Dodaj do ulubionych

Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie?

26.09.05, 03:22
No cóż. Wybory do Sejmu za nami. Wygrał PiS (co przewidziałem – vide zabawa na
stronie GW o wynikach).
A teraz wrzask.
TVN24 ustami red Pochanke grzmi: (cyt) „Polacy nie lubią monopolu! I na pewno
wybiorą prezydenta z przeciwnej partii do premiera.” (koniec cytatu)
Ano, to może od razu „wesprzeć” Borowskiego i będzie już „cacy”? I już nic nam
nie będzie „grozić”... Rząd PiS a prezydent SDRP.
A jak to jest w Anglii, USA, ba – nawet w Rosji?
O zgrozo – monopol. W Anglii rząd i „prezydent?” „królowa?” (większość
parlamentarna) z tej samej partii...
W USA – prezydent i kongres (większość parlamentarna) republikański...
W Rosji – prezydent i duma (większość parlamentarna) z tej samej partii...
I co? I już faszyzm albo dyktatura komunistyczna?
U nas dotychczas w tzw. III RP było „normalnie”. A więc, przypomnijmy:
Najpierw „prezydent” Wałęsa kontra premier Mazowiecki (wojna na górze), potem
premier Olszewski (haniebna nocna zmiana sterowana przez SB-ków i
przestraszonych kapusiów oraz głupawych Rokitów i Tusków – vide film „Nocna
zmiana”) .
Potem „prezydent magister” Kwaśniewski z SLD kontra premier Buzek z AWSu,
później kontra premier Miller też z SLD ale o dziwo „szorstka przyjaźń” i
kolejna „wojna na górze”...
Kiedy koniec tego parszywego pomysłu na chory model ciągłych kłótni wewnątrz
władzy wykonawczej?
Czy znowu p[o kolejnych 4 latach będziemy mieli tłumaczenie prezydenta „to nie
moja wina, to wina premiera” i tłumaczenie premiera: to nie moja wina, to wina
prezydenta który wetuje ustawy i ułaskawia zbirów i złodziei (to miało miejsce
naprawdę, w przypadku Wielkiego Elektryka, tej pomyłki wszechczasów na fotelu
prezydenta RP...)
Komu zależy aby prezydent darł koty z premierem?
Gdybym był Gertychem, powiedziałbym że sąsiednim krajom, tak jak przed
rozbiorami Polski...
A ja powiem że zależy na tym np. mediom, które chcą mieć o czym pisać przez
następne 4 lata. Te kłótnie i następne „wojny na górze” to taki kąsek także
dla prasy (będącej własnością niemiecką, to wersja Gretycha ha, ha...)
Ale tak na poważnie.
Głupawy komentarz red Pochanke skrzętnie podchwycony przez różnych Adasiów,
różowych i innych Mzowieckich specjalistów od ratowania Okrągłego Stołu i III
RP... Lepiej już kłótnie „na górze” niż konsekwentne i bez przeszkód
wypełnienie obietnic i programu PiSu?
No właśnie.
A jakie inne plusy układu Kaczyński prezydent – Kaczyński premier?
WRESZCIE MOŻNA BĘDZIE PO 4 LATACH ROZLICZYĆ BEZ WYMÓWEK TYCH, KTÓRZY WZIELI
CALĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA RZĄDY.
ILE WŁADZY, TYLE ODPOWIEDZIALNOŚCI.
JEDNOZNACZNIE I BEZ WYMÓWEK !!! Tak jak np. w USA które wskazujemy za wzór
demokracji...
Teraz czekam na wrzask różowych i czerwonych nachapanych prosiaków...

Obserwuj wątek
    • zen16 Dziennikarze są przerażeni. Będą forsować Tuska 26.09.05, 08:59
      Zobaczymy jak to się skończy
      • nocnylot Re: Dziennikarze są przerażeni. Będą forsować Tus 03.10.05, 01:05
        A co maja robic? Przeciez Polske przez Pisem trzeba ratowac... Kato-
        socjalisci...
        nl
      • roman.rowny Przerrażony Tusk forsowaniem go przez dziennikarzy 06.10.05, 13:16
        tusk w przypływie szczerosci
        wyznał ze przerraża go mysl bycia
        prezydentem 38 milionowego narodu !
    • mariner4 Bo to będzie dyktatura kurdupli 26.09.05, 09:25
      A już poważniej. Nizioł-prezydent skłóci nas z całym światem.
      Pozyjemy, to zobaczymy.
      M.
      • radnydzielnicy Lepsza była dyktatura czerwonych prosiaków? 26.09.05, 09:49

        9:22 TVN24, głupawa Kolenda-Zalewska bredzi nadal: (cyt) „o grożącej
        nierównowadze” gdy Lech Kaczyński weźmie prezydenturę (a weźmie i dobrze).
        Obyśmy mieli taką „nierównowagę” jaka jest (przypominam) w USA, Rosji czy np.
        Anglii... Głupawa nie wrzeszczała gdy SLD brało w 2001 r WSZYSTKO... Wtedy nie
        groziła nam dyktatura czy „upadek demokracji”. Zaiste, TVP nic cennego nie
        straciła, gdy onegdaj Kolenda wyleciała z publicznej telewizji... Obserwuję
        ostatnio podniesienie się poziomu publicystyki politycznej w TVP1. Od czasu
        wyrzucenia red Lisa, przez szefa TVN Waltera (trzymającego Kwaśniewskiemu palec
        z wazeliną we wiadomym miejscu), publicystyka polityczna TVNu leci na łeb na
        szyję... Szukają nowych twarzy (to tylko widać...).
        • mariner4 Re: Lepsza była dyktatura czerwonych prosiaków? 26.09.05, 15:13
          Nieeee!!!!!
          Ale mam nadzieję, że Niziołek przegra z Tuskiem.
          Sukcesów Kaczyński w prezydenturze Warszawy nie odniósł.
          Pamiętam dobrze, ale Kaczory zawsze lepiej coś rozwalali, niż budowali. Rozp...
          calkiem niezły pomysł, jakim było Porozumienie Centrum.
          Kaczory to także ekonomiczni ignoranci.
          Ale lepszy Nizioł, od tej naszej pożal się Boże, lewicy.
          M.
          • radnydzielnicy Plan był prosty ale przechytszyli, ha, ha... 27.09.05, 23:51
            Cuś pięknego jak mawiają górale...
            Plan był prosty. Kaczyńskiego Jarosława koniecznie "podsadzić" na premiera.
            Potem z oburzeniem dać alternatywę narodowi: no co chcecie mieć "zwei
            Katschoren" u władzy?? Toż to dyktatura, faszyzm i kaczyzm (jak mawia pewna
            zardzewiała pudernica z SLD co się załapała)... No i naród nie ma wyjścia, musi
            zaakceptować Tuska. Chytruska. Ale Tuski przechytrzyli i teraz wściekłe
            komentarze, ha, ha...
            Tusk tak jak Wielki Elektryk - nie chcem a muszem? Ha, ha...
            • radnydzielnicy Re: Plan był prosty ale przechytrzyli, ha, ha... 28.09.05, 13:20
              Przechytrzyli pisze się przez "rz" a nie przez "sz". Mea culpa.
              Po raz pierwszy błąd ortograficzny u mnie od - ho, ho albo jeszcze dawniej...
              To przez emocje - przed chwilą Kuba Skrzeczkowski w IIIPR "obrabiał" Lecha
              Kaczyńskiego w tym samym duchu - czyli Polsce grozi... monopol. A straszliwy
              monopol to (o zgrozo) brak kłótni i wojny na górze, bo prezydent z premierem nie
              będą drzeć kotów... A my ("my" tzn geszefty medialne, tabloidy itp "wykwity"
              politycznego kapitalizmu III RP) "chcema sensacyi" bo to kasa dla "nas". Jak się
              kłócą to są newsy. Nie ma newsów - nie ma kasy... No i co z zapowiedzianą przez
              PO i Tuska-chytruska prywatyzacją TVP... Aj jaj jaj... Pakiety menedżerskie, dla
              zarządów, rad nadzorczych, coś kapnie dla pracowników TVP... Tak jak
              prywatyzacja Banku Śląskiego, tego gangsterskiego "sukcesu" pierwszych
              prywatyzacji - są tłuści beneficjenci, ojczulek anonimowy ha, ha... Pamiętacie?
            • holyboy_666 Re: tak, ale to byl plan kaczynskiego 06.10.05, 16:27
              przed wyborami wielokrotnie oswiadczal, ze chce byc premierem
        • whitegenocide1 TVN 05.10.05, 05:45
          Dlaczego ogladacie takie TV, dlaczego czytacie te polskojezyczne gazety.
          Oni reprezentuja interesy tych co nas nie tak dawno mordowali ( Katyn itd )
          I nie mam tu na mysli rosjan. Oni nas oszukuja , okradaja a my jak te durnie
          jeszcze im placimy za to. DOSYC TEGO.
        • sternsternhard Re: Lepsza była dyktatura czerwonych prosiaków? 05.10.05, 07:43
          > Obyśmy mieli taką „nierównowagę” jaka jest (przypominam) w USA,

          USA mają prezydencki, a nie parlamentarny system rządów, jakbys nie zauważył Panie radny.

          > Rosji

          Rosja wzorem demokracji!!!
          jż wiem dlaczego PiS mnie przeraża.

          > czy np.
          > Anglii...

          To ciekawostka. Królowa Elżbieta jest członkiem Partii Pracy ???
          od kiedy ?

    • gdynianka_od_urodzenia 27 lat narzeczeństwa? 01.10.05, 11:17
      CZy to prawda że prezydent Donald - Tusk z zasadami dopiero niedawno wział ślub?
      Po 27 latach? Tak na forum trójmiasto piszą...
      • leho Re: 27 lat narzeczeństwa? 01.10.05, 15:44
        Ano prawda. Też nie chciałem w to wierzyć, bo wydawało mi się zbyt głupie, żeby
        mogło być prawdziwe.
        • chaynik Re: 27 lat narzeczeństwa? 01.10.05, 16:35
          Potwierdzam to jest prawda ze Tusk wzial slub po 27 latach. Jesli bedzie taki
          szybki w decyzjach prezydenckich to chron nas Panie Boze.
          • radnydzielnicy Re: 27 lat narzeczeństwa? 02.10.05, 10:45
            Ale jakie było jego wytłumaczenie? Dla mnie to by było interesujące...
            I druga sprawa.
            Czy mam prawo znać poglądy (wyznanie) kandydata Tuska?
            Czy jest świeżo nawróconym ateistą-agnostykiem?
            Nie oceniam teraz tego pozytywnie ani negatywnie tylko chcę wiedzieć wszystko
            (mam do tego prawo jako wyborca)...
            • mg2005 Religią Tuska jest dorwanie się do żłobu... 02.10.05, 18:04
              ..-w tym celu może zostać nawet katolikiem (albo buddystą,panteistą itd.)
              Kiedyś twierdził,że jest agnostykiem .Zmienił pogląd w ramach kampanii
              wyborczej?
    • danz5 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 02.10.05, 13:28
      Drogi radnydzielnicy,
      ciekawi mnie o jaka dzielnice chodzi.Twoje uwagi bardzo interesujace i trafne,
      pokrywaja sie prawie zupelnie z moimi pogladami na sprawe,lecz nie odczuwam z
      tego powodu zadnej satysfakcji,jestem raczej rozgoryczony i pelen obaw ,iz z
      rzadu prawicy ,ktory mialby naprawic Polske nic nie wyjdzie ,poniewaz PO,w w
      szczegolnosci liderzy tej partii nie sa tym zupelnie zainteresowani.Pierwsze
      robocze spotkanie zakonczone wiadomym skutkiem pokazalo,iz pan Rokita nie ma
      zamiaru w ogole wejsc do rzadu,ktory w programie ma dwa kluczowe dla
      przyszlosci punkty;po pierwsze dekomunizacje bez ktorej nie moze byc mowy o
      zmianach na lepsze,po drugie zas gotowy juz projekt Zbigniewa Ziobro o reformie
      ministerstwa sprawiedliwosci i prokuratury.Rokita pytajac PIS o program
      osmieszyl sie zatem okropnie.Nie wydaje mi sie prawdopodobne wiec,by PIS moglby
      znalesc wiekszosc w Sejmie,bo widac wyraznie,ze PO nie chce naruszac "porzadku"
      okraglego stolu.Nadzieje te spadna do zera ,gdy prezydentem zostanie
      D.Tusk,ktory nie dalej jak wczoraj wykrzykiwal: nigdy wiecej Macierewiczow i
      Olszewskich,co trzeba tlumaczyc zupelna negacja dekomunizacji.Twierdzenie
      kandydata PO na prezydenta ,ze jego nie obchodzi,kto ten woz wciagnal w
      bloto,obchodzi go tylko jak ten woz z tego blota wyciagnac,jest kompletna
      akceptacja obecnej hegemonii postkomunistow w mediach i gospodarce.
      Jestem zdania ,ze Donald Tusk w sposob haniebny pogwalcil wole swoich wyborcow
      przeprowadzenia glebokich zmian,dlatego tez jestem pewny ,iz ludzie ,ktorzy
      wybieraja prawice wybiora Lecha Kaczynskiego na prezydenta ,poniewaz Tusk jako
      prezydent bedzie wetowal wszystkie ustawy PIS-u.Bedzie to prawdopodobnie kopia
      prezydentury Kwasniewskiego.Lecz prezydentura Kaczynskiego takze niczego nie
      gwarantuje ,poniewaz w tej sytuacji PO prawdopodobnie w ogole nie wejdzie do
      rzadu,a jesli nawet to kluczowe reformy PIS nie znajda wiekszosci w Sejmie.
      Postawa PO jest kolejna haniebna proba utrzymania porzadku okraglego stolu,nie
      robic krzywdy Mazowieckim,Gieremkom,Michnikom i wszystkim postkomunistom z
      Kwasniewskim.Millerem, Belka,Jaskiernia i innym .
      Wrzasku rozowych i czerwonych raczej w sie nie doczekasz,tak dlugo dopoki
      prawica nie znajdzie wspolnej drogi,by rozliczyc mafijne struktury.
      Donald Tusk hanbi siebie i PO nie po raz pierwszy ,ale mam nadzieje ,ze ostani.
      • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 03.10.05, 12:48
        Do "danz5".
        Masz duzo racji. Zgadzam się, że jak P.O.prawni politycznie wygrają prezydenturę
        to "zagrają" na powtórne wybory parlamentarne, gdzie mają nadzieję wygrać do
        spółki z odnowionym po faceliftingu SLD-SDRP może z Kwachem na czele... Jeśli
        prezydentem będzie Lech Kaczyńśki, to te plany spalą na panewce. Prezydent RP
        Kaczyński ma pewne dwie kadencje. I na taki dystans musi planować PIS. Tylko
        kogo wziąć do koalicji? Rząd autorski z poparciem PSL oraz ... i ...?
        Jestem radnym dzielnicy z Gdyni. Kontakt do mnie to:
        basiaw295@wp.pl.
      • holyboy_666 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 06.10.05, 16:29
        moj drogi, najwyrazniej umknelo ci ze jednym z uczestnikow okraglego stolu byl
        niejaki kaczyński;-)
    • czwarty.wymiar Dlatego nie... 04.10.05, 19:34
      ...że gadają pod publiczkę, są demagogami, piszą listy do proboszczów o swoich
      zasługach w obronie wiary i moralności, wspiera ich RM... itd.
    • whitegenocide1 USA demokracja? 05.10.05, 05:38
      Calkowicie sie zgadzam z wszystkimi watkami odnosnie Polski.
      Jesli Tusk bedzie prezydentem to w Polsce bedzie czlkowity zastoj bo Tusk bedzie
      wszystko blokowal, Cala wina bedzie zrzucona na PIS ( przez tak zawane
      polskojezyczne media )
      ODNOSNIE USA. Nazywanie ich demokracja to jest ZART. Podam przyklady.
      80-90% ludzi jes przeciwko "affirmative action" i to od wielu lat i nie ma szans
      na zmiane. Tak samo z nielegalna imigracja z Meksyku, Granica otwarta a rzad ma
      za nic opinie ludzi. Partia republikanska czy demokratyczna to jedna wielka kpina.
      To jest wlasciwie jedna partia ze skrzydlem demokratycznym i republikanskim.
      USA jest rzadona przez media i rozne lobby ktore reprezentuja interes zlodzieji
      i oszustow. Kraj UMIERA bo ludzi ktorzy go stworzyli jest coraz mniej (52%) i ci
      co zostali nie maja woli zeby zyc. Z wolnosci slowa juz zostaly szczatki.
      Kultura zostala zniszczona, szkolnictwo pada, sadownictwo tylko dla swoich.
      Poprawnosc polityczna szaleje. Amerykanie nie maja NIC do powiedzenia w sprawach
      najwazniejszych dla ich zycia. Nie maja nawet prawa do stowarzyszen. Te prawa
      maja inni jak: meksykanie, zydzi, murzyni, muzulmanie i inni ktorzy "przyjechali
      na gotowe".
      Moge wszystko udokumentowac i dodac duzo wiecej jesli ktos chce wiedziec o tym o
      czym media nigdy nie napisza. mariusz@telkomsa.net
      Pozdrowienia
      • sternsternhard Re: USA demokracja? 05.10.05, 07:47
        nie masz wrażenia, że ktoś Cię sledzi?
        Dobrze, zę jestem masochistą. Inaczje nie starałbym się o wyjazd do tego amerykańskiego piekła.
        • amotken Ano dlatego.... 06.10.05, 00:31
          Obiecanego triumfalnie przez Kaczyńskiego mostu Północnego nie będzie.

          Przetarg został unieważniony, bo administracja prezydenta Kaczyńskiego
          złamała zasady bezstronności i anonimowości. To oznacza, że w ciągu
          najbliższych trzech lat żaden nowy most w Warszawie nie powstanie.


          >> Przetarg na zabudowę placu Piłsudskiego, tam gdzie stoi Grób Nieznanego

          Żołnierza, został unieważniony. Urząd Kaczyńskiego postawił inwestorom
          nierealne warunki. W efekcie miasto straciło 300 tys. zł, bo tyle kosztowała
          obsługa wynajętej zagranicznej kancelarii prawnej. No i miną kolejne dwa,
          trzy lata, zanim nowy przetarg zostanie rozstrzygnięty.


          >> Pewnie przepadnie dotacja z Unii Europejskiej na warszawskie metro, bo

          miejscy urzędnicy narobili błędów w dokumentach. Błędy były też w
          dokumentach dotyczących dotacji na modernizację linii tramwajowej w Al.
          Jerozolimskich. Koło nosa może przejść ok. 350 mln zł. Błędy powstały, choć
          miasto wynajęło firmę PriceWaterhouseCoopers, której doradcy za jedną
          godzinę biorą 671 zł.


          >> W rankingu polskich miast pozyskujących fundusze z UE stolica znalazła się

          na 8. miejscu. Pierwsza Bydgoszcz w przeliczeniu na głowę mieszkańca zyskała
          1158,6 zł, Warszawa wspierana przez kosztowne firmy doradcze 97,36 zł.


          >> Stratę 29 mln zł w 2004 r. na budowę metra zarzucili prezydentowi radni z

          Platformy Obywatelskiej. Urząd nie wykorzystał pieniędzy z kontraktu
          wojewódzkiego i nie wyegzekwował należnych kar za opóźnienia w budowie
          stacji metra przy placu Wilsona. Zresztą stacja nadal ma niedoróbki.
          Otworzono ją w najgorszym, PRL-owskim stylu, uruchomiono przymykając oko na
          ekipy remontowe poprawiające fuszerki.


          >> W stolicy panuje bałagan remontowy. Ulicę Czerniakowską wygładzono za 30

          mln zł. Część pieniędzy natychmiast zmarnowano, bo zaraz potem wkroczyli tam
          remontowcy od wodociągów ryjąc w świeżo wypolerowanej nawierzchni. W ważnym
          dla ruchu wiadukcie przy ul. Marynarskiej stwierdzono błędy projektowe. Znów
          straty pieniężne, opóźnione inwestycje.


          >> Administracja prezydenta Kaczyńskiego czegokolwiek się dotknie, to

          spieprzy. Nie jest w stanie rozwiązać problemu letnich ogródków w
          restauracjach w centrum miasta czy na pustych nadwiślańskich bulwarach. W
          ruinę popada nie tylko warszawska Starówka, ale i Mariensztat. Z planów
          odnowienia dzielnicy MDM nici. Zapowiedziano likwidację bazaru na Stadionie
          Dziesięciolecia, ale urzędnicy nie sprawdzili, że firma dzierżawiąca obiekt
          ma umowę do 2007 r. Brak kompetencji i umiejętności urzędnicy Kaczyńskiego
          nadrabiają hucpą i gromkimi oświadczeniami obiecującymi lepszą przyszłość.

          W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy dowiedzieli się też, że
          prezydent Kaczyński działa niezgodnie z głoszonym w czasie wyborów
          programem:


          >> Miały maleć koszty administracji. W roku 2004 wzrosły one o 46 mln zł.

          Lwią
          ich część stanowiły nagrody prezydenta dla swoich dyrektorów. Średnio po 40
          tys. zł. Za rządów Kaczyńskiego każdy warszawiak wydawał w 2004 r. na
          administrację samorządową 203 zł. W Krakowie, Poznaniu takie wydatki nie
          przekraczają 160 zł. Czy mieszkańcy stolicy czują różnicę w poziomie usług
          administracji?


          >> Prezydent Kaczyński stale podkreśla swoje obrzydzenie do wszystkiego co

          komunistyczne. Kiedy jednak chce wywłaszczyć kilka tysięcy mieszkańców
          stolicy z zasiedziałych przez nich gruntów, zwykle na peryferiach miasta, to
          sięga po obowiązujący nadal krytykowany przez PiS dekret Bieruta. Ten, który
          nacjonalizował grunty w całej Warszawie, który jest przez prawicę podważany.
          Kiedy stalinowski dekret może być użyteczny dla interesów urzędników
          Kaczyńskiego i jego klientów, to jawi się słusznym, obowiązującym w III RP
          prawem. Ciekawe, czy w IV RP, tej już Kaczyńskiej, dekret ten pozostanie?


          >> W mieście Lecha Kaczyńskiego miały ostatecznie zostać zablokowane

          korupcjogenne budowy centrów handlowych, zwanych mollami. Bo finansowane
          przez zagraniczny kapitał molle zżerają tkankę polskiego średniego i
          drobnego kupiectwa. W kampanii wyborczej Lech Kaczyński grzmiał, że nie
          dopuści do powstania kolejnego hipermarketu. Teraz jego urzędnicy zgodzili
          się na budowę nowych centrów handlowych na Młocinach i w Wilanowie.
          Rozbudowywane są istniejące: Reduta, Promenada, IKEA na Targówku, ursynowski
          Factory Outlet. W 2004 r. Powierzchnia wielkich obiektów handlowych wzrosła
          o 22,5 proc. Głosujący za Kaczorem polscy kupcy mogą tylko puknąć się w
          główkę i pomacać pustą kieszeń. No, ale każdy samorządowiec wie, że z
          wielkopowierzchniowych obiektów handlowych można mieć więcej.

          W ciągu ostatnich dwóch miesięcy warszawiacy mogli dowiedzieć się, że w tym
          czasie prezydent Kaczyński złamał głoszone przez siebie zasady programowe i
          moralne:


          >> Miało nie być w mieście korupcji i kolesiostwa. Ewa Holewińska,

          przewodnicząca dzielnicowej komisji mieszkaniowej, radna z PiS, wykupiła
          atrakcyjne mieszkanie komunalne, mimo iż ma willę w podwarszawskiej Radości.
          Mieszkanie w reprezentacyjnych Al. Ujazdowskich. Lokal zbył jej partyjny
          kolega Jarosław Zieliński, który długo łączył posadę radnego w Suwałkach z
          posadą burmistrza dzielnicy Śródmieście w Warszawie. Jak się przemieszczał
          szybko z Suwałk do Warszawy, to już tajemnica walczącego o uczciwość PiS.


          >> Szefem Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego prezydent Kaczyński

          uczynił
          Andrzeja Gelberga, byłego naczelnego redaktora Tygodnika Solidarność.
          Prezesa wydawnictwa. Zwolnionego przez solidarnościowców po doprowadzeniu
          tygodnika na skraj bankructwa, oskarżanego przez niektórych współpracowników
          o podwójną księgowość. Teraz Gelberg zdołował MPT. Doprowadził do strajku
          taksówkarzy przeciwko jego rządom.


          >> Centralnym punktem swojej kampanii wyborczej Kaczyński uczynił walkę z

          korupcyjnym układem warszawskim. Kiedy przyszło do głosowania absolutorium
          prezydenta w Radzie Warszawy, zagrożonemu Kaczyńskiemu mogło zabraknąć paru
          głosów, bo pokłócił się z koalicjantami z LPR. I nagle stał się cud!
          Prezydenta Kaczyńskiego poparła radna PO, wyrzucona niedawno z partii za
          interesowność Małgorzata Ławniczak-Hertel. Symbol tego korupcyjnego układu
          warszawskiego. Największy wróg Kaczyńskiego w prezydenckiej kampanii
          wyborczej. Od tamtej pory Kaczyński przestał już walczyć z układem
          warszawskim. Poparli go też radni z SLD. Czesław Ochenduszko olał głosy
          lewicy i opuścił przed głosowaniem klub SLD. Kolejna gwiazda SLD radna
          Dominika Makarewicz nie zaprzeczała, że wiceprezydent Andrzej Urbański przed
          głosowaniem przypadkowo załatwił pracę jej bratu. Tak to absolutorium Lech
          Kaczyński uzyskał dzięki gó..jadom z SLD i pozyskanym macherom z PO. Tym,
          których naj-bardziej atakował, plugawił, poniżał w czasie kampanii
          wyborczej. Ale okazali się dla niego swoimi łajdakami. Prezydentowi
          Kaczyńskiemu tylko jedno się w połowie prezydenckiej kadencji udało.
          Wybudował Muzeum Powstania Warszawskiego. Z kłopotami, zatrudniając tam
          ludzi na czarno. Udało mu się też uskrzydlić stołecznych dziennikarzy,
          którzy piszą o nim z entuzjazmem. Czy kochają go taką samą miłością jak
          radna SLD Makarewicz? W efekcie znakomitej kampanii medialnej (brawa dla
          wiceprezydenta Urbańskiego) w sondażach Lech Kaczyński wychodzi na plus.
          Pewnie notowania jego wzrosną, kiedy na pustym placu Piłsudskiego postawi
          krzyż ku pamięci Jana Pawła II. To niewiele będzie kosztować, a pokaże, że
          Lech Kaczyński Wielkim Polakiem jest. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Lech
          Kaczyński zadeklarował, że po namaszczeniu go na Prezydenta RP przez
          wdzięczny naród zajmie się po pierwsze wystawianiem rachunków krzywd. Od
          Niemców, którzy zrujnowali Warszawę, od komuchów, od różowych liberałów. Od
          korupcjonistów. To nic, że z powodu hasła walki z korupcją w stolicy za
          władania Lecha Kaczyńskiego nie ma żadnej większej inwestycji
          • malaguena1 A teraz 06.10.05, 16:44
            a teraz wypisz po kolei co sie dzialo w W-wie np. w okresie 1995 - 2001 ,
            pacholku tej przekupki co to taka strasznie madra z londka niedawno wrocila...
          • pokarmi Re: Ano dlatego.... 11.10.05, 14:50
            Nie będę odnosił się do bzdur, kopiowanych masowo na wielu forach przez
            starszego sierżanta Pagaja, mających na celu ośmieszenie czy skompromitowanie
            Lecha Kaczyńskiego.
            Wyjaśnię tylko jedno z tych ewidentnych pomówień, dotyczące Andrzeja Gelberga.
            Po pierwsze – nie został zwolniony z „Tygodnika Solidarność”, tylko sam podał
            się do dymisji (wystarczy wystukać na wyszukiwarce jego nazwisko, żeby wejść do
            informacji prasowych z tego okresu na ten temat). Dymisję złożył w proteście
            przeciwko obcięciu jakichkolwiek dotacji ze strony KK Solidarność
            na „Tygodnik”. (To, że dymisja została skwapliwie przyjęta, zaś nowym prezesem
            został „agenciak” z nikąd (niejaki Kriese) , zwolniony później za machlojki z
            nakładem, a naczelnym kompletne sterowalne zero, które doprowadziło niezłą,
            prawicową gazetę do stanu hagiograficznej gazetki zakładowej (niejaki
            Kłosiński) – to inny temat). Za czasów Gelberga „Tygodnik Solidarność” był
            jedyną , robioną na wysokim poziomie, prawicową gazetą, która gromadziła wokół
            siebie środowisko antykomunistyczne, toteż służby zrobiły wszystko, żeby
            Gelberga usunąć.
            Po drugie – Gelberg objął MPT z ogromnym długiem i stratami, spowodowanymi
            przez nieudolne kierownictwo i przekręty poprzednika, niejakiego Toborowicza,
            9lub Tuborowicza, nie wiem pamiętam dokładnie nazwiska) zaprzyjaźnionego z
            pezetperowskiemi i postpezetperowskimi bonzami. (Też warto wystukać w
            wyszukiwarce to nazwisko). Gelbergowi udało się oczyścić firmę z wielu
            dziwnych osób i doprowadzić do tego, że firma przynosi wielotysięczne zyski.
            Można to sprawdzić w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy. Ten
            zacytowany„strajk taksówkarzy” to była demonstracja kilkunastu taksówek,
            zorganizowana przez zwolnionych przez Gelberga leserów i łobuzów (m. in. bili
            klientów). Inni, porządni taksówkarze MPT nie dołączyli się do tego. Ten
            incydent jest bez wątpienia najlepszym dowodem, że Gelberg jest dobrym
            menadżerem, a służbom specjalnym mimo wielkich wysiłków nie udaje się go
            wykończyć.
            Znam Gelberga jeszcze z czasów podziemia (kierował Radiem Solidarność) i wiem,
            że podobnie jak obydwaj Kaczyńscy jest uczciwym, prawym i niezłomnym
            człowiekiem.
            Mam nadzieję, że ktoś rozszyfruje autora tych obrzydliwych, oszczerczych postów
            (dla przeciętnego hakera to nic trudnego), a ja wtedy z przyjemnością napluje
            mu w twarz.
    • paul_78 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 06.10.05, 09:45
      Mało wam do tej pory głupich, komunistycznych pomysłów pisiorów? Wystarczy, że
      takie zera jak Ziobro, Dorn czy ten osioł Gosiewski dorwą się do władzy. Jedyną
      szansą na powstrzymanie kaczystów jest wybór Donalda Tuska. Nie to, żeby był to
      jakiś szczególnie dobry kandydat, ale każda alternatywa dla kaczora jest dobra.
    • zetor.na.oszolomy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 06.10.05, 10:22
      Stanowczo nie. Powoduje to zachwianie równowagi politycznej, a stąd już tylko krok do dyktatury.
      Najlepszy przykład tak niekorzystnego układu mamy w USA.
      • roman.rowny Lepiej dwóch mądrych !! niż głupek dla zasady !!!! 06.10.05, 13:12
        sztucznie wymyślane reguły
        po to tylko aby polskojęzyczny agent
        mógł rozkładać Polske !
        • niezlomny.prawicowiec Re: Lepiej dwóch mądrych !! niż głupek dla zasady 06.10.05, 13:48
          roman.rowny napisał:

          > sztucznie wymyślane reguły
          > po to tylko aby polskojęzyczny agent
          > mógł rozkładać Polske !

          Śwenta racja !!!!
    • b.6.1966 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 06.10.05, 22:52
      A dlaczego nie Flip i Flap??Postradaliscie reszte rozumu??Czy te kandydatury,
      nie wydaja Wam sie wstretne, zeby zwymiotowac????????????Co z Wami??
      Zglupieliscie do reszty????Tacy szubrawcy i hipokryci u wladzy??Wypijcie, cos
      mocnego, zanim opowiecie sie , prosze!Stado PALANTOW, OSZUSTOW, dobiera sie do
      rzadow, a Wy DYSKUTUJECIE jak prawiczki???!Wiecej JAJ, Kochani!!!!!!!!!!!
      • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 09.10.05, 23:14

        Przypominam i cytuję, to co na tym wątku napisałem tydzień przed I turą (2.10.2005)
        (cytuję)"
        Myślę ze jedyną szansą na wygranie prezydentury przez Tuska-chytruska to jego
        wygrana już w I turze (50 % głosów + jeden). II tura wyborów jest oczywiscie
        przegrana przez Tuska, gdyż ujawni sie nadzwyczaj ostro polaryzacja kandydatów,
        poprzez siły ich popierające. A więc po stronie Tuska-chytruska odchodzacy omc
        mgr Kwaśniewski i cała postkomuna z UW-UD-demokratami.pl, no i cała nachapana
        wielka oligarchia III RP (różne nachapane pośredniki prywatyzacyjne w rodzaju
        Kulczyków i innych itp) oraz kandydaci na przyszłych oligarchów (np.
        "menedżeria" medialna - wszak P.O. zapowiedziała prywatyzację TVP, to stąd
        tendencyjne reportaże o Kaczyńskim w TVP2... Po stronie Lecha Kaczynskiego
        biedniejaca klasa średnia (jest taka?), rolnicy, bezrobotni - czyli biedniejąca
        większość... No i po prostu rozsądni, pamiętający "gruba kreskę" Mazowieckiego i
        budowanie "lewej nogi" przez Wielkiego Elektryka teraz nerwowo wspierającego
        P.O.prawnych, te wszystkie prywatyzacje w rodzaju ordynarnego skoku na państwową
        kasę, w postaci np Banku Śląskiego (pamiętacie, czy mam wątek rozwinąć...).
        Wychodzi na to ze Tuskowi-chytruskowi zabraknie w I turze sporo do tych 50% + 1
        no i ma przechlapaną prezydenturę (na szczęscie dla pragnących zmian, większości
        Polaków)..."
        (koniec cytatu)
        Teraz II tura. Oczywiście wygrana przez Kaczyńskiego z powodów jak wyżej, z tym
        tylko, że dyskusyjną sprawą jest czy Kaczyński wygra stosunkiem 55:45 % czy np.
        50,5:49,5 %. Wolałbym aby Kaczyński wygrał wiekszą przewagą - da mu to "kopa" do
        realizacji tak potrzebnej przebudowy bagna III RP w IV RP.
        Znajomi zapytują mnie, a co będzie gdy w II turze wygra Tusk i to (absurdalne
        w/g mnie) dużą przewagą. W takim przypadku, gdy PO zrealizuje swój program
        prywatyzacji wszystkiego co państwowe (szpitale, media, energetyka, poczta,
        kolej itp) to :
        1. wcześniejsze wybory parlamentarne w których wygra Samoobrona (do spółki LPR
        lub SLD)
        2. frekwencja w tych wyborach ok 15-25 %
        3. wybory prezydenckie przyszłe wygrywa A. Lepper, bądź Olejniczak
        Widzimy w TVNie (gdzie rozpaczliwie popiera się Tuska - to żałosne) prymitywne
        łomotanie (do znudzenia powtarzane za "Tuskowatymi") narzędziem pod tytułem
        Radio Maryja.
        Ponieważ mnie to też denerwuje (nie jestem słuchaczem Radia Maryja ale knebel
        dla różnących sie radiostacji to byłaby kolejna hańba III RP) to radzę Rydzykowi
        zaprosić przed mikrofon Radia Maryja... Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego. To
        byłby pewne punkty p/ko Donaldowi i to zarówno gdyby Donald odmówił, jak i także
        gdyby zaproszenbie przyjął. Ale wreszcie skończyłoby się łomotanie w PiS
        narzędziem pt. Radio Maryja...
        Tak więc przebieg I tury potoczył sie w/g moich przewidywań.
        Do usłyszenia ok 21 godziny dnia 23 października, po II turze.
        mój mail to basiaw295@wp.pl
        Pozdrawiam wszystkich którzy chcą zmian, a "Tuskowatych" proszę o spokojne nerwy
        na tym forum...
        • paul_78 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 11.10.05, 16:44
          Z jednym się zgadzam w powyższej wypowiedzi - kaczyńskiemu należy dać kopa. W II
          turze kaczce uda się zgromadzić największy w historii negatywny elektorat. A
          swoją drogą, nawet czytając to forum nie sądzę, żeby w Polsce poszło zagłosować
          aż tylu durni, żeby umożliwić pisiorom objęcie pełni władzy.
          • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 12.10.05, 05:59
            Do "paul78":
            Spoko. Jeszcze 12 dni.
            • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 17.10.05, 21:35
              Jeszcze 6 dni i znowu okaże sie że te sondaże się pomyliły... Już trzeci raz tej
              jesieni. Co za kraj... III Rzeczpospolita... Smutne. Czas na IV-tą, bo jak tak
              dalej pójdzie to pewnego dnia poznamy z sondaży że większość z nas to geje albo
              lesbijki i że chcemy aby urzędowym jezykiem w Polsce stał się esperanto...
              • paul_78 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 18.10.05, 01:09
                > Jeszcze 6 dni i znowu okaże sie że te sondaże się pomyliły... Już trzeci raz te
                > j
                > jesieni. Co za kraj... III Rzeczpospolita... Smutne. Czas na IV-tą, bo jak tak
                > dalej pójdzie to pewnego dnia poznamy z sondaży że większość z nas to geje albo
                > lesbijki i że chcemy aby urzędowym jezykiem w Polsce stał się esperanto...

                Ha ha, po angielsku to się nazywa "wishful thinking". A kaczuszka sobie będzie
                mogła tworzyć IV Rzeczpospolitą. Na księżycu.
                • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 18.10.05, 18:57
                  Do "paul_78":
                  Umawiamy się rano 24 października w poniedziałek na tym wątku?
                  Myslę, że obserwujesz kraj poprzez lekturę GW, oglądasz TVNy, słuchasz radiowej
                  trójki i rano Jolanty Pieńkowskiej (Pieńkowska od kilku dni ciągle wali Kurskim
                  na antenie ha, ha... Biedaczka, ale chce dobrze...),TOKFM, a z TV publicznej to
                  tylko TVP2.
                  No i taki obraz świata.
                  Pisałem wyzej o Radiomaryjnym młotkowaniu Kaczyńskiego. No i Radiomaryjne poszło
                  po rozum do głowy i zaprosiło kaczyńskawych i tuskawych. Oczywiscie tuskowiaki
                  nie przyszli i punkt dla kaczyńskawych... Proste jak drut.
                  Jak na razie wszystko planowo.
                  Sondaż? Ha, ha... Najbardziej teraz "niekorzystny" dla Kaczyńskiego to różnica
                  5%. "Pomyłki" na niekorzyść Kaczyńskiego i PiSu obu tegorocznych jesiennych tur
                  to od 6-10%...
                  Nic nie pomoże "pomyłkowanie".
                  Demokracja to demokracja.
                  Spoko.
                  • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 20.10.05, 23:41
                    Sondaże tuskowe pomału pękają ha, ha... Bossowie od tych agencji nie zaryzykują
                    trzeciej z rzędu wpadki?
    • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 21.10.05, 12:56
      21.10.2005 r - godz. 12:55
      Wariant wyrównany? Nie sądzę.
      Ale teoretycznie może być tak, że będziemy mieli "zieloną noc" z niedzieli na
      poniedziałek. Tzn przy wyrównanym wyniku raz Kaczyński a raz Tusk o 0,25 @ więcej.
      Ale jedno jest pewne (wynika to z doświadczeń wyborów wcześniejszych lat oraz
      obecnych parlamentarnych i I tury):
      Gdy forowana jest w większości mediów jedna opcja (partia bądź kand.
      prezydencka), także przez zagraniczne media, to Z REGUŁY pozycja tego drugiego,
      czyli "kopciuszka" jest NIEDOSZACOWANA. To jest zdanie niektórych rozsądnych
      socjologów oraz (przestraszonych ostatnią dwukrotną wpadką) szefów agencji
      badania opinii.
      Tak będzie i teraz.
      A kto jest tutaj faworytem a kto "kopciuszkiem"? To już sobie dopowiedźcie sami
      i macie wynik.
      c.b.d.o.

      • paul_78 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 21.10.05, 13:09
        I z czego się cieszysz głupolu, że narodowy socjalista zwiększa szanse? Wniosek
        taki, że trzeba iść na wybory i powstrzymać pisiory i chamoobronę.
    • paul_78 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 21.10.05, 13:11
      wiadomosci.onet.pl/1183172,11,item.html
    • neceser PiSuarow do czysczenia duzo na zachodzie 21.10.05, 13:11
      powodzenia tani frajerzy!
      wygrana wasza, kasa nasza!
      • radnydzielnicy Oho, dobry znak, lecą epitety... 21.10.05, 22:06
        (Cyt:) "głupolu", "narodowy socjalista", "pisiory", "chamoobronę", "PIsuary",
        "tani frajerzy" itd.
        A gdzie wysoka kultura Wielkiego Donalda? Takich ma fanów na jakich zasłużył?
        Lecą epitety. Dobry znak. Już nerwy "puszczają" zwolennikom "róbta co chceta,
        jak chceta i gdzie chceta i z kim chceta"...?
        Wcale się nie dziwię.
        Teraz "rozpędem" jeszcze Tusk straci do Kaczyńskiego jakieś 3 do 5 % (na wynik
        53/47 do 55/45 dla Kaczyńskiego). Wszak do niedzieli jeszcze 36 godzin...
        Walka idzie o podwójną stawkę. Tusk zdaje sobie sprawę że jeśli Kaczyński wygra
        teraz, to wygra i za 5 lat, czyli dwie kadencje... Jest konsekwentny i
        nieprzekupny. I to się ludziom spodoba w 2010 roku.
        A co do PISu to wielka odpowiedzialność za najbliższe 4 lata. Jeśli zostanie
        Kaczyński prezydentem (a zostanie) to nie będzie mógł PIS potem narzekać i
        zwalać winy za niedociagnięcia na prezydenta-hamulcowego i vice versa. Tak jak
        było w przeszłości przez ostatnie 16 lat III RP.
        Żegnaj skorumpowana, demoralizowana przez tzw "elity", III RP...
    • radnydzielnicy Klucz do drugiejkadencji... 23.10.05, 22:04
      Jest godzina 22:01 niedziela wieczorem.
      Tak jak przewidziałem. Dystans do rana i w oficjalnych wynikach jeszcze
      powiększy się. Spokojnie Kaczyński weźmie ok 56 % lub więcej. (Syndrom
      "kopciuszka" oraz tradycyjnie wygrana w USA). Im większy dystans tym większy
      pogrzeb III RP. Jak przewidziałem, Wałesa to pocałunek śmierci dla Tuska.
      IV RP.
      Nareszcie.
      Tylko troszkę smutno że o te 15 lat za późno...
      Kaczyński Lech ma klucz do drugiej kadencji.
      Jest konsekwentny i nieprzekupny.

      • paul_78 Re: Klucz do drugiejkadencji... 23.10.05, 22:23
        Jeszcze będziesz cienko piszczał, moherowy głąbie. Bokiem ci wyjdzie
        "konsekwentny i nieprzekupny" kaczor. Ciekawe, czy IV Rzesza kaczora potrwa
        dłużej, niż III Rzesza jego wielkiego poprzednika, Adolfa Hitlera?
        • radnydzielnicy Dp paul_78: Dużo takich jak Ty wsród fanów Tuska? 23.10.05, 23:11
          No nie chce mi się wierzyć że fani Tuska to ludzie o takiej kulturze, pomyślunku
          i wiedzy historycznej jak Ty "paul_78"...
          Bo gdyby tak było to Kaczyński wygrałby 80 % do 20 %. Dobrze, ze tacy jak Ty to
          chyba margines... Bo wynik będzie przeciez inny, no gdzieś w okolicach 56-57 %
          dla Kaczyńskiego...
          Do jutra ochłoniesz?
          • kris.m Re: Dp paul_78: Dużo takich jak Ty wsród fanów Tu 24.10.05, 10:35
            Radnydzielnicy - brawo!! znakomicie przewidziałeś wynik wyborów!!
            Trzeba w końcu przyznać, że powoli ludzie zaczynają się uodparniać na manipulacje podawane przez media - czyli nachalne promowanie Tuska.
            Najbardziej zaskakuje mnie sprawa wcześniejszych sondaży - niecały tydzień temu Kaczyński był w tyle o 12 punktów procentowych za Tuskiem, a tu nagle wygrywa z przewagą 9 punktów procentowych..... To trochę za dużo jak na błąd statystyczny, prawie 20% w ciągu tygodnia nie jest możliwe do nadrobienia. Bardziej prawdpodobne, że sondaże były przygotowane na odpowiedniej grupie osób, a media liczyły po prostu na "samosprawdzającą się przepowiednie".
            Na szczęście się nie udało:)
            • filut69 pogadamy za dwa lata zobaczymy co powiesz o LK 24.10.05, 23:15
              no chyba że jesteś na jego dworze wtedy wiem co powiesz
              Kaczor nieprzekupny dlatego na prezesa NBP proponuje diakonowa prawą rękę
              glapińskiego z czasu telegrafu boki zrywać!!!
    • radnydzielnicy Koniec koalicji? Spoko. 26.10.05, 16:06
      PO "strzeliła sobie w nogę". W tego pokera było "sprawdzam" ze strony PO. No i
      przegrali znowu. Teraz (zresztą "na życzenie" PO), Jarosław Kaczyński ma większe
      pole manewru, np:
      1. Do soboty Marcinkiewicz nie zformuje rządu, czyli konstytucyjnie wraca sprawa
      do Sejmu, gdzie formuje rząd Jarosław Kaczyński wraz z chwiejącą się i
      trzeszcząca w spoiwach PO, na warunkach Marcinkiewicza (osłabiona PO zgadza sie
      na warunki) Już widzę w red Pochanke w TVN24 grzmiącą: "to był od początku
      sztański plan Jarosława Kaczyńśkiego!" Nie bedę tego komentować bo widac gołym
      okiem że to PO samobója strzeliła, a Jarosław Kaczyński po mistrzowsku rozgrywa
      przebierających za posadsami P.O.prawnych... .
      2. Z PO wychodzi Rokita z grupą posłów i zawiera porozumienie z PiSem
      3. Rząd mniejszosciowy z poufnym poparciem LPR i Samoobroną oraz jawnym
      poparciem PSLu
      4. Koalicja jawna z LPR, Samoobroną i PSLem (nie sądzę aby ten wariant podjęto)
      A dlaczego PO teraz będzie trzeszczec w spoiwach, jeśli już nie trzeszczy?
      A dlatego, że:
      a/ Przed wyborami parlamentarnymi w PO były rozdane ministerstwa,
      wiceministerstwa, zarżądy i rady nadzorcze itd, o wojewodach i reszcie nie
      wspominając (PO była obwołana przez media i nadmuchiwane "sondaże" 100 %
      zwycięzcą).
      b/ Kredyty bankowe i pywatne pożyczki na gigantyczną kampanię wyborczą trzeba
      spłacić
      Pozostaje pytanie, dlaczego dopuszczono do tego, że zgorzkniały, obrażony na
      wszystkich Tusk podejmuje nierozsądne w tym pokerze dla PO decyzje... Czy wpędzi
      P.O. w miano P.O.paprańców?

      • radnydzielnicy Teraz rząd mniejszościowy. Spoko. 27.10.05, 21:59
        Teraz będzie rząd mniejszościowy. Otrzyma na starcie wymagane poparcie w Sejmie.
        (krzyk wniebogłosy P.O.prawnych i mediów typu TVN, różnych Pochanków,
        Pieńkowskich, Polsatów i TVP2 nie mówiąc o GW, że oto znowu koalicja z
        faszystami, zbójami, kryminalistami i takie tam odgrzewane frazesy...)
        No i zacznie sie nareszcie powolny rozpad P.O.
        Groźby Kwaśniewskiego to rozpaczliwy "rzut na tasmę" w obronie P.O.prawnych.
        Żałosne, bo nierealne (musieliby Kaczyńscy stracić z dnia na dzień wzrok, słuch
        i mowę ha, ha...)

    • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 03.11.05, 01:16
      No to po 10 listopada (najpóźniej) rozpocznie się wyłuskiwanie "orzechów" z PO.
      Kto wyprowadzi grupę, dostanie wicepremiera. Brawo Jarosławie Kaczyński.
      Też bym tak robił. To jest majstersztyk.
      Teraz nagonka wściekła na PiS. Przed wyborami wywijano "Radiem Maryja". Teraz
      wywija się Andrzejem Lepperem.
      Nic nie pomoże.
      Dorn przedstawił wiceministrów i zamierzenia.
      Wrzask w obronie SBków z Komendy Głównej Policji. I to Polsat? Uderz w stół a
      Solorz się odezwie? Ciekawe...
      Jak się nazywają takie zwierzątka które wpadają (samobójczo) do morza? Lemmingi?
      Za Tuskiem? Jest za kim... To już Jan Maria rozsądniejszy... Wyprowadzi grupę z PO?
    • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 04.11.05, 23:46
      Znalazłem wypowiedź interesującą (tosza13):
      Platforma na bocznicy
      Już dłużej nie mogę słuchać p....go skowytu obrażonych magistrów. "Modlitwa
      modlitwą, a tu trzeba brzytwą, albo jeszcze gorzej sprężynowym nożem" -
      śpiewał Janek Kelus i rację miał absolutną. Słuchajcie obrażone dupki! Wasza
      PO to zwyczajni nieudacznicy, którzy w przeciągu dwóch tygodni
      przepierniczyli prawie 20% poparcia. To sztuka nie do powtórzenia przez
      nikogo. W odstępie dwutygodniowym przegrać podwójnie wybory - mając niemalże
      gwarancję wygranej w postaci przychylności sondażowni i mediów - to
      polityczny majstersztyk. Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest zadowolony z
      powstania mniejszościowego rządu. Ale od poparcia popaprańców i koalicji z
      nimi - którzy na dokładkę mianowali się mędrcami - uchroń nas Panie.

      Powyższe, radykalne słowa to fragment jednego z komentarzy na blogu Macieja
      Rybińskiego. Autor wpisu, choć sympatykiem Platformy zdaje się nie być,
      zdenerwował się nieco zachowaniem jej przywódców. Ciekawe w takim razie co
      wygadywać muszą członkowie i sympatycy PO, skoro ich liderzy, Tusk zwłaszcza,
      zamiast działać i brać to, co im zwycięzcy wyborów dają (a dawali dużo),
      skomlą i jęczą jedynie po ciosach, jakie im zadaje PiS. Najbardziej
      spektakularnym ciosem wymierzonym w Tuska jest bez wątpienia wprowadzenie do
      mniejszościowego rządu Zbigniewa Religi, który był jednym z największych
      sojuszników Tuska w wyborach prezydenckich.

      To cios bolesny, bo demaskujący miałkość argumentów PO przeciwko wejściu do
      rządu Marcinkiewicza. Religa pokazał, że dla niego od partyjnych interesów
      ważniejsza jest naprawa państwa, w szczególności zrujnowanej przez SLD służby
      zdrowia. Tusk, zamiast wziąć przykład z Religi i udowodnić, że mu też na
      naprawie RP zależy, pieprzy wciąż o Lepperze, tak jakby jego obecność w
      prezydium Sejmu, a jest on przecież liderem trzeciej partii w kraju, była
      największym zmartwieniem Polaków. Lepperowi to stanowisko się po prostu
      należy, a jeśli jest przestępcą, to wystarczy mu cofnąć immunitet i niech
      sędzia wsadzi go do więzienia. Niech Tusk i jego kumple z PO nie próbują
      zastępować sądów.

      Tymczasem w Platformie ponoć się gotuje, bo ile można słuchać owego "p....go
      skowytu"? Partyjne doły domagają się, by względny sukces, jakim było drugie
      miejsce w wyborach, przyniósł jakieś owoce, a nie - na co się zanosi - został
      zmarnowany przez obrażonych na wyroki demokracji pięknoduchów. Te mięczaki z
      PO i ich sojusznicy nie dość, że - tu w kraju - nie mają zamiaru przystąpić
      do wspólnego dzieła naprawy RP, to jeszcze opluwają PiS w zagranicznych
      mediach, straszą Europę populizmem, nacjonalizmem i rewanżyzmem Kaczyńskich.
      Robił to m.in. Kwaśniewski w "Die Welt". Po prostu bezwstydnie życzą nowemu
      rządowi, a tym samym Polsce, jak najgorzej.

      Powiem szczerze, mam dość takich swiń w polskiej polityce i tak jak autor
      przytoczonego na wstępie komentarza cieszę się, że takie kreatury nie będą
      współrządziły Polską. Liczę na to, że w PO dojdą do głosu ludzie
      odpowiedzialni za kraj i odsuną od kierowania partią tych, którzy nad sprawy
      ojczyzny przedkładają własne, urażone ambicje i nieposkromioną żądzę bycia
      najmądrzejszym
      • telefon1 Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 05.11.05, 00:53
        coś jakby Ci argumentacja zmiękczała się z czasem, czy się mylę?
        • radnydzielnicy Re: Premier i prezydent z PiSu? A dlaczego nie? 09.11.05, 16:00
          To do mnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka