radnydzielnicy
26.09.05, 03:22
No cóż. Wybory do Sejmu za nami. Wygrał PiS (co przewidziałem – vide zabawa na
stronie GW o wynikach).
A teraz wrzask.
TVN24 ustami red Pochanke grzmi: (cyt) „Polacy nie lubią monopolu! I na pewno
wybiorą prezydenta z przeciwnej partii do premiera.” (koniec cytatu)
Ano, to może od razu „wesprzeć” Borowskiego i będzie już „cacy”? I już nic nam
nie będzie „grozić”... Rząd PiS a prezydent SDRP.
A jak to jest w Anglii, USA, ba – nawet w Rosji?
O zgrozo – monopol. W Anglii rząd i „prezydent?” „królowa?” (większość
parlamentarna) z tej samej partii...
W USA – prezydent i kongres (większość parlamentarna) republikański...
W Rosji – prezydent i duma (większość parlamentarna) z tej samej partii...
I co? I już faszyzm albo dyktatura komunistyczna?
U nas dotychczas w tzw. III RP było „normalnie”. A więc, przypomnijmy:
Najpierw „prezydent” Wałęsa kontra premier Mazowiecki (wojna na górze), potem
premier Olszewski (haniebna nocna zmiana sterowana przez SB-ków i
przestraszonych kapusiów oraz głupawych Rokitów i Tusków – vide film „Nocna
zmiana”) .
Potem „prezydent magister” Kwaśniewski z SLD kontra premier Buzek z AWSu,
później kontra premier Miller też z SLD ale o dziwo „szorstka przyjaźń” i
kolejna „wojna na górze”...
Kiedy koniec tego parszywego pomysłu na chory model ciągłych kłótni wewnątrz
władzy wykonawczej?
Czy znowu p[o kolejnych 4 latach będziemy mieli tłumaczenie prezydenta „to nie
moja wina, to wina premiera” i tłumaczenie premiera: to nie moja wina, to wina
prezydenta który wetuje ustawy i ułaskawia zbirów i złodziei (to miało miejsce
naprawdę, w przypadku Wielkiego Elektryka, tej pomyłki wszechczasów na fotelu
prezydenta RP...)
Komu zależy aby prezydent darł koty z premierem?
Gdybym był Gertychem, powiedziałbym że sąsiednim krajom, tak jak przed
rozbiorami Polski...
A ja powiem że zależy na tym np. mediom, które chcą mieć o czym pisać przez
następne 4 lata. Te kłótnie i następne „wojny na górze” to taki kąsek także
dla prasy (będącej własnością niemiecką, to wersja Gretycha ha, ha...)
Ale tak na poważnie.
Głupawy komentarz red Pochanke skrzętnie podchwycony przez różnych Adasiów,
różowych i innych Mzowieckich specjalistów od ratowania Okrągłego Stołu i III
RP... Lepiej już kłótnie „na górze” niż konsekwentne i bez przeszkód
wypełnienie obietnic i programu PiSu?
No właśnie.
A jakie inne plusy układu Kaczyński prezydent – Kaczyński premier?
WRESZCIE MOŻNA BĘDZIE PO 4 LATACH ROZLICZYĆ BEZ WYMÓWEK TYCH, KTÓRZY WZIELI
CALĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA RZĄDY.
ILE WŁADZY, TYLE ODPOWIEDZIALNOŚCI.
JEDNOZNACZNIE I BEZ WYMÓWEK !!! Tak jak np. w USA które wskazujemy za wzór
demokracji...
Teraz czekam na wrzask różowych i czerwonych nachapanych prosiaków...