Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln

    • zwiatrem1 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 14:17
      Marionetka Kaczorów wciaz jeszcze zrzuca odpowiedzialnosc na PO, czyzby
      nadmuchana wladza zaczela sie walic?????
    • bob_arctor deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 14:24
      Ależ oczywiście,deficyt nie przekroczy, za to wzrosną wydatki na cele
      socjalne...I będzie 3 miliony mieszkań... i nie będzie
      bezrobocia...zobaczycie...
      • philips9 tak, a Elvis ozyje... 07.11.05, 14:43
    • rop5 Marcinkiewicz przypomina Gerarda z filmu "Dług". 07.11.05, 15:42
      Czy też odnosicie takie wrażenie?
    • ewazh WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!!!!! 07.11.05, 18:44
      Monika Olejnik:

      Gościem Radia ZET jest Marek Zuber, doradca ekonomiczny premiera Kazimierza
      Marcinkiewicza. Wita Monika Olejnik, dzień dobry.

      Marek Zuber:

      Dzień dobry, miło mi.

      Monika Olejnik:

      Proszę pana, czy pani Teresa Lubińska, czyli minister finansów, dostanie miliard
      od premiera? Tego miliarda chciałaby na rozwój technologiczny, o tym miliardzie
      mówiła w “Financial Times”.

      Marek Zuber:

      Wie pani, nie wiem co zrobi premier, bo to on jest tutaj decyzyjny, natomiast
      moim zdaniem, nie. Będę namawiał premiera, żeby do tego nie dopuścił. Prawda
      jest taka, że ten miliard, rzeczywiście, biorąc pod uwagę cały nas budżet, nie
      ma może znaczącej roli...

      Monika Olejnik:

      To mówi pan tak, jak pani minister finansów, że dla niej to nie ma żadnego
      znaczenia – miliard w tę, miliard w tamtą.

      Marek Zuber:

      Spokojnie, spokojnie, proszę mi pozwolić dokończyć. Rzeczywiście wydaje się, że
      to nie jest dużo, biorąc pod uwagę cały budżet. Mało tego, poprzedni rząd ten
      deficyt zakładał na wyższym poziomie. Ale skoro przez ostatnich kilka tygodni
      bardzo wyraźnie mówiliśmy, że celem jest zacieśnianie deficytu budżetowego – my,
      czyli przede wszystkim premier, ale także różni ludzie, którzy w tych kwestiach
      mu doradzają – i skoro padała kwota 30 mld deficytu, no to fatalnie to wygląda
      jeśli ten deficyty ktoś próbuje zwiększyć.

      Monika Olejnik:

      Jeszcze fatalniej to wygląda, jeżeli ten deficyt próbuje zwiększyć minister
      finansów, który powinien pilnować kasy.

      Marek Zuber:

      Nie mogę się z panią nie zgodzić. Rzeczywiście tak jest, dlatego myślę, że
      reakcja premiera jest jasna. Z tego, co ja wiem, wczoraj wypowiedział się
      wyraźnie, że deficyt będzie na poziomie 30 mld złotych. Ja oczywiście wiem, że
      Polska powinna inwestować w naukę, powinna też inwestować w wysokie technologie,
      ale musimy być wiarygodni dla świata, szczególnie dla tego bliższego, czyli dla
      Unii Europejskiej, dla inwestorów, którzy tutaj w Polsce działają.

      Monika Olejnik:

      A czy jesteśmy wiarygodni po takich wypowiedziach pani minister finansów?

      Marek Zuber:

      No ja myślę, że weźmy to na karb, przynajmniej na razie, niedoświadczenia pani
      minister w kwestii wypowiedzi medialnych. Może to jest kwestia tego, że głośno
      myślała i, niestety, w pobliżu byli także dziennikarze, mówię oczywiście tutaj
      troszeczkę żartobliwie.

      Monika Olejnik:

      Pani minister myślała również na temat hipermarketów i to nie jest taka myśl,
      która jej się pojawiła nagle, tylko znana jest z tego, że walczy z
      hipermarketami, szczególnie z Tesco. Czy powinniśmy walczyć z hipermarketami?

      Marek Zuber:

      W dzisiejszej “Gazecie Wyborczej” jest wypowiedź pana premiera: “Od soboty
      wydałem moim ministrom zakaz kontaktowania się z mediami”. Myślę, że to jest
      najlepsze rozwiązanie całego problemu.

      Monika Olejnik:

      Ja tylko panu powiem, że dzisiaj w mediach występują ministrowie Ludwik Dorn, a
      w innym występuję Zbigniew Wassermann, także...

      Marek Zuber:

      Cóż ja mogę? Być może zakaz ten dotyczy wypowiedzi w kwestiach gospodarczych,
      budżetowych, itd.

      Monika Olejnik:

      Dobrze, ale ja pytam pana o hipermarkety, czy powinniśmy walczyć, czy to jest
      rozsądne?

      Marek Zuber:

      Nie, nie powinniśmy. Moim zdaniem nie powinniśmy, bo to znowu fatalnie wygląda i
      wizerunek Polski na tym cierpi. Natomiast prawdą jest, że znacznie lepszymi są
      dla nas inwestycje w produkcje, typu ostatnia bardzo głośna inwestycja LG w
      Polsce. Z całą pewnością tego typu inwestycje powinniśmy dodatkowo przyciągać.
      To dodatkowe przyciąganie, to m.in. pomoc publiczna, tak z resztą jest w
      przypadku LG i tak to powinno wyglądać. Nie możemy niestety powiedzieć
      hipermarketom “nie”, lub jakiemukolwiek innemu inwestorowi “nie”, bo zostanie to
      fatalnie przyjęte i będzie to szeroko komentowane, tak jak z resztą komentowana
      jest ta wypowiedź pani minister w “Financial Times”. Może rzeczywiście
      niefortunnie to się zaczęło, jak mam wrażenie, że – jak to było?- złego dobre
      początki, tak?

      Monika Olejnik:

      Dobrze, a w sprawie euro, czy to też nie ma znaczenia, kiedy wejdziemy w strefę
      euro, tak jak mówi pani minister finansów, że to nie jest najważniejsze?

      Marek Zuber:

      Dla mnie osobiście - ale to jest moje zdanie – najważniejsze jest robienie
      wszystkiego, żeby spełnić kryteria z Maastricht, czyli te kryteria, które
      związane są z wejściem do strefy euro, dlatego, że one dają szansę, po pierwsze,
      na stabilny, po drugie, szybki wzrost gospodarczy w Polsce. Ograniczanie
      deficytu budżetowego, zmniejszanie zadłużenia Polski, no i oczywiście relatywnie
      niskie stopy procentowe, niska inflacja, to się częściowo wszystko łączy i w tym
      kierunku powinniśmy działać, bez względu na to, czy ktoś kocha euro, czy ktoś
      tego euro nie kocha.

      Monika Olejnik:

      To kiedy powinniśmy wejść w strefę euro, wg pana? Przypomnę, że gościem Radia
      ZET jest doradca ekonomiczny premiera Kazimierza Marcinkiewicza, Marek Zuber.

      Marek Zuber:

      Ja myślę, że najszybciej jak to będzie dla nas możliwe i korzystne. Na dzisiaj,
      rzeczywiście, wejście Polski do strefy byłoby korzystne, bo mamy niższe stopy
      procentowe. Realny termin to jest nie wcześniej niż w roku 2010, biorąc pod
      uwagę to, co się będzie w Polsce działo, czyli kwestie głównie ograniczanie
      deficytu budżetowego.

      Monika Olejnik:

      Czy pan doradza panu premierowi, żeby wycofał ustawę górniczą z Trybunału?

      Marek Zuber:

      Biorąc pod uwagę kwestie ekonomiczne, to nie jest fortunna ustawa, ale
      pamiętajmy, że ja mogę mówić od strony ekonomicznej, są też inni doradcy, którzy
      pokazują inne aspekty tej ustawy. Oczywiście zawód górnika jest bardzo ciężkim
      zawodem, ale mogli byśmy jeszcze kilka innych takich zawodów wskazać. Pytanie
      jest takie, czy chcemy, czy godzimy się wszyscy na to, żeby każdy z nas dopłacał
      do tego typu emerytur. Ja myślę, że może tak, jak w Belgii, górnik może
      określoną liczbę lat pracować pod ziemią, a potem...

      Monika Olejnik:

      Ale premier podpisze tą ustawę?

      Marek Zuber:

      Nie wiem, nie potrafię pani powiedzieć. Ja mogę go tylko zachęcać do pewnych
      rzeczy, natomiast to jest decyzja premiera, decyzja rządu.

      Monika Olejnik:

      W Radiu Maryja premier obiecał politykę prorodzinną, ulgi podatkowe na dzieci,
      realne?

      Marek Zuber:

      Myślę, że tak.

      Monika Olejnik:

      Wydłużenie urlopów macierzyńskich?

      Marek Zuber:

      Myślę, że też.

      Monika Olejnik:

      Wyprawka za urodzenie dziecka?

      Marek Zuber:

      Pani redaktor, jeszcze raz podkreślam, to jest decyzja rządu.

      Monika Olejnik:

      Ja pana pytam, czy to realne, jest pan decyzją ekonomicznym.

      Marek Zuber:

      Jeżeli znajdziemy finansowanie dla tych projektów, czyli innymi słowy, jeżeli
      utniemy gdzieś po drugiej stronie...

      Monika Olejnik:

      Utniemy trochę komórek, utniemy trochę urzędników i będzie na tańsze podręczniki
      i przybory szkolne?

      Marek Zuber:

      Jeżeli wystarczy z tego ucinania, to oczywiście tak.

      Monika Olejnik:

      Ale tańsze podręczniki szkolne i przybory to też jest realne, to można sobie ot
      tak zrobić?

      Marek Zuber:

      Tu rzeczywiście jest większy problem. O ile chodzi o ulgi prorodzinne, o których
      pani mówiła, to jest łatwiejsze do zrealizowania, jeżeli chodzi o techniczne
      kwestie. Jeżeli chodzi o podręczniki, o tego typu sprawy, to jest znacznie gorzej.

      Monika Olejnik:

      No i wiadomo, nierealne.

      Marek Zuber:

      Tak, ma pani rację. Ponieważ jestem zwolennikiem wolnego rynku, to raczej
      powinniśmy wspierać konkurencje tutaj jakąś.

      Monika Olejnik:

      Ale jest dobrze, że w tym przypadku akurat, pani minister finansów jest zgodna z
      premierem Marcinkiewiczem, bo też optuje za tym, żeby nie oszczędzać pieniędzy
      na wydatki socjalne. Jeszcze chciałam się od pana dowiedzieć, czy możliwe jest
      minimum socjalne, za czym optuje Samoobrona, 800 zł?

      Marek Zuber:

      Na dzisiaj, w Polsce, nie.

      Monika Olejnik:

      Czy m
      • ewazh Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA-2 cz. 07.11.05, 18:53
        Monika Olejnik:

        Ale jest dobrze, że w tym przypadku akurat, pani minister finansów jest zgodna z
        premierem Marcinkiewiczem, bo też optuje za tym, żeby nie oszczędzać pieniędzy
        na wydatki socjalne. Jeszcze chciałam się od pana dowiedzieć, czy możliwe jest
        minimum socjalne, za czym optuje Samoobrona, 800 zł?

        Marek Zuber:

        Na dzisiaj, w Polsce, nie.

        Monika Olejnik:

        Czy możliwe są ubezpieczenia dla bezrobotnych?

        Marek Zuber:

        Wszystko zależy od tego, jak sobie będziemy te ubezpieczenia wyobrażać. Są dwie
        możliwości albo pracujący takie ubezpieczenie będzie płacił, albo pracodawca.
        Jeżeli pracodawca, na pewno nie jest to decyzja, która zwiększa szansę na spadek
        bezrobocia w Polsce. Jeżeli pracujący, to być może alternatywą jest rozwiązanie
        takie, że wprowadzamy taki system, to dobrowolnie, jeżeli ktoś chce płacić, to
        niech się ubezpiecza.

        Monika Olejnik:

        A czy możliwe jest “becikowe”, a jeżeli tak, to ile? Tego z kolei żąda LPR.

        Marek Zuber:

        “Becikowe” mamy już w niektórych gminach, z tego co wiem. Jeżeli chodzi o
        rozwiązanie ogólnopolskie, powtórzę jeszcze raz, będzie to bardzo trudne.
        Jeszcze raz trzeba podkreślić, oczywiście politycy obiecali...

        Monika Olejnik:

        Ale niech pan powie – realne, czy nie realne?

        Marek Zuber:

        Mało prawdopodobne.

        Monika Olejnik:

        Czyli Roman Giertych będzie musiał poprzeć premiera Marcinkiewicza bez “becikowego”.

        Marek Zuber:

        Premier wczoraj w telewizji powiedział, że będzie się starał poprzeć partie,
        które mogą go poprzeć, do rozwiązań, które on proponuje. Mam nadzieje, że mu się
        to uda, bo z całą pewnością, na dzisiaj, 800 zł minimalnej pensji czy minimum
        socjalnego, to po prostu nierealne. Po prostu nie mamy na to pieniędzy.

        Monika Olejnik:

        Dopłaty do kredytów mieszkaniowych, realne?

        Marek Zuber:

        Dopłaty do kredytów mieszkaniowych? No, bardziej realne niż “becikowe”.

        Monika Olejnik:

        Wie pan o co mi chodzi, o te miliony mieszkań, które miały być wybudowane. Dodam
        tylko, że miało się płacić 3 proc w skali rocznej i dodatkowo jeszcze ulgi na
        dzieci, 10 metrów na kolejne dziecko, potem jeszcze więcej metrów.

        Marek Zuber:

        Myślę, że te ulgi są mało prawdopodobne.

        Monika Olejnik:

        Może już skończmy rozmowę, bo nikt nie poprze premiera Marcinkiewicza. Dziękuję
        bardzo, gościem Radia ZET był doradca ekonomiczny premiera, Marek Zuber.

        • yarixch Dzieki za wywiad z Zuberem, boki zrywalem jak 07.11.05, 19:34
          czytalem, ale zaraz to tym zrobilo mi sie glupio, przeciez to doradca
          ekonomiczny, Marcinkiewicza i powialo horrorem, ble,
          • carlitos35 Re: Dzieki za wywiad z Zuberem, skóra mi... 07.11.05, 21:36
            ... cierpła. No to mamy "Domek trzech dziewcząt". Albo "Krysię Leśniczankę".
            W każdym razie na pewno nie "Krainę Uśmiechu" !!!
            • uu1 Re: Dzieki za wywiad z Zuberem, skóra mi... 07.11.05, 22:14
              A może "Przeminęło z wiatrem"?
      • nawrocony1 Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!! 07.11.05, 19:16
        pan Zuber jako ekspert ekonomiczny jest poza rzadem juz chyba spalony
        • ewazh Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!! 07.11.05, 19:19
          nawrocony1 napisał:

          > pan Zuber jako ekspert ekonomiczny jest poza rzadem juz chyba spalony
          --
          To z dzisiejszego Radia Zet
          • nawrocony1 Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!! 07.11.05, 19:26
            tak tak sluchalem - i boki zrywalem - wiekszej komediii dawno nie slyszalem
            szkoda ze nie bylo widac jak sie musial czerwienic

            jak powiedziec by powiedziec to czego sie powiedziec nie powinno lub nie chce :)
          • uu1 Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!! 07.11.05, 19:33
            Gdybym miał takiego doradcę popełniłbym sepuku. Przecież to kretyn.
            • carlitos35 A dlaczego silesius.monachijski teraz milczy ?... 07.11.05, 21:39
              Spokojnie: znajdzie uzasadnienie tej indolencji, oczywiście nie po stronie
              bohaterów przedsięwzięcia !-

              uu1 napisała:

              > Gdybym miał takiego doradcę popełniłbym sepuku. Przecież to kretyn.
              • nawrocony1 Re: A dlaczego silesius.monachijski teraz milczy 07.11.05, 21:54
                i pomyslec ze to dopiero poczatek cyrku :)
            • uchachany Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!! 07.11.05, 22:27
              uu1 napisała:

              > Gdybym miał takiego doradcę popełniłbym sepuku. Przecież to kretyn.

              Ależ skąd, biedny starał się jak mógł, nie jego wina, że go obsadzono w roli
              kretyna :-))...
      • 1968bk Re: WYWIAD ZUBERA, DORADCY MARCINKIEWICZA!!!!!!!! 07.11.05, 22:48
        Dzieki za wywiad.
        Co Zuber robi jako doradca,przeciez mowil,ze dobrze mu sie wiedzie w
        biznesie.Profesor Marcin Krol powiedzial,ze do polityki wchodza ludzie z
        trzeciego rzedu.Pierwszy to ludzie biznesu,drugi-ludzie nauki,trzeci-
        politycy.Jaki cel przyswiecal p.Zuberowi.Czyzby slawa medialna.Prosze o
        oswiecenie.
    • obywatelpiszczyk Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 19:00
      Wlasnie do tego PO powinna dazyc z calej sily - czyli przyspieszonych wyborow w
      styczniu . Niech tylko najpierw spelnia obietnice ktore obie partie obiecywaly -
      czyli jednomandatowe okregi wyborcze i brak list krajowych.

      I moze w ciagu najblizszych 3 miesiecy, ludzie wyciagna glowy z piachu i
      przyjma do wiadomosci, ze bez realnych ciec w wydatkach socjalnych cala ta
      nasza Polska zbankrutuje w ciagu 8-10 lat. Im pozniej sie do tego zabierzemy
      tym gorzej.
    • gg1968 Marcinkiewicz, pieprzysz bez sensu 07.11.05, 19:09
      >>
      - Jak słyszę wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, to widzę, że oni
      dążą do przyspieszonych wyborów, już w styczniu. Nie rozumiem tego
      postępowania, żeby po 6 miesiącach wyczerpującej kampanii wyborczej, po trzech
      turach głosowań, dążyć teraz do kolejnych wyborów parlamentarnych tylko
      dlatego, że się ich nie wygrało - powiedział Marcinkiewicz.
      <<

      Jeśli twój rząd nie uzyska wotum zaufania to jeszcze nie znaczy, że będą nowe
      wybory. Będą jeszcze dwa podejścia. I to pewnie ciebie martwi, bo to jedyna
      szansa dla ciebie żeby sobie popremierować, biedna marionetko!
    • teodorus1 GLUPIA BLONDYNKA ministrem Gospodarki... 07.11.05, 19:52
      Skoro deficyt budzetowy na rok 2006 ma byc mniejszy od tego zakladanego przez
      rzad Belki o przeszlo 2 mld zl, to zamiast obietnic typu: 3 mln mieszkan, ulgi
      na dzieci, ubezpieczenie od bezrobocia, dokarmianie glodnych dzieci, obnizka
      podatkow itd., mowcie ludza teraz ze ich oszukaliscie. Bo skad zatem na te
      wszystkie objetnice wziasc KASE. Ciekawe jeszcze jak wyjdzie z ustawa emerytur
      gurniczych: pewnie tych ludzi tez olejecie. Skoro wybraliscie GLUPIA BLONDYNKE
      na ministra Gospodarki (przez nepotyzm Kazia ktory pod jej czulym okiem pisal
      doktorat, ale nie obronil go, zapewne byl nie do obrony ze wzgledu na poziom
      powszechnej glupoty)to wszystko mozliwe. Pozd.
    • krzysztof3 Kazimierz M. nie rozumie, że PO chce wyborów 07.11.05, 19:54
      - no, no szutnik nam się trafił na stolcu premierowym. A mówią, że drużynie
      pisuarowej same smutasy. A tu w dodatku jeszcze komediantka profesorka na
      fotelu po Kołodce (tysz profesor), ta Tes(z)co powie, to zajady ze śmiechu się
      robią. O ileż to lepiej nam teraz w IV RP, a jeszcze w wigilię Wigilii będzie
      nowy prezio, co to żadnego pozwolenia na żadne nowe teska i żanty w stolnicy
      trwać, Teraz My K. Mać
    • zirby Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 20:25
      Taa, Wodnyczłowiek ściagnie z dybiących na jego życie za pomocą jacuzzi
      emerytek i się deficyt zmniejszy :)
      Nie pamiętam kto to powiedział, ale od rządu Marcinkiewicza pasuje ten cyctat
      idealnie - "Ja nie opowiadam dowcipów - ja patrzę na to co robi władza i
      relacjonuje fakty".
      Zuber, Lubińska, genialny Kaczyński i na koniec zakaz kontaktu z mediami dla
      ministrów :) "PiSowy cyrk w mieście - nie karmić zwierząt" (parafraza grafitti
      z Pragi, z roku 1968)
      :))
    • pan_buka Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:06
      Ludzie ! Kroi nam się rząd bardziej egzotyczny od rządu Olszewskiego ! Teresa
      Lubińska powinna na dzień dobry dostać Nagrodę Leninowską za tezę o
      produktywnych i nieproduktywnych inwestycjach, za wypinanie się na swoje
      obowiązki (czyż nie jest nim głównie pilnowanie budżetu ?), obrażanie i
      straszenie zagranicznych inwestorów... Bolszewia w rozkwicie ! I jeszcze te
      dumne uwagi o swojej przeszłości w Radzie Miejskiej Szczecina.."próbowałam
      przepędzić hipermarkety..." Nic dziwnego, że Szczecin to jedno z ostatnich
      miast pod względem atrakcyjności inwestycyjnej w Polsce, a kto może spieprza
      stamtąd biegusiem...
      • abba15 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:10
        pan_buka napisał:
        > Ludzie ! Kroi nam się rząd bardziej egzotyczny od rządu Olszewskiego ! Teresa
        > Lubińska powinna na dzień dobry dostać Nagrodę Leninowską za tezę o
        > produktywnych i nieproduktywnych inwestycjach, za wypinanie się na swoje
        > obowiązki (czyż nie jest nim głównie pilnowanie budżetu ?), obrażanie i
        > straszenie zagranicznych inwestorów... Bolszewia w rozkwicie ! I jeszcze te
        > dumne uwagi o swojej przeszłości w Radzie Miejskiej Szczecina.."próbowałam
        > przepędzić hipermarkety..." Nic dziwnego, że Szczecin to jedno z ostatnich
        > miast pod względem atrakcyjności inwestycyjnej w Polsce, a kto może spieprza
        > stamtąd biegusiem...


        rząd Olszewskiego jest słusznie przywołany
        bo bolszewię tępił, a ten dokończy zmiany
        • pan_buka Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:18
          Rząd Olszewskiego nikogo nie wytępił. Poza stekiem oszczerstw rzuconych na Bogu
          ducha winnych ludzi (np. takiego Chrzanowskiego ten schizol Macierewicz nie
          przeprosił do dziś) zostawił po sobie nieopisany bajel i zapaść w gospodarce.
          Sorry, ale dla mnie bolszewia to przede wszystkim lewacka ekonomia i
          różnobarwny fanatyzm, nawet jeśli w sferze tzw "wartości" nazywa siebie prawicą
          • abba15 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:52
            pan_buka napisał:
            > Rząd Olszewskiego nikogo nie wytępił. Poza stekiem oszczerstw rzuconych na Bogu
            > ducha winnych ludzi (np. takiego Chrzanowskiego ten schizol Macierewicz nie
            > przeprosił do dziś) zostawił po sobie nieopisany bajel i zapaść w gospodarce.
            > Sorry, ale dla mnie bolszewia to przede wszystkim lewacka ekonomia i
            > różnobarwny fanatyzm, nawet jeśli w sferze tzw "wartości" nazywa siebie prawicą

            z rządem Olszewskiego wam sie udało
            ale nie tym razem bolszewicka zakało
            po 13 latach mamy znowu polski rząd
            a złodzieje do więzienia paszoł wont
            • nawrocony1 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 22:53
              szykuj lepiej becikowe dla mlodych matek
              zamiast gloryfikowac tego paqlanta Olszewskiego
      • nawrocony1 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:33
        po prostu palnela jak galab na parapet - tyle ze z duzej wysokosci
    • pan_buka Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:22
      Współczuję... Jestem w Szczecinie często i widzę, co się dzieje. Piękne miasto
      o ogromnym potencjale, port, Niemcy za płotem... Powinno kwitnąć, a rzęzi pod
      rządami Jurczyków i Lubińskich... Z drugiej jednak strony - na referendum w
      sprawie odwołania w/w przyszło zdaje się coś 20% uprawnionych
      • ewazh Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:32
        pan_buka napisał:

        > Współczuję... Jestem w Szczecinie często i widzę, co się dzieje. Piękne miasto
        > o ogromnym potencjale, port, Niemcy za płotem... Powinno kwitnąć, a rzęzi pod
        > rządami Jurczyków i Lubińskich... Z drugiej jednak strony - na referendum w
        > sprawie odwołania w/w przyszło zdaje się coś 20% uprawnionych
        -----
        Niestety!
    • nawrocony1 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 21:57
      a swistak w sreberka...
      a obywatele na 3 mln mieszkan czekaja ...
      • uu1 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 22:09
        Oj, długo poczekają.
        • marwa_kuc Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 22:49
          Poczekają .....do wiosny Kwaśniewskiego z I kadencji...
          Tam mieszkania były dla wszystkich.......młodych.
          Ale hucpa...
    • nawrocony1 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 22:51
      zacznij lepiej sam mieszkania budowac bo partia na ciebie liczy
    • muharras Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 22:52
      To co ta nasza minister finansów kłapie że przekroczy o 1-2 mld? Jak można być
      tak nieodpowiedzialnym i opowiadać takie bzdury wielce poczytnemu "Financial
      times", za to co powiedziała to bym od razu daj jej zakaz wypowiadania
      publicznie swoich poglądów, albo poprostu ją odwołał. Rynki finansowe tylko
      czyhają na tego typu newsy i odbija się to na naszej złotówce. Mani minister
      wstyd...
    • pan_buka Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 07.11.05, 23:53
      Abba15, Ty poetą jesteś... Szkoda tylko że w kwestii treści hołdujesz dadaistom
    • michal_k1 Szansa, jakiej nie było 07.11.05, 23:58
      Szansa, jakiej nie było
      Mniejszościowy rząd Kazimierza Marcinkiewicza przygotowuje się do głosowania w
      Sejmie nad wotum zaufania. Przed PiS-em staje nie tylko pytanie, jak zdobyć
      wymaganą większość, ale także jak ją utrzymać. Kluczowym zatem głosowaniem nie
      będzie wyłącznie wotum zaufania, ale również to nad przyszłorocznym budżetem.
      Po przejściu Platformy do opozycji rząd K. Marcinkiewicza może uzyskać poparcie
      dla swojego rządu od innych klubów poselskich.
      Z uwagi na małą liczbę posłów nie wystarczą głosy LPR i PSL. Większość dają
      dopiero głosy Samoobrony, która prawdopodobnie poprze rząd mniejszościowy.
      Dzieląc polską scenę polityczną na sferę aktorów (politycy) i reżyserów, musimy
      skonstatować, że główny strumień władzy od 1989 r. był w reżyserii układu
      zdefiniowanego na styku "służby specjalne - wielki biznes". Obraz ten boleśnie
      został obnażony w poprzedniej kadencji, w czasie obrad komisji śledczych.
      Sprawa służb przewijała się praktycznie przy okazji każdej z afer. Naturalnie,
      jeśli opisujemy rolę tych służb, nie tylko mamy na myśli oficjalne organa
      państwa. Pamiętajmy, że struktura postesbecka została praktycznie nienaruszona
      po 1989 r. i może ona istnieć w strukturach nieformalnych (pozapaństwowych),
      władna jest też podejmować skuteczne działania. Jeśli zatem założymy, że część
      układu pt. "służby - biznes" poparła Platformę, to wyciągnąć z tego musimy
      kilka wniosków. Po pierwsze - stary układ okrągłostołowy podzielił się i stanął
      do walki między sobą. Po drugie - PO ma spore zobowiązania wobec tej części
      układu, która stanęła po jej stronie. Zatem przy gwarancjach bezpieczeństwa
      chętnie by zatopiła układ związany z SLD, ale pierwszym jej celem jest
      zabezpieczenie interesów własnych. Być może o to chodziło Janowi Rokicie, gdy
      mówił, że PO nie pozwoli, aby wyciągano polityków o godzinie piątej rano i
      zaciągano do aresztu. Sygnał był jasny. Dla zaplecza Platformy oznaczało to, iż
      prędzej doprowadzi do nowych wyborów, niż pozwoli ją zniszczyć. Dla polityków
      PiS: albo gwarancje bezpieczeństwa dla naszych, albo nie będzie koalicji. I
      dopiero teraz staje się jasne, dlaczego głównym przedmiotem sporu było MSWiA.
      Chodzi po prostu o kontrolę nad resortami siłowymi, w tym nad służbami
      specjalnymi.
      Pytanie, które w tej sytuacji każdy sobie stawia, brzmi następująco: czy jest
      możliwe poprowadzenie tak gry z Platformą Obywatelską, aby przeprowadzić
      możliwie najbardziej skutecznie plany oczyszczenia Polski z korupcji? Odpowiedź
      brzmi: będzie niezwykle trudno. Jeśli zaplecze Platformy zdiagnozuje, że ich
      interesy są mocno zagrożone, doprowadzi do nowych wyborów. Na tych wyborach
      straci PO, wygra zaś SLD i Samoobrona. Ale interesy zaplecza PO pozostaną
      nienaruszone, a nikomu nie potrzeba tłumaczyć, że rachunek tu jest oczywisty -
      PO nie jest partią "dietetyków", ludzie ci nie żyją z diet poselskich. Dlatego
      przy przeprowadzeniu kalkulacji wybiorą kierunek optymalny. Doskonale zdaje
      sobie z tego sprawę D. Tusk. Proponuje on zatem PiS-owi odsunięcie A. Leppera i
      powrót do rozmów. Wtedy PiS byłoby skazane na PO i jej aroganckie warunki.
      Niektórzy analitycy prawicowi uważają, że nowe wybory przyniosą lepszy wynik
      dla prawicy. Mam wątpliwości, czy tak by się stało. Przyspieszone wybory przy
      olbrzymim rozczarowaniu społecznym przyniosłyby gigantyczną absencję
      (frekwencja co najwyżej lekko ponad 20 proc.), mobilizację elektoratu
      lewicowego i zmianę układu rządzącego.
      Od 1989 r. nie było porównywalnej szansy przeprowadzenia zmian w Polsce i długo
      takiej nie będzie. W sytuacji, gdy z antykomunistycznej prawicy wywodzi się
      zarówno prezydent, jak i premier, narzędzia do realizacji programu są
      olbrzymie. Aby tego dokonać, potrzeba niezwykłej mądrości, a zarazem
      umiejętności prowadzenia gry politycznej w sytuacjach nieraz skrajnych.
      Ewentualnego braku wykorzystania tej szansy wyborcy nie będą w stanie wybaczyć.

    • lijko Brak PD demokraci.pl w Sejmie to strata... 08.11.05, 00:10
      dla tego Sejmu, a jeszcze większa dla państwa. Brak ludzi wykształconych, z
      odpowiednim doświadczeniem dla tego gremium (a takich ta formacja posiada
      najwięcej), nie wróży niczego dobrego w najbliższej przyszłości. Jeszcze nie
      opadł kurz powyborczy, a już zwycięscy populiści, bez najmniejszej żenady
      odpowiadają, że to co mówili przed wyborami to była tylko gra wyborcza. Kłamstwo
      i obłuda jak widać są dzisiaj na porządku dziennym, nie są niczym szczególnie
      uwłaczającym.Z takimi cechami dzisiejszych sterników naszego państwa,zgadnijcie
      z ręką w czym się jutro obudzimy? Szukaj ręcznika kto żyw!
      • pan_buka Re: Brak PD demokraci.pl w Sejmie to strata... 08.11.05, 00:24
        Do lijko: może i masz rację, że szkoda... ale przegrali na własne życzenie.
        Gwoździem do trumny była Bochniarzowa, czyli ktoś, kto ni cholery nie pasował
        do tworzonego obrazu "partii inteligenckiej". O niebo większe szanse miałby
        Frasyniuk. Do tego dochodzi przedziwna, rozmemłana kampania wyborcza (bannery
        ze zdjęciami jakiś typów były przykładem antymarketingu).
        W każdym razie, z poparciem poniżej 3% nie dostaną zwrotu kosztów kampanii i
        chyba definitywnie znikają ze sceny. Szczerze mówiąc, jestem na nich bardziej
        wk...y niż zawiedziony wynikami wyborów.
    • b.6.1966 Re: Marcinkiewicz: deficyt nie przekroczy 30 mln 08.11.05, 21:54
      a ja w bierzacym roku, nie przekrocze czterdziestki!Tak, tak, Marcinkiewicz
      rozumie prawdy naturalne. A w grudniu spadnie snieg i bedziemy mieli zime.A pod
      rzadami pisu, wszystkim bedzie sie zylo tlusto i dostatnio. AMENT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka