eva15
14.12.05, 01:15
Teksty Radziwinowicza są jakby żywcem z KGB czasów Stalina - ta poetyka lufy
przy skroni, ta rosyjska ruletka na dnie morza... Piękne. I ten zdrajca
własnego narodu, Schwarzcharakter Schroerder, który myśli, że będzie miał
wolną rękę w swej działalności opozycyjnej przeciw Angeli Merkel.
Nie pojął jeszcze ten sprzedawczyk, że to w połowie jego WŁASNY koalicyjny
rząd. Nie zna polskiego nieszczęśnik, to nie wie, o co chodzi. Gdyby się
chował na mądrej GW to by się rychło rzucił się Putinowi do gardła, ropę
dałby Chodorkowskiemu i Texacco, a gaz darmo Ukrainie, bo jej się należy.