez nich mienie...powrotom do prawowitych wlascicieli...
              • apen43 Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:58
                przejdz spokojnie przez forum
                oprocz zydozerczych abbow i davidow.
                czytaj czego chca ludzie.
                etatow :czy sie stoi czy sie lezy,
                wczasow,darmowej szkoly,platnych
                urlopow maciezynskich,godziwych rent
                darmowych zlobkow, kolonii i studiow,
                mieszkan komunalnych itp.
                nic o wolnej prasie,nic o paszportach.
                wiesz jaki system to dawal?
                jak sie ten system nazywa?,jak nazywaja
                sie zwolennicy tego systemu?
                to jest to czego oczekuje glowna masa
                wyborcza.
                oni mysla ze jak kulczykowi janosik zabierze
                to im zaraz sie polepszy.
                a za pare lat znow zaglosuja na postkomune.
          • alfredkujot Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:25

            Miej litosc nad starcem jak o tym pomysle to cisnienie idzie mi gore,
            chce trafic mnie cholera...Boze "co oni z tym krajem zrobili jak ja ich
            k....nienawidze" ze zacytuje klasyka

            me-e napisał:

            > ...a czy sad w polsce uznal...,ze sytem bolszewicki w polsce byl zbrodniczy i
            > czy pociaglal kc pzpr do jakiejkolwiek odpowiedzialnosc...czy sad sie
            upomnial
            > o sto tys polakow zamordowanych przez ten system...czy groba krecha jest
            > zgodna z prawem demokratycznym...czy okragly stol z terrorystami
            bolszewickimi
            > nie jest wprew prawu...
            • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:29
              alfredkujot napisał:

              >
              > Miej litosc nad starcem jak o tym pomysle to cisnienie idzie mi gore,
              > chce trafic mnie cholera...Boze "co oni z tym krajem zrobili jak ja ich
              > k....nienawidze" ze zacytuje klasyka
              >
              > me-e napisał:
              >
              > > ...a czy sad w polsce uznal...,ze sytem bolszewicki w polsce byl zbrodnic
              > zy i
              > > czy pociaglal kc pzpr do jakiejkolwiek odpowiedzialnosc...czy sad sie
              > upomnial
              > > o sto tys polakow zamordowanych przez ten system...czy groba krecha jest
              >
              > > zgodna z prawem demokratycznym...czy okragly stol z terrorystami
              > bolszewickimi
              > > nie jest wprew prawu...


              ...uwazasz ,ze to nienawisc...a mee myslalem ,ze to walka o prawde ,ktora mee
              wyzwala
              • alfredkujot Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:47

                > ...uwazasz ,ze to nienawisc...a mee myslalem ,ze to walka o prawde ,ktora mee
                > wyzwala
                A ja Alfredik bede wyzwolony jak walka o prawde bedzie miala powodzenie...
                Alfredzik jest stary i sie martwi o mlodszych...bo o siebie to juz nie...
                Alfredzik uwaza ze -nienawisc z powodu klamstw i mataczenia
                wyzwala gniew ktory nie wyklucza checi do walki o prawde.
                • me-e Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 18:56
                  ...a czy Alfredik zmienil pampersa...i skad Alfredzik przy swym wrodzonym
                  lenistwie i zarumialosci () cytuje;jest stary i sie nie martwi o
                  mlodszych)...wie co jest prawda a co nie i jednego osobnika z tego powodu broni
                  a oskarza tysiace o mataczenia i klamstwa )))
                • alfredkujot Re: ...SOLIDARNOSC ...jak to naprawde bylo 15.08.05, 19:38
                  alfredkujot napisał:

                  >
                  > > ...uwazasz ,ze to nienawisc...a mee myslalem ,ze to walka o prawde ,ktora
                  > mee
                  > > wyzwala
                  > A ja Alfredik bede wyzwolony jak walka o prawde bedzie miala powodzenie...
                  > Alfredzik jest stary i sie martwi o mlodszych...bo o siebie to juz nie...
                  > Alfredzik uwaza ze -nienawisc z powodu klamstw i mataczenia
                  > wyzwala gniew ktory nie wyklucza checi do walki o prawde.


                  > ...a czy Alfredik zmienil pampersa...i skad Alfredzik przy swym wrodzonym
                  > lenistwie i zarumialosci () cytuje;jest stary i sie nie martwi o
                  > mlodszych)...wie co jest prawda a co nie i jednego osobnika z tego powodu
                  broni
                  >
                  > a oskarza tysiace o mataczenia i klamstwa )))

                  Alfredzik jakos tak czuje sypatie do mee tak ma :-)
                  Nie wie dlaczego ? :-)

    • chaynik Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 16:30
      Czy mozna wystapic z czegos czego nie ma od dobrych 20 lat ?
      Albo ja albo on wypil o jedno piwo za duzo.


      To miejsce jest do wynajecia na Twoja reklame.
    • wicurpix Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 18:26
      30 sierpnia nie przyjdzie bo sie boi jajem zgnilym oberwać - pajac.
      • t324911 Re: Wałęsa: po obchodach Sierpnia'80 wystąpię z " 15.08.05, 23:37
        Juz sie nie moge doczekac . :)))
    • doktor.1 DO TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH ! 15.08.05, 19:10
      Trochę czasu zajęło mi przeczytanie ponad 140 postów, ale nie mogłem się oprzeć
      tak „fascynującej” literaturze. Muszę przyznać, że za wyjątkiem kilku
      forumowiczów, pozostali naprawdę nie mieli nic do powiedzenia. Dziwię się im,
      że tracą czas na pisanie, zamiast czytać to, co inni mający większy zasób
      wiedzy - mają do powiedzenia. Nie wiedzą, że nawet to forum jest swoistym
      instytutem edukacyjnym. Na szczególną moją uwagę zasłużył sobie forumowicz
      o nicku Tim7 i przede wszystkim do Ciebie Tim kieruję poniższe słowa.

      Napisałeś, cyt. : „...(...) Wałęsa, Mazowiecki, Kuroń, i inni otworzyli Polskę,
      otworzyli polski rynek, wywalili ruskich tam gdzie ich miejsce, to przestali
      być potrzebni...(...)”.

      Otóż jako że byłem bezpośrednim świadkiem i uczestnikiem w nie pośledniej roli
      wydarzeń od roku 1879 do sierpnia 1981 na Wybrzeżu, znam te sprawy z autopsji.
      Dziś będąc analitykiem polskiej gospodarki, udzielając się na rzecz programu
      gospodarczego dla IV RP, publikując na tematy gospodarcze i związane z ruchem
      społecznym lat 80-tych pod popularną nazwą „Solidarność”, - pozwolisz, że nie
      zgodzę się z Twoim stwierdzeniem wyżej zacytowanym.

      Na temat Lecha Wałęsy i jego „chlubnych” poczynań na miarę „patrioty inaczej”
      na forum GW parę dni temu napisałem w kilku częściach tekst, który w całości
      Admin wyciął, choć nie był to tekst zawierający inwektywy. Doszło nawet do
      tego, że Admin przesłał mi maila z uwagą, bym nie atakował ad personam,
      to nie będą wycinane.
      Więc tę wprost klaunowską postać zostawiam teraz w spokoju.

      Po Targowicy – Magdalence i Okrągłym Stole, rozpisano role dla
      poszczególnych „rozkładaczy” i aferzystów. Zainaugurował to dzieło rząd
      M.F. Rakowskiego – Sekuły – Wilczka. Kontynuował rząd T. Mazowieckiego,
      J.K. Bieleckiego, H. Suchockiej. Ale tak naprawdę, prace dotyczące V rozbioru
      Polski trwały już od roku 1985, o czym mało kto wiedział. Nie chcę, byś Tim7
      w tym miejscu posądzał mnie o uprawianie spiskowej teorii dziejów, bo to nie
      żadna spiskowa teoria, ale fakty, które mają odzwierciedlenie w dokumentach,
      także w relacjach osób będących blisko tego zdradzieckiego planu. A było mi
      dane zapoznać się z nimi, więc wiem, co piszę.

      Może parę słów o Tadeuszu Mazowieckim. Nie będę tu pisał jego biografii
      z uwagi na obszerność, ale skupię się na tych fragmentach, które będą
      adekwatne do Twojego stwierdzenia, które zacytowałem wyżej.

      Po Marcu‘68, kiedy jego pobratymcy ponieśli porażkę i opuścili terytorium
      Polski (nie wszyscy!), będąc posłem, stać go było na publiczne złożenie
      deklaracji w imieniu dziesiątków milionów katolików:
      „Wysoka Izbo! Zasadą ustrojową jest w Polsce socjalistycznej założenie,
      że kierownictwo polityczne sprawuje Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.
      Na uzasadnieniu tej zasady i my opieramy swoją działalność (...) Nie stawiamy
      na erozję socjalizmu”.
      Ten „żółw” o judaszowym spojrzeniu nie otrzymał żadnego przyzwolenia, zarówno
      od Episkopatu Polskiego, jak i od społeczeństwa polskiego, by publicznie
      wypowiadać się w jego imieniu! Samozwańczy rzecznik Polaków tak upodobał sobie
      tę funkcję, że kierując się „zatroskaniem o pokojowe przeobrażenia ustrojowe”
      przemawiał w imieniu związkowców „Solidarności”! Nie inaczej postąpił
      w obradach Okrągłego Stołu. Mianowany pierwszym premierem III Rzeczpospolitej
      skutecznie dopilnował, by Polakom przestała się śnić wolna i suwerenna Polska,
      choć miał historyczną szansę, by zadośćuczynić narodowi ciemiężonemu przez
      komunistów przez dziesięciolecia powojennej historii. Miał ku temu dwa powody,
      by nie doprowadzić do tego zadośćuczynienia. Po pierwsze: ośrodki zachodnie
      dały wytyczne unicestwienia polskich finansów, gospodarki, jako „przygotowanie
      gruntu” do wchłonięcia Polski przez zachodni kapitał.
      Drugi powód: to wciąż wyznawane przeświadczenie o niezniszczalności komunizmu
      i służalczość wobec „wschodnich braci”. Z jednej strony Mazowiecki słuchał
      Zachodu, a z drugiej strony nie chciał drażnić „Wielkiego Brata Wschodniego”.
      Rząd pod wodzą T. Mazowieckiego zaciekle bronił upadającego Układu
      Warszawskiego i blokował działania dążące do wyprowadzenia wojsk sowieckich
      z terytorium Polski. Likwidacja sowieckich baz wojskowych rozpoczęła się
      dopiero za rządu premiera Jana Olszewskiego, choć J. Olszewski postąpił wbrew
      ówczesnemu prezydentowi L. Wałęsie, który już był w Moskwie, by parafować umowę
      dotyczącą przekształcenia sowieckich baz wojskowych w Polsce w ośrodki handlu
      bronią. Ośrodki te miały być własnością spółki polsko – rosyjskiej, ale tak
      naprawdę miały służyć międzynarodowej mafii jako pralnia brudnych pieniędzy.

      Natomiast T. Mazowiecki pełniąc funkcję premiera rządu, przygotował grunt swoim
      pobratymcom i wpisał się niechlubnie na listę tych, którzy „wyprowadzili
      olbrzymią kasę”.
      Jak tragicznie wyglądał bilans jego rządów, najlepiej obrazuje poniższe
      zestawienie starannie udokumentowanych afer gospodarczych i finansowych :

      - rublowa - 15 bilionów złotych
      - import rublowy z NRD – 15 bilionów złotych
      - paliwowa - 2 biliony złotych
      - papierosowa - 15 bilionów złotych
      - alkoholowa - 10 bilionów złotych
      - składów celnych - 3 biliony złotych
      - ART-B - 6 bilionów złotych
      - FOZZ - 10 bilionów złotych

      Razem: 76 bilionów złotych !!!

      Niemalże każdy Polak kojarzy sobie tę postać jako autora polityki grubej
      kreski, której idee i mechanizm wyłuszczył z trybuny sejmowej. Przeszła ona
      do historii jako akt zdrady narodu polskiego. Krótko streszczając zasadę tej
      polityki, można powiedzieć tak:
      - Zostawmy przeszłość w spokoju. Zapomnijmy o zbrodniarzach i zbrodniach
      systemu komunistycznego, o zniewoleniu narodu przez Związek Sowiecki, a także
      zapomnijmy o moim „dorobku”. Zwróćmy uwagę tylko ku przyszłości!

      Nic z tego, panie „żółwiu”! Takich zbrodni nie wolno nam zapomnieć!
      T. Mazowiecki wpisał się w polską kartę historii jako współautor antypolskiej
      i antykatolickiej Konstytucji III Rzeczpospolitej. Wpis to był niechlubny,
      albowiem tygodniami walczył, zresztą z pozytywnym skutkiem o wyrugowanie
      z Konstytucji takich słów, jak: Bóg, Naród, Ojczyzna.
      Ustawa Zasadnicza – Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, jest aktem zdrady,
      także autorstwa: B. Gieremka, Z. [Kuratowskiej], [J. Kuronia],
      A. Kwaśniewskiego, B. Labudy, A. Michnika, I. Sierakowskiej.
      W artykule 90 ust.1 czytamy : „Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy
      międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi
      międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach”.
      W artykule 91 ust. 2 wrogowie i zdrajcy przyznają wyższość prawu
      międzynarodowemu nad prawem polskim deklarując, iż umowa międzynarodowa ma
      pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową.
      W artykule 91 ust. 3 dekretują :”Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez
      Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo
      przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo
      w przypadku kolizji z normami prawa krajowego”.

      Reasumując charakterystykę tej postaci, wypada stwierdzić, iż „żółw” mimo swej
      powolności, nieźle „namieszał” w naszej Ojczyźnie, a skutki jego działania będą
      się jeszcze naszym wnukom „odbijać czkawką”.
      _________

      C.d.n.

      • tim7 Re: DO TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH ! 15.08.05, 20:48
        Drogi Księże Czesławie. Jestem zaszczycony faktem, iż ksiadz zajał stanowsko w
        toczacej sie tu dyskusji (faktycznie po przesianiu postow to tych
        interesujacech zostaje niewiele), a tym bardziej ze moje skromne zdanie
        przyczynilo sie troche do tego wysilku intelektualnego. Naprawdę doceniam.

        W skrocie poczytalem sobie ksiedza posty z ostatnich paru miesiecy, aby jakos
        wyobrazic sobie ksiedza poglady na otaczajace nas zycie polityczne. Niestety
        dosc szybko mi to poszlo, bo faktycznie duzy odsetek postow ksiedza jest
        wycietych przez administratora. Przyczyn nie znam, wiec nie bede ich wymyslał.
        Ale ten fakt mocno zastanawia mnie...

        W skrocie postac ksiedza przedstawia mi sie jako: redaktor Naszego Dziennika
        zaangażowany w zycie polityczne lokujacy sie jako obronca Romana Giertycha,
        działacz LPR, przeciwnik praw homoseksualistów. Oczywiscie to ogromny skrót,
        wiele elementow skladajacych sie na pelny wizerunek z pewnoscia pominalem.
        Niestety mimo iż stara sie ksiadz o dbalosc swojego jezyka i wywazanie opinii,
        to jednak kilka stwierdzen czy okreslen ktore wyczytalem raczej nie przystoi
        ksiedzu uzywac. Nie powinien chyba ksiadz stosowac stwierdzen, np: "Ten „żółw”
        o judaszowym spojrzeniu", "Więc tę wprost klaunowską postać (L.W) zostawiam
        teraz w spokoju". Uwazam, ze do tych postaci nalezy sie odrobina szacunku, a
        przemycanie takich okreslen w tekscie jest conajmniej niekulturalne. Tak, wiem,
        czasami takie slowa same sie cisna na usta, ale nie jest to usprawiedliwienie
        do ich stosowania.
        Dostrzegam i z calym szacunkiem przyznaje, ze Pan Profesor (tak bedzie
        zreczniej) posiada o wiele obszerniejsza wiedze na temat wydarzen
        rozgrywajacych sie w Polsce na przestrzeni lat. Z chcecia bym zapoznal sie z ta
        wiedza i samodzielnie wysnul wnioski. Podkreslam: samodzielnie, bo nie staram
        sie nie brac czyichs wnioskow jako swoje. Nawet autorytetów nalezy sluchac z
        dystansem. Dlatego nie osmielam sie "ripostowac" po kolei Pana Profesora postu,
        bo nie mam tu merytorycznych dowodow. Bo wiem, ze DUZO NIE WIEM. Ale co nieco
        wiem, i na podstawie tej wiedzy buduje swoj obraz rzeczywistosci, tej
        dzisiejszej, tej wczorajszej i tej co przed nami. Profesor reprezentuje juz
        bardzo wysoki poziom dyskusji, do ktorego bez solidnego przygotowania
        merytorycznego nie ma co podchodzic bo mozna wystawic sie na smiech i utrate
        szacunku. Ale niewatpliwie bezposrednia rozmowa z Panem Profesorem bylaby
        wielce interesujaca i owocna. Z pewnoscia zweryfikowalbym wiele swoich
        pogladow, a moze i ktorys z pogladow Pana Profesora uległby zmianie. Byc moze.

        Uwazam, ze oboje w tym miejscu tego tematu forum doszlismy do punktu, w ktorym
        dyskusja musi sie zakonczyc, bo i Pan ma swoje jasne zdanie na ten temat (i
        jest pewny ze mowi prawde) i ja mam swoje zdanie na ten temat (i tez bez emocji
        moge o tym rozmawiac bo wierze w to co mowie). Dlatego nastepnym krokiem w tej
        dyskusji musialaby byc naprawde gleboka analiza zagadnienia. Ale na to z
        przyczyn anie nie ma tu miejsca, ani warunków. I oczywiscie to zadanie dla
        duzego zespolu historykow. A mi, skromnemu żuczkowi pozostaje jedynie
        prezentowanie swojej opinii z nadzieja, ze sa dyskutanci prezentujacy wysoki
        poziom dyskusji, i ktorzy w sposob cywilizowany moga prezentowac wlasne opinie.
        I nie zawiodłem sie, a to buduje.

        Stanowczo tez musze zaprotestowac przeciwko Ksiedza stwierdzeniu: "Gdy piszę na
        temat homoseksualizmu, - wyrażam swoje zdanie o tej chorobie, a nie - jak
        piszesz - szerzę nienawiść" oraz "Do "kochającego inaczej: Zajmij się lepiej
        produkcją wazeliny.". Homoseksualizm nie jest choroba, i to z medycznego jak i
        spolecznego punktu widzenia. Z miedzynarodowej listy chorób homoseksualizm
        zostal wykreslony juz dawno. A odzywka: "się lepiej produkcją wazeliny." jest
        niegodna profesora, a tym bardziej ksiedza. (Cytaty księdza wypowiedzi pochodza
        z przegladu ksiedza postow z ostanich kilku miesiecy).

        Polecam sie na przyszlosc jako dyskutant.
        Tim7
        • alfredkujot Re: DO TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH ! 15.08.05, 21:14

          > Uwazam, ze oboje w tym miejscu tego tematu forum doszlismy do punktu, w
          ktorym
          > dyskusja musi sie zakonczyc, bo i Pan ma swoje jasne zdanie na ten temat (i
          > jest pewny ze mowi prawde) i ja mam swoje zdanie na ten temat (i tez bez
          emocji
          >
          > moge o tym rozmawiac bo wierze w to co mowie).

          Odniose sie do tego zdania bo tego zdania nie rozumiem.
          W jaki sposob brak emocji ma byc czyms co laczy sie z wiara w to co sie mowi ?
          Wg mojego doswiadczenia mowienie tego w co sie wierzy jest zwiazane z emocjami.
          Nie widze innej mozliwosci.

          Dlatego nastepnym krokiem w tej
          > dyskusji musialaby byc naprawde gleboka analiza zagadnienia.

          Od czegos nalezy zaczac.Nie sadze ze mozliwe jest zasiadanie przed klawiatura
          i stworzenie analizy. Poczatkiem sa rozmowy . Zbieranie informacji i pogladow.
          Bo nasza najnowsza historia jakby byla w ogole nieudokumentowana.
          Jakby gruba kreska miala byc zbiorowa amnezja.Gorzej -rozciagajaca sie na
          terazniejszosc .

          Ale na to z
          > przyczyn anie nie ma tu miejsca, ani warunków.

          Wszedzie jest miejsce i wszedzie warunki na rozpoczecie rozmow i analiz.
          Nie widze zadnych przeszkod.

          I oczywiscie to zadanie dla
          > duzego zespolu historykow.

          To mit chetnie powtarzany , o "fachowosci ". My zyjemy jestesmy swiadkami czasu.

          A mi, skromnemu żuczkowi pozostaje jedynie
          > prezentowanie swojej opinii z nadzieja, ze sa dyskutanci prezentujacy wysoki
          > poziom dyskusji, i ktorzy w sposob cywilizowany moga prezentowac wlasne
          opinie.

          Ja nie tylko mam nadzieje ale tez widze zwiastuny , powoli, powoli.
          >
          > I nie zawiodłem sie, a to buduje.
          >
          > Stanowczo tez musze zaprotestowac przeciwko Ksiedza stwierdzeniu: "Gdy piszę
          na
          >
          > temat homoseksualizmu, - wyrażam swoje zdanie o tej chorobie, a nie - jak
          > piszesz - szerzę nienawiść" oraz "Do "kochającego inaczej: Zajmij się lepiej
          > produkcją wazeliny.". Homoseksualizm nie jest choroba, i to z medycznego jak
          i
          > spolecznego punktu widzenia. Z miedzynarodowej listy chorób homoseksualizm
          > zostal wykreslony juz dawno. A odzywka: "się lepiej produkcją wazeliny." jest
          > niegodna profesora, a tym bardziej ksiedza. (Cytaty księdza wypowiedzi
          pochodza
          >
          > z przegladu ksiedza postow z ostanich kilku miesiecy).
          >
          > Polecam sie na przyszlosc jako dyskutant.
          > Tim7

          Wydaje mi sie ze homoseksualizm nie jest tu watkiem wiodacym.
          Jesli takie jest zdanie ksiedza ktory udzielil sie na forum to przykre
          ale....to dlugo nie znaczy ze jego wypowiedzi na inne tematy mozna
          zdyskredytowac z tego powodu.
    • doktor.1 Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 15.08.05, 20:13
      Dalej Tim7 piszesz, cyt.: „...(...) a Giertych widzący siebie na stanowisku
      premiera rządu w Polsce w całym spocie reklamowym partii jedyne zdanie
      jakie wypowiada to takie, ze: "rozliczymy tych co rozkradli majątek narodowy!"
      A co mnie to teraz obchodzi ?? To niech sobie rozlicza, będę mu kibicował
      nawet, ale niech mi powie jakie ma plany na moje nowe życie ! (...)”.

      Nie można budować przyszłości bez patrzenia w przeszłość chociażby dlatego,
      że nasza najnowsza historia naszpikowana jest takimi antypolskimi działaniami,
      których nie wolno nam powtórzyć. Przy tym spojrzeniu w przeszłość nie sposób
      zauważyć postaci, dzięki którym te karty polskiej historii zostały splamione.
      A skoro tak, to nie możemy przejść z tym do porządku dziennego i angażować się
      tylko w odbudowę tego, co tych kilkunastu panów obróciło w gruzy. Trzeba tych
      panów rozliczyć, inaczej Polska nigdy nie nabędzie statusu państwa prawa,
      w którym student za jazdę bez ważnej legitymacji zostaje surowo karany grzywną,
      a złodziej milionów złotych śmieje się w twarz temidzie i mówi, że „może mu
      skoczyć”. Skoro jest wina, musi być kara.
      Dodam, że nie rozliczenie „majsterkowiczów”, którzy zdemontowali RP, - narazimy
      się w cywilizowanym świecie na kpiny i śmieszność. A wówczas nikt z nami nie
      będzie poważnie rozmawiał, za wyjątkiem mafiozów z innych państw, gdzie prawo
      jest bardziej egzekwowane.
      Ciebie interesuje program. I masz rację. Więc skorzystaj z dobrodziejstw
      internetu i zapoznaj się z programem LPR-u na ich stronie, a także z projektem
      Konstytucji dla IV Rzeczpospolitej Polskiej.
      Twierdzisz, że dotychczasowe działania młodego Romana Giertycha mają wiele
      wspólnego z dyktaturą i kanclerskimi rządami. A jak myślisz? Czy mądre
      i propolskie rządy nawet gdyby były po części dyktatorskie w czasie, gdy
      demokracja jest tak wypaczona i źle pojmowana, - byłyby takie złe?
      Może właśnie potrzeba nam takiego kogoś, kto twardą ręką i wielką roztropnością
      ( jak J. Piłsudski ) ogarnie Polskę, by nie zginęła z mapy Europy ?
      Bo jak do tej pory, właśnie w tym kierunku działa rządząca „lumpen-elita”,
      której obcy jest polski interes narodowy, bezpieczeństwo energetyczne kraju,
      a polskie społeczeństwo mają w „ostatnim ogniwie układu pokarmowego”.

      Temat ten nadaje się do audycji pt. "Rozmowy niedokończone" w RM,
      a więc pozostawiając wiele spraw nie omówionych, opuszczam to forum.

      Pozdrawiam.
      • me-e DYKTATURA W BIALYCH REKAWICZKACH... 15.08.05, 20:40
        ...lennin wiecznie zywy...dali wolnosc spania na ulicy i grzebania w
        smietnikach...reszte zgareli dla siebie...pod plaszczykiem
        kapitalizmu ...lennin by tego nie wymyslil na to trzeba bylo lat
        przebrazen...od strzalow w tyl glowy do socjalizmu z ludzka twarza... tak
        doszli do okraglego stolu...a dzisiaj sa calkowicie nietykalni...butni i
        chamscy...powtarzam, wierze w cuda ...szczegolnie w polsce )))
      • tim7 Re: Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 15.08.05, 20:51
        niestety nasze posty sie skrzyzowaly (ale to nie moja wina..), Z braku czasu
        teraz nie moge, lecz pozniej postaram sie odniesc do 2 cz. wypowiedzi.
        • me-e BIEDNAS TYS POLSKO... 15.08.05, 21:40
          ...wydaje mee sie ,ze jak nie jestesmy w stanie okreslic jasno minionego
          systemu, walesy, jaruzelskiego, stanu wojennego i w koncu okraglego stolu
          swiadczy to dobitnie o manipulacjach...w tak podstawowych sprawch powinna byc
          jasnosc i zgodnosc jezeli jej niema to nalezy brac przyklad z
          cywilizacji...osoby na stanowiskach publicznych co do ktorych jest cien
          podejzenia rezygnuja ze swych funkcji...w polsce natomiast nazywalo sie to
          oszolomstwem -nienawiscia...dzisiaj nazywa sie to nagonka polityczne
          ewentualnie walka przedwyborcza...dlatego uwazam ,ze walesa nie jest walesa w
          ktorego ludzie zaufali...dlatego uwazam ,ze pobolszewicy nie powinni sprawowac
          funkcji publicznych...a jaruzelski powinnen zostac rozliczony za swe zbrodnie
          na ludnosci cywilnej polskie...jezeli pojdziemy dalej ta droga ktora kroczy
          polska...to moze dojsc do tego , ze w polsce uczniowie w tych samych klasach a
          roznych szkolach beda sie uczyc z calkowicie roznych podrecznikow historii...




          • tim7 Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 15.08.05, 23:08
            W imieniu kogo piszesz mówiac "my" ? W moim na pewno nie. Ja jestem w stanie
            jasno określić miniony system według swojego poziomu wiedzy. Prezentuje swoje
            poglady, ale nie wciskam komus na sile ze ja mam racje i tyle. I nie stosuje
            inwektyw w zastepstwie argumentow.

            > nalezy brac przyklad z cywilizacji...osoby na stanowiskach publicznych co do
            > ktorych jest cien podejzenia rezygnuja ze swych funkcji...

            Jestem tego samego zdania w tej kwestii. Ale to nierealne w polskim zyciu
            politycznym. Gdyby cien podejrzenia wykluczałby z zycia politycznego, to
            okazałoby sie ze parlament skurczył sie do garstki posłow. O roznych barwach.
            Niestety jednocześnie cień podejrzenia traktowany jest u nas na rowni z dowodem
            winy. Politycy nie czekaja na wyroki niezawislych sadow. Ba, jak te zapadaja to
            tez je maja gdzies. Patrz: Oleksy, Lepper, Łyżwińska/i , Kaczyński itd. Pełna
            tęcza barw, można rzec.

            > ze walesa nie jest walesa w ktorego ludzie zaufali...
            To ten sam Wałęsa, tylko ludzie sie zmieniaja i popełniają błędy. Ale nie
            odbierajmy zasłużonym ich zasług. Pietnujmy błedy, a nie całokształt.

            > dlatego uwazam ,ze pobolszewicy nie powinni sprawowac funkcji publicznych...
            Pewnie ze nie. To nasz kraj. Ale nie nazywajmy wszystkich z lewicy "czerwonymi"
            czy "bolszewikami". "Posiadać poglądy lewicowe" nie oznacza "być czerwonym
            komuchem". Ale i patrzmy politykom na ręce. Łatwo można rozpoznać, czy poglądy
            polityka "ewoulują" czy zmienia je on w zależności od zapotrzebowania.
            Zastanówmy się który politych mówi o rzeczach naprawdę teraz istotnych, czy
            wałkuje stary temat zastępczy.

            > a jaruzelski powinnen zostac rozliczony za swe zbrodnie na ludnosci cywilnej
            polskie
            Jasne, ale niech to zrobi sąd, zespół sędziowski, a nie poseł gołym słowem.
            Giertych właśnie mówi, ze jak dojdzie do wladzy to rozliczy. Dobra, ale ma
            zamiar zrobic to w tydzien ? A co z gospodarka ? Jakie są propozycje na
            M.Giertycha na poprawe gospodarki ? Mowi ze zbuduje iles tam domow, ze wszyscy
            beda mieli prace. Jakim cudem ? Lepper rozwiązanie problemu to kolejne dotacje
            dla rolików, podwyzki emerytur i rent... A skad na to chce wziac pieniadze ? Z
            rezerwy walutowej... A kto wtedy na arenie miedzynarodowej bedzie z nami
            interesy robil jak nie bedzie rezerw walutowych ? Kaczynskiego sposób to nowy
            urzad prokuratorski. A kto mi da gwarancje, ze nie umiesci tam swojego
            czlowieka i nie bedzie mial poteznego narzedzia do walki z "niewygodnymi" ? Che
            wiecej uprawnien prezydenckich. Chce byc dyktatorem ?.. itd...

            > ...to moze dojsc do tego , ze w polsce uczniowie w tych samych klasach a
            > roznych szkolach beda sie uczyc z calkowicie roznych podrecznikow historii...

            Przeciez to juz ma miejsce. Polecam przegląd podrecznikow udostepnionych do
            nauki przez MEN.
            • me-e Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 15.08.05, 23:26
              ... ta specifike polska...nie tak dawno nazywana mniejszym zlem ; wiemy
              jaruzelski strzelal do robotnikow ale na dzien dzisiejszy nie ma lepszego
              prezydenta III RP...wiemy kwasniewki sklamal o swym wyksztalceniu ale jak ozekl
              niezawisly sad ...nic sie nie stalo...wiemy walesa wspolpracowal ale ile zrobil
              pozniej dla robotnikow ...a dzisiaj z cimoszewiczem ta sama spiewka...wiec
              mysle ,ze z ta specifika polska ukierunkowana na lewa noge ...trzeba w polsce
              kategorycznie skonczyc...jezeli chcemy nazywac sie krajem cywilizowanym...
              • tim7 Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 16.08.05, 00:25
                A co zafera z Telegrafem ? W Indiach maja swiete krowy, my mamy święte
                kaczki...?
                • alfredkujot Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 16.08.05, 00:43
                  tim7 napisał:

                  > A co zafera z Telegrafem ? W Indiach maja swiete krowy, my mamy święte
                  > kaczki...?

                  My mamy caly dosc spory chlewik i bardzo duza trzodke zwierzatek
                  malowanych zwykle przez naszych milusinskich rozowymi kredkami.
            • alfredkujot Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 16.08.05, 00:06
              tim7 napisał:


              >
              > > nalezy brac przyklad z cywilizacji...osoby na stanowiskach publicznych co
              > do
              > > ktorych jest cien podejzenia rezygnuja ze swych funkcji...
              >
              > Jestem tego samego zdania w tej kwestii. Ale to nierealne w polskim zyciu
              > politycznym. Gdyby cien podejrzenia wykluczałby z zycia politycznego, to
              > okazałoby sie ze parlament skurczył sie do garstki posłow. O roznych barwach.
              > Niestety jednocześnie cień podejrzenia traktowany jest u nas na rowni z
              dowodem
              >
              > winy. Politycy nie czekaja na wyroki niezawislych sadow. Ba, jak te zapadaja
              to
              >
              > tez je maja gdzies. Patrz: Oleksy, Lepper, Łyżwińska/i , Kaczyński itd. Pełna
              > tęcza barw, można rzec.

              Tak jednym tchem powiedzialo ci sie do wora -lyzwinski i kaczynski-oleksy.
              Niezawisly sady ? No troche zapracowaly na to jak jest traktowane prawo i
              praworzadnosc. A zastanawiales sie jaka role w tej sytuacji odgrywa
              i odgrywaly nomen omen czasopisma ? Srodki masowego przkazu ? Wyborcza ?
              >
              > > ze walesa nie jest walesa w ktorego ludzie zaufali...
              > To ten sam Wałęsa, tylko ludzie sie zmieniaja i popełniają błędy. Ale nie
              > odbierajmy zasłużonym ich zasług. Pietnujmy błedy, a nie całokształt.

              To ladnie jest powiedziane -tylko niektorych caloksztalt sklada
              sie z bardzo wielu bledow. Nie mysle o Walesie-tylko.
              >
              > > dlatego uwazam ,ze pobolszewicy nie powinni sprawowac funkcji publicznych
              > ...
              > Pewnie ze nie. To nasz kraj. Ale nie nazywajmy wszystkich z
              lewicy "czerwonymi"

              Gdzie jest ta lewica ?
              >
              > czy "bolszewikami". "Posiadać poglądy lewicowe" nie oznacza "być czerwonym
              > komuchem". Ale i patrzmy politykom na ręce. Łatwo można rozpoznać, czy
              poglądy
              > polityka "ewoulują" czy zmienia je on w zależności od zapotrzebowania.


              Nie, nie jest latwo bo srodki masowego przkazu raczej dezorientuja niz
              informuja.

              > Zastanówmy się który politych mówi o rzeczach naprawdę teraz istotnych, czy
              > wałkuje stary temat zastępczy.

              Kto decyduje o tym co jest istotne a co jest tematem zastepczym ?
              >
              > > a jaruzelski powinnen zostac rozliczony za swe zbrodnie na ludnosci cywil
              > nej
              > polskie
              > Jasne, ale niech to zrobi sąd, zespół sędziowski, a nie poseł gołym słowem.


              Wobec niemocy sadow i zespolow sedziowskich dobrze ze ktoz jeszcze
              posluguje sie "golym slowem."

              > Giertych właśnie mówi, ze jak dojdzie do wladzy to rozliczy. Dobra, ale ma
              > zamiar zrobic to w tydzien ? A co z gospodarka ? Jakie są propozycje na
              > M.Giertycha na poprawe gospodarki ? Mowi ze zbuduje iles tam domow, ze
              wszyscy
              > beda mieli prace. Jakim cudem ? Lepper rozwiązanie problemu to kolejne
              dotacje
              > dla rolików, podwyzki emerytur i rent... A skad na to chce wziac pieniadze ?
              Z
              > rezerwy walutowej...

              Dlaczego mowisz o Gietrychu i Lepperze ?Akurat ?

              A kto wtedy na arenie miedzynarodowej bedzie z nami
              > interesy robil jak nie bedzie rezerw walutowych ? Kaczynskiego sposób to nowy
              > urzad prokuratorski. A kto mi da gwarancje, ze nie umiesci tam swojego
              > czlowieka i nie bedzie mial poteznego narzedzia do walki z "niewygodnymi" ?
              Che
              >
              A to co ma miejsce w tej chwili to co to jest ? To jest to co opisujesz .

              > wiecej uprawnien prezydenckich. Chce byc dyktatorem ?.. itd...

              Co upwaznia ciebie do takich wnioskow ?Dlaczego prezentujesz ekstremy ?
              Co chcesz wlasciwie zasugerowac albo powiedziec ?

              • tim7 Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 16.08.05, 00:40
                alfredkujot napisał:


                > Tak jednym tchem powiedzialo ci sie do wora -lyzwinski i kaczynski-oleksy.
                Bo to wór ludzi którzy stacili moje zaufanie. I tyle.

                > Gdzie jest ta lewica ?
                Przysypana pseudolewocowcami z aferami na twarzy. Boi sie posadzenia o
                wspołudział przez prawice, bo to teraz w modzie.

                > Nie, nie jest latwo bo srodki masowego przkazu raczej dezorientuja niz
                > informuja.
                Nie ma innych źródeł informacji o ludziach polityki niz srodki masowego
                przekazu i własny rozsądek jako filtr.

                > Kto decyduje o tym co jest istotne a co jest tematem zastepczym ?
                Zmysł obserwacji i inteligencja.

                > Wobec niemocy sadow i zespolow sedziowskich dobrze ze ktoz jeszcze
                > posluguje sie "golym slowem."
                nie rozumiem...

                > Dlaczego mowisz o Gietrychu i Lepperze ?Akurat ?
                Bo to skrajne przypadki populizmu i braku kompetencji (tu z naciskiem na L.)

                > A to co ma miejsce w tej chwili to co to jest ? To jest to co opisujesz .
                Bo wlasnie opisuje rzeczywistosc.

                > Co upwaznia ciebie do takich wnioskow ?
                Do wniosków można dojść. A upoważnienie można mieć do wydawania sądów. Ja
                dochodze do wniosków i je prezentuje. Pozwala mi na to wolność słowa. A sądów
                nie wydaje. Nie mam upoważnienia. Reprezentuje tylko siebie.


                > Dlaczego prezentujesz ekstremy ?
                Pokazuję niebezpieczne zagrozenia-skrajności które mogą realnie zaistnieć.

                > Co chcesz wlasciwie zasugerowac albo powiedziec ?
                Nic nie sugeruje. Każdy odczyta to co pisze według własnego uznania. Jak bedzie
                miał subiektywne podejście, to wyczyta to co chce, zdaję sobie z tego sprawę. A
                mówię to co myślę.
                • alfredkujot Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 16.08.05, 00:51
                  tim7 napisał:

                  > > Dlaczego prezentujesz ekstremy ?
                  > Pokazuję niebezpieczne zagrozenia-skrajności które mogą realnie zaistnieć.

                  Dlaczego wlasciwie widzisz niebezpieczenstwa tylko ?
                  Przeciez ani lepper ani gietrych w najblizszej
                  przyszlosci nie maja szans na dominacje.
                  >
                  > > Co chcesz wlasciwie zasugerowac albo powiedziec ?
                  > Nic nie sugeruje. Każdy odczyta to co pisze według własnego uznania. Jak
                  bedzie
                  >
                  > miał subiektywne podejście, to wyczyta to co chce, zdaję sobie z tego sprawę.
                  A
                  >
                  > mówię to co myślę.

                  No nic tak tylko sobie pomyslalem czy to warto tak bardzo sie bac
                  -jakby juz za chwile mieli przejac stery rzadu.
                  Nie chcialbym pomyslec ze sa uzywani za straszaka- jakos tak.
                  • tim7 Re: BIEDNAS TYS POLSKO... 16.08.05, 14:46
                    > Dlaczego wlasciwie widzisz niebezpieczenstwa tylko ?
                    Bo przed bezpieczeństwem sie nie ostrzega.

                    > Przeciez ani lepper ani gietrych w najblizszej
                    > przyszlosci nie maja szans na dominacje.
                    Maja. Jakby nie mieli to by nie startowali. A jesli twierdzisz ze nie maja, to
                    znaczy ze w 100 proc wierzysz w sondarze. Historia pokazuje cos innego. Poza
                    tym, mimo ze stanowisko premiera jest jedno, to parlament jest troche wiekszy.
                    Nadal twierdzisz ze nie maja szansy ?

                    > No nic tak tylko sobie pomyslalem czy to warto tak bardzo sie bac
                    > -jakby juz za chwile mieli przejac stery rzadu.
                    > Nie chcialbym pomyslec ze sa uzywani za straszaka- jakos tak.
                    Przeciez juz dzisiaj Kaczynski, Giertych, Rokita dziela rzady i rozliczaja. Juz
                    teraz..

      • temida3 Re: Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 16.08.05, 09:12
        Szanowny Panie <doktor1>
        Pamiętamy tamten przełom 89/90r.
        My ludzie I szej Solidarności szybko zorientowaliśmy sie o ich zdradzie-Salonu
        Mazowieckiego i Michnika. Ja na pewno nie miałem zadnych watpliwości po czyjej
        stronie stanąć.
        Czy-Mazowieckiego i opowiedzieć się za drenażem " polskiej kasy",
        czy za Wałęsą i "potrząsnąc" gruszą( drzewo owocowe-symbol kampanii 1990r), na
        której " zawiesiliśmy"( my-"S")Mazowieckich, Geremków, Michników end company!
        Opisujesz nam skutki polityki " otwarcia naszego rynku zbytu" we wschodniej
        Europie dla kapitalistów ( jak wiemy protektorów ww ekipy salonowej).
        My -ludzie Wałesy, zorganizowani w Porozumieniu Centrum byliśmy i jesteśmy
        przeciwko jednostronnemu otwarciu sie na tzw europejczyków. Nie będę przytaczał
        szczegółow z tamtej walki. Ty uczyniłeś w sposób chronologiczny i fachowy.
        Dodam, a także rozwinę na liczby rzeczywiste( realnie wyprowadzone poza
        systemem podatkowym...)"wyliczankę" kolejnych afer i ich skutków na kasę
        państwa. Piszesz o aferze paliwowej i stratach rzędu 3 bilionów zł. Dodam(
        jeżeli pozwolisz), ze są to straty szej mini-afery paliwowej z lat 89/91,
        która przy tej obecnie " nam kwitnącej", porównalnej do POTOPU z są jak:
        1: 100 w skali liczb rzeczywistych.
        wymieniona w Twoim poście 3 bilionowa( co się przekłada na obecne 300
        milionów) strata Budżetu Państwa to 1/ 100 strat z lat 97/2005,
        -lat "DOJENIA BUDŻETU-KROWY DOJNEJ". Straty Budżetu z tyt. afery "paliwej-
        (nota bene ona funkcjonuje do dnia dzisiejszego) szacowane są od 35 do 55
        MILIARDÓW ZŁOTYCH. To poraża, to zaskutkowało totalną destrukcją w
        funkcjonowaniu dawniejszych SKR-ów , Punktów Usług Rolniczych. Z tego tytułu
        ponad 150 tys ludzi :poszło na bruk", a w niszę po ww. usługowych jednostkach
        weszli tysiącami "słupy mafii paliwowej"( a każdej Gminie kilkanaście!!!)i
        szara strefa usług rolniczych. Nie płacąca ani 1 ZŁ do budżetu- bo nie
        zatrudnia na umowy kierowców, operatorów(...), bo nie kupuje normalnego paliwa
        a ok. 2,5 MILIARDÓW LITRÓW CHRZCZONYCH KOMPONENTÓW I ORANŻADY? (rok, w rok na
        wieś od 1997 roku!)
        P.S.
        Szanowny Panie, konkluzję nie wpisującą się w zakres Twoich rzeczowych opinii
        napisałem w dwóch zdaniach dla niejakiego " znawcę problemów" III R.P. -"
        europejczyka" zirbiego.
        Do usłyszenia, -do wklickania!
        • tim7 Re: Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 16.08.05, 14:50
          Uff.. pozwole sobie jedynie powiedziec, ze tekst szalenie nieczytelny. I
          niewiele zrozumialem...
          • temida3 Re: Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 16.08.05, 17:45
            tim7 napisał:

            > Uff.. pozwole sobie jedynie powiedziec, ze tekst szalenie nieczytelny. I
            > niewiele zrozumialem...
            Nie wzniosłam się "nad poziomy", to jak 2x2=4. Rozwinęłam "wyliczankę " strat
            z tytułu afer z początku lat 90 tych o tę największą, porażającą skalą
            " WYDOJENIA KASY PAŃSTWOWEJ".
            To jest aferą paliwową z lat 97-2005( dziś także dostarczano setki cystern "
            chrzczone i oranżadkę"). skutkiem djenia " kasy państwowej" popadały(
            zbankrutowały) wszystkie( 95 %) SKR-ów i inne społeczne punkty usług na rzecz
            rolnictwa. Dlaczego poupadały? To jest temat, który wymaga szerszego
            scharakteryzowania zjawiska pochodnego od " mafii paliwowej", (a ściślej które
            rozwinęło się za czasów " mafii paliwowej")szarej strefy usług wszelkich w
            dziedzinie prac rolnych, transportowych etc,etc. Uwierz mi, że jest to
            temat "rzeka" i nie dziś wypada rozwijac go. Uczyniłam to tylko dla pewnej
            precyzji poszerzonej opinii i na Twoje wątpliwości.
            P.S.
            dziękuję za uwagę, mąż często mnie przywołuje podobnymi uwagami, -pamiętaj,
            że piszesz nie dla siebie(...)!
            • tim7 Re: Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 16.08.05, 21:46
              Tak, ale stylistyka tak tragiczna, ze odechciewa się czytać. Ja rozumiem, nie
              każdy rodzi się pisarzem, ale jakieś standarty chyba isnieją. Jeśli ma się
              dojrzałe poglądy to dlaczego wyrażać je dziecięcym stylem pisania...?
            • tim7 Re: Do TIM7 i INNYCH TU MYŚLĄCYCH dokończenie 16.08.05, 21:49
              No właśnie, dopiero za trzecim razem dobrnąłem do końca. Mąż ma rację.
              Pozdrawiam szczerze. Męża również :)
    • doktor.1 Kto z L. Wałęsą świętuje rocznicę "S" ? cz.1 17.08.05, 01:32
      Miałem już nie pisać na tym forum, jednakże gdy widzę że zarówno Tim7
      jak i Temida3 nadal są aktywni, więc pozwolę sobie na dopisanie jeszcze
      „paru zdań”.

      Na początek jedna uwaga : otóż nieprawdą jest, że NSZZ Solidarność była
      reaktywowana w roku 1987 po zniesieniu stanu wojennego. To nie była
      reaktywacja, a utworzenie nowego ( drugiego ) związku zawodowego ze zmienionym
      statutem ( do dziś L. Wałęsa „nie potrafi” określić, kto dokonał tych zmian ),
      ze zmienionymi władzami, z zawłaszczoną nazwą „Solidarność”, który to związek
      odstąpił od egzekwowania od rządu realizacji osławionych 21 postulatów.
      A skoro nie była to reaktywacja, to z jakiej racji związek obchodzi 25-lecie
      powstania, a nie 17-lecie ?

      A teraz chciałbym, byście Państwo zwrócili uwagę na fakt, - kogo L. Wałęsa
      zaprosił na te rocznicowe obchody.
      Wśród byłych i obecnych funkcyjnych komunistów nie mogło zabraknąć „cichej
      eminencji” Bronisława Geremka. Proszę zauważyć, że nie kto inny, jak właśnie
      Geremek był jedną z czołowych postaci doradców L. Wałęsy w roku 1980.
      I właśnie tej postaci poświęcę więcej miejsca.
      Nim napiszę na temat tej postaci, trzeba tu wspomnieć o samej postaci Lecha
      Wałęsy, wokół którego wówczas dużo się działo.

      Lech Wałęsa był przeciwny strajkom, ale stwarzał pozory, że jest za nimi.
      Wbrew pozorom, jakie stwarzał, gasił strajki w sposób narzucony jemu przez
      KW PZPR w Gdańsku i SB i według „doradczego” głosu Bronisława Geremka
      ( vel Berele Lewartow ).

      Począwszy od strajków sierpniowych, stoczniowcom powoli otwierały się oczy,
      w miarę jak zamykano im drogę do prawdy. „Doradcy” Wałęsy po przybyciu
      do Gdańska, pierwsze kroki kierowali do Komitetu Wojewódzkiego PZPR,
      gdzie ustalali treść oświadczenia. Tam też uchwalono odezwę „Solidarnościową”
      do wszystkich robotników w całej Polsce, aby wrócili do pracy, a ich sprawy
      wezmą w swoje ręce solidarnościowcy z Gdańska. Odezwa ta nie została jednak
      odczytana.

      W połowie lat 80-tych, dogadywanie się Wałęsy z komunistami będącymi u władzy,
      polegało głównie na uleganiu rządowi. Towarzysze stawiali jeden podstawowy
      warunek : nie dopuszczenie do władz NSZZ „Solidarność” przywódców
      sprzeciwiających się nowej Targowicy.
      Wałęsa, któremu zapachniał salonowy świat, marionetka w rękach doradców,
      wywodzących się z kręgów światowej, masońskiej oligarchii, był idealnym
      człowiekiem, którego posłuchają masy. Za jego pośrednictwem zachodnio-
      europejska finansjera przystąpiła do realizowania odwiecznego planu demontażu,
      a następnie uzależnienia Rzeczpospolitej od Unii Europejskiej.

      L. Wałęsa 29 września 1986 roku powołał jawną Tymczasową Radę
      NSZZ „Solidarność”, która mała mieć zdolność podejmowania działań
      negocjacyjnych. Ale z zespołem tym władze rządowe się nie liczyły, gdyż nadal
      czuły się silne, mając za sobą siły Związku Sowieckiego.
      Za namową „doradcy” B. Geremka, L. Wałęsa powołuje nowy twór wewnątrzzwiązkowy
      o nazwie Krajowa Komisja Wykonawcza NSZZ „Solidarność”.
      Sprytny B. Geremek w porozumieniu z Wałęsą, obsadził główne stanowiska w KKW
      żydokomunistami z byłego KOR-u. Działanie KKW było niczym innym, jak
      umizgiwaniem się do władzy komunistycznej PRL-u, co spotkało się z ostrym
      sprzeciwem prawdziwych twórców „Solidarności”.

      Od wiosny 1988 roku nasilała się nowa fala strajków, której komuniści nie mogli
      w żaden sposób powstrzymać. Wówczas L. Wałęsa za namową cichej eminencji –
      B. Geremka, zaproponował rządowi negocjacje, na które władze przystały.
      Ze strony rządowej udział wzięli sekretarze KC PZPR Józef Czyrek i Stanisław
      Ciosek, a ze strony „Solidarności” doradca Andrzej Wielowieyski –
      czołowa „wtyczka” zachodniej masonerii w Związku „Solidarność”.

      Trójka „rozbijaczy”: Mazowiecki – Wałęsa – Geremek, kontynuując wrogą robotę,
      przystąpiła do utworzenia Komitetu Obywatelskiego, stanowiącego przeciwwagę
      dla KKW „S”. Zadaniem Komitetu było wyeliminowanie z listy do obrad Okrągłego
      Stołu tych związkowców, którzy swym postępowaniem wykazują dbałość o polskie
      interesy. Michnik, Geremek, Kuroń ustalili listę, zaś Wałęsa tylko ją
      parafował. Pominę tu skład dopuszczonych do obrad geszefciarzy, ale nadmienię,
      że 82 % uczestników stanowiło lobby żydowskie, mające powiązania z zachodnią
      żydomasomerią. Ówczesny I sekretarz KW PZPR w Gdańsku Tadeusz Fiszbach policzył
      i dość odważnie stwierdził, że na 57 uczestników Okrągłego Stołu, aż 47 było
      Żydami. Po tej wyliczance, partyjni notable odstawili Fiszbacha na boczny tor
      i nie brał udziału w dalszej rozgrywce. Na dodatek tow. Fiszbach był
      zwolennikiem radykalnych zmian w PZPR, co nie było na rękę towarzyszom.
      Nawet towarzysz Stanisław Ciosek podczas obrad stwierdził: „Zauważa się
      tworzenie swoistego lobby żydowskiego, które żywo interesuje się pracami
      Okrągłego Stołu.
      Czyli można użyć stwierdzenia, iż 6 lutego 1989 roku w Pałacu Namiestnikowskim
      przy Okrągłym Stole „swoi” ze „swoimi” majstrowali przy rozkładaniu Państwa
      Polskiego.

      c.d.n....
    • doktor.1 Kto z L. Wałęsą świętuje rocznicę "S" ? cz.2 17.08.05, 02:44
      Nim przejdą Państwo do czytania poniższego tekstu, to z całym naciskiem
      oświadczam, że nigdy nie byłem i nie jestem antysemitą ! Jeśli sygnalizuję
      pochodzenie opisywanej osoby, to nie po to, by dyskryminować jej narodowość,
      ale po to, by czytelnik był zorientowany, o jakiego obywatela chodzi.
      Ot, czysta faktografia. Wśród ludzi pochodzenia żydowskiego mam wielu
      przyjaciół, którzy widząc, co robili i robią obecnie w Polsce ich pobratymcy,
      sami piętnują ich niecne czyny i wstydzą się za nich.

      Ojciec Bronisława Geremka vel Berele Lewartow był rabinem, pochodził
      z rodziny Lewartowów (Lewartowskich) – łódzkich chasydów. Zginął w Auschwitz.
      Syna uratowała polska rodzina Geremków, dając jemu także nazwisko.
      Jako syn „narodu wybranego” w powojennej Polsce, rządzonej przez
      komunistycznych pobratymców, ma ułatwioną drogę w kształceniu. Uczęszcza
      i kończy w Warszawie ekskluzywne gimnazjum. Deklaruje się jako komunista.
      Wstępuje do Związku Walki Młodych. Następnie jest aktywistą w Związku Młodzieży
      Polskiej. Ale dla tego żarliwego komunisty udzielanie się w młodzieżowej
      organizacji nie było na miarę jego komunistycznych przekonań i mając zaledwie
      18 lat, wstępuje do PZPR. Ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim w 1954
      roku. Przygotowany ideologicznie, pełni funkcję I sekretarza POP w Instytucie
      Historii w Polskiej Akademii Nauk, opanowanej całkowicie przez „mojżeszowych”
      komunistów.
      Udał się na podyplomowe studia do Paryża ( stypendium w Ecole Pratique des
      Haute Etudes ). Pomogła jemu diaspora żydowska, należąca do najbardziej
      znaczących w Europie, a także rodzina we Francji. W tym czasie
      w Polsce w roku 1956 stalinowcy krwawo tłumią na ulicach Poznania bunt
      uciskanych Polaków, a Geremek udał, że nie wie, o co chodziło.
      W roku 1960 uzyskał doktorat i ponownie wyjechał do Francji. W Paryżu objął
      funkcję dyrektora Ośrodka Kultury Polskiej i jak należy przypuszczać, przeszedł
      tam inicjację masońską. Ośrodek był „oczkiem w głowie” dla tajnych służb SB
      i KGB. W czasie panowania totalitarnego komunizmu było rzeczą niemożliwą,
      by wyjechać na studia zagraniczne i nie podpisać zgody na współpracę z SB.
      Tym bardziej w przypadku kierowania taką placówką, jak Ośrodek Kultury Polskiej
      w Paryżu. W roku 1965 powraca do Polski.
      Zajmuje się publikowaniem artykułów o antykościelnych treściach. Był to między
      innymi wynik paryskiego masońskiego szkolenia.

      Jak każdy niemalże „mojżeszowy”, nie grzeszył odwagą, a swoje działania
      przeprowadzał skrycie i za plecami innych. Nigdy nie atakował wprost, nigdy
      swojemu ideologicznemu przeciwnikowi nie „wygarnął” prosto w oczy. Architekt
      niemalże wszystkich intryg personalnych na szczytach władzy. Zawsze działał
      chytrze, podjazdowo, a potem stojąc z boku zwaśnionych przez niego stron,
      obserwował wyniki swoich intryg. Dlatego w żydowskim „Marcu’68” jawnie nie
      uczestniczył. Także dlatego, że realizował długofalowe zadania, nakreślone
      wcześniej w Paryżu przez francuską żydomasonerię.
      Zasłuchany w wykłady byłych stalinowskich „rewizjonistów” – Krzysztofa Pomiana
      i Włodzimierza Brusa, snuje dalekosiężne plany unicestwienia wszystkiego,
      co polskie. Po interwencji wojskowej w Czechosłowacji, Geremek występuje
      z szeregów PZPR. W roku 1970 uzyskuje habilitację.

      Po wybuchu strajków w Stoczni Gdańskiej, natychmiast przepoczwarza się
      w „doradcę-eksperta”, a niedouczony Wałęsa słucha jego „dorad”, jak głęboko
      wierzący katolik kazania Papieża. Nadarzyła się idealna okazja do prowadzenia
      intryg, mających doprowadzić do celu, jaki nakreśliła paryska masoneria,
      a wspomagali Geremka: A. Celiński, A. Wielowieyski, T. Mazowiecki.
      Jeden z inicjatorów strajku w stoczni – Andrzej Kołodziej,
      tak wspomina „dorady” pseudo-ekspertów: „Usiłowali nas przekonać, że żądanie
      wolnych związków zawodowych jest absurdalne i nierealne. Uważali, że władze
      nigdy nie zgodzą się na wolne związki i jeśli z tego postulatu nie
      zrezygnujemy, dojdzie do interwencji sowieckiej”. Ciekawy zbieg okoliczności,
      bowiem Jaruzelski i Kiszczak także straszyli strajkujących najazdem Sowietów.
      Wśród grupy „doradców-ekspertów” znalazła się Jadwiga Staniszkis, ale nie
      z ramienia PZPR. Ostrzegała Prezydium Międzyzakładowego Komitetu
      Strajkowego: „W postępowaniu pewnych osób, szczególnie Geremka widać usiłowania
      manipulowania strajkującymi i wykorzystania ich do jemu tylko znanych celów
      politycznych”. Ale „wszechwiedzący” Wałęsa, nie chciał słuchać opinii
      deklasujących jego doradcę.
      Jaki był prawdziwy cel „doradztwa” Geremka, wyjaśniła treść wywiadu, jaki
      przeprowadziła Hanna Krall z Geremkiem. Wbrew pozorom, treść tego wywiadu
      nie była prowokacją SB, co dziś niektórzy usiłują głosić.
      Ja jednak nie będę tu przytaczał tego wywiadu.
      Zainteresowanych tym wywiadem odsyłam do
      www.polonica.net/Zdrada_zydowska-geremek.htm

      I jeśli ktoś z czytelników przeczytał ten wywiad z Hanną Krall, to natychmiast
      znajdzie analogię z tym, co obserwujemy dzisiaj.
      Po dojściu do władzy Geremków i jemu podobnych Balcerowiczów, za sprawą planu
      Sachsa-Sorosa-Balcerowicza, z całą premedytacją, krok po kroku, bez litości,
      doprowadzono gospodarkę państwa do stanu masy upadłościowej. Przypatrzmy się
      ludziom, którzy przejęli banki, przemysł i handel za darmo lub za 1/10 jego
      wartości. Kim oni są? Polakami, którym droga jest Ojczyzna ?
      Czy zatem Geremek w 1980 roku kłamał pani H. Krall, przedstawiając jej swoje
      plany?
      Wstąpił w szeregi Unii Demokratycznej, która później przybrała nazwę Unii
      Wolności. Partia ta jest międzynarodową organizacją, skupiającą w przeważającej
      większości Żydów. Pozostali, to goje, wyznający zasadę, iż będąc
      blisko „mojżeszowych”, też mogą skorzystać i pomnożyć swój majątek. UW wchodząc
      w koalicję z AWS-em, radykalnie stawiając swoje warunki, opanowała
      najważniejsze stanowiska w państwie.
      Geremek objął stanowisko ministra spraw zagranicznych, co dawało jemu pole
      do realizacji niecnych planów wobec Polski.

      cdn....
    • doktor.1 Kto z L. Wałęsą świętuje rocznicę "S" ? cz.3 17.08.05, 02:52
      Geremek jako minister spraw zagranicznych szumnie deklarował ex cathedra
      o rzekomym cudzie pojednania między Polską a Niemcami. W rzeczywistości zaś
      między obu krajami mamy nie cud, lecz „kicz pojednania” (określenie użyte
      przez najbardziej znanego niemieckiego korespondenta w Polsce Klausa
      Bachmanna). Nawet w znanej niemieckiej „Süddeutsche Zeitung” można było już
      wiosną 2001 roku przeczytać stwierdzenia podważające słuszność rzekomego mitu
      o dobrym niemieckim adwokacie spraw polskich. Pisano tam między innymi: „Polska
      miała adwokata. Nazywał się Niemcy, chciał wspierać Polskę na drodze do UE.
      Dziś Polska ma oskarżyciela. Nazywa się on również Niemcy i wciąż jeszcze chce
      przyjąć Polskę do UE – ale tylko na próbę. Od dawna wiadomo, że rząd federalny
      chce wpuścić pracowników z nowych państw UE do Niemiec zasadniczo dopiero po
      7-letnim okresie przejściowym. Teraz i minister gospodarki Werner Müller
      ogłosił, że będzie domagał się też ograniczenia swobody świadczenia i usług.
      (...) Minister nie kieruje się (...) faktami ekonomicznymi, gdyż w takim
      wypadku musiałby wziąć pod uwagę kwitnące interesy niemieckich usługodawców
      w Polsce. (Cyt. za „gazetą wyborczą” z dn.30 maja 2001 r.).
      Wspomniany już Klaus Bachmann także nie ukrywał rosnących wątpliwości
      dotyczących roli Niemiec jako „adwokata Polski”, pisząc na łamach „Frankfurter
      Rundschau”: „W samej Polsce rola ta zaczyna budzić podejrzenia, że służy
      jedynie potajemnie interesom Niemiec, również na Zachodzie wzmacnia się
      poczucie, że rozszerzenie Unii jest wyłącznie niemieckim pomysłem służącym
      niemieckim interesom”. (Cyt. za „Forum” z 17 czerwca 2001 r.).
      Od kilku lat coraz wyraźniej można dostrzec, jak wiele fałszów ukryto
      za wcześniejszymi niemieckimi deklaracjami o przyjaźni i partnerstwie.
      Najmocniej to odczuwa dwumilionowa rzesza Polaków w Niemczech („2 miliony
      nieobecnych”, jak pisano kiedyś w „Rzeczpospolitej”).

      B. Geremek jawnie przeciwstawiał się programowi dekomunizacji. Dlaczego?
      Dlatego, iż sam, jako były aparatczyk PZPR-u mógłby być zagrożony. Przypomnieć
      należy, iż w myśl projektu ustawy dekomunizacyjnej, byli członkowie aktywiści
      PZPR nie mogliby zajmować stanowisk poselskich, senatorskich, w rządzie
      i we władzach administracji państwowych przez okres 10 lat, z możliwością
      przedłużenia tego okresu na dalsze 5 lat. Oznaczałoby to pozbawienie Geremka
      i jego pobratymców funkcji, która była wprost idealna do prowadzenia
      destrukcyjnych działań, do demontażu Rzeczpospolitej.

      Wyrażał głośny sprzeciw w kwestii karania kobiety i lekarza za dokonanie
      aborcji. Czyli opowiadał się za legalnością zabijania dziecka poczętego.
      Dlaczego? Otóż zgodnie z wytycznymi, które Geremek otrzymał od żydomasonów,
      powinien wpływać na regulację ilości urodzeń w Polsce, a w konsekwencji na
      obniżanie populacji Polaków, aż do osiągnięcia potężnego niżu demograficznego.
      Według tych wytycznych, nas Polaków powinno być tylko 15 milionów ! Wszak musi
      się znaleźć miejsce na terytorium Polski dla fali emigrantów – pobratymców
      Geremka. I to wszystko na rozkaz wojującego judaizmu, liberalizmu, ateizmu,
      idei świata bez Boga.
      Przy bardzo aktywnym udziale Geremka, szczególnie od roku 1990 „naród wybrany”
      rozpoczął zmasowaną wojnę z polskością na gruncie gospodarki, ekonomii,
      finansów i suwerenności politycznej. Prowadzi antypolską nagonkę w mediach,
      w której rzekomy polski „antysemityzm”, ksenofobia, nacjonalizm, nietolerancja,
      nakładają się na tożsame przywary Kościoła katolickiego w Polsce. Zarzuca
      nam „antysemityzm bez Żydów”. Sam zaś prowadzi tę łajdacką wojnę na zasadzie
      czegoś w rodzaju „antypolonizmu bez Żydów”. Według ich danych, Polsce
      oficjalnie nie ma Żydów (?), a ich ilość deklarowana od pół wieku jest
      niezmienna i wynosi 12 tysięcy (!).

      A tymczasem od czerwca 1989 roku doprowadzili do niesłychanego podboju
      wszystkich decyzyjnych struktur państwa, zwłaszcza gospodarki, finansów,
      administracji, a przede wszystkim II władzy – mediów, za pośrednictwem
      których wzmogli szturm na wszystko, co polskie i katolickie.
      Geremek jako przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, a następnie
      jako szef MSZ, skrupulatnie dobierał ludzi na placówki dyplomatyczne, co odbiło
      się negatywnie w środowiskach polonijnych na całym świecie, albowiem ludzie ci
      nie byli zainteresowani bronić interesów Polonii. Koronnym przykładem niech
      będą Niemcy, w których 2-milionowa Polonia nie jest uznana za mniejszość
      narodową, a więc nie ma żadnych praw. Ale Geremek, jako członek paramasońskiego
      Clubu Rotary, był gorliwym i zaangażowanym realizatorem długofalowego planu
      w unicestwianiu Polski, a także jak przystało na członka lub „konsultanta”
      głównych nieformalnych struktur Rządu Światowego. Najważniejsze z nich to
      Komisja Trójlateralna, założona w roku 1973 przez masonów: polskiego Żyda -
      Zbigniewa Brzezińskiego, Henry Kissingera i Davida Rockefellera. To jedno
      z największych centrów wpływu na bieg wydarzeń światowych. Inną strukturą jest
      tzw. Rada Stosunków Międzynarodowych (Council Foreign Relations). Skupia całą
      elitę finansową USA i desygnowanych przez nią oficjalnych polityków, jak np.
      George’a Busha – masona najwyższego 33 stopnia wtajemniczenia.

      W 1989 roku Geremek przedstawił Radzie Stosunków Zagranicznych swoją
      wizję „architektury politycznej Europy”,a w dn. 23.04.1990r. wespół z masonem
      Jacque Delorsem przed członkami Komisji Trójstronnej jako doradca omówił
      zagadnienia „bezpieczeństwa” europejskiego. Ciekawostką jest to,
      że przestrzegał wówczas przed rozpadem Związku Radzieckiego.

      Euroentuzjasta Bronisław Geremek byłby niepocieszony, gdyby zabrakło jego
      w ścisłym gronie decydentów w Klubie Europa, który ma wspierać proces wciskania
      Polski do Unii Europejskiej.
      Zarząd Klubu Europejskiego tworzą: B. Geremek – prezes, ks. St. Opiela –
      wiceprezes, członkowie zarządu: Marek Edelman – zajadły tropiciel antysemityzmu
      w Polsce, Janusz Onyszkiewicz. Brak danych, odnośnie trzeciego członka
      zarządu,- w miejsce zmarłej Zofii Kuratowskiej.
      Członkowie: Jan Krzysztof Bielecki, Jan Błoński, Michał Boni, Józef Chajn,
      Kazimierz Dziewanowski, Władysław Frasyniuk, Aleksander Geysztor, Aleksander
      Hall, Jerzy Holzer, Zbigniew Janas, Jan Jankowski, Ryszard Kapuściński, Leszek
      Kołakowski, Marcin Król, Jan Józef Lipski, Tadeusz Mazowiecki, Antoni Mączak,
      Krzysztof Michalski, Adam Michnik, Artur Międzyrzecki, Czesław Miłosz, Karol
      Modzelewski, Ryszard Reiff, Janusz Reiter, Piotr Słonimski, Aleksander Smolar,
      Stanisław Stomma, Jan Józef Szczepański, Józef Ślisz, Witold Trzeciakowski,
      Andrzej Wajda, Andrzej Wielowieyski, Jacek Woźniakowski, Andrzej Kajetan
      Wróblewski, Henryk Wujec, Krystyna Zachwatowicz, Andrzej Ziabicki.
      Oto „gwardziści” Geremka, niemal w komplecie żydowskiego pochodzenia, których
      specjalnością jest walka z polskością i Kościołem. Tym towarzystwem można by
      zasiedlić ekskluzywny kibuc w Izraelu. Ale zmarliby z głodu, gdyż w kibucach
      trzeba pracować, a ci nie są zwyczajni pracować i są stworzeni tylko do
      rządzenia gojami!

      Geremek dał upust swojemu szyderstwu, łgarstwu i ironii, który wielu Polakom
      uważnie śledzącym scenę polityczną na długo pozostanie w pamięci. Otóż w roku
      1997, kiedy to jako czołowy aktywista Unii Wolności, walczący o poparcie jak
      największego elektoratu, opublikował programowy artykuł UW, którego fragment
      cytuję za GW z dn.23.08.1997r.:
      "(...) Rząd Tadeusza Mazowieckiego, i później Jana Krzysztofa Bieleckiego oraz
      Hanny Suchockiej wydobyły Polskę z przepaści „gospodarki niedoboru”, postawiły
      na kartę wysokiego wzrostu gospodarczego i wysunęły nasz kraj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka