Dodaj do ulubionych

PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki?

    • israel Narodowym Socjalistom mowimy stanowcze NIE!!! 21.08.05, 16:09
      Dosc faszyzmu i komunizmu na ziemiach polskich!
      • studioturos Re: Narodowym Socjalistom mowimy stanowcze NIE!!! 21.08.05, 16:19
        israel napisał:

        > Dosc faszyzmu i komunizmu na ziemiach polskich!

        To NIE to forum! Kretyni dyskutuja obok...
        :)
    • minimum1 Polak potrafi... 21.08.05, 16:20
      po prostu każdy rozdział podręcznika
      będzie wydawany jako osobna książka
      • studioturos Re: Polak potrafi... 21.08.05, 16:33
        minimum1 napisał:

        > po prostu każdy rozdział podręcznika
        > będzie wydawany jako osobna książka

        W WSiP?
        No, to może upowaznimy jakąś inna firmę. Co ty na to?
        • chateau Re: Polak potrafi... 21.08.05, 16:54
          Ale się krępują panowie z PiS, czemu nie hasło "co tylko zechcesz elektoracie" :)

          Tak na marginesie to coś mnie się widzi, że liderów PiS-u okrutnie zdenerwował
          pan Jakubas z wyjątkowo dobrymi wynikami jego WSiP. No nie może tak być, żeby
          na biednych dzieciach bogacił się bezwzględny postkomunista-kapitalista.
          Co innego, gdyby na czele WSiP stał ktoś z TKM-u, wtedy na pewno zysk byłby
          szlachetnie przeznaczany na rozwój oświaty. Czy jestem przewrażliwiony?
    • legrange Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 16:56
      Wybierzcie MNIE, a książki do szkół będą za darmo i zlikwiduję oceny
      niedostateczne. Dokończę też budowę Świątyni Opatrzności Bożej, aby Polacy nie
      musieli więcej pracować i, aby wygrywali wszystkie wojny, a zwłaszcza z Rosją i
      Białorusią. Jakby co to mogę jeszcze coś dorzucić np., że przywrócę św.
      Inkwizycję i na stosach będzie się spalać pedałów, komuchów i ateistów.
      Oczywiście, że nie zapomnę o Romciu z grzywką na wysokim czole, za pyszczenie
      na kwa kwa. Ble, ble ble. A kto zapłaci za te książki, emerytury górników,
      posadki dla kolesiów (vide otoczenie kaczorstwa w Warszawie), nowe pomniki ku
      chwale itp. itd.
    • t-800 Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 17:01
      PiS kradnie pomysły SLD.
    • bty_tychy Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 17:02
      To jest straszne, że w sondzie wyborczej 50% jest za cenami maksymalnymi na
      podręczniki!

      Wielu ludzi nie stać również na chleb i mleko, tu także trzeba ceny maksymalne
      wprowadzić.

      • chateau Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 17:30
        A na rozum? Na rozum są ceny choćby minimalne?
    • kruder76 Niech żyje socjalizm! 21.08.05, 17:16
      Jak dobrze, że jest jeszcze prawdziwa lewica w Polsce. Niech żyje PiS!
    • krakowiak47 Reinkarnacja Gomułki? 21.08.05, 17:58
      Który z Kaczyńskich jest reinkarnacją Gomułki? Ten był w stanie w jedną noc
      ustalić siatkę płac dla wszystkich pracowników PGR-ów, a Kaczyńskim udało się
      podyktować księżycowe ceny podręczników (to reminiscencja kradzieży z
      dzieciństwa?). Ceny na podanym poziomie spowodują, że do druku podręczników
      trzeba będzie dopłacać. Do dobra wiadomość dla wszystkich, którzy cieszą się z
      kalkulatora podatkowego PiS. Jak widać ma on dalsze błędu - nie uwzględniono w
      nim udziału podatników w produkcji książek szkolnych.
    • van-ivan Jesteśmy PIS-em i możemy wam 21.08.05, 18:42
      przed wyborami obiecać dosłownie WSZYSKTO !!! np. że beznyza będzie po 1 zł,
      albo nie! - beznyna będzie po 0,50,- zł HUURRRRAAA tylko głosujcie na nas, a
      zamiast wody w kranach bedzie leciało piwo (tam gdzie była zimna woda) i czysta
      wódeczka (tam gdzie była ciepła woda), no co jeszcze chcecie ?? podwyżki
      proszę.... od grudnia po 200% na łebka, a jak komuś mało to 300% podwyżki....
      aha i zasiłki dla bezrobotnych będą po 3000,- zł. i to do końca życia a nie tak
      jak za komuchów tylko przez 1 rok...i zamkniemu wszystkie Urzedy Skarbowe bo
      podatków nie będzie wcale !!!! jakby ktoś chciał żeby mu coś jeszcze obiecać to
      proszę tylko wyrazić życzenie a my to natychmiast obiecamy.... z poważaniam PIS.
      • yabool Re: Jesteśmy PIS-em i możemy wam 21.08.05, 18:58
        van-ivan napisał:

        > przed wyborami obiecać dosłownie WSZYSKTO !!! np. że beznyza będzie po 1 zł,
        > albo nie! - beznyna będzie po 0,50,- zł HUURRRRAAA tylko głosujcie na nas, a
        > zamiast wody w kranach bedzie leciało piwo (tam gdzie była zimna woda) i
        czysta
        >
        > wódeczka (tam gdzie była ciepła woda), no co jeszcze chcecie ?? podwyżki
        > proszę.... od grudnia po 200% na łebka, a jak komuś mało to 300% podwyżki....
        > aha i zasiłki dla bezrobotnych będą po 3000,- zł. i to do końca życia a nie
        tak
        >
        > jak za komuchów tylko przez 1 rok...i zamkniemu wszystkie Urzedy Skarbowe bo
        > podatków nie będzie wcale !!!! jakby ktoś chciał żeby mu coś jeszcze obiecać
        to
        >
        > proszę tylko wyrazić życzenie a my to natychmiast obiecamy.... z poważaniam
        PIS
        > .
        Ten tekst pisal Gadzinowski?. To teraz to bedziecie wklejac?
        Nie wstyd wam? Taka GW, taka ona dobra jest, pozwala sie wypowiadac, a wy jej
        sracie w baze!
        Jeszcze sie zatnie, lepiej uwazajcie...
        • lukasito Re: Jesteśmy PIS-em i możemy wam 21.08.05, 19:22
          yabool napisał:

          > van-ivan napisał:
          >
          > > przed wyborami obiecać dosłownie WSZYSKTO !!! np. że beznyza będzie po 1
          > zł,
          > > albo nie! - beznyna będzie po 0,50,- zł HUURRRRAAA tylko głosujcie na nas
          > , a
          > > zamiast wody w kranach bedzie leciało piwo (tam gdzie była zimna woda) i
          > czysta
          > >
          > > wódeczka (tam gdzie była ciepła woda), no co jeszcze chcecie ?? podwyżki
          > > proszę.... od grudnia po 200% na łebka, a jak komuś mało to 300% podwyżki
          > ....
          > > aha i zasiłki dla bezrobotnych będą po 3000,- zł. i to do końca życia a n
          > ie
          > tak
          > >
          > > jak za komuchów tylko przez 1 rok...i zamkniemu wszystkie Urzedy Skarbowe
          > bo
          > > podatków nie będzie wcale !!!! jakby ktoś chciał żeby mu coś jeszcze obie
          > cać
          > to
          > >
          > > proszę tylko wyrazić życzenie a my to natychmiast obiecamy.... z poważani
          > am
          > PIS
          > > .
          > Ten tekst pisal Gadzinowski?. To teraz to bedziecie wklejac?
          > Nie wstyd wam? Taka GW, taka ona dobra jest, pozwala sie wypowiadac, a wy jej
          > sracie w baze!
          > Jeszcze sie zatnie, lepiej uwazajcie...

          To Gadzinowski przeszedl do PiS? Nie wiedzialem. Ale faktycznie kampania
          wyborcza i takie obietnice jak van-ivan sklada w imieniu PiS to nieladne. Totez
          wzywam Gadzinowskiego i jego PiS do zaprzestania skladania obietnic bez
          pokrycia!
    • x-y-z Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 19:28
      Podkreślił, że kwoty od 150-ciu do nawet 400-tu złotych za komplet książek do
      szkoły są zbyt wysokie. Maksymalne stawki według PiS powinny wynieść: 15
      złotych za podręcznik w szkole podstawowej, 18 złotych - w szkołach
      gimnazjalnych i 20 złotych w szkołach ponadgimnazjalnych.


      LICZYMY:
      szkoła podstawowa:
      polski 2 książki
      matematyka 4 ksiązki
      historia 2
      biologia 2
      atlas 1
      muzyka 2
      plastka 1
      angielski 2
      wychodzi 16 książek po 15 zł = 240
      • x-y-z Zestaw wg cen PiSu będzie kosztowal 240,- 21.08.05, 19:36
        Jaka to zatem oszczędność w budżecie domowym, nie wiem? Za zestaw do V klasy
        teraz wychodzi tak samo, albo troche mniej, aczkolwiek to pokaźna sumka w
        przypadku najniższej pensji, która pobiera znaczna część społeczeństwa
        • van-ivan Zestaw wg cen PiSu będzie kosztowal 240,- 21.08.05, 19:41
          bo w jego skład bedzie wchodziła tylko Książeczka do Nabożeństwa (podręczna,
          domowa, turystyczna)
    • harribbo A dlaczego nie za darmo? 21.08.05, 19:37
      Skoro PiS w końcu otwarcie pokazuje swoją socjalistyczną twarz, to czemu nie
      zaproponują rozdawnictwa podręczników za darmo? W końcu ludziom się należy.
      Każdemu wedle potrzeb od każdego wedle możliwości. Niech żyje Nowa Lewica -
      Prawo i Sprawiedliwość
    • regusia Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 19:42
      niech ktos mi wyjasni czemu mniej zamozne dzieci nie moga kupowac podrecznikow
      od starszch kolegow?
    • jolojo Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 19:46
      Proponuję PiSowi aby zaproponował sprowadzanie tanich podręczników zza
      wschodniej granicy, można także z Chin. Oczywiście połączyć to należy z
      obniżeniem wszelkich podatków. Propozycje gospodarcze PiSu świadczą o tym, że
      przywódcy w pełni skorzystali z szansy nauki w państwie którego nie było /PRL/,
      a szczególnie przykładali się do ekonomii politycznej socjalizmu i filozofii
      marksistowskiej. Niestety niektórzy nie przykładali się do nauk prawnych i np.
      nie uważają, że wyroki sadów należy wykonywać.
    • zieeew Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 20:04
      Ci ludzie, co to krzyczą o populiźmie chyba nigdy w księgarni nie byli.
      Przyjżyjcie się cenom, zamiast mędrkować! Powinno się jak najbardziej ustalić
      ceny maksymalne, bo wiadomo, że rynek ich nie reguluje, bo każdy musi kupić
      takie książki, jakie mu kupić każą, nie można sobie wybierać po cenach, czy
      reputacji. Propozycja PiS jak najbardziej mi się podoba, choć nie sympatyzuję z
      tą partią. Chociaż osobiście nadal będę szukał używanych książek, bo mieć te
      5-10 zł na każdej pozycji to niemało.
      Pozdr!
    • gobi03 Re: PiS wprowadzi maksymalne ceny na podręczniki? 21.08.05, 20:21
      Takie pomysły dowodą całkowitego skretynienia. Ile może kosztować podręcznik z
      czterema zestawami ćwiczeń? Zapewne 5 razy tyle, co sam podręcznik...
    • mcov NOWA KOALICA!: PIS + SAMOOBRONA 21.08.05, 20:32
    • whj A w grudniu wprowadza kartki na mięso... 21.08.05, 20:49
      ...żeby każdy mógł je jeść.... Partyjka PiS powinna zmienić nazwę na PiC.
      Oby tylko kaczołapy nie przegrzały się w deklaracjach...
    • bbartek555 Re: obiecanki cacanki 21.08.05, 21:09
      No tak..Nie ma to jak obiecanki cacanki przed wyborami..Sam moglbym takich
      glupot ludziom naopowiadac...ciekawe tylko z czego sie wydawcy
      utrzymaja.smieszne
    • s4321r Cała prawda o PIS – Ludzie zastanówcie się !!! 21.08.05, 21:29
      Cała prawda o PIS – Ludzie zastanówcie się !!!
      10.01.1999. Londyn - Augusto Pinochet przyjął w areszcie domowym w Wentworth pod
      Londynem gości z Polski: posła Michała Kamińskiego, członka KRRiTV Marka Jurka i
      red. naczelnego "Życia" Tomasza Wołka. Wg Kamińskiego, wizyta miała rodzinny
      charakter.
      • 1normalnyczlowiek Złodzieje marzeń 21.08.05, 23:46
        bbartek555 napisał:

        > No tak..Nie ma to jak obiecanki cacanki przed wyborami..Sam moglbym takich
        > glupot ludziom naopowiadac...ciekawe tylko z czego sie wydawcy
        > utrzymaja.smieszne

        >>>>> 1ncz : "Ciekawe z czego się wydawcy utrzymają. smieszne"
        Widzisz. To nie jest śmieszne. Nie rozumiesz podstawowych rzeczy. Stosujesz
        bezmyślnie tą samą miarę do oceny wszystkiego, nie zwracając uwagi na źródła.
        Tak jak i przy ocenie innych nienormalnych reform należy pamiętać, jak dana
        sprawa się zaczęła. Zastanów się, czy martwisz się o wydawców czy o tych, którzy
        kupują te książki. Pomyśl,kim są wydawcy? Przypomnij sobie, jak funkcjonowało
        szkolnictwo w dziedzinie podręczników przed i po reformie. Żebyś zrozumiał, o co
        mi chodzi, zadam pytanie, które należy zadać wszystkim twórcom "reform" w Polsce
        w okresie przemian i wypaczeń po 89 roku : Który idiota /podajcie jego imię i
        nazwisko/ wymyślił, że w połowie lat 90, w najmniej odpowiednim dla Polski i
        Polaków momencie, rynek podręczników ma już zacząć podlegać zasadom wolnego
        rynku. Zrozum. Taką "reformę" nie wprowadzono po to, żeby poprawić sytuację w
        szkolnictwie lecz po to, żeby w kolejnej gałęzi gospodarki zbić duże pieniądze
        na zamówieniach publicznych. Dlatego nie martw się o "wydawców". Jest to jeszcze
        jedna ze sztucznie wprowadzonych na "wolny" rynek grup interesu /tak jak
        komornicy/, która działa nie tylko dla siebie. Takich grup interesu powstało w
        owym czasie wiele. Mają one za zadanie wyprowadzanie pieniędzy z kasy
        państwowej. Później ta kasa dzielona jest na nich, na pomysłodawców i na
        "opiekunów". Na zakończenie zadam jeszcze jedno pytanie ale nie związane z
        tematem : Który idiota w połowie lat 90 w ramach reformy służby zdrowia ustalił
        normy zachorowań na grypę, ból zęba lub złamania nogi????? <<<<<
        • snajper55 Re: Złodzieje marzeń 22.08.05, 00:35
          1normalnyczlowiek napisał:


          > Widzisz. To nie jest śmieszne. Nie rozumiesz podstawowych rzeczy. Stosujesz
          > bezmyślnie tą samą miarę do oceny wszystkiego, nie zwracając uwagi na źródła.
          > Tak jak i przy ocenie innych nienormalnych reform należy pamiętać, jak dana
          > sprawa się zaczęła. Zastanów się, czy martwisz się o wydawców czy o tych, któ
          > rzy kupują te książki. Pomyśl,kim są wydawcy? Przypomnij sobie,jak funkcjonowa
          > ło szkolnictwo w dziedzinie podręczników przed i po reformie. Żebyś zrozumiał,
          > o co mi chodzi, zadam pytanie, które należy zadać wszystkim twórcom "reform"
          > w Polsce w okresie przemian i wypaczeń po 89 roku : Który idiota /podajcie je
          > go imię i nazwisko/ wymyślił, że w połowie lat 90, w najmniej odpowiednim dla
          > Polski i Polaków momencie, rynek podręczników ma już zacząć podlegać zasadom
          > wolnego rynku.

          Im szybciej wprowadza się zasady wolnego rynku, tym lepiej. Także w
          szkolnictwie.

          > Zrozum. Taką "reformę" nie wprowadzono po to, żeby poprawić sytuację w
          > szkolnictwie lecz po to, żeby w kolejnej gałęzi gospodarki zbić duże pieniądze
          > na zamówieniach publicznych.

          O jakich zamówieniach publicznych piszesz ? Nie mażadnych zamówień publicznych
          na podręczniki.

          > Dlatego nie martw się o "wydawców". Jest to jeszcze
          > jedna ze sztucznie wprowadzonych na "wolny" rynek grup interesu /tak jak
          > komornicy/, która działa nie tylko dla siebie. Takich grup interesu powstało w
          > owym czasie wiele. Mają one za zadanie wyprowadzanie pieniędzy z kasy
          > państwowej.

          Za podręczniki każdy płaci z własnej kasy.

          Rozumiem, że Tobie marzą się własnie takie zamówienia, na których można będzie
          robić interesy. Ministerstwo będzie zamawiać podręczniki i za nie płacić. Kto
          będzie miał dojście do ministerstwa będzie robił interesy. Nie ważne, że
          książki wydrukuje kiepskie, skoro to minister będzie decydował.

          S.
          • 1normalnyczlowiek Re: Złodzieje marzeń 22.08.05, 01:55
            snajper55 napisał:

            > 1normalnyczlowiek napisał:
            >
            >
            > > Widzisz. To nie jest śmieszne. Nie rozumiesz podstawowych rzeczy. Stosuje
            > sz
            > > bezmyślnie tą samą miarę do oceny wszystkiego, nie zwracając uwagi na źró
            > dła.
            > > Tak jak i przy ocenie innych nienormalnych reform należy pamiętać, jak da
            > na
            > > sprawa się zaczęła. Zastanów się, czy martwisz się o wydawców czy o tych,
            > któ
            > > rzy kupują te książki. Pomyśl,kim są wydawcy? Przypomnij sobie,jak funkcj
            > onowa
            > > ło szkolnictwo w dziedzinie podręczników przed i po reformie. Żebyś zrozu
            > miał,
            > > o co mi chodzi, zadam pytanie, które należy zadać wszystkim twórcom "refo
            > rm"
            > > w Polsce w okresie przemian i wypaczeń po 89 roku : Który idiota /podajci
            > e je
            > > go imię i nazwisko/ wymyślił, że w połowie lat 90, w najmniej odpowiednim
            > dla
            > > Polski i Polaków momencie, rynek podręczników ma już zacząć podlegać zasa
            > dom
            > > wolnego rynku.
            >
            > Im szybciej wprowadza się zasady wolnego rynku, tym lepiej. Także w
            > szkolnictwie.
            >
            > > Zrozum. Taką "reformę" nie wprowadzono po to, żeby poprawić sytuację w
            > > szkolnictwie lecz po to, żeby w kolejnej gałęzi gospodarki zbić duże pien
            > iądze
            > > na zamówieniach publicznych.
            >
            > O jakich zamówieniach publicznych piszesz ? Nie mażadnych zamówień publicznych
            > na podręczniki.
            >
            > > Dlatego nie martw się o "wydawców". Jest to jeszcze
            > > jedna ze sztucznie wprowadzonych na "wolny" rynek grup interesu /tak jak
            > > komornicy/, która działa nie tylko dla siebie. Takich grup interesu powst
            > ało w
            > > owym czasie wiele. Mają one za zadanie wyprowadzanie pieniędzy z kasy
            > > państwowej.
            >
            > Za podręczniki każdy płaci z własnej kasy.
            >
            > Rozumiem, że Tobie marzą się własnie takie zamówienia, na których można będzie
            > robić interesy. Ministerstwo będzie zamawiać podręczniki i za nie płacić. Kto
            > będzie miał dojście do ministerstwa będzie robił interesy. Nie ważne, że
            > książki wydrukuje kiepskie, skoro to minister będzie decydował.

            >>>>>1ncz : No widzisz snajperze. Tobie też trzeba tłumaczyć mimo że jesteś dość
            blisko tych spraw /chyba że udajesz, że nie rozumiesz/. To jest bardzo prosty
            mechanizm działający różnie, w różnych warunkach. W tym przypadku "zamówieniem
            publicznym" była ustawa, która zmuszała nauczycieli do używania nowych
            podręczników, których jeszcze nie było i nie było wiadome jaka będzie ich
            zawartość merytoryczna a zabronione zostało stosowanie " starych" podręczników.
            Nastąpiło wtedy zalanie rynku podręcznikami o wątpliwej wartości dydaktycznej
            ale za to pięknie wydanych i stosukowo drogich, dla przeciętnej rodziny. Do tego
            są to podręczniki jednorazowe. Nie mógł ich np. starszy brat przekazać
            młodszemu. A powinieneś wiedzieć, że na takie wydatki nie stać przeciętną polską
            rodzinę. Ale biznes kwitnie! Oczywiście, im szybciej wprowadza się zasady
            wolnego rynku tym lepiej, także w szkolnictwie. Ale jak można wprowadzać takie
            zasady w kompletnym oderwaniu od realnej siły nabywczej przeciętnych
            ludzi/podobnie - cena paliwa europejska a zarobki......./. Z tą "reformą"
            szkolnictwa należało poczekać, tak jak powinno się poczekać z nieudolną,
            prokomowską komputeryzacją ZUS-u. Wtedy wystarczyłby roczny lub dwuletni okres
            próbny z zachowaniem starych książeczek opłat zus-owskich. Po zoptymalizowaniu i
            sprawdzeniu systemu komputerowego można by było książeczki odstawić na bok. A
            tak mamy bałagan w ZUS-ie trwający już dziesięć lat. I tu zrozum. Dla wielu
            ludzi nie jest istotny ten bałagan i straty Skarbu Państwa. Dla nich
            najważniejszy jest zysk jaki osiąga nieudolna firma komputerowa. A skoro taki
            stan rzeczy jest akceptowany, to jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że
            firma dzieli się tym niezasłużonym zyskiem z pomysłodawcami i opiekunami takiego
            przedsięwzięcia. Podobnie przebiegała i przebiega "reforma" służby zdrowia i
            inne tzw. reformy. <<<<<
            • lukasito Re: Złodzieje marzeń + 22.08.05, 02:20
              No to ja jeszcze raz swoje wtracajac sie do dyskusji:
              Mozna by zaproponowac inny system, np. ministerstwo (albo poszczegolne
              kurtatoria) zatwierdzaloby kanon podrecznikow raz na 5 lat, biorac pod uwage
              ich strone merytoryczna, graficzna i cene. To stworzyloby cykle, w czasie
              ktorych wydawnictwa poprawialyby jakosc podrecznikow, a uczniowie mogliby
              kupowac w zaleznosci od portfela - nowe albo uzywane. Ten okres moznaby nawet
              wydluzyc, a ewentualne wazne zmiany moznaby publikowac w biuletynach
              informacyjnych ministerstwa dostarczanych do kazdej szkoly. A tak, to mamy po
              30 podrecznikow do kazdego przedmiotu, z czego wiekszosc to buble wciskane na
              sile przez wydawnictwa nauczycielom.

              I co Panstwo na to?
            • snajper55 Re: Złodzieje marzeń 22.08.05, 07:17
              1normalnyczlowiek napisał:

              > No widzisz snajperze. Tobie też trzeba tłumaczyć mimo że jesteś dość
              > blisko tych spraw /chyba że udajesz, że nie rozumiesz/. To jest bardzo prosty
              > mechanizm działający różnie, w różnych warunkach. W tym przypadku "zamówieniem
              > publicznym" była ustawa, która zmuszała nauczycieli do używania nowych
              > podręczników, których jeszcze nie było i nie było wiadome jaka będzie ich
              > zawartość merytoryczna a zabronione zostało stosowanie "starych" podręczników.

              Zamówienie publiczne to zamowienie jakiegos towaru u wytwórcy. Jak widzę
              uzywasz terminów nie znając ich znaczenia. Pdręczniki wychodzą z uzycia z
              powodu zmian programowych a nie jakichś ustaw. Nauczyciele wybierają
              podręczniki i nikt ich nie zmusza do wybory takiego czy innego.

              > Nastąpiło wtedy zalanie rynku podręcznikami o wątpliwej wartości dydaktycznej
              > ale za to pięknie wydanych i stosukowo drogich, dla przeciętnej rodziny. Do
              > tego są to podręczniki jednorazowe. Nie mógł ich np. starszy brat przekazać
              > młodszemu.

              Nieprawda, nie sa to podręczniki jednorazowe. Można je po końcu roku szkolnego
              sprzedać lub kupić uzywane.

              > A powinieneś wiedzieć, że na takie wydatki nie stać przeciętną polską
              > rodzinę.

              Stać wszystkie rodziny. Wszystkie dzieci mają podręczniki.

              > Ale biznes kwitnie! Oczywiście, im szybciej wprowadza się zasady
              > wolnego rynku tym lepiej, także w szkolnictwie. Ale jak można wprowadzać takie
              > zasady w kompletnym oderwaniu od realnej siły nabywczej przeciętnych
              > ludzi/podobnie - cena paliwa europejska a zarobki......./.

              Wolny rynek właśnie bierze pod uwagę siłę nabywczą klienta, ponieważ wolny
              rynek jest właśnie grą popytu i podaży, a popyt w zdecydowanej części zależy od
              zasobności portfelu kupującego.

              > Z tą "reformą" szkolnictwa należało poczekać,

              Wiem, niektórzy uważają, że ze wszyskimi zmianami trzeba było czekac. Bo im
              było dobrze. Jak widzę należysz do tych wyjątków.

              S.
            • andrzejg Re: Złodzieje marzeń 22.08.05, 07:45
              1normalnyczlowiek napisał:

              tą "reformą"
              > szkolnictwa należało poczekać, tak jak powinno się poczekać z nieudolną,
              > prokomowską komputeryzacją ZUS-u. Wtedy wystarczyłby roczny lub dwuletni
              > okres próbny z zachowaniem starych książeczek opłat zus-owskich. Po
              > zoptymalizowaniu i sprawdzeniu systemu komputerowego można by było książeczki > odstawić na bok.

              A jak sobie wyobrażasz sprawdzenie systemu bez pełnego w nim udziału klientów?
              Jeżeli piszesz o pozostawieniu na pewien czas książeczek ZUS, to rozumiem ,że
              ci ludzie nie musieliby sie rozliczac przez 'Płatnika'.Problem wdrożenia programu
              leży nie tylko po stronie jego twórcy , ale również po stronie jego użytkowników.Ludzie musieli sie nauczyć pewnych procedur, a przede wszystkim niektórzy
              zaznajomić z komputerem. Tego typu wdrażanie systemu nic by nie dało poza odciągnięciem w czasie, ponieważ twórca systemu nie miałby mozliwości na pełne
              sprawdzenie poprawności programu, a wielu jego uzytkowników dalej niem kumałoby o co chodzi.

              A.

    • andrzejg że tak powiem - a nie pisałem? 22.08.05, 07:35
      galba napisał:

      > Potwierdza się rozszyfrowanie skrótu PiS jako "Populizm i Socjalizm". Szkoda.
      >

      Ciągoty do urzedowych regulacji i nie tylko w dziale książek

      A.
      • snajper55 Re: że tak powiem - a nie pisałem? 22.08.05, 08:27
        andrzejg napisał:

        > Ciągoty do urzedowych regulacji i nie tylko w dziale książek

        A jak dokładnie wyliczyli, ile jakie książki mają kosztować ! Tacy na pewno
        wiedzą także ile powinien kosztować dolar, jaka powinna być w Polsce roczna
        produkcja stali i ile metrów papieru toaletowego każdy Polak zużyje. Z takimi
        zdolnościami to ja się nie dziwię, że są za gospodarką centralnie planowaną.
        Gdyby Gomułka miał takich zdolnych ludzi, to by umarł jako pierwszy sekretarz.

        S. ;))
        • 1normalnyczlowiek Złodzieje marzeń 22.08.05, 12:55
          "snajper55 napisał:

          > andrzejg napisał:
          > > Ciągoty do urzedowych regulacji i nie tylko w dziale książek
          > A jak dokładnie wyliczyli, ile jakie książki mają kosztować ! Tacy na pewno
          > wiedzą także ile powinien kosztować dolar, jaka powinna być w Polsce roczna
          > produkcja stali i ile metrów papieru toaletowego każdy Polak zużyje. Z takimi
          > zdolnościami to ja się nie dziwię, że są za gospodarką centralnie planowaną.
          > Gdyby Gomułka miał takich zdolnych ludzi, to by umarł jako pierwszy sekretarz.
          > S. ;))"
          >>>>> 1ncz : Właśnie pisałem o takich "idiotach", którzy wymyślając "reformy"
          próbują narzucić normy tam gdzie powinno się kierować potrzebami,możliwościami,
          popytem i podażą.<<<<<
          • Re: Złodzieje marzeń
          Przeczytaj komentowany artykuł »
          snajper55 22.08.2005 07:17 + odpowiedz

          1normalnyczlowiek napisał:

          > No widzisz snajperze. Tobie też trzeba tłumaczyć mimo że jesteś dość
          > blisko tych spraw /chyba że udajesz, że nie rozumiesz/. To jest bardzo prosty
          > mechanizm działający różnie, w różnych warunkach. W tym przypadku "zamówieniem
          > publicznym" była ustawa, która zmuszała nauczycieli do używania nowych
          > podręczników, których jeszcze nie było i nie było wiadome jaka będzie ich
          > zawartość merytoryczna a zabronione zostało stosowanie "starych" podręczników.

          Zamówienie publiczne to zamowienie jakiegos towaru u wytwórcy. Jak widzę
          uzywasz terminów nie znając ich znaczenia. Pdręczniki wychodzą z uzycia z
          powodu zmian programowych a nie jakichś ustaw. Nauczyciele wybierają
          podręczniki i nikt ich nie zmusza do wybory takiego czy innego.

          >>>>> 1ncz : Snajperze. Biorąc z Ciebie przykład, mógłbym odpwiedzieć na Twoje
          zarzuty następująco :"pdręczniki" to pd ręczniki - czyli ręczniki dla pedałów.
          Ale ja nie tak dyskutuję. Jasno wyjaśniłem czym według mnie są "zamówienia
          publiczne". Jeśli nie rozumiesz skrótów myślowych, to np. w tym przypadku
          należałoby napisać : "zamówienie przez oszustów, grupy przestępcze i mafijne

          powiązane z politykami i urzędnikami państwowymi poprzez tzw. lobbystów takich
          nowych ustaw lub nowelizację starych ustaw, których wprowadzenie w życie
          umożliwi osiągnięcie maksymalnych zysków przez wszystkich zainteresowanych. A
          nauczycieli korumpują przedstawiciele wydawców.<<<<<

          > Nastąpiło wtedy zalanie rynku podręcznikami o wątpliwej wartości dydaktycznej
          > ale za to pięknie wydanych i stosukowo drogich, dla przeciętnej rodziny. Do
          > tego są to podręczniki jednorazowe. Nie mógł ich np. starszy brat przekazać
          > młodszemu.

          Nieprawda, nie sa to podręczniki jednorazowe. Można je po końcu roku szkolnego
          sprzedać lub kupić uzywane.

          >>>>>1ncz : Kompletnie się w tej sprawie nie orientujesz<<<<<

          > A powinieneś wiedzieć, że na takie wydatki nie stać przeciętną polską
          > rodzinę.

          Stać wszystkie rodziny. Wszystkie dzieci mają podręczniki.

          >>>>>1ncz : Całkowita bzdura. To, że mimo wszystko dzieci mają podręczniki można
          zaliczyć do kategorii cudów. Udajesz, że nie wiesz jakim kosztem udaje się
          większości rodzin zaopatrzyć swoje dzieci w podręczniki. Porównaj przychody
          przeciętnej rodziny z kosztem kompletu podręczników.<<<<<

          > Ale biznes kwitnie! Oczywiście, im szybciej wprowadza się zasady
          > wolnego rynku tym lepiej, także w szkolnictwie. Ale jak można wprowadzać takie
          > zasady w kompletnym oderwaniu od realnej siły nabywczej przeciętnych
          > ludzi/podobnie - cena paliwa europejska a zarobki......./.

          Wolny rynek właśnie bierze pod uwagę siłę nabywczą klienta, ponieważ wolny
          rynek jest właśnie grą popytu i podaży, a popyt w zdecydowanej części zależy od
          zasobności portfelu kupującego.

          >>>>>1ncz : Znowu nie rozumiesz. W Polsce nie ma prawdziwego wolnego rynku, bo
          nie rządzi się on swoimi zasadami lecz zasadami ustalanymi przez nieuczciwe
          grupy interesów o powiązaniu mafijnym.<<<<<

          > Z tą "reformą" szkolnictwa należało poczekać,

          Wiem, niektórzy uważają, że ze wszyskimi zmianami trzeba było czekac. Bo im
          było dobrze. Jak widzę należysz do tych wyjątków

          >>>>>1ncz : Potrzebne zmiany trzeba zawsze wprowadzać jak najszybciej. Ale
          powinny to być zmiany na lepsze dla obywateli a nie tylko dla wąskiej grupy
          nieuczciwych ludzi.<<<<<
          • Re: Złodzieje marzeń
          Przeczytaj komentowany artykuł »
          andrzejg 22.08.2005 07:45 + odpowiedz

          1normalnyczlowiek napisał:

          tą "reformą"
          > szkolnictwa należało poczekać, tak jak powinno się poczekać z nieudolną,
          > prokomowską komputeryzacją ZUS-u. Wtedy wystarczyłby roczny lub dwuletni
          > okres próbny z zachowaniem starych książeczek opłat zus-owskich. Po
          > zoptymalizowaniu i sprawdzeniu systemu komputerowego można by było książeczki
          > odstawić na bok.

          "A jak sobie wyobrażasz sprawdzenie systemu bez pełnego w nim udziału klientów?
          Jeżeli piszesz o pozostawieniu na pewien czas książeczek ZUS, to rozumiem ,że
          ci ludzie ni musieliby sie rozliczac przez 'Płatnika'.Problem wdrożenia programu
          leży nie tylko po stronie jego twórcy , ale również po stronie jego
          użytkowników.Ludzie musieli sie nauczyć pewnych procedur, a przede wszystkim
          niektórzy zaznajomić z komputerem. Tego typu wdrażanie systemu nic by nie dało
          poza odciągnięciem w czasie, ponieważ twórca systemu nie miałby mozliwości na
          pełne sprawdzenie poprawności programu, a wielu jego uzytkowników dalej niem
          kumałoby o co chodzi."

          >>>>>1ncz :Wyobrażam to sobie bardzo prosto. Wyraźnie napisałem o wprowadzaniu
          systemu komputerowego równolegle z funkcjonowaniem starego systemu przez rok lub
          dwa lata. W tym okresie urzędnicy i płatnicy wprawiali by się np. w stosowaniu
          "Płatnika" i porównywali by wyniki oraz przeprowadzano by ewentualne
          modyfikacje. Tego nie zrobiono. Powstał ogromny bałagan w finansach służby
          zdrowia, ubezpieczeniach i filarach emerytalnych. Kto na tym bałaganie zarobił a
          kto stracił, powinieneś wiedzieć bardzo dobrze.<<<<<

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka