Dodaj do ulubionych

UJ nie będzie oskarżycielem

04.12.05, 20:46
Brawo Rektor Musioł.

Nie dajmy się zwariowac i wciągnąć w gierki zadeklarowanych przeciwników
wyjaśniania przeszłości (celowo nie piszę - lustracji - na UJ dzieje się coś
zupełnie innego).

Rektor Musioł potwierdził tylko to, co było wcześniej wiadomo. UJ nie będzie
udawał, że nic się nie stało. Nie będzie zamiatał trupów przeszłości pod
dywan. Sprawę chce wyjaśnić.

Nikogo z pracy się nie wyrzuca, publicznie się nie oskarża, błotem nie
obrzuca. Prosi się tylko o wyjaśnienie co do swojej ew. współpracy z SB.

Ale oczywiście Pan Romanowski nie jest głupi ani naiwny. On o tym doskonale
wiedział już wcześniej. Pisząc swój histeryczny list, miał na celu jedno -
sabotowanie jakiegokolwiek rozliczenia z przeszłością.

Niech winni pozostaną anonimowi, a my ich zaocznie zozgrzeszmy. Za przeszłe, a
nawet przyszłe występki. Nowa ewangelia autorstwa środwiska GW. Nawet Jezus
nie był tak radykalny...
Obserwuj wątek
    • khmara Re: UJ 04.12.05, 22:05
      Gratuluję Panu Rektorowi Musiołowi rzeczowej i wyważonej postawy wobec rzekomo
      szalejącej na UJ lustracji i antylustracyjnej histerii, rozpętywanej przez
      niektóre media, z GW na czele. Może Pan Rektor będzie też pierwszym rektorem UJ,
      który spróbuje na podstawie ocalałych dokumentów wyjaśnić kwestię zwolnienia z
      pracy na podstawie prawa stanu wojennego dr. Józefa Wieczorka. Uzupełnienie luk
      w dokumentacji nie powinno nastręczać większych problemów - świadkowie jeszcze
      żyją, choć wychowanków Wieczorka rozniosło po świecie.
      • m635 Brawo Rektor! Hańba GW rozpętującej histerię! 04.12.05, 22:18
        Brawo Rektor Musioł! Wreszcie ktoś potrafił się przeciwstawić antylustracyjnej
        histerii GW. A jest to w Krakowie przejaw odwagi, zważywszy na siłę środowisk
        mających na sumieniu donoszenie SB na kolegów oraz ich kolegów, często tzw.
        pożytecznych idiotów.
        UJ to nie Wyborcza - niech się Michnik z Maleszką odczepią od Alma Mater!
        • ar.co Re: Brawo Rektor! Hańba GW rozpętującej histeri 05.12.05, 09:29
          "Alma Mater" jest wyrażeniem, które należy odmieniać. Jak nie znasz łaciny, to
          jej nie używaj, erudyto.
      • itakdalej.itakdalej Sprawa Wieczorka to papierek lakmusowy 04.12.05, 22:53
        Na UJ - nasz pierwszy uniwersytet - wszyscy patrzą. Prawda jest taka że to UJ
        ustala standardy na polskich uczelniach. Tak było ostatnio w przypadku
        profesorów-wieloetatowców.
        Sprawa Wieczorka jest głośna, pisali o niej w prasie wysokonakładowej m.in.
        prof. Węgleński i prof. Turski (wprawdzie w zupełnie różnym tonie) i już
        dojrzała do wyjaśnienia. Rektor UJ jako chłodny ścisły umysł powinien to
        dostrzegać i bez emocji - tak jak w sprawie lustracji - ją rozwiązać. A
        przynajmniej wypowiedzieć się. Na razie to tak wygląda, że na dr Wieczorek
        został skrzywdzony i człowieka o poważnym dorobku naukowym wyrzucono na bruk,
        bo ktoś z jego przełożonych miał takie widzimisię. Milczenie w tej sprawie
        oznacza aprobatę dla tego sposobu postępowania i dla ludzi stanu wojennego.
        Tacy na UJ, tak jak wszędzie, także byli. Ale może by już wreszcie przestali
        rządzić?
        Społeczność naukowa to wszystko obserwuje, a rozwiązania na UJ są modelowe,
        więc...
    • mk72 Re: UJ nie będzie oskarżycielem 04.12.05, 22:35
      To jeszcze przydałoby się opublikować list prof. Romanowskiego, albo podać do
      niego link, żeby każdy (zwłaszcza osoby spoza Krakowa) wiedział, czego dotyczy
      odpowiedź rektora UJ.
      • itd-gw link do listu Romanowskiego 05.12.05, 02:04
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3043297.html
        list jest dosc kuriozalny.

        Przy okazji pytanie do moralisty prof. Romanowskiego.
        Czy UJ jest pana pierwszym miejscem pracy czy tez Instytut Historii im. Tadeusza
        Manteuffla PAN, ktory znajduje sie w Warszawie.

        1. Jak Pan godzi prace w obu miejscach Panie oburzony moralisto?
        2. W ktore dni przebywa Pan w Warszawie, a w ktore w Krakowie?
    • sp25 Re: UJ nie będzie oskarżycielem 05.12.05, 10:31
      Panie Rektorze,
      Już lepiej!, a gdyby Pan odczekal jeszcze pare dni i pogonił swoje szare
      komórki, przeczytal historię św,Marii Magdaleny i św. Pawła, św. Piotra, i
      wielu wielu innych to może by Pan nie "zalecał", aby ludzie musieli dowodzić,
      że nie wielbładami. A może w normalnym kraju są takie instytucje, ktorych
      obowiązkiem jest przeproewadzenie dowodu o byciu wielbładem (nie jest nim IPN,
      ani B. Niemiec)Jesli brak Panu było o tym informacji, to można było skorzystać
      z prawników UJ, albo lepiej mając pod ręką prof Zolla i co za problem było
      jego zapytać, ktore to są?) Lepiej późno niż wcale, bo to należało zrobić przed
      konferencja prasową. I jeszcze pytanie; czy jest Pan pewien że
      wszyscy "kolegianci" byli z Panem jednomyśni w odpowiedz nA "list" znakomitego
      profesora UJ? Zapisuje Pan trwałą kartę UJ obok prof Karasia.
      • avin Re: UJ nie będzie oskarżycielem 05.12.05, 15:14
        Ogolnikowa odpowiedz rektora na konkretne zarzuty Romanowskiego jest niestety
        malo zadowalajaca. Jesli prasa dokonala deformacji jego (Musola) wypowiedzi to
        powinien wskazac, ktore z zarzutow Romanowskiego sa wynikiem blednej oceny
        mediow. Romanowski dobitnie twierdzi , ze rektor zle zrozumial swoja role i
        dolaczyl do nagonki , ze jego decyzje nie maja oparcie w obowiazujacym w
        Polsce prawie. Intencja Romanowskiego bylo ,jak sadze, glownie respektowanie
        porzadku prawnego a obrona ewentualnych konfidentow to produkt uboczny.
        Domaganie sie przez rektora by ludzie z listy pani Niemiec okreslili swoj
        status jest rowniez jakims karkolomnym absurdem, bowiem kazda z zatrudnionych
        osob ma ow status okreslony umowa o prace i gwarantowany prawm.
        • flamengista to Romanowski histerycznie zareagował... 05.12.05, 17:13
          oskarżając rektora Musioła o rozpętanie lustracyjnej nagonki.

          Tymczasem nic takiego nie ma miejsca, jak grzecznie informuje rektor Musioł.
          Dodam, że bardzo nieuprzejmy ton listu Romanowskiego kontrastuje z wyważoną
          odpowiedzią JM.

          Rektor Musioł uprzejmie wyjaśnił, jak zajął się sprawą listy 21 agentów z GP.
          Listy, co do której nie wolno było przejść obojętnie - i tu różni się on
          poglądami z senatorem Romanowskim.

          Ten chciałby udawać, ze problemu jak nie było, tak nie ma. Może i byli jacyć
          agenci, ale należy im na wszelki wypadek przebaczyć, nawet jeśli o to sami nie
          proszą. Siedzieć cicho i zapomnieć o wstydliwej przeszłości.

          Tyle że - Panie Romanowski - to nie peryferialna Szkoła Zawodowa w Pipidówie,
          gdzie takie praktyki są na porządku dziennym. To najbardziej prestiżowa uczelnia
          w Polsce, która wyznacza standardy moralne całej społeczności akademickiej w
          Polsce. Nie można było tego tak zostawić.
          • qpalzm Re: to Romanowski histerycznie zareagował... 05.12.05, 22:33
            Omija pan uparcie podstawowy zarzut profesora Romanowskiego, że nie jest
            obowiązkiem obwinianego dowodzić swojej niewinności, a obowiązkiem
            oskarżającego dowieść winę. Tę zasadniczą kwestię praworządności topi pan
            niustannie w sosie napuszonych, moralizatorskich sformułowań o wyznaczaniu
            standardów itp. UJ już dwano niczego nie wyznacza, a w naukach stosowanych
            dorobek tej uczelni jest zgoła mizerny. Została tylko pycha i zadęcie.
            Ton listu prof. Romanowskiego nie jest ani uprzejmy, ani nieuprzejmy, ale
            rzeczowy i stanowczy. Być może w drobnomieszczńskim Krakówku na pierwszym
            miejscu stawiane są dusery, ale obyczajowość tę proszę zatrzymać sobie na
            imieniny u cioci, a nie narzucać jej forum dyskusyjnemu.
            • flamengista ale tu wątpliwości nie ma! 06.12.05, 19:34
              Na liście Pani Niemiec jest 21 agentów - czy inaczej pisząc, Tajnych
              Współpracowników Służby Bezpieczeństwa PRL-u. Nie ma wątpliwości co do tego, ze
              ludzie ci współpracowali (casus dr. Kuci to było niedopatrzenie - faktycznie
              Kucia donosił, ale nie ten - to popularne nazwisko, zbieżność imienia i nazwiska
              to czysty przypadek).

              Tak więc to Pan Romanowski mąci, nie ja. Od tych 5 obecnych pracowników UJ nie
              oczekuje się, że będą dowodzić swojej niewinności. Bo takiej możliwości raczej
              nie ma (jak twierdzą historycy, materiały IPN są w 99% wiarygodne, o pomyłce nie
              może być mowy).

              Od nich oczekuje się wytłumaczenia, jak do tej współpracy doszło! A to
              zasadnicza różnica.

              Przy czym nie wyrzuca się ich z pracy, nie eskomunikuje, nie pali na stosie.
              Prosi się tylko: "skoro 20-30 lat temu donosiłeś na swoich koelgów - to teraz
              nam powiedz - dlaczego?". Może powody są całkiem zrozumiałe - ten ktoś był
              zastraszany, był w sytuacji bez wyjścia. W takich wypadkach łatwo człowiekowi
              wybaczyć błąd.

              Jednak część osób, jak np. osławiony redaktor Maleszka, robili to dla pieniędzy,
              zdradzając w obrzydliwy sposób najbliższych przyjaciół. Dla takich ludzi nie
              powinno być miejsca na UJ. Takie jest moje zdanie.
    • flamengista czemu ta odpowiedź tak schowana? 05.12.05, 15:02
      Link do listu Pana Romanowskiego na pierwszej stronie internetowej Gazety Wyborczej.

      Odnośnika do odpowiedzi rektora Musioła nie ma nigdzie.

      Czy rektor Musioł jest mniej ważną osobą od Romanowskiego? A może po prostu jego
      list nie był taki, jaki redakcja GW by sobie życzyła?

      Porządna gazeta szanuje tych, którzy mają inne zdanie od redakcji. Ale GW już
      dawno przestała być porządną gazetą, niestety.
      • qpalzm Re: czemu ta odpowiedź tak schowana? 05.12.05, 22:35
        > Ale GW już
        > dawno przestała być porządną gazetą, niestety.

        Tak, jak UJ już dawno przestał wyznaczać standardy naukowe i moralne.
        • flamengista co w żadnym stopniu GW nie usprawiedliwia 06.12.05, 19:41
          Argument podobny do tego, jak w PRL-u.

          "Nie mamy wolnych wyborów"
          "A w Ameryce biją Murzynów"

          Też tak potrafię...
    • j.ang Re: UJ nie będzie oskarżycielem 05.12.05, 16:45
      Niestety, rektor Musioł nie udzielił odpowiedzi na pytania prof. Romanowskiego.
      W takim razie ocena z tego egzaminu:
      niedostateczny.
      • flamengista udzielił, ale niewygodną dla GW 05.12.05, 17:07
        i dlatego jest ona tak głęboko schowana.
      • khmara Odpowiedzieć rzeczowo na demagogiczne pytania? 05.12.05, 18:31
        Ciekawe, jak rektor miał wyjaśnić panu Romanowskiemu, że wysłanie 5 osób na
        urlop naukowy nie spowoduje żadnych perturbacji w pracy dydaktycznej
        uniwersytetu? Policzyć, jaki to jest promil zatrudnionych? Profesor i członek
        rady wydziału sam na to nie wpadł?
        • qpalzm Re: Odpowiedzieć rzeczowo na demagogiczne pytania 05.12.05, 22:37
          A na jakiej podstawie rektor Musioł chce wysłać przymusowo tych ludzi na
          urlopy? Może "ze względu na zły stan zdrowia na własną prośbę"? PRL się
          kłania ...
          • khmara Re: Odpowiedzieć rzeczowo na demagogiczne pytania 05.12.05, 23:52
            Dla mnie urlop naukowy jest jednak przywilejem...
            A swoją drogą, czy rzeczywiście lepiej, żeby w obecnej atmosferze skandalu i
            medialnej histerii normalnie odbywali zajęcia i pełnili inne obowiązki?
            • qpalzm Re: Odpowiedzieć rzeczowo na demagogiczne pytania 06.12.05, 11:45
              I jedno i drugie to kwestia dyskusyjna. Owszem, urlop naukowy jest przywilejem,
              kiedy chodzi rzeczywiście o poświęcenie się nauce, a nie przymusową "odstawkę".
              W tym drugim przypadku jest represją i hipokryzją władzy uczelnianej.
              Podobnie z "atmosferą skandalu"; można albo jej ulec, potwierdzając niejako
              swoją winę albo też dumnie ją przetrwać, jeśli jest się niewinnym.
              Nie przesądzam bynajmniej sprawy merytorycznie, tylko piszę o okolicznościach i
              obyczajach.
              • khmara Re: Odpowiedzieć rzeczowo na demagogiczne pytania 06.12.05, 14:58
                Myślę, że to bardzo ambicjonalne podejście do sprawy.
                Przecież nikt nie zabrania pracownikowi przebywającemu na urlopie siódemkowym
                pojawiać się na uczelni, uczestniczyć w posiedzeniach rady wydziału itp.
              • flamengista kwestię "niewinności" rozstrzygnął już IPN 06.12.05, 19:39
                Ci ludzie, których chce urlopować rektor Musioł, byli bezsprzecznie TW w czasach
                PRL-u.

                tak więc zdanie:
                "Podobnie z "atmosferą skandalu"; można albo jej ulec, potwierdzając niejako
                swoją winę albo też dumnie ją przetrwać, jeśli jest się niewinnym".
                nie ma w tej sytuacji sensu.

                "Dumne przetrwanie" wogóle nie wchodzi w grę. Osoby te mogą, owszem, udawać że
                nic sie nie stało. Nie stosować się do zaleceń rektora (bo nie muszą!). Tylko że
                będzie to wielce znaczące milczenie...

                Jedyne HONOROWE i zgodne ze standardami akademickimi zachowanie, to uczciwe
                wytłumaczenie, jak do współpracy z SB doszło. Może się okazać (tak pewnie jest w
                większości wypadków), że współpraca ta miałą incydentalny charakter, taki
                naukowiec nikomu nie zaszkodził, a do współpracy został przymuszony. Niemniej
                sprawę TRZEBA wyjaśnić.
                • qpalzm Re: kwestię "niewinności" rozstrzygnął już IPN 06.12.05, 23:06
                  Po pierwsze IPN nie ma żadnych uprawnień do orzekania o winie, może być
                  najwyżej stroną procesową, podobnie jak prokuratura, o ile oczywiście ma
                  podstawę prawną do oskarżenia.
                  Po drugie w ogóle nie bierzesz pod uwagę faktu, że jest w Polsce wcale niemało
                  osób, które współpracy z SB bynajmniej nie traktują jako coś nagannego, a
                  uważają ją wręcz za obywatelski obowiązek. Podobnie jak ci, którzy taki
                  obowiązek odczuwają dziś w stosunku do ABW.
                  Sam znam takich, którzy uważają PRL za państwo bardziej sprawiedliwe niż RP i
                  wcale nie wstydzą się swojego zaangażowania na rzecz ówczesnego ustroju oraz
                  kooperacji z władzami PRL. W ich przekonaniu wielu ludzi, gloryfikowanych dziś
                  za swoje działania opozycyjne wobec władz PRL, rzeczywiście zagrażało
                  porządkowi i stabilności ówczesnego państwa i słusznie było "pod obserwacją".
                  Dla tych ludzi, którzy przecież są równoprawnymi co i ty obywatelami, nie jest
                  bynajmniej oczywiste, że współpracownik SB powinien się wstydzić, kajać i
                  podawać do dymisji, ani nawet publicznie tłumaczyć. To, że w mediach obowiązuje
                  powszechnie tylko jeden punkt widzenia rzeczywistości PRL nie znaczy wcale, że
                  jest on udziałem przygniatającej części społeczeństwa, zaś punkt widzenia
                  odmienny - pomijalnym marginesem. Gdyby wybory do Sejmu odbywały się wyłącznie
                  wśród internautów, partią rządzącą byłaby UPR, która w praktyce zdobywa ok. 1,5
                  proc. głosów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka