Dodaj do ulubionych

ELEKTRONICZNA KONTROLA

27.12.05, 03:03
W głowie kłębią się nam myśli, których nie chcemy. Męczą nas uporczywe i
irytujące migreny. Nie czujemy się swobodnie. Otóż jest możliwe, że nie
jesteśmy sobą. Nasz umysł może być przez kogoś zdalnie sterowany.

JAK NA CZŁOWIEKA DZIAŁAJĄ FALE ELEKTROMAGNETYCZNE?
Nasz system nerwowy pracuje w zakresie niskich częstotliwości na falach o
centymetrowej długości. Za pomocą tych częstotliwości włókna nerwowe
przenoszą wrażenie bólu, uczucie głodu, zmęczenia, mdłości, poczucie
równowagi itp. Jeśli na naturalne sygnały generowane w ciele nałoży się
sztuczne sygnały przesyłane w formie centymetrowych fal, do mózgu może
dotrzeć informacja np. że trzęsie się ziemia, albo że dzieje się coś złego i
trzeba w panice uciekać. Nasza świadomość złudzenie przyjmie za rzeczywistość.



Od lat napływają doniesienia mówiące, że rzą¬dy niektórych państw
zaangażowane są w ba¬dania i opracowanie skomplikowanych tech¬nologii
umożliwiających bezpośredni wpływ na umysł człowieka. Celem tych badań jest
uzyskanie nowych „bezpiecznych" broni oraz rozwijanie nowatorskich strategii
wojskowych. Istnieją jednak uzasadnione obawy, że tech¬nologia ta będzie
niewłaściwie stosowana. Broń bowiem może służyć nie tylko do celów
wojskowych, ale także do ingerowania w stre¬fy życia społecznego. Kto bowiem
posiada kontrolę nad tą technologią, może mieć bez¬pośredni wpływ na umysły
wszystkich ludzi na świecie. Nic więc dziwnego, ze badania otacza się wielką
tajemnicą.
Pierwsi byli naziści
Technologia kontroli umysłów ma długą histo¬rię i równie długi okres
zaprzeczania jej istnie¬niu. Już niemieccy naziści rozpoczęli poważne naukowe
badania nad możliwością kontrolo¬wania umysłów za pomocą traumatycznych
przeżyć. Josef Mengele, zwany „Aniołem Śmierci", przeprowadzał takie badania
na bez¬bronnych ofiarach obozów koncentracyjnych. W japońskich obozach
jenieckich (i nie tylko tam) doprowadzano ludzi do szaleństwa po¬przez
stosowanie psychologicznych manipula¬cji. Ale wszystkie te techniki wymagały
mnóstwa czasu i nie zawsze dawały oczekiwane re¬zultaty. Politykom i
wojskowym marzyła się broń, która wpływałaby na myśli ludzi za jed¬nym
naciśnięciem guziczka. A to oznaczało za¬jęcie się falami
elektromagnetycznymi.
Po II wojnie światowej technologia ta zaczꬳa się gwałtownie rozwijać.
Wschód i Zachód konkurowały w tajnym wyścigu w pracy nad bronią
elektromagnetyczną. Dopiero teraz na światło dzienne zaczynają wypływać
niektó¬re szczegóły badań. Na przykład Denis LeBihan, członek Francuskiej
Komisji Energii Ato¬mowej, powiedział publicznie, że techniki mo¬delowania
procesów mózgowych osiągnęły ta¬ki etap, na którym „jesteśmy niemal zdolni do
czytania ludzkich myśli". Inny naukowiec, Jean-Pierre Changeux, neurolog z
Instytutu Pa¬steura oświadczył, że: „chociaż niezbędny do tego celu sprzęt
jest wysoce specjalistyczny, niedługo stanie się powszechnie dostępny i
bę¬dzie można używać go na odległość. Otwiera to drogę do takich nadużyć, jak
wkraczanie w dziedzinę osobistej prywatności, kontrolo¬wanie zachowań i
pranie mózgu".
Ciche dźwięki
Technologia nosząca skrótową nazwę SSSS (Silent Sound Spread Spectrum -
Poszerzone Spektrum Cichego Dźwięku) została opraco¬wana przez Amerykanina,
dra Olivera Lowery
i opisana w patencie nr 5159703. W patencie sposób ten nazywa się „niemym
porozumie¬waniem". W skrócie chodzi o to, że naukowcy wykorzystując
komputery, potrafią rozpoznać częstotliwości fal mózgowych człowieka
doty¬czące określonych emocji. System SSSS umoż¬liwia nagranie owych bardzo
niskich lub wyso¬kich częstotliwości, a także odpowiednią ich zmianę - np.
uczucie niezadowolenia zmienia na satysfakcję, czy odwrotnie - a potem za
pomocą dźwięków lub wibracji „zaindukowanie" (wzbudzenie) ich w mózgu
człowieka poprzez słuchawki, głośniki itp. Takie zmody¬fikowane fale można
zapisać na płycie, by od¬twarzać je wielokrotnie. Naturalnie, owe ciche

dźwięki mogą być ukryte w zwykłej muzyce, gdyż są niesłyszalne dla naszych
uszu.
Już odczytujemy myśli!
Inna technika to Zdalne Monitorowanie Neu¬ronowe. Pozwala ona nie tylko
odczytywać myśli, ale także je przekazywać. W jaki sposób?
Wszystko, co przewodzi prąd elektryczny wytwarza pole magnetyczne o
charaktery¬stycznych cechach. Każdego z nas otacza pole bioelektryczne.
Wytworzone jest ono przez re¬akcje elektryczne zachodzące wewnątrz nasze¬go
ciała, np. przez fale mózgowe. Zaawanso¬wane technicznie urządzenia są w
stanie zloka¬lizować takie pole i odczytać elektryczną dzia¬łalność mózgu
nawet z dużej odległości. Uzy¬skane w ten sposób dane przetwarza kompu¬ter.
Informacja może być przesłana do ośrodka słuchu w mózgu, wywołując
wrażenie „słysze¬nia gtosów". Można też przesłać obrazy do mózgu śpiącej
osoby, wywołując określone sny. Tą metodą da się nawet zmieniać nastro¬je,
sposób percepcji, a także przejąć kontrolę nad aktywnością ruchową danej
osoby.
W Japonii można już kupić sprzęt do odczy¬tu pola bioelektrycznego. W
sprzedaży są tele¬wizory sterowane „siłą woli". Człowiek siedzą¬cy przed
ekranem nakłada na głowę urządze¬nie z elektrodami, które mocuje się do
czaszki. Elektrody te odczytują elektryczną działalność mózgu, co pozwala
sterować telewizorem za pomocą myśli.
Zniewalanie mikrofalami
Syntetyczna telepatia to termin używany do określenia techniki
wprowadzania do czyjegoś umysłu stów, myśli i poglądów za pomocą pewnego
rodzaju elektroma¬gnetycznego nadajnika, podobnego do radiowej lub
telewizyjnej stacji nadawczej, z tym, że działającego w zakresie pasma
mikrofalowego.
W 1961 roku Allen Frey, biolog i specjalista w zakresie inżynierii
psychologicznej odkrył, że człowiek może słyszeć mikrofale. Ludzie wystawieni
na działanie promieni mikrofalowych o częstotliwości od 1310 do 2982 MHz i
średnim natężeniu od 0,4 do 2 mW/cm2 odbierają wrażenia foniczne w postaci
dźwięków przypominających brzę¬czenie lub pukanie, które pojawia się w
okoli¬cach tyłu głowy. Opierając się na badaniach Freya stwierdzono, że za
pomocą odpowied¬nio modulowanych mikrofal można przekazy¬wać całe słowa
wprost do mózgu odbiorcy.
W psychotronicznej wojnie prowadzonej z zastosowaniem modulowanych mikrofal
nie trzeba zabijać żołnierzy, wystarczy obezwład¬nić ich poprzez zakłócenie
stanu równowagi lub zdolności logicznego myślenia. Cały naród
można by stopniowo podporządkować psy¬chicznie za pomocą długoterminowego
napromieniowywania go modulowanymi mikrofala¬mi. Kiedy ochota do obrony i
zdolność oporu zostaną zniwelowane, wystarczą już tylko poli¬tyczne
negocjacje do uzależnienia podbitego w ten sposób narodu.
Cywilizacja schizofreników
Jakie są granice możliwości manipulowania umysłem? Kolejnym krokiem może być
wpro¬wadzenie tej technologii do łączności sateli¬tarnej. A co się stanie,
kiedy dojdzie do sytu¬acji, gdy dwa kraje walczące ze sobą będą emitowały na
tym samym terenie sprzeczne ze sobą przekazy? Czy mieszkańców czeka wtedy
schizofrenia, czy może jeszcze coś gorszego?
Wizja Georga Orwella, angielskiego pisarza, który w powieści „Rok 1984"
opisuje totalitar¬ne społeczeństwo poddane stałemu nadzoro¬wi, gdzie nawet
najbardziej intymnych myśli nie można ukryć przed władzą, nie jest aż tak
odległa. Jednostki niepodporządkowanie obo¬wiązującym regułom zostaną
najpierw zidenty¬fikowane przy zastosowaniu techniki elektro¬nicznej.
Następnie sklasyfikowane i poddane wyrafinowanym komputerowym metodom
stymulacji osobowości. Wszczepi się im pożą¬dane wzorce zachowań. W razie
potrzeby usu¬nie się z ich pamięci niepotrzebne wspomnie¬nia, zastępując je
now
Obserwuj wątek
    • p.s.j Re: ELEKTRONICZNA KONTROLA 27.12.05, 10:31
      Sprzęt o nazwie kodowej "Ssss" musi być podstępny jak wąż :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka