Dodaj do ulubionych

Urny i bomby

22.09.05, 15:58
Coz, kazdy, kto ma oczy do patrzenia widzi, ze Izrael i Autonomia Palestynska
nie sa partnerami: Izrael, to okupant. I przemawia z pozycji sily. I te sile
stosuje od 40 lat, terroryzujac Palestynczykow. To powod, dla ktorego Hamas
ma zwolennikow. Oslabic Hamas mozna tylko w jeden sposob: wyeliminowac terror
izraelski. A wiec okupacje, bedaca skrajna forma terroru.
To zas z kolei wymaga, by syjonisci i religijni fanatycy przestali
terroryzowac Izraelczykow. To z kolei wymaga innej polityki USA, de facto
wspierajacego dzis prawicowych ekstremistow z Izraela. Itd, itd,
itd.Problemow do rozwiazania jest mnostwo, gdyz nie rozwiazany od lat
konflikt palestynsko-izraelski , plus zdestabilizowana atakiem USA na Irak
sytuacja polityczna w regionie, stworzyly nowe problemy, gmatwajac i tak
zagmatwana sytuacje.
Jedno jest pewne: w konflikcie palestynsko-izraelskim pileczka tak dlugo
bedzie po stronie izraelskiej, dopuki Izrael nie zdecyduje sie na na
utworzenie klasycznego panstwa liberalnej demokracji, a bedzie,pod naciskiem
ekstremistow wlasnych ekstremistow religijnych i politycznych, probowal
tworzyc w XXI wieku polityczna hybryde wedle marzen Zydow sprzed tysiecy lat.
Obserwuj wątek
    • bigjoe Re: Urny i bomby 22.09.05, 16:26
      > Jedno jest pewne: w konflikcie palestynsko-izraelskim pileczka tak dlugo
      > bedzie po stronie izraelskiej, dopuki Izrael nie zdecyduje sie na na
      > utworzenie klasycznego panstwa liberalnej demokracji, a bedzie,pod naciskiem
      > ekstremistow wlasnych ekstremistow religijnych i politycznych, probowal
      > tworzyc w XXI wieku polityczna hybryde wedle marzen Zydow sprzed tysiecy lat.

      a co z islamskim panstwem wyznaniowym, do ktorego utworzenia daza fanatyczni
      muzulmanie na calym swiecie? izrael jest znacznie blizej liberalnej demokracji
      niz ktorekolwiek panstwo bliskiego wschodu, ale narzucanie koncepcji liberalnej
      demokracji muzulmanom zapewne jest wg ciebie politycznie niepoprawne, w koncu
      oni maja prawo zyc i rzadzic sie jak chca,(a to, ze np kamieniuja kobiety za
      splamienie honoru rodziny, to nie nasza sprawa - ot, taka tradycja)

      skoro juz masz pretensje do ekstremistow to miej do wszystkich, demokratycznie.
      • piotr.kraczkowski Re: Urny i bomby 22.09.05, 17:56
        Sytuacja panstw arabskich jest jaka jest
        w znacznej mierze jako wynik agresji Zachodu
        od czasu inwazji Napoleona na Egipt w 1796 r.
        do dzis.

        W odroznieniu do Izraela Arabowie zyja na
        swojej ziemi.

        bigjoe napisał:

        > > Jedno jest pewne: w konflikcie palestynsko-izraelskim pileczka tak dlugo
        > > bedzie po stronie izraelskiej, dopuki Izrael nie zdecyduje sie na na
        > > utworzenie klasycznego panstwa liberalnej demokracji, a bedzie,pod nacisk
        > iem
        > > ekstremistow wlasnych ekstremistow religijnych i politycznych, probowal
        > > tworzyc w XXI wieku polityczna hybryde wedle marzen Zydow sprzed tysiecy
        > lat.
        >
        > a co z islamskim panstwem wyznaniowym, do ktorego utworzenia daza fanatyczni
        > muzulmanie na calym swiecie? izrael jest znacznie blizej liberalnej demokracji
        > niz ktorekolwiek panstwo bliskiego wschodu, ale narzucanie koncepcji liberalnej
        > demokracji muzulmanom zapewne jest wg ciebie politycznie niepoprawne, w koncu
        > oni maja prawo zyc i rzadzic sie jak chca,(a to, ze np kamieniuja kobiety za
        > splamienie honoru rodziny, to nie nasza sprawa - ot, taka tradycja)
        >
        > skoro juz masz pretensje do ekstremistow to miej do wszystkich, demokratycznie.
        • bogusia-bb Re: Urny i bomby - panie piotrze 22.09.05, 18:30
          zapszeproszeniem a co to za dyrdymaly?

          >>W odroznieniu do Izraela Arabowie zyja na
          >>swojej ziemi.
          ...
          ale poniechajmy problemu "jajko czy kura"

          pana poglady se dosc mylace (jak dla mnie)
          z jednej strony fan "Star trek" a z drugiej twardoglowy?

          ja marze ze przyszlosc bedzie taka jak w star trek. ziemia bylaby wprost rajem.
          niebylo by glodu, wojen itp. itd. problemy wylacznie poza naszym globem. zyc
          nie umierac!!!

          pan to jakos nie zabardzo wprowadza w zycie postulaty serialu. tyle uprzedzen
          jest w panskich komentarzach

          ps. a podroze to naprawde ksztalca. radze sprobowac bo w izraelu to napewno pan
          nie byl. tam bardzo pasuje powiedzenie "the final fronteer" (pod wieloma
          wzgledami) mozna sie poczuc jak Jean-Luck Piccard


          • piotr.kraczkowski "the final fronteer" 23.09.05, 17:09
            bogusia-bb napisała:

            > zapszeproszeniem a co to za dyrdymaly?
            >
            > >>W odroznieniu do Izraela Arabowie zyja na
            > >>swojej ziemi.

            Agresja syjonistow rozpoczela sie juz okolo
            1884 r., gdy Palestynczycy dowiedzieli sie o
            planie syjonistow, by w drodze terroru, mordu
            i wypedzen pozbawic ich, ich ziemi:
            Yusuf Diya Al-Khalidi, palestynski naukowiec z Jerozolimy,
            pisal listownie w 1884 roku do zalozyciela syjonizmu Herzl´a,
            gdy widzial jaka zbrodnie przeciw ludzkosci planuja syjonisci:
            "Drogi Boze, swiat jest wystarczajaco wielki,
            istnieja jeszcze kraje, w ktorych mozna osiedlic
            miliony Zydow. W imie Wszechmogacego, zostawcie
            Palestyne w spokoju!"
            "Lieber Gott, die Welt ist gross genug,
            es gibt noch immer unbewohnte Länder,
            wo man Millionen von Juden ansiedeln
            könnte. Im Namen des Allmächtigen,
            lässt Palästina in Frieden!"
            Wg: Stern, 21/2002, str. 174.

            The Origin of the Palestine-Israel Conflict:
            "The standard Zionist position is that they showed up in Palestine in the late
            19th century to reclaim their ancestral homeland. Jews bought land and started
            building up the Jewish community there. They were met with increasingly violent
            opposition from the Palestinian Arabs, presumably stemming from the Arabs'
            inherent anti-Semitism. The Zionists were then forced to defend themselves and,
            in one form or another, this same situation continues up to today.

            The problem with this explanation is that it is simply not true, as the
            documentary evidence in this booklet will show. What really happened was that
            the Zionist movement, from the beginning, looked forward to a practically
            complete dispossession of the indigenous Arab population so that Israel could be
            a wholly Jewish state, or as much as was possible.
            The Arab community, as it became increasingly aware of the Zionists' intentions,
            strenuously opposed further Jewish immigration and land buying because it posed
            a real and imminent danger to the very existence of Arab society in Palestine.
            Because of this opposition, the entire Zionist project never could have been
            realized without the military backing of the British. The vast majority of the
            population of Palestine, by the way, had been Arabic since the seventh century
            A.D. (Over 1200 years)

            In short, Zionism was based on a faulty, colonialist world view that the rights
            of the indigenous inhabitants didn't matter. The Arabs' opposition to Zionism
            wasn't based on anti-Semitism but rather on a totally reasonable fear of the
            dispossession of their people."
            www.cactus48.com/truth.html
            Gdyby syjonisci nie wymordowali i nie wypedzili
            setek tysiecy Palestynczykow, to nie mogliby
            zalozyc Izraela, bo byliby w nim mniejszoscia.
            Sam plan syjonistow zakladal od prawie samego
            poczatku agresje i przemoc, na pewno koniecznosc
            przemocy przeciw miejscowej wiekszosci byla dla
            syjonistycznych przywodcow jasna od swego drugiego
            Kongresu w Bazylei, Szwajcaria, w 1898r.:
            Syjonistyczny delegat na ten Kongres syjonistow,
            pan L. Motzkin:
            "Die fruchtbarsten Gegenden unseres Landes sind von
            Arabern besetzt. Es sollen 650 000 Personen sein."
            "Najzyzniejsze okolice naszego kraju sa zajete przez Arabow.
            Ma to byc okolo 650.000 osob."
            W: Spiegel Spezial, 2/1992, str. 90

            > ...
            > ale poniechajmy problemu "jajko czy kura"

            Jak wygodnie..

            > pana poglady se dosc mylace (jak dla mnie)
            > z jednej strony fan "Star trek" a z drugiej twardoglowy?
            >
            > ja marze ze przyszlosc bedzie taka jak w star trek. ziemia
            > bylaby wprost rajem.

            To polecam Star Trek IX, o wypedzeniu
            Bak´u ...

            > ps. a podroze to naprawde ksztalca. radze sprobowac bo w
            > izraelu to napewno pan nie byl. tam bardzo pasuje
            > powiedzenie "the final fronteer" (pod wieloma
            > wzgledami) mozna sie poczuc jak Jean-Luck Piccard

            Nie sadze by rozumiala pani Star Trek.
            ST TNG,"Galaxy´s Child", odcinek 90

            Captain Picard :
            "Jestesmy tu aby prowadzic badania naukowe i nawiazywac pokojowe
            kontakty z innymi formami zycia, nie mieszajac sie w ich sprawy.
            Absolutnie nie jestesmy tu by zabijac."
            • hanyska2 Panie, niech sie juz pan nie kompromituje 23.09.05, 17:24
              historia swiata nie zaczela sie w 1884 roku! Palestyna to ziemie Izraelitow!
              • kamyk39 Re: Panie, niech sie juz pan nie kompromituje 24.09.05, 14:20
                hanyska2 napisała:

                > historia swiata nie zaczela sie w 1884 roku! Palestyna to ziemie Izraelitow!
                Od kiedy, od stworzenia swiat, od troche pozniej, od kamienia lupanego, od lotu
                balonem, od I swiatowej, od 50 lat, od wczoraj?

                Mysle, ze Indianie w USA tez moga wyciagnac pewnw wnioski i zaczac gonic blade
                twarze.

                Najchetniej pamieta sie czasy, kiedy kraj byl najbardziej spuchniety
                terytorialnie. Ziemia musialby byc tzry razy wieksza, aby wszystkich zadowolic w
                sensi jak bylo dawniej.

                Argumnet, ze ktos sie "kompromituje" jest dosc cienki i naciagany.
                Cos w rodzaju chwytu ponizej pasa.
                Zgodzi sie ze mna szanowna?
              • bogusia-bb no coz 26.09.05, 00:14
                hanyska2 napisała:

                > historia swiata nie zaczela sie w 1884 roku! Palestyna to ziemie Izraelitow!


                najwidoczniej wg pana p. tu sie wlasnie historia zaczyna
                • piotr.kraczkowski "historia swiata nie zaczela sie w 1884 roku" 26.09.05, 13:28
                  bogusia-bb napisała:

                  > hanyska2 napisała:
                  >
                  > > historia swiata nie zaczela sie w 1884 roku!
                  > Palestyna to ziemie Izraelitow!
                  >
                  > najwidoczniej wg pana p. tu sie wlasnie historia zaczyna

                  Data ok. 1884 ma to znaczenie, ze
                  1.
                  przed tym rokiem syjonisci byli praktycznie tylko w Europie,
                  2.
                  99% Zydow swiata odrzucalo zdecydowanie syjonizm, ba w
                  ogole sie nim nie zajmowala jako brednia, na ktora szkoda
                  czasu,
                  3.
                  Zydzi zyjacy w Palestynie stanowili ok. 9% jej mieszkancow
                  i nie chcieli, min. ze wzgledow religijnych, panstwa Izraela
                  nigdzie,a juz zupelnie nie w Palestynie, na koszt ich Arabskich
                  sasiadow i przyjaciol.
                  4.
                  przed rokiem 1884 Zydzi nie panowali i nie walczyli o Palestyne
                  tak dlugo, ze utracili do niej jakiekolwiek prawo. Gdyby uznac
                  prawo Zydow do Palestyny, bo panowali nad nia od 1020 do 587
                  przed Ch. - ok. 570 lat, czyli ok. 10% czasu 2000 przed Ch.
                  do 2005 po Ch., to trzeba by uznac prawo Arabow do Hiszpanii, bo
                  panowali nad nia ponad 700 lat, czyli dluzej niz Zydzi nad
                  Palestyna, a co wazniejsze, arabskie panowanie nad Hiszpania
                  skonczylo sie stosunkowo niedawno, juz po narodzeniu Chrystusa,
                  ok. 1400 roku, czyli w czasach bitwy pod Grunwaldem. A Indianom
                  nalezaloby oddac USA. I w ogole zamienic swiat w dom wariatow.

                  Historia nie zaczella sie zatem w 1884r., ale przed ta data
                  nie bylo nic, co uzasadnialoby zakladanie Izraela na koszt
                  Palestynczykow.

                  A jesli syjonisci licza w tysiacach lat, to i tak
                  Kaananicia, czyli dzisiejsi Palestynczycy, wladali
                  Palestyna przed Izraelitami i to dwa razy
                  dluzej - maja wiec do niej w kazdym ujeciu
                  najwieksze prawo:

                  Panujacy nad Palestyna wg Der Spiegel, 15/02, str. 140-151:
                  2000-1020 przed Chrystusem - Kanaanici (dzisiejsi Palestynczycy, ponad 1000 lat)
                  1020 - 587 przed Ch. - Izraelici (ok. 570 lat, czyli ok. 10%
                  czasu 2000 przed Ch. do 2005 po Ch.)
                  587 - 64 przed Ch. - Babilonczycy, Persowie, Helenczycy (ok. 500 lat)
                  64 przed Ch. - 630 po Chrystusie Rzymianie i Bizantyjczycy (ok. 600 lat)
                  630 - 1100 po Ch. Arabowie (ok. 400 lat)
                  1100 - 1187 po Ch. europejscy Krzyzowcy (ok. 100 lat)
                  1187 - 1500 po Ch. Mamelucy (ok. 300 lat)
                  1500 - 1917 po Ch. Osmanowie (ponad 400 lat)
                  1917 - 1948 po Ch. Brytyjczycy
                  1948 - 2005 po Ch. Izraelczycy

                  Jerozolimy nie zbudowali Izraelici.
            • bogusia-bb no niemoge 26.09.05, 00:17
              >>Captain Picard :
              "Jestesmy tu aby prowadzic badania naukowe i nawiazywac pokojowe
              kontakty z innymi formami zycia, nie mieszajac sie w ich sprawy.
              Absolutnie nie jestesmy tu by zabijac."<<

              pan to sobie sam odpowiada.


              • piotr.kraczkowski Re: no niemoge 26.09.05, 13:31
                bogusia-bb napisała:

                > >>Captain Picard :
                > "Jestesmy tu aby prowadzic badania naukowe i nawiazywac pokojowe
                > kontakty z innymi formami zycia, nie mieszajac sie w ich sprawy.
                > Absolutnie nie jestesmy tu by zabijac."<<
                >
                > pan to sobie sam odpowiada.

                Nie. pani:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29408462&a=29415039

                >
                >
            • bogusia-bb no niemoge#2 26.09.05, 00:24
              ja nie rozumiem przeslania serialu?
              zastanowmy sie
              1.
              wg. mnie w serialu wszystkie problemy ziemskie na Ziemi zostaly rozwiazane to
              jest:
              glod, zatrucie srodowiska, czlowiek "steruje pogoda" (cos takiego jak katerina
              nie mialo by miejsca ) itp.itd
              -> mam racje
              2.
              Captain Picard :
              "Jestesmy tu aby prowadzic badania naukowe i nawiazywac pokojowe
              kontakty z innymi formami zycia, nie mieszajac sie w ich sprawy.
              Absolutnie nie jestesmy tu by zabijac."

              humanitaryzm jest sila przewodnia rodzaju ludzkiego
              ->mam racje

              a to juz dwa punkty dla mnie ze wlasciwie rozumiem serial
              • bogusia-bb no niemoge#3 26.09.05, 00:37
                pan naprawde jest zaslepiony!

                pod przykrywka intelektu kryje sie sloma
                napuszone slowa ktore wszystko komentuja wybiorczo i jednostronnie

                taki wielki 'fan' startreka napewno wie z kad sie wziel gest powitania
                Volcanow.?

                a moze nie?

                cala filozofia voltanow daje wiele do muslenia. ale nie lezy to w zakresie
                panskiego zainteresowania. prawda?

                ale dla pana to jedynie FAJNY FILM

                czy uczescza pan w zlotach "S-T" w niemczech podszywajac sie pod fana
                zatrowa pan muzgi mlodych niemcow swoja czarowna elokwencja?

                a propos. na jednej z panskich stron rozwodzi sie pan nad tym ze jakis rabin
                potepil istnienie panstwa izrael.
                ignorancja godna pochwaly. bo nie wie pan o czym pisze. zieloniutkiego pojecia







                • bogusia-bb Re: no niemoge#3 26.09.05, 00:41
                  > ps. a podroze to naprawde ksztalca. radze sprobowac bo w
                  > izraelu to napewno pan nie byl. tam bardzo pasuje
                  > powiedzenie "the final fronteer" (pod wieloma
                  > wzgledami) mozna sie poczuc jak Jean-Luck Piccard

                  Nie sadze by rozumiala pani Star Trek.
                  ST TNG,"Galaxy´s Child", odcinek 90


                  i jak juz wczesniej zauwazylam.
                  wybiorcze myslenie na miare geniusza
                  klaniam sie
                  • piotr.kraczkowski "wybiorcze myslenie na miare geniusza" 26.09.05, 13:35
                    bogusia-bb napisała:

                    > > ps. a podroze to naprawde ksztalca. radze sprobowac bo w
                    > > izraelu to napewno pan nie byl. tam bardzo pasuje
                    > > powiedzenie "the final fronteer" (pod wieloma
                    > > wzgledami) mozna sie poczuc jak Jean-Luck Piccard
                    >
                    > Nie sadze by rozumiala pani Star Trek.
                    > ST TNG,"Galaxy´s Child", odcinek 90
                    >
                    >
                    > i jak juz wczesniej zauwazylam.
                    > wybiorcze myslenie na miare geniusza
                    > klaniam sie

                    Nie trzeba geniusza by zrozumiec, ze postepowanie
                    Izraela, ktory mogl zaistniec tylko w drodze wojny,
                    terroru i wypedzen, jest z punktu etyki zawartej
                    w Star Trek nie do zaakceptowania.
                    Picard stalby po stronie Palestynczykow przeciw
                    USA i Izraelowi.
                    • bogusia-bb Re: panie p. jajo czy kura 26.09.05, 20:56
                      jak juz wszesniej napisalam wodolejstwo w pana slowach panie p. i fascynujaca
                      zonglerka faktami.

                      zagiac to mnie pan mie zagnie bo to 'moj teren' jezeli tak mozna nazwac MA

                      aczkolwiek wiem ze to strata czasu. pana fakty nie intefesuja. ale w
                      uproszczeniu co nastepuje.
                      zaczniemy od Noe, jego arki i potopu.
                      okolo 300 lat pozniej przyszedl na swiat Abracham. Pan B. nakazal mu isc w
                      ziemie Kannaan i tam sie osiedlic.
                      ziemie Kannaan w tym czasie zamieszkiwalo w tym czasie pare szczepow ktorym
                      pzrewodzili ichni kacykowie.
                      najwieksze miasta tego okresu to....Sodoma i Gomora.
                      Sodoma i Gomora slynely z wysokiego 'wskaznika przestepczosci' (podaje Biblia)
                      a wymienione wyzej gropy - armia zbawienia nie byly.
                      anomalia srodowiskowa.

                      tak wiec jezeli palestynscy-muzulmanie sa potomkami 'kanaanczykow' to by wiele
                      tlumaczylo. a wnioski sa nie na ich korzysc.

                      przejdzmy dalej.

                      nasz bohater Abracham posiadal dwoch synow Izaaka (kujon) i Iszmaela (zabijaka).
                      Pan B. najwyrazniej woli uczonych wiec zajal sie Izaakiem a Iszmael zajal sie
                      swoimi ciagotkami.
                      Izaak mial rowniez dwu synow. Jakuba (kujon) i Esawa (zabijaka).
                      Pan B. konsekwentnie skupil swoje laski na Jakubie. widzimy juz preferencje
                      Pana B. do oddzielania ziarna od plew.

                      palestynscy-muzulmanie to dalecy krewni zydow ktorzy nie przeszli kryteriow
                      Pana B.
                      nazwijmy to selekcja naturalna.


                      i prosze sie jeszcze bardziej nie osmieszac mowiac ze to nie zydzi zbudowali
                      jerozolime. to juz inna historia.
                      ......
                      no ale jestem tylko czlowiekiem i napewno nie wiem WSZYSTKIEGO

                      moze mnie pan oswieci?

                      ps. jakos sie pan nie kwapi na zacieta riposte o Volcanach.
                      niecierpliwie oczekuje.
        • hanyska2 Panie Kraczkowski! Zajrzyj pan do Bilblii! 23.09.05, 10:14
          A przekonasz sie, ze Judea i Samaria zostaly podbite przez muzulmanow w VII
          wieku naszej ery!!!!!! Kto panu placi za rozpowszechnianie takich historycznych
          kalumnii? A moze pan na garnuszku OWP ( wkoncu maja czym, dostaja od UE 500
          milionow euro rocznie!!!!) ? A moze Al Kaidy?
          • hanyska2 Re: Panie Kraczkowski! Zajrzyj pan do Biblii! 23.09.05, 10:36
            Biblia oczywiscie dowodzi, ze Judea i Samaria byly zamieszkiwane przez
            Izraelitow, islam pojawil sie w 7 wieku. Muzulmanie wyparli nie tylko Zydow z
            ich ziemi, ale takze podbili 2/3 chrzescijanskiego swiata! Pierwsza wyprawa
            krzyzowa miala na celu ochrone dostepu chrzescijanskich pielgrzymow do Swietego
            Grobu. Oto masz pan religie milosci i pokoju!
            • pawelpawel4 chrześcijanizm za to jest idealną religią? 23.09.05, 14:44
              najpierw przez 2 tys lat mordowało się innowierców z imieniem chrystusa na
              ustach, a teraz już jesteśmy cacy? ciekawe co na dobroć chrześcijaństwa mieli by
              do powiedzenia indianie z ameryki południowej? wiele ciekawego na ten temay
              mogli by też powiedzieć mieszkańcy europy . każda religia została wymyślona
              przez łebskich cwaniaków tylko po to aby było łatwiej sterować ludźmi.wystarczy
              żyć zgodnie z prawem i zasadami etyki, nie trzeba się modlić do obrazków i
              figurek aby być dobrym człowiekiem.
              • hanyska2 Re: chrześcijanizm za to jest idealną religią? 23.09.05, 15:29
                Tego nie powiedzialam! Niemniej jednak to nie chrzescijanie ani hindusi ani
                buddysci wysadzaja wiezowce w NY czy pociagi w Londynie i Madrycie!
                Wez w reke Koran, a doznasz oswiecenia! Pokaz mi jedno panstwo muzulmanskie, w
                ktorym panuje demokracja???? Nic nie wiesz o islamie i to cie zgubi tak jak
                wszystkich politycznie poprawnych w zachodnim swiecie!
                • piotr.kraczkowski "To nie chrzescijanie" 23.09.05, 16:58
                  hanyska2 napisała:

                  > Tego nie powiedzialam! Niemniej jednak to nie chrzescijanie ani hindusi ani
                  > buddysci wysadzaja wiezowce w NY czy pociagi w Londynie i Madrycie!

                  Troche kiepskie zestawienie, bo tylko
                  chrzescijanie dali wyraz swej kulturze
                  ustawiajac orkiestre symfoniczna przed komora
                  gazowa.
                  Miedzy Zydami a Muzulmanami nigdy nie bylo takich ekscesow
                  co miedzy Chrzescijanami a Zydami - pogromy, palenie na stosach,
                  holocaust. Zadna kultura swiata nie ma za soba takich zbrodni,
                  co kultura Zachodu.

                  > Wez w reke Koran, a doznasz oswiecenia! Pokaz mi jedno panstwo muzulmanskie, w
                  > ktorym panuje demokracja????

                  James Woolsey, byly szef CIA-Chef:
                  "Postrzegalismy dlugo Bliski Wschod
                  jako nasza stacje benzynowa. Jednym z
                  powodow, dla ktorych demokracja w krajach
                  arabskich nie poczynila zadnych postepow,
                  jest nasze skoncentrowanie sie na ropie
                  naftowej"

                  "Wir haben den Nahen Osten lange als unsere
                  Tankstelle betrachtet. Einer der Gründe, weshalb
                  die Demokratie in der arabischen Welt keinen Fortschritt
                  gemacht hat, ist unsere Fixierung aufs Öl."
                  (Der Spiegel, 4/03, S. 109)

                  > Nic nie wiesz o islamie i to cie zgubi tak jak
                  > wszystkich politycznie poprawnych w zachodnim
                  > swiecie!

                  Bac sie trzeba agrosorow, a tymi sa Izrael i USA.
                  • hanyska2 Proponuje panu sie schronic w Arabii Saudyjskiej! 23.09.05, 17:22
                    Powodzenia!
                  • bogusia-bb faktycznie aby takie dane byly.. 26.09.05, 00:45
                    (zeby pan p. mogl w nie uwiezyc)
                    musialy by byc zarejestrowane i przekazane przez medialy by byc zarejestrowane
                    i przekazane przez media.

                    przed piecami tez byly metody
                • kamyk39 Re: chrześcijanizm za to jest idealną religią? 24.09.05, 14:24
                  hanyska2 napisała:

                  > Tego nie powiedzialam! Niemniej jednak to nie chrzescijanie ani hindusi ani
                  > buddysci wysadzaja wiezowce w NY czy pociagi w Londynie i Madrycie!
                  > Wez w reke Koran, a doznasz oswiecenia! Pokaz mi jedno panstwo muzulmanskie, w
                  > ktorym panuje demokracja???? Nic nie wiesz o islamie i to cie zgubi tak jak
                  > wszystkich politycznie poprawnych w zachodnim swiecie!


                  Poczytaj Pani se inne swiete ksiegi.
                  Napewno duzo znajdziesz o demokracji.

                  Kurcze nie lubie takiej demagogii.

              • hanyska2 Polecam ci lekture Oriany Fallaci "Potega Rozumu" 23.09.05, 17:32
                oraz te strone: www.jihadwatch.org.

                My chrzescijanie juz wszystkich przeprosilismy! Jak dlugo jeszcze mamy sie bic
                w piersi? A czy oni to kiedykolwiek uczynili?
                • piotr.kraczkowski "My chrzescijanie juz wszystkich przeprosilismy!" 23.09.05, 17:41
                  hanyska2 napisała:

                  > oraz te strone: www.jihadwatch.org.
                  >
                  > My chrzescijanie juz wszystkich przeprosilismy!

                  To przeproszenie wyglada w praktyce tak:
                  Jak otwarcie stwierdzil w swym artykule z 1993r.
                  byly minister spraw zagranicznych USA i byly szef
                  CIA, Arthur S. Schlesinger, Stany Zjednoczone
                  na Bliskim Wschodzie swiadomie blokuja ruchy
                  demokratyczne Arabow i stabilizuja dyktatury
                  z uwagi na rope - Schlesinger:
                  "Czy chcemy na prawde doprowadzic do jakiejs
                  wiekszej demokratyzacji w Egipcie?
                  Wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa nie byloby to
                  korzystne ani dla nas [USA], ani dla naszego przyjaciela,
                  prezydenta Mubarak´a. To samo rozwazanie mozna
                  przeprowadzic w stosunku do Tunesji, Marokko, i nawet do
                  Jordani." I dalej, w tym samym artykule: "Czy chcemy
                  na powaznie zmienic instytucje w Arabi Saudyjskiej?
                  Krotka odpowiedz brzmi: Nie. Przez cale lata trudzilismy sie
                  by podtrzymac te instytucje [islamskie prawo Sachria i inne
                  radykalnie islamskie instytucje definiujace Arabie Saudyjska],
                  niekiedy kosztem sil demokratycznych, ktore istnialy w regionie."

                  "Wollen wir wirklich eine grössere Demokratisierung in Ägypten durchsetzen? Es
                  würde wahrscheinlich weder uns noch unserem Freund und Allierten, Präsident
                  Mubarak, zum Vorteil gereichen. Die gleichen Überlegungen lassen sich zu
                  Tunesien, Marokko, und sogar Jordanien anstellen." "Wollen wir ernsthaft die
                  Institutionen in Saudi-Arabien verändern? Die
                  kurze Antwort ist: nein. Über die Jahre hinweg haben wir uns darum bemüht, diese
                  Institutionen aufrechtzuerhalten, manchmal auf Kosten von eher demokratischen
                  Kräften, die in der Region vorhanden waren."

                  Cytaty za: "Informationen zur politischen Bildung/Aktuell",
                  274/2002, str. 13.

                  > Jak dlugo jeszcze mamy sie bic
                  > w piersi?

                  Arabowie byliby szczesliwi, gdybysmy sie od nich
                  wyniesli zabierajac przy okazji Izrael.
                  Nasze bicie sie w piersi maja, i slusznie, gdzies.

                  > A czy oni to kiedykolwiek uczynili?

                  Moga to uczynic tylko jako ludzie
                  wolni od zniewolenia przez Zachod.
            • piotr.kraczkowski "Judea i Samaria zamieszkiwane przez Izraelitow" 23.09.05, 17:29
              hanyska2 napisała:

              > Biblia oczywiscie dowodzi, ze Judea i Samaria byly zamieszkiwane przez
              > Izraelitow, islam pojawil sie w 7 wieku. Muzulmanie wyparli nie tylko Zydow z
              > ich ziemi, ale takze podbili 2/3 chrzescijanskiego swiata! Pierwsza wyprawa
              > krzyzowa miala na celu ochrone dostepu chrzescijanskich pielgrzymow
              > do Swietego Grobu.

              Panujacy nad Palestyna wg Der Spiegel, 15/02, str. 140-151:
              2000-1020 przed Chrystusem - Kanaanici (dzisiejsi Palestynczycy)
              1020 - 587 przed Ch. - Izraelici (ok. 570 lat, czyli ok. 10%
              czasu 2000 przed Ch. do 2005 po Ch.)
              587 - 64 przed Ch. - Babilonczycy, Persowie, Helenczycy (ok. 500 lat)
              64 przed Ch. - 630 po Chrystusie Rzymianie i Bizantyjczycy (ok. 600 lat)
              630 - 1100 po Ch. Arabowie (ok. 400 lat)
              1100 - 1187 po Ch. europejscy Krzyzowcy (ok. 100 lat)
              1187 - 1500 po Ch. Mamelucy (ok. 300 lat)
              1500 - 1917 po Ch. Osmanowie (ponad 400 lat)
              1917 - 1948 po Ch. Brytyjczycy
              1948 - 2005 po Ch. Izraelczycy

              Jerozolimy nie zbudowali Izraelici.

              > Oto masz pan religie milosci i pokoju!

              W porownaniu do praktyki Chrzescijan jak najbardziej.
    • timoszyk Re: Urny i bomby 22.09.05, 17:30
      Ciekawe, czy w Izraelu sa legalne partie postulujace wysiedlenie Arabow z
      Zachodniego Brzegu i Gazy?

      Wac
    • piotr.kraczkowski Re: Urny i bomby 22.09.05, 17:53
      panbox napisał:
      "To zas z kolei wymaga, by syjonisci i religijni fanatycy przestali
      terroryzowac Izraelczykow. To z kolei wymaga innej polityki USA, de facto
      wspierajacego dzis prawicowych ekstremistow z Izraela. Itd, itd, "

      Kazdy Izraelczyk, ktory chce Izraela zbudowanego
      przez syjonistow z Europy na skradzionych Palestynczykom
      ziemiach jest automatycznie syjonista, bo popiera istote
      syjonizmu palestynskiego, czyli Izrael na koszt Palestynczykow.

      Izrael jest "lotniskowcem" USA, baza wojskowa USA.
      Izrael nie jest demokracja, bo demokracja nie
      moze byc okupantem.

      USA jest konflikt Izraela z otoczeniem w sumie
      na reke, bo to gwarantuje, ze Izrael zrobi
      to, czego USA chca.
    • zyczerozsadku Zycze rozsadku p.Gebert,panu i Izraelowi. 22.09.05, 21:10
      <>Nalezy zadac sobie pytanie :czy Izraelici opusciliby Gaze,gdyby Hamas nie
      walczyl?
      "Premier Szaron oznajmił, że decyzja ta uległaby zmianie, gdyby Hamas rozbroił
      swoje bojówki "-
      <>"Nikt nie ma wzgledem ciebie dobrych zamiarow ,gdy w czasie pokoju cgce
      twoich pieniedzy, a w czasie konfliktu twojej broni..."(Mackiewicz)
    • canadol Jak ZSRR popieral PZPR 22.09.05, 22:41
      Czy ten p.izraelski glupi???????
      Robi znow pranie mozgow maluczkim, czy co?
      Izrael ma decydowac na kogo maja glosowac???? Demokracja ......ha, ha, ha
      (dodam, ze Hamas to nie tylko bojownicy ale organizacja spoleczno-charytatywna)
      I nie bedzie mozna glosowac na Zachodnim Brzegu (a podobno nie ma tam aparheidu)
      bo posterunki i zapory?
      A jak by nie dopuscili do udzialu Hamasa, to by mozna????
      I, co to ma byc????
      Na nic sie zdadza wykrety, sztuczki i mydlenie oczu.
      Przed jakimikolwiek wyborami powinno byc referenum za niepodleglym panstwem
      palestynskim w granicach(+/-) z przed '67. A pozniej normalne wybory w ktorych
      to ekstremisci rzeczywiscie nie mieliby szans. I to jest logika.
    • bleman Re: Urny i bomby 22.09.05, 23:44
      I dobrze ,ze Izrael okupuje Palestyne, lepiej miec tam silnie zeuropeizowane
      "zachodnie" panstwo niz muslimski ciemnostan.
    • maruda.r Re: Urny i bomby 23.09.05, 09:46

      Najbardziej pożądanym rozwiązaniem byłoby oczywiście skuteczne przeprowadzenie
      wyborów, w których Hamas zostałby pokonany.

      ************************************

      To jest bardzo mało prawdopodobne. Wybory w Gazie nie oznaczają rozwiązania
      kwestii Palestyny. Wszak pozostaje jeszcze Zachodni Brzeg. Dopiero po całkwotej
      realizacji mapy drogowej można będzie zastanawiac się, co zrobić z Hamasem.

    • hanyska2 Jest dokladnie odwrotnie niz mowisz. 23.09.05, 10:05
      To tzw. "Palestynczycy" od 1917 (Deklaracja Bulfoura(min. spraw zagr. Anglii)
      zapowiadała utworzenie w Palestynie żydowskiej siedziby narodowej) pogwalcaja
      miedzynarodowe postanowienia! Tzw. Palestyna to prastare ziemie Izraela
      (Samaria i Judea), a kazdy kto ma pojecie o Biblii sam moze sie o tym
      przekonac, siegajac po te ksiege! Abbas juz dzis "dzieli skore" na
      nieupolowanej Jerozolimie! Arabowie chca zepchnac Izraelczykow do morza (potem
      przyjdzie kolej na Eurabie!), bo tak Koran nakazuje im postepowac!
      Kilka cytatow dla sekundantow Palestynczykow (narodu de facto "zrodzonego" z
      terrorystycznej OWP!) dla zachowania wlasciwych proporcji i umiaru w
      krytykowaniu zydowskiego panstwa:

      W rekach Arabów
      W latach 636-640 Palestyna zostala podbita przez bedacych od niedawna
      muzulmanami Arabów. W 637 roku zostala zdobyta Jerozolima. Z miasta wypedzono
      Zydów. Cala Palestyna weszla w sklad arabskiego kalifatu Ummajjadów. Dynastia
      Umajjadów, sprawujaca z Damaszku wladze nad Palestyna, z powodów politycznych
      chciala posluzyc sie Jerozolima, aby pomniejszyc znaczenie Arabii. Kalif Omar
      zmienili nazwe miasta na al-Quds i oglosil Jerozolime trzecim, co do waznosci
      (po Mekce i Medynie) swietym miastem muzulmanów. Na Wzgórzu Swiatynnym
      wzniesiono meczet.

      W 716 roku kalif Suleiman utowrzyl w Ramli stolice administracyjna kraju.

      Rok 750 to poczatek rzadów Abbasydów w Palestynie. Wraz z upadkiem Umajjadów,
      Jerozolima popadla niemal zupelnie w zapomnienie. Miasto popadlo w ruine. W
      1009 roku kalif Hakim zburzyl w Jerozolimie Bazylike Grobu Swietego .

      W 1091 roku Turkowie seldzuccy zdobyli Palestyne. Fanatyczni Seldzucy, w
      odróznieniu od tolerancyjnych Arabów, nie dopuszczali chrzescijanskich
      pielgrzymek do miejsc swietych w Palestynie, co doprowadzilo do licznych
      zatargów i krwawych walk. Wiesci o przesladowaniach i okrucienstwie Turków
      podsycaly nienawisc Europejczyków do muzulmanów. Wywolalo to wielkie poruszenie
      w chrzescijanskiej Europie.



      "W listopadzie 1935 roku politycy arabscy przedstawili Brytyjczykom memorandum,
      domagajac sie utworzenia demokratycznego rzadu arabskiego w Palestynie,
      wprowadzenia calkowitego zakazu zydowskiej imigracji oraz zakazu sprzedazy
      ziemi Zydom. Równoczesnie konferencja uczonych znawców Koranu zagrozila klatwa
      kazdemu Arabowi, który sprzeda ziemie Zydom.

      21 kwietnia 1936 roku w Palestynie wybuchly z wielka sila rozruchy
      antyzydowskie. Na czele arabskiej rewolty stanal wielki mufti Jerozolimy Haj
      Muhammed Amin al-Husseini. Najwyzsza Rada Arabska domagala sie powstrzymania
      zydowskiej imigracji i oglosila powszechny strajk. Napadano na osady oraz
      kibuce zydowskie. Mieszkancy zydowskiej dzielnicy w Jerozolimie zostali
      ewakuowani przez brytyjskie wojsko. Zginelo ogólem 300 Zydów, 200 zolnierzy
      brytyjskich i 2 tysiace Arabów. Wielki mufti uciekl przed Brytyjczykami do
      Libanu i nawiazal tam wspólprace z niemieckimi nazistami.

      11 listopada 1936 roku rzad brytyjski powolal Komisje Królewska pod
      przewodnictwem Lorda Williama Roberta Wellesleya Peela, majaca na celu zbadanie
      panujacej sytuacji w Palestynie. Komisja Królewska 7 lipca 1937 roku oglosila
      raport podsumowujacy (raport Komisji Peela). Podstawowe zródlo konfliktu w
      Palestynie widziala w niepodleglosciowych aspiracjach Arabów, które kolidowaly
      z dazeniami ruchu syjonistycznego. Ostatecznie osadzono, ze jedynym wyjsciem
      jest podzial Palestyny na dwa panstwa: male zydowskie i duze arabskie,
      pozostawiajac Jerozolime i nadbrzezny korytarz graniczny pod panowaniem
      brytyjskim.

      3 sierpnia 1937 roku odbyl sie XX Kongres Syjonistyczny, na którym dyskutowano
      brytyjska propozycje podzialu Palestyny. Pod namowa Weizmanna i Ben Guriona
      Zydzi niechetnie przyjeli propozycje Brytyjczyków.

      W sierpniu 1937 roku kraje arabskie odrzucily brytyjska propozycje podzialu
      Palestyny, i zapowiedzialy walke az do osiagniecia niepodleglosci i utworzenia
      rzadu arabskiego. Juz jesienia w Palestynie ponownie wzrosla liczba morderstw
      dokonywanych na Zydach. Arabowie zaczeli tworzyc oddzialy zbrojne, które
      glównie w okolicach Nablusu, Nazaretu i Tyberiady, napadaly na zydowskie
      osiedla oraz brytyjskie oddzialy wojskowe.

      17 maja 1939 roku w wyniku nacisków strony arabskiej Wielka Brytania
      opublikowala trzecia "Biala Ksiege", zezwalajaca na wjazd zaledwie 15 tys.
      zydowskich imigrantów do Palestyny w przeciagu najblizszych 5 lat. "Biala
      Ksiega" praktycznie zamknela bramy Palestyny dla Zydów, co w konsekwencji
      równalo sie wyrokowi smierci z rak nazistów dla 6 milionów Zydów w Europie.
      Winston Churchill powiedzial, ze "Biala Ksiega" oznacza "smiertelny cios dla
      narodu zydowskiego".

      W 1943 roku muzulmanski wielki mufti Jerozolimy hadzi Amin el-Hussajni
      wystosowal list do niemieckiego ministra spraw zagranicznych Joachima von
      Ribbentropa, z prosba o interwencje na Balkanach w celu powstrzymania dalszego
      naplywu Zydów europejskich do Palestyny.
      W 1945 roku Liga Arabska (Egipt, Arabia Saudyjska, Liban, Syria i Irak) wywarla
      silny nacisk na Wielka Brytanie, która utrzymala limity zydowskiej imigracji w
      Palestynie.

      29 listopada 1947 roku Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych
      przyjelo rezolucje nr. 181. Byla to decyzja w sprawie podzialu Palestyny.
      Glosowanie: 33 glosy za, 13 glosów przeciw, 10 glosów wstrzymalo sie. W mysl
      rezolucji:

      panstwo zydowskie mialo liczyc 14 257 km kw. powierzchni i 935 tys.
      mieszkanców;
      panstwo arabskie mialo liczyc 11 664 km kw. powierzchni i 814 tys. mieszkanców.
      Jednakze panstwo zydowskie mialo skladac sie z trzech kawalków, o trudnych do
      obrony granicach. Poza jego granicami miala byc takze stolica judaizmu i symbol
      tradycji zydowskiej - Jerozolima. Pomimo to Zydzi przyjeli postanowienie ONZ,
      natomiast Arabowie odrzucili.

      Na poczatku maja 1948 roku w Damaszku (stolica Syrii) zebrali sie szefowie
      sztabów krajów arabskich, aby omówic zalozenia interwencji wojskowej w
      Palestynie. "Plan Damaszek" przewidywal uderzenie sil arabskich jednoczesnie z
      trzech stron, i odciecie sil zydowskich od baz zaopatrzenia na wybrzezu, a
      nastepnie ich stopniowe zniszczenie. W Palestynie mialo istniec jedno arabskie
      panstwo - Wielka Syria.

      4 maja 1948 roku w okolicach Jerozolimy pojawil sie jordanski Legion Arabski,
      który zaatakowal kilka osiedli zydowskich. Hagana bezskutecznie usilowala
      kontratakowac. Brytyjczycy starali sie za wszelka cene zagwarantowac utrzymanie
      rejonu w rekach arabskich i wspierali dowodzone przez angielskich oficerów
      oddzialy transjordanskie.

      11 maja 1948 roku egipskie oddzialy wojskowe kilkakrotnie atakowaly kibuc Kfar
      Darom, w poblizu Gazy.

      12 maja 1948 roku jordanski Legion Arabski zaatakowal kibuc Gusz Ezion (od
      pieciu miesiecy oblezony), odblokowujac droge Jerozolima-Hebron. Arabowie
      zabili wszystkich mieszkanców kibucu, zbeszczeszczono ich ciala, a ocalalych
      zydowskich zolnierzy gwalcono, po czym okrutnie mordowano. Zginelo ponad 100
      Zydów (w tym takze dzieci i kobiety).

      Pierwsza wojna izraelsko-arabska wybuchla 14 maja 1948 roku, w dniu proklamacji
      niepodleglosci przez panstwo Izrael. Na terytorium panstwa zydowskiego w
      Palestynie wkroczyly oddzialy wojsk egipskich, irackich, syryjskich i
      transjordanskich, libanskich. Kraje te nieuznajac ONZ-towskiego podzialu
      Palestyny pragnely zniszczyc nowo powstale panstwo zydowskie. Oficjalnym
      powodem ich wkroczenia byla obrona cywilnej ludnosci arabskiej przed
      dzialalnoscia bojówek zydowskich. Sily izraelskie slabsze liczebnie, ale dobrze
      zorganizowane i wyszkolone, wyparly arabskie wojska.
      • hanyska2 cd bajki o pragnieniu pokoju przez OWP 23.09.05, 10:07
        Glówny artykul: Wojna szesciodniowa

        W tej sytuacji, 5 czerwca 1967 roku Izrael rozpoczal dzialania wojenne
        przeciwko Egiptowi, Syrii i Jordanii. Izrael odniósl zwyciestwo zajmujac ponad
        60 tys. km2 ziem arabskich. Pod izraelska okupacja znalazly sie: syryjskie
        Wzgórza Golan, jordanski Zachodni Brzeg Jordanu i czesc Jerozolimy, egipski
        Pólwysep Synaj oraz Okreg Gazy (kontrolowany przez Egipt). Pod naciskiem Rady
        Bezpieczenstwa ONZ zaprzestano dzialan wojennych.


        Rada Bezpieczenstwa ONZ 22 listopada 1967 roku przyjela rezolucje 242,
        wzywajaca Izrael do wycofania sie z ziem zagarnietych w czasie ostatniej wojny.

        W okresie 1967-1970 na granicy izraelsko-jordanskiej doszlo do 5.840 incydentów
        zbrojnych, w wiekszosci byly to przypadki ostrzalu artyleryjskiego i
        mozdzierzowego prowadzone z terytorium Jordanii. W Jordanii ulokowaly sie
        równiez glówne bazy OWP, która rozpoczela nasilac kampanie terroru przeciwko
        Izraelowi.

        29 sierpnia 1967 roku szczyt Ligi Arabskiej przyjal slynna uchwale "Trzy Razy
        Nie" ("nie" dla pokoju z Izraelem, "nie" dla uznania Izraela, "nie" dla
        negocjacji z Izraelem).

        8 marca 1969 roku prezydent Egiptu Naser oglosil, ze egipsko-izraelskie
        porozumienie o zawieszeniu broni jest niewazne. Rozpoczela sie "wojna na
        wyczerpanie". Arabski ostrzal artyleryjski koncentrowal sie glównie wzdluz
        Kanalu Sueskiego. Do mniejszych incydentów dochodzilo na granicach z Syria i
        Jordania. Organizacja Wyzwolenia Palestyny dzialajac z Libanu w 1969 roku
        przeprowadzila 97 operacji terrorystycznych przeciwko Izraelowi. W ramach
        dzialan odwetowych izraelska armia w latach 1968-1972 przeprowadzila 5.270
        operacji ladowych, morskich i powietrznych. Równoczesnie nasilila sie walka z
        terroryzmem, który przyjal charakter miedzynarodowy. Cele izraelskie byly
        atakowane na calym swiecie. Wszystkie te dzialania byly obliczone na oslabienie
        Panstwa Izrael.

        cd.
        Glówny artykul: Wojna Jom Kippur

        Wojna byla wynikiem ataku wojsk egipskich, jordanskich i syryjskich na Izrael w
        dniu zydowskiego swieta Jom Kippur (dnia pojednania). Po poczatkowych sukcesach
        wojsk arabskich wynikajacych w duzej mierze z zaskoczenia sil izraelskich,
        armia Izraela po blyskawicznej mobilizacji odrzucila Arabów poza linie
        zawieszenia broni z 1967 roku, a nawet przekroczyla Kanal Sueski i zagrozila
        Kairowi. Kontrofensywe izraelska wspieraly naloty bombowe na Kair i Damaszek.
        Dzieki wysilkom mediacyjnym USA i ZSRR (które notabene dostarczaly stronom
        konfliktu ogromnych ilosci broni) 25 pazdziernika podpisano zawieszenie broni,
        a na linii frontu rozlokowaly sie sily pokojowe ONZ.

        Camp David
        W dniach od 5 do 18 wrzesnia 1978 roku odbyla sie trójstronna konferencja
        Izraela, Egiptu i Stanów Zjednoczonych w Camp David w USA. 18 wrzesnia
        podpisano porozumienie izraelsko-egipskie. W ciagu 9 miesiecy Izrael i Egipt
        mialy ustanowic stosunki dyplomatyczne. W ciagu 3 lat Izrael mial wycofac
        ostatnie wojska z Pólwyspu Synaj. Granica izraelsko-egipska miala zostac
        obsadzona przez pokojowe sily ONZ. Izraelska flota miala otrzymac swobode
        zeglugi przez Kanal Sueski, Ciesnine Tiranska oraz Zatoke Akaba. Wyznaczono
        równiez program ramowy do zbudowania pokoju na Bliskim Wschodzie, lacznie ze
        szczególowa propozycja ustanowienia samorzadu palestynskiego na terytoriach.
        Niestety, Organizacja Wyzwolenia Palestyny wspierana przez arabskich liderów,
        odrzucila ta propozycje.

        Glówny artykul: Intifada

        Jaser Arafat wykorzystal wizyte Ariela Szarona na Wzgórzu Swiatynnym w
        Jerozolimie i wywolal wybuch drugiego powstania palestynskiego, Intifady Al-
        Aksa. Pomimo wszelkich prób ratowania pokoju, palestynscy ekstremisci wybrali
        eskalacje przemocy i doprowadzili do nieslychanej fali samobójczych zamachów
        terrorystycznych w Izraelu. W odpowiedzi izraelska armia przystapila do
        okupacji i pacyfikacji terenów Autonomii Palestynskiej.

        Smierc Jasera Arafata w listopadzie 2004 roku wygasila w znacznym stopniu
        Intifade. Nowy przywódca Autonomii Palestynskiej Mahmud Abbas przystapil do
        rozmów pokojowych z Izraelem. Stwarza to nadzieje na pokojowe rozwiazanie
        konfliktu palestynsko-izraelskiego."

        Infomacje pochodza ze strony:

        pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Izraela

        pare lat temu, przed ta ostatnia intifada pilnie czytalam wszelkie infomacje o
        rozmowach Izrael-Autonomia. Izrael wowczas z godna podziwu cierpliwoscia
        poszedl na wszystkie niemal dopuszczalne ustepstwa, ale tamtej stronie wciaz
        bylo malo i tylko czekali na pierwszy lepszy pretekst (Wizyta Szarona na
        Wzgorzu w pazdzierniku 2000), aby wywolac kolejna intifade
      • piotr.kraczkowski "Tzw. Palestyna to prastare ziemie Izraela" 23.09.05, 17:50
        hanyska2 napisała:

        > Tzw. Palestyna to prastare ziemie Izraela

        Roznica miedzy Polska a RFN polega min. na tym, ze
        poziom intelektualny obywateli RFN jest zbyt wysoki,
        by powszechnie narzucac im brednie, w ktore pani
        swiecie wierzy. Wprawdzie przewaza niestawianie Izraela
        pod znakiem zaptytania, ale kazdy szanujacy sie tygodnik
        podal przynajmniej gdzies na boku podstawowe fakty
        o tym, ze np. praktycznie kazdy premier Izraela byl/jest
        morderca i terrorysta. Tygodnik Die Zeit jest wydawany
        przez niemieckiego syjoniste pana Joffe, ale takze Die Zeit
        nie znalazl innej podstawy dla powstania i istnienia Izrael
        jaksam fakt, ze juz istnieje. Powolywanie sie na religie,
        zwiazki historyczne itp. ma sens tylko subiektywnie, dla
        samych Izraelczykow, ale nie dla ludzkosci.
        Po rozpatrzeniu wszystkich uzasadnien Izraela
        Die Zeit znalazl ostatecznie tylko jedno:

        "Egzystencja Izraela ma trzy uzasadnienia. Tylko jedno jest
        wstanie zabezpieczyc istnienie zydowskiego panstwa. (...) Izrael
        ma niepodwazalne prawo do istnienia juz tylko przez to, ze istnieje.
        Taka pozorna tautologia golych faktow jest uzasadniona prawem
        naturalnym - a przez to jest ona universalna. I dokladnie to czyni ten
        wariant legitymacji takze jedynym posiadajacym wartosc w realnej polityce."

        "Israels Existenz hat drei Begründungen. Nur eine kann das Überleben des
        jüdischen Staates sichern. (...) Israel habe ein unumstößliches Anrecht
        auf Existenz allein schon deshalb, weil es existiert. Solch scheinbare
        Tautologie bloßer Faktizität ist naturrechtlich begründet - und damit
        universell. Und genau das macht diese Variante der Legitimität auch
        zu der einzigen realpolitisch tauglichen."
        von Dan Diner, Die Zeit, 31/2002
        www.zeit.de/2002/31/Politik/print_200231_essay.diner.html
        Die Zeit wie, ze ma inteligentnych czytelnikow, i nie moze
        sobie pozwolic na glupotki opowiadane Polakom przez syjonistyczne
        pisma: to Michnika lub Wprost. Stad otwarte przyznanie, ze Izrael moze
        sie powolac jedynie na sam fakt, ze istnieje. Nie mozna jednak
        zaakceptowac takze i tego uzasadnienia: Kazde przestepstwo jest
        faktem, kazda zbrodnia jest faktem - czy to oznacza, ze musza one
        zostac uznane jako akceptowalne fakty i nie byc scigane przez prawo?

        Oczywiscie, ze Izrael istnieje, ze jest uznany przez Zachod, bo ten
        ma w Izraelu "osilka do mokrej roboty", "lotniskowiec" itp.
        Nic jednak nie zmienia faktu, ze Izrael powstal w akcie agresji:
        zastapil jako panstwo, panstwo miejscowej ludnosci. To ze
        syjonistyczno-europejscy agresorzy nie przybyli do Palestyny jako
        armia panstwowa, lecz jako osoby prywatne nie ma znaczenia. Liczy
        sie tylko skutek na miejscu: panstwo agresora istnieje w miejsce
        panstwa ofiary agresji.
        To, ze Palestynczycy nie mieli w momencie powstania Izraela wlasnego,
        w pelni suwerennego panstwa nic nie znaczy. Palestynczycy mieli i
        maja wylaczne (wspolnie z mniejszosciami) prawo do tego panstwa.
        To prawo do panstwa, do samostanowienia jest jak czek, ktory nie
        jest pieniadzem, ale ma ta sama wartosc co pieniadz.
        Izrael powstal i isnieje jako realizacja sfalszowanego czeku,
        a palestynscy zamachowcy domagaja sie jedynie traktowania
        falszywego czeku jako falszywego, a prawdziwego, jako prawdziwego.

        Wiecej: od Procesow Norymberskich zadna agresja nie jest uznawana
        za podstawe nabytkow terytorialnych. Izrael sie spoznil.
        Dodac trzeba, ze od Procesow Norymberskich granica interesow
        panstw nie jest slabosc wojskowa potencjalnej ofiary, lecz
        godnosc ludzka, prawa czlowieka, samostanowienie.

        Naruszajac godnosc Palestynczykow Zachod formuluje moralnosc,
        ktora bedzie decydowac o sposobie wykorzystania odkryc
        genetycznych. Jesli wolno podeptac godnosc Palestynczykow, bo
        to uzyteczne, a oni sa slabi i nie sa wstanie sie obronic, to
        w mysl tej zasady narzucanej przez USA i Izrael wolno deptac
        tez godnosc ludzi starych, chorych, inwalidow itp.
        Nie ma tu najmniejszej roznicy.

        Piotr Kraczkowski
        • hanyska2 Re: "Tzw. Palestyna to prastare ziemie Izraela" 26.09.05, 11:25
          Pna wybaczy, ale dlaczego autorytetem ma byc dla mnie "Die Zeit"? Poza gazetami
          polskimi czytam brytyjskie i amerykanskie plus czerpie swoje informacje z
          innych bardziej wiarygidnych zrodel niz Pana niemieckie pisemka, np z "Historii
          Zydow" znakomitego historyka, Paula Johnsona. To zas co Pan tu imputuje jest po
          prostu wyssane z palca!
          A na dowod Pana bredni na temat ucisku Paletynczykow polecam ostatnie wiesci ze
          Sfery Gazy, gdzie Hamas juz zaczal swoja "pokojowa misjae:

          www.wprost.pl/ar/?O=81234
    • timoszyk Re: Urny i bomby 24.09.05, 18:10
      Z entuzjazmem obserwuje proces odzyskiwania przez Zydow ziem danym im kiedys
      przez Boga, bo mam nadzieje, ze i my kiedys odzyskamy tereny przydzielone nam
      przez Swarozyca i Swiatowida, az po Hamburg.

      Wac
      • kamyk39 Re: Urny i bomby 24.09.05, 20:24
        timoszyk napisał:

        > Z entuzjazmem obserwuje proces odzyskiwania przez Zydow ziem danym im kiedys
        > przez Boga, bo mam nadzieje, ze i my kiedys odzyskamy tereny przydzielone nam
        > przez Swarozyca i Swiatowida, az po Hamburg.
        >
        > Wac
        Wiesz poloni, to po hebr. odpocznij, i tez nalezy do ziem darowanych wybrancom.
        (zawsze sie jakis aneks w pismie znjdzie jak tzreba)
        Wiec radosc Twa moze byc przedwczesna.
        W jednej powiesci A. Dumas napisal:
        nie wierz ludziom co czytaja tylko jedna ksiege.
        • gekonus Re: Urny i bomby 24.09.05, 21:31
          a mnie sie zdaje ze moralnosc to zluda a etyka jest potrzebna z przyczyn czysto
          praktycznych. istnienie izraela jest poparte prawem naturalnym jak slusznie
          zauwaza niemiecka gazeta i ani procesy norymberskie ani zadna inna ustawa nie sa
          w stanie podkopac slusznosci tego prawa. nie ma tez wg mnie racjonalnych podstaw
          by nie zabijac bezbronnych, starych i chorych ani nie pastwic sie nad kobietami
          i dziecmi.

          a jednak nie sadze ze ludzie powinni byc bestiami.

          to, co sprawia ze szanujemy starszych i kobiety to:
          1) wrodzone poczucie estetyki, ktora ewoluuje w nas tak, by postepujac zgodnie z
          nia, zyc efektywnie i czerpac z tego satysfakcje;
          2) prawo, ktorego sie boimy, a ktore ustanawiamy zeby wyrazic estetyke
          wiekszosci (w demokracji) lub wladcy (w totalitaryzmie);
          3) religia, ktora spelnia role prawa dla mas i opisuje estetyke burakom;

          pozycja trzecia jest mylna, fanatyczna, nie wierze w nia.

          pozycje pierwsza i druga sa ok, ale czasem wymagaja uaktualnienia...

          z podobnych pobudek, jak te, ktore sprawiaja ze majac do wyboru jedna czekoladke
          teraz lub dwie za 5 minut, wybieramy opcje druga (umiejetnosc charakteryzujaca
          bystrych ;> ), takze estetyka czasem jest naruszana w imie korzysci (bo tak
          naprawde korzysc jest jej celem, a czasem rozum przejmuje role instynktow).
          dlatego majac do wyboru zabicie niewinnego dziecka dzis albo zaglade ludzkosci
          za rok, wybieramy opcje pierwsza i niesmak z jakim to robimy jest przykrym
          efektem ubocznym...

          do czego nas to prowadzi? izraelczycy i palestynczycy nawalaja sie od
          tysiacleci. racja poczatkowa jest bez znaczenia, poniewaz prawo nie dziala
          wstecz a gdy konflikt sie zaczynal, nikt o procesach norymberskich nie slyszal i
          norma w skali swiatowej bylo podbijanie dla zagarniecia. dajmy wiec spokoj
          dyskusjom o racje moralne, bo to bezpodstawne (aczkolwiek gdyby juz to robic to
          pan kraczkowski zdecydowanie ma racje a pani oredowniczka izraelitow jest
          niemadra fanatyczka). skupmy sie na tym, co nam, polakom bardziej sie w tym
          konflikcie oplaca. usa jest zaklamane, tu sie z panem kraczkowskim zgodze, przy
          czym takie sa wg mnie realia polityki. machiavelli naprawde bardziej nadawalby
          sie na ministra spraw zagranicznych niz jezus... wazne tylko, zeby nie dac sie
          temu zaklamaniu omotac i patrzec z dystansem. trzezwo. dobro calej ludzkosci bez
          wewnetrznych podzialow jest mitem odkad kain zabil abla. trudno. gdybysmy mieli
          spoleczenstwo elitarne, z wysoka swiadomoscia, to nasze 38,5 mln ludzi byloby
          bogami. czy jestem faszysta, nacjonalista? nie. rownie dobrze moge byc
          milosnikiem grupy znajomych i wrogiem reszty ludzkosci, jak innym "demokrata z
          zasiegiem" - czyli np. milosnikiem cywilizacji zachodnioeuropejskiej, ale blagam
          - nie mowcie mi o calej ludzkosci, bo to, powtarzam, mit!

          analize tego ktora opcja (proizraelskja czy propalestynska) nam sie bardziej
          oplaca i w jakiej skali czasowej, pozostawiam specjalistom.
          • gekonus Re: Urny i bomby 24.09.05, 22:38
            jeszcze maly aneks do wypowiedzi;

            najpierw pisze ze warto chronic ludzkosc kosztem zycia dziecka, a potem ze dobro
            ludzkosci to mit. mam na mysli to, ze gdybysmy przezywali strach podobny do tego
            z filmu armageddon, kiedy to w ziemie ma uderzyc duze cialo niebieskie, to
            ludzkosc jest zjednoczona i jej ochrona jest priorytetem wszystkich ludzi. to
            oczywiste. jednak kiedy ludzkosci jako calosci nic nie zagraza, nie wierze w
            pokoj na ziemi, gdyz to jest sprzeczne z ludzka natura i lepiej patrzec na to co
            jest, niz bujac w oblokach.

            i jeszcze jedno - ktos moglby powiedziec, ze zamiast patrzec tak bezdusznie i
            konsumpcyjnie na polityke, powinnismy raczej siegnac to naszych ludzkich uczuc i
            myslec bardziej empatycznie ("a co gdybys to ty byl tym dzieckiem, albo tym
            arabskim czy izraelskim cywilem?") odpowiem - wtedy prawdopodobnie dazylbym do
            realizacji interesow swojego kraju/narodu, a w niektorych przypadkach - do
            zachowania wlasnego zycia. dodam, ze sadze, iz prowadzenie/wspieranie wojny to
            nie dyshonor. a takze: miedzynarodowe prawo zakazujace agresji nie przetrwa,
            jest piekna iluzja i otwiera pole do demagogicznych manipulacji dla organizacji
            i panstw, ktore akurat sa po "dobrej" stronie barykady.

            lecz nie - bo ponad dobrem ludzkosci kazdy postawi najpierw wlasny interes. nie
            tlumaczmy umierajacemu z glodu, ze kradziez chleba jest niemoralna bo to smieszne.

            oto teoria wzglednosci w praktyce.
        • bogusia-bb ze heh???? 26.09.05, 00:58
          napewno pan Dumas nie mial przyjemnosci czytac ksiazki ktora zajmuje sie:
          uprawa roli
          chodowla
          polityka
          zyciem rodzinnym
          ekologia
          psychologia
          odrobina fizyki
          biologia
          matematyka
          szyfrologia
          dobrym wychowaniem
          wychowaniem dzieci
          sadownictwem (prawo karne, cywilne)
          mistyka
          i egzystencjonalnym miejscem czlowieka na ziemi


          jak dla mnie to niezle jak na jedna ksiazke
          pokolenia siedza nad ta ksiazka i nadal nie moga jej do konca rozgryzc
          • bogusia-bb na podsumowanie pana p.k. 26.09.05, 01:06
            pan p.k. widocznie nie zdaje sobie sprawy gdzie lezy nienawisc do zydow

            odslonie rabek tajemnicy

            otoz jezeli:
            1. zydzi to narod wybrany i sa pod opiekunczym okiem Pana Bozi
            2. przyjdzie koniec swiata

            to wszyscy tak chrzescijanie jak muzulmanie pojda sie smarzyc

            poniewaz na bazie prawdziwej wiart (patz 1.) wybudowali sobie inna.
            ps. "Davinci code" to ciekawa lektura i swoje watki ma :)))
            • kamyk39 Re: na podsumowanie pana p.k. 26.09.05, 03:47
              bogusia-bb napisała:

              > pan p.k. widocznie nie zdaje sobie sprawy gdzie lezy nienawisc do zydow
              >
              > odslonie rabek tajemnicy
              >
              > otoz jezeli:
              > 1. zydzi to narod wybrany i sa pod opiekunczym okiem Pana Bozi
              > 2. przyjdzie koniec swiata
              >
              > to wszyscy tak chrzescijanie jak muzulmanie pojda sie smarzyc
              >
              > poniewaz na bazie prawdziwej wiart (patz 1.) wybudowali sobie inna.
              > ps. "Davinci code" to ciekawa lektura i swoje watki ma :)))


              > to wszyscy tak chrzescijanie jak muzulmanie pojda sie smarzyc
              Skad ta pewnosc? Sprawiedliwi nie gina.

              > ps. "Davinci code" to ciekawa lektura i swoje watki ma :)))
              Bez przesady: mieszanka literacka.
              • bogusia-bb Re: na podsumowanie pana p.k. 26.09.05, 08:43


                >
                > > to wszyscy tak chrzescijanie jak muzulmanie pojda sie smarzyc
                > Skad ta pewnosc? Sprawiedliwi nie gina.

                i na tym polega haczyk. 1.kto chce rzebys w to wierzyl
                2. jakie sa kryteria bycia sprawiedliwym
                3. tlumaczenie slowa na 'sprawiedliwy' jest zplycone


            • piotr.kraczkowski Re: na podsumowanie pana p.k. 26.09.05, 13:45
              bogusia-bb napisała:

              > pan p.k. widocznie nie zdaje sobie sprawy gdzie lezy nienawisc do zydow
              >
              > odslonie rabek tajemnicy
              >
              > otoz jezeli:
              > 1. zydzi to narod wybrany i sa pod opiekunczym okiem Pana Bozi
              > 2. przyjdzie koniec swiata
              >
              > to wszyscy tak chrzescijanie jak muzulmanie pojda sie smarzyc
              >
              > poniewaz na bazie prawdziwej wiart (patz 1.) wybudowali sobie inna.
              > ps. "Davinci code" to ciekawa lektura i swoje watki ma :)))

              Moze i tak, ale wowczas beda sie samzyc w towarzystwie
              syjonistow, bo Izraeal zalozyli ateisci i wbrew religii
              zydowskiej, ktora zaklada, ze Zydzi utracili swe panstwo
              za kare i ze nie wolno im zakladac swego panstwa az do
              konca swiata.
          • kamyk39 Re: ze heh???? 26.09.05, 03:51
            bogusia-bb napisała:

            > napewno pan Dumas nie mial przyjemnosci czytac ksiazki ktora zajmuje sie:
            > uprawa roli
            > chodowla
            > matematyka
            Wlasnie matematyka, liczba PI jest =3 w ksiedze.
            Rozne gloszone zapisy mistyczne okazuja sie falsyfikacja.


            Nie uszczuplam rangi Biblii - ale bez przesady.
            Teoria wszystkiego sie zwasze sprawdza.

            • bogusia-bb Re: ze heh???? orzeszty orzeszku 26.09.05, 08:37
              kamyk39 napisał:

              > bogusia-bb napisała:
              >
              > > napewno pan Dumas nie mial przyjemnosci czytac ksiazki ktora zajmuje sie:
              > > uprawa roli
              > > chodowla
              > > matematyka
              > Wlasnie matematyka, liczba PI jest =3 w ksiedze.
              > Rozne gloszone zapisy mistyczne okazuja sie falsyfikacja.
              >
              >
              > Nie uszczuplam rangi Biblii - ale bez przesady.
              > Teoria wszystkiego sie zwasze sprawdza.
              >
              a mozna wiedziec z kad wiadomosci czerpiesz?

              kotku ty naprawde nie wiesz o czym piszesz.
              mialesz przyjemnosc ze znajomoscia lektury?
              bo Bilia to to nie jest.
              a nawet Stary Testament to to nie jest
              wszystkie sobor watykanskie sie o to postaraly
              chociazby jeden przyklad coby nie bylo ze wodoleistwo uprawiam
              w ST jest 7 plag egipskich
              w orginale jest wiecej
              plaga pchel zostala taktycznie wymazana. w sredniowieczu pchly byly
              codziennoscia wiec takie teksty byly bardzo nie na reke wladzom kosciola.

              a co to 'davinci code' to napisalam jedynie ze watki ma dobre
              • bogusia-bb nie zrozum mnie zle kamyk.ja sie o ciebie martwie 26.09.05, 21:04
                czerpiesz informacje z dziwnych zrodel.
                i jak piszesz chcesz wiedziec - to staram sie sprostowac.
                potraktuj to jako alternatywne zrodlo.

                np.
                niedaj boziu kiedys bys konsultowal sie z panem p.k.
                mialo by to ujemny wplyw na twoje szare komorki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka